Skip to main content

Full text of "Akty powstania Kociuszki ; Protokóy i dzienniki Rady Zastpczej Tymczasowej i Rady Najwyszej Narodowej"

See other formats


UNIYERSITY  OF  TORONTO 
LIBRARY 


purchased  from  the 
FORD  FOUNDATION  GRANT 

EAST  EUROPEAN  STUDIES 


w 


AKTY 


POWSTANIA  KOŚCIUSZKI 


WYDALI 


SZYMON  ASKENAZY  I  WŁODZ.  DZWONKO WSKI 


TOM  I 


KRAKÓW 
NAKŁADEM  AKADKMJI  UMIEJĘTNOŚCI 

SKŁAD  Ol/>WNy  W  KSIF^GAHNI  (i.  UKBETłINKKA  I  SPÓŁKI  W  KRAKOWIE^ 
GKBKTHNEKA  I  WOLFFA  W  WARSZAWIE 

1918. 


PROTOKOŁY 
I  DZIENNIKI 

RADY  ZASTĘPCZEJ  TYMCZASOWEJ 
I  RADY  NAJWYŻSZEJ  NARODOWEJ 


CZĘŚĆ  I 


KRAKÓW 
NAKŁADEM  AKADEMJI  UMIEJĘTNOŚCI 

SKŁAD  GŁÓWNY  W  KSIĘGARNI  G.  GEBETHNERA  I  SPÓŁKI  W  KRAKOWIE, 
GEBETHNERA  I  WOLFFA  W  WARSZAWIE 

1918. 


Cl 


MAR  żi  4 1976 


Drukarnia  Uriiweriytetu  Jagiellońtkiegn  w  Krakowie  pod  zarządem  .1.  Filipowskiogo. 


PRZEDU^OWA. 

Insurekcya  Kościuszki  nie  mogJa  uratować  państwa,  lecz  w  pe- 
wnem  znaczeniu  ocaliJa  naród  polski.  Ocaliła  mianowicie  od  biernego 
rozkładu  i  do  dalszego  czynnego  uzdatniła  rozwoju  pratwórczy  instynkt 
zbiorowej  jednoty,  odrębności,  niepodległości.  Z  rumowisk  Rz pitej 
uniosła,  wcieliła  i  przekazała  tę  samozachowawczą  moc  odporną,  którą 
naród  w  stuletniej  odtąd  twardej  wyżył  walce  i  żyć  będzie  wiecznie. 
Bez  sprawy  insurekcyjnej  nie  byłoby  legionowej,  książęco  -  warszaw- 
skiej, rewolucyjno- listopadowej.  Bez  naczelnika  Kościuszki  nie  byłoby 
pełnego  ks.  Józefa,  Dąbrowskiego,  Czartoryskiego,  ani  nawet  Mickie- 
wicza. To  byłyby  braki  wręcz  nie  do  pomyślenia.  Insurekcya,  bez  której 
nie  jest  do  pomyślenia  wzrost  porozbiorowy,  ani  byt  dzisiejszy  i  przyszły 
narodu,  winna  zapewne  ulegać  ścisłej  krytyce  w  szczegółach,  lecz 
w  samej  swej  istocie  musi  być  uznaną  za  rdzenny  pierwiastek  gene- 
tyczny, za  nieodbity,  niewzruszony,  nietykalny  składnik  dziejów  na- 
rodowych. -^ 

Powstanie  Kościuszki  pod  względem  org^izacyjnym  zgoła  swo-  ! 
istą  poszło  drogą.  Związek  barski  ku  wyzwoleniu  od  Rosyi,  jak  nie- 
gdyś tyszowiecki  od  Szweda,  poszedł  utartym  szlakiem  konfederackira. 
Ale  odtąd  konfederacye,  zniesione  zresztą  przez  konfederacyjny  sejm 
wielki,  zupełnym  stały  się  anachronizmem.  Wprawdzie  później  jeszcze 
spróbuje  emigracya  tworzyć  konfederacye  krakowską  1796,  albo  wo- 
łoską 1797  r.  Spróbuje  Dąbrowski  pomocniczej  konfederacyi  wojsko- 
wej w  powstaniu  wielko polskiem  1806,  a  władze  warszawskie  — 
walnej  konfederacyi  politycznej  za  wyprawy  moskiewskiej  1812  r. 
Jednak  wszystkie  te  próby  chybią,  gdyż  sama  forma  czysto  szlache- 
cka już  się  doszczętnie  przeżyła.  Zasługą  jest  insurekcyi  ominięcie 
tego  przeżytku. 

Była,  poza  konfederacką,  inna,  bliższa  powstania,  droga  sejmowa. 
Obierze  ją  w  następstwie  rząd  powstańczy  listopadowy,  który,  wedle 
wyrażenia  Lelewela,  »zwołał  sejm  dla  odgadnienia  rewolucyi<,  t.  j. 
dla  orzeczenia,  w  trzy   tygodnie  po  jej    wybuchu,  czy    jest   narodową, 


VI 

dla  nadania  jej  ex  post  sankcyi.  Choć  nie  okaże  się  to  wtedy 
w  skutkach  szczęśliwem,  będzie  przecie  praktycznie  o  tyle  dogodnem, 
że  ówczesny  sejm  przedrewolucyjny  1830  r.,  w  osobie  głównych  swych 
przywódców,  byt  anticipative  w  zgodzie  z  rewolucyą.  Owóż  w  r. 
1794  położenie  było  inne.  Sejm  wielki  nie  utożsamiał  się  z  insurekcyą, 
ani  Ona  z  nim.  Marszałek  Małachowski  wprost  odmówił  w  niej  udziału. 
Większość  posłów,  o  ile  podobnież  nie  uchyliła  się  od  niej  całkowicie, 
uczestniczyła  w  niej  tylko  połowicznie,  nie  kierowniczo.  Nawet  Czar- 
toryscy, popierając  Kościuszkę  przeważnie  pod  kątem  taktycznym  i 
głównie  przez  kobiety,  sami  pozostali  na  uboczu;  powstrzymali  też  od 
udziału  w  insurekcyi  wydzierającego  się  do  niej  młodego  ks.  Adama, 
późniejszą  głowę  powstania  listopadowego.  Wpływały  tu  ujemnie,  dzie- 
ląco,  pewne  zasadnicze  różnice  między  reformatorskiem  dziełem  sej- 
mowem  a  rewolucyjnem  kościuszkowskiem.  Wpływał  również  odstra- 
szająco spółczesny  widok  wielkiej  rewolucyi  francuskiej,  jeszcze  mili- 
tarnie nie  skonsolidowanej  bynajmniej  stanowczem  nazewnątrz  zwy- 
cięstwem, a  już  tymczasem  politycznie  i  społecznie  skroś  wywrotowej 
nawewnątrz,  w  dziedzinie  stanowej  i  agrarnej,  jednej  ledwo  tkniętej, 
{drugiej  zgoła  nietkniętej  w  Polsce  przez  sejm  czteroletni. 

Ze  swej  strony  Kościuszko,  pomimo  przeciwnych  pozorów,  w  grun- 
cie rzeczy  nie  solidaryzował  się  spełna  z  tym  sejmem,  tak  bardzo 
z  ducha  i  konieczności  kompromisowym.  Nie  poprzestając  też  na  sej- 
mowym kompromisie,  chciał  on  dużo  więcej  uczynić  dla  dobrobytu, 
wolności  i  równości  ludu  polskiego.  Był  pod  silnym  wpływem 
znanych  sobie  z  dawniejszych  postrzeżeń  wzorów  ludo  władczych  ame- 
rykańskich, a  w  pewnej  mierze  również  oglądanych  świeżo  przez 
siebie  wzorów  rewolucyjnych  francuskich.  Ustawę  majową,  choć  sam 
bronił  jej  orężnie,  uznawał  przecie  za  niedostateczną  i  nie  chciał  wzna- 
wiać jej  insurekcyjnie.  Liczył  się  też  poniekąd  z  nieprzychylnym  do 
niej  stosunkiem  rewolucyi  francuskiej.  Liczył  się  także  z  dekretem 
konwencyi  paryskiej,  uzależniającym  posiłki  francuskie  od  istotnego 
wyzwolenia  prostego  ludu.  a  nawet  przepisującym  z  góry  formę  re- 
publikańsko -  demokratyczną  rządów  tymczasowych  każdej,  posiłko- 
wanej przez  Francyę,  rewolucyi  obcej,  tedy  i  polskiej.  Podejmując 
nowożytną,  powszechną  insurekcyę  narodową,  wyrzekał  się  Kościuszko 
reasuracyi  szlacheckiego  sejmu.  Pomijał  on  też  ów  sejm  nietylko  na 
czas  powstania,  lecz  na  zawsze,  uznając  go  zasadniczo  nie  za  odro- 
l^czony,  lecz  za  zga.sły.  ^W  akcie  powstańczym  i  w  urządzeniu  rady 
^najwyższej  narodowej  przewidywał,  po  ostatecznem  wyzwoleniu  kraju, 
zwołanie  nowego  walnego  sejmu  ustawodawczego,  opartego  na  całkiem 
nowej,  niezawodnie   szerszej    bez   porównania,    podstawie    wyborczej. 


w  tym  punkcie  wytycznym,  w  zerwaniu  z  prawno-politycznym  cen- 
zusem szlacheckiej  Rzpltej,  było  piętno  rewolucyjne  negatywnej  po- 
stawy Kościuszki  względem  sejmu  wielkiego.  Podobnież  i  w  następnej j 
jeszcze  dobie  emigracyjno-legionowej,  gdy  umiarkowańsze  żywioiy  wy- 
chodźcze będą  powracały  do  myśli  zwołania  tegoż  sejmu  czteroletniego, 
jako  jedynej,  wciąż  prawnie  istniejącej,  reprezentacyi  narodowej, 
choćby  do  Włoch  i  w  ułamkowym  bodaj  składzie,  żywioły  skraj  niej- 
sze  będą  natomiast  stanowczo  tej  myśli  przeciwne,  a  wraz  z  niemi 
sam  były  naczelnik,  emigrant  Kościuszko. 

Uchylenie  sejmu  stwarzało  jednak  dla  insurekcyi  warunki  pod 
pewnym  względem  wyjątkowo  trudne.  W  powstaniu  amerykańskiem 
kongres  drugiego  powołania,  który  obrał  Washingtona  wodzem  na- 
czelnym, i  trzeciego  powołania,  który  ogłosił  deklaracyę  niepodległości, 
praktycznie  i  ustawowo  łącząc  skonfederowane  stany,  były  źródłem 
i  wcieleniem  zwierzchniczej  władzy  powstańczej.  Nawet  w  spółczesnej 
Francyi  rewolucyjnej  dyktatorski  w  istocie  komitet  ocalenia  publicz- 
nego był  bądźcobądź  tylko  komisyą  parlamentarną,  jedną  z  dwu- 
dziestu paru  komisyi  sejmowych  konwencyi,  był  jej  emanacyą.  Takie 
oparcie  o  wielkie,  wyszłe  z  wyborów  narodowych,  ciała  reprezenta- 
cyjne umacniało  znakomicie  władzę  naczelniczą  w  czynnej  walce 
wyzwoleńczej.  Kościuszko  był  takiego  oparcia  pozbawionym.  Był  on 
natomiast  w  położeniu  tem  trudniejszera,  wziąwszy  zrazu  naczelnictwo 
nie  tyle  spisku  i  związku  obywatelskiego,  ile  wojskowego.  Insurekcya, 
jak  potem  powstanie  listopadowe,  była  w  swem  poczęciu  i  akcyi  ru- 
chem przedewszystkiem  wojskowym.  W  obu  wypadkach  szło  nasam- 
przód  o  naglące  uratowanie  wojska,  zagrożonego  w  1794  r.  redukcyą, 
jak  w  1830  wyprawą  przeciw  Francyi.  Lecz  właśnie  dlatego  Kościuszko, 
nierównie  mniej  jeszcze  wówczas  znany  śród  cywilności,  niż  w  wojsku, 
a  mając  akcyę  wojskową  podnieść  do  miary  narodowej,  nie  mógł  jąć 
się  poprostu  absolutnej  dyktatury  osobistej.  Nie  odpowiadałoby  to 
zresztą,  ze  względów  zarówno  rzeczowych  jak  osobistych,  intencyom 
Potockiego  i  Kołłątaja,  głównych  jego  doradców  a  właściwie  kierowni- 
ków. Ostatecznie,  pod  bezpośrednim  naciskiem  wypadków,  obrano  spo- 
sobem środkującym  formę  tymczasowej  rady  narodowej.  Tkwiły  w  tem 
pewne  echa  rad  konfederackich,  a  nawet  byłej  rady  nieustającej, 
która,  jak  projektowano  na  sejmie  grodzieńskim,  miała  zostać  wzno- 
wioną pod  nazwą  rady  najwyższej  narodowej  (conseil  supremę  na- 
tional).  Tkwiły  także  skądinąd  pewne  odgłosy  instytucyi,  zaprowadzo- 
nej we  Francyi  wnet  po  obaleniu  tronu,  a  z  którą  miał  do  czynienia  Ko- 
ściuszko za  swego  ówczesnego  w  rewolucyjnym  Paryżu  pobytu,  rady 
wykonawczej    tymczasowej    (conseil   executif   provisoire).    Ten   system 


vin 

rad  insurekcyjnych,  wraz  podrzędnych  i  spółrzędnych  władzy  naczel- 
niczej,  okazał  w  praktyce  niedogodności  poważne.  Był  też  w  następ- 
stwie uznany  za  niewłaściwy  przez  samego  Kościuszkę.  Kiedy  byty 
naczelnik,  w  kilka  lat  po  upadku  insurekcyi,  planować  będzie  nowe 
powszechne  powstanie,  umyśli  on  tym  razem  stanąć  na  czele  wprost 
z  pełną,  wzorem  rzymskim,  dyktaturą,  mając  pod  sobą  rząd  tymcza- 
sowy, ulepszony  wzorem  amerykańskim,  w  kształcie  i  pod  nazwą 
kongresu. 

Zarówno  rola  naczelna  Kościuszki,  jak  i  całe  dzieło  insurek- 
cyjne,  zależnie  od  stosowanego  kryteryum  porównawczego,  rozlicznej 
podlegało  ocenie.  Co  się  osoby  Kościuszki  jako  naczelnika  tycze,  to 
w  niejakim  stopniu  musiał  on  oczywiście  tracić  na  porównaniu  z  po- 
tężnemi  postaciami  wodzów  dawnej  Polski,  Żółkiewskich  czy  Batorych, 
albo  znów  spółczesnej  Francyi,  Hochów  czy  Napoleonów.  Rzeczą  też 
jest  krytyki  przedmiotowej  ustrzedz  narodową  dla  naczelnika  czułość 
od  przesadnego  zaślepienia,  od  przecenienia  psychicznych  grsnic  jego 
indywidualności  dziejowej.  Ale  i  nie  doceniać  go  nie  należy.  Pomimo 
zawisłości  swojej  od  wpływów  postronnych,  od  magnackiej  życzli- 
wości Czartoryskich  lub  Zamoyskich,  od  przeważających  natchnień 
Kołłątaja  lub  Potockiego,  zawszeć,  nawet  ulegając  im,  Kościuszko  głę- 
bokie in  pet  to  chował  zastrzeżenia  osobiste,  z  reguły  zaś,  daleko 
częściej  niż  możnaby  sądzić,  swoją  własną  wobec  nich,  indywidualną, 
warował  linię  wytyczną  myśU  i  czynu.  W  rzeczy  samej,  niezawiśle  od  skroś 
samorzutnej,  choć  niezawsze  szczęśliwej,  jego  inicyatywy  militarnej,  oso- 
bisty jego  udział  w  dziedzinie  czysto  pohtycznej,  w  najcelniejszych 
aktach  powstańczych,  pod  względem  merytorycznym,  a  nawet  redakcyj- 
nym, był  dużo  większy,  niżby  napozór  wydawać  się  mogło.  W  portfelu 
Kościuszki,  zabranym  mu  przez  Rosyan  pod  Maciejowicami,  wedle  re- 
lacyi  naocznego  świadka,  który  te  papiery  jeńca  miał  w  ręku,  prócz 
wielu  innych  ciekawych  pism  własnoręcznych  naczelnika  znalazły  się 
też  autograficzne  bruliony  niektórych  jego  odezw  do  narodu  (les  broui- 
llons  de  quelques-uns  de  ses  raanifestes  qu'il  avait  publiśs,  tout  de 
sa  main).  Podobnież  z  dochowanych  późniejszych,  emigracyjnych  jego 
konceptów  własnoręcznych,  albo  dyktand  jego  ręką  poprawianych, 
wynika  niewątpliwie  daleko  wyższa,  niż  się  zwykle  przypuszci^a,  osobista 
inicyatywa  polityczna  Kościuszki. 

Co  się  z  kolei  samego  powstania  jako  całości  tycze,  to  złamany 
tak  rychło  i  doszczętnie  półroczny  wysiłek  insurekcyjny  zapewne 
również  traci  w  zestawieniu  z  rozpaczną  grozą  chwili,  z  wysokością 
stawki  bytti  lub  niebytu,  jak  i  z  jednoczesnym  skutecznym  impetem 
obronnym  rewolucyi  francuskiej.  To  też  »nieczułośó  i  niedbałość  samego 


ix; 


narodu*  wyrzucaną  była  insurekcyi  przez  zgoryczonego  jej  sternika, 
Koilątaja,  zaś  przez  porywczego  jej  świadka,  Sujkowskiego,  albo  suro- 
wego epigona,  Machnickiego,  wytykane  były  naprzemiany  słabość  Kościu- 
szki i  niedołęstwo  jego  otoczenia.  Aliści  inną.  przychylniejszą  raiarę 
porównawczą  nastręczają  dwa  poprzednie  wysiłki  pokrewne,  podjęte 
śród  okoliczności  nierównie  pomyśh)iejszych,  i  to  przeciw  jednemu  tylko 
frontowi  rosyjskiemu:  bezpłodna,  rozpylona  ruchawka  barska,  mająca 
wszak  pod  sobą  jeszcze  pełną  podwalinę  przestrzenną  i  ludnościową 
niepodzielnej  Rzpltej,  oraz  bierna,  odwrotowa  kampania  ukrainno- 
htewska,  rozrządzająca  jeszcze  dwiema  trzeciemi  państwowego  obszaru 
i  nienaruszonym  pełnym  aparatem  militarnym.  W  zestawieniu  z  takiemi 
precedensami  insurekcya  Kościuszki,  wsparta  na  nikłym  ułomku  te- 
rytoryalnym  i  przeważnie  improwizacyjnej  sile  zbrojnej,  mając  nadto 
do  czynienia  naraz  z  frontem  rosyjskim  i  pruskim,  wykazała  nieza- 
wodnie znakomity,  poprostu  niespółmierny  z  przeszłością,  torujący 
nowe  drogi  przyszł(jści,  postęp  energii  narodowej. 

Jakkolwiekbądź,  zjawisko  tej  dziejowo-pohtycznej  dla  nar<idu 
doniosłości  wymaga  wszechstronnego,  wyczerpującego  ubezpieczenia, 
utrwalenia  narodowego.  Nie  doczekała  się  go  insurekcya,  ani  w  za- 
kresie konstrukcyjnym,  ani,  tem  mniej,  edytorskim.  Pod  pierwszym 
względem  wiele,  najwięcej  uczynił  ś.  p.  Korzon,  lecz  był  w  swem 
opracowaniu  mocno  skrępowany  brakiem  ogłoszonych  źródeł.  Najwa- 
żniejsze i  najobfitsze  źródła  insurekcyjne,  pochowane  po  archiwach 
rosyjskich,  były  do  niedawna  mało  przystępne  lub  zgoła  niedostępne. 
Systematyczna  ich  publikacya  była  też  dotychczas  prawie  niepodo- 
bieństwem. Wydawnictwo  obecne  jest  pierwszem  w  tyra  kierunku 
usiłowaniem.  Opóźnione  z  powodu  wojny,  opiera  się  głównie  na  ma- 
teryałach,  wydobytych  przez  p.  Dzwonkowskiego  z  archiwów  mo- 
skiewskich. Stamtąd  mianowicie  pochodzą  ogłoszone  w  ofiarowanych 
obecnie  dwóch  tomach  protokóły  czynności  i  uchwał  rady  zastępczej 
tymczasowej  warszawskiej,  od  wyzwolenia  stolicy  w  kwietniu,  jakoteż 
najwyższej  narodowej,  od  końca  maja  1794  r.,  wraz  z  ich  dziennikami. 
W  tomie  trzecim,  również  i  z  krajowych,  warszawskich,  krakowskich 
i  lwowskich  archiwów,  podane  będą,  sposobem  speciminów,  niektóre 
wybitniejsze  wyjątki  korespondencyi  insurekcyjnej,  oraz  protokóły  pa- 
tentów wojskowych  i  akces  warszawski,  obok  przypisów  i  indeksu 
do  całości  dzieła.  O  wyczerpaniu  materyałów  rękopisemnych,  dotyczą- 
cych insurekcyi,  rozrzuconych  po  zbiorach  krajowych,  zwłaszcza  zaś 
nagromadzonych  w  moskiewskiem  archiwum  państwa  i  petersburskiem 
archiwum  sztabu,  nie  mogło  być  mowy.  Czyni  się  tu,  jak  powiedziano, 
krok   pierwszy,  za  którym  oby  corychlej  poszły  dalsze.    Oby  też  wy- 


X 


dawnictwo  niniejsze,  przychodząc  nazajutrz  po  setnej  rocznicy  pa- 
miątkowej zgonu  Kościuszki,  nie  pozostało  wyJącznie  w  żakietem  kole 
uczonych,  lecz  trafiko  także  do  szerszych  kół  czytelniczych  polskiego 
ogółu,  wnosząc  tam  autentyczne  świadectwo  jednego  z  najwznioślej- 
szych porywów  duszy  narodowej,  nauczające  i  krzepiące  szczególniej 
w  przeżywanej  dziś  ciężkiej  dobie  przełomu  i  próby. 


Warszawa,  w  czerwcu  1918. 


Szymon  Askenazy. 


WSTĘP. 

Rada  Najwyższa  Narodowa,  której  akta  poniżej  ogłoszone  zo- 
stają, przewidziana  była  w  pierwotnym  Akcie  powstańczym  krakowskim, 
który  w  części  drugiej,  dyspozycyjnej,  zawierał  organizacyę  rządu 
powstańczego.  Obierał  on  Kościuszkę  za  Najwyższego  Naczelnika  po- 
wstania i  zalecał  mu  > złożyć  zaraz*  Najwyższą  Radę  Narodową, 
wybrać  osoby  do  niej  i  przepisać  jej  organizacyę.  Naczelnik  stał  nad 
Radą,  i  podczas  gdy  władza  jego  pochodziła  bezpośrednio  z  woli  na- 
rodu, Rada  jedynie  z  decyzyi  i  nominacyi  Naczelnika  czerpała  swą 
władzę,  przyczem  w  zakresie  wojskowego  dowództwa  miała  tylko 
wypełniać  rozkazy  i  urządzenia  jego,  bez  przeszkody  i  opóźnienia. 
W  razie  choroby  wodza  sam  on  winien  był  mianować  zastępcę  swego, 
zniósłszy  się  z  Radą.  Gdyby  zaś  śmierć  lub  inna  przyczyna  pozbawiła 
nagle  naród  Naczelnika,  pierwszy  z  porządku  w  korpusie  Kościuszki 
oficer  miał  objąć  doraźnie  najwyższą  komendę,  Rada  zaś  nowego 
naczelfjika  nominować  przez  ten  czas  obowiązana  była.  Akt  krakowski 
przepisywał  funkcye  i  zadania  Rady.  Winna  (tna  była  opatrzyć  skarb 
publiczny  na  utrzymanie  wojska  i  opędzenie  wszystkich  niezbędnych 
wydatków,  ustanowić  podatki,  zarząd  mieć  nad  dobrami  narodowemi, 
zabiegać  o  pożyczkę  krajową  lub  zagraniczną.  Do  niej  należał  pobór 
rekruta,  opatrzenie  potrzeb  wojennych  (broni,  amunicyi,  odzienia), 
zapewnienie  narodowi  i  wojsku  żywności,  czuwanie  nad  porządkiem 
i  bezpieczeństwem  w  kraju.  Miała  ona  doglądać  sprawiedliwości,  starać 
się  o  wsparcie  i  pomoc  obcych  narodów,  zatrudniać  się  prostowaniem 
Ofiinii  publicznej  i  rozkrzewianiem  ducha  naiodowego.  Do  jej  atrybucyi 
należ.sło  przepijać  organizacyę  i  zasady  postępowania  komisyom  po- 
rządkowym, jako  jedynym  lokalnym  władzom  wykonawczym  Naczel- 
nika i  Rady,  sądom  kryminalnym  wojewódzkim  i  Najwyższemu  Są- 
dowi kryminalnemu.  Ale  przy  Naczelniku  pozostało  prawo  ustanawia- 
nia sądów  wojennych  i  polowych.  Akt  zastrzegał,  że  wszystkie  te 
władze  są  »doczesne«  czyli  tymczasowe  i  ani  oddzielnie  ani  łącznie 
nie  mają    prawa    uchwalać    konstytucyi   narodowej,   albowiem  władza 


XII 

ich  jest  legalną  jedynie  do  czasu  uwolnienia  kraju  od  nieprzyjaciół 
i  zabezpieczenia  sanoiowJadztwa  narodowego.  Gdy  cel  powstania  zo- 
stanie dopełniony,  głosił  Akt,  Naczelnik  z  Radą  obowiązani  będą  za- 
wiadomić naród  pod  odpowiedzialnością  »z  osób  i  majątków*.  Wtedy 
zebranie  przedstawicieli  narodu  > odbierze  sprawę  z  dzieł  i  postępków 
władz  doczesnych*.  Naczelnik  i  Rada  obowiązani  byli  przez  częste 
odezwy  do  narodu  nauczać  go  o  prawdziwym  stanie  interesów  jego, 
nie  tając,  ani  łagodząc  najnieszczęśliwszych  wypadków.  > Zaklinamy* 
brzmiał  ustęp  końcowy,  Naczelnika...  i  Radę...  na  miłość  Ojczyzny, 
aby  wszystkich  używaU  środków  do  oswobodzenia  narodu  i  ocalenia 
ziemi  lego.  Składając  w  ich  ręku  użycie  osób  i  majątków  naszych 
przez  ten  czas  walki  wolności  z  despotyzmem,  sprawiedliwości  z  prze- 
mocą i  tyranią,  chcemy,  aby  zawsze  przytomną  mieli  tę  wielką  prawdę, 
że  ocalenie  ludu  jest  najwyższe m  prawem*. 

Jak  widzimy,  Akt  krakowski  obiecywał  niezwłoczną  organizacyę 
Rady  Najwyższej  Narodowej  i  Sądu  Najwyższego  kryminalnego.  W  rze- 
czywistości jednak  nie  sposób  było  dorywczo  organizować  naczelne 
instytucye.  Kościuszko  wszczynał  Insurekcyę  w  szczupłem  gronie  kilku 
ludzi,  Linowskiego,  Dmochowskiego,  Moszyńskiego,  Czackiego,  Wodzickiego, 
przeważnie  nie  nadających  się  na  naczelne  stanowiska.  Niektórzy  z  przy- 
wódców Insurekcyi  przebywali  na  emigracyi,  ale  i  ich  nominacyi  nie 
można  było  ogłaszać  przedwcześnie,  by  nie  narażać  wybrańców  i  nie 
utrudniać  im  przyjazdu  do  kraju.  Główny  jednak  skład  członków  ma- 
gistratur  złożyć  musiano  z  działaczy  miejscowych.  Skompletowanie  więc 
tych  instytucyi  trzeba  było  uzależnić  od  przebiegu  wstępnych  poczynań 
insurekcyjnych,  od  tego,  kto  się  zasłuży,  kto  ocaleje,  kto  ujmie  w  dłonie 
ster  wypadków  i  wpływy  lokalne.  Siłą  rzeczy  utworzenie  Rady  mogło 
nastąpić  dopiero  |)o  uwolnieniu  stolic,  a  ponieważ  na  przeszkodzie  stało 
jeszcze  odgrodzenie  Kościuszki,  więc  dopiero  10  maja  podpisał  Naczelnik 
dekret  org^inizacyjny  najwyższej  magistratury,  odezwę,  obwieszczającą 
o  tem,  21  maja,  a  zaledwie  w  tydzień  poten),  po  przyjeździe  Ignacego 
Potockiego  i  Kołłątaja  do  Warszawy,  mogła  się  odbyć  jej  instalacya. 
Na  przeszkodzie  wcześniejszej  nominacyi  Rady  stała  też  sama  kompe- 
tencya  w  tej  mierze  Naczelnika,  który,  mając  sobie  powierzoną  dyktaturę 
jedynie  przez  grono  spiskowców  krajowych  i  na  emigracyi,  musiał  wy- 
czekiwać na  aprobatę  całego  narodu,  wyrażoną  drogą  akcesu  do  Aktu 
krakowskiego.  Tak  też  tłumaczy  Kościuszko  zwłokę  w  proklamacyi  do 
obywatelów  Polski  i  Litwy  z  dnia  21  maja  1794:  »Czekałem«,  powiada, 
»póki  ten  Akt  (krakowski)  od  większej  części  narodu  zatwierdzony  nie 
będzie.  Bo  nie  chciałem  Rady  dawać  narodowi  z  woli  jednego  wojewódz- 
twa, lecz  z  woli  całej,  a  przynajmniej  większej  części  Polski  i  Litwy...* 


XIII 


To  też,  jak  twierdzi,  wolał  na  początku  w  zrewoltowanych  woje- 
wództwach sam  dawać  rozkazy  i  czynić  urządzenia,  aniżeli  Radę 
stanowić  wprzód,  nim  go  do  tego  wyraźnie  powo^fa  głos  innych  wo- 
jewództw. 

Jednak  bezpośrednie  kierownictwo  w  powstających  wojewódz- 
twach, o  którem  Kościuszko  wspomina,  wykonalne  było  jedynie  na 
ważkiej  południowej  połaci  kraju,  z  którą  utrzymywał  kontakt  po 
krakowskim  wybuchu  powstania.  Od  Mazowsza,  a  tembardziej  dalekiej 
Litwy,  odcięty  był  oddziałami  wojsk  nieprzyjacielskich.  To  też  gdy 
powstały  stolice,  Warszawa,  a  polem  Wilno,  musiały  się  zorganizować 
dorywczo,  na  własną  rękę,  musiały  komuś  powierzyć  kierownictwo 
rozporządzalnej  siły  zbrojnej  i  zarząd  zawisłych  od  nich  bezpośrednio 
dużych  ob.szarów  kraju.  W  ten  sposób  bez  wpływu  Naczelnika  i  kie- 
rowniczych osób  z  emigracyi  powstać  musiały  zarodki  centralnych 
instytucyi.  A  skoro  uwolnienie  stolic  nastąpiło  pod  postacią  walki  re- 
wolucyjnej, to  i  poczęcie  pierwszych  tego  rodzaju  instytucyi  musiało 
przedstawiać  znaczne  trudności  zasadnicze  i  techniczne. 

Główna  trudność  tkwiła  w  tern,  że  odrazu  wyłoniły  się  dwie 
odrębne  dążności  do  zorganizowania  Rady  prowizorycznej.  Z  jednej 
strony  organizacya  odruchowa,  samorzutna  niejako,  z  pośród  samychże 
żywiołów  walki  i  zwycięstwa  kwietniowego.  Zrodziła  ją  >ulica<,  ży- 
wioły skrajne,  ale  te,  które  krwawiły.  Z  drugiej  strony  ujawniły 
dążność  do  ujęcia  steru  wypadków  żywioły  rozważne,  które  chciały 
utrzymać  kraj  i  stolicę  w  pewnych  karbach  spokoju  i  równowagi,  a 
to  zarówno  ze  względów  natury  wewnętrznej,  jak  i  zewnętrznej. 
Wewnętrznej,  bo  były  już  przed  oczami  przykłady  Paryża,  a  ze- 
wnętrznej, gdyż  powodzenie  rewolucyi  było  założone  w  znacznej  mie- 
rze na  rachubach  politycznych,  mających  na  widoku  oparcie  się  prze- 
dewszystkiem  na  Austryi,  a  po  części  i  na  Prusach. 

Sieci  spisku  w  Koronie  ześrodkowały  się  głównie  w  stolicy,  ale, 
już  po  krakowskiem  wystąpieniu  Kościuszki,  nastąpiły  w  Warszawie 
liczne  aresztowania,  które  zmusiły  głównych  inspiratorów  i  kierowni- 
ków roboty  spiskowej  do  ucieczki.  Niezadługo  jednak  spisek  się  od- 
rodził, dzięki  głównie  niezłomnej  energii  i  sprężystej  działalności  emi- 
saryusza  kołłątajowskiego  Tomasza  Maruszewskiego,  krańcowego  ja- 
kobina. Obhcze  polityczne  głównego  organizatora  nadało  odpowiednie 
zabarwienie  radykalne  organizacyi  spiskowej  w  ostatniej  jej  fazie: 
składali  się  na  nią  przeważnie  najjaskrawsi  czerwieńcy  zarówno  z  po- 
śród cywilnych,  jak  i  z  młodych  oficerów  artyleryi,  a  przedstawiciele 
cechów,  z  szewcem  Kilińskira,  rzeźnikiem  Sierakowskim  i  kupcem 
Kriegerem  na  czele,  stanowili  w  niej  żywioł  najbardziej  umiarkowany, 


XIV 

ale  w  grancie  rzeczy  społecznie  niezdecydowany  i  na  wszelkie  wpływy 
podatny. 

Rewolucyę  w  Warszawie  przeprowadziło  przedewszystkiem  woj- 
sko, ale  lud  warszawski  czynnie  ją  wsparł  i  sukces  przyśpieszył.  Był 
w  tym  ludzie  zapał  wielki,  samozaparcie  i  poświęcenie,  a  według 
świadectwa  Zakrzewskiego  slraty  w  cywilnych  były  znacznie  większe, 
aniżeli  w  wojskowych.  W  walce  jednak  ulicznej  brało  udział  niemal 
wyłącznie  samo  pospólstwo,  a  więc  czeladź  rzemieślnicza,  wyrobnicy, 
służba  wszelaka.  Warstwy  zaś  zamożne,  oświecone,  patrycyat  miejski, 
oczekiwały  z  niepokojem  na  przebieg  walki,  zaryglowawszy  się  w  mie- 
szkaniach swych,  i  dopiero  gdy  szale  przeważyły  się  stanowczo  na 
stronę  polską,  strzały  cichły  lub  zogniskowały  się  w  pewnych  punktach, 
i  niebezpieczeństwo  minęło,  wyłoniły  się  na  ulicę,  by  opanować  sytu- 
acyę  i  wziąć  udział  w  rządzie. 

Jedną  z  najpopularniejszych  postaci  w  Warszawie  był  wówczas 
Zakrzewski,  prezydent  miasta  z  końcowej  doby  Sejmu  Wielkiego.  Li- 
beralny umiarkowaniec,  potrafił  zaskarbić  sobie  zaufanie  zarówno 
Dworu,  jak  i  pospólstwa.  Próbowano  go  wciągnąć  do  organizacyi  spi- 
skowej, on  jednak,  legalista  z  usposobienia,  udziału  swego  odmówić 
>W  trzynastej  godzinie  insurekcyi  warszawskiej  wezwał  go  król  do 
zamku  przez  szambelana  Strzembosza,  by  wpływu  swego  użył  i  lud 
uspokoił*.  W  swoich  zeznaniach  petersburskich  powiada,  że  »sam 
wtedy  nic  nie  wiedział,  co  począć,  do  kogo  się  zwrócić,  i  nawet  chwilę 
namyślał  się,  czy  nie  szukać  dla  siebie  schronienia*.  Ale  trwało  to 
krótko.  Zaledwie  go  spostrzeżono,  tłum  wziął  go  na  ręce  i  wśród 
szumnych  owacyi  ogłosił  prezydentem.  Nawiązywał  ten  lud  do  trady- 
cyi,  wskrzeszał,  o  ile  mógł,  dawny  porządek  z  doby  sejmowej.  W  tym 
dniu  17  kwietnia  znaleźU  się  obok  Zakrzewskiego  na  ratuszu  inspi- 
ratorzy ruchu,  prowodyrzy  walk  ulicznych,  ludzie  szerszemu  ogółowi 
mało  znani,  i  sformowali  rząd  tymczasowy.  Wybrańcy  jednak  rewo- 
lucyjnego pospólstwa,  młodzi  jacyś  czerwieńcy,  nie  potrafili  zapanować 
nad  sytuacyą  i  nawet  imiona  ich  nie  przechowały  się  w  pamięci  po- 
tomnych. W  zamian  poczęły  się  organizować  żywioły  umiarkowane 
i  w  samym  Zakrzewskim  znalazły  najgorliwszego  sprzymierzeńca.  Na 
wezwanie  prezydenla,  rozesłane  18  kwietnia,  zjawił  się  nazajutrz  na 
ratusza  szereg  bardziej  znanych  osobistości  i  utworzył  Radę  Zastępczą 
Tymcza.sową  Księstwa  Mazowieckiego,  aby  ta  kierowała  operacyami 
tak  cywilnemi,  jako  i  wojskowemi,  nim  Kościuszko  przystąpi  do  usta- 
nowienia Rady  Narodowej.  Przedstawiciele  rewolucyjnego  pospólstwa 
astąpić  musieli  przed  opinią  szerokich,  ale  biernych  dotąd  mas,  pod- 
legających autorytetowi  znanych  nazwisk,  często   zupełnie  nieodpowie 


XV 


dnich  na  kierownicze  stanowiska,  często  przyjnaujących  je  z  obawy, 
to  znów  dla  dogodzenia  ambicyi,  a  nie  w  poczuciu  swej  zdatności. 
Zasiedli  w  Radzie  przedstawiciele  zamożnego  oportunistycznego  mie- 
szczaństwa i  liberalizującej  szlachty.  Dużą  rolę  odegramy  też  cechy, 
których  główny  przedstawiciel,  Kiliński,  aczkolwiek  wyzyskiwany  nie- 
kiedy przez  żywioły  radykalne,  częściej  jednak  poddawał  się  wpływom 
z  Dworu  idącym. 

Głowa  Rządu,  prezes  RZT,  sam  prezydent  Zakrzewski,  niezbyt 
pochlebne,  jakeśmy  widzieli,  swemu  zapałowi  rewolucyjnemu  wystawił 
świadectwo.  Za  największą  zasługę  poczytywał  później  opiekę,  roztaczaną 
nad  Targowiczanami,  że  » jednych  od  rzezi  i  rabunku  ratował,  innym 
powrozy  na  szyjach  przerzynał*;  niezmiernie  pracowity  i  nieskazitelnie 
prawy,  ale  zbyt  miękki  i  na  wpływy  żywiołów  oportunistycznych  po 
datny,  obcy  przytem  wszelkim  gwałtownym  metodom  taktyki  rewolu- 
cyjnej i  mało  wiary  posiadający  w  sukces  przedsięwzięcia,  a  przytem 
dziwnie  nieznający  się  na  ludziach,  nadawał  się  jak  nikt  inny  do  kie- 
rownictwa jakimś  możliwie  najbardziej  apolitycznym  wydziałem,  np. 
Wydziałem  żywności,  ale  jako  prezydent  rewolucyjnej  stolicy,  jako 
organizator  >municypalności«,  będącej  sui  generis  gwardyą  narodową, 
jako  wreszcie  chwilowy  sternik  całej  nawy  rządowej,  »Naczelnik«,  jak 
go  początkowo  nazywano,  nie  dorastał  miary  nadzwyczajnych  oko- 
liczności, śród  jakich  działać  mu  wypadło.  Przewodnik  rządu,  od  którego 
zawisł  w  znacznej  mierze  początkowy  rozmach  powstania,  wyjedny- 
wał zapomogi  rządowe  dla  rodzin  więźniów  stanu,  wstrzymywał  se- 
kwestry  i  konfiskaty,  przewlekał  wymiar  sprawiedliwości.  Człowiek 
dobry  a  słaby,  nie  chciał  bez  litości  łamać  wszystkiego,  co  krępo- 
wało istotne  siły  powstającego  narodu.  Jako  tymczasowy  organizator 
rządu  i  40-dniowy  niemal  dyktator  w  stolicy,  wywarł  Zakrzewski 
wpływ  decydujący  a  nader  ujemny  na  wybór  członków  RZT,  depu- 
tacyi  rządowych  i  komisy  i  porządkowych.  Dzięki  niemu  przedostali  się 
do  Rady  i  na  inne  stanowiska  wpływowe,  do  przeróżnych  komisyi 
i  deputacyi,  ludzie  nieodpowiedni,  bierni,  nieraz  wręcz  szkodliwi. 

Tak,  z  członków  RZT,  komendant  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowie- 
ckiego, generał  Mokronowski,  był  szwagrem  królewskim  i  należał  do  zde- 
cydowanych opozycyonistów,  pozbawionych  wiary  w  celowość  powstań- 
czego przedsięwzięcia  i  doszukujących  się  wszędzie  znienawidzonego  fran- 
cuskiego radykalizmu.  Deboli,  żonaty  z  Rosyanką,  ks.  Golicynówną,  i  od 
Rosyi  materyalnie  zależny,  miał  sobie  poruczane  naj drażliwsze  funkcye, 
a  do  jakiego  stopnia  było  to  nieoględne,  dowiodło  tego  późniejsze  jego 
zachowanie,  gdy  w  pierwszej  połowie  września  wyjechał  do  Galicyi, 
skąd  przemknął  się  na  Wołyń  i  tam  złożył   przed   gubernatorem  Sze- 


JCVI 

remietiewem  wyczerpujące  zeznanie  o  najtajniejszych  zabiegach  rządu 
polskiego  oraz  liczebności  i  rozkładzie  wojsk  insurekcyjnych.  Dzia- 
łyński  i  Dzieduszycki,  posesyonowani  w  dzielnicy  pruskiej  i  ausłryackiej, 
udali  się  w  kordon  pruski  do  dóbr  swoich,  gdzie  zostali  niezwłocznie 
aresztowani  i  pociągnięci  do  zeznań.  Jan  Nepomucen  Małachowski 
stronił  od  wszelkich  stanowisk  draźUwych,  wymówił  się  od  udziału 
w  Deputacyi  indagacyjnej  i  w  Sądzie  kryminalnym,  a  niezadługo  usu- 
nął się  od  udziału  w  rządzie  i  w  samej  insurekcyi  i  wyjechał  za 
kordon.  Wulfersa,  szwagra  Linowskiego,  przyłapano  na  porozumiewa- 
niu się  z  jeńcami  Rosyanami  i  usuwaniu  z  archiwum  misyi  rosyjskiej 
papierów,  kompromitujących  króla,  za  co  wyłączony  został  z  grona 
RZT  a  polem  stracony  przez  pospólstwo.  Horain  był  opieszały  z  na- 
tury, a  mając  nadomiar  słabość  do  trunku,  przyczynił  się  później  do 
klęski  korpusu  generała  Sierakowskiego.  Węgierski,  aresztowany  przez 
IgeistrOma  przed  wybuchem  powstania,  złożył  już  wtedy  zeznania 
wysoce  kompromitujące  spisek,  o  czem  nie  mógł  nie  wiedzieć  rząd  polski, 
gdyż    zeznania  te    przychwycone    zostały    wśród    papierów    ambasady 

^rosyjskiej.  Z  pomiędzy  dwóch  radykałów,  jacy  się  przecisnęli  do  Rady, 
Ignacy  Zajączek  okazał  się  w  następstwie  pospolitym  karyerowiczem, 
z  jednej  strony  polecając  uniżenie  swe  usługi  Czartoryskiemu,  a 
z  drugiej  wysługując  się  władzom  francuskim  jako  dyrektor  poczt 
i  gwałciciel  tajemnicy  listowej  za  Księstwa  warszawskiego.  Aloe,  syn 
byłet!0  agenta  dyplomatycznego  rządu  rosyjskiego,  sam  w  następstwie 
dostarczał  raportów  policyjnych  rezydentowi  francuskiemu  w  Warsza- 
wie, a  później  informował  Nowosilcowa  w  sprawach  masońskich  Kró- 

( lestwa.  Wreszcie  Szymon  Szydłowski,  kasztelan  żarnowski,  był  do 
niedawna  jednym  z  ruchliwszych  targowiczan,  aczkolwiek  później  na- 
leżał do  opozycyjnych  posłów  sejmu  grodzieńskiego. 

Prócz  Wulfersa  wybrano  pięciu  mieszczan :  Fr.  Makarewicza, 
Fr.  Tykiela,  St.  Rafałowicza,  Fr.  Gautier,  Jana  Kilińskiego.  Z  nich 
pierwsi  czterej  należeli  do  patrycyatu  miejskiego,  do  sfer  radzieckich, 
podatnych  na  wpływy  dworskie,  i  tylko  Kiliński,  jako  przedstawiciel 
cechów,  radykalizował  niekiedy,  ale,  przy  braku  charakteru  i  ukształ- 
cenia,  nie  mógł  odgrywać  samodzielnej  roli  kierowniczej. 

Z  pozostałych  radców  Andrzej  Ciemniewski  był  opozycyjnym 
posłem  sejmu  grodzieńskiego,  a  trzej  inni  potrafili  i  w  czasach  pó- 
źniejszych utrzymać  przodujące  w  narodzie  stanowiska  (Mo.stowski, 
Wybicki,  Kochanowski;  dodać  jeszcze  do  nich  należy  już  wzmianko- 
wanego Ksawerego  Działyńskiego).  Z  czterech  później  dobranych  rad- 
ców trzej  należeli  do  magnateryi,  zachowującej  się  wogóle  z  rezerwą 
względem  powstania,  czwarty    zaś,  Stan.    Wasilewski,    był    siódmym 


I 


XVII 

w    Radzie    mieszczaninem,    należącym    również    do    naj zamożniejszej 
warstwy  warszawskiego  mieszczaństwa. 

Aczkolwiek  Rada  swą  koinpetencyą  obejmowała  w  założeniu  tylko 
Księstwo  Mazowieckie,  jednak  ona  właśnie  stworzyć  musiała  szereg 
instytucyi  pomocniczych,  które  po  40  dniach  rządów  Rady  Zastępczej, 
po  przybyciu  Ignacego  Potockiego  i  Kołłątaja  i  uformowaniu  się  Rady 
Najwyższej,  pozostały  na  stanowisku,  rozszerzając  swe  fankcye  i  tylko 
nieznacznie  zmieniając  swój  skład.  W  ciągu  40  dni  swego  istnienia 
RZT  wyłoniła  blisko  30  komisyi  i  deputacyi  centralnych  oraz  10  ko- 
misyi  porządkowych  lokalnych,  do  których  nominowała  ogółem  około 
600  osób.  Powołano  do  życia  ogólną  komisyę  porządkową  ziemi  war- 
szawskiej, a  właściwie  Księstwa  Mazowieckiego,  zwierzchnią  nad  innemi 
komisyami  (57  nominacyi),  Sąd  kryminalny  (34  nominacye),  Komisa- 
ryat  wojskowy  (28  nominacyi),  Deputacyę  do  dozoru  nad  więźniami 
(34  nominacye).  Żywioł  bierny,  jaki  się  do  tych  wszystkich  instytucyi 
dostał,  osłabił  w  zarodku  rewolucyjny  impet.  Wytworzyła  się  w  insty- 
tucyach  naczelnych  opozycya  zachowawcza,  która  paraliżowała  sprę- 
żystość i  jednolitość  władzy  wykonawczej.  Ghwiejność  znowu  rządu, 
przy  ówczesnej  trudności  położenia,  zrodziła  rozdwojenie  w  samem 
społeczeństwie.  Knowali  tajnie  zwolennicy  Prus  i  Moskwy,  a  z  drugiej 
strony,  z  łona  żywiołów  radykalnych,  wyrastał  i  wciąż  potężniał  prąd  j 
jakobiński,  pragnący  wtoczyć  powstanie  na  tory  francuskie.  To  też 
już  8  maja  pisał  N.  Naczelnik  do  RZT,  że  życzy  sobie  > użycia  osób 
pewnych,  wolnych  od  plamy  podejrzenia...  dlatego  z  Deputacyi  żyw- 
ności niektóre  osoby  chce  mieć  rugowane <. 

Niezawodnie  była  w  Radzie  pewna  ilość  ludzi  zacnych,  ale  brakło 
tej  sprężyny,  ktAraby  zdolna  była  wynieść  rząd  całkowicie  ponad 
poziom  tego  kunktatorstwa  w  działaniu,  które  cechowało  Sejm  Czte- 
roletni i  mimo  najlepszej  jego  woli  do  tak  opłakanych  w  kampanii 
1792  roku  doprowadziło  wyników. 

Kościuszko,  obok  ciążących  na  nim  naj  nagiej  szych  obowiązków 
natury  wojskowej,  musiał  pod  względem  politycznym  przede wszystkiem 
dbać  o  utrzymanie  nienaruszonej  jednoty  reprezentowanej  przez  się 
naczelnej  władzy  powstania.  Na  tem  też  tle  wynikł  konflikt  pomiędzy 
nim  a  wyłonioną  na  Litwie  z  inicyatywy  Jasińskiego  magistra- 
turą  centralną.  Naczelnik  ujawnił  mocne  nieukontentowanie,  że  akt 
wileński  odbiegał  w  brzmieniu  swojem  od  Aktu  krakowskiego  i  nie 
wymieniał  jego  naczelnictwa  ;  oburzony  też  był  do  żywego,  że  magi- 
stratura  wileńska  nazwała  się  Radą  Najwyższą  Narodową.  Podejrze- 
wał w  tem  dążenie  do  litewskiego  separatyzmu,  zaś,  jak  wyżej  już 
zaznaczono,    przykładał    wiele   wagi  do    poszczególnych   lokalnych  za- 

Akta  Rządu  Narodowego.  T.  I.  jj 


XVIII 

twierdzeń  swego  naczelnictwa  w  aktach  powstańczych.  Podnieść  należy, 
że  analogiczny  zatarg,  o  mniejszem  tylko  napięciu,  miaJ  również  miejsce 
pomiędzy  Naczelnikiem  a  Radą  warszawską.  Otrzymawszy  bowiem 
pierwszą  odezwę  RZT  o  dokonanem  powstaniu  w  stolicy  i  uformo- 
wanym rządzie,  przyssaną  przez  kuryera  Oyrzanowskiego.  Kościuszko 
nie  uznał  przyjętej  przez  Radę  nomenklatury  i  pierwszy  swój  list  do 
Rady  zaadresował  »Do  Komisy  i  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego* 
z  obozu  pod  Igoiomią  25  kwietnia.  W  tern  piśmie,  wyraziwszy  swą  ra- 
dość z  otrzymanych  wiadomości,  potwierdził  »jak  najsolenniej  wybór 
osób  do  Rady  Zastępczej  Tymczasowej  warszawskiej,  które  sobie  w  tak 
ważnej  dla  narodu  chwili  na  ufność  publiczną  zasłużyły*,  dalej  jednak 
dodał :  »chcę  tylko,  aby  to  szanowne  zgromadzenie  wzięło  dla  jedno- 
stajności  rządu  dzisiejszego  imię  Komisyi  Porządkowej  Sto- 
licy i  Księstwa  Mazowieckiego.  Stanowię  też  Komisyę  jedyną 
władzą  w  Warszawie  i  w  całem  Księstwie  Mazowieckiem,  którejto 
władzy  prawidła  i  granice  w  trzech...  zamykają  się  przepisach  :  I-o 
dopełniać  wszystkie  zalecenia  moje;  2  o  uskutecznić  to  wszystko,  co 
Komisya  Porządkowa  województwa  krakowskiego  już  uskuteczniła; 
3-0  czynić  to  wszystko,  co...  przyśpieszyć  może  ogólne  powstanie  Na- 
rodu...* Jednakowoż  na  trzeci  już  dzień  Kościuszko,  ze  względu  na 
niezbędność  magistratury  centralnej  w  wyzwolonej  stolicy,  poprze- 
dnią decyzyę  zmienił  w  liście  27  kwietnia,  adresowanym  do  > Naro- 
dowej Rady  Zastępczej  Tymczasowej  warszawskiej.*  Pisał  w  nim: 
»Gdv  z  powtórnej  odezwy  przez  jiułkownika  Sokolnickiego  widzę,  iż 
oprócz  RZT  ustanowiona  jest  oddzielnie  Komisya  Porządkowa  Księstwa 
Mazowieckiego,  a  z  chwalebnych  tej  Rady  czynności  lepiej  poznaję 
zamiary,  dla  których  ona  ufność  swą  wzięła,  chętnie  cofam  pierwsze 
żądanie  moje  i  nie  tylko  zgadzam  się  na  denominacyę,  pod  jaką  już 
jest  znana,  ale  na  rozkład  jej  i  sposób  postępowania  przyjęty...* 

W  ten    sposób   siłą  rzeczy   stolica,    dzierżąca   arsenał    i    skarb, 

"stała  się  ośrodkiem  insurekcyi.  Powstanie  szerzyło  się  szybko,  ale 
był  to  prąd,  wymagający  pomocy  i  regulacyi.  Chodziło  o  t(^,  aby  pro- 
wincya  trzymała  się  ściśle  postanowień  krakowskich,  żeby  nie  dopuścić 
do  wyłamywania  się  od  uchwalonych  norm  co  do  rekruta,  milicyi^ 
pospolitego  ruszenia,  podatków  i  innych  ciężarów.  I  tu  słaba  ręka 
kierownicza  RZT  niezdolna  była  w  kraju  zaszczepić  ducha  energicz- 
nej egzekutywy.  Ochraniała  przytem  nadmiernie  interesy  możnych, 
główny  ciężar  powstania  zwalając  na  barki  ludu,  który  przeciwnie 
należało   zachęcić   i   wciągnąć   do    powstania   w  imię    własnego   jego 

t  interesa. 

W  swej  polityce  finansowej  RZT  jako  główny  podatek  powstań- 


XIX 


czy  ustanowiła  t.  zw.  pobór,  rodzaj  postępowego  podatku  docho- 
dowego, który  obciążał  przede wszystkiem  budżet  warstw  biedniejszych. 
Pobór  teti  gwałtownie  krytykowali  radykali :  »P()datki,  mówili  oni, 
jakie  nałożono  na  Warszawę,  wydają  się  tak  przesadzonymi,  jak  gdyby 
chciano  ukarać  ten  lud  za  jego  bohater5two.<  I  Kościuszko  przychylił 
Się  do  tego  stanowiska  i  kazał  skreślić  cały  szereg  niższych  pozycyi 
tego  podatku  :  »Ostudza  się  zapał  ludu*,  pisał  do  Rady  8  maja,  >gdy 
zbyt  uciążliwe  podatki  nakładają  się  na  klasę  ubogich,  a  taki  właśnie 
pobór  w  uchwale  na  miasto  Warszawę  postrzegam...  Pobór...  uchwa- 
lony... tak  chcę  mieć  umiarkowany,  aby  lud  ubogi  lekko  dotykał, 
a  potem  szedł  w  progresy ę  majątku  każdego  obywatela*.  A  potem, 
30  czerwca,  raz  jeszcze  powtarzał:  »... Trzeba  ubogiemu  ludowi 
uczynić  ulgę  w  tem,  na  co  się  najbardziej  uskarża  i  co  go  najbar- 
dziej dolega,  trzeba  zmniejszyć  powinności  i  warty,  które  go  od 
rzemiosł  odrywają  i  odejmują  mu  sposób  wyżywienia  się,  trzeba  mu 
zmniejszyć  podatki,  na  które  sarka  i  które  opłacać  nie  jest  może 
w  stanie...*. 

Dla  ministrów  cudzoziemskich  zalecał  Kościuszko  Radzie  Zastęp- 
czej Tymczasowej  >dostrzeganie  bezpieczeństwa.,  wyjąwszy  dworów 
wojnę  z  nami  toczących*  (ten  zwrot  w  liczbie  mnogiej  świadczy,  że  Ko- 
ściuszko już  wtedy  zdawał  sobie  sprawę,  że  wojny  z  Prusami  nie  da 
się  uniknąć),  zastrzegał  jednak,  że  » traktów  anie  z  nimi  bez  referencyi 
do  mnie  następować  nie  powinno,*  i  »żaden  układ  z  żadnym  mi 
nistrem  interesów  zagranicznych,  w  rzeczach  zwłaszcza  większej  wagi, 
dejinitwe  czyniony  nie  będzie  bez  mojej  wiadomości  i  rezolucyi*. 
Pomimo  takiego  zastrzeżenia  Rada  prowadziła  politykę  na  własną 
rękę  i  z  Rosyą  np.  gotowała  walkę  podobnie  ospale,  jak  w  roku 
1792,  z  góry  nie  wykluczając  możności  układów.  To  też  już  8  maja 
»dziwował«  się  Kościuszko  w  liście  do  RZT,  że  Departament  intere.sów 
zagranicznych  nie  donosi  mu  o  swoich  czynnościach  i  Naczelnik  do- 
wiaduje się  o  nich  jedynie  z  ogólnikowych  wzmianek  w  raportach 
Zakrzewskiego. 

W  stosunku  do  Prusaków,  aczkolwiek  sam  Kościuszko  nie  do- 
ceniał wjipółdziałania  ich  z  Rtsyą  i  łudził  się  dobrym  skutkiem  swojej 
medyacyi  francusko- pruskiej  oraz  propozycyi  współdziałania,  nawiązu- 
jących do  przymierza  z  1790  r.,  a  wysuniętych  za  pośrednictwem 
Dzieduszyckiego  i  Buchholza,  co  w  ostateczności  doprowadziło  do  fatal- 
nej samozłudy  pod  Szczekocinami,  Rada  jednsk  szła  znacznie  dalej,  z  po- 
czątku chciała  nawet  wydawać  Prusakom  ich  dezerterów,  i  ufnem 
uchem  przysłuchiwała  się  podstępnym  podszeptom  medyacyi  polsko- 
rosyjskiej,  wysuwanej  przez  Buchholza. 


XX 

Jeńców  rosyjskich  traktowano  lepiej,  aniżeli  własnych  żołnierzy, 
i  wydawano  na  nich  sumy  z  ubogiej  szkatuły  powstańczej,  szlachetną 
zapevvne  powodując  się  intencyą,  lecz  także  poniekąd  nie  chcąc,  podo- 
bnie jak  w  r.  1792,  pomimo  wojny,  zrywać  z  Rosyą  ostatnich  mostów, 
a  do  dozorowania  tych  jeńców  wyznaczono  ludzi  tak  niepewnych,  jak 
zruszczonego  Debolego  lub  dawnego  bankiera  poselstwa  rosyjskiego, 
Meyznera. 

Również  w  tymsamym  celu  umożliwienia  układów  z  R  »syą, 
a  zarazem  ratowania  dobrych  stosunków  z  Austryą  i  Prusami,  RZT 
pragnęła  za  wszelką  cenę  uniknąć  oskarżeń  o  tendencye  antydyna- 
styczne  lub  antyreligijne,  o  naśladowanie  wzorów  rewolucyi  francuskiej. 
To  leż,  z  tych  względów,  usiłowano  nawiązać  z  królem  dobre  sto- 
sunki, opierano  się  aresztowaniom  i  egzekucyom,  pozwolono  wielu 
skompromitowanym  zbiedz,  aresztowano  tylko  na  wyraźne  żądanie 
Naczelnika.  Starała  się  Rada  możliwie  najdłużej  odwlekać  sądy  i  wy- 
roki, to  też  st.rawy  o  zdradę  stanu  odsyłała  do  nieistniejącego  Naj- 
wyższego Sądu  kryminalnego.  Napróżno  Kościuszko  zalecał,  aby  >żal 
przeciw  zdrajcom  Ojczyzny  dla  próżnych  formalności  tępiony  nie  był«, 
aloowiem  » ostudza  się  zapał  ludu...,  gdy  więźniowie...,  o  zdradę... 
osądzeni,  mają  pobłażanie,  wygody  i  łatwą  ze  złymi  komunikacyę*; 
napróżno  dowodził,  że  niezadowolenie  ludowe  podnosi  się  wtedy,  » kiedy 
go  ziębi  zbytnie  rządu  umiarkowanie  i  opóźnienie  sprawiedliwości  na 
złych*;  napróżno  nakazywał,  żeby  wszyscy  więźniowie  osobno  trzy- 
mani byli,  i  dziwił  się,  że  >na  tak  ważną  sprawę  nie  dosyć  da- 
wano dotąd  ostrożności*.  W  ciągu  pierwszych  zaraz  po  powstaniu 
dni  wydano  w  Warszawie  taką  moc  paszportów  z  podpisem  Wilhelma 
H.»ralika,  że  nawet  RZT  uznała  w  tak  łalwem  wydawaniu  paszpor- 
tów » wielką  nieprzyzwoitość*,  a  Kościuszko  pisał  do  niej,  że  »jeżeli 
w  pozwalaniu  wyjazdu  dla  ludzi  złych  i  oziębłych*  dozór  paszpor 
towy  > pokazał  się  łatwym,  tego  chwalić  nie  mogę*.  Nie  przeszkodziło 
U)  jednak,  że  tenże  Horalik  otrzymał  niezadługo  nominacyę  na  zastępcę 
w  RNN.  Badanie  przychwyconych  papierów  ambasady  rosyjskiej,  mimo 
nieustannych  publicznych  zapewnień,  nie  posuwało  się  jakoś  naprzód, 
pozwalano  na  usuwanie  najbardziej  kompromitujących,  nie  wszczynano. 
na  poddŁawie  osiągniętych  z  nich  danych  żadnego  śledztwa  ani  procesu. 
Dozór  więźniów  politycznych  był  fatalny:  korespondowali  oni  z  kim 
chcieli,  a  niekiedy  wysyłali  nawet  swych  zautanych  do  opieczętowa 
_nych  mieszkań  w  celu  usunięcia  stamtąd  kompromitujących  papierów. 
>S)ła  na.Hza  rządowa  jesi  dosyć  wątła,*  pisał  Zakrzewski  do 
Kościuszki,  i  Warszawa  doskonale  odczuwała  słabo.4ć  tego  rządu  i  jego 
bierność.   Lud   i   wojsko   dokonali    rewolucyi.    Należało   ten    lud   spo- 


I 


XXI 


żytkować,  dopuścić  do  wspóJfczynii.  Ale  Rada  nie  dowierzała  prądom 
demokratycznym,  obawiała  się  ich  sama  i  \vs^^'lkimi  sposobfimi  miar- 
kowała inieyatywę  i  dążncść  do  czynu  żywiołów  ludowych,  odejmując 
powstaniu  charakter  rewolucyjny  i  wszechstanowy. 

Ostrą  krytykę  stosunków  panujących  za  RZT  dał  namiętny  czer- 
wieniec, Joachim  Moszyński,  w  nocie  z  dnia  10  maja  1794  r.:  »1,  Lud, 
który  rewolucyę  tak  sławną  uskutecznił,  jest  z  najwy'>:szą  pogardą 
traktowany.  2,  Mokronowski  i  na  liście  naznaczeni  duszą  i  ciałem  kró- 
lowi poświęceni  i  przez  tych  król  dużą  ma  influencyę,  i  znać  oczywiście^ 
że  partya  je^o  co  dzień  się  powiększa.  3.  Rada  wojenna,  złożona 
z  oficerów  wszystkich  korpusów,  zawsze  na  ustęp  wychodzi,  przy 
każdej  decyzyi,  a  Mokronowski  w  liczbie  dwóch  lub  trzech  widzi  mi 
się  decyduje  i  stanowi,  a  w  liczbie  tych  zawsze  Cichocki.  4,  Mokro- 
nowski bezustannie  miewa  konferencye  z  królem  i  całą  familią. 
^,  W  zamku  comme  dans  un  asile  sacrS  jest  banda  łotrów,  a  po- 
wiadają, że  i  kilku  jest  tam  oficerów  moskiewskich.  6,  Sesye  król 
zawsze  miewa  ze  swymi  adherentami.  7,  Cichocki  równie  zawsze 
w  Komisaryacie,  a  sam  jestem  świadkiem,  że  na  płótno,  którego 
dość  ma  w  magazynie,  jeden  pułk  trzy  tygodnie  czekał  a  on 
zawsze  pod  różnemi  pozorami  zwłóczył  wydania.  N.  b.  Dwóch  ofice- 
rów moskiewskich  przechowanych  znaleziono  u  niego  dwa  dni  po 
rewolucyi.  Złożył  on  tę  winę  na  swego  adjutanta,  lecz  powiadają,  że 
ten  jest  niewinny.  8,  Aresztanci,  tak  polscy,  jako  i  moskiewscy,  tak  są 
źle  strzeżeni,  że  komunikacyę  między  sobą  łatwą  i  z  zewnętrznymi 
mieć  mogą.  9,  Subsellia  są  napełnione  ludźmi  podejrzanymi,  nawet 
i  szpiegami  dawniej  od  Moskałów  płatnymi.  Za  moją  instancyą  Płoński 
z  Deputacyi  do  aresztu  wzięty,  Rylski,  redaktor  praw  grodzieńskich, 
oddalony,  Meyzner,  bankier  moskiewski,  oddalony  od  pieczy  nad  nie- 
wolnikami moskiewskimi,  która  mu  była  powierzona.  10,  Sposób  trak- 
towania z  ministrami  zagranicznymi  jeden  dla  wszystkich,  i  z  równą 
ozięt>łością  szwedzki,  duński,  jak  i  pruski.  11,  Sądy  kryminalne  obie- 
cujii,  że  wszyscy  kryminaliści  będą  uznani  niewinnymi,  bo  już  i  o  Ro- 
gozińskim mówią,  że  nie  masz  go  czego  sądzić.  12,  Paszportów  co 
niemiara  wydają,  a  wielu  takim,  którzyby  raczej  do  aresztu  być  brani 
powinni.  13,  Według  zeznania  złapanego  oficera  rosyjskiego  na  szpie- 
gowaniu ten  wyznał,  że  codzienny  raport  Igelstróm  ma  z  Warszawy. 
Nasi  zaś  przeciwnie  żadnych  swoich  nie  mają  szpiegów.  14,  Oficerom 
rosyjskim  stół  na  osobę  po  9  fl.  rachują  i  ekspens  na  ich  utrzymanie 
bardzo  wiele  kosztuje.  15,  Rada  wojenna  okrutnie  pieniędzmi  szasta 
i  dużo,  jak  słyszę,  wyekspensowali;  Sierpińskiemu  na  przykład  na  drogę 
do  Naczelnika  dano  150  czerw.   zł.  i  wszystko  w  tej  proporcyi  płacą. 


xxn 


16,  Dzieduszycki  na  czele  dyplomatyki,  a  wiadome  jego  sentymenta; 
miai  sobie  już  pozwolić  dać  rezolucyę  dyplomatyczną  bez  opowiedz! 
Radzie.  17,  Słowem  mówiąc,  w  ca/ych  robotach  zdaje  się  być,  jak 
gdyby  arystokracya  i  zupełna  anarchia  była  jedynym  celem.  18,  Podatki 
zaś  na  Warszawę  włożone  zdają  się  być  tak  przesadzone,  jak  gdyby 
chciano  ten  lud  karać  za  jego  bohaterstwo.  Litwa  zaś,  która  aktem 
swoim  i  listera  pisanym  do  Naczelnika  dowodzi  duch  nieczysty,  lecz 
podobno  tylko  przez  pana  Chlewińskiego  inspirowany,  potrzebowałaby 
gwałtem  przysłania  tam  generała  z  Korony,  bo  straszne  rozróżnienia 
między  litewskimi  panują.  10  maja  1794.  Moszyński*. 

Kościuszko,  opierając  się  na  wzorach  amerykańskich  i  rewolu- 
cyjnych francuskich,  otworzył  drogę  do  szarż  dla  wszystkich,  bez 
względu  na  pochodzenie,  i  zaawansował  wielu  podoficerów  i  szere- 
gowców na  oficerów  za  walkę  warszawską,  co  oczywiście  podniosło 
znakomicie  zapał  w  armii,  ale  z  realizacyą  tej  decyzyi  zwłóczono 
i  w  szerszym  zakresie  nigdy  jej  nie  wykonano. 

Szerokie  warstwy  stolicy,  niezmiernie  podniecone  i  zaniepoko- 
jone, przez  cały  czas  rządów  RZT  nie  tylko  do  niej,  ale  i  do  najpo- 
pularniejszego z  jej  przedstawicieli,  prezydenta  Zakrzewskiego,  nie 
n;iały  jednak  w  gruncie  rzeczy  nieograniczonego  zaufania  i  w  dniu 
8  maja.  gdy  w  karecie  prezydenta  wysłano  paru  członków  RZT  dla 
sprowadzenia  króla  z  Pragi,  tłum  nie  puszczał  ich,  krzycząc,  że  to 
Zakrzewski  ucieka  z  Warszawy  w  ślad  za  królem.  Ten  ferment  ludowy 
wyzyskały  kluby,  zorganizowane  przez  żywioły  radykalne  jeszcze  w  dniu 
19  kwietnia,  w  tym  celu,  aby,  » udzielając  sobie  wzajemnie  światła 
i  wiadomości,  rząd  i  zwierzchność  poczciwem  zdaniem,  dobrą  radą 
i  zbawiennymi  projektami  zasilać*.  Należeli  do  nich  niedawni  przed- 
insurekcyjni  spiskowcy  odłamu  radykalnego,  mający  duże  zasługi 
z  doby  przygotowań  i  walk  kwietniowych,  późniejsi  inspiratorzy  i  czynni 
działacze  Komitetu  weneckiego  i  kierunku  »deputacyjnego«  w  dobie 
eraigracyi  poinsurekcyjnej,  vv  dobie  Legionów.  A  więc  najczynniejsi 
z  organizatorów  spiskowych:  Jan  Kiliński,  Józef  Pawlikowski,  Tumasz 
Maruszewski,  Maciej  Miero.sławski,  Piotrowski,  Grossmani,  ks.  Józef 
Meier  i  ks.  Floryan  Jelski ;  późniejsi  dzielni  oficerowie  legionowi  i  na- 
pileońscy:  najzaijfańszy  polem  adjutant  Dqbrowskiego  Eliasz  Tremo, 
Jan  Dembowski,  Kazimierz  Konopka;  ówcześni  radykalni  oficerowie 
insurekcyjni,  szczególniej  z  pomiędzy  artylerzystów,  z  poległym  nie- 
zadłui^o  pod  Chełmem  dzielnym  majorem  Cht^mentow.skim  na  czele; 
(łubllcyści,  po  czę.4ci  przyszli  wybitni  działacze  Depulacyi  paryskiej: 
kH.  Dmochowski,  Taszycki,  Kalasanty  Szaniawski,  Alojzy  Orchowski, 
Karol  Eisbach;  uczeni  Szuiecki  i  Samuel  Linde;  wreszcie  z  genetalicyi 


XXIII 


generał  Zajączek  i  bohater  insurekcyi  wileńskiej  Jakób  Jasiński.  Kręciło 
się  coprawda  pomiędzy  nimi,  jak  zwykle  w  obozach  skrajnych,  również 
niemało  ludzi  podejrzanych  lub  wręcz  agentów-prowokatorów,  sta- 
rających się  wyzyskać  dla  swych  niecnych  celów  gwałtowny  nastrój 
klubów  i  ich  działalność. 

Dopiero  19  kwietnia  kluby  się  ujawniły  i  tem  jakby  ulegał izo wały, 
ale  istniały  one  i  przedtem,  w  formie  radykalnych  kół  spiskowych. 
Jeszcze  w  listopadzie  1793  roku  Sieyers  zalecał  z  Grodna  jaknajmoc- 
niej  szpiegowi  ambasady  rosyjskiej  w  Warszawie,  Aubertowi,  >aby 
wyszukiwał  kluby,  nie  szczędząc  na  to  ekspensy*;  w  tym  zamiarze 
obiecał  już  przedtem  czerw.  zł.  500  Rogozińskiemu,  a  »w  razie  odkry- 
tych przez  tegoż  takowych  zgromadzeń,  aby  natychmiast  aresztowane 
zostały  osoby,  bądź  Francuzi  czyli  Polacy,  oraz  papiery  ich  zabrane*. 
Później,  w  tych  dniach,  w  których  panowała  ulica,  żywiołowość  góro- 
wała nad  organizacyą  i  kluby  z  trudem  podążały  za  biegiem  wypad- 
ków, bądź  biernie  je  obserwując,  bądź  też  napróżno  starając  się  ująć 
w  dłonie  ster  zdarzeń.  Zauważyły  to  żywioły  umiarkowane,  a  nie 
mogąc  dostatecznie  wytłumaczyć  postawy  i  akcyi  tłumu  kierownictwem 
klubowem,  starały  się  tłumaczyć  zachodzące  wypadki  działalnością 
innych  jeszcze  klubów,  ukrytych,  zakonspirowanych.  Stąd  poszukiwano 
ich  wszędzie,  nawet  w  kolegium  i  w  szkole  ks.  Pijarów,  na  co  RZT 
ołr/.ymała  takie  zapewnienie :  >Niżej  na  podpisie  wyrażeni  Rector 
Collegii  Regii  i  drugi  prefekt  szkół  oświadczamy  przed  Radą  Zastępczą 
Tymczasową,  jako  w  naszem  kollegium  żadnych  klubów  niemasz  i  nie 
było.  Dan  w  Warszawie  dn.  23  kwietnia  1794.  X.  Konstantyn  Kłopocki 
Rector  Collegii  Scholarii  Piarura,  X.  Ostrowski  S.  P.  Prefekt  szkół. 
My  niżej  podpisani  rektor  konwiktu  i  prefekt  tożsamo  zaświadczamy 
tegoż  dnia  i  roku.  X.  Wałeryan  Wąsowski  rektor  mp.  X.  Kajetan  Ka- 
mieński prefekt  rap.« 

Kluby  występowały  przeciwko  Radzie,  że  nie  umie  wyzyskać 
*iapału  ludowego,  że  traktuje  lud,  który  rewolucyę  uskutecznił,  z  naj- 
wyższą pogardą,  że  niższe  urzędy  napełnione  są  ludźmi  podejrzanymi, 
a  nawet  spiegami  rosyjskimi;  żądały  zerwania  z  Prusami,  uwięzienia 
Biichholza,  usunięcia  z  Wydziału  Dyplomatycznego  królewczyka  Dzie- 
duszyckiego.  Pod  ich  presyą  Rada  zmuszona  była  do  przeprowadze- 
nia formalnej  rewizyi  w  zamku  i  dozorowania  króla.  Zgodnie  z  aktem 
krakowskim  domagały  się  kkiby  uwięzienia  i  przykładnego  ukarania 
uczestników  Targowicy  i  sejmu  grodzieńskiego;  żądały  aresztowania 
szeregu  osób,  znanych  ze  swej  poprzedniej  zdradzieckiej  działalności, 
nie  wypuszczania  nikogo  z  Warszawy,  najśpieszniejszej  rewizyi  pa- 
pierów, zabranych  w  ambasadzie  rosyjskiej,  w  obecności  delegatów  od 


XXIV 


lodu.  Ale,  domagając  się  surowego  traktowania  > wyrodnych  Polaków*, 
uniemożliwienia  im  ucieczki  i  porozumiewania  się  między  sobą,  były 
kluby  zwolennikami  łagodnego  obchodzenia  się  z  jeńcami  wojennymi, 
iżby  » człowiek,  w  niewoli  zostający  u  ludu  o  wolność  walczącego,  po- 
znał, że  słodsza  niewola <  taka,  aniżeli  wolność  pod  knutem  caratu. 

Pod  presyą  klubów  usunięto  z  deputacyi  Rylskiego,  Płońskiego 
i  Meyznera.  Przez  Maruszewskiego,  Dembowskiego,  ks.  Dmochowskiego, 
Zajączka,  utrzymywały  kluby  pewien  wpływ  na  Kościuszkę,  na  Igna- 
cego Potockiego  i  wreszcie  na  najbliższego  sobie  duchem  Kołłątaja.  Prze- 
syłał też  Kościuszko  ciągłe  napomnienia  do  Rady,  domagając  się  do- 
zorowania króla,  odsunięcia  go  od  wszelkich  wpływów,  kontrolowania 
jego  korespondencyi,  i  ganił  zwłokę  w  rewizyi  papierów  ambasady 
rosyjskiej,  niedbalstwo  w  dozorze  więźniów,  łatwość  wydawania  pasz- 
portów; polecał  ograniczyć  wpływ  Dzieduszyckiego,  ulżyć  przeciążeniu 
podatkowemu  biedniejszej  ludności.  >Nieukontentowanie  Twoje,  gdyby 
przeszło  do  ludu,  już  nie  osłabić  (władzę  naszą  rządową),  ale  ją 
roznieść  może<,  odpisał  Zakrzewski  Kościuszce  22  maja.  Rada  » wdzię- 
cznie przyjmowała  napomnienia*,  zbywała  je  czczemi  obietnicami,  nie 
przyznawała  się  do  win,  ale  ani  charakteru  swego  zmienić  nie  była 
w  stanie,   ani  nadać  większej    sprężystości  i  przezorności   egzekutywie- 

21  kwietnia  nastąpiła  pierwsza  demonstracya  ludowa,  zorga- 
nizowana przez  kluby,  które  przedstawiły  Radzie  Zastępczej  tymcza- 
sowej » żądania  obywatelskie*,  złożone  z  23  punktów.  Rada  częściowo 
ustąpiła,  starając  się  ratować  pozory.  Członkowie  Rady,  odznaczeni 
chustką  ponsową,  przewiązaną  na  lewej  ręce,  mieli  odtąd  wysłuchiwać 
skarg  ludu.  Ograniczono  wydawanie  paszportów,  zorganizowano  dozór 
nad  pocztą,  nakazano  rewizyę  papierów  rosyjskich,  obostrzono  dozór 
nad  więźniami,  utworzono  Sąd  kryminalny,  cofnięto  nakaz  zwrócenia 
broni,  rozchwytanej  przez  lud,  uwięziono  biskupa  Kossakowskiego,. 
Ożarowskiego,  Ankwicza,  Czetwertyń^kiego  i  Boscampa.  Ale  w  gruncie 
rzeczy  Rada  nie  zmieniła  swych  przekonań,  oględności  i  łagodnej 
praktyki.    . 

Błagała  Rada  o  spokój.  Ale  ustępstwa  ani  groźby  nie  pomogły. 
Klubiści  czuli  za  sobą  poparcie  ludności.  »Zgiełk  ich*  —  pisał  Za- 
krzewski do  Kościuszki —  »częstokroć  imponować  nam  zaczyna*.  ♦Są- 
dowi kryminalnemu  (klub)  ai  do  ulęknienia  zagroził*.  Klubiści  areszto- 
wali z  powrotem  i  osadzali  vr  więzieniu  ludzi,  których  Rada  poh^ciła 
wypuścić.  Owo  >zagrożenie<  przez  klub  Sądowi  kryminalnemu  polegało 
na  tem,  że  członek  klubu,  Jan  Kiliński,  mianujący  się  >naczelnikiem  luduc^ 
podał  w  jego  imieniu  żądanie  treści  następującej:  » Oddani  zdrajcy  pod 
Sąd  kryminalny  całą  uwagę  przez  nich  unieszczęśliwionego  ludu  zwra- 


xxv 


cają,  ale  tembardziej,  kiedy  już  kilka  dni  upJynęło,  a  żaden  z  tych 
obmierzłych  wyrodków  nie  padJf  ofiarą  sprawiedliwości.  Prosi  zHtem 
lud  i  żąda  od  Sądu  kryminalnego,  w  którym  cbh  swoje  zaufanie 
ziożył,  aby  przed  niedzielą  przynajmniej  jeden  ze  zdrajców  słuszną 
odebrał  karę.  Znękany  wielą  nieszczęściami  i  długiemi  doświadczeniami 
lud,  baczny  jest  na  bezpieczeństwo  ogólne,  troskliwym  jest,  aby  amnes- 
tya  dla  zdrajców  wspominaną  nie  była.  Żąda  przykładu  surowości 
Sądu,  a  przeto  doprasza  się  o  zaspokojenie  słusznej  swej  obawy,  której 
skutkiem  mogłyby  być  sprawiedliwe  ze  strony  iudu  inkonweniencye, 
czyli,  jaśniej  mówiąc,  lud  przymuszonymby  się  widział,  puściwszy  mimo 
sąd  sprawiedliwość  zwłóczący,  jednego  po  drugim  wyprowadzać  i  za- 
bijać zdrajców.  Takie  jest  przełożenie  ludu,  na  które  stosownej  czeka 
w  skutku  rezolucyi.  Jan  Kiliński,  naczelnik  ludu«. 

W  tym  czasie  Sąd  kryminalny  Księstwa  Mazowieckiego  zbadał 
właśnie,  »w  jakiem  rozlokowaniu  i  pod  jakową  strażą*  znajdują  się 
aresztowani,  i  24  kwietnia  złożył  w  tej  sprawie  raport  Radzie  Zastęp- 
czej Tymczasowej,  poczem,  wyprowadziwszy  naprędce  indagacye  z  nie- 
których aresztowanych,  przesłał  je  nazajutrz  Radzie  wraz  z  nowym 
raportem,  podpisanym  przez  prezydenta  Karola  Wodzińskiego.  W  tyra 
rafiorcie,  wyjaśniwszy  pokrótce,  o  co  oskarżeni  są  więźniowie  stanu  — 
biskup  Kossakowski,  Ożarowski.  Zabiełło,  Ankwicz,  Boscamp,  Oborski, 
Rogoziński,  Anbert,  Woyniłłowicz,  Kontrym,  Breja,  Wilamowski,  Ro- 
guski,  Polanow3ki,  Piętka,  Szulc,  Lukas?:  Hreczyna,  Górski  kamerdyner 
i  Bartłomiej  Stankonowicz  cukiernik  ks.  biskupa  Ko-^^sakowskiego,  księża 
Tiener  i  Naramowski,  Wincenty  Dzięciołowski,  Katarzyna  Kobylańska,  Mie- 
leszko,  Milewski,  ksiądz  karmelita  Ladych,  Szweykowski,  Tomatys  i  Sol- 
denlioff  —  Sąd  prosił,  by  RZT  rozgatunkowała  aresztowanych,  którzy 
z  nich  oddani  być  winni  fiod  Sąd  NajvvyŻ3zy  kryminalny,  a  którzy  p(jd 
Sąd  kryminalny  Księstwa  Mazowieckiego,  i  dała  Sądowi  kryminalnemu 
odpowiednie  pełnomocnictwa  do  ich  sądzenia,  'uspokajając  troskliwość 
ludu,  który  o  sądzenie  wszystkich  bez  wyłączenia  winowajców  areszto- 
wanych jak  najmocniej  na  tenże  sąd  nalega*.  Dodawał  przy  tem  Sąd 
w  raporcie  swoim  do  Rady,  że  poza  wzmiankowanymi  wielu  areszto- 
wanych zostało  z  powodu  hałasów,  pijaństwa  lub  niesłusznych  po- 
dejrzeń. Sąd  jednak  nie  ośmielił  się  wypu.ścić  ich  na  własną  rękę, 
>w  obawie,  aby  lud,  który  sądu  na  obwinionych  woła,  nie  poczytał 
Sądowi  kryminalnemu  za  winę,  iż  nie  od  sądu,  lecz  od  uwolnienia 
aresztowanych  zaczyna*. 

1  maja  demonstracya  się  powtórzyła.  Przed  ratuszem  zebrały 
się  iłumy  i  w  ich  imieniu  deputacya  > mniej  przyzwoicie*  przełożyła 
Zakrzewskiemu  żądanie  aresztowania  Fryderyka  Moszyńskiego  i  bisku- 


xx:vi 

pów  Massalskiego  i  Skarszewskiego.  Żądanie  to  zbiegJo  się  z  nakazem 
Kościuszki  aresztowania  tych  samych  osób,  8  maja  powstał  fałszywy 
alarm,  który  wstrząsnął  do  głębi  Warsi:awą.  Nienawiść  tłumu  skiero- 
wała się  przeciwko  królowi,  którego  nawet  Rada  posądziła  o  zamiar 
ucieczki.  Potem  ta  nieufność  skierowała  się  i  przeciwko  Radzie.  Doszło 
do  »fermentacyi  i  zgronaadzania  się  w  różne  miejsca  hidu«,  do  » nie- 
skończonych to  na  króla,  to  na  komendanta  (Mokronowskiego),  a  wreszcie 
i  na  mnie  i  na  Radę  suppozycyów«,  pisał  Zakrzewski  do  Naczelnika. 
Mokronowski  chciał  użyć  wojska,  ale  nie  mógł  liczyć  na  oficerów, 
z  których  wielu  brało  udział  w  demonstracyi.  Wysłano  skaptowanego 
Kilińskiego,  ale  przemówienia  jego  nie  przyniosły  skutku,  a  sam  on  znów 
przechylił  się  na  stronę  tłumu.  Nazajutrz  tłum  wdarł  się  do  ratusza 
i  Rada  musiała  uledz  żądaniu  ludu  ukarania  winnych.  Starano  się  już 
tylko  o  to,  żeby  traceniu  zdrajców  nadać  formę  legalną.  Rozszerzono 
kompetencyę  Sądu  Kryminalnego,  a  śledztwo,  proces  i  egzekucya  zajęły 
wszystkiego  4  godziny  czasu.  Tylko  Wulfers  i  Wybicki  starali  się  opie- 
rać takiej  decyzył  Radj',  Dzieduszycki,  Działyński  i  Radziwiłł  [)rzybyli 
dopiero  pod  koniec  sesyi,  Ledóchowski  nie  zjawił  się  wcale.  Kluby 
tryumfowały. 

Rada  ustępowała  presyi  ludu:  wbrew  aktowi  krakowskiemu  roz- 
szerzyła kompetencyę  Sądu  Kryminalnego  do  spraw  i  po  24  marca, 
aresztowała  Ostroroga,  Tęgoborskiego,  Staniszewskiego  i  Cernera,  straciła 
15  maja  intendenta  policyi  Rogozińskiego,  zajęła  się  rewityą  papierów 
moskiewskich,  wzmocniła  nadzór  nad  więźniami. 

Zrażało  to  cor.yz  b:irdziej  do  insurekcyi  sfery  dworskie,  a  także 
szlachtę  posesyonalów  i  bogate  mieszczaństwo,  Ł.  j.  te  warstwy,  na 
których  się  Rada  dotąd  opierała.  »Miałem  takie  wrażenie,  jakby  mnie 
kto  z  klatki  na  wolność  wypuścił*,  pisał  czynny  działacz  insurekcyjny, 
Michał  Slarzeński,  wyjeżdżając  w  tym  czasie  z  Warszawy,  przyczem 
Cłiwali  s;ę,  że  przemycił  z  sobą  » pewną  osobistość  zupełnie  oddaną 
królowi...,  (której)  nie  chciano  wydać  paszportu*.  A  w  innem  miejscu 
iw iei-dzi,  jakoby  » Kościuszko,  zamiast  ująć  silną  ręką  szaleńców  i  intry- 
gantów, zrzekł  się  c/.ęści  swej  władzy,  ustanawiając  Radę  rewolucyjną, 
do  której  weszli  generałowie  i  ofi<erOkvie,  jedni  stroiun,  drudzy  za- 
pł;iceni,  inni  oszukani,  i  przyjęli  system  rewolucyi  francuskiej...  Nie- 
ustanne były  aresztowania...  Ta  okoliczność  zmroziła  serca,  ostudziła 
zapał  najlepszych  palryotów.  Bano  się  nieh^dwie  umiej  Rosyan  i  Pru- 
saków, jak  wybuchu  nowej  rewolucyi.  Już  przyszłe  ofiary  były  prze- 
znaczone. Wszyscy  ci,  co  mieli  jakiekolwiek  stosunki  z  królem...,  mieli 
zginąć  na  szubienicy  w  dziedzińcu  zamkowym...,  królem...  być  miał 
Jgnacy  Potocki....    każdy    wyrachowywał,   jak    uniknąć   gnżącego   nie- 


XXVII 

bezpieczeństwa...*.    Że  taki    nastrój    nie    ograniczaj   się   do     jednostek 
świadczy    chociażby    nieustanne  usuwanie    się    ludzi    od    obowiązków 
pod   różnymi    pretekstami.     Zgłaszano    dymisye    z    godności    sędziów 
w   Sądzie   kryminalnym,   członków    komisyi    porządkowych,    członków 
Deputacyi    Litewskiej,  pełnomocników    Rady  etc,  a  niezadługo  zaczęto 
masowo    wyjeżdżać    z    Warszawy     (Dzieduszycki    Antoni,    Działyński 
Ksawery,   Małachowski  Jan   Nepomucen,   Deboli  Augustyn,  Maciej  Ra- 
dziwiłł,  Kasper  Hurtig  itd.)  Ponieważ    zaś  żywioły    drobno- mieszczań- 
skie   w  takiem    nieuprzemysłowionem    środowisku    jakiem   była  wów- 
czas   Warszawa,    przedstawiały    materyał    podatny    do    agitacyi    nie 
tylko  radykalnej,  ale    i  kontrrewolucyjnej,    (co  zres/.tą   miało    miejsce 
i  w   Paryżu,   gdzie   niezadługo    na    zmianę    ruchom  jakobińskim   ulica 
stała    się    narzędziem     rojalistów),    więc    też    żywioły    zachowawcze, 
zatrwożone     widmem    dalszych    radykalnych    przewrotów,    starały   się 
opanować  ulicę  i  tłum   skierować    przeciwko   radykalniejszym  jednost- 
kom z  pośród  Rady.  Gnębiła  je  nieustanna  obawa  przyjazdu  Potockiego, 
> naszego    Filipa    Orleańskiego*,   i   Kołłątaja,    » polskiego     Robespiera*. 
Joachim    Moszyński  w  »u wagach*,  przesłanych    31    maja  Kołłąta  ;cvvi 
wskazywał,    że   agitacya   w   tłumie    szła   nietylko   od    klubowców   ale 
i  ze  sfer  dworskich: 

>lm(),  Insynuacye,  burzące  część  ludu,  pochodzą  z  zamku  a  insynu- 
nowane  kanałem  adjutantów  municypalnych,  królowi  przydanych.  Z  tych 
najmocniej  zapalają  Koch,  Makarowicz  i  Lignan,  przyjaciel  Wulfersa. 
2(io,  Stankiewiczowa,  dawniej  metresa  ks.  eks-podkomorzego,  a  do- 
tychczas wstęp  do  niego  mająca,  jest  znowu  kanałem  do  Kilińskiego, 
ta  zawsze  u  niego,  częstuje  go  i  karesuje.  3tio,  Przez  lak  zwanych 
Węgrzynów  robią  się  także  insynuacye  różne.  4lo,  Trzeba  Uniwersałem 
wstrzymać  organizacyę  siły  zbn)jnej  warszawskiej.  Go  do  municypalnej, 
aby  komendanci  byli  nominowani  przez  N.  Naczelnika,  bo  ostrzegam, 
że  się  z  norainacyami  uwijają,  a  zły  wybór  dużo  zrobi  złego.  5to,  Gdy 
każdy  cyrkuł  będzie  miał  wybranego  od  N.  Naczelnika  komendanta 
i  przysięgę  wypełni  na  wierność  Narodowi  a  posłuszeństwo  N.  Naczel- 
nikowi, na  ten  czas  zapobiedz  można  będzie  schadzkom,  skoro  wysu- 
nięci zostaną  z  pod  naczelnictwa  cechowych,  którzy  sami  w  całym 
rygorze  praw  wojskowych  pójdą  pod  subordynacyę  komendantów 
cyrkułowych.  6to,  Garnizon  cały  musi  być  zluzowany  nowym,  a  teraz 
będący  zaprowadzonym  w  karność  nie  zostanie,  chyba  gdy  N.  Naczel- 
nik go  do  swojej  armii  zainkorporuje.  7mo,  Pismo,  któreby  mocno 
wytłómaczyło,  że  jak  przezorność  i  oko  dozorcze  ludu  francuskiego 
sprawiedliwie  się  tym  objeklem  zatrudnia,  kiedy  ten  naród  razem 
i  bije  się  i  rząd   stanowi,    tak    imitacya   tego   ludu    przez   rząd    polski 


XXVIII 

jest  zdrożna,  kiedy  Polak  przyrzeW  sobie  Aktem  rządu  nie  stanowić, 
póki  się  bić  będzie.  80,  Proklamacya  od  N.  Naczelnika,  klótaby  wyraźne 
obowiązki  oznaczała  każdym  mieszkańcom,  jako  to  poseporoni  dóbr 
i  ich  włościanom,  armować  się  i  w  polu  łącznie  z  wojskiem  bronić 
kraj  a  mieszkańcom  miast  armować  się  i  bronić  swych  siedlisk  z  woj- 
skiem pod  komendantami  od  N.  Naczelnika  naznaczonymi,  z  zupełnym 
zakazem  zatrudnienia  się  innemi  objektami,  pod  karą  najsurowszą, 
możeby  zaintymidowała  burzy cielów«. 

Ustępstwa  Rady  nie  przejednały  wszakże  radykałów,  zrażo- 
nych aresztowaniami  i  śledztwem  z  powodu  zajść  8  i  9  maja,  które 
Sąd  kryminalny,  wbrew  swej  dotychczasowej  praktyce,  prowadził  ener- 
gicznie. Mszcząc  się.  klubiści  utrącili,  następnie  aresztowali,  a  wreszcie  — 
później  już,  w  czerwcu  —  stracili  znienawidzonego  członka  Rady,  Wul- 
fersa,  który  zdecydował  się  na  nielegalną  wizytę  u  vvięźnióiv  politycz- 
nych a  pozatem  oskarżany  był,  że  z  papierów  poselstwa  rosyjskiego 
osunął  dokumenty  kompromitujące  Stanisława  Augusta. 

Kościuszko  raz  wręszcie  postanowił  skończyć  z  tak  szkodliwym 
dla  powstania  stanem  rzeczy  i,  korzystając  z  tego,  że  już  od  10  kwietnia 
przebywał  u  jego  boku  Ignacy  Potocki  a  od  17  Kołłątaj,  potrzebni  mu 
dotychczas  jako  współredaktorzy  jego  uniwersałów  i  odezw,  postanowił 
utworzyć  Radę  Najwyższą  Narodową,  przepisać  jej  organizacyę  i  wysiać 
niezwłocznie  Potockiego  i  Kołłątaja  do  Warszawy,  ażeby  ujęli  ster 
rządu  cywilnego  w  swoje  wypróbowane  dłonie  i  nadali  żywszy  impuls 
inicyatywy  i  czynu  centralnej  magistraturze  krajowej.  Obok  Potockiego 
i  Kołłątaja  w  skład  Rady  mieli  wejść:  dwaj  przedstawiciele  Litwy  — 
Tomasz  Wawrzecki  i  Alojzy  Sulistiowski.  dwaj  obywatele  z  Kra- 
kowa, Franciszek  Myszkowski,  prezydent  krakowski,  i  Jan  Jjiśkie- 
wicz,  profesor  Akademii  krakowskiej,  wreszcie  ze  stolicy  Ignacy  Za- 
krzewski jako  prezydent  miasta  i  prezes  RZT,  a  z  Ukrainy  generał- 
major  Stanisław  Wielowieyski. 

Norninacye  pc-woływały  w  połowie  ludzi  mało  znanych,  których 
zdolności  organizacyjni'  i  administracyjne  na  szerszej  widowni  niebyły 
wypróbowane.  Zdają  się  one  wskazywać  ogromny  wówczas  nie- 
dobór jednostek  zdatnych  i  odpowiednich,  a  przytein  brak  u  Ko 
ściuszki  zaufania  do  tych,  którzy  się  wysunęli  na  czoło  w  dobie 
spiskowej  lab  przy  wybuchu  powstania.  Powołując  przedstawicieli 
Litwy,  N.  Naczelnik  pominął  Prozora,  Jasińskłeg(».  Sołlana  i  Nie- 
siołowskiego, wybrał  mniej  zadłużonych,  skłaniając  się  do  mężów 
pokroju  raczej  umiarkowanego.  Z  Ukrairiy  wybrał  Wielowieyskieg**, 
najbliższego  towarzysza  broni  z  kampanii  1792  roku,  snąć  żywiąc 
zaufanie    do    jego   zdolności    militarno-orfanizacyjnych ;    ale    popełniał 


XXIX 


nieostrożność,  gdyż  Wielowieyski  objęty  byt  kordonem  rosyjskim;  ujaw- 
nif  też  słabą  znajomość  ludzi,  stary  generał  bowiem,  legalista  i  sJuż- 
bisla.  do  powstania  nie  przystąpił  i  okazał  dużą  energię  w  dostarczaniu 
pomocy  władzom  rosyjskim  przy  tłumieniu  wyłamywań  się  brygad 
polskich  z  Ukrainy  do  Kościuszki.  Myszkowski  był  człowiekiem  mało 
zoaiiym,  zarówno  (irzedlem,  jak  i  polem;  Jaśkiewicz  zaś,  zasłużony 
lekarz  nadworny,  kończył  medycyrię  w  Akademii  paryskiej,  był  pro- 
fesorem Akademii  krakowskiej  (1780 — 1787),  polem  dyrektorem  ko- 
palni węgla,  założycielem  uniwersyteckiej  pracowni  chemicznej,  ogrodu 
botanicznego  i  gabinetu  historyi  naturalnej. 

Piiraimo  że  noninacya  na  urzędy  radcowskie,  odpowiadające 
ministeryalnym,  ominęła,  z  wyjątkiem  Kołłątaja,  żywioły  zdecydowanie 
radykalne,  przez  Linowskiego  jednak  oraz  innych  zachowawców,  znaj- 
dujących się  przy  bo<u  Kościuszki  (gdzie  sLale  przebywał  nawet 
szpieg  rosyjski  Fryderyk  Głave),  dowiedziały  się  w  Warszawie  sfery 
dworskie  i  prawicowe  o  nominacyi  Rady  wpierw,  nim  ona  została 
urzędownie  ogłoszona.  Drżąc  z  obawy  przed  radykalizmem  niektórych 
jej  człi)nków,  dwór  » uderzał  na  reputacyę  patryotów,  lecz  szczególniej 
starał  się  poniżyć  Ignacego  Potockiego,  a  bardziej  jeszcze  Kołłątaja*. 
To  też  królev\  szczycy  rozsiewah  wszędzie  niesłuszne  zarzuty,  że  Kołłątaj 
uważał  szlachtt^  za  tyranów,  pragnął  ją  wywłaszczyć  i  ziemię  uczynić 
wspólną  własnością,  że  gotuje  się  on  do  odegrania  w  Polsce  rolij 
Robespiera.  >Pierwsze  osoby  z  obywateli  warszawskich*  uczuły  się 
obrażone  arbitralnością  Naczelnika,  dokonaniem  nominacyi  bez  zasię- 
gnięca  ich  zdania,  a  przedewszystkiem  pominięciem  ich  przy  wyborze. 
> Posłali  nawet  deputowanych  ze  swemi  przełożeniami  do  Kościuszki 
1  przyłączyli  listę  osób,  które  chcieli  mieć  członkami  Rady*.  Sprawiło 
to  niemało  kłopotu  Kościuszce:  pominięcie  protestu  wywołałoby  nieza- 
dowolenie i  skargi  na  despotyzm  dyktat<jra,  ustąpienie  mogłoby  poder- 
wać autorytet  Naczelnika  i  narazić  na  szwank  sprawę  publiczną. 
Rozwiązał  więc  sprawę  kompromisowo,  » przydając  do  liczby  nomino- 
wanych już  od  niego  radców  tych,  których  mu  prooonowano  ze 
strony  mieszkańców  warszawskich*. 

Istotnie,  jeśli  porównamy  listę  32  zastępców  RNN  z  25  człon- 
kami RZT  (21  mianowanych  19  kwietnia  i  4—22  kwietnia),  to  się 
okaże,  że  14  członków  RZT  mianowanych  zostało  przez  Kościuszkę 
zastępcami  w  RNN,  piętnasty  zaś,  prezydent  Zakrzewski,  już  uprzednio 
wyznaczony  został  radcą,  prezesem  wydziału  żywności.  Mokronowskiego 
użył  Kościuszko  w  hnii  i  wyeliminował  go  z  Rady,  podobnie  jak 
i  innych  generałów.  Wulfers  już  18  maja  aresztowany  został  za  ko- 
munikowanie się  z  przestępcami  stanu.  Zaledwie  więc  względem  8  kon- 


xxx 


syliarzy  RZT  powstrzymać  się  Kościuszko  z  nominacyą.  Byli  to:  Maka- 
rewicz, na  którego  skarżył  się  J.Moszyńsłc i,  Rafałów icz  Stanisław,  brat 
targowickiego  prezydenta  Warszawy,  Ciemniewski  i  Szydłowski,  tar- 
gowiczanie.  którzy  się  jednak  później  zrełiabilitowali  jako  opozycyjni 
posłowie  sejmu  grodzieńskiego,  i  wreszcie  czterej,  później  kooptowani 
do  RZT,  Piotr  Potocki,  Stanisław  Ledóchowski,  Mikołaj  Radziwiłł 
i  Józef  Wasilewski,  z  których  trzech  pierwszych  nie  chciał  zapewne 
Naczelnik  nominować  ze  wzgUdi  na  Francyę  jakobińską  i  na  polskich 
radykałów.  Z  nich  jeden  tylko  Stanisław  Ledóchowski  uzyskał  później 
(5  października)  nominacyę  na  zastępcę  w  RNN. 

Nowych  ludzi  mianował  Kościuszko  na  zastępców  w^  RNN  — 18, 
a  mianowicie:  Józefa  Weyssenhoflfa,  który  jednak  do  stolicy  nie  przybył, 
ks.  Mikołaja  Tomaszewskiego,  Wilhelma  Jana  Koralika,  Aleksandra 
Linowskiego  (przysięgę  złożył  dopiero  20  czerwca),  Franciszka  Wasile,w- 
skiego,  Józefa  Sierakowskiego,  Jana  Buchowieckiego,  ks.  Fr.  Dmo- 
chowskiego, Daniela  Buczyńskiego,  Jędrzeja  Kapostasa,  Piotra  Billinga 
(przysięgę  złożył  21  czerwca).  Franciszka  Friebesa  (zasiadł  w  RNN 
dopiero  13  lipca),  Tomasza  Umiastowskiego,  Krzysztofa  Medeckiego, 
prezydenta  łuckiego,  Józefa  Dziarkowskiego,  Józefa  Szymanowskiego, 
Tadeusza  Matuszewłcza  i  ks.  Sabbę  Palmowskiego,  prezesa  konsystorza 
grecko- oryentalnego,  który  czasu  wybuchu  powstania  omal  nie  padł 
ofiarą  tłumu. 

Pozatem  później  Kościuszko  dodał  kolejno  w  różnym  czasie,  bądź 
z  własnej  inicyatywy,  bądź  na  propozycyę  RNN,  12  nowych  zastęp- 
ców, a  wraz  z  Ledóchowski :ti  13:  ks.  Karpowicza  (29  IX),  Wosidłę 
Wawrzyńca  (16  VIII),  Gutakowskiego  Ludwika  (5  X),  gen. -maj.  Ta- 
szyckiego  Gabryela  (12  VIII),  Dembowskiego  Tadeusza  (18  VI,  na 
miejsce  Ksaw.  Działyńskieg'*),  gen.  Cichockiego  (11  VIII),  Prozora  Karola 
(zasiadał  (d  18  VII),  Czecha  Józefa,  komis.  porz.  wojew.  krakow. 
(16  VIII),  Jelskiego  Fr.:nciszka  (16  VIII),  Kociełła,  Moszyńskiego  J(a- 
chiraa  (30  VI),  Antoniego  Chevaliera  (18  VI,  na  miejsce  Medeckiego), 
który  jednak  nigdy  potem  w  Radzie  r)ie  zasiadał.  Nowftmianowani 
wypełniali  luki  w  zespc^le  Rady,  powodowane  wyjazdem  z  Warszawy 
poszczególnych  członków  Rady,  czy  to  ze  względów  »osobi5tych« 
(Deboli,  Dzieduszycki.  Ksawery  Działyński,  Małachowski,  Radziwiłł),  czy 
też  w  charakterze  pełnomocników  Naczelnika  i  Rady,  przydzielanych  na 
wzór  francuskich  reprhenłanłs  en  misaion  do  poszczególnych  korpusów 
wojsk  lub  do  nadzoru  nad  organizacyą  poszczególnych  komisyi  porządko- 
wych (Prozor,  Horain,  ks.  Tomaszewski,  Linowski,  Wybicki,  Sulislrowski, 
Kociełł),  czy  też  z  powodu  ich  mianowania  na  dowódców  wojsk  i  kie- 
rowników   ważniejszych    instytucyi    rządowych    (gen.   Cichocki,   Józef 


XXXI 


Zajączek).  Już  po  wzięciu  do  niewoli  Kościuszki,  w  końcu  paździer- 
nika, obywatele  wielkopolscy  zażądali  przyjęcia  w  poczet  czJonków  RNN 
ich  przedstawicieli,  Hipolita  Rogalińskiego  i  Antoniego  Gliszczyńskiego, 
ale  Rada  zaakceptować  tego  już  nie  zdążyła. 

Rozpatrzmy  teraz  zmiany  w  ustosunkowaniu  stanowem  członków 
RZT  i  RNN.  W  Radzie  Zastępczej  na  21,  ewentualnie  25  członków 
(czterech  nowych  przydano  22  kwietnia),  było  6,  ewentualnie  7  miesz- 
czan: Michał  Franciszek  Wulfers,  Franciszek  Makarowicz,  Franciszek 
Tykiel,  Stanisław  Rafałowicz,  Franciszek  Gautier,  Jan  Kiliński  i  wreszcie 
Józef  Wasilewski.  W  Radzie  Najwyższej  Narodowej  na  8  mianowa- 
nych początkowo  radców  i  32  zastępców  otrzymało  nominacyę  9  miesz- 
czan na  zastępców.  Później  przydał  Kościuszko  w  różnym  czasie  13 
zastępców,  a  między  nimi  tylko  2  mieszczan.  Z  członków  RZT  miesz- 
czan pozostali  Tykiel  Franciszek  Antoni,  Gautier  Franciszek,  Kiliński 
Jan;  pozostałych  czterech  nie  uwględniono.  Nowe  zaś  nominacyę  obej- 
mowały mieszczan:  Wilhelma  Jana  Koralika,  Franciszka  Wasilewskiego, 
Józefa  Sierakowskiego,  Jędrzeja  Kapostasa,  Franciszka  Friebesa,  Józefa 
Dziarkowskiego;  później  dodał  Kościuszko  Wawrzyńca  Wosidłę  i  Anto- 
niego Chevaliera.  Stosunek  więc  w  RZT  mieszczan  do  ogółu  członków 
był  7  :  25  (czyli  287o)j  P^^^y  mianowaniu  zaś  RNN  —  9 :  40  (czyli 
22Y2°/o)-  Zdawaćby  się  mogło,  że  Kościuszko  powstrzymał  dopływ 
do  rządu  żywiołu  mieszczańskiego  i  instytucyę  centralną  oddemokra- 
tyzował.  W  rzeczywistości  jednak  wszyscy  ci  mieszczanie  kompleto- 
wali się  z  patrycyatu  miejskiego,  mocno  konserwatywnego,  po  większej 
części  przywiązanego  d<.  króla  i  będącego  żywiołem  najbardziej  za- 
chowawczym. To  też  Kościuszko  dokonał  tej  epuracyi  jedynie  na 
skutek  małej  zdatności  osobistej  tych  ludzi.  Z  pon:(iędzy  owych  mie- 
szczan,  członków  rad,  kilku  było  uszlachconych  na  sejmach  osta- 
tnich (Wuiferj,  Kapostas,  Friebes,  Wosidło,  Rafałowicz,  Chevalier, 
Wasilewscy),  niemal  wszyscy  byli  bardzo  wpływowi,  zamożni,  skoli- 
gaceni  z  szlachtą  dziedziczną.  Tak  więc  adwokat  i  syndyk  m.  Starej 
Warszawy  Michał  Wulfers  był  synem  profesora  szkoły  rycerskiej 
i  żonaty  był  z  córką  dyrektora  szkoły  Hubego,  siostrą  Aleksandrowej 
Linowskiej;  czasu  Sejmu  Wielkiego  domagał  się  odsunięcia  żydów 
od  wolności  i  swobód  miejskich.  Makarowicz,  ławnik  Starej  War- 
szawy, był  właścicielem  domów  na  Krakowskiem  i  na  Bednarskiej; 
Joachim  Moszyński  uważał  go  za  królewskiego  adherenta  i  agitatora. 
Tykiel,  wójt  m.  Starej  Warszawy,  był  delegatem  stolicy  na  sejm 
grodzieński.  RafałowMCz  Stanisław,  brat  przedinsurekcyjnego  pre- 
zydenta stolicy,  kupiec  korzenny  i  sędzia  apelacyjny,  był  ławnikiem 
oraz  właścicielem  pałacu  Szczyt  na  Danielewiczowskiej  i  Skopowskiego 


XXXII 

na  Żytnej.  Ławnik  Gautier,  kupiec  sukienny,  wspólnik  Chevaliera, 
byt  właścicielem  domu  na  ul.  Ślepej.  Koralik,  mydlarz  pochodzący 
z  czeskiego  Kolina,  exburmistrz  Grzybowa,  skompromitował  się  uprze- 
dnio, jako  wydawca  paszportów,  masowera  wypuszczaniem  ludzi  po 
dejrzanych.  Bardziej  radykalni  i  do  KoWątają  zbliżeni  byli:  Wa- 
silewscy, Józef  aptekarz  i  Franciszek  lekarz,  właściciel  siedmiu 
domów  w  Warszawie  oraz  dóbr  Michrów  w  ziemi  warszawskiej 
i  czerskiej,  ludzi  ustosunkowani;  Józef  żonaty  był  ze  Straszewską, 
siostrą  przyjaciela  Kołłątaja,  córkę  zaś  wydał  za  radcę  RNN  Michała 
Kochanowskiego,  dając  jej  w  posagu  100.000  złp.;  w  kamienicy  Wasi- 
lewskich na  Krakowskiem  Przedmieściu  Nr.  372  mieszkał  Kołłątaj 
przez  czas  pobytu  swego  w  stolicy  podczas  insurekcyi,  a  i  później, 
za  czasów  Księstwa  Warszawskiego,  bywał  u  Wasilewskich.  Wreszcie 
mianovvani  zostaU  zastępcami  trzej  nader  czynni  i  zasłużeni  w  robocie 
spiskowej,  bądź  przy  powstaniu  kwietniowem,  Józef  Sierakowski, 
starszy  cechu  rzeźniczego,  Józef  Dziarkowski,  właściciel  kawiarni 
na  ul.  Mostowej,  zwanej  >Na  górce«,  głównego  ongi  miejsca  zebrań 
spiskowców,  I  najzasłużeńszy,  ofiarny  bankier  Andrzej  Kapostas. 
Obok  niego  zasiadał  w  Radzie  bankier  wileński    Franciszek   Friebes. 

Znacznie  obficiej  reprezentowani  byli  mieszczanie  w  deputacyach 
i  komisyach.  Władze  centralne  koncentrowały  się  w  stolicy,  brak  było 
ludzi,  więc  wypadło  wyzyskać  wszystkie  inteligentne  siły  miejskie. 

Fakt,  że  radcami  zostali  sami  szlachcice  a  udział  ogólny  mieszczan 
w  naczelnej  magistraturze  został  procentowo  uszczuplony,  wywołał 
rozgoryczenie  wśród  żywiołów  mieszczańskich,  i  to  nie  radykalnych, 
klubowych,  lecz  przedewszystkiem  zamożnych,  umiarkowanych.  Prze- 
wodził Dyonizy  Mikorski,  były  poseł  grodzieński  i  jurgieltnik  rosyjski. 
Przyłączył  się  zaś  do  protestu  nawet  Kapostas  z  Kilińskim.  Zorgani- 
zowano mityngi  w  ogrodzie  klasztoru  kapucyńskiego  na  ul.  Miodowej, 
gdzie  w  gwałtownych  przemówieniach  dano  wyraz  niezadowoleniu. 
Ulegaliśmy  rządom  szlachty,  głoszono  na  nich,  skutki  tego  okazały  się 
straszne.  Miim\ż  powierzyć  ster  r/ządu  samej  szlachcie?  Myśmy  doko- 
nali rewolucyi  kosztem  własnego  życia;  wypędziliśmy  Moskali  ze  stolic; 
żądamy  przeto  udziału  w  rządzie  rewolucyjnym. 

Na  oblatniem  posiedzeniu  RZT  w  Ratuszu,  28  maja,  gdy  Za 
krzewski  odczytał  Organizacyę  RNN  i  proklamacyę,  wydaną  z  tego 
powodu  przez  Kościuszkę  do  obywateli  Polski  i  Litwy,  Kiliński  zabrał 
głos  i  przekładał  potrzebę  zgłoszenia  się  do  N.  Naczelnika,  ażeby 
w  tym  czasie,  kiedy  wszyscy  wspólnie  życie  i  mienie  dla  sprawy  ofia- 
rują, > wspólnie  też  do  zaradzenia  o  potrzebach  publicznych  mieli 
prawo,  dlaczego  żądał  mieć  przełożenie  temuż  N.  Naczelnikowi,  ażeby 


XXXIII 


obywatele  stanu  miejskiego  do  RNN  w  równej  liczbie  z  obywatelami 
stanu  szlacheckiego  doraieszczonymi  zostali,  w  którem  żądaniu  byl 
przez  ob.  Jędrzeja  Kapostasa  poparty*.  Na  co  Zakrzewski  odpowie- 
dział, że  » oświadczający  żądania  swoje  nie  mają  przeciętej  drogi 
udania  się  z  niemi  do  N.  Naczelnika*.  Wysłano  więc  delegacyę  do 
N.  Naczelnika  ze  skargą  na  krzywdę  mieszczan  i  z  prośbą  o  do- 
puszczenie ich  do  władzy  w  większej  ilości.  Kościuszko  postępek ' 
mieszczan  poczytał  za  »krok  nieregularny*  i  dał  im  odprawę  w  piśmie 
z  dnia  7  czerwca  z  obozu  pod  Małogoszczą:  »... Odebrałem  przeło- 
żenie wasze  przez  zacnych  delegatów...  Odpowiedź  moja  jest  krótka... 
Rząd  tymczasowy  nie  może  w  tym  momencie  podpadać  odmianie.  Nie 
mylcie  się  na  tern:  składają  go  obywatele  cnotliwi,  zatem  przyjaciele 
ludu,  a  kiedy  ich  nominowałem,  chcisiłem  nie  pamiętać  o  tem,  czy  to 
byli  włościanie,  czyli  mieszczanie,  czyli  szlachta*...  i 

W  RNN  praca  poszła  gładziej,  ale  w  ogólnym  swym  charakterze 
Rada  ta  była  dalszym  ciągiem  Rady  Zastępczej.  Tesame  niemal  ce- 
chowały ją  zalety  i  wady.  Opozycya  też  względem  niej  miała  tensam 
podwójny  charakter  i  obejmowała  szerokie  warstwy  opinii  publicznej. 
Ruch  jednak  opozycyjny  nie  dojrzał,  do  gwałtowniejszego  rozłamu 
nie  doszło,  na  przesunięcie  się  władzy  do  rąk  opozycyjnych  żywiołów 
zabrakło  wprost  czasu.  Paromiesięczne  oblężenie  odciągało  myśl  od 
walk  wewnętrznych,  namiętności  tłumu  wyładowywały  się  w  kierunku 
współdziałania  z  wojskami  w  obronie  miasta  od  nieprzyjaciela;  sprawy 
wojenne  wygórowały  ponad  inne  i  w  listach  Naczelnika  do  Rady 
panuje  niepodzielnie  sprawa  obrony  i  zaspokojenia  potrzeb  wojsko- 
wych. Jedynie  w  początkach  rządów  RNN,  w  dniach  czerwcowych, 
wzburzyła  się  stolica  i  swe  nieukontentowanie  z  opieszałości  rządu 
i  jego  umiarkowania  wylała  w  formie  samosądów  ulicy  i  wie^zań 
arbitralnych,  swego  rodzaju  septembriady  w  miniaturze,  wzorowanej 
na  wypadkach  rewolucyi  francuskiej.  Różne  wpływy  się  krzyżowały 
i  starały  się  owładnąć  ulicą. 

Początkowo  reakcya  starała  się  utopić  niezadowolenie  pospólstwa 
w  pogromach  żydowskich.  Pod  koniec  maja  O.  jezuita  Kostecki  pi- 
sał podburzające  pisma  a  Niewiarowski  namawiał  lud  do  tępienia 
neofitów. 

Przeważyły  jednak  wpływy  radykalne.  W  czerwcu  powtórzyły 
się  parokrotnie  rozruchy,  aż  doprowadziły  do  katastrofy  27-28  czerwca. 
Zdaniem  króla  »w  mieszczanach,  cośkolwiek  mających,  dobry  jest 
umysł,  ale  wszystko  to  skutkować  nie  może  na  poskromienie  nic  wcale 
nieposiadających,  a  nadto  ciemnych,  do  których  poduszczenia  złośliwe 
trafiają  najłatwiej*.  Klęski  pod  Szczekocinami  i  Chełmem,  kapitulacya 

Akta  Rządu  Narodowego.  T.  I.  •  iti 


XXXIV 

Krakowa,  zaogniły  umysły.  Były  one  przedmiotem  roztrząsań  tłumów, 
które  zbrojnie  wystąpiły  27  czerwca  po  raz  pierwszy  ku  okopom  dla 
wykonania  przysięgi  i  odbycia  musztry.  Tłumy  te  wiedziały  o  adresie 
klubistów,  podanym  24  czerwca  do  RNN  z  żądaniem  ukarania  więź- 
niów stanu.  Wiedziały  również  o  zamierzonej  ucieczce  króla,  co  do 
której  Joachim  Moszyński  uprzedził  Kochanowskiego,  jako  szefa  Wy- 
działu Bezpieczeństwa,  »źe  wszelka  jest  gotowość  w  zamku  do  wyjazdu 
Króla  i  że  tenże  dał  rozkaz,  żeby  tak  i  konie  i  wszystko  było  przy- 
gotowane, aby  w  jednym  kwadransie  wszystko  zaprzężone  było.  Co 
donoszę  końcem  zapobieżenia,  by  się  to  bez  woli  rządu  nie  wyegze- 
kw^owało.  Dzisiejsza  noc  ma  być  momentem  naznaczonym*. 

Do  okopów  przybył  Konopka,  i  zobaczywszy  bosego  żołnierza,  jął 
sarkać  na  koszty  żywienia  zdrajców  i  uzasadniał  potrzebę  najrychlej- 
szego sądu  na  więźniów.  Tłum  rozlał  się  po  mieście  z  piosnką  na 
ustach:  >My,  Krakowiacy,  nosim  guz  u  pasa,  powiesim  sobie  króla  i  pry- 
masa*. Agitowali  klubiści.  Przed  ratuszem  Konopka  przemawiał  powtór- 
nie, wymieniając  więźniów  z  nazwiska  i  zbrodni.  Przy  biciu  w  bębny 
na  alarm  w  noc  późną  przy  pochodniach  postawiono  szubienice.  Gdy 
nazajutrz  rano  Rada  kazała  je  wywrócić,  tłum  porąbał  wykonawców 
rozkazu,  rzucił  się  do  więzień,  wywlókł  i  powiesił:  ks.  Czetwertyńskiego, 
biskupa  Massalskiego,  szambelana  Grabowskiego,  Boscampa,  Roguskiego, 
Piętkę,  Wulfersa  i  Majewskiego.  Marszałka  Moszyńskiego  z  trudem  wy- 
ratował z  rąk  rozszalałego  tłumu  prezydent  Zakrzewski.  Przewódcami 
tłunui  w  tych  dniach  czerwcowych  byli:  Kazimierz  Konopka,  prawnik, 
dawny  sekretarz  pieczęci  mniejszej,  Jan  Dembowski,  neofita,  sekretarz 
Ignacego  Potockiego,  ksiądz  Jelski  i  ksiądz  Meier,  Kalasanty  Szaniawski, 
Linde.  Regulski,  mieszkający  w  pałacu  Mennicznym  wyrabiacz  stempU 
do  brzęczącej  monety,  rzemieślnik  Brzozowski,  za  którego  później  ręczył 
cech  i  cyrkuł,  dalej  żołnierz  z  pułku  Morawskiego,  który  niegdyś  służył 
za  huzara  w  ambasadzie  rosyjskiej  przy  boku  Biihlera,  wreszcie  woj- 
skowy Józef  Piotrowski,  —  po  większej  części  ludzie  zasłużeni  w  ro- 
bocie spiskowej  i  w  walkach  kwietniowych. 

Konopka  jednak  w  liście  do  Wydziału  Bezpieczeństwa  z  dnia 
1  lipca  zaprzeczał  inscenizacyi  wypadków  czerwcowych :  » Niżej  pod- 
pisany, dowiedziawszy  się,  jakoby  wiele  osób  obwiniać  go  miało  o 
i^rnatną  i  każdego  dobrze  myślącego  przerażającą  scenę  na  dniu  28 
m.  czerwca  zdarzoną,  nie  może  jak  tylko  śpieszyć  się  z  daniem  wier- 
nego co  do  jego  osoby  tłumaczenia,  aby  (wyprowadzić)  z  błędnego 
o  nim  rozumienia  przez  niewiadomość  rzeczy  uprzedzoną  publiczność...* 
Chciał  on  jedynie    wywrzeć    presyę    na   rząd   w  celu    przyśpieszenia 


xxxv 


sprawiedliwości,  żywioJowość,  jak  zwykle  bywa.  zapanowała  nad  orga- 
nizacyą  i  kierownictwem  ideowem. 

Protestów  Eli  również  gwałtownie  Jan  Dembowski,  były  emisaryusz 
spiskowy,  późniejszy  oficer  legionowy  i  napoleoński,  prosząc  komen- 
danta gen.  Orłowskiego  o  uwolnienie  go  z  więzienia  do  wojska:  > Oby- 
watelu Komendancie!  Każdy  obywatel,  przejęty  miłością  Ojczyzny,  rato- 
wać ją  powinien.  Areszto\vałem  się  dobrowolnie,  daję  Ci  słowo  honoru. 
że  wrócę,  jeżeli  nie  zginę.  Zaklinam  Cię  na  honor,  na  miłość  Ojczyzny, 
na  powstanie  narodu,  wypuść  na  parol,  za  tę  łaskę  do  śmierci  wdzię- 
czen  Ci  będę«.  Na  co  gen.  Orłowski  odpowiedział :  >Nie  mogę  tego 
uczynić  żadną  miarą  bez  dyspozycyi  Wydziału  Bezpieczeństwa*. 

Zakrzewski,  Orłowski,  Kochanowski  podczas  wypadków  czerwco- 
wych wykazali  zupełny  brak  energii,  >nie  przedsiębrali  niczego,  jak 
gdyby  głowy  potracili*.  Szczególnie  winni  byli  dwaj  pierwsi,  albowiem 
według  urządzenia  RNN  z  dn.  3  czerwca  p.  t.  > Uzbrojenie  miasta 
Warszawy*  komenda  generalna  uzbrojonych  mieszkańców  Warszawy 
należała  w  czasie  spokojności  do  prezydenta  m.  Warszawy,  podczas 
zaś  alarmu  część  wychodząca  na  okopy  podlegała  komendzie  komen- 
danta garnizonu,  część  zaś  druga,  pozostała  w  mieście,  zależała  od 
ordynansów  prezydenta  miasta,  któremu  komendanci  cyrkułowi,  tysią- 
cznicy  i  setnicy  obowiązani  byli  przesyłać  raporta.  Tymczasem  uzbro- 
jone mieszczaństwo,  którego  Zakrzewski  wewnątrz  miasta  był  komen- 
dantem, bratało  się  z  tłumem  i  brało  czynny  udział  w  wypadkach. 
Policya,  licząca  150  ludzi,  okazała  się  niewystarczająca.  Kc^mendant 
garnizonu,  gen.  Orłowski,  pokłócony  z  Zakrzewskim,  odmówił  mu 
pomocy. 

O  odpowiedzialności  za  wypadki  Kołłątaja,  jako  członka  rządu, 
nie  może  być  mowy.  Po  pierwsze  zarządzał  on  jedynie  wydziałem 
skarbu,  a  powtóre  pilnowanie  porządku  w  mieście  nie  mogło  spoczy- 
wać na  barkach  najwyższej  władzy  krajowej,  zajętej  całym  komplek- 
sem innych,  ważniejszych  spraw. 

Król  i  inni,  bezwzględni  przeciwnicy  Kołłątaja,  wskazywaU  pod- 
kanclerzego jako  ukrytego  inicyatora  wieszań.  Kalumnia  to  oczy- 
wista. W  rzeczywistości  Kołłątaja  cechował  zawsze  trzeźwy  realizm. 
Jadąc  do  Warszawy  i  po  drodze  w  Sandomierzu  organizując  tam- 
tejszą Komisyę  Porządkową,  wzywał  już  wtedy  do  powagi,  umiaru 
i  jedności.  A  później  w  stolicy  zerwał  bezpośrednie  stosunki  z  klu- 
)wcami,  starając  się,  jako  członek  rządu,  być  bezpartyjnym.  Słu- 
sznie też  zeznaje  w  testamencie,  że  » wszystkie  porywczości  zapalo- 
lych  umysłów  naganiał  i,  ile  się  zdało,  tłumił*.  Stąd  płynęło  rozża- 
lenie klubowców  na  niego.    Tłum   zwrócił  się  nawet  przeciwko  niemu, 

III* 


XXXVI 


1 


wystawii  jedną  z  szubienic  przed  jego  domem,  a  on  zjawiJ  się  na 
widowni  wypadków  z  ostrera  wezwaniem  do  wieszających  na  ustach. 
Rzecz  inna,  że  widząc  brak  stanowczości  Naczelnika,  chwiejność 
rządu,  KoWątaj  uznawał  motywy  ruchu,  był  przeciwnikiem  surowego 
karania  winnych  i,  o  ile  mógł,  ratował  ich  od  kary  śmierci.  Nie  tylko 
dlatego,  że  to  byli  bliscy  mu  ludzie,  ale  przedewszystkiem,  że  uważał 
ten  krok  na  niepolityczny  zarówno  w  stosunku  do  rewolucyjnej  Francyi, 
jak  i  rodzimych  żywiołów  ludowych  i  radykalnych. 

Kościuszko,  wbrew  zwykłej  sympatyi  do  żywiołów  radykalnych, 
bardzo  silnie  zareagował  na  wypadki.  Oceniał  je  nawet  słusznie, 
jako  po  części  prowokacyę  prusko-moskiewską,  dopiero  później  len 
pogląd  zmienił:  »Dembowski  doniósł  mi  o  zaburzeniach  i  gwałtach*, 
pisał  29  czerwca  z  obozu  pod  Gołkowem,  ».,. szerzyć  się  tak  niebez- 
piecznemu zgorszeniu  nie  należy  przez  wszelkie  sposoby.  Rzecz  wi- 
doczna, że  to  jest  robota  Prusaków  i  Moskałów,  którzy  orężem  i  zdradą 
chcą  nas...  zniszczyć.  Zalecam  RNN...,  by  wyśledziła  sprawców  rozru- 
chów i  gwałtów  ;  obce  pieniądze  muszą  się  do  tego  przykładać;  po- 
trzeba ludowi  jawnie  okazać  czarność  winowajców,  by  nie  tylko  uka- 
raniu onych  nie  sprzeciwiał  się,  ale  nawet  żądał  onego...«  A  nazajutrz 
pisał  do  Rady:  'Przysłaną  mi  odezwę  do  ludu  podpisuję,  lubo  artykuł, 
dający...  prawo  ludowi  zgromadzania  się  tłumnie,  nie  bardzo  mi  się 
podoba;  strzedz  się  trzeba  rządowi  okazywać  swą  słabość,  bo  przez 
to  ośmiela  bardziej  zuchwałość  burzycielów.  Należy  tych  starać  się 
odkryć,  przekonać,  surowie  i  przykładnie  ukarać<...  Generałowi  Orłow- 
skiemu zaś  donosił:  »0  tych  panach,  o  których  mnie  piszesz,  że  byli 
początkiem  tego  buntu,  będę  pamiętnym*.  W  parę  dni  potem,  2  lipca, 
pisał  znów  do  Rady,  z  obozu  pod  Pracką  Wólką:  >Król  JMć  pisze  do 
mnie,  że  lud  odkazuje  się  na  jego  życie,  że  lud  knuje  nowe  zaburze- 
nia. Wysłałem  silną  dość  komendę,  która  stoi  o  ćwierć  lub  pół  mih 
od  Warszawy,  gotowa  na  wszystkie  rozkazy  generała  Orłowskiego; 
potrzeba  tęgości  i  prędko.ści  w  uspokojeniu  i  przytłumieniu  burzy, 
opieszałość  i  nierezolucya  doda  jej,  nowych  sił  i  im  więcej  stracimy 
czasn,  tem  potem  trudniej  będzie  zapobiedz  złemu  i  miastu  spokój  ność 
przywrócić...  Zleciłem  wczoraj  ob.  Linowskiemu,  iż  kiedy  okoliczności 
wymagają  koniecznie  przybycia  mego  do  Warszawy,  uczynić  to  gotów 
jestem;  żądam,  by  RNN  ułożyła  sposób,  w  jakim  przyjazd  mój  na- 
stąpić ma...«  Piotrowskiego,  który  zdołał  ujść  z  Warszawy,  przychwy- 
cono w  obozie  i  Ko.4ciuszko  odesłał  yia  do  Sądu  kryminalnego  pod 
strażą,  zakutego  w  łańcuchy.  Te^nk  5  lipca  pisał  do  Rady:  »Zleciłem 
na  dniu  wczorajszym  ob.  Mostowskiemu,  aby  ustnie  powtórzył  Radzie 
zalecenie  moje  przyśpieszenia  sprawiedliwości  przytrzymanym  więźniom... 


xxxvn 

lud  czuje  zgryzotę  i  żal  za  popełnione  okrucieństwa,  wyroki  spravv!e- 
dliwości  i  ludzkości  przyjmuje  bez  szemrania;  jeśli  są  jeszcze  zuchwali, 
liczne  hufce  żołnierza  Rzplitej  wstrzymają  ich...«  Jednocześnie  wy- 
stępował Naczelnik  i  przeciwko  prasie  radykalnej:  >Bardzo  zalecam, 
aby  redaktor  gazet  obserwacyi  swoich  nie  pisał  przeciw  celowi  na- 
szemu. Jakubiny  niech  nie  mają  miejsca  preferencyi,  ale  uszczęśliwienie 
całego  narodu*. 

Te  dyrektywy  Naczelnika  i  napominanie  nieustanne  zrodziły  ten 
skutek,  że  w  sprawie  zaburzeń  aresztowano  800  osób  a  RNN  posta- 
nowiła sprawy  rozruchów  czerwcowych  sądzić  przed  wszystkiemi  z  skró- 
coną formalnością,  dla  gazet  zaś  ustanowiła  cenzurę. 

Pomimo  to  Kościuszko  w  dalszym  ciągu  nastawał  o  pośpiech 
w  sądzeniu  wichrzycieli:  »0d  fatalnego  i  bodaj  nigdy  nie  wznowionego 
dnia  28  czerwca  nie  było  prawie  ekspedycyi«,  pisał  z  obozu  pod  Mr>- 
kotowem  12  lipca,  >w  którejbym  nie  przypominał  Radzie  potrzeby 
egzaminowania  i  ukarania  hersztów,  którzy  lud  do  gwałtów  i  występ- 
ków poduszczyli;  dotąd  widzę  zamiast  pilności  naganną  opieszałość, 
zewsząd  o  to  przychodzą  do  mnie  skargi  i  oskarżeni  powinni  być  są- 
dzeni... niech  obcy  poznają,  że  jeśli  byli  zapalacze,  co  lud  do  okru- 
cieństwa przywiedli,  błąd  ludu  był  krótki,  kredyt  hersztów  jego  prze- 
mijający..., powaga  rządu  wyższa  nad  jedno  i  drugie.  Spodziewam  się, 
że  ostatni  raz  daję  to  zlecenie  Radzie...  Formalności...  usunąć*. 

Kościuszce  chodziło  o  to,  żeby  Insurekcyę  osłonić  od  zarzutu 
opierania  się  na  wzorach  francuskich;  wchodziła  tu  w  grę  przede- 
wszystkiem  Austrya,  której  przystąpienie  do  koalicyi  antypolskiej  po  1- 
ważyłoby  ostatnie  widoki  na  sukces  Insurekcyi.  A  wszak  specyalnie 
była  ona  czułą  na  pozory  chociażby  wpływów  radykalizmu  francu- 
skiego, i  poseł  austryacki  De  Cachó  po  wypadkach  czerwcowych  osten- 
tacyjnie opuścił  Warszawę. 

Naokół  losu  głównych  »zapalaczy«  wieszań  czerwcowych  gorąca 
toczyła  się  walka.  Bronił  ich  Kołłątaj  i  zapewne  Potocki.  Nastaw ali 
zaś  zawzięcie  na  życie  głównych  oskarżanych  szef  policyi  Joachim 
Moszyński  i  wpływowy  były  sekretarz  przyboczny  Naczelnika  Linowski, 
wróg  nieubłagany  Kołłątaja,  urażony  do  żywego  śmiercią  szwasra 
sv/ego  Wulfersa  na  szubienicy.  »Ogołocony  ze  sposobów...  utrzymania 
policyi«,  pisał  Moszyński  do  Linowskiego  21  lipca,  >  wyśledziłem...  auto- 
rów i  egzekwujących  ten  rozruch,  zostałem  celem  najsroższych  jjo- 
cisków  od  tych...,  których  faworytów  a  współzbrodniarzów  tej  akcyi 
ważyłem  się  aresztować...  Każdy  obywatel,  gdy  zobaczy  tego  wolnynj, 
który  wieszać  kazał  i  był  słuchany...,  będzie  się  wiązał  z  tymi,  któr;'.y 
z  powodu   kredytu   pokazują   się  być  mocniejszymi  od  praw,  od  spra- 


xxxvni 

wiedliwości,  nareszcie  i  od  woli  N.  Naczelnika...  Dziś  dekret...,  więc 
przed  południem  trzeba  mówić  z  Naczelnikiem...,  jeżeli  Konopka  będzie 
wolny,  to  scena  się  powtórzy*.  Do  tego  dodawał  Linowski,  występu- 
jący w  przeddzień  na  Radzie  w  sposób  naj gwałtowniejszy  przeciwko 
Konopce  i  towarzyszom  jego:  »... większe  jest  staranie  o  wysławienie 
i  uniewinnienie  jakiegoś  Konopki,  niż  o  uczynienie  sprawiedliwości 
obrażonej  społeczncści...,  to  tylko  mi  zostaje,  abym  sobie  u  ciebie  (tj. 
u  Naczelnika)  uprosił  wymazanie  mnie  z  liczby  zastępców  Rady<. 
Pod  naciskiem  Linowskiego  Naczelnik  znów  wywarł  presyę  na  Radę 
i  sąd:  »Ghcę...  sprawiedliwości,  to  jest  kary  na  tych,  którzy  lud  do 
ponvania.się  do  broni  i  niezłożenia  jej,  póki  mimo  rządu  swego  celu 
nie  dopnie,  tudzież  tych,  co  tenże  lud  do  wieszania  zagrzew^ałi  i  pie- 
niądze mu  dawali...*  Ostatecznie  jednak  pogłoska  o  » pruskich  tala- 
rach* okazała  się  mylną  i  w  odezwie  do  RNN  Kościuszko  sam  musiał 
przyznać,  że  »obve  intrygi  i  przekupstwo  nie  powodowały  ludźmi  na 
dniu  28  czerwca  obłąkanymi*.  W  sądzie  przeważyły  wpływy  Kołłątaja 
i  Potockiego:  Dembowskiego  skazano  tylko  na  pół  roku  wieży,  Ko- 
nopkę na  v/ięzienie  do  końca  insurekcyi  a  potem  na  banicyę  z  kraju, 
obydwom  życie  uratowano;  ocaleli  i  inni;  ofiarą  padł  jedynie  Piotrow- 
ski, najbardziej  skompromitowany,  jako  organizator  powieszenia  nie- 
winnego urzędnika  Rady  Majewskiego,  oraz  ludzie  z  pospólstwa,  bez- 
po.4rednie  ślepe  narzędzia  wykonawcze.  Miękką  była  ręka  sprawiedli- 
wości polskiej,  a  jednak  w  zestawieniu  z  zupełną  bezkarnością  Tar- 
gowiczan  i  innych  zdrajców  stanu  wydawała  się  paryskiemu  Ko- 
mitetowi Ocalenia  Publicznego  przepojoną  duchem  »arystokralyzniu*: 
»Jak  się  to  dzieje*,  zapytywał  Komitet  Barssa,  że  » Kościuszko  sroży  się 
niemiłosiernie  przeciwko  tym,  którzy,  mając  być  rozstrzelani  za  dzień 
28  czerwca,  nie  chowali  się  i  spokojnie  odpowiadali,  że,  mordując  pra- 
wdziwych winowajców,  mniemali  służyć  interesom  Ojczyzny?* 

Obawa  zachodziła,  ażeby,  podobnie  jak  we  Francy  i,  przykład 
stolicy  nie  pod/.iałał  na  prowincyę  i  ażet)y  tam  podniecane  pospólstwo 
nie  powtórzyło  samosądu  h  td  bezbronnymi  więźniami.  To  też  już 
3  lipca  Wydział  Bez[tieczeństwa  w  RNN  przesłał  następujące  zalecenie 
do  Deputacyi  Centralnej  W.  Ks.  Litewskiego:  >Okropne  zdarzenie, 
którego  na  dniu  zeazłej  soboty  doświadczyła  War-szawa,  przeraziwszy 
do  grantu  .serca  cnotliwie  myślących  obywatelów,  dało  wraz  uczuć 
konieczność  wyszukiwania  środków  w  zapobieżeniu,  aby  pi^dobne  zgor- 
szenia naśladoaanemi  nie  były.  Nie  lud,  bo  zgraja  gwałtowników  lego 
szanownego  nazwi.ska  filamić  nie  może,  ale  kupu  ludzi  luźnych,  swa- 
wc>lnycli  i  bez  pewnego  do  życia  sjKtsobu  będących,  pobudzona  duchem 
przewrotnych,   a,  co  może  straszniejsza,   zaf>łaconych  od  obcej  intrygi 


XXXIX 

dowódców,  zdeptawszy  wszystkie  związki  społeczeństwa  i  winnego 
władzy  rządowej  uszanowania  i  podległości,  mimo  największą  RNN 
xisilni)ść,  pod  pozorem  niby,  że  sprawiedliwość  dla  zdrajców  Ojczyzny 
aż  nadto  wolnym  jest  wymierzana  krokiem,  obiegłszy  miejsce  obrad 
Najwyższej  Rady,  gdy  na  powtarzane  z  wrzaskiem  w  tumulcie  nale- 
gania gwałtownych  a  z  prawem  i  ludzkością  niezgodnych  wyjednać 
na  niej  nie  mogła  wyroków,  sama  stawszy  się  sędzią  nieprzekonanych, 
domierzyła  przedsięwziętej  niegodziwości  dopełnieniem  krwawych  i  ha- 
niebnych na  osobach  siedmiu  aresztowanych  i  ósmego  od  sądu  wysła- 
nego instygalora  morderstw.  Już  RNN  przedsiębierze  środlii,  któreby, 
karząc  zbrodniarzy,  powściągały  nadal  źle  myśleć  mogących  od  po- 
dobnych okrucieństw;  żeby  wszelako  fałszywe  a  może  złośliwe  donie- 
sienia nie  uczyniły  szkodliwego  po  prowincyach,  a  szczególniej  w  Wil- 
nie, gdzie  tako?:  więzienia  licznych  a  o  zdradę  Ojczyzny  posądzonych 
obejmują  jeńców,  wrażenia,  Wydział  Bezpieczeństwa  w  RNN  śpieszy 
z  przełożeniem  Deputacyi  Centralnej  W.  Ks.  Litewskiego,  aby  przez 
troskliwość  obywatelską  i  przez  winną  w  utrzymaniu  spokojności  sta- 
ranność nie  omieszkała  wszelkimi  siłami  zapobiegać,  iżby  złość  prze- 
wrotnych burzycielów,  lub  obca  intryga,  nie  mogąc  nas  pokonać 
w  beju,  nie  użyła  straszniejszego,  bo  w  wewnętrznem  zamieszaniu 
i  nieufności,  na  zniszczenie  nasze  oręża.  W  odwróceniu  przeto  lak 
niebezpiecznych  dla  kraju  wypadków  Wydział  Bezpieczeństwa  na 
miłość  wspólnej  Ojczyzny  zaklina  Deputacyę  Centralną,  iżby,  korzy- 
stając z  powierzonej  sobie  w  całej  zupełności  mocy.  użyła  niebawem 
skutecznych  środków  w  przytłumieniu  wybuchać  mogącej  najmniejszej 
zaburzenia  iskierki,  komunikując  swoich  w  tej  mierze  układów  Wy- 
działowi Bezpieczeństwa  w  RNN«. 

Kościuszko  surowom  ukaraniem  winnych  samowoli  położył  kres 
teroryzmowi.  Gorliwsi  rewolucyoniścł  zostah  uwięzieni,  bądź  poukry- 
wali się  lub  wynieśh  cichaczem  z  Warszawy.  Zresztą  nastąpiło  oblę- 
żenie Warszawy  i  municy palność,  czyli  miejska  gwardya  narodowa, 
rywahzowała  z  wojskiem  hniowem  odwagą.  Wewnątrz  jednak  RNN 
rozłam  pogłębił  się  jeszcze,  aczkolwiek,  utajony,  uwydatnił  się  jaskrawo 
dopiero  po  upadku  Kościuszki,  przy  wyborze  nowego  Naczelnika,  w  przed- 
dzień Pragi. 

Kościuszkę  pochłaniały  całkowicie  sprawy  wojskowe,  zarówno 
stralegicziio-laktyczne,  jak  organizacyjne  i  potrzeb  vvojsk()wych,  to  też 
innemi  rzeczami  mało  się  zajmował, sprawy  zarządu  przekazując  Radzie. 

A  zadanie  miał  ciężkie.  W  rzeczy  samej,  obok  wyzwolonej  prze- 
zeń aktem  insurekcyjnym  niepóżytej,  nieśmiertelnej  potęgi  poświęcenia 
za  ideę  wolności,  niepodległości  i  całości,  musiał  też  borykać  się  z  bier- 


I 


XL 

nością  niedość  jeszcze  uświadomionej  narodowo   większości  społeczeń- 
stwa a  częstokroć  nawet  ze  złą  wolą. 

Obok  znanej  odezwy  N.  Naczelnika  do  szlachty  sandomierskiej, 
w  której  bezlitośnie  chłoszcze  obojętność  jej  dla  powstania  i  masową 
dezercyę  do  Galicyi  w  celu  uwolnienia  się  od  ciężarów  wojny  oso- 
bistych i  majątkowych,  dowiadujemy  się  znów  z  listu  Kościuszki  do 
Rady  z  dn.  1  sierpnia,  że  caia  szlachta  ziemi  chełmskiej,  z  wyjąt- 
kiem jednego  człowieka,  uciekła  do  Galicyi,  nie  chcąc  w  niczem  przy- 
czyniać się  do  obrony  powszechnej.  >Takie  nienbywatelstwo,  taka  obo- 
jętność o  losy  Ojczyzny,  uwalniać  powinny  rząd  od  wszystkich  wzglę- 
dów, i  owszem  prowadzić  go  do  surowego  postąpienia  z  tymi  niegod- 
nymi imienia  Polaków  ludźmi*,  zaleca  więc  Naczelnik  wybranie 
wszystkiego,  co  należy  się  od  tej  ziemi,  prędkie  i  surowe  wykonanie. 
Dlatego  też  1.  VIII  wysłano  list  do  pełnomocnika  RNN,  ks.  Tc^maszew- 
skiego,  »ażeby  tak  z  komisarzami,  jako  i  z  innymi  obywatelami  chełm- 
skimi, oziębłymi  i  od  ratunku  Ojczyzny  usuwającymi  się,  postąpił 
podług  prawideł  jemu  danych*.  Bywało  i  gorzej:  Piotr  Potocki,  generał 
milicyi  lubelskiej,  zmuszony  był  aresztować  ob.  Józefa  Kulikowskiego 
za  dopomaganie  wojskom  moskiewskim.  We  wrześniu  zniewolony  był 
Kościuszko  do  ogłoszenia  w  odezwach  publicznych  kar  na  »rodaków, 
którzy,  w  wojskach  zagranicznych  zostając,  przeciw  własnej  Ojczyźnie 
walczyć  nie  wzdrygają  się«. 

Zdarzali  się  niekiedy  przeciwnicy  msurekcyi  i  pomiędzy  księżmi. 
Jeszcze  w  maju  zmuszona  była  RZT  aresztować  ks.  Bohomolca,  pro- 
boszcza na  Pradze,  iż  > przeciwko  teraźniejszemu  powstaniu  miał  naukę 
w  kościele*.  W  lipcu  znów  ks.  Malinowski,  proboszcz  kościoła  Panny 
Maryi  na  Nowem  Mieście,  nie  tylko  rezolucyi  Rady  z  dn.  16  VII  o  za- 
braniu sreber  kościelnych  stał  się  opornym,  ale  i  przysięgi  nie  chciał 
wykonać*.  Ks.  Buynowski  znów,  niansyonarz  łomżyński,  oskarżony  był 
o  porozumiewanie  się  z  Prusakami,  stojącymi  nad  Narwią,  i  tajemne 
przesyłanie  im  listów  informacyjnych  przez  zbiegłego  Floryana  Drewnow- 
skiego, oraz  przez  Hermana,  pisarza  żupy  solnej  pruskiej. 

22  czerwca  zmuszony  był  N.  Naczelnik  wezwać  Radę,  by  » sta- 
rała się'  ożywić  mdlejącą  energię*,  a  23  znów  pisał  do  niej:  »Odebra- 
łem  raporta  od  wydziałów  RNN...  Buduję  się  z  gorliwości  i  pracy, 
które  członki  składające  wydziały  łożą  (jkoło  dobra  Rzpllej...  Pisałem 
tylekroć  do  RNN  o  przyśpieszenie  po.spolitego  ruszenia  i  przystawienie., 
kantonistów;  pewien  jestem,  że  Rada  zalecenie  to  wydała,  ale  widać 
po  opieszałości  i  nieczułości  komisyów,  że  niedosyć  jest  zalecać,  trzeba 
sarowo  nakazywać  i  nieposłasznych  karać,  trzeba  przymuszać  ludzi, 
żeby  byli  wolnymi,  kiedy  dobrowolnie  być  nimi  nie  chcą.  Robimy  rewo- 


XLI 


lucyę,  pólsposobami  jej  robić  nie  można,  trzeba  dzielnycii  i  surowycii 
używać;  doświadczenie  uczy,  że  łagodność  nie  skutkuje.  Dochodzi  mię 
wia  iomość,  że  w  ziemi  stężyckiej  i  w  garwolińskim  powiecie  pościnano 
słupy  alarmowe,  pochowano  kosy  i  piki,  rozpuszczono  po  lasach  chło- 
pów. Niech  Rada  występne  nieobywatelstwo,  spełnione  pod  okiem 
swojem,  ukarze,  a  strach  padnie  na  wszystkich  i  egv:ekucya  rozkazów 
stanie  się  pilniejszą  i  prędszą*.  >We  wszystkich  !ak  cywilnych  urzą- 
dzeniach, jakoteż  i  przygotowaniach  wojennych,  zechce  RNN  podwoić 
energii  swej  i  pośpiechu,  pamiętna,  iż  w  chwili  dzisiejszej  od  tych 
całość  i  pomyślność  nasza  zależy*.  j 

RNN  dzieliła  się  na  wydziały :  Porządku  (radca  czyli  prezes 
Alojzy  Sulistrowski,  zaslępczo  przez  czerwiec  Kapostas  Andrzej,  z  po- 
wodu wyjazdu  Sulistrowskiego  na  Litwę  w  charakterze  pełnomocnika 
RNN),  Bezpieczeństwa  (radca  nominalny  Tomasz  Wawrzecki,  fakty-' 
cznie  zastępował  go  przez  cały  czas  Michał  Kochanowski),  Sprawiedli- 
wości (nominalny  radca  Franciszek  Myszkowski,  faktyczny  kierownik 
Józef  Szymanowski),  Skarbu  (Ks.  Hugo  Kołłątaj),  Żywności  (Ignacy 
Zakrzewski),  Potrztb  wojskowych  (nominalnie  gen.  Stanisław  Wielo- 
wiejski,  którego  zastąpił  od  początku  Tadeusz  Matuszewicz,  usunięty 
jednak  18  czerwca  i  zastąpiony  przez  Tadeusza  Dembowskiego),  Inte- 
resów zagranicznych  (Ignacy  Potocki),  Instrukcyi  narodowej  (Jan  Jaś- 
kiewicz, zastępczo  przez  cały  czas  ks.  Franciszek  Dmochowski). 
Kościuszko  mianował  do  kierownictwa  wydziałami  ośmiu  radców,  ale, 
»zważając,  że  niektóre  osoby  nominowane  do  Rady  nie  tak  prędko 
z  odległych  granic  Polski  i  Litwy  do  Warszawy  zjechać  mogą«,  wezwał 
czterech  zastępców  —  Kochanowskiego,  Matuszewicza,  Szymanowskiego 
i  Dmochowskiego  —  do  zasiadania  na  miejsce  nieprzytomnych  radców; 
radcowie  ci  do  końca  insurekcyi  w  stolicy  się  nie  zjawili.  18  czerwca 
usunął  N.  Naczelnik  Matuszewicza  i  zastąpił  go  przez  Dembowskiego. 
Ten  skład  Rady  pozostał  już  do  końca  powstania.  Oryginalne,  że  do 
końca  powstania  tylko  pierwotnie  nominowani  zwali  się  radcami,  ci 
zaś,  co  na  ich  miejsce  faktycznie  kierowaU  wydziałami,  zwali  się  tylko 
za.stępcami.  Każdy  wydział  składał  się  początkowo  z  radcy  i  czterech 
zastępców.  Później  liczbę  zastępców  stopniowo  zwiększono. 

Z  pomiędzy  tych  wydziałów  największa  oczywiście  praca  wrzała 
w  Wydziale  Potrzeb  wojskowych  i  na  nim  największa  cią- 
żyła odpowiedzialność.  Podobnież  jak  we  Francy  i  rewolucyjnej,  fak 
samo  i  we  współczesnej  insurekcyjnej  Polsce  od  sprężystego  wyzyska- 
nia zdolności  gospodarczych  krajowych  w  kierunku  zaspokojenia  wszel- 
kich potrzeb  armii  w  najwalniejszej  mierze  zależał  sukces.  To  też 
subalterni    kancelaryi   wojskowej    konstatują    (18  lipca),   że  >ze  wszy- 


L 


XLII 

stkich  raagistratur  krajowych  zawsze  byia  i  jest  najczynniejszą  ma- 
gistratura  wojskowa*;  skarżą  się,  że  są  zapracowani,  płaca  mała, 
a  w  Warszawie  panuje  szalona  drożyzna.  Wydział  ten  też  największe 
miał  wydatki,  tak  np.  przez  lipiec  Komisaryat  Generalny  Wojenny 
miał  621.981  złp.  dochodu,  wydatków  zaś  596.204  złp. 

Wydziałem  kierował  początkowo  Matuszewicz,  w  zastępstwie 
nieobecnego  gen.  Wielowiejskiego,  ale  już  18  czerwca  pisał  Kościuszko 
do  RNN  z  obozu  pod  Jedlińskiem,  że  >ob.  Tadeusz  Dembowski  odbie- 
rze aż  do  przybycia  gen.  Wielowiejskiego  prezydencyę  w  Wydziale 
Potrzeb  wojskowych,  z  której  prezydencyi,  dla  przyczyn  odemnie  uzna- 
nych chcę  mieć  uwolnionego  ob.  Matuszewicza*.  Dembowski  też  prze- 
wodniczył w  Wydziale  do  końca  insurekcyi.  Nader  liczne  sprawy, 
sk()ncentrovvane  w  tym  Wydziale,  porozdzielane  zostały  pomiędzy  za- 
stępców: Wasilewskiegi;,  Tykla,  Wybickiego  i  Piotra  Billinga.  Do  za- 
stępcy Wasilewskiego  należał  dozór  fabryk  i  warsztatów  odzienia, 
bron.  amunicyi,  dalej  składów  wojennych,  zbrojowni  i  opatrzenie  miejsc 
obronnych.  Do  zastępcy  Tykla  dozór  nad  miejscowemi  ćwiczeniami 
wojskowemi.  zakup  broni,  odzienia,  amunicyi,  koni.  Do  zastępcy  Wy- 
bickiego rekwizycya  ludzi  do  wojska,  dozór  uzbrojenia  i  ćwiczenia 
obywateli  po  wsiach,  miasteczkach  i  miastach,  do-tarczenie  dla  wojska 
wszelkich  potrzeb  na  żądanie  Naczelnika.  11  sierpnia  przydzielony 
został  do  Wydziału  w  charakterze  zastępcy  gen.-maj.  Cichocki,  a  14 
sierpnia  gen.-maj.  ziemiański  Gabryel  Taszycki.  W  zamian  Wybicki 
podążył  9  września  do  dywizyi  Dąbrowskiego,  jako  pełnomocnik  Rady. 

Wydział  Potrzeb  wojskowych  wykonywał  swe  zadanie  za  pośre- 
dnictwem Koniisaryatu,  założonego  już  przez  RZT,  przez  Radę  zaś 
Najwyższą  Narodową  zreorganizowanego  4  czerwca.  Komisaryat  ten 
dzielił  się  na  Dyrekcyę  centralną  i  cztery  departamenty:  1)  uzbrojenia 
i  lazaretów,  2)  umundurowania  i  polowych  rekwizytów,  3)  żywności 
i  furażu,  4)  koni  i  zaprzęgu  wojskowego.  Do  Dyrekcyi  centralnej  Ko 
niisaryatu  należał  cały  Wydział  Potrzeb  wojskowych,  tudzież  gen. maj. 
Cichocki,  major  Orłowski,  obywatel  Czyżewski  i  po  jednej  osobie 
delegowanej  z  każdego  departamentu.  Komplet  Dyrekcyi  centralnej 
składał  się  z  osób  pięciu,  między  którenii  obowiązany  był  zasiadać 
przynajnmiej  jeden  z  zastępców  w  Wydziale.  W  każdym  zaś  depar- 
tamencie zasiadało  osób  sześć.  Do  de^arlamł^ntu  uzbrojenia  mianowani 
zostali:  Halman,  major  artyleryi,  MUnckenbek,  Jędrzej  Monfrel.  Schadel, 
Ajgner,  Czołhanski.  Do  departamentu  umundurowania:  Michler,  Friel)es 
starszy,  kapitan  Aniony,  kapitun  Bauman,  porucznik  kawaleryi  narodo- 
wej MoUki.  Szuitz.  Do  departamentu  żywności:  major  Grzymała,  Ły- 
-8zki<:!wicz,    Szuitz,   Slejnert,  Jasińtiki,   Wittof!.    Do  departamentu   koni 


XLIII 

i  zaprzęgów:   major  gwardyi  konnej  Frejer,   Królikiewicz,   kapitan  Ga- 
szyński, pułkownik  Golejewski,  Wejbek,  Dangel. 

22  sierpnia  mianował  Kościuszko  generał- maj  ora  Bielińskiego 
komisarzem  generalnym  wojsk  Rzpltej,  a  do  pomocy  w  >uprowidowa- 
niu  wojska«  przydzielił  mu,  w  charakterze  kwatermistrza  generalnego, 
pułkownika  Cichockiego. 

Wydział  Potrzeb  wojskowych  robił,  co  mógł.  ale  warunki  były 
niesłychanie  ciężkie  i  stąd  stan  wojsk  opłakany. 

20  czerwca  skarżył  się  Kościuszko,  że  żołnierze  jego  są  »goli«, 
bez  koszul,  butów  i  »c>:eehczerów«;  13  sierpnia  znów  pisał,  że  mimo 
pory  zupełnie  jesiennej  i  słoty  wojsko  nie  ma  namiotów  i  odpo- 
wiedniej odzieży  ;  »od  czterech  miesięcy  piszę  nieustannie  o  płaszcze, 
dotąd  ich  wojsko  nie  ma«,  wzywał  więc  Radę  do  uczynienia  odezwy 
do  mieszkańców  o  składkę  płaszczów,  choćby  noszonych  i  starych. 
»Zgroza  patrzeć  na  tylu  ludzs  walecznych,  wystawionych  na  wszystkie 
odmiany  najsroższe  powietrza,  bez  okrycia  prawie  żadnego*  (18  sier- 
pnia). Nieco  później  (14  września)  Zajączek,  wysyłając  korpusik  pod 
komendą  Kniaziewicza  na  pomoc  Sierakowskiemu,  donosił  N.  Naczel- 
nikowi: »... Komenda  gen.  Kniaziewicza  ruszyła  o  północy  z  obozu 
mego;  przysłane  buty,  płaszcze  i  sukmany  całkiem  na  nią  rozda- 
łem, lecz  to  nie  wystarczyło  do  opatrzenia  onej:  w  resmencie  Dzia- 
ły ńskich  jeszcze  500  brakuje  sukman  czyli  płaszczów,  które  N.  Na- 
czelnik zadysponuje,  aby  ich  doszły,  bo  inaczej  mnóstwo  chorych 
mieć  będziemy.  Wozów  pod  namioty  i  kociołki  ta  komenda  r»rzy  ru- 
szeniu nie  dostała,  mimo  starania  i  biegania,  raczy  N.  Naczelnik  tak 
zaradzić,  aby  resztę  komendki  mojej  było  zawczasu  opatrzone...  naj- 
wincej  upraszam  o  buty,  bo  strzelce  Ossowskiego  dotąd  bosą  nogą 
odbywają  kampanię.  O  złączeniu  się  reimentu  7- go,  choć  już  z  uprzy- 
krzeniem, ponawiam  przecie  moje  prośby,  bo  reiment  ten  dotąd  nie 
urządzony  i  bez  żadnego  zostaje  porządku*.  Nawet  pode/-;  s  oblężenia 
stolicy  » żołnierzowi  nieregularnie  dostarczano  chleba  i  mięsa,  a  przez  to 
był  często  po  dni  kilka  bez  żywności*  (Mokronowski  do  Kościuszki, 
pod  Maryaiontem,  16  lipca).  A  jeszcze  gorzej  się  działo  w  armii  lite  w-' 
skiej;  18  sierpnia  pisał  gen.  Mokronowski  do  Ko.ściuszki,  że  » wojsko 
niepłatne  zniechęca  się  i  mocną  mamy  dezercyę;  na  te  zinm  i  w  pióma 
tylko  ubrane,  bez  płaszczów  i  namii.ilów,  a  do  tego  głodne,  warte  jest 
politowania;  niewiele  pewno  po  takowym  żołnierzu  Ojczyzna  spodzie- 
wać się  może...*  Poprzednio  zaś,  16  lipca,  donosił,  że  » żołnierzowi  nie- 
reiularnie  dostarczano  chleba  i  uiięsa,  a  przez  to  był  często  po  dni 
kilka  bez  żywności*.  27  września  znów  pisał:  »Pieniędzy  wcale  nie 
mam,  na  ten  miesiąc  jeszcze  żołnierz  całkiem  jest  płatny,  na  przyszły 


XLIV 

trzeba  mi  będzie  do  800.000...  Wielkie  tu  perceply  są  wybranych  pie- 
niędzy przez  korpusy;  gdy  przychodzi  do  kalkulacyi  i  likwidacyi,  każdy 
się   skrada  tern,  że  książki  i  papiery  przepadłe  w  Wilnie «. 

BrakowaJo  amunicyi  i  ustawicznie  wszystkie  korpusy  się  jej 
domagamy;  brakowało  ołowiu,  który  Kościuszko  nakazywał  zakupywać, 
gdzie  się  da,  zbierać  z  dachów,  rynien,  figur  po  pałacach  i  kościołach 
(Kościuszko  do  WPW,  5  września);  brakowało  surowego  żelaza  i  blachy 
białej,  które  nakazywał  po  sklepach  zarekwirować  wszystkie  i  nie  oszczę- 
dzać ani  pilności,  ani  wydatków,  ani  surowości  w  wyszukaniu  uta- 
jonego po  kupcach  (Kościuszko  do  RNN  25  czerwca,  1  sierpnia,  7 
sierpnia;  rekwizycya  RNN  z  dn.  25  czerwca).  > Zmiłuj  się  o  kule*,  pisał 
do  Orłowskiego  1  sierpnia,  w  czasie  oblężenia  Warszawy,  >na  miłość 
Boską  zaklinam,  żeby  nie  wiedzieć  co  kosztowało*.  A  20  sierpnia  zakli- 
nał gen.  Orłowskiego,  by  przygotował  araunicyę  dla  dywizyi  Sierakow- 
skiego, »bo  ma  tylko  na  jedną  potyczkę  amunicyi  do  armat*;  działo  się 
to  w  przeddzień  walnych  bitew  korpusu  Sierakowskiego  z  Suworoweni. 
W  początkach  czerwca  postanowiono  dwie  jedyne  na  prowincyi  fa- 
bryki broni  —  w  Końskich  i  w  Kozienicach  —  przenieść  do  Warszawy, 
ale  kozienicka  już  była  zniszczona  przez  wojska  rosyjskie  Apraksyna. 
10  czerwca  postanowiono  wystawić  ludwisarnię  w  Warszawie  za 
miastem,  ale  warsztaty  warszawskie  zajęte  były  przedewszystkiem 
reparacyą  broni.  Głównie  zaś  korzystano  z  zapasów  dawnych.  Stan 
arsenału  na  początku  powstania  podał  T.  Korzon.  W  przeddzień  zaś 
szturmu  Pragi,  3  listopada,  znajdowało  się  w  arsenale:  32-funtowych 
bomb  163,  fajerbali  19,  karkasów  2;  24-funtowych  granatów  32,  kar- 
kasów 18,  kartaczy  ślepych  25,  puków  92;  8-funtowych  granatów  40. 
fajerbali  8,  kartaczy  ślepych  33,  puków  365;  12-funtowych  ładunków 
z  kolami  5.253,  palących  508,  kartaczy  412;  6-funtowych  ładunków 
z  kulami  3.802,  palących  238,  kartaczy  350;  3-funtowych  ładunków 
z  kulami  4.590,  palących  588,  kartaczy  467;  12-fuhtowych  kartaczy 
jednorożców  112;  4-funtowych  kartaczy  jednorożców  172;  4- funtowych 
ładunków  z  kulami  110;  4-funtowych  granatów  398,  wieńce  szturmowe  3, 
drąców  alarmowych  12,  brantek  5.600,  świeczek  2.960,  ładunków  dla 
piechoty  426.660,  dla  ka  walery  i  413.480,  prochu  kamieni  106,  ołowiu 
centnarów  55,  papieru  do  naboi  ryz  330,  skałek  beczek  25 Y,;  amu- 
nicyi ślepej:  32-funt.  bomb  120,  24-funt.  granatów  130,  8-funt.  300, 
12-funt.  2.052,  6-fant.  736,  3-funt.  24.428,  kul  dla  piechoty  i  kawa- 
leryi  400.000.  W  dniu  szturmu  Pragi,  4  listopada,  wydano  podczas 
kanonady:  24-funt.  kartaczy  25,  24-funt.  puków  60,  8  funt.  kartaczy 
38,  8  funt.  puków  100,  12  funt.  ładunków  z  kulmj  450,  12-funt. 
kartaczy    200,    6- funt.  ładunków  z  kulami  800,  kartaczy  130,  3  funt. 


XLV 


ładunków  z  kulami  400,  kartaczy  160,  ładunków  dla  piechoty  3.400, 
prochu  liaraieni  7.  Z  parkiem  zaś  arlyleryi  wyszło  ku  Radoszycom 
6  hstopada:  8-funt.  granatów  40.  })uków  100,  fajerbah  8,  12-funt. 
ładunków  z  kulami  300,  palących  40,  kartaczy  160,  6-funt.  ładunków 
z  kulami  400,  palących  60,  kartaczy  200,  3-funt.  ładunków  z  kulami 
300,  palących  40,  kartaczy  200,  ładunków  dla  piechoty  12.400,  dla 
kawaleryi  80.000,  prochu  kamieni  20,  papieru  ryz  20.  Jeżeli  porów- 
namy pierwszą  pozycyę  z  drugą  i  trzecią,  łćitwo  się  przekonać,  że 
jednak  olbrzymia  większość  zapasów  arsenału  pozostała  w  Warszawie 
niezużytkowana,  na  pastwę  najazdu. 

W  })ewnej  mierze  jednak,  obok  korzystania  z  dawnych  zapasów, 
przygotowywano  nową  broń  oraz  armaty.  Tak  3  sierpnia  nakazuje  Ko- 
ściuszko Orłowskiemu  armaty  dzień  i  noc  wykończać,  nie  skąpiąc  pracy 
i  nagród.  Jak  widzimy  z  listów  jego  do  WPW  i  do  gen.  Orłowskiego 
z  dnia  29  sierpnia,  proch  w  tym  czasie  wyrabiało  70  aresztantów 
i  15  najętych  robotników,  ale  N.  Naczelnik  skarżył  się,  że  robota  idzie 
pomału  i  niedbale  i  zamiast  100  stęp  wyrabia  się  go  66  stęp  dziennie, 
wzywał  więc,  by  donająć  robotników.  18  września  znów  zalecał  wy- 
stawienie dwóch  nowych  młynów  prochowych,  przyczem  obiecywał, 
że  kto  pierwszy  młyn  postawi,  otrzyma  upominek.  Zdarzył  .się  też 
podczas  powstania  wypadek  wylecenia  w  powietrze  małego  składu 
prochu,  obok  prochowni.  Poiiejrzywano  machinacyę  wrogów,  ale  śledz- 
two wykazało  niewinność  aresztowanych  osób,  oraz  że  » zapalenie 
prochów  rozsypanych  stało  się  przypadkowo,  bez  żadnego  złośliwego 
zamiaru*.  8  sierpnia  doniósł  Kościuszko  gen.  Orłowskiemu,  że  przy- 
słane »fajerba1e«  są  do  niczego  i  że  > wczorajszej  nocy  ani  jeden 
pocisk  się  nie  udał.  21  sierpnia  skarży  się  znów,  że  »w  klasztorze 
Kapucynów  wielka  w  robieniu  aniunicyi  jest  nieostrożność,  kule  na 
kamieniach  toczą  i  kto  chce  wchodzi*,  zaleca  więc  zmianę  młodego 
nieodpowiedniego  oficera  i  niewpuszcząnie  tara  nikogo.  5  września  znów 
skarży  się,  że  kulbaki  zostały  wadliwie  wykonane,  bez  olster,  i  pu- 
śliska  idą  nadto  w  tył  i  tak  są  krótkie,  że  na  najmniejszego  człeka 
nie  zdadzą  się.  Ażeby  ogarnąć  ni  co  wojsko,  12  sierpnia  zalecił  RNN, 
aby  zażądała  od  obywateli  m.  Warszawy,  wyłączając  ubogich,  po 
parze  butów  i  po  parę  koszul,  tytułem  ofiary.  Często  daje  Kościuszko 
surowe  admonicye  Wydziałowi,  np.  15  czerwca  za  nieporządek  przy 
transportowaniu  armat  do  jego  obozu,  bez  kół  zapasowych,  bez  do- 
statecznej ilości  ludzi  i  rekwizytów,  i  nakazuje  aresztować  na  dwa 
tygodnie  oficera  wysyłającego  transport.  2  hpca  zaś  znów  daje  admo- 
nicye za  nieprzysłanie  regestru  rzeczy  dostarczonych  i  nakazuje  za- 
chowanie porządku  w  transportach.  9  Hpca  zapytuje  Wydział,  dlaczego 


XLVI 

rozkaz  jego  sprowadzenia  siana  do  Warszawy,  od  miesiąca  wydany, 
nie  został  uskuteczniony.  1  sierpnia  oświadcza  Wydziałowi,  że,  nie 
odbierając  raporlu  od  Wydziału  i  nie  widząc  uskutecznionycłi  zaleceń, 
»lą  nieczynność  niektórych  osób  w  Wydziale  do  druku  podać  każe<. 
13  sierpnia  skarży  się,  że  » broni  nie  reperują*,  to  znów,  że  »dyabli 
wiedzą,  gdzie  się  (ona)  dziewa*  (16  VIII).  17  sierpnia  pisze,  że  »tyle- 
kroć  upominany  przeżeranie  Wydział  Potrzeb  wojskowych  o  niepo- 
śpiech  w  dostarczaniu  rekwizytów  do  obozu  usprawiedUwia  się  dzisiaj, 
składając  winę  na  Magistrat  i  rzemieślników...* 

Opieka  lekarska  nad  wojskiem  wiele  pozostawiała  do  życzenia. 
Gdy  Kościuszko  w  hpcu  zbliżał  się  do  Warszawy,  to  obok  urządzo- 
nego w  końcu  maja  lazaretu  głównego  na  600  osób  w  pałacu  Bra- 
nickich  przeznaczono  dodatkowo  na  szpitale  wojskowe  pałace  Radzi- 
wiłłowski  i  Ogińskiego,  folwark  misyonarski,  teatr  i  sale  redutowe. 
W  ktńcu  września  przeznaczono  również  na  lazaret  koszary  ujazdow- 
skie. 17  września  jednak  skarżył  się  Kościuszko,  że  snm  widział  >nie- 
porządne  utrzymanie  i  niedostatek  wielki  w  lazaretach,  tak  co  do 
wygód,  okrycia,  mieszkania,  jako  też  i  do  apteki*.  Zaleca  też  obrócić 
na  lazaret  dom  Polkańskich  oraz  dom  »sławnego  z  egoizmu*  Fran- 
ciszkii  Krasickiego  na  ul.  Mazowieckiej  nr.  1315  (18  września).  Jaki 
był  brak  pomocy  lekarskiej,  dość  powiedzieć,  że  23  czerwca  prosił 
Kościuszk(»  Radę,  by  wyszukała  dobrego  doktora,  któryby  był  wraz 
i  chirurgiem,  i  przysłała  go  do  obozu,  gdyż  » zbywa  nam  dotąd  na 
człeku  tak  dla  wojska  potrzebnym*. 

Przy  werbunku,  który  pod  troskliwym  o  dobro  ludu  kierunkiem 
Kościuszki  uskuteczniany  był  przez  oficerów  dobrej  w>oIi,  w  sposobie 
naogół  prawidłowym  i  ludzkim,  nie  odbywało  się  jednak  niejednokroć 
bez  dotkliwych  gwałtów  i  nadużyć.  Tak  np.  8  maja  »z  nieukontento- 
waniem*  dowiedział  się  Kościuszko,  »że  przy  rekrutowaniu  w  War- 
szawie popełniają  się  gwałtowności*.  »Nie  mogę  rozumieć,  pisał,  aby 
lod  tak  gorliwy  i  tak  rycerski  potrzeba  było  gwałtem  przymuszać  lub 
z  obelgą  zabierać.  Żądam,  aby  odtąd  nie  dopuszczać  się  więcej  podo- 
bnych nieprzyzwoitości.  Umiejcie  lud  zachęcić  a  dość  będziecie  mieli 
obrońców  Ojczyzny*.  13  maja  daje  zlecenie  werbującemu  w  Kielcach 
rolmistrzowi  Radońskien»u,  aby  jak  najskromniej  i  jak  najprzyzwoiciej 
z  obywatelami  obchodził  się,  żadnej  przykrości  ani  musu  nikomu  nie 
wyrządzając,  i  aby  w  jak  największej  karności  podkomendnych  sw(  ich 
utrzymywał.  Mimo  takich  dyrektyw  gwałty  nie  ustawały.  15  września 
np.  odesłał  Kościuszko  RNN  raport  Komisyi  Porządkowej  drohickiej, 
skarżący  się  na  ^bezprawia,  których  się  komendy  werbunkowe  dopu- 
szczają*, i  nakazał  zaprze.<}tanie   werbunku  i  powrót  do  korpusów  ofi- 


XLVII 


cerom  Frankowskiemu,  Wieliczce,  Sadowskiemu,  Świderskiemu  i  Szczy- 
gielskiemu. 

Uświadomienienie  narodowe  było  jeszcze  bardzo  s^abo  rozwinięte, 
walka  o  wolność  nie  objęta  całego  narodu,  wszystkich  jego  warstw, 
a  i  czynni  działacze  insurekcyjni  aż  nazbyt  często  połowę  tylko  duszy 
oddawali  sprawie  ojczystej.  Brak  było  nieraz  zapała  i  pomiędzy  przy- 
stawianymi rekrutami.  Tak  np.  12  września  pisze  Kościuszko  do 
WPW,  że  >z  przeznaczonych  500  rekrutów  do  obozu  mego  z  woje- 
wództwa brzeskiego-litewskiego  dostawiono...  tylko  372,  resztę  w  drodze 
uciekło*.  A  w  dwa  tygodnie  potem  (27  września)  raportował  gen.  Or- 
łowski: » podpułkownik  Bronikowski  z  przydanymi  czterema  oficerami 
miał  sobie  oddanych  w  (tymże)  Brześciu  380  kantonistów  do  transpor- 
towania do  Warsza  vy,  z  których  wczoraj  160  tylko  przyprowadził, 
stracił  więc  220  w  marszu,  nie  widziawszy  nieprzyjaciela,  za  co  kaza- 
łem go  aresztować  wraz  z  oficerami  i  komisyę  wykomenderowałem*. 
Tegoż  dnia  pisał  znów  Mokronowski  do  N.  Naczelnika;  > Względem 
pięciudymowych,  których  tu  mam  znaczną  liczbę,  dokompletowawszy 
ile  możności  bataliony  dawne,  myślą  moją  jest  przesłać  N.  Naczelni- 
kowi, gdyż  tu  oni,  blisko  swoich,  ustawicznie  uciekają...*  6  paździer- 
nika zaś  donosił  Zajączek,  że  »Orłowski  gen.-lejt.  odesłał  do  obozu 
N.  Naczelnika  kantonistów  z  lubelskiego  przysłanycli  290,  których 
podług  raportu  gen.  Potockiego  być  powinno  454.  Z  tych  Kwaśniewski 
wziął  41,  a  reszta  uciekła*.  »Dezercyę  wielką*  stwierdza  gen.-maj. 
Frankowski  z  Brześcia,  3  iipca,  »lubo  obywatele  gorliwi  ła[)ią  i  przy- 
stawiają«.  Niekiedy  działo  się  gorzej  jeszcze.  Tak  np.  28  września 
raportował  wicebrygadyer  Rożniecki,  że  »byłbym  dziś  schwytał...  patrol 
kozacki...,  gdybym  od  chłopa  nie  był  zdradzony.  Czterech  szpiegów 
moskiewskich,  chłopów  naszych,  i  do  tego  dezerterów,  złapałem  i  jutro 
odeszlę*.  _j 

Oczywiście  jednak  z  reguły  bywało  zgofa  inaczej.  Tak  np.  Jerzy  ^ 
Grabowski,  objąwszy  3  października  komendę  nad  dywizyą  nadnar- 
wianą,  świadczy  w  trzy  dni  potem,  że  w  żołnierzach  znalazł  chęć 
i  zapał,  a  kurpie  i  cały  kraj  zanarwiański  zupełnie  przygotowani  są 
do  insurekcyi.  Mokronowski  chwalił  się  do  Kościuszki,  9  września,  że 
komendernje  >tym  korpusem,  którego  od  oficerów  aż  do  geraeinów 
każdy  pała  chęcią  poświęcenia  się  dla  sławy  i  dobra  kraju*.  Pełno- 
mocnik Tomaszewski  raportował  z  Lublina,  że  »LubIanie  ptidali  z  Ko- 
imisyi  projekt,  aby  podnieść  pospolite  ruszenie  przeciw  Austryakom, 
[którzy  im  się  naprzykrzyU*.  Pełnomocnik  radomski  Stanisław  Kocha- 
^nowski  donosił  z  pod  Warki  6  lipca  o  »zapale  i  świetnem  utrzymy- 
waniu się  niektórych   obywateH  i  włościan,    mianowicie  w  okolicy  wsi 


XLVIII 

Gorynia,  zagrożonych  przez  kozaków  Fersena,  exorbitujących  w  okoli- 
cach Radomia«  ild. 

Zawiódł  się  Naczelnik  na  pospolitem  ruszeniu  jako  sile  zbroj- 
nej. Przekonawszy  się,  że  więcej  straty,  jak  korzyści,  przynosiła  kra- 
jowi (Kościuszko  do  RNN  11  i  13  IX),  zalecił  Radzie,  aby  >na  jego 
miejsce  nakazała  ona  przystawienie  rekruta  z  dziesiątego  dymu,  nie 
zapominając  i  o  tem,  aby  rekrut  pierwszej  rekwizycyi  z  piątego  dymu 
był  wszędzie  do  skutku  przyprowadzony*. 

Pomimo  ciężkich  przeciwieństw,  pomimo  że  piętrzyły  się  przed 
Kościuszką  trudności  nie  do  przezwyciężenia,  a  na  każdym  kroku  na- 
tykał się  on  na  brak  środków,  surowca,  organizacyi,  warsztatów,  i  na 
gorszą  od  wszystkiego  obojętność  ludzką,  jego  serce  miękkie  i  rzetel- 
nie demokratyczne  nie  zapominało  jednak  o  ochronie  upośledzonych 
i  poniewieranych.  Tak  3  maia,  posyłając  Uniwersał  Połaniecki  » wzglę- 
dem ulżenia  ludowi  wiejskiemu,  idącemu  bić  się  za  Ojczy.nę*,  zalecał 
Kościuszko  >łagodność  i  uprzejmość  dla  włościanów*;  6  sierpnia  skar- 
żył się  do  Rady,  że  w  dyecezyi  poznańskiej  i  innych  > dwory  wkładają 
na  wieśniaków  dostawienie  furażu  do  obozu*,  a  30  sierpnia  posłał  do 
Rady  niejakiego  pana  Dunina,  aby  >  wysłuchała  jego  relacyi,  jaka  jest 
uciążliwość  dla  wieśniaków  od  dworów  i  że  żadnej  egzekucyi  niema 
dla  ulżenia  tej  klasie  ludzi  od  ciężaru  podatków,  owszem  większe  na 
nich  narzucane  są  od  dworów;  zechce  Rada  do  druku  podać  swoje 
zalecenie  najsurowsze  do  osłodzenia  stanowi  wieśniackierau*.  A  już 
poprzednio,  23  maja,  RZT  wydała  była  uniwersał  z  tego  powodu,  że 
>dziedzice  i  posesorowie  dóbr,  tak  z  świeckiego,  jak  i...  z  duchownego... 
stanu,...  pobór  na  własne  ich  ustanowiony  dochody  rozkładają  na  wło- 
ścian; czego  zakazała  pod  odpowiedzialnością  w  sądach  kryminalnych*. 

Troska  N.  Naczelnika  o  warstwy  biedniejsze  i  upośledzone  obej- 
mowała ogół  mieszkańców  kraju,  bez  względu  na  stan  i  wyznanie, 
zarówno  mieszczan,  jak  i  włościan,  zarówno  katolików,  jak  dysyden- 
tów i  dysunitów,  zarówno  clirześcian,  jak  żydów  i  mahometan.  Nie 
znał  przesądów  stanowych  ani  wyznaniowych,  jednego  jedynie  wyma- 
gając, by  wszyscy  byli  dobrymi  P(jlakami,  o  jedno  zabiegając,  by  je- 
dnako wszystkich  ciepłem  matczynem  ogarniająca  Rzplta  miała  tyra 
większy  walor  w  oczach  swych  synów  i  pasierbów,  tem  większą  racyę 
umiłowania  nieprzymuszonego.  To  też  18  września  powtarza  »dawniej 
już  RNN  czynione  [)rzezemnie  przełożenia  i  zalecenia  względem  żydów: 
po  dwakroć  oni  podawali  do  mnie  prośby  i  skargi  swe  na  uciążUwości, 
klóremi  są  obarczeni,  zwłaszcza  w  opłacie  biletów;  za  dawniejszego 
rządu,  że  przy  tylu  nieprawościach  i  ta  cierpianą  była,  dziwić  się  nie 
należy,  ale  dziś,   gdy  Ojczyzna   wszystkim   zarówno   pokazuje  się  być 


XLIX 


matką,  gdy  wszystkim  jednakową  udzielać  powinna  sprawiedliwość,  nie 
przystoi  ani  należy,  by  klasa  mieszkańców  równie  z  drugiemi  poży- 
teczna, równie  nawet  z  drugiemi  do  obrony  publicznej  przykładać  się 
chcąca,  od  względów  rządu  oddaloną  być  miała*.  Zabiega  też  o  to, 
ażeby  w  komisyach  porządkowych  na  Rusi  zasiadali  w  odpowiednim 
stosunku  dyzynici,  aby  w  RNN  mieli  swego  przedstawiciela,  aby  wre- 
szcie w  Warszawie  zarówno  jeńcy- prawosławni,  jak  i  protestanci,  mieli 
co  niedziela  i  święto  zapewnioną  służbę  Bożą  (Kościuszko  do  RNN, 
15.  września). 

Nawet  znajdował  czas  Naczelnik  na  wstawiennictwo  do  Rady  za 
królem,  do  którego  miał  piekącą  urazę  osobistą  i  pubUczną:  23.  sierpnia, 
na  skutek  rekryminacyi  Stanisława-Augusta,  poleca  Radzie  wypłacić 
mu  zaległą  pensyę  dwumiesięczną  i  komunikować  wiadomości,  jakie 
do  Rady  przychodzą;  26  sierpnia,  dowiedziawszy  się  o  >nieprzyzwoitem 
ze  wszechmiar*  umieszczeniu  imienia  królewskiego  w  Gazecie  Rządowej 
na  liście  pensyonaryuszów  ambasady  rosyjskiej,  zaleca  Radzie,  aby 
inkryminowany  numer  gazety  wydawany  nie  był  i  aby  poczta  nie  wy- 
syłała go  na  prowincyę;  żąda  zarazem  umieszczenia  w  gazecie  tłuma- 
czenia królewskiego. 

Przez  czas  Insurekcyi  król  otrzymał  według  własnego  świadectwa 
do  6  listopada  460.000  złp.,  z  tego  w  gotówce  z  ekonomii  królew- 
skich: 24  czerwca  od  Sokołowskiego  z  Olity  75.971  zł.  lOy^  gr. 
2  lipca  od  Bastiana  w  Grodnie  59.150  złp.  15  gr.,  14  hpca  od  tegoż 
28.112  złp.,  18  sierpnia  30.000  złp.,  27  września  z  kasy  ekonomii 
brzeskiej  18.000.  Reszta  wpłacona  została  do  kasy  królewskiej  przez 
rząd  kościuszkowski  w  asygnatach,  które  w  znacznej  mierze  pozostały 
niewydane  w  kasie  królewskiej.  Na  zasadzie  układu  między  Mennicą 
a  Kickim,  prezesem  kamery  królewskiej,  miał  być  wypłacony  królowi 
ramanent  menniczny  złp.  356.916  gr.  10  den.  22«/3„  jednak  Rada  Za- 
stępcza Tymczasowa  26  maja  rozłożyła  tę  sumę  na  raty,  obiecując 
co  miesiąc  spłacać  każdego  pierwszego  po  50.000  złp.  30  października 
na  rachunek  poboru  z  dóbr  ekonomicznych  wypłaciła  RNN  królowi 
złp.  100.000  w  biletach  skarbowych;  pod  dniem  zaś  17  września  on 
sam  notuje  w  rachunkach  swoich,  że  na  rachunek  grodzieńskiej  fabryki 
sukna  otrzymał  97.982  złp.  1'/^  gr. 

Pomimo  jednak,  że  dochody  miał  nieco  uszczuplone,  król  dosyć  był 
hojnym  i  ofiarnym,  czy  z  dobrego  serca,  czy  też  w  celach  asekuracyi.  Tak 
np.  dał  place  pod  fabrykę  saletry;  15  września  wymienił  posiadaną  go- 
towiznę w  summie  48.000  złp.  na  bilety  skarbowe  i  ofiarował  180  medali 
'srebrnych  i  50  złotych,   każdy  po  czerw.  zł.  12;   28  września  znowuż 

Akta  Rządu  Narodowego  T.  I.  IV 


ofiarować  sukna  czerwonego  Jokci  144,  mosiądzu  funtów  1.173,  ołowiu 
funtów  1.288,  cegły  60.000  i  wapna  łasztów  3. 

Obok  Wydziału  Potrzeb  wojskowych  najbardziej  czynne  były 
Wydział  Żywności,  kierowany  przez  prezydenta  Zakrzewskiego, 
Wydział  Skarbu,  pod  sprężystym  zarządem  Kołłątaja,  oraz  Wydział 
Bezpieczeństwa,  prowadzony  przez  Michała  Kochanowskiego. 

Zaiste  podziwiać  należy  ten  ogrom  pracy,  jakiemu  podołał  nasz 
> przyjaciel  ludzkości*,  prezydent  Ignacy  Zakrzewski,  polski  Robert 
Lindet  Stanowczo  najpracowitszy  z  radców,  był  on  człowiekiem  o  du - 
żych  zdolnościach  organizacyjno-gospodarczych,  zbyt  miękkim  jednak 
niestety  i  za  mało  sprężystym  w  egzekutywie.  Zarządzał  miastem  i  jego 
siłą  zbrojną,  milicyą  miejską,  czyU  t.  zw.  municypalnością,  sui  generis 
gwardyą  narodową,  a  przytem  żywił  miasto  i  wojsko  w  warunkach 
najcięższych.  Obok  tych  rozległych  czynności  obarczony  był  korespon- 
dencyą  w  imienia  RNN  z  N.  Naczelnikiem.  Ta  wielorakość  obowiąz- 
ków odbiia  się  ujemnie  na  ich  wykonaniu  i  z  pewnością  z  pożytkiem 
byłoby  dla  Insurekcyi,  gdyby  Zakrzewski  ograniczył  się  był  do  najod- 
powiedniejszego dla  siebie  zadania  —  kierownictwa  Wydziałem  Żyw- 
ności. A  jak  znaczne  napotykał  trudności  w  zaprowiantowaniu  stolicy 
i  armii,  dość  wskazać,  że  podczas  oblężenia  Warszawy  i  po  jego  zdjęciu 
stolica  czerpała  żywność  wyłącznie  z  Podlasia  i  z  Lubelskiego,  zajętego 
w  dodatku  w  przeważnej  swej  części  przez  wojska  austryackie,  tak,  że  w  po- 
łowie września  Kościuszko  przechylał  się  już  do  projektu  gen.  Jasiń- 
skiego, by  teatr  wojny  przenieść  do  Prus,  jedynie  w  celu  zapewnienia 
wojsku  i  stolicy  niezbędnego  wyżywienia  (Kościuszko  do  Jasińskiego, 
15  września). 

»Brak  chleba,  niemożność  kupowania  ani  mięsa,  ani  niczego  za 
bilety,  dyskredytowanie  powszechne  tychże  biletów  skarbowych,  niedo- 
wóz  furażów  dla  wojska...,  są  to  środki...  do  poddania  nieprzyjacielowi 
miasta*,  pisał  3  listopada  w  memoryale  do  RNN  Teodor  Dembowski, 
sędzia  Sądów  Najwyższych  Kryminalnych,  były  członek  Wydziału  Bez- 
pieczeństwa w  Koraisyi  Porządkowej  krakowskiej:  >Trudno  wmówić 
w  takiego  obronę  swej  wolności,  który,  dzień  cały  o  głodzie  siedząc, 
sił  niema  do  utrzymania  broni  w  ręku...  Chleba  i  wódki  do  okopów 
dowóz  dostateczny  nakażcie,  i  to  pod  najsurowszą  odpowiedzialnością, 
nie  spuszczając  się  na  to,  co  wam  fałszywie  kto  zaraportować  może... 
a  na  rozsiewców  trwożliwych  wieści  karę  śmierci  zadecydujcie...* 

Z  powodu  nader  ograniczonego  obszaru,  ocalałego  od  pożogi  wo- 
jennej, skąd  czerpano  środki  spożywcze,  a  dalej  skutkiem  trudności  do- 
wozu, drożyzna  panowała  wielka,  a  ci  szczęśliwcy,  którzy  znaleźli  się 
w  posiadaniu  pewnych  zapasów,  przystosowywali  ich  cenę  sprzedażną, 


LI 


do  cen  rynkowych.  Napróżno  starano  się  znaleść  sposób  na  stanienie 
produktów  pierwszej  potrzeby.  >  Przyjeżdżający  z  różnemi  produktami 
na  targ,  z  przyczyny  ścieśnienia  miasta...  i  dowozu  skąpego  profitując,  za 
cenę  nadzwyczajną,  przedrożną,  też  prOdukta  przedają...*,  raportuje  ma- 
gistratowi Józef  Łukaszewicz,  wiceprezydent  wolnego  miasta  Warszawy, 
i  takowy  >sposób  zabieżenia  temu*  przekrada:  >aźeby  WydziaJ  Żyw- 
ności RNN  do  niejakiego  czasu  z  magazynów  i  składów  publicznych 
7,  produktów  różnych,  jako  to  żyta,  jęczmienia,  owsa,  krupów,  jagieJ, 
po  kilkadziesiąt  korcy,  siana  także  po  kilkanaście  fur,  do  przedawania 
na  targu  ceną  przyzwoitą  obywatelstwu,  osobom,  które  przez  Magistrat 
z  zaręczeniem  za  ich  pewność  przystawiane  będą,  powierzyć  rozkazał. 
Tym  sposobem  przyjeżdżający  do  ceny  ustanowionej  przez  Wydział 
Żywności  zapewne  stosować  się  i  produkta  swe  sprzedawać  nie 
omieszkają*. 

Gdy  jednakże  celowa  konkurencya  zniżkowa  miasta  nie  na  wiele 
się  przydała,  zainicyował  Wydział  Żywności  szerszą  akcyę  i  w  celu 
» zabieżenia...  niedostatku  pierwszych  do  życia  potrzeb,  albo  też  tako- 
wych przedrożenia<  wydał  dwa  uniwersały  pod  dniem  19  lipca,  naka 
żujące  magistratowi  urządzić  jaknaj prędzej  >taksy  chleba,  mięsa,  ryb*, 
okrasy,  nabiałów,  legumin  i  piwa  ordynaryjnego<  i  przepisał  »kary  na 
przestępujących  urządzenia  w  uniwersałach  wyrażone,  oraz  na  pobła- 
żających przestępującym*.  Taksa  miała  być  zmieniana  co  miesiąc, 
z  uwzględnieniem  wszelkich  okoliczności,  mogących  wpłynąć  na  koszt 
własny. 

Zboże  z  magazynów  rządowych  Komisaryatu  sprzedawano  pie- 
karzom po  cenie  17  złp.  za  korzeć  żyta  i  24  złp.  za  korzec  pszenicy. 
Pieniądze  za  zboże  piekarze  wnosili  niezwłocznie  na  ręce  ob.  Szulca. 
Stosownie  do  komisaryatowej  ceny  zboża,  a  nie  targowej,  polecił  Wy- 
dział ustanowić  Magistratowi  obowiązkową  taksę  na  chleb,  który  odtąd 
wolno  było  wypiekać  jedynie  określonej  wagi,  ceny  i  ze  znakami  pie- 
karni. Do  zasad  powyższych  winni  się  byli  stosować  i  piernikarze.  Po- 
zatem  zagrożono,  że  o  ile  piekarze  nie  będą  dostarczać  takiej  ilości 
chleba,  jakiej  zawsze  w  czasie  pokoju  dostarczać  zwykli  byli,  to  w  ta- 
kim razie  Wydział  zarekwiruje  młyny,  wyznaczy  specyalnych  urzędni- 
ków do  zarządu  nad  nimi  i  ogłosi  wolność  miewa  we  wszystkich  mły- 
nach wodnych,  wiatrakach  oraz  młynach  konnych  w  Warszawie  i  jej 
okolicach,  a  to  za  przystawieniem  swych  koni  i  opłatą  młynarzowi 
zwyczajną,  pozatem  zaś  zboże  i  mąka  z  magazynów  rządowych,  prze- 
znaczone na  sprzedaż  piekarzom,  będą  sprzedawane  obywatelom  go- 
spodarzom, mającym  zaświadczenie  od  policyi  o  sposobności  i  możności 
wypiekania  chleba.    W  związku  z  tem   planowano   rządową  sprzedaż 

IV* 


in 

mąki  zamiast  chleba.  Jakoż  30  października  ogłosiła  RNN  wolność  pie- 
czenia i  rzezi  dla  wszystkich  obywatelów,  tudzież  przedawania  chleba 
i  mięsa  nie  drożej,  jak  za  cenę  przez  Magistrat  ustanowioną,  a  wraz  za- 
wiesiła na  miesiąc  podatek  konsumpcyjny  od  rzezi  i  opłatę  od  niego 
ustanowioną. 

Jednakże  organizacya  rządowa  działała  snąć  nieskładnie,  gdyż 
zamiast  wyasygnowanych  6.000  korcy  zboża  do  6  sierpnia  piekarze 
otrzymali  z  magazynów  rządowych  zaledwie  2.067  korcy  żyta  i  400 
fas  mąki.  Środki  przedsiębrane  nie  były  skuteczne,  brak  chleba  w  mie- 
ście i  w  obozach  odczuwać  się  dawał,  a  ]  8  sierpnia  wiceprezydent  Łu- 
kaszewicz donosił  Wydziałowi,  że  >  niema  tych  sposobów,  którychby 
magistrat  nie  używał  względem  piekarzy*,  nie  może  jednak  nic  pora 
dzić  >z  przyczyny  niedostatku  żyta  i  mąki,  którym  się  piekarze  skła- 
dają, a  końcem  przeświadczenia  o  tej  prawdzie  pod  najsurowszą  i  naj- 
ostrzejszą poddają  się  rewizyę<.  Chciał  Magistrat  wyznaczyć  część  pie- 
karzy do  specyalnej  obsługi  wojska,  zaniechano  tego  jednak,  gdy  »z  cze- 
goby  wypiekać  mogli,  nie  mają  sposobności  i  jeszcze  dotąd  dla  oby- 
wateli w  tej  wielości,  jaką  ludność  miasta  wymaga,  chleba  dostarczać 
nie  mogą*.  Przyznawał  przytem  Magistrat,  że  >początki  wszelkiej  egze- 
kucyi  są  przytrudne,  dlaczego...  jeszcze  zupełnie  dotąd  urządzenia 
względem  piekarzy  i  młynarzy  nie  są  uskutecznione*. 

Narzucając  taksę  przymusową  na  produkty  spożywcze  pierwszej 
potrzeby,  wyznaczono  również  cenę  piwa,  na  co  wpłynął  do  Wydziału 
w  początkach  sierpnia  memoryał  piwowarów,  dc; wodzący,  że,  biorąc 
korzec  jęczmienia  na  trzy  beczki  piwa,  nie  są  oni  w  stanie  warzyć  go 
po  przepisanej  cenie,  chyba  ze  swoją  stratą.  Do  memoryału  piwowa- 
rów przychylił  się  i  Magistrat  z  tern  zastrzeżeniem,  że  piwowarzy 
w  motywach  swych  podają  cenę  jęczmienia  według  cen  targowych 
obecnych,  tymczasem  »zapewne  bez  zapasów  nie  zostają*,  należałoby 
więc  obliczać  koszt  jęczmienia  na  wyrób  po  cenach  dawnych,  oraz  że 
> gdzie  cztery  konie  są  trzymane,  (tam)  woły  nie  są  potrzebne*  i  koszt 
i«jh  oraz  utrzymanie  nie  mogą  wpływać  na  podniesienie  taksy  na  piwo. 
W  rezultacie  Wydział  polecił  magistratowi,  zgodnie  z  poprzednim  uni- 
wersałem, taksować  co  miesiąc  zarówno  wiktuały,  jak  i  piwa. 

Bardziej  jeszcze,  niż  chleb  i  piwo,  zdrożały  towary  k-Tzenne,  to 
też  20  sierpnia  przesłał  Wydział  Żywności  zalecenie  Magistratowi  usta- 
lenia taksy  na  cukier,  kawę  i  korzenie.  Magistrat  jednak,  upatrując 
z  wielu  miar  trudność  wielką  i  niemożność  uskutecznienia  w  tak  krót 
kim  czasie  owej  taksy,  zamiast  niej  uczynił  » upomnienie  i  rozrządzenie 
do  Konfratemii  kupieckiej  względem  kupców,  handle  i  składy  korzenne 
mających*. 


I 


uu 


w  owem  »upomnieniu«,  wystosowanem  20  sierpnia  do  Konfra- 
ternii  kupieckiej,  Magistrat  zawiadamia,  że  » zażalenia  na  niektóre  osoby 
tejże'  Konfraterni!,  handle  i  składy  korzenne  mające,  a  jeszcze  od 
zwierzchności  czynione,  są  aż  nadto  dla  Magistratu  bolesne*.  » Ciężko 
się  przeświadczyć,  ażeby  tak  gorliwi  obywatele...  z  okoliczności  ucisku 
i  niedostatku...  korzystać  chcieli  i  ze  swych  współobywateli  zysków 
prawdziwie  nagannych  szukali*.  >Cena  aż  nader  przedrożona  i  pod- 
wyższona... cukru,  kawy  i  innych  korzeni  jest  temu  przyczyną...  To, 
co  handlujący  dla  wygody  publicznej  dawniej  sprowadzili,  to,  co  tejże 
publiczności  z  zyskiem  swym  choć  miernym  sprzedawali,  czyż  można 
pomyśleć,  ażeby  dlatego,  że  ciężkość  teraz  sprowadzenia  tego  upatrują, 
lub  że  braknienia  spodziewają  się,  we  dwójnasób  drożej  sprzedawali 
i  w  tym  publiczności  tak  uciążliwymi  byli.  każąc  im  potrzeby  swe  tak 
drogo  sobie  przepłacać?*.  »Nie  chce  Magistrat  w  tej  mierze  to,  nad 
czem  publiczność  ubolewa,  a  zwierzchność  zastanawia,  rozszerzać  się. 
Spodziewa  się,  że  to  przełożenie  Magistratu  znajdzie  miejsce  w  ser- 
cach obywatelskich  i  skutek,  któren  sobie  Magistrat  obiecuje,  sprawi*. 
>To  jest,  chce  Magistrat  i  tego  od  obywateli  Konfraterni!  kupieckiej, 
handle  i  składy  korzenne  mających,  żąda,  ażeby  kawę,  cukier  i  inne 
korzenie  nie  drożej,  jak  w  rozpoczęciu  czasu  rewolucyi  przedawali. 
Jeżeli  wtenczas  ten  zysk,  któren  w  przedaży  znajdowali,  był  dla  nich 
dostatecznym,  nie  wątpi,  ażeby  i  teraz  dla  nich  mógł  być  niedogod-' 
nym.  Nie  chce  Magistrat  inaczej  wierzyć,  jak  tylko,  że  to  obywatele 
kupcy  korzennicy  chętnie  uczynią...  Nie  rozumie  Magistrat,  ażeby 
w  tej  mierze  upór  jakowy  mógł  się  znaleść,  żeby  to...  kupcy  korzen- 
nicy pod  jakowemi  pozorami  i  wymyślonemi  sposobami  dopełnić  nie 
chcieli,  i,  nie  chcąc  ulegać...  ojcowskiemu  napomnieniu,  albo  towar... 
sprzedawać...  wzbraniali  się,  albo...  w  spekulacyi  przechowywać  i  za 
tajać  go  chcieli.  Zwłaszcza  gdy  Magistrat...  to  upomnienie  i  to  żą- 
danie tymczasowo  zamiast  taksy,  którą  od  zwierzchności  uczynić  sobie 
ma  zaleconą,  czyni,  i  chciałby  zagrożenia  karami,  rewizyą,  a  w  końcu 
konfiskatą...,  uniknąć*.  Snąć  jednak  napomnienie  nie  pomogło,  gdyż 
3  września  RNN  znów  powtarza  zalecenie  swoje  do  Magistratu,  by 
sprawę  zdrożenia  kawy  i  cukru  rozstrząsnął  i  uregulował. 

W  związku  z  przeprowadzonemi  lub  zaprojektowanemi  zarzą- 
dzeniami już  w  końcu  lipca  dokonano  lustracyi  zapasów  żywności, 
znajdujących  się  w  Warszawie,  widocznie  jednak  bez  szczegółowej 
rewizyi. 

Bydła  znajdowało  się  w  mieście  sporo  i  było  ono  stosunkowo 
tanie,  pomimo  to  jednak  ceny  mięsa  wzrastały;  to  też  dla  poskromienia 
lichwy  rzeźniczej  projektowano  ogłosić  na   pewien   czas   wolność   rze- 


k 


zania  bydia.  W  rozumnej  zaś  trosce  o  przyszłość  13  września  wydano 
zakaz  bicia  i  dowożenia  na  rzeź  cieląt.  Dbano  też  w  pewnej  mierze 
o  to,  ażeby  mięso  było  zdrowe,  i  w  początkach  sierpnia  Wydział  rekwi- 
rował  Magistrat  o  zapobieżenie  sprzedaży  mięsa  z  bydła  zarażonego 
na  ul.  Aleksandryi. 

Działalność  ogólna  Wydziału  Żywności  podzielona  była  na  cztery 
działy:  1)  rolniczy  i  produktów  surowych,  2)  produktów  przerobionych, 
3)  magazynów  narodowych  i  wojskowych,  4)  handlu.  Zakres  czynności 
Wydziału  stykał  się  i  często  kolidował  z  czynnościami  Wydziału  ży- 
wności w  Komisaryacie,  podległym  Wydziałowi  Potrzeb  wojskowych. 
Agentami  wydziałów  na  prowincyi  byh  komisarze  żywnościowi.  Nieje- 
dnokrotnie ta  sama  osoba  figurowała  w  charakterze  przedstawiciela 
obydwóch  wydziałów.  Takim  był  dzielny  komisarz  Antoni  Giżycki,  który 
nietylko  swe  funkcye  pełnił  bezpłatnie  i  wydatki  podróżne  z  własnej 
kieszeni  pokrywał,  ale  jeszcze  100  koszul,  100  sukman  i  100  par  bu- 
tów w  ofierze  krajowi  przystawił. 

Każda  komisya  porządkowa  w  ziemi  czy  powiecie  obowiązana 
była  mieć  specyfikacyę  wszelkich  produktów,  znajdujących  się  na  za- 
rządzanem  terytoryum.  Wy  komenderowani  wojskowi  wraz  z  komisa- 
rzami porządkowymi  sprawdzali  te  produkty  i  spisywali  je.  Żywność, 
furaże,  zaprzęgi,  konie  i  materyały  wojenne  winny  były  być  zawsze 
przygotowane  w  określonych  punktach.  Obywatele  obowiązani  byU  do 
dwukrotnej  w  ciągu  roku  zsypki  i  do  bezpłatnego  jej  odwiezienia  na 
wskazany  punkt.  Inne  produkty  były  opłacane.  Wydziały  Żywności 
i  Potrzeb  wojskowych  w  RNN  obowiązane  były  utrzymywać  przy  ka- 
żdej dywizyi  wojska  liniowego  swego  komisarza  wydziałowego;  przy 
dywizyach  zaś  funkcyonował  komisaryat  polowy,  mający  zawsze  wie- 
dzieć, ile  i  na  jaki  czas  dywizya  potrzebuje  żywności  i  furażu.  Oby- 
watel, któryby  produkty  taił,  ulegał  karze.  Rekwizycye  dokonywane 
były  częściowo  za  pieniądze,  częściowo  zaś  na  kwity.  Dopiero  30  sier- 
pnia RNN  wyznaczyła  specyalne  koraisye  pięcioosobowe  z  łona  posz- 
czególnych komisyi  porządkowych  do  rozpoznania  kwitów  i  obracho- 
wania  należytości  obywatelom  za  wydane  wojsku  polskiemu  furaże. 

Rewolucya  francuska  zainicyowała  rekwizycye  na  wielką  skalę, 
które  w  znacznej  mierze  pokryły  zapotrzebowania  wojska  na  ubranie, 
żywność  i  furaże.  Historycy  francuscy  z  dumą  wspominają,  jak  Barras 
w  Marsylii  zażądał  nagle  od  20.000  obywateli  po  dwie  koszule,  jak  Fouchć 
w  Lyonie  a  Saint-Jusi  w  Strasburgu  w  ciągu  jednej  nocy  rozzuli  ludność 
cywilną,  by  obuć  żołnierza,  jak  wreszcie  dekret  10  lipca  1794  r.  zarekwiro- 
wał na  rzecz  wojska  »ósmą  część  trzody  chlewnej  w  Rzeczypospolitej « fran- 
cuskiej. Insurekcya  kościaszkowsku  zastosowała  rekwizycye  na  równie 


LY 


szeroką  skalę:  6  lipca  zalecono  Zakrzewskiemu,  aby  nakaza^t  rzeźnikom 
wstrzymać  sprzedaż  skór  baranich  na  prywatne  użycie  i  wszystkie  te 
skóry,  dobrze  wysuszone,  oddawać  do  Komisaryatu  Wojskowego.  Po- 
licya  raiala  nakaz  dokładnie  tego  dopilnować.  1  sierpnia  zaleciJa  Rada 
Wydziałowi  Skarbu  konskrypcyę  żelaza,  miedzi  i  wszelkich  materyatów 
amunicyjnych,  »tak  w  handlach  i  sklepach,  jako  w  domach  i  schowa- 
niach  prywatnych  znajdującego  się*,  tudzież  » sukna  ordynaryjnego 
wszelkiego  koloru,  płótna  na  koszule,  czechczery  1  podszewki  zdatnego*, 
i  takowe  opłacić  » przez  ugodę  lub...  podług  położonego  waloru*.  Na 
opłatę  wziętego  wtedy  od  kupców  warszawskich  » sukna,  rasy,  szalonu 
i  innych  efektów*  wyasygnowano  potem  ogółem  10  i  14  września 
466.079  złp.  1  sierpnia  wydała  RNN  » przepis*,  że  » każdy  kantonista, 
z  dymów  piątego  lub  pięćdziesiątego  dostawiony,  ma  dostać  kożuch 
dobry,  który  najdalej  na  dzień  15  września  z  tychże  dymów*  do  miej- 
scowej komisyi  porządkowej  za  jej  kwitem  oddany  być  ma;  obiecy- 
wała Rada  zapłacić  za  sztukę  po  20  złp.  i  groziła,  że  kto  nie  da  ko- 
żucha, ten  zapłaci  w  dwójnasób.  15  sierpnia  zastąpiono  żądanie  długich 
kożuchów  na  krótkie,  w  kroju  kurtkowym,  a  wraz  obniżono  cenę  za 
nie  do  złp.  14.  12  sierpnia  zwróciła  się  Rada  z  odezwą  do  wszystkich 
obywateli  Warszawy  oraz  ziem  i  powiatów,  by  każde  gospodarstwo 
złożyło  po  parę  butów  i  parę  koszul,  gdy  » zbliża  się  jesień,  ostrość 
powietrza  w  nocach  coraz  więcej  czuć  się  daje,  a  bracia  nasi  są 
w  znacznej  części  bez  koszul  i  butów*.  Nazajutrz  zaś,  w  tym  samym 
celu,  wezwała  » obywateli  warszawskich  i  ziemiańskich*  do  składania 
siermięg  chłopskich,  der  od  koni,  koców,  wreszcie  płaszczy  noszonych 
i  starych,  gdy  płaszczy  gotowych  nie  było,  a  fabryki  sukna  grodzieńska 
i  nowodworska  nie  mogły  podołać  zamówieniom.  18  sierpnia  wyasy- 
gnowała Rada  Deputacyi  Centralnej  Litewskiej  100.000  złp.  na  po- 
brane z  dymów  kożuchy,  siermięgi  i  buty.  Magistrat  Warszawy  prosił, 
by  rekwizycyę  koszul,  butów,  sukman  i  kożuchów  zamienić  na  składkę 
pieniężną,  ale  Rada  zgadzała  się  na  tę  prośbę  o  tyle  tylko,  o  ile  Ma- 
gistrat znajdzie  dostawcę,  któryby  za  tę  składkę  zgodził  się  dostarczyć 
niezwłocznie  odpowiedniej  ilości  potrzebnych  rzeczy.  22  września  Rada 
zaleca  w  instrukcyi  pełnomocnikowi  na  województwo  podlaskie,  Kru- 
pińskiemu, starać  się  o  przystawienie  kożuchów,  gdzie  jeszcze  dosta- 
wionymi nie  były,  i  wziąć  w  rekwizycyę  żywność  i  furaże,  konie,  płótna, 
cynę,  miedź  i  to  wszystko,  co  do  potrzeb  wojskowych  przydatnem 
być  może. 

W  projekcie  obliczano  komput  dymów,  z  których  można  było 
rekwirować,  na  całej  przestrzeni  objętej  powstaniem  a  niezajętej  przez 
nieprzyjaciela,  na  324.000  (powiat  garwoliński  6.596,  warszawski  6.626, 


LVI 


Woński  1.154,  wiski  1.677,  wąsowski  1.896,  radziłowski  1.246,  łom- 
żyński 3.164,  zambrowski  2.429,  koliński  wolny  w  połowie  1.505^ 
ostrołęcki  również  w  połowie  2.043,  ziemia  liwska  3.521,  powiat  nurski 
2.905,  ostrowski  2.135,  kamieńczykowski  4.103,  ziemia  stężycka  5.931> 
łukowska  8.370,  drohicka  15.493,  mielnicka  8.037,  bielska  23.809, 
miasto  Warszawa  14.587,  ziemia  chełmska  18.085,  powiat  krasnostaw- 
ski 4.653,  województwo  bełzkie  1.296,  ziemia  lubelska  33.680,  powiat 
grodzieński  33.444,  kowieński  12.708,  upicki  11.237,  księstwo  żmudzkie 
29.377,  powiat  Wiłkomirski  19.752,  województwo  brzeskie  z  powiatem 
kobryńskim  42.640). 

Ten  niewielki  obszar  ziemi,  straszliwie  zniszczony,  musiał  wyżywić 
stolicę  i  wojsko.  Litwa  żywiła  armię  litewską.  Część  wschodnia  ziemi 
warszawskiej  tudzież  ziemie  nurska,  łomżyńska  i  wiska,  zarezerwowane 
były  dla  dywizyi  nadnarewskiej  i  nadgranicznej  Prus  Wschodnich;  zie 
mia  bielska  dla  dywizyi  gen.  Sierakowskiego;  pozostała  część  ziemi 
warszawskiej,  najbliższa  Warszawy,  na  codzienne  przypadkowe  potrzeby 
obozów  i  garnizonu  warszawskiego.  Magazyny  zaś  warszawskie  kom- 
pletowały się  wyłącznie  z  powiatu  garwolińskiego  oraz  ziem  stężyckiej, 
łukowskiej,  mielnickiej,  drohickiej  i  liwskiej. 

Przy  obliczaniu  rekwizycyi  koszul,  kożuchów,  sukman  i  spodni 
dla  wojska,  sporządzono  również  rozkład  rekwizycyi  na  kabały  ży- 
dowskie. Na  całym  terenie,  zajętym  powstaniem,  liczono  wtedy,  z  wy- 
jątkiem Warszawy,  24.233  głów  rodzin  żydowskich,  a  mianowicie  kn- 
hały:  Smłodów  893  głowy,  Jabłonna  124,  Zawady  110,  Lipniki  180, 
Zaremby  125,  Ostrów  138,  Walewo  78,  Wólka  Brzezińska  50,  Jawo- 
rowo 51,  Stawiska  1.155,  Zambrów  245,  Czyżew  217,  Szczucin  699, 
Grajewo  535,  Karczew  253,  Stoczek  46,  Łuków  1.372,  Kock  299,  Siedlce 
375,  Radzyń  464,  Zbuczyn  38,  Żelechów  1.166,  Rachów  85,  Włosto- 
wice  115,  Ciechanów  1.070,  Kosów  140,  Mąkobody  143,  Mordy  278, 
Rudka  158,  Siemiatycze  1.374,  Sokołów  1.176,  Węgrów  3.430,  Sar- 
naki 252.  Niemierów  48,  Międzyrzec  862,  Konstantynów  345,  Łosice 
257,  Boćki  671,  Sokoły  195,  Wyszonki  92,  Białystok  927,  Tykocin 
2317,  Orla  612,  Jasionówka  150,  Augustynów  249,  Goniądz  310,  Raj- 
gród 365.  Rachowano,  że  od  tych  24.233  głów  w  kabałach  da  się  uzyskać 
44.000  koszul  i  po  22.000  kożuchów,  sukman,  spodni  i  butów.  Przy 
odbiorze  rzeczy  płacono  107o  szacunku,  resztę  rozkładano  na  raty. 

Ponieważ  ogólne  obUczenie  nakazanych  dostaw  z  całego  obszaru 
przekraczało  chwilowe  potrzeby,  ograniczano  się  początkowo  do  po- 
czucia obywatelskiego  mieszkańców  i  dobrowolnego  zaofiarowania.  Rada 
dziękowiiła  za  liczne  ofiary,  ale  gdy  okazały  dię  one  niedostateczne, 
27  wrzef^nia  nakazała  już  bezwzględnie  dać  z  pięciu  dymów,  zarówno 


LVII 


wiejskich,  jak  i  miejskich,  po  dwie  koszule  z  prostego  pJótna  za  darmo, 
»bo  na  płótnie  wam  nie  schodzi «,  po  jednej  parze  dobrych  butów  za 
zip.  6  i  po  jednej  nowej  siermiędze  po  zjp.  10.  Komisye  Porządkowe 
miaJy  ściśie  dopilnować,  by  w  ciągu  12  dni  od  ogłoszenia  tego  uni 
wersału  w  każdej  poszczególnej  okolicy  buty,  koszule  i  sukmany  były 
wyegzekwowane. 

11  sierpnia  na  przełożenie  Wydziału  Żywności  Rada  nakazała 
dostarczenie  w  całym  kraju  pod  wód  na  potrzeby  prowiantowe,  po  dwa 
konie  mocne  z  zaprzęgiem  i  wozem  drabiastym  lub  bryczką  na  każde 
200  dymów. 

Kościoły  nie  były  oszczędzane.  6  sierpnia  nakazana  została  kon- 
skrypcya  i  rekwizycya  »żelazki,  miedzi,  cyny  i  ołowiu  kościelnych*, 
16  sierpnia  sui?na,  do  przybierania  kościołów  znajdującego  się,  a  26 
sierpnia  dzwonów  kościelnych,  >nie  zostawując  przy  kościele  każdym, 
jak  tylko  sygnaturkę  i  dzwon  jeden  średni «. 

Poza  Wydziałem  Żywności  w  RNN  Zakrzewski  był  prezydentem 
miasta,  najwyższym  komendantem  milicyi  municypalnej  i  szefem  po- 
licyi.  Jako  komendant  milicyi  miał  sobie  dodanych  do  pomocy  w  orga- 
nizacyi  tej  milicyi  pułk.  Irowskiego  i  podpułk,  Bedlińskiego.  Milicya  była 
podzielona  na  cyrkuły,  znajdowała  się  pod  zarządem  komendantów 
cyrkułowych,  tysięczników,  setników  i  dziesiętników.  Po  zaburzeniach 
28  czerwca  zastąpiono  warty  municypalne  wojskiem  regularnera  i  za- 
prowadzono patrole  nocne,  konne  i  piesze.  Korpus  policyi  miejskiej 
składał  się  początkowo  zaledwie  ze  150  ludzi,  30  czerwca  został  po- 
większony do  400  głów.  Wydział  egzekwujący  policyi  mieścił  się  w  pa- 
łacu Bryło wskim.    Tak  przynajmniej  było  za  RZT. 

Jako  prezydent  Warszawy,  Zakrzewski,  obok  licznych  prac  zwią- 
zanych z  zarządem  stolicy,  w  czem  zresztą  wyręczał  go  przeważnie 
wiceprezydent  Józef  Łukaszewicz,  przeprowadził  konskrypcyę  ludności 
miasta. 

Wydział  Skarbowy,  na  czele  którego  stał  Kołłątaj,  zawia- 
dywał kasą  narodową,  przychodami  stałymi  i  nadzwyczajnymi,  wydat- 
kami krajowymi,  mennicą  i  administracyą  dóbr  narodowych. 

Trudno  będzie  kiedykolwiek  ściśle  obliczyć  całokształt  dochodów 
i  wydatków  krajowych  Insurekcyi.  W  pierwszym  okresie  powstania  kon- 
centrowały się  one  w  obozie  N.  Naczelnika,  a  i  później  znaczna  ich  część 
przypadała  na  Deputacyę  Centralną  Litewską,  poszczególne  komisye  po- 
rządkowe oraz  dywizye  wojsk,  które  znaczną  część  swych  potrzeb  za- 
spokajały z  doraźnych  rek  wizy  cyi.  Ale  bądżcobądź  ośrodkiem  działal- 
ności skarbowej  rządu  insurekcyjnego  pozostawała  Warszawa.  Kasa 
narodowa   powstała    z   remanentu,    przejętego    przez    Radę    Zastępczą 


Lvni 


z  kas  Komisyi  Skarbowej  w  sumie  966.077  zip.  1  gr.  17'/*  den.  Wpra- 
wdzie podczas  walk  kwietniowych  pałac  Krasińskich,  w  którym  znaj- 
dowana się  Kasa  Generalna,  uległ  zniszczeniu,  ale  pieniądze  ocalaJy 
i  rozkazem  Rady  z  dnia  24  kwietnia  Kasa  przeniesiona  zostaJa  do 
zamka  królewskiego.  Wszak  moralność  tJumu  zbrojnego  była  tak  wielką, 
że  gdy  podczas  walk  w  domach  poszczególnych  kasa  tepperowska  do- 
stała się  do  rąk  tłumu,  to  następnych  dni  pieniądze,  przez  tłum  za- 
brane, po  wrócone  zostały  władzom,  tak,  iź  do  znacznej  sumy  jednego 
tylko  niedostawało  dukata.  Rotmistrz  Wojciechowski  ocalił  kasę  Rzpltej 
w  Nowym  Dworze,  przeszło  300.000  florenów  wynoszącą,  i  do  War- 
szawy odesłał;  znaczne  też  pieniądze  przechwycono  w  Wilnie.  Jedynie 
w  Grodnie  gen.  rosyjski  Cycyanow  zrabował,  jak  sam  podaje,  przeszło 
100.000  rubli,  a  według  świadectw  polskich  720.000  złp.  pieniędzy  skar- 
bowych i  120.000  złp.  kontrybucyi.  W  zamian  w  Warszawie  pieniędzy  po  nie- 
przyjacielu znaczna  ilość  poszła  w  ręce  ludu  i  żołnierzy,  pozatem  je- 
dnak wzmocniły  one  jeszcze  skarb  narodowy.  Po  uwolnieniu  Warszawy 
zaczęto  zbierać  składki  dobrowolne;  król  dał  1.000  czerw,  zł.,  prymas 
część  sreber  swoich  i  pewną  liczbę  koni,  a  lista  ofiarodawców  była 
bardzo  długa.  Zmuszano  też  Targowiczan  do  zwracania  darów  rosyj- 
skich, więc  Massalski  złożył  krzyż  szmaragdowy  a  Sułkowski  taba- 
kierę  z  portretem  carycy,  brylantami  wysadzaną.  Pozatem  już  RZT 
uchwaliła  pobory  nadzwyczajne,  przez  bankierów  starała  się  o  zacią- 
gnięcie pożyczki  prywatnej,  wreszcie  poczyniła  zabiegi  o  zgodę  ducho- 
wieństwa na  wydanie  tytułem  pożyczki  krajowi  sreber  kościelnych. 
Mennica,  przerobiwszy  stemple,  zatrudniała  się  przenrienianiem  sreber, 
w  ofierze  złożonych,  na  pieniądze.  Przy  swem  pierwotnera  urządzeniu 
mogła  ona  wybijać  w  drobniejszej  monecie  zaledwie  100.000  zł.  na 
tydzień,  zaś  w  dwuzłotówkach  najwyżej  do  200.000. 

Pieniędzy  na  potrzeby  powstania  wystarczyć  nie  mogło,  mimo 
ofiar,  rekwizycyi  sreber  kościelnych,  ściągania  podatków  zwyczajnych 
i  wyznaczenia  poboru  nadzwyczajnego,  mimo  wreszcie  ustanowienia  Depu- 
tacyi  menniczej  i  powiększenia  produkcyi  menniczej.  Rewolucya  francuska 
znalazła  środki,  przekształcając  skonfiskowane  dobra  emigrantów  na  skarb 
wojenny  i  wypuszczającmilionyasygiiat.  Za  tym  przykładem  poszła  In.surek- 
cya.  Uch  wała  8  czerwca  posta  no  wiono  w  y  puścić  za  60  milionów  asy  gnat,  zwa- 
nych biletami  skarbowymi  lub  mincetlami,  wartości  nominalnej  od  5  do  1.000 
złp.  W  cela  wykonania  tej  decyzyi  zorganizowano  2  sierpnia  Dyrekcyę 
biletów  skarbowych  pod  kierunkiem  7  dyrektorów  bezpłatnych  (Antoni 
ka.  Lubomirski,  Karp,  PVaiiciszek  Sapieha,  Rog.  Mirski,  Antoni  Lancko- 
roński,  Ksawery  Działyński,  Antoni  Dzieduszycki),  których  walor  ma- 
jątkowy wzmacniałby    zaufanie   do  biletów,   oraz  7  dyrektorów  fakty- 


LIK 


cznych  płatnych  (Kapostas,  Trzaskowski,  BiUing,  Sarlicki,  Poths,  Karski, 
Ktisseł).  Pozatem  13  sierpnia  postanowiono  wydrukować  jeszcze  na  6 
milionów  biletów  zdawkowych,  a  4  i  25  września  na  8  milionów  bi- 
letów czterozłotowych.  Bilety  fabrykowano  w  domu  Leonhardego  na 
Folkowie.  Zniszczone  wymieniano  na  świeże  w  pałacu  Krasińskich.  Dy- 
rekcya  biletowa  od  polowy  września  zasiadaJa  w  domu  Raczyńskich. 
Asygnaty  zagwarantowane  byJy  na  dobrach  narodowych.  Celem  sto- 
pniowego umorzenia  biletów  sprzedawane  być  miały  naprzód  dobra, 
pozostające  w  administracyi  skarbowej,  a  potem  i  starostwa,  pozosta- 
jące w  rękach  prywatnych,  drogą  losowania.  Rocznie  miano  sprzedawać 
dóbr  za  10 — 20  milionów.  Licytacye  projektowano  początkowo  urzą- 
dzać co  pół  roku,  potem  co  3  miesiące.  Pierwsza  miała  się  odbyć 
1  grudnia  1794  w  Warszawie,  przyczem  miano  wystawić  na  przetarg 
więcej  dającemu  dóbr  narodowych  na  sumę  5  milionów.  Druga  licy- 
tacya  projektowana  była  w  Wilnie  na  dzień  1  marca  1795.  Następnie 
licytacye  miały  się  odbywać  alternatą. 

Obok  biletów  skarbowych  wypuszczono  również  zaręczenia  skar- 
bowe na  większe  sumy.  Podobnie  jak  i  asygnaty,  miały  one  mieć  obieg 
n;i  równi  z  monetą  brzęczącą.  Był  to  rodzaj  weksli  rządowych  imien- 
nych, które  można  było  przekazywać  z  adnotacyą  o  tern  na  odwrotnej 
stronie.  Przynosiły  one  4%,  miały  kurs  monety  krajowej  i  za  pomno- 
żeniem tej  monety  miały  być  wymienione  na  pieniądze  (uchwała 
15  czerwca).  Do  15  września  wydano  zaręczeń  skarbowych  na  sumę 
2,200.480  złp.  10  gr.;  w  dniu  tym  postanowiono  je  wymienić  na  bilety 
skarbowe  i  wstrzymać  dalsze  wydawanie  zaręczeń,  ale  wydawano  je 
i  później  (23  września  na  20.000  czerw,  złp.,  27  września  na  20.000  złp. 
i  t.  d.).  Nieprzyjmujący  biletów  skarbowych  uważani  byli  za  przeciwnych 
powstaniu,  odsyłani  do  sądów  kryminalnych  i  karani  po  raz  pierwszy 
6-tygodniowym  aresztem,  rozprzedażą  towaru  za  bilety  skarbowe  i  karą 
207o  od  kwoty,  jakiej  w  papierach  przyjąć  nie  chcieli,  w  razie  zaś 
powtórzenia  się  przestępstwa  6-miesięcznem  więzieniem  i  konfiskatą 
towarów  na  skarb  (uchwała  20  września).  Pomimo  to  nikt  nie  chciał 
ich  brać.  Nawet  instytucye  rządowe  molestowały  o  pieniądze  metalowe. 
Rada  zmuszona  była  wydać  15  września  odezwę  do  ludu  względem  bra- 
nia biletów:  >Góż  to«;  pisała  w  niej,  > Moskwa  papierami,  nie  mającymi 
żidnego  funduszu,  opłaca  wojsko  na  nasz  ucisk,  a  my  ich  nie  użyjemy 
na  wybicie  się  z  niewoli?  Zdrajcą  jest  Ojczyzny,  kto  ich  przyjmować 
nie  chce*. 

Już  w  liście  do  RZT  z  dn.  3  maja  zalecił  Kościuszko  Radzie 
uformowanie  Dyrektoryatu  menniczego  i  zalecił,  aby  > moneta  w  swym 
szacunku  zniżona  była  co  do  próby    dla   zapobieżenia  wychodowi  jej 


IX 

z  kraju*,  oraz  aby  tylko  złotówki,  półzłotki  i  srebrne  grosze  bito; 
większej  zaś  monety  jedynie  na  pamiątkę  pewną  ilość  wybić  polecił. 
Zalecił  też  Naczelnik  tegoż  dnia,  aby  wszelkie  bogactwa  w  ko- 
ściołach, tak  świeckich  jak  i  zakonnych,  które  pobożność  na  ozdobę 
świątyń  oddała  i  które  są  w  rzeczywistości  skarbem  powszechności, 
były  zarekwirowane  na  potrzeby  powstania,  z  wyjątkiem  tych,  które 
są  niezbędne  do  wypełnienia  obrządków  religijnych;  gwarantował  zwrot 
kościołom  ekwiwalentu,  po  oswobodzeniu  ojczyzny,  przyczem  bogactwa 
w  cerkwiach  greckich,  unickich  i  protestanckich  zwalniał  od  rekwi- 
zycyi,  by  nie  dawać  karmu  złośUwym  oskarżeniom  o  nietolerancyę  re- 
hgijną,  Rekwizycya  sprzętów  kościelnych  miała  być  dokonana  sekretnie 
i  bez  rozgłosu.  W  rzeczywistości  napotkała  ona  na  bierny  opór  du- 
chowieństwa i  przeprowadzona  została  w  nader  drobnych  rozmiarach, 
ujawniając  brak  sprężystości  w  egzekutywie  rządowej. 

1  czerwca  zalecił  Kościuszko  Radzie  >  przyśpieszenie  monety  pa- 
pierowej a  zachowanie  złotej  i  srebrnej  na  użycie  tam,  gdzie  papie- 
rowej użyć  nie  można«,  a  11  sierpnia  zalecił,  aby  przy  drukowaniu 
biletów  skarbowych  były  przedewszystkiem  uwzględniane  bilety  zdaw- 
kowe, od  3  groszy  miedzianych  począwszy,  a  jeśli  można  i  od  grosza 
jednego;  »inaczej  najszkodliwszych  lękaćby  się  przychodziło  kon- 
sekwencyi,  tak  dla  cyrkulacyi  tychże  biletów,  jako  też  dla  podrc' 
żenią  artykułów  najtańszych  i  najpotrzebniejszych  do  życia«.  Pie- 
niędzy jednak  zawsze  brakowało  i  8  września  przesłał  Kościuszko 
Radzie  naglącą  prośbę  »o  wyszukanie  w  Warszawie  sumy  kilku  ty- 
sięcy czerw,  złotych  i  przystawienie  jej'  jaknaj prędzej  na  nagłe  i  nie- 
uniknione potrzeby  wojskową^  W  odpowiedzi  Rada  niezwłocznie  wy- 
delegowała Zakrzewskiego,  Potockiego,  Mostowskiego  i  Sulistrowskiego, 
by  wspólnie  z  bankierami  i  kupcami  majętniejszymi  omówili  sprawę 
pożyczki.  W  dwa  dni  potem  na  życzenie  Naczelnika  ogłoszona  została 
rekwizycya  wszystkich  przedmiotów  srebrnych  i  złotych,  oraz  wszyst- 
kich w  całym  kraju  suni  depozytowych,  przechowywanych  w  magi- 
stratach, kancelaryach  ziemiańskich,  kapitułach,  kollegiatach,  kościołach, 
klasztorach,  u  syndyków,  a  nawet  i  w  prywatnem  posiadaniu,  o  ile 
przenoszą  sumę  1.000  czerw,  złotych.  W  zamian  za  depozyty  oraz 
złoto  i  srebro,  rząd  wydawał  6-procentowe  dokumenty  obligacyjne. 
Delatorzy  ukrytych  depozytów  otrzymywali  piątą  część  depozytu  z  ma- 
jątku depozytaryusza.  Pozatem  ogłoszona  została  dobrowolna  67o  po- 
życzka  publiczna  pod  zabezpieczeniem  dóbr  narodowych,  mających  pójść 
na  licylacyę  1  grudnia.  Zrealizować  jednak  tych  planów  już  Kościuszko  nie 
zdążył.  Podobnie  jedynie  w  charakterze  elaboratów  pozostały  szerokie 
pomysły  rejestracyi  szkód,  poniesionych  czasu  powstania,  i  ich  pokrycia. 


I 


LXi 

pożyczki  na  dobra  ziemskie  celem  wzmocnienia  gospodarstw  rolnych, 
wreszcie  hojnych  nagród  dla  żoJnierzy  w  postaci  gospodarstw  rolnych, 
inwentarza,  kapitału  zakładowego  etc,  których  wzory  zaczerpnął  Ko- 
ściuszko z  Ameryki.  Rada  jednak,  już  po  wzięciu  Kościuszki  do  nie- 
wroli,  znacznie  jeszcze  jego  inicyatywę  rozszerzyła,  nie  wierząc  już  za- 
pewne zbytnio  w  projektów  tych  realizacyę. 

Ogólna  suma  dochodów  i  wydatków  skarbowej  kasy  generalnej 
za  czas  powstania  kościuszkowskiego  wynosiła,  prócz  wzmiankowanego 
remanentu  Komisyi  Skarbowej  (966.077  zł.  1  gr.  17 '^  den.),  w  goto- 
wiźnie  11,655.285  złp.  2  gr.  117*  den.,  oraz  w  biletach  skarbowych 
10,883.397  złp.  10  gr.,  razem  22,538.682  złp.  12  gr.  11  Vi  den.  Go- 
tówka była  wydana  w  Warszawie  co  do  grosza.  Całą  pozostałość 
Kasy  Generalnej  w  postaci  biletów  skarbowych  na  sumę  459.085  złp. 
i  mincetlów  menniczych  na  170.628  złp.  kazał  Zakrzewski  6  listo- 
pada wydać  do  kasy  wojennej.  Pozatem  gen.- gub.  rosyjski  BuxhOvden 
zabrał  z  kasy  biletów  skarbowych  za  3,110.788  zł.  15  gr.  i  zaręczeń 
skarbowych  za  679.672  złp.  5  gr.  Snąć  papiery  te  wpłynęły  do  Kasy 
generalnej  między  5  a  9  listopada  z  innych  instytucyi  i  kas  rządowych. 
Oczywiście  waloru  żadnego  już  nie  przedstawiały. 

Wydział  Bezpieczeństwa  dozorował  Deputacyę  Indaga- 
cyjną,  Deputacyę  rewizyjną  (do  rewizyi  papierów  przechwyconych),  wy- 
dawał paszporty,  śledził  i  aresztował  podejrzanych,  żywił  więźniów. 
Działalność  jego  została  już  dość  wyczerpująco  opracowana. 

Na  największe  niezadowolenie  Naczelnika  zasłużył  Wydział  Spra- 
wiedliwości, który  ujawnił  karygodną  bezczynność,  starając  się  przecią- 
gać sprawy  i  oszczędzać  winowajców.  Próżne  były  skargi  Naczelnika  i  jego 
nieustanne  napomnienia.  Już  8  maja  pisał  z  tego  powodu  Naczelnik  do  RZT, 
że  nie  widzi  większego  niebezpieczeństwa,  jak  w  gaszeniu  świętego  za- 
pału. Zalecał  też,  żeby  wszyscy  więźniowie  osobno  trzymani  byh.  30 
czerwca  znów  pisał  Naczelnik  do  Rady,  aby  niezwłocznie  zaleciła  >  Są- 
dowi kryminalnemu,  aby  ten  tak  dawno  rozpoczęte  procesa  osób,  w  wię- 
zieniach zostających,  jak  najrychlej  do  końca  przyprowadził,  a  to  by 
winni  i  przekonani  dowodami,  nie  podejrzeniem^  zasłużoną  odebrali 
karę,  by  niewinni  nie  cierpieli  daremnie  i  byli  wypuszczeni*.  1  lipca 
znów  powtarzał:  » Przyśpieszenie  inkwizycyów,  indagacyów,  słowem  zu- 
pełnego ukończenia  przytrzymanych  więźniów,  raz  jeszcze  powtarzam  i  za- 
lecam...* Wszystkie  te  rekryminacye  pozostawały  jednak  bez  skutku.  Wy- 
dział Sprawiedliwości  był  na  pozór  bardzo  czynny,  równie  jak  i  sądy 
ale  sprawy  nie  posuwały  się  naprzód,  wyroki  nie  zapadały.  Nemezis 
msurekcyjna  jawnie  ochraniała  zdrajców  dawnych  i  obecnych.  Wre- 
szcie Naczelnik,  snąć  pod  wpływem  Kołłątaja,  Zajączka  i  całej  lewicy 


LXU 

rządowej,  zdecydować  się  na  zawieszenie  Sądu  Kryminalnego  Ks.  Ma- 
zowieckiego i  ustanowienie  w  zamian  Sądu  Kryminalnego  wojskowego, 
w  skJad  którego  weszli  wyłącznie  zdecydowani  radykali,  znani  ze  swego 
skrajnego  jakóbinizmu  w  dobie  spiskowej  i  insurekcyjnej,  późniejsi 
czJonkowie  i  zwolennicy  kierunku  >Deputacyjnego«  na  emigracyi:  ge- 
nerałowie Zajączek,  Madaliński,  Taszycki,  Łaźniński,  wicebrygadyer 
Suszkowski  vel  Gorzkowski,  spiskowiec  major  Maruszewski,  rotmistrz 
Rafał  KoWątaj;  pułkownicy  Górski  i  Gandzicki,  major  Bembnowski. 
Snąć  pierwotna  redakcya  tej  uchwały  zredagowana  była  w  słowach 
nadzwyczaj  ostrych  i  potępiających  poprzedni  Sąd  Kryminalny,  gdyż 
u  Naczelnika  zjawiła  się  deputacya  sędziów  dawniejszych  i  przełożyła 
mu  krzywdę,  jaką  im  czynił  wstęp  nowej  ustawy.  >Nie  chcąc  bez  sądu 
pisać  na  nich  wyroku «,  Kościuszko  wstęp,  pierwotnie  przesłany  Radzie, 
wstrzymał  i  odmienił,  chociaż  i  w  nowej  redakcyi  brzmiał  on  dość  ostre. 
Konstatował  w  nim  Kościuszko,  źe  za  naj  pierwszy  swój  obowiązek 
uważał  zawsze,  by  >z  wytępieniem  obcej  przemocy  wytępiać  przedaj- 
ność,  zdradziectwo  i  wszelkie  przeciw  Ojczyźnie  zbrodnie <,  Sąd  zaś, 
•ustanowiony  do  ukarania  winowajców,  przez  zbyt  długie  prawnictwa 
formy  nie  mógł  okazać  tak  potrzebnego  w  czasie  rewolucyi  pośpie- 
chu <.  Równie  naganiał  Kościuszko  i  Sąd  Najwyższy.  Jeszcze  22  wrze- 
śnia, na  parę  tygodni  przed  swoim  upadkiem,  pisał:  > Przychodzą  mi 
na  myśl  zuchwali  buntu  targowickiego  hersztowie.  RNN  zechce  mi  do- 
nieść, jeżeli  Sąd  Najwyższy  zatrudnia  się  pilnie  ich  procesem  i  jak 
prędko  tenże  ukończonym  zostanie:  zgubiona  przez  nich  Ojczyzna  woła 
o  jak  naj  prędszy  przykład  i  jak  naj  prędszą  z  nich  sprawiedliwość*. 

Wydziałem  Interesów  Zagraniczny  eh  zajmował  się  Ko- 
ściuszko jedynie  na  początku  Insurekcyi,  kiedy  Wydział  ten  należał  do 
składu  RZT.  Później,  gdy  na  czele  Wydziału  stanął  Ignacy  Potocki, 
Naczelnik  nie  wtrącał  się  do  jego  prac,  a  w  sprawach  Wydziału  infor- 
mował się  ustnie,  tajemnic  jego  nie  powierzając  korespondencyi.  Pobu- 
dzał tylko  RNN  (1  czerwca),  aby  >  raczyła  nie  zwłóczyć  czynnych 
z  zagranicznymi  relacyi  w  momencie,  w  którym  powszechny  ruch  ga- 
binetów wiele  nowych  wypadków,  baczności  naszej  godnych,  zdarzać 
może*. 

Protokół  Wydziału  Interesów  zagranicznych  wraz  z  wyciągami 
jego  korespondencyi  urzędowej  oraz  urywkami  tajnej  podajemy  w  III 
tomie  ezempli  modo;  protokóły  innych  Wydziałów  nie  nadają  się  do 
wyczerpującej  publikacyi  jako  nazbyt  obszerne.  Raczej  należałoby 
podjąć  z  czasem  publikację  tygodniowych  raportów  wydziałów  do  RNN 
i  Naczelnika;  wyczerpują  one  treść  ich  działalności  w  formie  bardziej 
skondensowanej.  A  następnie  należałoby  zapewne  podjąć  publikacyę  rapor- 


Lxni 


tów  pełnomocników,  wysyłanych  do  armii  i  do  poszczególnych  ko- 
misyi  porządkowych,  Akta  Deputacyi  Centralnej  Litewskiej,  wreszcie  wy- 
ciągi z  tygodniowych  raportów  komisyi  porządkowych  oraz  z  kores- 
pondencyi  wojskowej.  Dopiero  wówczas  ogarnąć  będzie  można  caJo- 
kształt  insurekcyjnych  wysiłków  narodu,  oraz  zobrazować  dokładnie 
akcyę  wojenną  w  całej  jej  rozciągłości. 

Najmniej  do  roboty  miały  Wydziały  Porządku  i  Instrukcyi  Na- 
rodowej. 

WydziałPorządku,  pod  kierunkiem  Sulistrowskiego,  zarządzał 
pocztą,  transportami  i  gońcami,  oraz  zajmował  się  przesyłką  decyzyi 
N.  Naczelnika  i  RNN  do  poszczególnych  komisyi  porządkowych. 

Wydział  Instrukcyi  Narodowej,  pod  kierunkiem  ks.  Dmochow- 
skiego, zarządzał  szkołami,  wydawał  gazety  i  druki  rządowe,  agitował  w  du- 
chu rządowym  i  administrował  funduszem  edukacyjnym.  Sekretarzem  jego 
był  Franciszek  Zabłocki.  W  budżecie  Wydziału  Instrukcyi  główne  miejsce 
zajmuje  administracyafunduszupoje-iuickiegOjnaedukacyęprzeznaczonego. 
Właściwe  jednak  wydatki  Wydziału  z  funduszu  tego  od  13  czerwca  do  1 
października  obejmują  skromną  sumkę  40.290  złp.  6Y2  gr-,  a  mianowicie 
na  szkoły,  t.  j.  pensye  rektorów  i  profesorów,  26.975,  na  utrzymanie 
♦szkół  i  domów  akademickich«  1.240  złp.,  na  podatki  z  domów  poje- 
zuickich  823  zł.  26Y2  gr-,  na  oficyalistów  Wydziału  Instrukcyi  5  323  złp.  10 
gr.,  na  wydatek  prawny  20  złp.  i  na  wydatek  ekstraordynaryjny  1.883  złp. 
W  Uście  19  września  do  Zakrzewskiego  Dmochowski,  wyjaśniając, 
że  > dzień  1  października  jest  czasem  zwyczajnym  otwarcia  szkół 
publicznych*  i  że  odtąd  > profesorowie  winni  są  codzień  z  rana  i  po 
południu  po  kilka  godzin  lekcye  uczniom  w  klasach  dawać*,  prosił 
prezydenta  o  uwolnienie  ich  od  wart  obywatelskich.  15  września  zaś 
Dmochowski,  »w  zamiarze...  pomnożenia  szkółek  w  Warszawie*,  udał 
się  do  Zakrzewskiego  z  prośbą  o  zlecenie  komendantom  cyrkułowym 
spisania  dzieci  obojej  płci,  oddzielnie  męskiej  i  oddzielnie  żeńskiej,  od 
roku  7  do  14.  Główną  jednak  czynnością  ks.  Dmochowskiego  było  re- 
dagowanie i  wydawanie  > Gazety  Rządowej*,  oraz  obwieszczeń  rządo- 
wych. Z  otrzymanej  na  to  ze  skarbu  sumy  22.000  złp.  wydał  do  27 
października  drukarniom  warszawskim  i  introligatorniom  20.452  złp. 
23  gr.  26  października  RNN  znów  wyasygnowała  na  druki  8.000  złp. 
Trzecią  wreszcie  rubrykę  budżetu  Wydziału  Instrukcyi  stanowiło  4.700  złp., 
wydanych  ze  skarbu  Rzpltej  na  potrzeby  konsystorza  grecko -oryental- 
nego.  Z  sumy  tej  jednak  nie  wydatkował  Wydział  ani  grosza;  działal- 
ność konsystorska  pozostała  fikcyjną. 

Radykalizmem  swoim  w  > Gazecie  Rządowej*  narażał  Dmochow- 
ski rząd  na  przykrości.  To  znów  użalał  się,  że  mu  nie  nadsyłają  re- 


LXIV 

widowanych  papierów  ambasady  rosyjskiej,  dowodząc,  iż  przerwanie 
tej  komunikacyi  mogłoby  rzucić  na  rząd  podejrzenie,  że  ukrywa  to 
przed  wiadomością  publiczną,  co  podług  prawideł  republikańskiego 
rządu  sekretem  dla  niej  być  nie  powinno  (31  sierpnia).  Musiał 
również  Dmochowski  rozpatrywać  różne  projekty  uszczęśliwienia 
ludzkości,  jakimi,  podobnie  jak  i  Komitet  Ocalenia  Publicznego, 
zasypywali  Radę  różni  przemyślni  ludziska.  Tak  np.  niejaki  Marszał- 
kiewicz  twierdził,  że  » posiada  wiadomości  pomnożenia  dwa  razy  uro- 
dzajów z  umniejszeniem  na  to  kosztowe,  a  zarazem  prosił  RNN:  » niech 
dobroczynnie  fankcyę  jaką  tymczasową  albo  pensyjkę  dla  utrzymania 
życia  naznaczyć  mi  łaskawie  raczy.  Nie  najwięcej  Naród  utraci  na 
utrzymaniu  ranie  przy  życiu...,  a  korzyść,  choć  w  przyszłości  stąd  wy- 
nikająca, wiekopomną  sławę  i  wdzięczność  od  rodzaju  ludzkiego  Naj- 
wyższej Radzie  sprawiedliwie  zjedna,  że  za  jej  urzędowania  tak  poży- 
teczny nie  zaginie  wraz  ze  mną  wynalazca «. 

Rozkład  zajęć  w  Radzie  Zastępczej  Tymczasowej  ustalony 
został  na  posiedzeniu  21  kwietnia.  Posiedzenia  zwyczajne  posta- 
nowiono odbywać  od  godziny  7  rano  do  1  po  południu  i  od  3  po 
południu  do  7  wieczorem.  Posiedzenie  nadzwyczajne  zwoływać  miał 
prezydent  w  razie  potrzeby.  Komplet  Rady  miał  się  składać  z  9  rad- 
ców. Czynności  Rady  podzielono  na  cztery  Wydziały:  dyplomatyczny, 
wojskowy,  skarbowy  i  policyjny.  Pozatem  utworzono  Deputacyę  do  re- 
wizyi  papierów  zagranicznych.  Do  Wydziału  Dyplomatycznego  przy- 
dzielono 8  radców:  Dzieduszyckiego,  Debolego,  Małachowskiego,  Mo- 
stowskiego, Kochanowskiego,  Działyóskiego,  Aloego  i  Wulfersa;  do  Woj- 
skowego 6  radców:  Mokronowskiego,  Węgierskiego,  Wybickiego,  Horaina, 
Makarowicza  i  Tykla,  ale  22  kwietnia  dodano  dwóch  jeszcze:  Mikołaja 
Radziwiłła  i  Józefa  Wasilewskiego;  do  skarbowego  początkowo  6  rad- 
ców: Zajączka,  Ciemnie wskiego,  Szydłowskiego,  Rafałowicza,  Gautiera 
i  Kilińskiego,  ale  nazajutrz  dodano  do  kompletu  dwóch  nowych:  Piotra 
Potockiego  i  Stanisława  Ledóchowskiego.  W  ten  sposób  każdy  z  wy- 
działów składał  się  z  ośmiu  członków.  Wydział  policyjny  poruczono 
całkowicie  prezydentowi  Zakrzewskiemu.  Wszystkie  sprawy  załatwiane 
być  miały  wprzód  przez  Wydziały  i  dopiero  gotowe  ich  rezolucye 
wynoszone  na  pUnutn  Rady  do  ostatecznej  decyzyi.  Sesye  wydzia- 
łowe odbywać  postanowiono  w  godzinach  rannych  i  to  dla  wspól- 
nej wygody  wszystkie  w  jednej  sali;  seaye  plenarne  zaś  po  południu. 
Każdy  Wydział  obowiązany  był  mieć  swój  własny  protokół,  Rada  zaś 
fiozatem  oddzielny.  Obrani  rejenci  kancelaryi  Rady,  Czech  i  Borakow- 
ski,  obowiązani  byli  wpisywać  rezolucye  Rady  do  protokółów,  czterej 
saś  sekretarze  kancelaryi  mieli  odbierać  od  interesantów  sprawy  i  prze- 


LXV 


kazywać  je  Wydziałom.  Ponieważ  jednak  niezadługo  rozkład  zajęć 
okazał  się  w  praktyce  niedogodny,  albowiem  radcowie,  zasiadając 
w  rozlicznych  deputacyach,  nie  mieli  dość  czasu,  przeto  od  7  maja 
wszelkie  posiedzenia  Rady  skupiono  w  godzinach  od  9  rano  do  2  po 
południu,  sesye  zaś  deputackie  wyznaczono  na  poobiedzie,  od  godziny 
czwartej.  Wyjątek  stanowiła  Komisya  Porządkowa,  obowiązana  od- 
bywać swoje  sesye  zarówno  w  godzinach  rannych,  jak  i  popołu- 
dniowych. 

W  Radzie  Najwyższej  Narodowej  komplet  Rady  składał  się 
z  pięciu  osób.  Radcy  prezydowah  kolejno  przez  tydzień,  porządkiem 
starszeństwa  wieku.  W  razie  nieobecności  radcy  zastępował  go  naj- 
starszy zastępca  z  danego  Wydziału.  W  rzeczywistości  prezydowah 
kolejno:  Zakrzewski,  Kołłątaj,  Potocki,  Szymanowski,  Dembowski  w  za- 
stępstwie Matuszewicza,  Kapostas  w  zastępstwie  Sulistrowskiego,  Su- 
hstrowski,  Kochanowski,  Dmochowski,  Mostowski  w  zastępstwie  Dmo- 
chowskiego, wymawiającego  się  dozorem  pism  publicznych,  J.  Zajączek 
w  zastępstwie  chorego  Kołłątaja,  Dembowski,  S.  Wasilewski  w  za- 
stępstwie chorego  Dembowskiego,  znów  Dembowski,  Potocki,  Szyma- 
nowski, Kochanowski,  Dmochowski,  Zakrzewski,  Suhstrowski,  Wosidło 
jako  zastępca  chorego  Kołłątaja,  Dembowski,  Tykiel  jako  zastępca 
Dembowskiego,  Ignacy  Potocki  i  wreszcie  Kochanowski. 

Sekretarz  Rady  obowiązany  był  prowadzić  dziennik  czynności  Rady 
(orulion  dziennika),  a  także » protokół  takowego  dziennika  porządnie,  z  pod- 
pisami każdej  sesyi  przez  prezy dującego  utrzymywać <  (kopiarz  dzien- 
nika), i  zdanie  radców  w  każdej  materyi  w  dzienniku  zapisywać.  Nie- 
stety do  tego  postanowienia  regenci  się  nie  zastosowah  i  dyskusye  oraz 
wyrażone  przez  radców  opinie  w  poszczególnych  sprawach  nie  znalazły 
w  dzienniku  uwzględnienia.  W  tym  kopiarzu  dziennika,  czyli,  jak  go  też 
niekiedy  nazywają,  » protokóle  ogólnym*,  krótko  treść  wszystkich  dyspo- 
zycyi  i  rezolucyi  Rady  in  pleno  miała  być  wnoszona,  z  wyszczególnie- 
niem radców  przytomnych  na  każdej  sesyi.  Prócz  tego  sekretarz  obo- 
wiązany był  formować  rezolucye  Rady  i  zapisywać  je  w  sposób  ob- 
szerniejszy >w  protokóle  osobnym*.  Pozatem  osobny  rejent  do  odbie- 
rania memoryałów  obowiązany  był  w  specyalnym  własnym  protokóle 
wciągać  treść  tych  memoryałów.  Drugi  znów  rejent  do  odbierania  ra- 
portów obowiązany  był  odbierać  raporty  od  komisyi  porządkowych, 
sądów  kryminalnych  i  innych  miejsc,  i  wciągać  je  do  specyalnego 
protokółu,  wyjąwszy  ekspedycye  od  Najwyższego  Naczelnika  i  raporty 
wojskowe,  które  szły  bez  odpieczętowania,  pierwsze  do  RNN,  a  dru- 
gie do  Wydziału  Potrzeb  wojskowych.  Archiwista  Rady  zapisywał 
w  swoim  znów  protokóle  wszystkie  anneksy  i  raporty,  bądź  przez  wy- 

Akta  Rządu  Narodowego  T.  L  V 


LXVI 

dziaiy  Rady,  bądź  też  przez  jej  sekretarza  sobie  oddawane  do  prze- 
chowania. Wreszcie  specyałny  sekretarz,  przydzielony  do  boku  Za- 
krzewskiego, utrzymywać  protokół  korespondencyi  N.  Naczelnika  z  radcą 
Zakrzewskim,  mającym  specyalne  polecenie  prowadzenia  tej  korespon- 
dencyi w  imieniu  Rady. 

Załatwiano  w  Radzie  naprzód  sprawy  pilne,  niecierpiące  zwłoki, 
a  potem  rzeczy  bieżące:  z  Wydziału  Skarbu  i  Potrzeb  wojskowych 
w  niedziele  i  środy,  z  Wydziału  Żywności  i  Bezpieczeństwa  w  ponie- 
działki i  czwartki,  z  Wydziału  Interesów  zagranicznych  i  sprawiedli- 
wości we  wtorki  i  piątki,  z  Wydziału  Instrukcyi  Narodowej  i  Porządku 
we  wtorki  i  soboty.  Rano  radcowie  pracowali  razem  z  zastępcami  w  wy- 
działach, przygotowując  projekty  do  rezolucyi  Rady.  Od  1  do  2  słu- 
chali przełożeń  obywateli  i  odbierali  od  nich  pisma.  Każdy  radca  obo- 
wiązany był  co  tydzień  przesyłać  raport  od  swego  wydziału  do  Naczel- 
nika. Raport  taki  przed  wysłaniem  winien  był  być  czytany  na  ogólnem 
posiedzeniu  Rady.  W  wydziałach  obok  protokółu  prowadzony  miał  być  przez 
sekretarza  dziennik,  w  którym  każdy  z  zastępców,  zaliczonych  do  da- 
nego wydziału,  miał  prawo  zapisać  swoje  odrębne  zdanie  w  rozpatry- 
wanej sprawie.  Do  protokółu  obowiązany  był  sekretarz  po  każdej  sesyi 
wciągać  w  sposób  obszerniejszy  sprawy,  zapisane  w  dzienniku. 

Sesye  Wydziału  Potrzeb  wojskowych  odbywały  się  codziennie^ 
nie  wyłączając  świąt,  od  9  z  rana  do  2  po  południu.  Wydział  prowa- 
dził pięć  protokółów.  Do  pierwszego  wciągane  były  rezolucye  na  re- 
kwizycye  N.  Naczelnika,  raporta  do  niego  i  korespondencya  z  nim  oraz 
rezolucye  na  rekwizycye  komendantów  korpusów;  do  drugiego  odpo- 
wiedzi na  zalecenia  RNN  i  opinii  do  decyzyi  Rady;  do  trzeciego  kores- 
pondencya z  siedmioma  wydziałami;  do  czwartego  korespondencya 
z  Dyrekcyą  centralną  Komisaryatu  Wojennego  i  jego  departamentami; 
do  piątego  rezolucye  i  zalecenia  do  Deputacyi  Centralnej  Litewskiej 
i  komisyi  porządkowych  w  Koronie  oraz  cała  z  niemi  korespondencya. 

Sesye  Wydziału  Spraw  zagranicznych  odbywały  się  w  ponie- 
działki, wtorki,  czwartki  i  piątki  od  godziny  10  z  rana.  Niedziele,  środy 
i  soboty  były  dniami  ekspedycyi  depesz  za  granicę.  Sekretarz  Wydziału 
prowadził  dziennik  i  protokół  spraw  Wydziału  (ordynacya  z  dnia  6 
czerwca). 

Sesye  Wydziału  Sprawiedliwości  odbywały  się  codziennie,  prócz  nie- 
dziel, od  godziny  9  z  rana,  a  Wydziału  Skarbu  podobnież,  od  8  z  rana.  Roz- 
kład zajęć  w  Wydziale  Skarbu  był  taki,  że  w  poniedziałek  załatwiano 
interesy  przychodów  stałych,  we  wtorek  przychodów  niestałych,  w  środę 
Dyrekcyi  papierów  krajowych  i  interesy  kasowe,  w  czwartek  admini- 
stracyę  dóbr  narodowych,  w  piątek  interesy  menniczne,  w  sobotę  znów 


LXVII 


interesy  kasowe.  Protokół  czyli  kopiarz  z  manuału,  tj.  brulionu  dzien- 
nika każdego  Wydziału,  prowadził  jeden  z  zastępców  RNN,  przyczem 
do  tego  dziennika  każdemu  z  zastępców  wolno  było  zdanie  swoje  wła- 
sną ręką  zapisać,  a  to  mu  odmówionem  nie  mogło  być.  Prócz  dzien- 
nika w  każdym  z  tych  wydziałów  prowadzony  był  protokół  z  dosło- 
wnemi  rezolucyami.  Wszystkie  asygnacye  Skarbu  narodowego  podpi- 
sywał sam  prezydujący  Wydziału  po  zapisaniu  ich  do  dziennika  (or- 
dynacya  Wydziału  Skarbu  31  maja,  Wydziału  Sprawiedliwości  10  czerwca). 
Sesye  ogólne  Wydziału  Bezpieczeństwa  odbywały  się  codzień,  nie 
wyłączając  w  razie  potrzeby  i  niedzieli,  od  godziny  10  z  rana  do  1  po 
południu.  Pierwszy  sekretarz  Wydziału  prowadził  dziennik  (manuał) 
czynności  wydziałowych,  następnie  zaś  sporządzał  >  protokół*  tego 
dziennika  (kopiarz)  z  podpisami  każdej  sesyi  przez  prezydującego, 
wreszcie  do  osobnego  protokółu  wciągał  rezolucye  Wydziału  oraz  opinie 
przynoszone  przez  deputacye  wydziałowe  a  przez  Wydział  przyjęte. 
Pozatem  Wydział  przesyłał  RNN  raport  czynności  tygodniowych.  Drugi 
sekretarz  prowadził  protokół  przełożeń  i  memoryałów  od  osób  party- 
kularnych, notując  ich  treść.  Trzeci  sekretarz  prowadził  protokół  ekspe- 
dycyi  od  Rady,  jej  wydziałów,  Deputacyi  Centralnej,  komisyi  porząd- 
kowych oraz  innych  instytucyi  rządowych.  Wreszcie  archiwista  notował 
w  swoim  znowuż  protokóle  memoryały,  aneksy  i  raporty  otrzymane  na 
skład.  Wydział  dzielił  się  na  cztery  deputacye:  indagacyjną,  dozorczą 
pocztową  i  paszportową.  Deputacya  indagacyjną  składała  się  z  osób 
25,  pod  prezydencyą  zastępcy  RNN  Joachima  Moszyńskiego,  i  dzieliła 
się  na  dwa  oddziały,  z  których  pierwszy  indagował  osoby  aresztowane 
lub  przez  aresztowanych  powołane,  drugi  zaś  dochodził  obwinienia 
osób  z  papierów,  od  Deputacyi  rewizyjnej  sobie  przesłanych.  Oddziały 
odbywały  swoje  sesye  dwa  razy  na  dzień,  nie  wyłączając  niedziel 
i  świąt;  z  rana  od  8  do  12,  po  południu  od  4  do  7,  nie  licząc  sesyi 
nadzwyczajnych;  z  czynności  swych  tygodniowe  raporty  przesyłały  do 
prezesa  Wydziału  Bezpieczeństwa.  Deputacya  dozorczą  składała  się  z  osób 
20  pod  prezydencyą  zastępcy  RNN,  Jana  Buchowieckiego.  Sesye  odbywała 
dwa  razy  na  dzień,  z  rana  od  8  do  12  i  po  południu  od  3  do  6.  Do 
dozoru  jej  należeli  jeńcy  wojenni  i  aresztanci  krajowi,  prócz  osób  dy- 
plomacyi  rosyjskiej.  Deputacya  winna  była  przedstawić  Wydziałowi 
listę  generalną  jeńców  i  aresztantów,  a  potem  o  przybyciu  onych  lub 
ubyciu  co  tydzień  Wydziałowi  raportować.  Deputacya  pocztowa  skła- 
dała się  z  6  osób.  Odbywając  sesye  swoje  codziennie  na  generalnym 
pocztamcie  w  osobnych  izbach,  obowiązana  była  przeglądać  wszelkie 
ekspedycye  pocztowe,  z  wyjątkiem  korespondencyi  N.  Naczelnika,  RNN, 
jej    wydziałów   i  członków,   jakoteż    magistratur,    wreszcie    ministrów 

V 


LXVffl 

dworów  zagranicznych,  i  śledzić,  coby  Powstaniu  mogło  być  szkodli- 
wem.  Korespondencya  w  języku  greckim  i  hebrajskim  zupełnie  była 
wzbroniona.  Deputacya  obowiązana  była  dwa  razy  na  tydzień  przed- 
stawiać raporty  prezesowi  Wydziału  Bezpieczeństwa.  Deputacya  pasz- 
portowa składała  się  z  4  osób  pod  prezydencyą  zastępcy  w  RNN,  Jó- 
zefa Dziarkowskiego.  Sesye  jej  odbywały  się  dwa  razy  na  dzień,  nie 
wyłączając  dni  świątecznych,  z  rana  od  8  do  11  i  po  południu  od  4 
do  6.  Obowiązana  ona  była  przepisać  instrukcye  intendantom  i  rewi- 
zorom wszystkich  wjazdów  warszawskich  (organizacya  Wydziału  Bez- 
pieczeństwa 17  lipca). 

Wydział  Żywności  był  podzielony  na  cztery  regestratury:  1)  rol- 
niczą i  produktów  surowych,  2)produktów  przerobionych,  3)  magazy- 
nów narodowych  i  wojskowych,  4)  handlu.  W  wydziale  te  cztery  re- 
gestratury ekspedyowane  były  przez  dwie  regencye  wydziałowe.  Do 
pierwszej  regencyi  należały  ekspedycye  w  rzeczach  rolniczych  i  wszel- 
kich produktów,  bądź  surowych,  bądź  przerobionych;  do  drugiej  ekspe- 
dycye w  rzeczach  magazynów  i  handlu;  każdy  z  dwu  regentów  treść 
przychodzących  ekspedycyi  zbierał  do  swego  dziennika  i  do  rezolucyi 
Wydziału  z  gotowym  już  projektem  podawał;  następnie  zaś  wpisywał 
decyzye  Wydziału  do  swego  protokółu  per  extensum  (organizacya 
5  lipca). 

Sesye  zwyczajne  Wydziału  Jnstrukcyi  odbywały  się  codzieó,  oprócz 
niedzieli,  od  godziny  10  z  rana.  Jeden  z  zastępców  obowiązany  był 
prowadzić  sentencyonarz  czyli  dziennik  Wydziału  Instrukcyi.  Poza  tem 
droga  księga  była  przeznaczona  na  protokół  rezolucyi,  wciąganych  per 
extensum  (ordynacya  20  lipca). 

Wydziałem  Porządku  zarządzał  prezydent  Zakrzewski,  który  nie 
przedstawił  nawet  Radzie  ordynacyi  swego  wydziału.  Działalność  tego 
wydziału  wiązała  się  dość  ściśle  z  działalnością  Magistratu  m.  War- 
szawy oraz  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego. 

Organizacya  całej  machiny  rządowej  przedstawiała  w  układzie 
dość  duże  braki  a  sam  zakres  czynności  do  końca  powstania  nie  był 
dość  wyraźnie  rozgraniczony.  Szczególnie  kolidowały  z  sobą  działal- 
ność Wydziału  Sprawiedliwości  i  Bezpieczeństwa  a  działalność  Wy- 
działu Porządku,  Magistratu,  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowiec- 
kiego i  Komendy  Ks.  Mazowieckiego.  Na  szczęście  ster  spraw  w  Wy- 
dziale Porządku  i  Magistracie  spoczywał  w  jednym  ręku,  prezydenta 
Zakrzewskiego,  ale  już  bardzo  silnie  się  akcentował  i  fatalny  był 
w  skutkach  rozdźwięk,  a  nawet  antagonizm,  jaki  panował  pomiędzy 
nim  a  gen.  Orłowskim,  komendantem  Księstwa  Mazowieckiego.  Snąć 
sprawa   ustosunkowania  kompetencyi   i   zależności  po.szczególnych   in- 


LXIX 


stytucyi  do  końca  powstania  pozostała  niedostatecznie  sprecyzowaną, 
skoro  jeszcze  5  października  zastępca  w  RNN,  Aleksander  Linowski, 
przyniósł  na  posiedzenie  Rady  projekt  względem  » ustalenia  związków 
między  wydziałami  a  deputacyami  od  nich  zależącemi  zachodzić  po- 
winnych,  i  względem  odpowiedzialności  wydziałów  za  nie,  do  którego 
projektu  roztrząśnienia*  wyznaczeni  zostali  Potocki,  Mostowski,  Bu- 
czyński, Linowski. 

Jawność  działalności  rządu  była  nadmierna.  Obawiając  się  zarzutów 
z  jednej  strony  wstępowania  na  tory  rewolucyi  francuskiej,  z  drugiej  zaś 
zbytniego  oportunizmu  lub  bezczynności,  rząd  starał  się  działać  jakby 
na jOt wartej  scenie,  puszczając  nieraz  zanadto  opinię  pubUczną  za  kulisy 
swej  działalności.  W  postępowaniu  tern  uwidoczniały  się  raczej  wpły- 
wy amerykańskie,  niż  francuskie.  Już  w  » Obwieszczeniu  Narodu  o  roz- 
poczęciu się  RNN«  z  dn.  30  maja  obwieszczała  Rada,  że  » donosić  bę- 
dzie regularnie  publiczności  o  sprawach  i  uchwałach  swoich,  jako  też 
o  obrotach  siły  zbrojnej,  których  jej  N.  Naczelnik  udzielać  będzie,  bo, 
będąc  odpowiedzialną  narodowi,  chce  go  mieć  świadkiem  i  sędzią 
wszystkiego,  co  dla  uskutecznienia  celów  powstania  wewnątrz  i  zew- 
nątrz przedsię weźmie*.  Stosownie  do  tego  oświadczenia  zaleciła  RNN 
29  czerwca  kancelaryi  swojej,  aby  dyaryusz  czyli  dziennik  każdej 
sesyi  Rady,  jako  i  rezolucye  swoje,  wpisane  do  protokółu,  prócz  se- 
kretnych, tudzież  raporta,  przychodzące  od  Deputacyi  Centralnej,  ko- 
misyi  Porządkowych  i  sądów  kryminalnych,  codzień  regularnie  dostar- 
czała ks,  Franciszkowi  Dmochowskiemu,  prezesowi  Wydziału  Instrukcyi 
i  redaktorowi  wydawanej  przez  ten  wydział  »Gazety  Rządowej*.  Po- 
dobnież zleciła  Rada  wydziałom  swoim,  wszystkim  magistraturom 
w  wydziałach  pracującym,  oraz  Magistratowi  warszawskiemu,  aby  ko- 
munikowały redakcyi  niezwłocznie  wszystko,  co  tylko  godne  się  okaże 
wiadomości  publicznej.  Pomijając  jednak,  że  pewna  część  materyału 
zakwahfikowana  została  jako  sekretna,  szczupłe  ramy  wydawnictwa 
stanęły  na  przeszkodzie  wyczerpującemu  opublikowaniu  nawału  mate- 
ryału, dostarczonego  przez  magistratury  rządowe. 

Zgodnie  z  art.  6  Aktu  Powstania  krakowskiego  jedyną  władzą 
wykonawczą  N.  Naczelnika  i  RNN  w  poszczególnych  województwach, 
ziemiach  i  powiatach  były  komisye  porządkowe.  Komisya  porządkowa 
była  zarazem  jednostką  samorządu  lokalnego  oraz  ekspozyturą  władzy 
centralnej  na  dany  okręg.  Składała  się  ona  z  osób  21,  a  mianowicie 
ośmiu  z  pośród  właścicieli  ziemskich,  ośmiu  z  pośród  właścicieli  miej- 
skich, pięciu  z  duchowieństwa.  Ordynacya  wyborcza  nie  została  wcale 
sprecyzowaną.  Chłopi  byli  pozbawieni  przedstawicielstwa.  »Organizacya* 
komisyi  porządkowych  z  dnia  30  maja  podkreślała,  że  gdzie  znajdują  się~ 


LXX 

obywatele  wyznania  unickiego  lub  greko-oryentalnego,  tam  muszą 
oni  być  reprezentowani  w  komisyi  porządkowej.  Każda  komisya 
porządkowa  dzieliła  się  na  siedem  wydziałów:  porządku,  bezpieczeństwa, 
sprawiedliwości,  skarbowy,  żywności,  potrzeb  wojskowych  i  instrukcyi 
narodowej.  W  każdym  wydziale  zasiadało  trzech  komisarzów.  Woje- 
wództwo lub  powiat  podzielone  były  na  dozory,  obejmujące  1.000 — 
1.200  gospodarzów.  Na  czele  dozorów  stali  odpowiedzialni  dozorcy. 
Zarówno  komisya  in  gremio^  jak  i  poszczególne  jej  wydziały,  obowią- 
zane były  przesyłać  RNN  raporty.  Każdy  wydział  poowadził  osobny 
protokół.  Nadto  prowadzony  był  jeden  protokół  ogólny,  w  którym 
krótko  treść  dyspozycyi  i  rezolucyi  zapisywana  była,  z  zaznaczeniem 
obecności  poszczególnych  komisarzy  na  sesyi  oraz  zdań  ich  w  każdej 
materyi.  Komisye  porządkowe  litewskie  zależne  były  od  Deputacyi  Cen- 
tralnej W.  Ks.  Litewskiego  i  dopiero  ta  przesyłała  sprawozdanie  o  ich 
działalności  do  RNN.  Bezpośrednio  zawisłe  od  RNN  były  jedynie  ko- 
misye koronne. 

Kościuszko  zaraz  na  wstępie  powstania  zorganizował  osobiście  Komi- 
sye Porządkową  krakowską,  Rada  zaś  Zastępcza  Tymczasowa,  po  wybucha 
powstania  w  Warszawie,  Komisyę  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego, 
zwierzchnią  potem  nad  dziesięcioma  komisyami  ziem  Mazowsza:  czer- 
ską, warszawską,  nurską,  liwską,  wiską,  różańską,  łomżyńską,  wy- 
szogrodzką, zakroczymską,  ciechanowską.  Działalność  trzech  ostatnich 
była  nader  nikła.  Pozatem  w  aktach  rządowych  przechowały  się  ślady 
działalności  następujących  komisyi  koronnych:  województwa  sando- 
mierskiego, powiatu  radomskiego,  ziemi  stężyckiej  z  powiatem  garwo- 
lińskira,  powiatu  opoczyńskiego,  powiatu  chęcińskiego,  ziemi  drohickiej, 
ziemi  -bielskiej,  ziemi  mielnickiej,  województwa  lubelskiego,  ziemi 
łukowskiej,  ziemi  chełmskiej  z  powiatem  krasnostawskim,  powiatu 
raszczonowskiego,  województwa  sieradzkiego  z  ziemią  wieluńską.  Prócz 
tych  28  komisyi  musiały  istnieć  w  stanie  zalążkowym  i  inne,  szczegól- 
nie w  Wielkopolsce,  ale  działalności  swojej  nie  zdołały  rozszerzyć  ani 
utrwalić.  Na  Litwie  znane  są  z  akt  komisye:  województwa  wileńskiego, 
powiatu  oszmiańskiego,  zawilejskiego  w  Świrze,  wiłkomierskiego,  gro- 
dzieńskiego, lidzkiego,  ejszyskiego,  brasławskiego,  upickiego,  mereckiego, 
trockiego,  kowieńskiego,  preńskiego,  województwa  brzesko-litewskiego, 
powiatu  kobry ńskiego,  pińskiego,  nowogródzkiego,  słuchorzewskiego,  woł- 
kowyskiego,  słoniraskiegO)  rosień.^kiego,  szawelskiego,  telszewskiego,  sta- 
rodabowskiego.  Oryginalne,  że  istniały  komisye  takich  powiatów,  jakie 
nie  notowane  są  w  kalendarzach  współczesnych,  jak  merecki,  preński, 
kobryński,  szawelski   obok  telszewskiego,   zawilej»ki  i  ejszyski. 

W  każdej  ziemi  lub  powiecie  obok  komisyi  porządkowej  czynny 


LXXI 

byl  generał  ziemiański  jako  »generaJ  milicyi«  danej  ziemi.  Niezawodnie 
ilość  komisyi  odpowiadała  ilości  generałów  ziemiańskich,  gdyż  według 
Aktu  krakowskiego  w  każdej  ziemi  i  powiecie,  wolnym  od  nieprzyja- 
ciela, należało  tworzyć  komisyę  porządkową  i  nominować  generała  ziemiań- 
skiego. Stosując  się  do  tego  zalecenia,  już  RZT  przepisała  9  maja 
ordynacyę  dla  generałów  ziemiańskich  i  wydała  patent  na  general- 
stwo  ziemi  czerskiej  Karolowi  Wodzińskiemu,  staroście  nurskiemu.  Obok 
tego  wyznaczyła  podwładnych  mu  komendantów  powiatu  czerskiego 
Piotra  Komierowskiego,  powiatu  grójeckiego  Antoniego  Montrezora  i  gar- 
wolińskiego  Adama  Skilskiego.  1  czerwca  zaś,  dogadzając  nagłej  po- 
trzebie przyśpieszenia  obrony  Księstwa  Mazowieckiego,  RZT  umoco- 
wała komendanta  Ks.  Mazowieckiego  do  tymczasowego  patentowania 
generałów  ziemiańskich.  Patenty  te,  wydane  w  nagłej  potrzebie,  wy- 
magały potwierdzenia  N.  Naczelnika,  to  też  opinie  względem  nomi- 
nowanych przez  RZT  generałów  przesłał  Kościuszce  komendant  Ks.  Ma- 
zowieckiego, a  osobno  RNN  przez  Zakrzewskiego  go  o  tera  powiado- 
miła. Z  chwilą  nominacyi  RNN  i  zbliżenia  się  Kościuszki  nominacye 
na  generałów  ziemiańskich  pozostały  wyłącznym  przywilejem  N.  Na- 
czelnika. Znamy  imiennie  blizko  sześćdziesięciu  generałów  ziemiańskich: 
Gabryela  Taszyckiego,  gen.  maj.  woj.  krakowskiego,  powiatów  krakow- 
skiego, lelowskiego  i  Ks.  Siewierskiego ;  Jana  Śląskiego,  gen.-maj.  woj. 
krakowskiego  na  powiaty  ksiąski  i  proszowski,  dziewięciu  generał-ma- 
jorów  milicyi  woj.  sandomierskiego:  Adama  Piotrowskiego,  Adama 
Parysa,  Toczyskiego,  Wojciecha  Straszą,  Rzążewskiego,  Rocha  Chrza- 
nowskiego, Stanisława  Wodzickiego,  Antoniego  Stadnickiego  i  Stanisława 
Zgliczyńskiego  (Stadnicki  był  na  powiat  radomski,  a  Zgliczyński  na  zie- 
f  mię  stężycką  w  pow.  garwolińskim) ;  w  Księstwie  Mazowieckiem  byli 
generał  -  majorami  milicyi:  Poniński,  Młocki  (ziemi  warszawskiej), 
Karol  Wodziński  (ziemi  czerskiej),  Ignacy  Hryniewicz  (ziemi  liwskiej), 
Chryzostom  Opacki  (ziemi  wiskiej),  Aleksander  Zieliński  (ziemi  nurskiej), 
Franciszek  Wiszowaty  (ziemi  łomżyńskiej),  Jan  Zieliński  (ziemi  ciecha- 
nowskiej, a  potem  łomżyńskiej);  w  województwie  płockiem  było  dwóch 
generał -majorów  milicyi:  Jezierski  (na  powiaty  płocki,  bialski,  ra- 
ciąski,  sierpski  i  płoński),  oraz  Józef  Zieliński,  a  po  nim  Jeżewski  (na 
ziemię  zawskrzeńską,  powiaty  szreński,  niedzborski  i  mławski);  w  woje- 
wództwie rawskiem  dwóch:  Stanisław  Wojczyński  i  Leon  Bielicki  (na 
ziemię  sochaczewską);  na  Podlasiu  trzech:  Andrzej  Karwowski,  rywalizując 
z  Michałem  Starzeńskim  (ziemia  bielska),  Jan  Krasnodębski,  potem 
Urbański  (ziemia  drohick;i)  i  Jan  Niemira  (ziemia  mielnicka);  w  woje- 
wództwie lubelskiem  dwóch :  Piotr  Potocki  i  Trzciński  (zapewne  na 
ziemię  łukowską);   gen.-maj orem  ziemi  chełmskiej  i  pow.  krasnostaw- 


Lxxn 

skiego  był  Tomasz  Wy  dżga;  na  województwo  wołyńskie  było  mianowanych 
trzech  gen.- majorów:  Dominik  Czacki,  Józef  Wyleżyóski  i  Józef  Wa- 
lewski, odpowiednio  do  trzech  powiatów:  łuckiego,  włodzimierskiego 
i  krzemienieckiego,  ale  wzniecić  powstania  na  Wołyniu  nie  zdołali j>; 
gen.-majorem  województwa  kaliskiego  był  Franciszek  Stadnicki,  potem  Pa- 
weł Skórzewski;  województwa  sieradzkiego  Ksawery  Turno  i  Leonardowicz 
(na  powiat  wieluński);  województwa  gnieźnieńskiego  Lipski;  poznańskiego  J 
Niemojewski;  kujawskiego  Dyonizy  Mniewski;  pomorskiego  Kruszyński 
i  Wybicki.  Byli  też  gen.-majorami  w  Koronie:  Radzimiński  (gdzieś  w  po- 
bliżu ziemi  stężyckiej),  Wojciechowski  (walczył  nad  Narwią  w  pobliżu 
Ostrołęki).  Na  Litwie  generał-majorami  województwa  wileńskiego  byli:  Ta- 
deusz Korsak  i  Józef  Stokowski;  powiatu  Wiłkomirskiego  tegoż  województwa 
Morykoni;  brasławskiego  Kazimierz  Bielikiewicz;  oszmiańskiego  Kazi- 
mierz Kociełł;  hdzkiego  Józef  Narbutt.  W  województwie  brzesko-litew- 
skim  byli  generał-majorami  Maciej  Frankowski,  Konstanty  Jelski  (pow. 
grodzieński),  Andrzej  Kazanowski  (pow.  grodzieński),  Kazimierz  Rusz- 
czyć (pow.  kobryński)  i  Roch  Chrzanowski  (pow.  piński).  Na  Żmudzi 
gen.-majorami  byli  Wawrzecki,  Jan  Nagórski,  Michał  Stetkiewicz  (na 
pow.  szawelski),  Antoni  Wojtkiewicz  (na  pow.  telszewski)  i  Janusz 
Tyszkiewicz  (na  pow.  rosieński);  gen.-majorem  województwa  trockiego 
był  Franciszek  de  Raess,  pow.  kowieńskiego  Ignacy  Prozor,  preńskiego 
Nikodem  Midleson,  zawilejskiego  Jan  Zienkowicz;  wreszcie  kurlandzkim 
generałem  ziemiańskim  był  Henryk  Mirbach. 

Obok  wymienionych  instytucyi  Kościuszko,  wzorując  się  na  re- 
prśsenłanU  en  mission  Rewolucyi  francuskiej,  ustanowił  zastępców 
» pełnomocników*  N.  Naczelnika  i  RNN  przy  poszczególnych  komisyach, 
oraz  przy  dywizyach  wojsk.  Byli  nawet  pełnomocnicy  na  całą  Litwę 
lub  przy  wszystkich  dywizyach,  czynnych  na  znacznym  obs;:arze  kraju. 
Zakres  jednak  ich  władzy  był  znacinie  mniejszy,  aniżeli  francuskich 
inspiratorów  ducha  rewolucyjnego.  Tamci  mieli  dyktatorską  pełnię  wła- 
dzy, której  podlegali  nawet  wodzowie  naczelni.  Ci  raczej  przeciwnie 
byli  na  usługach  generałów  liniowych.  W  zamian  zakres  ich  władzy 
nad  magistraturarai  rządowemi  cywilnemi  był  dość  znaczny.  Tak 
2  czerwca  mianowani  byli  pełnomocnikami  na  Litwę  Alojzy  Suli- 
strowski  i  Józef  Kociełł,  18  lipca  Karol  Prozor  zastępcą  -  pełnomoc- 
nikiem przy  wszystkich  dywizyach  wojsk  W.  Ks.  Litewskiego  ce- 
lem wezwania  i  urządzenia  pospolitego  ruszenia  na  posiłek  wymienio- 
nym dywizyom  wojsk  Rzpltej,  tudzież  rozporządzania  wszelkich  czyn- 
ności rządowych,  do  odparcia  sił  nieprzyjacielskich  stosować  się  mają- 
cych, z  prawem  zawieszania  komenderujących  dywizyami  pospolitego 
ruszenia   oraz  komisarzy  porządkowych,   mianowania   na  ich  miejsce 


LXXIII 


innych  a  winnych  oddawania  pod  sąd,  z  tem  jednak,  że  dekrety  śnaierci 
podlegały  zatwierdzeniu  N.  Naczelnika.  Deputacya  Centralna  W.  Ks.  Li- 
tewskiego miaJa  im  dawać  posłuch,  oni  zaś  prócz  doniesień  nadzwy- 
czajnych mieli  co  tydzień  składać  raporty  N.  Naczelnikowi  i  Radzie 
o  skutkach  swojej  delegacyi.  5  lipca  Jan  Horain  otrzymał  nominacyę 
na  zastępcę-pełnomocnika  przy  dywizyach  generałów  Cichockiego,  Sie- 
rakowskiego i  wszystkich  innych  od  Warszawy  do  granicy  grodzień- 
skiej, włącznie  z  województwem  brzesko  -  litewskiem  i  powiatem  ko- 
bryńskim.  9  września  takim  samym  zastępcą- pełnomocnikiem  przy 
dywizyi  gen.  Dąbrowskiego. został  Józef  Wybicki.  Miał  on  w  wojewódz- 
twach rawskiem,  łęczyckiem,  sieradzkiem  i  kujawskiem  wzniecać  pow- 
stanie, organizować  komisye  porządkowe,  zbierać  podatki,  rekwirować, 
tworzyć  siłę  zbrojną.  Jeszcze  wcześniej,  6  września,  podobnymi  zastęp- 
cami-pełnomocnikami  zostah:  na  województwo  poznańskie  Hipolit  Ro- 
galiński, na  województwo  kaliskie  Hiacynt  Zakrzewski,  na  województwo 
gnieźnieńskie  Nicefor  Gołzewski.  Wielkopolska  bowiem  świeżo  powstała 
i  należało  w  niej  dopiero  tworzyć  władze  powstańcze.  W  innych  zie- 
miach Korony  komisarzy- pełnomocników  przydzielano  wprost  jako  kon- 
trolerów rządowych  do  poszczególnych  komisyi  porządkowych.  Jeszcze 
RZT  zainicyowała  wysyłanie  do  poszczególnych  ziem  pełnomocników 
którzyby  głosili  różne  pisma  i  urządzenia  Rady,  przepisała  prawidła 
dla  nich,  i  w  tyra  celu  wyznaczyła  6  maja  Augustyna  Karskiego  do 
ziemi  łomżyńskiej  i  różańskiej,  Świniarskiego  do  liwskiej,  dla  przy- 
śpieszenia w  tych  stronach  akcesu  do  powstania;  na  Litwę  zaś  dla  na- 
wiązania kontaktu  wysłani  byli  gen.  Gorzeński  i  radca  Horain,  którzy 
powrócili  już  21  maja.  2  czerwca  RNN  wysłała  Piotra  Potockiego,  ka- 
sztelana lubelskiego,  do  Komisyi  porządkowej  lubelskiej  z  ziemią  łu- 
kowską, Krzuckiego  do  komisyi  porządkowej  chełmskiej;  10  czerwca 
Tadeusza  Morskiego  do  komisyi  stężyckiej  w  pow.  garwolińskim,  Zie- 
lińskiego, podkomorzego  nurskiego,  do  ziemi  łomżyńskiej,  różańskiej 
i  nurskiej,  Józefa  Grzybowskiego  do  ziemi  liwskiej,  Józefa  Wybickiego 
do  ziemi  warszawskiej  i  czerskiej ;  12  czerwca  Onufrego  Popiela  do 
Komisyi  porządkowej  powiatu  sandomierskiego  i  wiślickiego,  Ignacego 
Gosławskiego  do  Komisyi  porządkowej  pow.  chęcińskiego  i  opoczyń- 
skiego, Stanisława  Kochanowskiego  do  Komisyi  porządkowej  radomskiej; 
Józefa  Orsettiego  do  Komisyi  porządkowej  bielskiej,  Ignacego  Bądzyń- 
skiego  do  Komisyi  porządkowej  mielnickiej,  Feliksa  Kuczyńskiego  do 
Komisyi  porządkowej  drohickięj,  25  czerwcis  Karola  Sosnowskiego  do 
Komisyi  porządkowej  stężyckiej  (na  miejsce  T.  Morskiego).  Tegoż 
dnia  przesłała  Rada  instrukcye  dla  pełnomocników  do  Deputacyi 
Centralnej  Wielkiego    Księstwa   Litewskiego    i    poleciła    cnej    rozesłać 


LXXIV 

zastępców-peJnomocników  do  poszczególnych  ziem  litewskich  celem 
dopilnowania  wykonania  zaleceń  rządowych,  oraz  pokierowania  pospo- 
litem  ruszeniem.  26  lipca  MikoJaja  Tomaszewskiego,  zastępcę  RNN, 
mianował  Kościuszko  pełnomocnikiem  przy  wszystkich  dywizyach  wojsk 
w  województwie  lubelskiem,  wołyńskiem  i  ziemi  chełmskiej;  18  wrze- 
śnia Franciszka  Leszczyńskiego  pełnomocnikiem  w  ziemi  rawskiej,  po- 
wiecie bielskim;  22  września  Jana  Krupińskiego  pełnomocnikiem  do  po* I 
mocy  Horainowi,  ale  na  samo  tylko  województwo  podlaskie;  29  wrze- 
śnia Melchiora  Szajowskiego  pełnomocnikiem  w  ziemi  sochaczewskiej 
i  pow.  mszczonowskim. 

Protokóły  Rady  Zastępczej  Tymczasowej  i  Rady  Najwyższej  Narodo- 
wej, oraz  Dziennik  Rady  Naj  wyższej  Narodowej,  przechowują  się  w  Metryce 
Litewskiej,  włączonej  do  Archiwum  rosyjskiego  Ministeryum  Sprawied- 
liwości w  Moskwie,  w  dziale  VII,  pod  numerami  archiwalnymi  VII — 110, 
Vn — 111,  VII — 112  i  VII — 113.  Numery  te  figurują  na  nalepkach,  przy- 
klejonych na  grzbietach  u  dołu.  Oznaczone  one  zostały  w  r.  1836  przez 
Komisyę,  ustanowioną  do  rozsegregowania  zawartości  archiwów  pol- 
skich, wywiezionych  do  Rosyi.  Pozatem  w  katalogu  figuruje  druga  nu- 
meracya,  wcześniejsza,  ale  również  rosyjska,  tychsamych  tomów:  117 
(odpowiada  nr.  110),  119  (nr.  111)  i  120  (nr.  113).  Wreszcie  na  grzbie- 
tach tomów  u  góry  pozostały  dawne  nalepki  z  numeracyą  polską: 
C  159  (na  VII— 110),  C  161  (na  VU— 111),  G  160  (na  VII— 112)  C  162 
(na  VU— 113). 

Tomy  oprawne  są  w  grubą  tekturę,  grzbiety  i  narożniki  z  jasno- 
żółtej  skóry.  Tektura  okładki  oklejona  cienkim  żółtym  papierem,  upstrzo- 
nym czarnem  nieregularnem  kropkowaniem.  Papier  wszystkich  tomów 
jednakowy,  z  wodnymi  znakami,  prążkowany  (prążki  gęste  wszerz, 
wzdłuż  zaś  linie  2*9  cm);  na  jednej  stronie  arkusza  napis  »Jeziorna«, 
na  drugiej  orzeł  jednogłowy  polski.  Wymiary  papieru :  203  cm  (202)  X 
34-9  cm  (34-7). 

Tom  Vn — *'Vii7  (C  159)  ma  na  wierzchu  okładki  przyklejoną  kartkę 
pośrodku  w  górnej  połowie,  z  napisem:  »Protokuł  Czynności  y  Rezolucyi  Ra- 
dy Zastępczey  tymczasowey  pod  Naczelnictwem  Tadeusza  Kościuszki  Siły 
Zbroyney  Narodowej  Naczelnika  in  Pleno  zapadłych  1794«.  U  dołu,  w  rogu 
nalepki,  temsamem  pismem,  co  górna  nalepka  grzbietowa,  dopisane: 
Nr  4-to.  Pierwsza  karta  wewnątrz  nienumerowana  i  niezapisana,  następuje 
potem  301  stron  numerowanych  i  zapisanych ;  pod  ostatnią  stroną  nu- 
merowaną u  dołu  podpisy  rejentów  Borakowskiego  i  Czecha.  302-a 
strona  zapełniona  jest  poświadczeniem  senackiem:  •B'h  ceiK  Knnrdi  ho- 
MepoBauHŁUci)  H  saneHETaHHŁizij  151  JiucTb,  cto  nsribĄecmch  o;i,iui'b, 
aa  no^ąmicauieifŁ  Kommccin  yHp&Mfijaimoa  Tocno^i^oMit  MimiTCTpoMŁ 


LXXV 

IOcMHii;iH  ĄjiR  paacMOTp-feHia  h  npHBe/i;eHiH  b'ł  nop^oKt  MeTpHHecKHX'Ł 
KHHT-Ł  Haxo;i,imi,Hxca  Bi>  ndLCKOH  MeTpmcfe,  cocToameH  npH  3  ^e- 
napTaMeHT-fe  IIpaBHTe.ziBCTByK)iii,aro  CenaTa.  06ep'Ł  IIpoKypop-Ł  Bjia;i,H- 
c.aaB^eB'Ł  CTaTCKin  Cob^thejcł  T.  IlHpmeBi,.  Ko^,aeaccKiH  Accecop^ 
IleTp-B  Ba6.iieBi>«.  Strony  zapisane  przesznurowane  zostały  czerwonym 
jedwabnym  sznurkiem,  którego  końce  pod  podpisami  przypieczętowane 
czerwoną  lakową  pieczęcią  z  orłem  dwugłowym  i  napisem  w  otoku 
»KaHi];.  IIpaBHTeji.  CenaTa  3-ro  ^enapT.  OTĄ'haema.  II «.  Pozatem  po- 
zostały w  tomie  124  kartki  niezapisane  i  nieponumerowane. 

Tom  VII— i"/ii9  (C  161).  Z  wierzchu  okładki  tytuł  na  nalepce: 
>Protokuł  Rezolucyi  y  innycłi  czynności  w  Radzie  Nay wyższej  Narodo- 
wey,  zapadłych  od  Dnia  28  Maja  1794-0*.  Pierwsza  karta  wewnątrz 
niezapisana.  Dalej  następuje  540  stron  numerowanych  i  zapisanych. 
Tekst  kończy  się  na  str.  540,  ostatniej  w  tym  tomie.  Na  tej  stronie 
pod  tekstem  podpisany:  »Tomasz  Czech  Rady  Naj.  Nar.  sekretarz*.  Na 
tej  samej  stronie  poświadczenie  Komisyi:  »BrŁ  cen  khht-Ł  HOMepoBaH- 
HBESŁ  H  3aneHaTaHHŁixrB  ^ihctobI}  270  ^B-tcTH  ceMB;i,eca:Ti.,  aa  no^i,- 
nHcanieM-Ł...*  (dalej,  jak  poprzednio). 

Tom  VII — 112  (G  160).  Z  wierzchu  na  okładce  tytuł  na  przy- 
klejonej kartce:  »Protokuł  Drugi  Rezolucyi  y  Urządzeń  Rady  Nay  wy  ż- 
szey  Narodowcy  od  Dnia  24-go  M-ca  Lipca,  Roku  1794o*.  U  dołu, 
w  rogu  nalepki,  dopisane:  »Nr3-tio«.  Pierwsza  karta  pusta.  Dalej  nastę- 
puje numerowanych  i  zapisanych  stron  484 ;  numer  na  stronie  484 
przekreślony,  zaczęte  na  niej:  >Rada  etc.«,  i  na  tem  tekst  się  urywa. 
Str.  482-a  numerowana,  na  niej  późniejszy  senacki  dopisek:  „Bt  ceS 

KHHri    HOMepOBaHHLK-B     Sane^aTaHHLIKI.     .UICTOB-Ł    242    ^"feCTH    COpOK'Ł 

ĄB8i,  3a  no^nHcanieMi.  KoMMHCcin..."  (dalej,  jak  poprzednio);  tesame 
podpisy  i  pieczęć.  W  tomie  pozostało  jeszcze  38  kartek  pustych.  Na 
wewnętrznej  stronie  końcowej  okładki  z  boku  adnotacya  atramen- 
tem: »L.  6  f.  12.«  Protokóły  Rady  Zastępczej  Tymczasowej  pisane  były, 
zdaje  się,  w  całości  przez  Borakowskiego,  obydwa  zaś  tomy  protokó- 
łów Rady  Najwyższej  Narodowej  przez  Tomasza  Czecha. 

Tom  VII— 113/120  (C  162).  Z  wierzchu  na  okładce  tytuł  na  przy- 
klejonej kartce:  »Dziennik  Rady  Naywyższey  Narodowcy  pod  naczelnic- 
twem Tadeusza  Kościuszki.  Nr.  40. «  Nienumerowanych  i  zapisanych 
stron  w  tomie  tym  541.  Na  sir.  542  adnotacya  Komisyi:  »B'ł  cen 
^iKHHT-fe  HOMepoBaHHLix'B  H  sane^aTaHHBizB  JiHCTOBi.  271  ^iiB-ŁcTH  ceMBĄe- 
csmiy  oĄmiTi  3a  no/i,nHcaHeM'Ł  KoMMMCcin...*  (dalej,  jak  poprzednio);  ta- 
sama  pieczęć  i  podpisy.  Pierwsza  karta  i  dwie  ostatnie  nie  zapisane 
i  nie  wciągnięte  do  numeracyi.    Dzienniki  poszczególnych   sesyi  podpi- 


LXXVI 

sane  własnoręcznie  tylko  dwa  razy:  »Ignacy  Zakrzewski  Prezydujący*, 
przy  końcu  pierwszej  sesyi  i  przy  końcu  drugiej. 

W  Metryce  Litewskiej  Archiwum  rosyjskiego  Ministeryum  Sprawiedli- 
wości w  Moskwie  brakowało  jednak  dziennika  Rady  Zastępczej  Tymczaso- 
wej. Znalazł  się  on  w  Archiwum  Królestwa  Polskiego,  będącem  składową 
częścią  Moskiewskiego  Głównego  Archiwum  rosyjskiego  Ministeryum  Spraw , 
Zagranicznych.  Zatytułowany  on  jest:  >Dziennik  Rady  Zastępczej*,  zaopa-| 
trzony  w  podpisy  członków  RZT  (Zakrzewskiego,  Mostowskiego,  Wy- 
bickiego, Zajączka,  Kilińskiego,  Gautiera  i  innych)  i  zakatalogowany 
w  Archiwum  jako  księga  nr.  305.  Zawiera  on  24  kart  ponumerowanych, 
zapisanych   i  poświadczonych. 

Dziennik  Rady  Najwyższej  Narodowej,  skopiowany  z  egzempla- 
rza, przechowanego  w  Metryce  Litewskiej  Archiwum  rosyjskiego  Mini- 
steryum Sprawiedliwości,  sprawdzony  został  z  brulionem  tegoż  dziennika 
(»brouillon  dziennika*)  od  30  maja  do  14  sierpnia  i  z  kopiarzem  dzien- 
nika od  28  maja  do  2  hstopada,  objętymi  księgą  nr.  243  Archiwum 
Królestwa  Polskiego  w  Moskiewskiem  Głownem  Archiwum  rosyjskiego 
Ministeryum  Spraw  Zagranicznych.  Księga  ta  zawiera  zapisanych, 
ponumerowanych,  przesznurowanych  i  opieczętowanych  kart  403.  Ko- 
piarz  dziennika  opatrzony  jest  podpisami  członków  i  zastępców  RNN 
(Zakrzewskiego,  Kołłątaja,  Ign.  Potockiego,  Szymanowskiego,  Kapostasa. 
Sulistrowskiego  i  t.  d.). 

Protokół  Rady  Najwyższej  Narodowej  kończy  się  z  dniem  30  paź- 
dziernika, dziennik  z  dniem  2  listopada  1794  r.  Pozatem  luźnie,  nie 
wciągnięty  ani  do  księgi  protokółów  RNN,  ani  do  żadnej  z  trzech  ksiąg 
dziennika  (dziennik,  kopiarz  dziennika  i  brulion  dziennika),  przecho- 
wały się  w  księdze  nr.  202  Archiwum  Królestwa  Polskiego  w  Moskiew- 
skiem Głownem  Archiwum  rosyjskiego  Ministeryum  Spraw  Zagranicz- 
nych: »Diaryusz  sessyi  Rady  Najw.  Nar.  w  dniu  4  novembr.  1794, 
o  godz.  8  zrana  extraordynaryjnie  zebranej  pod  prezydencyą  ob.  Mich. 
Kochanowskiego,  radcy*,  oraz  »Opinie  Rady«,  w  tym  dniu  wyrażone. 
Dyaryusz  tej  sesyi  wraz  z  opiniami  wyrażonemi  na  niej,  znaleziony  już 
po  wydrukowaniu  dwóch  tomów  niniejszego  wydawnictwa,  umieszczony 
zostanie  w  tomie  III  » Aktów  Rządu  Powstania  Tadeusza  Kościuszki «j 
w  przypisach. 

Tora  ni  obejmie  około  300  listów,  rozkazów,  instrukcyi  i  de- 
kretacyi  obu  Najwyższych  Naczelników;  Protokół  patentów  dla  wojsk 
liniowych  koronnych  i  litewskich  (ks.  328  Archiwum  Królestwa  Pol- 
skiego w  Moskiewskiem  Głownem  Archiwum  rosyjskiego  Ministeryum 
Spraw  Zagranicznych);  Protokół  patentów  dla  milicyi  wojewódzkich  (ks. 
382  w  temże  Archiwum);  Akces  do  powstania  narodowego  pod  naczel- 


LXXVII 

nictwem  Tadeusza  Kościuszki,  najwyższego  siły  zbrojnej  narodowej 
naczelnika,  d.  19  kwietnia  1794  r.,  z  podpisami  mieszkańców  Warsza- 
wy (ks.  325  w  temże  Archiwum). 

Po  aktach  RZT  i  RNN,  jak  zaznaczono,  nadawałyby  się  do  wy- 
dania przedewszystkiem  najważniejsze  akty  wydziałów  obydwóch  Rad, 
a  dalej  korespondencya  wojskowa  i  cywilna  naczelnych  władz  Insu- 
rekcyi.  Dla  zapoczątkowania  takiej  publikacyi  umieścimy  w  III  tomie 
niniejszych  » Aktów*:  » Protokół  czynności  Wydziału  interessów  zagra- 
nicznych w  Radzie  Najwyższej  Narodowej*  od  31  maja  do  22  listo- 
pada, podpisany  przez  Ignacego  Potockiego,  a  obejmujący  stron  100 
(ks.  160  w  Archiwum  Królestwa  Polskiego  przy  Moskiewskiem  Gło- 
wnem Archiwum  rosyjskiego  Ministeryum  Spraw  Zagranicznych.),  da- 
lej instrukcye  przesyłane  przez  Ignacego  Potockiegu  jako  kiero- 
wnika Wydziału  do  poszczególnych  posłów  Rzeczypospolitej  w  Sztok- 
holmie, Kopenhadze,  Hadze,  Londynie,  Berlinie  i  Wiedniu;  urzędo- 
we relacye  posłów  Rzeczypospolitej  do  Najwyższej  Rady  Narodowej, 
jakoteż  kilkanaście  listów  z  tajnej  korespondencyi  Naczelnika,  dla 
wykazania,  że  obok  urzędowej  korespondencyi  Wydziału  istniała  ko- 
respondencya tajna,  kierowana  do  specyalnych  konfidentów  w  Sztok- 
holmie, Londynie,  Kopenhadze,  Hamburgu,  Altonie,  Dreźnie,  Lipsku, 
Paryżu,  Wiedniu,  Jassach  i  Konstantynopolu.  Korespondencya  ta,  o  ile 
dochodziła  do  adresatów,  była  niszczona.  Nie  przechowywano  też  bru- 
lionów wysyłanych  listów  tej  kategoryi.  Stąd  przechowała  się  ona  naj- 
częściej w  interceptach,  częstokroć  nieodcyfrowanych,  i  przedstawia 
nieraz  zagadki  trudne  do  wyjaśnienia. 

Na  zakończenie  tomu  III  pójdą:  przypisy,  zestawienie  oryginałów 
protokółów  i  dzienników  z  podawanymi  we  współczesnych  pismach 
streszczeniami  i  cytatami  wyjątków,  dane  biograficzne  o  członkach 
i  zastępcach  w  obydwóch  Radach  (Zastępczej  Tymczasowej  i  Najwyż- 
szej Narodowej),  wreszcie  indeks  rzeczowy  i  osobowy.  Dołączone  też 
będą  portrety  członków  i  zastępców  RZT  i  RNN,  oraz  główniejszych 
wodzów  militarnych  Insurekcyi,  przeważnie  niepublikowane  jeszcze,  a  po- 
chodzące z  prywatnych  zbiorów  rodzinnych. 

Włodzimierz  Dzwonkowski. 


AKTY  POWSTANIA  KOŚCIUSZKI 


TOM  I. 


TRESC  TOMU  I. 

Str. 

I.  Wstęp V 

II.  Protokół  czynności  i  rezolucyi   Rady  Zastępczej  Tymezisoirej    od  19  kwie- 
tnia do  27  maja  1794 1 

UL  Protokół  czynności   i   rezolucyi   Rady   Najwyższej    Narodowej   od   28  maja 

do  23  lipca  1794 197 


Protokół  czynności  i  rezolucyi 

Rady  Zastępczej  Tymczasowej 

pod   naczelnictwem   Tadeusza  Kościuszki,  siły 
zbrojnej  narodowej  Naczelnika,  in  pleno  zapadłych 

1794  roku. 


Protokóły  Rady  Z.  T.  1794. 


Działo   się   w    ratuszu    miasta   Warszawy  dnia   dziewiętnastego    miesiąca 
kwietnia    Roku   Pańskiego   tysiącznego   siedmsetnego   dziewięćdziesiątego 

czwartego. 

Po  szczęśliwym  oswobodzeniu  miasta  niniejszego  od  przemocy,  ucisku 
i,  już  zgubą  majątków  i  życia  wszystkim  obywatelom  zagrażającego,  nieprzy- 
jaciela, za  dzielną  pomocą  Wszechmocnej  ręki,  przy  waleczności  tak  garni- 
zonu jakoteż  obywateli  miasta  tego,  w  dniu  siedmnastym  miesiąca  i  roku 
bieżących,  po  wezwaniu  tegoż  samego  dnia  jednogłośnym  przez  wszystkich 
obywateli  szacownego  dla  nich  i  powszechnie  wielbionego  na  urząd  prezy- 
denta miasta  tego  JW.  Ignacego  Zakrzewskiego,  dawniej  z  ukontentowa- 
niem całej  powszechności  obywatelstwa  ten  urząd  piastującego,  w  dniu  zaś 
ośmnastym  miesiąca  i  roku  bieżących,  po  zupełnym  tegoż  nieprzyjaciela 
z  miasta  wyparowaniu  i  obywatelów  uspokojeniu,  obywatele,  chcąc  wspólnie 
z  innymi  obywatelami  Rzeczypospolitej,  równyż  cel  odzyskania  wolności,  ca- 
łości i  niepodległości  mającymi,  być  połączonymi,  i  zjednoczonymi  siłami 
pierwszą  świetność  odzyskać,  zgromadziwszy  się  na  dniu  dzisiejszym,  w  akcie 
wyrażonym  akces  do  Aktu  Powstania  obywatelów  mieszkańców  województwa 
krakowskiego,  w  dniu  dwudziestym  czwartym  miesiąca  marca  roku  bieżącego 
w  Krakowie  utworzonego  i  zdziałanego,  uczynili  w  następującej  osnowie: 

[Akces,  w  tym  Rada,  prezydent  Rady,  komendant  siły 
zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  i  osoby  do  Rady  nomi 
nowane   zostały] 

Akces  obywatelów  i  mieszkańców  Księstwa  Mazowieckiego  do  Aktu 
Powstania  Narodowego  pod  naczelnictwem  Tadeusza  Kościuszki,  Naczelnika 
siły  zbrojnej  narodowej,  uczyniony  w  Warszawie,  dnia  19  miesiąca  kwietnia 
1794  roku: 

„Zagrzani  chwalebnym  przykładem  gorliwych  obywateli  województwa 
krakowskiego,  oswobodzeni  od  obcej  przemocy  dzielnością  ludu  i  wojska 
w  tutejszej  stolicy  zgromadzonego,  najświętszym  znamy  być  obowiązkiem 
łączyć  się  uroczyście  do  Aktu  Powstania  Narodowego  przez  obywatelów  kra- 
kowskich w  dniu  24  marca  1794  pod  naczelnictwem    niezwyciężonego  Ta_ 

1* 


4  PROTOKÓŁY  19.  lV. 

deusza  Kościuszki  rozpoczętego,  którego  za  Najwyższego  Naczelnika  siły  zbroj- 
nej narodowej  uznajemy,  Jemuż  i  Najwyższej  Radzie  Narodowej,  od  Niegoż 
przybranej,  poshiszeństwo  zupełne  przyrzekamy,  dopóki  zamiar  chwalebny 
powstania  narodowego  osiągniony  nie  będzie.  Nim  zaś  osobę  pożądaną  tegoż 
Naczelnika  lub  dyspozycyę  jego  na  tym  miejscu  ujrzymy,  do  naczelnictwa 
tymczasowego  w  Warszawie  i  w  pobliższych  okolicach  Radę  Zastępczą, 
z  osób  niżej  wyrażonych,  za  powszechną  zgodą,  nominujemy.  Prezydent  mia- 
sta i  jeden  radny,  komendant  siły  zbrojnej  tutejszej,  zasiadać  w  tejże  Radzie 
i  nakazom  jej  posłusznymi  być  powinni.  Obowiązki  tymczasowe  tejże  Rady 
też  same  być  mają,  jakie  powierzone  zostały  Najwyższemu  powstania  Na- 
czelnikowi i  Radzie  Najwyższej  Narodowej;  nominacyę  i  wybór  osób  do  magi- 
stratur,  w  Akcie  Krakowskim  wymienionych,  Tymczasowej  Radzie  tutejszej 
polecamy.  Dan  w  Warszawie,  dnia  19  miesiąca  kwietnia  1794  roku,  na  ratu- 
szu miasta  Warszawy."  —  Tu  następują  liczne  podpisy,  które  przy  oryginal- 
nym Akcie  znajdują  się. 

Osoby  do  Rady  Zastępczej:  Zakrzewski,  prezydent;  Mokronowski,  ko- 
mendant. Do  Wydziału  Dyplomatycznego:  Dzieduszycki,  Deboli,  Małachowski, 
Mostowski,  Kochanowski,  Działyński,  Aloe,  Walfers.  Do  Wydziału  Wojskowego: 
Mokronowski,  Węgierski,  Wybicki,  Horain,  Makarowicz,  Tykiel.  Do  Wydziału 
Skarbowego:  Zajączek,  Giemniewski,  Szydłowski,  Rafałowicz,  Gautier,  Kiliński. 

Rota  przysięgi  dla  komendanta:  > Przysięgam  w  obliczu  Boga  całemu 
narodowi  polskiemu,  iż  powierzonej  mi  władzy  na  niczyj  prywatny  ucisk 
nie  użyję,  we  wszystkiem  posłuszny  będę  ordynansom  Najwyższego  Naczel- 
nika siły  zbrojnej  narodowej,  Tadeusza  Kościuszki,  a  w  przypadku,  Aktem 
Powstania  Narodu  ostrzeżonym.  Rady  Narodowej  Najwyższej,  niemniej  naka- 
zom Tymczasowej  Rady  Zastępczej,  przez  zgromadzonych  obywateli  na  ratu- 
szu miasta  Warszawy  wybranej.  Tak  mi  Boże  dopomóż*. 

[Zniszczenie    magistratur    i    sądownictwa.] 

Rada  Zastępcza  Tymczasowa  pod  naczelnictwem  Tadeusza  Kościuszki. 
Znajdując  w  Akcie  Powstania  Narodowego,  przez  Naczelnika  najwyższej  kra- 
jowej siły  ogłoszonym,  wszelkie  urządzenia  i  magistratury,  narzutem  obcej 
przemocy  utworzone,  w  swym  zatracone  jestestwie,  nie  chcąc  bynajmniej 
od  myśli  i  zamiaru  Aktu  powyższego,  ile  tymczasowo  władzę  najwyższą  za- 
stępująca, usuwać  się,  nim  wspólne  porozumienie  się  dokonania  tego,  co 
rząd  skarbu  i  wymiar  sprawiedliwości  oraz  jej  odbywania  sposób  wymaga, 
wszelkie,  ustawą  przemocnego  Grodzieńskiego  zjazdu  narzucone,  magistratury 
i  sądownictwa  zniszczonymi  mieć  chce  i  stanowi.  Mając  wszakże  wzgląd  n:i 
nieuchronną  potrzebę  zawiadywania  objektami  policyi  w  mieście  Warszawie, 
takową,  w  całym  swym  obrębie  władzy,  urzędowi  prezydenta  miasta  War- 
szawy, wolą  ludu  obranego,  to  jest  JW  Zakrzewskiemu,  porucza  i  onemuż 
Dominacyi  oficyalistów  i  suballernów  policyjnych  dozwala. 


19.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  6 

[Odezwa  z  doniesieniem  o  akcesie  i  zachęceniem  do 
dołączenia    się    i    obrony] 

RZT  miasta  wolnego  Warszawy  pod  naczelnictwem  Tadeusza  Kościn- 
szki.  Równie  z  caJym  krajem  cierpiący  ciągłe  uciski,  ani  wolnych  obywateli 
zdobiące,  ani  przez  nas  zasłużone,  i  tym  przykrzejsze,  że  z  tego  jedynie  po- 
wodu wymierzone,  iż  na  wolnej  ziemi  zrodzeni,  do  praw  ojczystych  powracać 
i  z  pod  przemocy  dźwigać  się  przedsięwzięliśmy,  zagrzani  przytem  patryoty- 
cznym  Tadeusza  Kościuszki,  Naczelnika  siły  zbrojnej  narodowej,  powstaniem, 
przykładną  województwa  Krakowskiego  gorliwością  wsparci,  wzięliśmy  się  do 
oręża  w  ten  właśnie  czas,  kiedy  przemoc,  tyle  i  tak  długo  nad  nami  prze- 
wodząca, już  nam  nawet  zamierzała  odebrać  gwałtem  to,  co  nie  tylko  pra- 
wem własności  niezaprzeczonej  do  nas  należało,  ale  co,  składając  ostatnią 
nadzieję  uciśnionych,  wystawiało  przynajmniej  sposób  dźwignienia  się  kie- 
dyśkolwiek  z  pod  coraz  bardziej  tłoczących  nas  więzów.  Tak  jest,  Współ- 
obywatele! szło  w  tym  momencie  nie  tylko  o  wspólną  wolność  naszą, 
ale  nawet  o  sposoby  utrzymania  jej  kiedyśkolwiek ,  bo  ten  arsenał,  ta 
zbrojownia,  którą  własnymi  majątkami  waszymi  przysporzyliście,  miała 
się  stać  łupem  chciwych  chęci,  na  zniszczenie  nawet  jestestwa  naszego 
dążących. 

Był  moment  krytyczny,  ale  Bóg,  który  tyle  klęsk  na  doświadczenie 
zapewne  cierpliwości  naszej  przepuszczał,  wejrzał  nakoniec  na  tak  unieszczę- 
śliwiony  naród,  pobłogosławił  cnotliwym  zamiarom  ;  obywatelski  zapał  od- 
powiedział gorliwym  chęciom.  Już  niemasz  w  mieście  naszem  ani  tych  nie- 
wolniczych ukazów,  które  wkładały  jarzmo  na  najcnotliwsze  serca,  zabra- 
niając im  nawet  z  tern  się  wyjawiać,  co  najpoczciwiej  czuć  obowiązano 
i  miło  było;  już  nie  masz  zbrojnej  ręki,  która  je  popierała;  wszystko  to 
padło  ofiarą  cnoty,  która,  na  tyle  prześladowań  będąc  wystawioną,  chwyciła 
na  ostatek  moment,  który  jej  same  nawet  dotąd  uciski,  tak  ciągle  doświad- 
czane, podały.  Jedna  część  nieprzyjaciół  naszych  padła  trupem,  reszta  wzięta 
w  niewolę,  na  dowód,  że  naród,  co  tyle  klęsk  wycierpiał,  umiał  się  litować 
nad  tymi,  co  tylko  groźnych  ukazów  wykonawcami  byli,  na  dowód,  że 
w  przodsięwzięciti  naszym  żadnych  krwawych  zamiarów,  ale  tylko  samo 
święte  hasło  odzyskania  wolności  przed  sobą  mieliśmy.  Reszta,  w  małych 
częściach  uciekająca,  co  siedliska  nasze  opuściła,  śpiesząc  się  do  oddalonych 
od  miasta  komend  swoich,  będzie  ich  zapewne  zapalała  do  powetowania 
swej  straty.  Jest  to  moment,  Współobywatele,  który  nie  tylko  całą  baczność 
naszą  zwraca  na  ustrzeżenie  się  powrócić  mogącej  do  nas  przemocy,  ale 
który  nam  się  staje  powodem  nie  tylko  do  ogłoszenia  Wam  tego,  cośmy 
zrobili,  ale  szczególniej  do  wezwania  Was,  ażebyście  siły  wasze  połączyli 
z  gorliwością  naszą.  Zrobiliśmy,  cośmy  mogli,  zrobiHśmy  nawet  więcej 
cobyśmy  mogli,  bo  w  przedsięwzięciu   naszym,  wyznajemy  Wam  Obywatele 


6  PROTOKÓŁY  19.  IV. 

iż  nam  pobłogosławiła  Opatrzność,  nad  niedolą  cierpiących  litując  się. 
Spieszymy  więc  z  doniesieniem  Wam  o  tem  Współobywatele,  śpieszymy 
z  tą  ufnością,  która  nam  nigdy  o  równej  gorliwości  Waszej  wątpić  nie  ka- 
zała. Idzie  tu  nie  tylko  o  danie  pomyślnego  bytu  Wam  samym,  ale  idzie 
i  o  uszczęśliwienie  pokoleń  Waszych,  które  Wam  błogosławić  będą,  wspomi- 
nając z  uwielbieniem  czyny  Wasze,  że  na  nich  odrodziła  się  kochana  a  do- 
tąd tak  uciemiężona  ojczyzna  nasza.  Same  tylko  siły  złączone  mogą  tak 
wielkie  uskutecznić  przedsięwzięcia,  sama  jedność  może  nas  do  żądanego 
doprowadzić  celu,  który  chcąc  Wam  mieć.  Współobywatele,  zupełnie  wiado- 
mym, a  razem  nasze  usprawiedliwić  kroki,  donosimy  Wam  naprzód:  Przy- 
stąpiliśmy do  Aktu  Powstania  Narodowego,  przez  który  Tadeusz  Kościuszko, 
znany  Wam  wszystkim  z  cnotliwych  swych  chęci  i  usilności  o  dobro 
ojczyzny,  za  Naczelnika  siły  zbrojnej  narodowej  obrany  został.  Po  wtóre:  za 
naczelnika  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  obraliśmy  Stanisława  Mo- 
kronowskiego,  równąż  chęcią  służenia  ojczyźnie  pałającego,  a  za  prezydenta 
miasta  wolnego  Warszawy  Ignacego  Zakrzewskiego,  dawniej  na  ten  urząd 
jednostajnie  od  ludu  życzonego  i  obranego,  przywróciliśmy.  Wybór  ten  prze- 
konać Was  najwięcej  może,  iż  w  powstaniu  naszym  szukamy  osób,  o  któ- 
rych obywatelskich  przymiotach  publiczne  zaręcza  zaufanie.  Potrzecie: 
utworzyliśmy  Radę  Zastępczą,  któraby  tymczasowie  potrzebami  publicznemi 
zarządzała  i  one  stosownie  do  okoliczności  wynikających  kierowała  dopóty, 
dopóki  Tadeusz  Kościuszko  z  Najwyższą  swą  Radą  do  nas  nie  przybę- 
dzie, a  to  stosownie  do  Aktu  Powstania  Narodowego,  w  Krakowie  sporzą- 
dzonego. 

Wzywamy  was  więc.  Współobywatele,  do  poparcia  kroków  naszych. 
Nie  chcemy  zagrzewać  gorliwości  Waszej,  bo  ta  na  tyle  doznanych  ucisków 
zajęła  zapewne  całe  uczucia  Wasze;  idzie  tylko  o  danie  prędkiej  i  skutecznej 
pomocy,  ażeby  dzieło  tak  wielkie  pomyślnie  do  skutku  doprowadzone  zo- 
stało. Czekamy  Was  i  tych  wszyskich,  których  Wam  gorliwość  Wasza  za  to- 
warzyszów wskaże.  Znajdziecie  nas  zawsze  jednych,  to  jest  zawsze  dobra 
swej  ojczyzny  szukających.  Niech  hasłem  czynności  Waszych  będzie  słodkie 
imię  ojczyzny,  a  przy  niej  śmierć  albo  pokonanie  nieprzyjaciół  naszych ; 
mało  tam  bowiem  ważyć  należy  życie,  gdzieby  go  ciągłej  i  siebie  samego 
i  pokoleń  swoich  niewoli  oddać  wypadło. 

[Raport  do  Kościuszki  o  akcesie  uczynionym] 
Najwyższemu  Naczelnikowi  siły  zbrojnej  narodowej,  Tadeuszowi  Ko- 
ściaszce,  od  Rady  Zastępczej  Tymcztisowej  Warszawskiej:  Zagrzani  szanownym 
wzorem  województwa  Krakowskiego  obywatelów,  kiedy  męstwem  ludu  i  od- 
wagą wojska  z  nieprzyjaciela  oswobodzeni,  miejscowego  skutkiem  szczęśliwym 
przedsięwzięcia  naszego  Bóg  wszechmocny  cieszyć  się  mieszkańcom  tej  stolicy 
dozwolił,  za  najpierwszą  uznali  powinność  wcielić  się  do  związku  tego,  który, 


19.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  7 

istność  przywróciwszy  narodową,  ducha  wolnemu  ludowi  wrodzonego  ożywił. 
Dnia  19  miesiąca  kwietnia,  w  mnogiej  mieszkańców  miasta  zebrawszy  się  liczbie. 
Najwyższym  siły  zbrojnej  narodowej  Naczelnikiem  osobę  WPana  jednomyśl- 
nym ogłosili  okrzykiem,  a  tymczasowo  komendantem  siły  naszej  powołanego 
do  przywodu  Mokronowskiego  ustanowiwszy,  onego  przez  wykonaną  przysięgę 
pod  komendę  WP.  i  posłuszeństwo  Najwyższej  krajowej  Rady  poddali.  Tak 
siłę  wojskową  obostrzywszy,  a  ufność  ludu  przez  wezwanie  na  urząd  pre- 
zydenta miasta  obywatela  Zakrzewskiego  zapewniwszy,  przystąpili  do  związku, 
jak  tu  przyłączona  onego  zaświadcza  kopia.  Toż,  w  myśl  i  przepis  Aktu 
postępując,  Radę  Zastępczą  Tymczasową  w  osobach:  Ignacego  Zakrzewskiego 
prezydenta,  Stanisława  Mokronowskiego  komendanta,  Ksawerego  Działyńskiego, 
Szymona  Szydłowskiego,  Józefa  Wybickiego,  Eljasza  Aloe,  Ignacego  Zajączka, 
Jędrzeja  Ciemniewskiego,  Jana  Horain,  Stanisława  Rafałowicza,  Franciszka 
Makarowicza,  Michała  Wulfersa,  Franciszka  Tykla,  Franciszka  Gantier,  Jana 
Kilińskiego  obrali  i  ustanowili,  onę  do  ulegania  rozporządzeniom  Najwyższej 
Rady  i  posłuszeństwa  zobowiązawszy.  Już  przeto  w  tem  postawieni  znacze- 
niu, gdy  wolność  znajdujem  odzyskaną,  nasamprzód  WPana  o  skutku  na- 
szego przedsięwzięcia  uwiadomić,  a  dalej  Jego  oczekiwać  rozkazów  naj- 
istotniejszą sądzimy  być  potrzebą.  Jako  zaś  zabezpieczenie  losu  naszego  od 
wsparcia  WPana  naj szczególniej  zależy  i  takowe  nam,  ile  siłą  nieprzyja- 
cielską w  pobliżu  otoczonym,  jest  bardzo  żądanym,  tak,  opiece  WP.  siebie 
poruczając,  jaknajrychlejszej  oczekujemy  odpowiedzi.  Nie  omieszkamy  tym- 
czasowo, z  gorliwości  ludu  walecznego  korzystając,  przedsiębrać  takich  ku 
obronie  kroków,  któreby,  za  zbliżeniem  się,  daj  Boże,  WP.  ku  nam  nie- 
bawnym,  Jego  i  narodu  całego  odpowiedziały  zamiarom. 

[Zalecenie  przeprowadzenia  więźniów  i  pilnego  strze- 
żenia Baura  i  Kossakowskiego  biskupa] 

RZT  pod  naczelnictwem  Tadeusza  Kościuszki,  mając  sobie  doniesione, 
iż  WP.  Sierakowski,  pułkownik  inżynierów,  już  od  JW.  Zakrzewskiego,  prezy- 
denta miasta  Warszawy,  szczególne  dyspozycye  względem  przewiezienia  więźniów 
do  pałacu  Rzeczypospolitej  i  klasztoru  księży  Dominikanów  i  do  innych  miejsc 
ma  sobie  udzielone,  rekwiruje  W.  Sierakowskiego  o  uwiadomienie  przez  ra- 
port, czyli  dyspozycye  takowe  już  są  uskutecznione  lub  nie,  a  tymczasem 
szczególniejszej  straży  i  dozorowi  osoby  Baura,  Kossakowskiego  biskupa  po- 
leca, aby  najmniejszego  z  nikim  porozumienia  onymże  nie  dopuszczał. 

[Zalecenie  względem  niewypuszczania  nikogo  bez  pa- 
szportu z  Warszawy] 

RZT,..,  mając  na  szczególniejszej  baczności  całość  i  bezpieczeństwo 
stolicy,  zaleca  i  nakazuje  wszystkim  komendantom  wojskowym,  przy  szla- 
kach dozorcom,  oraz  straż  nad  przewozem  mającym,  ażeby  nikogo,  bądź 
własnym  pojazdem,  bądź  pocztą,  bądź  furmanem  lub  pieszo  ze  stolicy   wy- 


8  PROTOKÓŁY  19.  VI. 

jechać  i  uchodzić  chcącego,  bez  paszportu  od  Rady  wydanego  wypuszczać 
nie  ważyli  się  i  owszem,  wszystkich,  bez  paszportu  wyjeżdżać  usiłujących, 
przytrzymywali  i  o  tym  Radzie  przez  raporty  donosili. 

[Deputacya  do  rewizyi  poczty] 

RZT...,  odpowiadając  na  wniesienie  JW  Antoniego  Dzieduszyckiego, 
dyrektora  poczty,  oświadcza,  że  nominuje  osoby  przysięgłe  ur.:  Tańskiego, 
Andrzeja  Platha  i  Wyszkowskiego,  którzy  niezwłocznie  na  pocztamt  war- 
szawski zejdą  i  rewizyę  wszystkich  sztafet  i  pism  przedsięwezmą. 

[Obowiązki    i    przysięga    tejże    deputacyi    przepisane] 

RZT...  do  wszelkich  ekspedycyi,  pocztą,  sztafetami  lub  kuryerami  przy- 
chodzących albo  odchodzących,  rewidowania  z  miasta  Warszawy  nominuje: 
WW  Ignacego  Tańskiego,  Andrzeja  Platha,  MichjJa  Wyszkowskiego,  którzy, 
po  wykonanej  już  przysiędze,  rewizyę  tychże  ekspedycyi  rozpoczynać  będą.  — 
Przysięga:  >Ja  NN.  przysięgam  Panu  Bogu  w  Trójcy  Świętej  Jedynemu, 
iż  w  danem  mi  powierzeniu  przeglądania  listów  i  ekspedycyi,  pocztą,  szta- 
fetami i  przez  kuryerów  przychodzących  i  wychodzących,  podejrzane  i  inte- 
resujące listy,  powstaniu  narodu  naszego  przeciwne,  zatrzymywać  i  one  RZT 
oddawać  będę<. 

[Odezwa  względem  czynienia  ofiar] 

RZT...  Do  Ludu  Wolnego:  Męstwo,  z  którym  oswobodziliśmy  stolicę  od 
nieprzyjaciela,  wyprowadziło  nas  już  z  tej  hańby,  w  której  hańbie  świat 
cały  Polaka  uznał  waleczność,  którą  obcego  pokonaliśmy  żołnierza,  nauczyło 
nas,  co  człowiek  wolny  uczynić  może,  gdy  siły  swe  pozna  i  tych  użyje. 
Odwaga  nasza  dała  przykład  współbraciom,  jak  równie,  gdy  zechcą,  haniebnej 
niewoli  skruszą  jarzmo.  Dzielność  ta  dała  światu  i  nam  samym  nas  poznać, 
dzielność  ta  grunt  założyła  naszej  przyszłej  szczęśliwości,  ale  krok  ten 
pierwszy,  jakkolwiek  jest  wielki  do  naszego  powstania,  tak  równie  bliski 
ostatniej  naszej  zguby,  jeżeli,  wsparty  republikanina  gorliwością,  w  dokona- 
nia dzieła  dopełnionym  nie  będzie.  Tak  jest,  Współbracia,  wiecie,  coście  uczy- 
nili; do  nas  należy  Wam  przełożyć,  co  Wam  uczynić  pozostaje,  do  nas 
należy  zaklinać  Was  na  miłość  sławy  i  całości  ojczyzny,  na  miłość  co 
najdroższego  być  może  cdowiekowi,  do  nas  należy  Was  przestrzedz,  że 
obca  przemoc,  przyuczona  nam  panować,  podwoi  wszystkie  zamachy  i  siły 
swoje,  aby  nas  w  głębiej  niż  przeszłą  potrąciła  przepaść,  wytraciła  imię 
i  plemię  Polaka,  ale  razem  do  nas  należy  Was  zapewnić,  że  niema  już  siły 
i  zemsty,  którejbyśmy  ofiarą  padli,  gdy  tylko  gorliwość  nasza,  a  miłość 
ojczyzny,  miłość  nas  samych  zachwiać  nie  potrafi.  Nie  przestawajmy  więc 
w  gorliwości  naszej,  łączmy  się,  jednoczmy  się,  poświęcajmy  wszystko  dla 
dobra  publicznego,  a  zostaniemy  ludom  wolnym,  nikt  nas  nie  pokona,  nikt 
nas  jarzmem  obarczyć  nie  odważy  się.  W  takim  to  duchu  i  zamiarze  odzywa 
się,  obowiązana  czuwać  o  całość  narodu  i  swobód  jego,  Rada  do  Was,  luda 


19.  IV.  RADY  Z.  T.  1794  9 

wolnego,  iż  jak  siłą  zbrojną  powstaliśmy,  tak  przez  tę  wzrost  tylko  mied  mo- 
żemy. Zaklinamy  Was  nasamprzód,  ażeby  każdy,  gdy  sam  się  pod  zbrojne 
chorągwie  zaciągnąć  nie  może,  oświadczył  się,  przez  subskrypcyę  w  protokóle 
do  Rady  naszej  złożonym,  wiele  chce  ludzi  do  tej  siły  zbrojnej  przystawić, 
którzy  natychmiast  do  regimentów  oddawani  będą;  przy  tej  subskrypcyi  zo- 
stawia się  każdego  gorliwości  i  możności,  czy  dać  może  broń,  mundur  i  le- 
nung.  Powtóre,  jest  protokół  subskrypcyi  ofiar,  na  jaką  kto  zdobyć  się  może; 
czekamy  więc  ofiar  takich,  Współobywatele ;  dajmy  część  na  obronę  wszyst- 
kiego, dajmy  część,  bo  nam  wszystko,  aż  do  życia,  nieprzyjaciel  pełen  zemsty 
odbierze;  wszak  miasto  Kraków,  które  jak  nam  dało  przykład  powstania 
tak  i  ofiar  czynienia.  Pozostaje  nam  jeszcze  odzywać  się  do  Was,  Współ- 
bracia, iżby  każdy  do  obrony  był  gotowy,  starał  się  po  całym  kraju  udzielać 
tego  ducha  gorliwości;  nakoniec,  gdyby  kto,  pałający  miłością  kraju,  chciał 
osobną  chorągiew  konną  zaciągnąć,  tego  zapraszamy  na  miłość  ojczyzny, 
aby    się  do  Rady  odezwać  raczył. 

[Odebranie  kasy  likwidacyjnej] 

RZT . . . ,  mając  sobie  doniesione  przez  Ignacego  Ośmiałowskiego,  regenta 
likwidacyjnego,  iż  kasa  ekstraordynaryjna,  złotych  polskich  60731  wynosząca, 
z  pałacu  Rzeczypospolitej  przywiezioną  została,  tymczasowo  kasę  pod  zarzą- 
dzenie   swe    odbiera  i  skład    onej  w  ratuszu    miasta  Warszawy  determinuje. 

[Wyznaczenie   Andrychowicza    do    odebrania    tej  kasy] 

RZT...  JP.  Andrychowicz  sumę  zł.  60731  polskich  od  W.  Ignacego 
Ośmiałowskiego  odbierze  i  skład  onej  na  ratuszu  miasta  Starej  Warszawy 
ubezpieczy. 

[Rewers  na  odebrane  ekspedycye  od  kuryerów  rosyj- 
skich] 

RZT...  daje  niniejszy  rewers  cyrkułowi  siódmemu  miasta  Warszawy, 
iż  ekspedycye  dwie,  od  kuryerów  rosyjskich  przejęte,  do  tejże  Rady  są 
oddane. 

[Rekwizycya  do  Szadla  i  Dahla  względem  wydania 
broni] 

RZT...  JPP.  Szadel  i  Dahl  raczą  dla  powiększenia  zbrojnej  siły  broń 
swoją,  jaką  w  sklepie  swoim  mają,  wydać  na  ratusz  miasta  Starej  War- 
szawy,   a  to  za  uczynioną  tejże  broni    konsygnacyą,  wiele  jej  wydają. 

[Asygnacya  dla  pułku  wirtemberskiego  na  100  korcy 
owsa] 

RZT...  Pułk  pod  imieniem  księcia  Wirtemberskiego  zyskuje  pozwo- 
lenie od  RZT,  aby  pan  burmistrz  miasta  wolnego  Pragi  sto  korcy  owsa  ze 
składu  tamże  byłego  wydał  temuż  pułkowi. 


'Ul 

10  PROTOKÓŁY  20.  IV. 

II. 
Działo  się  ...  dnia  dwudziestego  miesiąca  kwietnia  1794  roku. 

[Komisya  Porządkowa] 

RZT . . . ,  znajdując  w  obmowie  Aktu  Powstania  Narodowego,  przez 
województwo  Krakowskie  przedsięwziętego,  do  którego  i  obywatele  ziemi 
Warszawskiej  wraz  z  mieszkańcami  stolicy  już  przez  uroczysty  wcielili 
się  związek,  ustanowienie  komisyi  wojewódzkiej  porządkowej  w  celu  zaradze- 
nia ogólnego  około  pierwszych  i  nieuchronnych  potrzeb  wojska  narodowego, 
sposobów  powiększenia  uzbrojenia  onego,  oraz  zabezpieczenia  dla  niewolni- 
ków i  więźniów  lokacyi,  i  tak  onych  jako  i  wojska  narodowego  w  wszelkie 
potrzeby  opatrywania,  Komisyę  Porządkową  ziemi  Warszawskiej  z  osób  cywil- 
nych: Kochanowskiego,  Swiętorzeckiego,  Dembowskiego,  Karskiego,  SapalskiegOł 
Mędrzeckiego,  Platha,  Jędrzeja  Rafaiowicza,  Moradowicza,  Sierakowskiego 
i  Koralika,  tudzież  wojskowych:  Molskiego  porucznika  kawaleryi  narodowejł 
Antonego  kapitana  gwardyi  pieszej  koronnej,  Freyera  kapitana  gwardyi 
konnej  koronnej  i  Baumana  kapitana  regimentu  pierwszego,  postana- 
wiamy, która  to  Komisya,  za  odebraniem  niniejszej  rezolucyi  naszej,  nie- 
zwłocznie, w  komplecie  najmniej  osób  trzech  (między  któremi  zawsze  je- 
dna z  wojskowych  znajdować  się  ma),  w  ratuszu  miasta  głównego  Warszawy, 
swoją  zafundowawszy  jurysdykcyę,  nadewszystko,  za  zniesieniem  się  z  komen- 
dantem siły  zbrojnej  narodowej,  o  potrzebie  pomnożenia  siły  tejże  ku  obro- 
nie i  zabezpieczeniu  powszechnemu  porozumie  się,  o  wielości  broni  i  amu- 
nicyi,  sile  zbrojnej  odpowiadającej,  i  wczesnem  przysposobieniu  żywności, 
tak  dla  wojska  narodowego,  jako  i  mieszkańców  stolicy,  zaradzi  i  skuteczne 
środki  przedsięweźmie,  jeńców  tymczasowo  w  różnych  lokowanych  miejscach 
na  bezpieczne  przeniesie,  lub  w  tych,  w  których  się  teraz  znajdują,  zabez- 
pieczy, wyżywieniem  onych  zatrudni  się  i  do  robót  obronnych,  jakie  przez 
komendanta  wskazywanemi  będą,  użyje. 

[Ostrożność  względem  Pragi] 

RZT , . .  Zaradzając  bezpieczeństwu  miasta  Warszawy,  po  szczęśliwym 
wyswobodzeniu  tegoż  od  nieprzyjaci^a,  różne  z  JP.  Mokronowskim,  ko- 
mendantem, względem  Pragi  urządzone  zostały  ostrożności  i  tych  wykonanie 
JP.  Mokronowskiemu,   komendantowi,    zaleca. 

[Przysięga    wojska] 

RZT...  odebranie  przysięgi  od  garnizonu,  tu  w  Warszawie  będącego,  za 
potrzebne  uznaje,  dla  której  odebrania  rolą  przepisaną,  przy  JP.  komen- 
dancie, JPP.  Horaina   i  Dziatyńskiego ,  konsyliarzów  Rady,  oznacza. 

[Odmówienie  paszportu  JP.  Gesnitz] 

RZT..,,  żądanie  JP.  Gcsnilza,  inleresa  Dworu  Saskiego  sprawującego, 


80.  IV.  RADY  Z.  T.  1794  11 

na  piśmie  względem  wydania  temuż  paszportu  podane,  rezolwując,  że  tako- 
wego dla  okoliczności  teraźniejszych  zyskać  nie  może,  kancelaryi  swej  od- 
powiedzieć nakazuje. 

[Przeprowadzenie  nakazane  magazynów  moskiewskich 
z  P  r  a  g  i] 

RZT . . . ,  powziąwszy  wiadomość  o  będących  i  pozostałych  magazy- 
nach na  Pradze,  pod  dozorem  i  liwrancyą  Szmula  zostających,  ażeby  takowe 
tu  do  Warszawy  sprowadzone  były,  JP.  Gislerowi,  pułkownikowi  pontynye- 
rów,  zaleca. 

[Urządzenie  korpusów  wolentaryuszów] 

RZT , . .  Mając  na  szczególniejszej  baczności  bezpieczeństwo  mająt- 
ków obywatelskich  i  spokojność  miasta,  gdy  smutnym  już  zdarzeniem  do- 
znać nam  przyszjo  tłumy  ludzi,  żadnymi  obowiązkami  nie  zajętych,  które,  do 
powstania  narodowego  raz  z  siłą  zbrojną  wojska  krajowego  złączone,  broń 
przeciw  nieprzyjacielowi  podniósłszy,  onej,  mimo  wyparcia  onegoż  z  stolicy, 
nie  składając,  tejże  broni  na  najścia  i  rabunki  domów  obywatelskich  użyć 
ważyły  się,  przeto,  celem  rozróżnienia  gorliwej  chęci  w  obronie  i  nagłej 
potrzebie  ojczyzny  od  zamiarów  szkodliwych  pod  tym  pozorem  ukrytych, 
jakoteż  urządzenia  z  klasy  luda  luźnego  rządnych  korpusów  wolentaryu- 
szów, następne  względem  egzekucyi  onych  stanowimy  urządzenie.  A  jako 
korpusy  takowe  wolentaryuszów  z  klasy  ludzi  istotnie  luźnych,  w  skład  zgro- 
madzeń i  cechów  nie  wchodzących,  złożonymi  mieć  chcemy,  tak  stanowimy, 
iż  pod  zaciąg  ten  z  klasy  rzemieślniczej  lub  ludzi  służbą  obowiązanych  nikt 
gwałtownie  być  podciąganym  nie  będzie  mógł,  chybaby  z  woli  i  ochoty  własnej 
tę  z  siebie  uczynił  ofiarę.  Tych  wolentaryuszów  trzy  korpusy  konne  i  trzy 
piesze  determinujemy,  pod  oddzielnych  komendantów  przywodem.  Komendan- 
tami korpusów  konnych  mianujemy  obywatelów:  Walentego  Kwaśniew- 
skiego, . . .  Pągowskiego,  . . .  Piotrowskiego,  korpusów  zaś   pieszych  obywateli 

Franciszka  Rottenburga,  Jana  Rafałowicza  i Nominowani  komendanci, 

zaciąg  ten  ogłosiwszy,  jaknajusilniejszego  dołożą  starania,  iżby  przez  kroki 
zachęcenia  każdy  swój  skompletował  w  czasie  jak  najprędszym  korpus  czyli 
batalion.  Korpus  każdy  składać  się  będzie  z  głów  pięćset,  już  to  w  to  licząc 
komendanta  i  oficerów. 

Broń  wolentaryuszów  pieszych  będzie  karabin  z  bagnetem  i  pałasz, 
konnych  zaś  karabin,  pałasz,  pika  i  para  pistoletów.  Umundurowanie  dal- 
szemu zostawia  się  czasowi;  lenung  zwykle  regularnemu  żołnierzowi  płacony. 
Fortragowanie  zostawia  się  przy  komendantach  i  patentowanie  przy  Radzie. 
Konsystencya,  względnie  na  rozległość  miasta  i  potrzebę  zabezpieczenia  onego 
okolic,  będzie  w  miejscach  następujących,  to  jest :  przy  szlaku  Szuleckim, 
Wolskim  i  Marymonckim,  a  to  w  domach  i  posesyach  położeniu  temu 
przyległych,    potrzebie    i    wygodzie    odpowiadających,    kosztem   narodowego 


12 


PROTOKÓŁY 


21.  IV. 


skarbu  nająć  się  mających.  A  jako  urządzenie  siły  tej  zbrojnej,  onej  w  po- 
trzeby wszelkie  opatrzenie  i  bezpieczeństwu  stolicy  przywrócenie  Komisyi 
Porządkowej  ziemi  Warszawskiej  poruczyliśmy,  tak  dopełnienie  tego  nie- 
zwłoczne Komisyi  tejże  polecamy. 

[Aresztowanie  Greka  Johana,  Dernera  iDymistrowicza] 
RZT  ...,  na  doniesienie  ur.  Krajewskiego,  iż  znajdują  się  osoby  na  Pra- 
dze podejrzane  o  rekrut  ludzi  i  oddawanie  ich  nieprzyjacielowi,  obliguje  ur. 
Grabowskiego,  aby  też  osoby,  to  jest  Grek  Johan,  handlujący  wołami,  Derner, 
pod  Bernardynkami  mieszkający,  i  Dymistrowicz,  bez  czynienia  im  żadnej 
krzywdy,  na  ratusz  miasta  Warszawy  do  eksplikacyi  przyprowadzone  były, 
a  domy  ich  od  rabunku  i  napaści  wolne  zostały. 

[W zględem  armat  i  amunicyi  dostawienia  na  Pragę] 
RZT . . . ,  na  doniesienie  ur.  Grabowskiego,    iż  gwałtowna  wymaga  po- 
trzeba,   aby  na  Pragę  być  mogły  posłane  armaty,   amunicya  z  ludźmi,  obli- 
guje JW.  komendanta  Mokronowskiego,  aby,  stosownie  do  żądania  tego,  ra- 
czył wydać  potrzebne  dyspozycye. 


III. 


Działo  się...  dnia  dwudziestego  pierwszego  miesiąca  kwietnia  roku  1794. 


[Uporządkowanie  czynności  Rady  i  podział  tejże  na 
wydziały] 

RZT...,  powierzone  sobie  przez  naród  obowiązki  pragnąc  jaknajporzą- 
dniej  dopełnić,  takowe,  końcem  skutecznego  ich  ułatwienia,  stanowi  odtąd 
dla  siebie  urządzenie: 

I"  Sesye  swoje  codzienne  ordynaryjne  z  rana  od  godziny  siódmej  do 
pierwszej  z  południa  i  znowu  od  trzeciej  po  południu  aż  do  ósmej  wieczornej 
trzymać  będzie,  ekstraordynaryjne  zaś  za  każdym  pilnym  wypadkiem  przez 
JW.  prezydenta  zwoływane  być  mają. 

2^  Komplet  Rady  całej  najmniej  z  osób  dziewięciu  konsyliarskich 
składać  się  powinien. 

3"  Rada  czynności  swe  pomiędzy  siebie  rozdziela  na  wydziały:  dy- 
plomatyczny, wojskowy,  skarbowy,  policyjny,  nie  zajmując  deputacyi  do 
rewizyt  papierów  zagranicznych,  która,  stosownie  do  opisów  swoich,  w  oko- 
licznościach, któreby  tego  wymagały,  z  RZT  znosić  się  będzie. 

4"  Do  Wydziału  Dyplomatycznego  z  pomiędzy  siebie:  Dzieduszyckiego, 
Debolego,  Małachow.skiego,  Mostow.skiego,  Kochanowskiego,  Działy ńskiego, 
Aloego  i  Walfersa:  do  Wojskowego:  Mokronow.skiego,  Węgierskiego,  Wybi- 
ckiego,   Horaina,  Makarowicza   i    Ty  kia;    do  Skarbowego:    Zajączka,    Ciem- 


,21.  IV.  RADY  Z.  T.  1794  13 

niewskiego,  Szydłowskiego,  Rafałowicza,  Gautiera  i  Kilińskiego,  wybiera;  Wy- 
dział zaś  Policyjny  zupełnie  przy  JW.  prezydencie,  nie  naruszając  opisów  Ko- 
misyi  Porządkowej,  zostawia,  z  tym  warunkiem,  iżby  taż  Komisya  czynności 
swoje  Radzie  komunikowała.  Rada  również  urządzeń  swoich  tejże  Komi- 
syi  komunikować  w  objektach,  jej   dotyczących  się,  nie  omieszka. 

5<*  Wszystkie  zatem  interesy  przychodzące  pod  rezolucyę  Rady  Za- 
stępczej wprzód  przez  wydziały,  do  którychby  z  materyi  swej  należały,  roz- 
trząsane i  dopiero  ad  plenum  pod  ostateczną  rezolucyę  wnoszone  będą. 

&^  Dla  prędszej  jednak  i  skuteczniejszej  komunikacyi  wszystkie  te 
wydziały  w  jednej  sali  interesy  swoje  ułatwiać  będą. 

7"  Każdy  wydział,  komplet  z  trzech  przynajmniej  osób  formować  ma- 
jący, będzie  miał  jeden  protokół  przez  konsyliarza  trzymany,  w  którym  in- 
teresy przychodzące  porządkiem  podania  ich  notować  i  opinie  swoje  pod 
nimi  wpisywać  i  podpisywać  będzie. 

8^  Rada  zaś  Zastępcza  in  pleno  mieć  będzie  także  protokół,  w  któ- 
rym interesy  respective  swoich  wydziałów  wpisywane  i  podpisywane  przez 
nią  zostaną. 

9*^  Tak  w  wydziałach  interesy  porządkiem  podania,  jako  i  w  Radzie 
Zastępczej  porządkiem  wydziałów  wyżej  wyznaczonych  ułatwiane  będą,  wy- 
wyjąwszy  iż,  czyliby  sam  JW.  prezydent,  czyli  którykolwiek  wydział  prze- 
łożył potrzebę  pilną  i  gwałtowną  ułatwienia  zachodzącego  interesu,  takowy 
przed  wszystkimi  innymi  pod  rezolucyę  wzięty  zostanie. 

10"  Dla  czego  sesye  wydziałowe  zawsze  z  rana,  a  Rady  Zastępczej 
zawsze  po  południu  odbywane  będą,  pilne  zaś  interesy  bądź  na  ranniejszych, 
bądź  i  na  popołudniowych  sesyaeh  proponowane  być  mogą. 

11°  W  każdym  interesie,  pod  rezolucyę  bądź  wydziału,  bądź  Rady  in 
pleno  przychodzącym,  każdy  z  członków  nie  więcej  jak  raz  uwagi  swoje 
przełożyć,  a  po  przełożeniu  ich  zaraz  do  wotowania  głośnego  przystąpić 
będzie  powinien.  Równość  kresek  JW.  prezydent  rozwiązywać  ma. 

12"  Rada  Zastępcza,  tak  dla  powzięcia  potrzebnych  wiadomości  o  wy- 
darzających się  przypadkach,  jako  i  dla  rozsyłania  i  komunikacyi  swych 
rezolucyi,  mieć  zawsze  przy  boku  swoim  będzie  dwóch  podkomendnych 
wojskowych  i  czterech  obywatelów,  wszystkich  konno. 

13"  Mieć  będzie  dwóch  regentów  kancelaryi  swojej,  których  obowiąz- 
kiem będzie  rezolucyę  wypadające  pisać,  oneż  w  protokóły  wpisywać  i  na 
ekstrakty  wypisywać,  bądź  przez  siebie,  bądź  przez  swego  subaiterna. 

14"  Mieć  będzie  też  Rada  czterech  sekretarzów,  którzy,  dla  niezatru- 
dniania  całej  Rady  Zastępczej,  od  przychodzących  do  niej  interesy  odbierać 
i  oneż  podług  gatunków  materyi  swoim  respective  wydziałom  nieodstępnie 
oddawać  będą.  Do  tych  także  sekretarzów  należeć  ma  ułatwienie  ekspedy- 
cyi,  które  im  przez  Radę  powierzone  zostaną. 


u  PROTOKÓŁY  21.  IV. 

15°  Będzie  nakoniec  przy  tejże  Radzie  dwóch  woźnych,  którzy  izby 
ostępowej,  ażeby  do  niej  nikt  oprócz  składających  Radę  i  oficyalistów  jej 
nie  wchodził,  pilnować,  a  do  przybywających  z  interesami  sekretarzów  wy- 
woływać będą. 

Kancelarya  Rady:  I"  Regenci  —  Czech,  Borakowski;  2"  Sekreta- 
rze —  Walenty  Lalewicz,  Szczepan  Świniarski,  Ignacy  Malczewski,  Wa- 
wrzyniec Dorau. 

[Moc  dana  Wydziałowi  Dyplomatycznemu  traktowania 
z   ministrami    zagranicznymi] 

RZT  . . .  Gdy  w  czasie  powstania  narodu  w  Warszawie  ministrowie 
zagraniczni  tutaj  rezydujący  potrzebują  składu  osób,  do  których  w  żą- 
daniach swoich  udawaćby  się  mogli,  a  razem  wynikać  mogą  okoliczno- 
ści, w  których  do  nich  odezwy  potrzeba  wypadać  może,  przeto,  tymczasowie 
1  do  przybycia  Tadeusza  Kościuszki,  Naczelnika  siły  zbrojnej  narodowej. 
Rada  Zastępcza  do  interesów  zagranicznych  wyznacza:  Dzieduszyckiego 
Debolego,  Małachowskiego,  Mostowskiego,  Kochanowskiego,  Działyńskiego, 
Aloego  i  Wulfersa,  którzy  w  okolicznościach  zagranicznych  interesów.  Rady 
Zastępczej  rezolucyi  potrzebować  mogących,  o  podobnych  przypadkach  tejże 
donosić  i  jej  rezolucyę  ministrom  zagranicznym  ogłaszać,  tudzież  z  mini- 
strami naszymi  u  Dworów  zagranicznych  korespondować  będą,  z  użyciem 
do  tych  korespondencyi  osób  najzdolniejszych. 

[Urządzenie  względem  wart,  przez  obywateli  odpra- 
wiać   się   mających] 

RZT...,  chcąc  tak  siłę  zbrojną  narodową  powiększyć,  jako  i  bezpieczeń- 
stwo obywatelów  i  mieszkańców  miasta  Warszawy  zapewnić,  obliguje  Ko- 
misyę  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego: 

1<*  Ażeby  natychmiast  raczyła  zwołać  wójtów  ze  wszystkich  cyrkułów, 
którym  zaleci,  ażeby  ci  niezwłocznie  z  każdego  domu,  w  cyrkule  ich  re- 
spectiye  znajdującego  się,  gospodarza  zbrojnego  lob  innego  człowieka  przez 
tegoż  stawionego  i  zaręczonego  nakazali.  Wszystkim  tym  obywatelom  zbroj- 
nym wójci  cyrkułowi  przed  dom  swój  na  jedną  godzinę  stawić  się  zalecą, 
gdzie  oddani  będą  pod  komendę  tych  osób,  którzy  na  to  od  Rady  nomino- 
wani zostaną.  Obywatele  ci,  uzbrojeni,  pilnować  mają  jaknajściślej  i  pod 
odpowiedzialnością  z  o.cób  swoich,  porządku  i  bezpieczeństwa  wszystkich 
obywatelów  w  swoim  respeclive  cyrkule  znajdujących  się.  Gdyby  zaś  zda- 
rzyć się  miało,  że  który  z  wyręczników  gospodarskich  nie  tylko  spokojności 
i  bezpieczeństwa  publicznego  nie  pilnował,  alo  owszem  one  burzyć  przedsię- 
wziął, natenczas  go.spodarz  za  stawionego  człowieka,  a  przez  siebie  zaręczo- 
nego, w  odpowiedzi  będzie.  Ci  zaś  wszyscy  zbrojni  obywatele  mieć  będą 
znaki  szczególniejsze  z  oznakiem    cyrkułu    od  wójtów  cyrkułowych  wydane. 

2®  Obywatele    tak    z  konfratornii    jako   i  cechów,    niemający  posesyi 


21.  IV.  RADY  Z.  T.  1794  15 

majstrowie  i  ochocza  czeladź  do  chorągwi  starszych  swoich  zgromadzić  się 
mają,  skąd  przed  ratusz  wraz  z  starszymi  swymi  udadzą  się  i  tam  dalszych 
zaleceń  oczekiwać  będą;  którzy  to  obywatele  równie  znakami  cyrkułowymi 
oznaczeni  zostaną.  Wójci  cyrkułowi  ułożyć  mają  raport  znajdujących  się 
obywatelów  zbrojnych  w  mieście  Warszawie,  tak  z  posesyi  stawionych,  jako 
cechów  i  konfraternii  bez  posesyi  zostających,  i  ten  Radzie  oddać  po- 
winni będą. 

3"  Gdy  zaś  prócz  wyż  wspomnianych  obywatelów,  tak  z  posesyi  jako 
konfraternii  i  cechów,  znajdują  się  jeszcze  w  cyrkułach  obywatele  w  komor- 
nem  mieszkający,  którzy  równie  należeć  do  obrony  ojczyzny  żądają,  przeto, 
nie  chcąc  tych  od  tak  szlachetnej  usługi  oddalać,  zaleci  Komisya  Porząd- 
kowa, aby  każden  z  wspomnionych  obywateli  opatrzonym  został  zaświad- 
czeniem autentycznem  gospodarza  swojego,  które  przed  wójtem  cyrkułowym 
złożywszy,  znak  cyrkułowy  od  tegoż  odbierze.  Takowi  obywatele  zgromadzać 
i  łączyć  się  mają  wraz  z  uzbrojonymi  obywatelami  z  posesyi  przysta- 
wionymi. 

4:^  Cechy  piekarski  i  kominiarski  od  obowiązków,  w  punkcie  drugim 
innym  cechom  przepisanych,  pierwszy  z  powodu  dostarczania  żywności, 
drugi  dla  bezpieczeństwa  ognia,  uwolnione  być  mają. 

b^  Ponieważ  zaś,  prócz  zamieszkałych  w  mieście  Warszawie  obywateli, 
znajdują  się  obywatele  przejeżdżający  z  ludźmi  swoimi,  którzy  niemniej  do 
obrony  powszechnej  należeć  zechcą,  przeto  tacy  nie  wprzód  do  liczby  zbroj- 
nych obywateli  połączeni  być  mają,  aż  póki  nie  zyszczą  zaświadczenia  od 
Komisyi  Porządkowej,  w  którem  dodane  być  powinno,  do  którego  cyrkułu 
toż  zaświadczenie  należeć  ma,  a  to  wójtowi  cyrkułu  oddane  być  powinno, 
który  natenczas  znak  cyrkułowy  żądającemu  wyda.  Gdyby  zaś  obywatel 
przejeżdżający  nie  sam  do  liczby  zbrojnych  obywateli  należeć  chciał,  lecz 
tylko  służących  swoich  do  tej  chlubnej  usłagi  przeznaczyć  zamyślał,  naten- 
czas, po  okazanym  przed  wójtem  zaświadczeniu  Komisyi  Porządkowej, 
mocen  będzie  sam  dać  zaświadczenie  własne  służącym  swoim,  które  wójt 
cyrkułowy  odebrawszy,  znaku  cyrkułowego  służącym  obywatelskim  nie  bę- 
dzie mógł  odmówić,  którzy  wraz  z  zbrojnymi  obywatelami,  z  posesyi  przy- 
stawionymi, zgromadzać  się  i  do  nich  należeć  powinni  będą. 

6"  Wszyscy  zaś  inni  obywatele,  znaków  cyrkułowych  nie  mający,  do 
liczby  zbrojnych  obywateli  pod  żadnym  pretekstem  należeć  nie  mają  i  będą 
wolentaryuszami  do  kompletu  korpusów  przeznaczonymi. 

7^  Takowe  urządzenie  ażeby  w  godzin  dwanaście  od  momentu  zale- 
cenia przez  Komisyę  Porządkową  skutek  swój  odebrało,  Rada  jaknajusilniej 
Komisyę  Porządkową  obliguje. 

[Względem    koni   na  nieprzyjacielu   zdobytych] 

RZT...  ogłasza  do  całej  publiczności,  aby  ktokolwiek  ma  konie  w  osta- 


16  PROTOKÓŁY  21.  IV. 

tniej  akcyi  wzięte,  dnia  dzisiejszego  o  godzinie  czwartej  po  obiedzie  przed 
pałac  Rzeczypospolitej  one  stawił,  które  otaksowane  zostaną  i  zaraz  zapła- 
cone, a  to  w  zamiarze  rozdania  ich  między  kawaleryę  wolentaryuszów. 
Zaleca  powtóre  i  obliguje  każdego,  aby  przez  miłość  dobra  powszechnego 
zataić  żadnego  konia  nie  chciał. 

[Względem    wydania    broni    w    Górze    będącej] 

RZT  . . .  zaleca  magistratowi  miasta  Góry,  czyli  Nowej  Jerozolimy,  ażeby 
broń  i  rekwizyta  pułku  lekkiej  straży  księcia  Wirtemberskiego  wydał  na- 
tychmiast Franciszkowi  Raunacher,  burmistrzowi  miasta  Piaseczna,  jakie 
tylko  znajdują  się,  z  brykami,  i  gdzie  tylko  będzie  mógł  zasięgnąć  wiado- 
mości po  innych  wsiach  pozostałej  broni,  aby  mu  była  wydana  z  mocy 
niniejszego  zalecenia. 

[Względem    niedawania     koni    na    poczcie     niemający 
paszportu] 

RZT. . .  rekwiruje  pocztamt  warszawski,  aby  nikomu,  chcącemu  wyjeżjj 
dżać  z  Warszawy,  konie  na  poczcie  wydawane  nie  były,  którenby  paszportt 
od  Komisyi  Porządkowej  i  Deputacyi    do  ekspedycyi    pocztowej  zaświadcze-1 
nia  nie  miał. 

[Urzędnikom,  oficyalistom  i  milicyi  marszałkowskiej 
referencya    do   Rady   nakazana] 

RZT  .  .  .  daje  niniejsze  zalecenie  urzędnikom,  oficyalistom  i  mi- 
licyi jurysdykcyi  marszałkowskiej,  ażeby  wszystkie  swe  raporty  odtąd  dc 
Rady  oddawała  i  czynności  swe  nie  inaczej  jak  z  jej  wolą  i  za  jej  rozka- 
zem dopełniała. 

[Rekwizycya    względem  zbiegłego    Tyla] 

RZT  . . . ,  odebrawszy  opisanie  zbiega  Tyla,  z  słażby  pruskiej  dezer- 
tera, i  rekwizycyę  w  tymże  objekcie  JW.  Mokronowskiego,  komunikuje  takowe 
Komisyi  Porządkowej  Warszawskiej  końcem  przyspieszenia  przyzwoitego  za- 
radzenia. 

[Nakaz    wojskowym    stawienia     się    do    ich    korpusów] 

RZT...,  odebrawszy  notę  od  JW.  Mokronowskiego,  generała  komendanta 
garnizonu  warszawskiego,  z  rekwizycya  o  potrzebie  ogłoszenia  osobom  woj- 
skowym, w  mieście  wolnem  Warszawie  bawiącym  się,  aby  do  korpusów 
swoich  niezwłocznie  udały  się,  sądzi  być  koniecznością  dogodzić  takowemu 
żądania  i,  w  cela  askutecznienia  onego,  wydaje  nakaz  ogólny,  ażeby  każdy 
wojskowy,  w  aktualnej  słażbie  zostający,  do  korpusu  swego  w  przeciągu  dwu- 
dziestu czterech  godzin  powrócił  i  komendantowi  swemu  meldował  się;  ktoby 
zaś  pomienionemu  ordynansowi  zadosyć  nic  uczynił,  takowy  za  dezertera  po- 
czytany będzie  i  podług  artykułów  wojskowych  ukaranym  zostanie,  którą 
rezolacyę  dla  publicznej  wiadomości  przez  trąbę  i  woźnego  po  całem  mie- 
ście   publikować  rozkazuje. 


22.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  17 

[Zalecenie    druku    wszelkich  czynności] 

RZT  . .  .  zaleca  kancelaryi  swojej,  ażeby  wszelkie  czynności,  publicz- 
ności dotyczące  się,  drukować  kazała  i  oneż  Komisyi  Porządkowej  do  pu- 
blikacyi  w  Warszawie  i  rozesłania  po  Księstwie  Mazowieckiem  odsyłała. 

[Wydanie  chleba,  owsa  i  siana  dla  pułku  Kwaśniew- 
skiego   zlecone] 

RZT . . .,  odebrawszy  z  największem  ukontentowaniem  od  JP.  Walentego 
Kwaśniewskiego,  pułkownika  batalionu  drugiego  wolentaryuszów  konnych, 
wiadomość,  iż  ma  już  kilkuset  ochoczych  obywateli,  najchętniej  usługi  swoje 
poświęcających  dla  obrony  ojczyzny,  chcąc  mu  skutecznie  pomódz  do  tak 
patryotycznego  czynu,  zaleca  JP.  Denertowi,  wójtowi  cyrkułu  6-go,  iżby 
się  zniósł  natychmiast  z  tymże  gorliwym  pułkownikiem  względem  żywności 
dla  wolentaryuszów  jego  i  przystawił  mu  siana,  owsa  i  chleba,  a  to  z  pozo- 
stałych magazynów  rosyjskich. 

[Wstrzymanie    paszportów] 

RZT...  dla  ważnych  okoliczności  teraźniejszych  obliguje  Komis yę  Po- 
rządkową, aby  się  wstrzymała  z  wydawaniem  wszelkich  paszportów  do  dal- 
szego rozrządzenia  tejże. 

[Mikulski    kuryerem    nominowany] 

RZT . . .  uznanego  przez  Komisyę  Porządkową  za  zdatnego  na  kuryera 
i  ochoczo  się  ofiarującego  JP.  Kazimierza  Mikulskiego,  zaleciwszy  wiadomość 
mieszkania  jego,  na  kuryera  akceptuje  i  nominuje. 

[Dembowski    kuryerem   nominowany] 

RZT...  uznanego  przez  Komisyę  Porządkową  za  zdatnego  na  kuryera 
i  ochoczo  się  ofiarującego  JP.  Joachima  Dembowskiego,  zaleciwszy  wiado- 
mość mieszkania  jego,    na  kuryera  akceptuje  i  nominuje. 

[Śmietanka  kuryerem  nominowany] 

RZT . . .  uznanego  przez  Komisyę  Porządkową  za  zdatnego  na  kuryera 
i  ochoczo  się  ofiarującego  JP.  Jana  Śmietankę,  wiadomość  jego  mieszkania 
zaleciwszy,  na  kuryera  akceptuje  i  nominuje. 

[Krajewski  kuryerem  nominowany] 

RZT . . .  uznanego  przez  K^omisyę  Porządkową  za  zdatnego  na  kuryera 
i  ochoczo  się  ofiarującego  JP.  Stanisława  Krajewskiego,  wiadomość  jego 
mieszkania  zaleciwszy,  na  kuryera  akceptuje  i  nominuje. 

IV. 

Działo  się  ...  dnia  dwudziestego  drugiego  miesiąca  kwietnia  1794  roku. 

[Ustanowienie  Sądu  Kryminalnego] 

RZT . . .,  przedsięwziąwszy  wszystkie  środki  do  ugruntowania  dzieła 
Powstania  Narodowego  stosowne,  w  liczbie  ich  znajduje  urządzenie  sprawie- 

Akta  Rząda  Narodowego.  2 


18  PROTOKÓŁY  22.  IV. 

dliwości,  a  nie  tykając  tej,  która  do  wydziału  Najwyższego  Sądu  Kryminał-] 
nego  należy,  chce  ją  mieć  jak  najprędzej  ustanowioną  do  zabieżenia  i  po- 
skromienia wszelkich  złośliwych  zamachów  i  czynów,  przeciwko  wyżej  nad- 
mienionemu dziełu  Powstania  Narodowego,  jako  też  przeciwko  spokojności 
publicznej  i  bezpieczeństwu  osób  i  majątków,  przez  kogokolwiek  przedsięwzię- 
tych, a  tem  więcej  wykonanych.  Tym  końcem  ustanawia  w  tem  mieście  i  na 
całe  Księstwo  Mazowieckie  Sąd  Kryminalny,  bez  wszelkiej  apelacyi,  pod  który 
podpadać  będą  sprawy: 

1°  o  występki  i  czyny  przeciwko    świętemu    celowi    Powstania  Naro- 
dowego ; 

2**  o  wszelkie  gwałty  i  wzruszenia  publicznej  spokojności; 

3"  o  występki  i  zbrodnie  przeciwko  bezpieczeństwu  osób  i  majątków. 

Sprawy  pod  liczbą  pierwszą  wytknięte  nie  mogą  być  wprowadzone  doi 
t^o  sądu,  tylko  za  poprzedzającą  rezolucyą  RZT.  i  danym  przez  nią  zlece-l 
niem  oskarżycielowi  publicznemu  czynienia  przeciwko  komuśkolwiek,  zaś  inne 
wszystkie  mogą  być  prosto  w  nim  popierane,  na  instancye  oskarżyciela  pu- 
blicznego lub  Strony  pokrzywdzonej.  Co  się  tyczy  występków  i  zbrodni  prze- 
ciwko narodowi,  w  rozsądzenie  tych,  jako  należących  do  Najwyższego  Sądu 
Kryminalnego,  sąd  teraz  ustanowiony  wdawać  się  niema,  lecz  szczególnie  na 
wniesienie  i  oskarżenie  przez  osobę  osiadłą  lub  pewność  odpowiedzi  za  sobą 
dającą,  na  piśmie  podane  i  przez  nią  podpisane,  osoby  zaskarżone,  dla  przy- 
szłej w  Sądzie  Najwyższym  Kryminalnym  odpowiedzi,  zabezpieczyć  wolen 
i  mocen  będzie.  Sąd  takowy  składać  się  będzie  z  sędziów  20,  których  RZT. 
nominuje,  jako  to:  Jana  Nepomucena  Małachowskiego  referendarza  koronnego, 
Kazimierza  Krasińskiego  oboźnego  koronnego.  Tarnowskiego  hrabię,  Ignacego 
Zapolskiego,  Józefa  Szymanowskiego,  Wodzińskiego  starostę,  Krasnodębskiego, 
Krzuckiego,  Józefa  Łukaszewicza,  Franciszka  Dulfusa,  Ignacego  Andrychiewi- 
cza,  Piacyda  Izbińskiego,  Stanisława  Baczyńskiego,  Cypryana  Sowińskiego, 
Karola  Morawskiego,  Pluskwińskiego,  Przybyłowskiego,  Antoniego  Muradowicza, 
Antoniego  Krugera,  Fryderyka  Dahlen  i  Jana  Drohojowskiego.  Wyżej  wymie- 
nieni sędziowie,  wykonawszy  nieodwłocznie  w  RZT  przysięgi  —  jako  wszy-j 
stkie  sprawy  do  tego  sądu  wprowadzone  i  wniesienia  do  niego  czynione  podłagl 
prawa  krajowego  i  dowodów  przed  sobą  złożonych,  bez  żadnego  względu  na , 
bogatego  i  ubogiego,  krewnego,  przyjaciela  i  nieprzyjaznego,  obcego  i  dom< 
wogo,  lecz  samego  Boga  i  świętą  Jego  sprawiedliwość  przed  oczyma  mającfl 
sądzić  będą,  żadnych  od  kogośkolwiek  czynionych  ofiar  przyjmować  i  da- 
rowizn, pod  jakimkolwiek  pozorem  dawanych,  brać  i  sekretu  izby  wydawać 
nie  będą,  —  jurysdykcyę  swoją  zaraz  w  tem  mieście,  na  ratuszu  Starej  War- 
szawy, rozpoczną,  pisarza,  regenta  i  oskarżyciela  publicznego  obiorą  i  obo- 
wiązki ich  opiszą,  przysięgi  do  ich  urzędów  stosowne  odbiorą,  wielość  re- 
gentów i  ich  porządek  ustanowią.     Ciż   sędziowie    wspomnianą  jurysdykcyę 


22.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  19 

ciągle  i  nieprzerwanie  każdego  dnia  wyjąwszy  święta  i  niedziele,  z  rana  od 
godziny  dziewiątej  do  godziny  pierwszej  z  południa,  a  gdyby  nacisk  spraw 
i  interesów  wyciągał,  nawet  po  południa  od  czwartej  do  ósmej  godziny,  spra- 
wować, a  w  tej  sprawowaniu  tym  porządkiem,  jak  są  nominowani,  zasiadać 
będą.  Komplet  w  tym  sądzie  z  osób  jedenastu  składać  się  będzie,  a  decyzya, 
tak  w  sprawach  jako  i  na  wniesienia,  większością  zdań  czyli  kresek,  lecz 
jednych  tylko  i  to  głośno  dawanych,  następować  ma,  wolność  jednak  zapi- 
sania w  sentencyonarzu  zdania  większości  przeciwnego  każdemu  sędziemu, 
byle  zaraz  i  nie  wychodząc  z  izby  sądowej,  zostawuje  się,  z  ostrzeżeniem, 
iż  to  w  najmniejszy  sposób  egzekucyi  decyzyi,  z  większości  zdań  wypadłej, 
przeszkadzać  niema.  W  przypadku  równości  zdań  prezydujący  rozwiązywać 
one  mocen  będzie. 

Pozwy  do  tego  sądu  wychodzić  będą  pod  tytułem:  »My  sędziowie 
Sądu  Kryminalnego  Księstwa  Mazowieckiego*.  Zamykać  powinny  całą  osnowę 
oskarżenia  i  zapisane  na  blankietach,  pieczęcią  sądu  oznaczonych,  być  mogą 
przez  woźnych  przysięgłych  albo  do  rąk  oskarżonym  oddane,  albo  na  do- 
brach kładzione,  zaś  na  miejsce  używanych  dotąd  relacyi,  druga  kopia  tegoż 
oskarżenia  z  podpisem  i  zaświadczeniem  woźnego,  kiedy,  komu  i  gdzie  od- 
daną zostają,  ma  być  w  protokół  Sądu  Kryminalnego,  na  to  umyślnie  ufor- 
mowany, wpisana,  a  potem,  z  podpisem  regenta,  stronie  do  popierania  sprawy 
wydana,  od  którego  to  wpisania  kopii  pozwu  w  nadmieniony  protokół,  termin 
stawienia  się  stronom  przed  sądem  w  takowy  sposób,  to  jest  przeciwko 
więźniom  i  aresztowanym  zaraz  nazajutrz,  zaś  przeciwko  osobom  nieareszto- 
wanym,  a  do  tego  sądu  pozwanym  i  w  miejscu  jurysdykcyi  przytomnym 
dnia  trzeciego,  nakoniec  przeciwko  nieprzytomnym  tygodnia  jednego,  posta- 
nawia się.  Strona  skarżąca,  wprowadzając  sprawę,  ma  przeczytać  akt  oskarżenia 
przeciwko  stronie  oskarżonej,  na  który  zaraz  strona  oskarżona,  jako  z  pozwu 
i  osnowy  w  nim  wyrażonej  o  oskarżeniu  uwiadomiona,  odpowiedź  swoją  na 
piśmie  złożyć  i  przeczytać  powinna,  poczem  replika  i  duplika,  gdy  tego 
strony  żądać  będą,  pozwolone  być  mogą,  lecz  zaraz  i  bez  żadnej  przewłoki 
czasu,  a  po  skończonych  w  tym  sposobie  obronach  sprawy  decyzya  jej  nie- 
odstępnie następować  powinna.  Gdyby  w  sprawie  wyprowadzenie  egzaminów 
i  inkwizycyi  wypadało,  tedy  do  ich  słuchania  po  dwóch  sędziów  z  kolei, 
jak  są  nominowani,  wyznaczeni  być  mają,  i  te  egzaminy  i  inkwizycye  nie 
gdzieindziej,  tylko  w  miejscu  jurysdykcyi,  wyprowadzane  być  powinny.  Moc 
aresztowania  osób  nieosiadłych,  a  osiadłych  na  świeżym  uczynku  przytrzy- 
manych, w  przypadkach  temu  sądowi  do  rozsądzenia  poleconych,  na  wnie- 
sienie strony  oskarżającej,  na  piśmie  podane  i  sądownie  oświadczone,  temuż 
sądowi  zostawuje  się,  który  to  sąd,  dla  przecięcia  wszelkiej  przewłoki  w  po- 
pieraniu sprawy,  zaraz  po  aresztowaniu  osobom  przytrzymanym,  jeżeliby  ci 
swoich  obrońców  nie  mieli,  takowych  obrońców,  z  palestry  w  innych  sądach 


20  PROTOKÓŁY  22.  IV 

już  przysięgłej,  a  w  tym  Sądzie  Kryminalnym  stawać  mogącej,  dodawać  po- 
winien. Wszystkie  ekscepcye  w  tym  sądzie,  jako  na  przypadki  wzwyż  wyra- 
żone, przeciwko  wszystkim  bez  wyłączenia  osobom  ustanowionym,  przecinają 
się,  a  dylacye  nie  inne,  tylko  inkwizycyi  (o  której  wyżej)  i  choroby,  lecz 
jedynie  w  ten  czas,  gdyby  sprawa  koniecznie  osobistości  wymagała,  pozwa- 
lają się. 

[Znoszenie  papierów  rosyjskich  nakazane] 

RZT...,  gdy  Deputacya  przez  Radę  do  przejrzenia  papierów  nieprzyjacielowi 
zabranych  wiele  już  ważnych  okoliczności,  zamach  zniszczenia  aktu  Powsta- 
nia Narodowego  wyjaśniających,  odkryła,  do  których  zupełnego  wyśledzenia 
jeszcze  wieie  papiery,  między  obywatelami  rozrzucone,  posłużyć  mogą,  przeto 
obwieszcza  wszystkich  tej  stolicy  i  jej  okolic  obywatelów,  bądź  cywilnego 
bądź  wojskowego  stanu,  ażeby  papiery  wszelakie  zabrane,  do  dyplomatyki 
lub  wojskowości  należące,  bądź  potoczne,  jak  najrychlej  do  Rady  oddać 
raczyli,  którą  to  rezolucyę  przez  woźnego,  dla  każdego  wiadomości,  przy  od- 
głosie trąby,  po  wszystkich  ulicach  i  miejscach  publicznych  publikować  zaleca, 

[Proklamacya  względem  zachowania  spokojności,  usz 
nowania  osób  w  Radzie  zasiadających,  i  tym  znaków  ozn 
c  z  e  n  i  e] 

Proklamacya  RZT... 

Obywatele,  mieszkańcy  Warszawy!  powstaliście  wszyscy,  a  wnet  obca 
tyrania  padła  i  wolność  swoją  odzyskała  ziemię;  ten  zapęd  nagły  woli  po- 
wszechnej unieśmiertelnił  was,  okazał,  iż  godni  jesteście  być  ludem  samo- 
władnym, godni  dawnego  imienia  Polaków!  Wielbmy  więc  i  szanujmy  dzieło 
wasze:  niech  wielka  pamięć  jego  nieskalana  do  potomności  przejdzie;  ta 
wspaniała  rewolucya,  sprawiona  w  nieporządku  rozpaczy,  odtąd  porządkiem 
jedynie  utrzymana  i  dalej  prowadzona  nim  być  powinna.  Zamieszania,  najścia 
nie  mogą  być  dziełem  zwycięskiego  ludu.  Okażcie,  iż  według  potrzeby  umiemy 
być  zarówno  mężnymi  odporcami  przemocy  i  spokojnymi  obywatelami.  Ufaj- 
cie pieczołowitości  i  nieustannemu  staraniu  Rady,  wybranej  przez  was.  Tym 
sposobem  dzieło,  chwalebnie  zaczęte,  chwalebnie  zakończone  będzie.  Obywa? 
tele!  zwyciężymy  do  końca. 

Z  tych  powodów  Rada  nasza,  nim  się  z  ogółu  czynności  swoich 
dobra  publicznego  podjętych  i  dopełnionych  wymierzy,  uwiadamia  publiczność 
tymczasowo,  iż  przez  organ izacyę  cechów  i  cyrkułów  starała  się  zabezpieczyć 
wewnętrzne  miasta  Warszawy  bezpieczeństwo  i  spokojność,  a  zaś  do  po- 
większenia siły  zbrojnej  narodowej  różne  wolentaryuszów  korpusy  uformować 
przedsięwzięła  i  pułkowników  tym  końcem  upalenlowała,  a  gdy  bez  spra- 
wiedliwości pewnej  i  dzielnej  żadna  spokojność  i  bezpieczeństwo  zaręczone 
być  nie  może,  dla  czego  Rada  już  Sąd  Kryminalny  ustanowiła,  uroczystą 
przysięgą  zobowiązała,  aby  uzbrojony  szalą  i  mieczem  sprawiedliwości  karał 


1 


)va^^ 


22.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  21 

zbrodnie,  występki,  kto  prawa,  kto  spokojność,  kto  bezpieczeństwo  wolnego 
ludu  obrażać  ośmieli  się.  Uczyniwszy  tyle  dla  zapewnienia  własności  oby- 
watelskiej, Rada  ma  prawo  nawzajem  dopominać  się  od  ludu,  aby  prócz 
wojska  regularnego,  milicyi  miejskiej  i  wolentaryuszów,  żaden  obywatel 
w  chwilach  spokojnych  z  bronią  dobytą  ani  ze  strzelbą  po  ulicach  i  miej- 
scach publicznych  okazywać  się  nie  chciał,  inaczej  zalecenie  takie  przestę- 
pujący,  przez  runty  i  obwachy  do  oddania  broni  przymuszony  zostanie; 
ażeby  zaś  w  czasie  uderzenia  na  alarm  każdy  obywatel,  bronić  publiczności 
chcący,  skuteczne  odwagi  swojej  mógł  dać  dowody,  ustanowieni  będą  ko- 
mendanci, którzy  w  czasie  alarmu,  odebrawszy  rozkaz  od  Rady,  lud  zbrojny 
w  miejsca  obrony  potrzebne  wprowadzą.  A  lubo  po  spokojnym  obywatela 
duchu  Rada  spodziewać  się  nie  może,  żeby  kto  bezsądownie  na  dom,  wła- 
sność i  osobę  drugiego  napadał,  pod  pozorami  rewizyi  spokojność  uświęconą 
właśnika  domu  obrażał  i  na  osobę  się  jego  bez  sądu  woli,  bez  przekonania 
rzucał,  gdyby  przecie  umysł  kiedy  burzliwy  tego  przestępstwa  dopuścić  się 
ważył,  naówczas,  jako  spokojności  i  bezpieczeństwa  publicznego  wzruszyciel, 
ukarany  będzie.  Wypadają  zdarzenia,  iż  lud,  skupiony  będąc  na  odgłos  ja- 
kiej nowiny,  bądź  z  okoliczności  jakiej  wynikłej,  czeka  oświecenia  lub 
uwiadomienia  rzetelnego  w  tłoku  nacisków;  w  takowym  przypadku  powin- 
nością będzie  każdego  urzędnika  ludu,  najbliżej  znajdującego  się  lub  uwia- 
domionego, stanąć  w  gronie  ludu,  żądania  jego  wysłuchać,  zapytania  roz- 
wiązać, umysły  oświecić,  a  po  takowym  oświeceniu  lud,  za  rekwizycyą 
przez  urzędnika  swego  uczynioną,  nieodwłocznie  uspokajać  i  rozchodzić  się 
będzie.  Dlatego  każdego  urzędnika  ludu,  jako  zastępcy  sprawującego  interesy 
jego,  osoba  jest  święta  i  nienaruszona,  a  popełnione  przeciwko  niej  prze- 
stępstwo kryminalnie  sądzone  będzie.  Gdyby  zaś  tenże  lud  urzędników  swoich 
w  każdym  zdarzeniu,  zgiełku  i  tłumie  poznawał,  każdy  zasiadający  w  Naj- 
wyższej Radzie  Zastępczej  jako  konsyliarz  będzie  miał  na  lewej  ręce  chustkę 
ponsową  zawiązaną,  który,  gdyby,  po  uczynionych  przełożeniach  lub  z  wyroku 
Rady  ogłoszonych  urządzeniach,  przez  chytrych,  złośliwych  lub  namownych 
burzycieli  słuchany  nie  był,  rekwirować  będzie  pierwszą  najbliższą  komendę 
o  pomoc  wojskową,  która  mu  nieodwłocznie  dana  zostanie.  Jeżeliby  zaś 
ktokolwiek  dla  uwiedzenia  ludu,  nie  będąc  urzędnikiem  w  Radzie,  ważył  się 
przybrać  w  znak  urzędnikom  tylko  właściwy,  takowy  kryminalnie  sądzony 
będzie. 

[W ybór  osób  do  rewizyi  papierów  oznaczony] 
RZT . . . ,    znajdując    konieczną    potrzebę    nie    tylko    zebrania    w  jedno 
miejsce  papierów    w  różnych    kancelaryach  rosyjskich  znalezionych,  ale   też 
rozgatunkowania  i  wyegzaminowania  onychże,  poleca  Wydziałowi  Dyplomaty- 
cznemu, ażeby  niezwłocznie  wybrał  do  ułatwienia  powyższych  czynności  osoby 


22  PROTOKÓŁY  22.  IV 

zdatne  i  ufności  godne,  z  zaleceniem  onymże,  iżby  takoweż  dzieło,  za  poprze- 
dzającem  wykonaniem  przysięgi,  jak  najdokładniej  i  najśpieszniej  sporządzili. 

[Odezwa  do  ludu  względem  znoszenia  sreber  zdobytych 
do  mennicy  końcem  przemiany  na  gotowiznę] 

Obywatele!  męstwo  i  dzielność  ducha  patryotycznego,  którym  w  mo- 
mencie walki  między  tyranią  a  wolnością  pałaliście,  pokonało  nieprzyjaciół 
waszych;  majątki  i  zbiory  ich  waszą  stały  się  własnością,  używajcie  ich  z  tą 
słodyczą,  która  towarzyszy  dziełom  wspaniałym.  Lecz,  by  tym  skuteczniej 
zamiar  gorliwości  waszej  do  celu  wam  i  Radzie  waszej  najulubieńszego,  to 
jest  dobra  i  szczęśliwości  powszechnej,  zwrócony  został,  niech  łup  nieprzy- 
jacielski stanie  się  nowym  źródłem  do  przytłumienia  upokorzonych  nieprzy- 
jaciół waszych.  Tym  przeto  celem  zagrzani,  zaklinamy  was,  cnotliwi  i  mężni 
obywatele,  zwróćcie  srebra  i  inne  drogie  sprzęty  do  mennicy,  tam  odbierze- 
cie w  gotowiźnie  walor  za  własność  waszą,  na  nieprzyjacielu  zdobytą,  a  ten 
krok  wasz  nowym  będzie  dowodem,  że  ojczyznę  waszą,  którąście  dzielnością 
od  obcej  oswobodzili  przemocy,  wszystkiemi  siłami  wspierać  i  ją  nad  wszyst- 
kie inne  względy  przenosić  chcecie.  Czeka  Rada  z  najzupełniej szym  zaufa- 
niem skutku  odezwy  swojej  do  Was,  gorliwi  obywatele,  i  tym  końcem  wy- 
znaczyła osoby,  które  w  mennicy  zawsze  przytomne  będą,  ażeby  każdemu 
obywatelowi,  własność  swoją  do  zamiany  na  pieniądze  przynoszącemu,  sa- 
tysfakcyę  niezwłoczną  uczyniły. 

[Straż  pilna  aresztantów  zalecona  i  wszelka  komun  i- 
kacya  zakazana] 

RZT . . .,  dowiedziawszy  się,  że  aresztanci  narodowi  przez  komunikacyę 
z  adherentami  swoimi  szukają  sposobów  ujścia  zemsty  obrażonego  narodu 
i  wymknienia  się  z  pod  aresztu,  w  którym  są  osadzeni,  chce  jak  najmocniej 
osoby  tychże  aresztantów  zabezpieczyć  i  tym  końcem  zaleca  wszystkim 
strażom,  wspomnionych  aresztantów  pilnującym,  ażeby  nikomu  widzieć  się 
z  rzeczonymi  aresztantami,  ani  pod  żadnym  pretekstem  mówić  z  nimi  nie 
dozwoliły.  Słowem,  nikogo  do  tychże  aresztantów  nie  dopuszczały,  prócz  tych 
osób,  które  mieć  będą  rezolucyę  Rady,  z  podpisem  prezydenta  i  pieczęcią 
Rady,  co  wszystko  Rada  gorliwości    i    czułości  straży  obywatelskich  poleca. 

[Potocki  kasztelan  lubelski,  Ledóchowski  wojewodzie, 
książę  Mikołaj  Radziwiłł  i  Wasilewski  za  konsyliarzy  do 
Rady  przybrani] 

RZT...,  widząc  pomnażające  się  zatrudnienia  w  obowiązkach,  przez 
siebie  dla  dobra  narodu  przedsięwziętych,  wzywa  do  wspólnej  z  sobą  pracy 
JWW.  Piotra  Potockiego,  kasztelana  lubelskiego,  i  Stanisława  Ledóchowskiego, 
wojewodzica  czernichowskiego,  których  do  Wydziału  Skarbowego,  tudzież 
JO.  księcia  Mikołaja  Radziwiłła  i  Józefa  Wasilewskiego,  których  do  Departa- 
menta  Woj.skowego  przeznacza. 


22.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  28 

[Odebranie  papieru,  piór  etc.  aresztantom  nakazane 
i  korespondencya  wzbroniona] 

RZT . . .,  uwiadomiona  zostawszy,  że  do  aresztowanych  osób  narodo- 
wych bilety  pisane  i  przez  nich  odpowiedzi  na  nie  dawane  bywają  i  że,  taka 
będąc  między  tymiż  aresztantami  komunikacya,  niektórzy  z  nich  wcale  pa- 
pier, kałamarz  i  pióra  do  swego  użycia  ciągle  mają,  przeto,  takowe  okoli- 
czności pod  ścisłą  uwagę  JW.  komendanta  siły  zbrojnej  w  Warszawie  i  Ko- 
misy! Porządkowej  poddając,  zaleca,  ażeby  nieodwłocznie  wszyscy  aresztowani 
i  ich  stancye,  gdzie  są  umieszczeni,  rewidowane  zostały,  papier,  kałamarze 
i  inne  rzeczy,  komunikacyę  na  piśmie  ułatwiające,  onym  odebrane  były 
i  ażeby  straże  raz  na  zawsze  te  miały  zalecenia,  aby  żadne  pisma,  listy 
i  bilety  ich  nie  dochodziły  i  ażeby  nikt  bez  zezwolenia  na  piśmie  Rady  do 
nich  puszczonym  nie  był. 

[Schadlowi  i  Dahlenowi  zalecono,  żeby  kontrakty  wzglę- 
dem broni  do  skutku  przywiedzione  były] 

RZT...,  mając  sobie  doniesione  od  JW.  Zakrzewskiego,  prezydenta 
miasta  Warszawy,  iż  kontrakty  o  broń  z  zagranicy,  jeszcze  podczas  Sejmu 
3  maja  z  JPP.  Schadel  i  Dahlen  czynione,  są  dotąd  w  swej  mocy  i  trwa- 
łości, uprasza  tegoż  JW.  prezydenta,  iżby  tych  gorliwych  obywateli  awi- 
zować raczył,  aby  oni  jak  najprędzej  też  kontrakty,  na  które  już  wtenczas 
sto  tysięcy  złotych  polskich  ze  skarbu  Rzeczypospolitej  wydane  zostały,  tak 
użyteczne  teraz  ojczyźnie,  do  skutku  przywieść  starali  się. 

[Złożona  kollekta  przez  Mokronowską  zebrana  i  wdzię- 
czność jej  za  to  zapisana] 

RZT ...  z  największym  uczuciem  przekonywa  się,  że  w  naglących 
ojczyzny  potrzebach  wszystko  do  jej  ratunku  ubiega  się.  Odbiera  tego  nowy 
dowód  z  rąk  JW.  Mokronowskiej ,  która,  z  przykładną  gorliwością  zatru- 
dniwszy  się  zbieraniem  ofiar  patryo  tyczny  eh,  część  ich  już  dziś  u  Rady  zło- 
żyła, na  pamięć  więc  tak  obywatelskiego  przedsięwzięcia  Rada  nietylko 
śpieszy  się  z  zapisaniem  tego  w  protokóle  czynności  swoich,  ale  nadto  nie 
omieszka  krok  tak  obywatelski  polecić  narodowi  wtenczas,  gdy,  po  zupełnym 
uspokojeniu  się,  wszyscy,  co  się  ojczyźnie  swej  dobrze  zasłużyli,  przez  nią 
uwieńczonymi  będą.  Nie  może  zatem  Rada,  jak  tylko  znanej  tejże  damy 
gorliwości  polecić  kontynuacyę  takowej  koUekty,  z  tą  chlubną  dla  siebie 
nadzieją,  iż  trudy  jej  nie  zostaną  bez  naśladowania,  zostawiając  jej  jednak 
zawsze  zaszczyt  z  danego  przez  siebie  przykładu. 

[Zalecenie,  ażeby  Komisya  Porządkowa  na  wydziały 
podzieliła  się,  i  przydanie  do  tejże  Komisyi  osób] 

RZT...,  zważając  coraz  bardziej  zwiększające  się  zatrudnienia  Ko- 
misyi Porządkowej,  żąda,  ażeby  ta  podzieliła  się  na  departamenty,  to  jest 
skarbowy,    policyi,   wojskowy   i    bezpieczeństwa  publicznego,    a   gdy  podział 


M  PROTOKÓŁY  22.  IV. 

takowy  większej  liczby  członków  Komisyi  wyciąga,  przeto  Tymczasowa  Rada 
dodaje  do  składu  Komisyi  osoby  następujące:  WW.  Jana  Czyża  podpułko- 
wnika, Jana  Dembowskiego,  Bonawenturę  Solatiego,  Bielskiego,  Mateusza  Oj- 
rzyńskiego  i  Karola  Szulborskiego,  które  JW.,  dziś  w  Komisyi  prezydujący, 
do  grona  swego  zaprosi. 

[Odebranie  kollekty  ofiar  od  Mokrono wskiej  Komisyi 
Porządkowej  zlecone] 

RZT. ..,  mając  u  siebie  z  szczególnej  gorliwości  JW.  Mokronowskiej 
uzbieraną  ofiarę  dobrowolną,  od  różnych  osób  złożoną,  w  sumie  złotych 
22.910  polskich,  rekwiruje  Komisyę  Porządkową,  ażeby  takową  sumę  ode- 
brać zleciła  i  tym  końcem  z  ramienia  swego  osobę  do  odebrania  onej  zesłała. 

[Zabezpieczenie  osób,  do  legacyi  rosyjskiej  należących, 
i  archiwum  Diwowa  zalecone] 

RZT ,  odebrawszy    od  Wydziału    Dyplomatycznego    względem    osób 

JPP.  Biihlera,  Józefowicza,  Diwowa,  Ascha  i  Lewanda  opinię,  iż  ci  w  cha- 
rakterze sekretarzów  legacyi  dworu  petersburskiego  zostając,  a  stąd  pod 
zasłoną  prawa  narodów  będący,  w  czasie  teraźniejszym  rewolucyi  zapewnienia 
osób  swych  nie  w  formie  aresztu,  lecz  straży  przyzwoitej,  potrzebują  i  że 
tym  wygoda  wszelka  dodaną  być  powinna,  rekwiruje  Komisyę  Porządkową 
Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby,  skutkując  opinię,  niezwłocznie  przedsięwzięła 
kroki  w  zapewnieniu  rezydencyi  powyższym  osobom,  lub,  gdyby  jej  jeszcze 
nie  miały,  obmyślenia  i  wygód  wszelkich  dostarczenia,  że  zaś,  podług  po- 
mienionego  raportu,  żona  JW.  Lewanda,  w  kamienicy  pod  Nr.  108  przy 
alicy  Piwnej  zostająca,  dotąd  nie  jest  zabezpieczoną,  przeto  Komisya  Po- 
rządkowa i  dla  niej  równe  zabezpieczenia  obmyśli.  Nadto  ta  Komisya  wy- 
znaczy z  pomiędzy  siebie  nieodwłocznie  osoby  dwie  do  odebrania  archiwum 
JP.  Diwowa,  w  pałacu  Szymanowskich  będącego.  Rzeczy  zaś  jego,  do  dal- 
szego urządzenia  Rady  (tymczasowo  na  wygody  onegoż  nieco  udzieliwszy), 
od  szkody  i  niebezpieczeństwa  w  tymże  domn  zapewni. 

[Przeprowadzenie  więźniów  nakazane] 

RZT...  rekwiruje  JP.  Mokronowskiego,  komendanta,  ażeby  jeńców 
rosyjskich,  w  cekhauzie  znajdujących  się,  komendzie  tamże  pilnującej  wydad 
zalecił  i  do  przeprowadzenia  ich  z  tegoż  cekhauzu  do  pałacu  Rzeczypo- 
spolitej, Brylowski  zwanego,  przyzwoiłą  zabezpieczającą  wartę   przydał. 

[Redaktorom  gazety  odmienienie  tytułu  tejże  gazety 
nakazane] 

RZT...,  zważywszy,  iż  redaklorowie  gazety  zwanej  dotąd  Krajowa 
Oiiwiadczają  się,  że  wolni  od  tyranii  i  od  podłych  autorów  przez  nią  na- 
rzuconych, w  obywatel.skim  Polaka  duchu  dzieło  swojo  odtąd  pisać  będą, 
rozkazuje,  ażeby  tytuł  nawet  tej  gazety,  którego  dotychczas  godną  nie  była 
i  który  na  niej  przypominałby  naigrawanie  sromotnej  niewoli,    w  jakiej    się 


22.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  25 

utworzyła,  nieodwłocznie  odmienili,  a  niniejsze  zalecenie  Rady  w  pierwszym 
I  numerze  wydrukowali,  pod  karą  zakazania  onej. 

[Rekwizycya  o  wydanie  Boskampa  i  Soldenhofa  z  pa- 
łacu Saskiego  i  tychże  aresztowanie] 

RZT...,  odpowiadając  na  żądanie,  od  JP  Mokronowskiego,  komendanta, 
oświadczone,  rekwiruje  Wydział  Dyplomatyczny,  aby  zniósł  się  z  sprawują- 
cym interesy  dworu  saskiego  o  wydanie  pod  areszt  JPP.  Boskampa  i  Sol- 
denhofa, którego  zatwierdzenie  spokojności  publicznej  wymaga. 

[Papiery  kuryerowi  Moskwy,  w  Siedlcach  przytrzyma- 
nemu przez  Głuchowskiego,  odebrane  i  temuż  wdzięczność 
i  pamięć  oświadczona] 

RZT...,  przyjąwszy  z  największem  ukontentowaniem  wiadomość  od 
JP.  Jana  Głuchowskiego,  feldfebla,  o  patryotycznym  jego  czynie  przytrzymania 
kuryera  moskiewskiego  w  Siedlcach  z  papierami  i  też  do  swojej  kancelaryi 
odebrawszy,  aby  miał  wolny  powrót  do  Siedlec  i  pomoc  w  drodze  wszyst- 
kich obywatelów,  gdzie  się  uda,  obliguje,  temuż  wdzięczność  i  dalszą  pamięć 
przyrzeka. 

[Dodanie  osób  do  Sądu  Kryminalnego  i  przysięga 
odebrana] 

RZT . . .,  chcąc  mieć  czynności  Sądu  Kryminalnego  nieprzerwanie 
odbywane,  dla  zapewnienia  kompletu  tegoż  sądu,  do  już  obranych  i  przy- 
sięgą obowiązanych  wezwała  JWW.  Józefa  Rogalińskiego,  Michała  Zakrzew- 
skiego i  JPP.  Henryka  Jarzewicza  i  Jana  Maryańskiego,  od  których  przy- 
sięgę, rotą  w  ordynacyi  przepisaną,  odebrawszy,  onychże  w  poczet  pomie- 
nionych  sędziów  umieszcza. 

[Spław  statków  ze  zbożem  z  Galicyi  płynącym  zabez- 
pieczony] 

RZT...,  opinię  Wydziału  Dyplomatycznego  zatwierdzając,  zaleca  ofi- 
cyalistom  skarbowym,  przy  komorach  nadbrzeżnych  zostającym,  ażeby  statki 
ze  zbożem,  z  Galicyi  Wisłą  do  Gdańska  spławiane,  bez  dawania  żadnej  for- 
malnej odpowiedzi  komuśkolwiek,  przepuszczali. 

[Archiwum  w  ratuszu  na  skład  ofiar  determinowane] 

Znajdując  miejsce,  przez  prześwietną  Komisyę  Porządkową  Księstwa 
Mazowieckiego  do  odbierania  dobrowolnych  ofiar  wskazane,  w  archiwum 
ratuszowem  miasta  Warszawy,  być  dogodne  temu  celowi  i  zabezpieczające 
skład  pomienionych  ofiar,  poleca  gorliwości  tejże  Komisyi  prędkie  onegoż 
otwarcie  i  razem  uwiadomienie  całej  publiczności  o  takowym  otwarciu, 
a  szczególniej  o  miejscu  na  składki  przeznaczonem,  potrzebne  być  sądzi, 
końcem  zaś  oddania  pomienionego  archiwum  osobie,  przez  Komisyę  wyzna- 
czyć się  mianej,  już  regentowi  zalecenia  swoje  wydała. 


sWI 


26  PROTOKÓŁY  22.  IV. 

[Administracya  magazynu  i  caiego  majątku,  wWarsza- 
wie  znajdującego  się.  biskupa  Kossakowskiego  Komisyi 
Porządkowej  polecona] 

RZT . . .  Wtenczas  gdy  przemoc  moskiewska,  jak  najlepiej  w  zamia- 
rach swoich  na  zgnębienie  narodu  od  współrodaków  usłużona,  wszystkie 
najświętsze  narodowe  ustawy  gwałciła,  wtenczas  kiedy  taż  przemoc  nietylko 
skarb  publiczny,  ale  i  własność  prywatną  każdego  obywatela  szarpała,  wła- 
śni rodacy,  będąc  do  wszystkich  prześladowań  i  ucisków  gotowym  dla  Mo- 
skwy narzędziem,  szukali  w  ruinie  kraju,  w  ruinie  jego  dobra  swoich  pry- 
watnych zysków.  Między  takimi  usługaczami  despotyzmu,  chciwymi  jeszcze 
nagród  za  swoje  bezbożne  czyny,  znajdował  się  i  J.  ksiądz  Kossakowski, 
biskup,  który,  za  pomocą  przemocy  moskiewskiej,  dobra  narodowe,  a  dawniej 
do  biskupstwa  krakowskiego  należące,  sobie  przywłaszczywszy,  zagarnął 
w  samych  remanentach,  do  skarbu  należących,  około  900.000  złotych, 
a  trzymając  też  dobra  blizko  półtora  roku,  700.000  złotych  dochodu  ro- 
cznego był  uzurpatorem.  W  niniejszem  powstaniu  narodowem,  gdzie  ojczyzna 
prędkich  wymaga  potrzeb  i  gdzie  każdy  dobry  obywatel  z  chęcią  ofiarę 
z  swego  majątku  niesie,  nader  sprawiedliwą  jest  rzeczą,  ażeby  naród,  w  szu- 
kaniu funduszów  ku  podźwignieniu  swemu,  dopominał  się  od  uzurpatora 
swojej  własności  i  powrócenia  sobie  tak  bezprawnie  wydartych  dochodów, 
a  zatem  gdy  J.  ks.  Kossakowski  nietylko  ma  tu,  w  Warszawie,  skład  żelazny, 
z  dóbr  narodowych  przez  niego  zagarniętych,  którego  użycie  na  obronę  oj- 
czyzny konieczną  jest  potrzebą,  ale  ma  oraz  srebra  stołowe  i  sumy,  tak 
gotowe  jako  i  w  depozytach  będące,  które  w  części  za  nagrodę  wydartych  ' 
funduszów  narodowi  służyć  mogą,  przeto  Rada  uznaje  nieodwłoczną  być 
potrzebą  tak  tenże  magazyn  żelazny,  jako  i  cały  jego  serwis,  niemniej  sumy  "MA 
gotowe  i  depozytowe,  niezwłocznie  pod  swoją  administracyę,  na  pożytek  " 
i  dobro  powstania  narodowego,  zabrać  i  uskutecznienie  tego  Komisyi  Po- 
rządkowej, przez  osoby  z  pomiędzy  niej  wyznaczyć  się  mające,  za  poprze- 
dniczym  spisaniem  porządnego  inwentarza,  tak  żelastw  na  składzie  się  znaj- 
dujących, jako  i  sreber  stołowych,  i  tych,  wraz  z  sumami,  nieodwłoczne  za- 
branie, poleca. 

[Zalecenie  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  srebra  przez 
Księcia  Prymasa  ofiarowane  odebrała] 

RZT...,  z  przyzwoitem  gorliwości  uwielbieniem  odebrawszy  od  JO. 
Księcia  J.  Prymasa  delegacyę  z  oświadczeniem  ofiar  sreber  wszystkich 
swoich  stołowych  na  dobro  publiczne  i  żądaniem,  ażeby  osoby  do  spisania 
i  odebrania  takowych  sreber  wyznaczone  zostały,  poleca  Komisyi  Porządko- 
wej KMJę.slwa  Mazowieckiego,  ażeby  do  uskutecznienia  takowego  oświadczenia 
osoby  z  grona  swego  wybrała. 


22.IV.  RADY  Z.  T.  1794.  27 

[Wydawanie  paszportów  przez  Komisyę  Porządkową 
wstrzymane] 

RZT powziąwszy  wiadomość,  iż  wiele  osób  wyjeżdża  z  War- 
szawy za  paszportami,  na  których  znajduje  się  podpis  Horalik,  a  widząc  tem 
większą  nieprzyzwoitość  w  tak  łatwym  wydawaniu  paszportów,  obliguje  Ko- 
misyę Porządkową,  ażeby  nietylko  pomienionemu  JP.  Koralikowi  wydawania 
paszportów  zabroniła,  ale  nadto  wszystkich,  do  Komisyi  Porządkowej  celem 
zyskania  paszportów  udających  się,  do  RZT  odsyłała,  która  sama  tylko  sobie 
w  tak  niebezpiecznych  momentach  wydawanie  paszportów  zachowuje. 

[Asygnacya  pułkownikowi  Kwaśniewskiemu  na  zł.  1000] 

Odebrawszy  żądanie  pułkownika  wolentaryuszów  Kwaśniewskiego,  aby 

był  zasilony  pieniędzmi  na  potrzebę  pułku  swego,  RZT zaleca   Komisyi 

Porządkowej,  aby  ta  z  percept,  pod  dyspozycyą  jej  znajdujących  się,  sumę 
I  złotych  polskich  tysiąc  do  rąk  i  za  kwitem  pułkownika  Kwaśniewskiego 
wypłacić  rozkazała  i  te  w  ekspensa  kasowe  umieściła. 

[Szkatułki,  od  Pana  Martini  przyniesionej,  Komisyi 
Porządkowej   rewizya  polecona] 

RZT...,  odebrawszy  od  JP.  Martini  szkatułkę,  w  której  pienią- 
dze zamknięte  być  mają,  szkatułkę  tęż  pieczęcią  zapieczętowawszy,  do  Ko- 
misyi Porządkowej  onąż  odsyła,  zalecając,  ażeby  szkatułka  ta  rozpieczęto- 
wana  i  wszelkie  depozyty  w  niej  znajdujące  się  zregestrowane  i  w  kasie 
Komisyi  Porządkowej  złożone  zostały,  jakie  zaś  w  tejże  szkatule  efekty 
znajdować  się  będą,  Komisya  Porządkowa  raportem  swym  Radzie  doniesie 
i  oddającemu  tęż  szkatułkę  rewers  wyda. 

[Polecenie  niektórym  osobom  uformowania  projektu 
względem  pożyczki  pieniędzy] 

RZT...  wzywa  ur,  Jana  Meisnera,  Pothsa,  Paschalisa,  Friebesa, 
Bernau  i  wszystkich  innych  gorliwych  obywateli,  ażeby  namyślić  się  ra- 
czyli względem  pożyczki  pieniędzy,  na  potrzeby  obrony  ojczyzny  koniecznie 
potrzebne,  i  jakie  w  tej  okoliczności  ułożą  projekty,  te  jak  najprędzej  Ra- 
dzie komunikować  zechcą. 

[Asygnacya  na  złotych  2000  dana  Raf  ało  wi  czo  wi,  puł- 
kownikowi] 

RZT . . .  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  W.  Janowi  Rafałowiczowi, 
pułkownikowi  pułku  pieszego  wolentaryuszów  warszawskich,  i  za  kwitem 
onegoż  złotych  2000  wypłacić  zaleciła. 

[Pieniądze  odebrane  od  Hassanowicza  do  Komisyi  Po- 
rządkowej odesłane] 

RZT , . .,  odebrawszy  paczkę  z  monetą  od  W.  Hassanowicza,  tę  do 
Komisyi  Porządkowej,  celem  złożenia  onej  w  miejscu  składu  generalnego, 
odsyła  i  rewers  oddawcy  tego  depozytu  wydać  zaleca. 


28  PROTOKÓŁY  22.  IV.' 

[Nominacya  oficyalistów  loteryi] 

RZT . . .,  mając  na  baczności  całość  dochodów  skarbowych,  gdy  do- 
wiaduje się,  że  dyrektor  loteryi  w  ostatniej  rewolucyi  życie  utracił,  przez  co 
dyrekcya  tejże  loteryi  zastanowioną  została,  przeto  na  miejsce  zmarłego 
dyrektora  loteryi,  —  Onufrego  Luińskiego,  kontraregestranta  tejże  loteryi,  tym- 
czasowie  nominuje,  na  miejsce  zaś  kontraregestranta  —  ur.  Gepperta,  pisarza 
tejże  loteryi,  ustanowionym  mieć  chce,  czego  egzekucyę  Komisyi  Porządko- 
wej poleca. 

[Zalecenie,  ażeby  wszelkie  percepty  skarbowe  do  Kasy 
Generalnej  komportowane  były  i  stan  kasy  codziennie  był 
raportowany] 

RZT . . .  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  wszystkim  oficyalistoin 
skarbowym,  jakiegokolwiekbądź  rodzaju  kasy  pod  dozorem  swoim  mającym, 
stawić  się  przed  sobą  rozkazała,  wszelką  u  nich  znajdującą  się  perceptę  do 
kasy  komisyi  swojej  komportować  dysponowała,  i  wpływ  dalszych  percept, 
ażeby  żadnej,  ile  możności,  nie  miał  przerwy,  dozorowi  i  pilności  tychże 
oficyalistów  zaleciła,  raczy  oraz  taż  Komisya  Porządkowa  codziennie  przesy- 
łać do  Rady  raporty,  tak  o  stanie  kasy,  jako  i  innych  dobrowolnych  ofia- 
rach, które  przez  gorliwych  obywateli  czynione  będą.  ■ 

[Srebra  Pułaskiego  do  odebrania  zalecone] 

RZT...,  z  uwiadomienia  o  odebraniu  przez  JP.  Zabłockiego,  konsy- 
liarza,  sreber  JP.  Pułaskiego,  zaleca,  iżby  Komisya  Porządkowa  takowe 
srebra  od  tegoż  JWP.  Zabłockiego  odebrała  i  złożyć  nakazała. 

[Srebra  i  inne  efekty,  od  administratorów  odebrane 
złożone  przez  Kocha] 

RZT...  JP.  Koch,  mający  komendę  nad  aresztantami  w  wójtowskiej 
izbie,  rzeczy  różne,  a  między  niemi  i  srebra  od  tychże  aresztantów  wzięte, 
złożył,  na  co  mu  się  daje  rewers. 

[Wyśledzenie  i  odebranie  depozytów  nieprzyjaciel- 
skich i  innych  osób  polecone] 

RZT...,  gdy  potrzeba  obrony  ojczyzny  wszystkich  każe  szukać  spo- 
sobów, ażeby  dzieło  męstwa  i  cnoty  wolnego  hidu  w  swej  utrzymać  dziel- 
ności, tym  końcem  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  raczyła  jak  najwięk- 
szej dołożyć  staranności  w  wyszukaniu  i  wyśledzeniu  wszelkich  depozytów, 
tak  z  gorliwości  obywatelskich  w  różnych  miejscach  złożonych,  a  od  nieprzy- 
jaciół ojczyzny  zdobytych,  jako  i  tych,  które  w  krytych  miejscach  prze- 
chowane być  mogą,  szczególniej  zaś  zechce  Komisya  Porządkowa  zgroma- 
dzać wHzelkie  pieniężne  percepty  i  o  wielości  ich  Radzie  donosić,  ponieważ 
zaś  nieastanne  wypadają  potrzeby  asygnowania  pieniędzy  na  różne  wy- 
prawy i  nienchronne  wydatki,  przeto  aby  Rada  uwiadomiona  była,  jaką  sarnę 


23.  IV.  RADY  Z.  T.  I79i.  29 

rozrządzić  może,  Komisya  Porządkowa  nieodwłocznie  raport  przysłać  zechce 
o  stanie  kasy. 

[Asygnacya  na  zł.  5000  na  potrzeby  ludwisarni] 
RZT...,   na   przełożenie   JW.  Mokronowskiego,  komendanta  garnizonu 
warszawskiego,  iż  wymaga  konieczna  potrzeba  pomnożenia  fnnduszu  na  wy- 
datki ludwisarni,  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  aby  ta  tymczasem  do  rąk  i  za 
kwitem  ur.  Szubalskiego  kapitana,   jako  dyrektora  ludwisarni,  sumę  złotych 
pięć  tysięcy  dziś  wyliczyć  dysponowała    i    tę  między  ekspensami    umieściła. 
[Asygnacya  na  zł.  20000  na  zamianę  sreber] 
RZT . , ,,    obwieszczenie  do  publiczności,  aby  wszystkie    srebra    i    dro- 
gie sprzęty,  na  nieprzyjacielu  zdobyte,  do  mennicy,  dla  większej  cyrkulacyi 
pieniężnej,  na  zamianę  za  gotowe  pieniądze  oddawane  były,  a  do  zatrudnie- 
nia się   lem  wyznaczywszy  osoby  JPP.  Bilskiego,  Schillera,  Baudan,  Stanec- 
kiego,  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  aby  ta,    dla  większego  zaufania  przyno- 
szących rzeczy  na  zamianę  pieniężną,  wydała   z  kasy   do  rąk,  za  rewersem 
JP.  Wierzbickiego,  sumę  złotych   dwadzieścia  tysięcy. 

[Deputacya  do  zamiany  sreber  oznaczona] 
RZT . . .,  pragnąc,  aby  obwieszczenie  do  obywateli  gorliwych  i  do 
dobra  powszechnego  przyczynić  się  chcących,  względem  znoszenia  do  men- 
nicy sreber  wyszłe,  pożądanemu  odpowiedziało  celowi,  wyznacza  osoby  JPP. 
Schillera,  Baudan,  Slaneckiego,  zalecając  onym,  aby  jako  przychylni  losowi 
ojczyzny,  tę  przysługę  przyjąwszy,  do  mennicy  zeszli,  taksowali  i  istotny 
walor  wynalazłszy,  o  tem,  przez  wydane  od  siebie  zaświadczenie,  JP.  Wierz- 
bickiego, kasę  do  zapłacenia  tych  sreber  od  Komisyi  porządkowej  mającego, 
uwiadomili  oraz  codziennie  Radzie  o  swych  czynnościach  donosili;  ażeby  zaś 
czynność  ta,  dla  dobra  kraju  przedsięwzięta,  upoważnienie  swoje  i  zupełną 
w  publiczności  ufność  zyskała,  Rada  chce  takowej  deputacyi  mieć  nieod- 
stępnie przytomnego  JP.  Bilskiego,  jako  komisarza  porządkowego  Księstwa 
Mazowieckiego,  któremu  zwierzchni  nad  tą  czynnością,  jej  ułatwieniem  i  Ra- 
dzie swej  raportowaniem,  dozór  oddaje  i  dlatego  rezolucyę  tę  Komisyi  Po- 
rządkowej komunikować  kancelaryi  swojej  zalecą. 


V. 
Działo  się...  dnia  dwudziestego  trzeciego  miesiąca  kwietnia  roku   1794. 

[Uwolnienie  z  pod  aresztu  księdza  Łabuńskiego] 
RZT . . .,   z  doniesienia  sobie    uczynionego    od    prześwietnego   Departa- 
mentu   interesów    zagranicznych,    listem    do   nas  przez  JW.  Dzieduszyckiego 
pisanym,  gdy  ksiądz  Wincenty  Łabuiiski,  kapelan  ruski,  usprawiedliwionym 


30  PROTOKÓŁY  23.  IV. 

zostaje  przez  indagacyę  JW.  Dzieduszyckiego,  dlatego  z  aresztu  onego 
uwalniamy  i,  aby  od  nikogo  nagabanym  nie  był,  zalecamy,  co  mu  jednak 
iż  służyć  do  wyjazdu  z  Warszawy  niema,  ostrzegamy. 

[Nominacya  Dolińskiego  za  adjutanta  Rady] 

RZT...  nominuje  Stanisława  Dolińskiego  za  adjutanta  swego,  który 
na  się  włożone  obowiązki  jak  najściślej  dopełniać  powinien  będzie. 

[Nominacya  Dulfusa  za  adjutanta  Rady] 

RZT...  nominuje  Henryka  Dulfusa  za  adjutanta  swego  cywilno-woj- 
skowego,  który  na  się  włożone  obowiązki  jak  najściślej  dopełniać  powinien 
będzie. 

[Rezolucya  względem  więźniów  Woyniłłowicza  i  Bauera] 

RZT...,  rezolwując  notę  przez  W.  Dobrskiego,  podpułkownika  i  ko- 
mendanta arsenału,  co  do  kategoryi  aresztanta  narodowego  Woyniłłowicza, 
dozwala  onemu  dostarczyć  wygód  w  proporcyi  za  jego  własne  pieniądze, 
takim  jednak  sposobem,  ażeby  do  rąk  W.  Woyniłłowicza  żadnych  nie  dawać 
pieniędzy,  lecz  to  tylko  kupić,  co  nieuchronna  tegoż  Woyniłłowicza  wygoda 
wyciągać  będzie,  a  to  niema  nigdy  bez  wiedzy  komendanta  arsenału  na- 
stępować. Co  się  tyczy  W.  Bauera,  ten,  ażeby  na  miejscu,  bez  żadnej  prze- 
miany i  podług  dawnej  rezolucyi  Rady,  został.  Rada  jak  najmocniej  zaleca, 
chcąc  ażeby  wszelkie  jej  w  tej  mierze  rozporządzenia  bez  żadnego  tłóma- 
czenia  i  jak  najściślej  zachowane  były. 

[Względem  dostarczenia  wygód  osobom  do  legacyi  ro- 
syjskiej należącym] 

RZT...,  powziąwszy  uwiadomienie,  iż  Wydział  Dyplomatyczny,  odpo- 
wiednio na  zapytanie  Komisyi  Porządkowej,  względem  osób  z  korpusu  dy- 
plomatycznego rosyjskiego,  w  detencyi  będących,  uczynione,  z  pośród  siebie 
W.  Debolego  do  wyrozumienia  z  osób  tychże  ich  żądań  wyznaczonym  został, 
chcąc  w  dostarczaniu  wygody  wszelkiej  dla  powyższych  osób,  pod  obroną 
prawa  narodowego  będących,  ułatwić  komunikacyę,  determinuje,  iż  wszystko 
to,  co  przez  W.  Debolego  dla  osób  JWW.  Biihlera,  Ascha,  W  W.  Diwowa 
i  Józefowicza  żądanym  będzie,  Komisya  Porządkowa,  a  raczej  Dozór  nad 
żywnością  dla  więźniów  mający  uskutecznić  i  niezwłocznie  dostarczyć  wi- 
nien będzie. 

[W zględem  zwrócenia  broni  z  arsenału  wydanej] 

RZT...  Obywatele  i  mieszkańcy  miasta  wolnego  Warszawyl  Kiedy 
oswobodzenie  nagłe  od  nieprzyjaciela  niezwłocznej  wymagało  obrony,  wy- 
rzucano broń  w  cekhauzie  i  każdemu  przychodzącemu  po  nią  dawano.  Lecz 
kiedy  teraz  ar^ulowaniem  żołnierza  naród  stale  i  dzielnie  bierze  się  ku 
zabezpieczenia  swemu,  a  Ruda,  z  woli  narodu  obrana,  bezprzestannie  nad 
lem  czawa,  aby  uformować  regularne  wojsko,  które  w  tak  prędkim  razie 
w  broń,   nadewszystko   dlatego,    iż   rozrzuconą   została,    urządzone   być   nie 


23.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  31 

może,  obowiązuje  się  więc  i  zaklina  na  miłość  ojczyzny  obywateli  i  wszy- 
stkich mieszkańców,  aby  broń,  w  tym  zaufaniu  jedynie  onym  powierzoną, 
iżby  się  mieli  ku  obronie,  w  tym  również  zaufaniu,  aby  wojsko  ku  ich 
obronie  co  rychlej  postawione  być  mogło,  takową  wszelką  z  cekhauzu  sobie 
daną,  do  Departamentu  Wojskowego,  gdy  sami  służyć  woli  nie  mają,  od- 
syłali. Spodziewa  się  Rada,  iż  to  jej  zalecenie  chętnie  wypełnione  będzie, 
a  ktoby  zaś  nie  chciał  dopełnić  tego  i  broń  takową  taił,  tedy  inni  niechaj 
utajającego  do  wspomnianego  Departamentu  Wojskowego  donoszą,  a  mieć 
będą  nagrodę. 

[Paszport  dla  Osieckiego] 

RZT...,  dla  przyczyn  sobie  komunikowanych,  przez  JW.  Szydłow- 
skiego, konsyliarza  Rady  swej,  zaręczonych,  a  o  potrzebie  wyjazdu  JP.  Igna- 
cego Osieckiego  do  województwa  Płockiego  przekonywających,  daje  pomie- 
nionemu  JP.  Osieckiemu  paszport,  na  mocy  którego  nietylko  u  rogatek  war- 
szawskich ma  być  wolno  przepuszczony,  ale  i  dalszy  przejazd  niema  mu 
być  trudniony. 

[Sprowadzenie  kasy  celnej  z  Nowodworu  nakazane] 
RZT . . .,  mając  sobie  przez  JP.  Jakóba  Nicałkiewicza,  ekonoma  ge- 
neralnego dóbr  JO.  księcia  Stanisława  Poniatowskiego,  Nowydwór  zwanych, 
doniesione,  iż  na  tamecznej  komorze  celnej  do  50.000  złotych  gotowych 
znajdując  się  pieniędzy,  z  powodu  wypadających  z  pod  Zakroczyma  Moska- 
łów i  Prusaków  w  niebezpieczeństwie  zabrania  przez  nieprzyjaciół  pozo- 
staje, przeto  temu  zaradzając,  rekwiruje  JW.  komendanta  Warszawy  i  jej 
okolic,  ażeby  do  transportowania  tejże  kasy  do  Warszawy  i  oddania  jej 
Komisyi  Porządkowej  eskortę  dostateczną  wykomenderował,  zaś  JPP.  oficya- 
listom  skarbowym,  przy  komorze  celnej  Nowodworu  będącym,  zaleca,  ażeby 
natychmiast  pod  tąż  eskortą  do  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowiec- 
kiego, w  Warszawie  agitującej  się,  kasę  całą,  jaka  się  tylko  znajduje,  spro- 
wadzili i  oną  za  kwitem  tejże  Komisyi  oddali. 

[Pozwolenie  wy  dania  części  bielizn  y  dla  Szydło  wskiej] 
RZT . . .,  mając  wzgląd  na  niewygodę  JP.  Szydłowskiej,  starościny  miel- 
nickiej,  zaleca,  aby  Komisya  Porządkowa  pościel,  jakąś  część  bielizny  i  gar- 
deroby, prócz  sreber,  broni,  pieniędzy  i  innych  drogich  składów,  które  zlu- 
strować należy,  zaraz  wydać  rozkazała,  przydawszy  tamże  osobę  zaufania 
swego,  która  Komisyi  spisze  raport  wydanych  rzeczy. 

[Ignacy  Deybel  uwolniony  z  pod  aresztu] 
RZT . . .,  za  przełożeniem  Departamentu  Wojskowego  prośby  obywatela 
Mikołaja  Deybla  względem  uwolnienia  syna  jego,  Ignacego  Deybla,  dawniej 
w  korpusie  artyleryi  W.  Ks.  Litewskiego,  a  teraz  pomiędzy  aresztantami 
rosyjskimi  w  niewolę  wziętego,  w  prochowni  osadzonego,  przyjmuje  oświad- 
czenie pomienionego  Ignacego  Deybla  względem    przyjęcia  służby  wojskowej 


iv.  n 


33  PROTOKÓŁY  23.  IV 

w  korpusie  nowoerygującym  się  wolentaryuszów,  jako  zaręczeniem  mieszkań- 
ców miasta  Warszawy  wiarygodnych  wsparte,  i,  celem  uskutecznienia  tegoż 
oświadczenia,  rekwiruje  prześwietną  Komisyę  Porządkową  ziemi  Warszaw- 
skiej, aby  dla  uwolnienia  tegoż  aresztanta  przyzwoite  daJa  dyspozycye,  któ- 
ren,  skoro  wolen  będzie,  natychmiast  do  korpusu  wolentaryuszów  zaciągnąć 
się  ma. 

[Aresztowanie  księcia  Czetwertyńskiego] 

RZT...,  gdy  publiczność  zabezpieczenia  osoby  księcia  Czetwertyń- 
skiego, kasztelana  przemyskiego,  usilnie  żąda,  a  ten  u  JW.  posła  szwedz- 
kiego w  schronieniu  ma  się  znajdować,  zaczem  Rada,  na  usilne  żądanie 
publiczności,  chcąc  się  zabezpieczyć  osoby  księcia  Czetwertyńskiego,  zaleca 
Departamentowi  Interesów  Zagranicznych,  ażeby  JW^.  posła  szwedzkiego 
o  wydanie  osoby  księcia  Czetwertyńskiego  pod  straż  narodową  rekwirować  raczył. 

[Rewizya  siodeł  nakazana] 

RZT...,  mając  sobie  w  Radzie  od  Departamentu  Wojskowego  uczy- 
nione przełożenie  względem  najgwałtowniejszej  potrzeby  dostawiania  siodeł, 
dlatego  starszym  JPP.  cechmistrzom  cechu  siodlarskiego,  aby  do  majstrów 
tegoż  cechu  wszystkich  udawali  się,  siodła  jakie  mają  zrewidowali,  wielkość 
onych  sporządzili,  tę  numerowali,  a  numerowanych  taksę  sporządziwszy,  ięż, 
wraz  z  doniesieniem  o  nazwiskach  i  mieszkaniach  tychże  majstrów,  do  De- 
partamentu Wojskowego  przynieśli,  zalecamy. 

[Zalecenie  Sądowi  Kryminalnemu,  ażeby  w  czynno- 
ściach swych  postępował] 

RZT...,  chcąc  mieć  spokojność  publiczną  jak  najrychlej  zabezpie- 
czoną, lubo  najmniej  nie  wątpi  w  gorliwość  osób  do  Sądu  Kryminalnego 
wybranych,  iż  te  najprzyzwoitszych  ku  temu  użyją  środków,  z  winnej  je- 
dnak o  wszystkie  części  powierzonego  sobie  rządu  pieczołowitości,  zna  być 
obowiązkiem  swoim  polecić  Sądowi  Kryminalnemu,  ażeby,  gdy  już  jurys- 
dykcyę  swoją  w  dniu  wczorajszym  zafundował,  nasamprzód  przedsięwziął 
odebranie  raportów  od  wszystkich  nad  strażą  więźniów  przełożonych,  a  z  tych 
o  liczbie  dotąd  uwięzionych  zawiadomiwszy  się,  zatrudnił  się  indagacyą 
onychże,  tudzież  dojściem  powodów,  dla  jakich  i  kiedy  aresztowanymi  zo- 
stali; z  takowej  indagacyi  poweźmie  zapewne  najdokładniejszą  wiadomość 
o  rodzajach  zaskarżeń,  a  tem  samem  ułatwi  sobie  rozgatunkowanie  osób, 
któreby  z  powodu  oskarżeń  przeciwko  nim  wszczętym  do  Sądu  Najwyż- 
szego Kryminalnego,  Aktem  Powstania  Narodowego  w  Krakowie  oznaczonego, 
a  które  do  Sądu  jego  właściwie,  podług  opisów  już  w  tej  mierze  ogłoszę* 
nych,  należały.  Po  uskutecznieniu  więc  tego,  Rada  nie  może  nie  polecić  naj- 
troskliwszej  Sądu  Kryminalnego  baczności,  ażeby  aresztunci,  mający  należeć 
do  Sądu  Głównego  Kryminalnego,  z  zachowaniem  spokojności  publicznej, 
najwarowniej    strzełeni   byli,   at   do   rozrządzenia   w  tej   mierze   Najwyższej 


23.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  33 

Rady  krajowej  nastąpić  mającego,  ku  czemu  i  Rada,  za  zniesieniem  się 
z  Sądem  Kryminalnym,  potrzebnych  użyć  nie  omieszka  środków.  Względem 
zaś  tych,  co  pod  opis  Sądu  Kryminalnego  podchodzą,  Rada  poleca  temuż 
Sądowi,  ażeby  niezwłocznie  oskarżycielom  publicznym  akt  oskarżenia  formo- 
wać kazał,  a  po  uformowaniu  osądzenie  onych  przyśpieszył. 

[Zalecenie  drukowania  rezolucyi  i  czynności  Rady 
i  Beri  i  ca  do  dozoru  tego  wybrany] 

RZT . . .,  gdy  wszelkie  czynności  swoje  publiczności  wiadome  mieć 
i  tym  końcem  oneż  drukarni  ogłaszać  postanowiła,  a  dozór  takowych  dru- 
ków szczególniejszej  wymaga  baczności,  do  której  JP.  Hiacynt  Berlica  chęci 
swe  ofiaruje,  przeto  Rada,  przyjąwszy  to  jego  oświadczenie,  poleca  onemuż 
dozór  wszelkich  druków  i  dlatego  kancelaryę  swoją,  ażeby  temuż  wszelkie 
rezolucye  i  proklamacye,  ogłoszenia  przez  druk  potrzebujące,  polecała,  zaś 
samego  JP.  Berlicę,  ażeby  wydrukowaniem  i  publikacyą  onych  zatrudnił  się, 
obowiązuje. 

[Przydanie  osób  do  Komisyi  Porządkowej] 

RZT . . .  dla  pomnażających  się  codziennie  zatrudnień  Komisyi  Po- 
rządkowej, pragnąc,  ażeby  opisy  jej  najskuteczniej  dopełniane  być  mogły, 
uznaje  potrzebę  powiększenia  liczby  osób,  skład  onejże  stanowiących,  i  dla- 
tego JPP.  Klemensa  Jasińskiego,  Hiacynta  Dziarkowskiego  i  Jędrzeja  Mon- 
frel  do  tegoż  składu  za  współkomisarzy  przydaje,  a  na  miejscu  JP.  Mura- 
■dowicza  JP.  Witalisa  Przybyło wskiego  ustanawia. 

[Rekrut  z  Warszawy  uchwalony] 

RZT...  na  przełożenie  JW.  Mokronowskiego,  komendanta  siły  zbroj- 
nej, iż  dla  dokompletowania  garnizonu  warszawskiego  potrzebuje  4840  żoł- 
nierza, zaufawszy  obywatelstwu  i  gorliwości  przykładnej  współobywatelów 
i  mieszkańców  tej  stolicy,  rozłożenia  rekruta  na  kominy  miasta  Warszawy 
nieodbitą  znalazła  potrzebę.  A  ponieważ  6  klas  kominów  prawem  jest  ude- 
terminowanych,  z  wziętej  przeto  względem  każdej  takowej  klasy  proporcyi 
tymczasowo  uchwala  się,  aby  cztery  kominy  pierwszej  klasy  przystawiły 
rekruta  jednego,  pięć  kominów  klasy  drugiej  rekruta  jednego,  sześć  kominów 
klasy  trzeciej  rekruta  jednego,  siedm  kominów  klasy  czwartej  rekruta  je- 
dnego, ośm  kominów  klasy  piątej  rekruta  jednego,  dziewięć  kominów  klasy 
szóstej  rekruta  jednego.  Rekrut  każdy  powinien  być  zdrowy  na  ciele  i  zmy- 
słach, od  ośmnastu  do  czterdziestu  lat  mający,  przystawiony  na  koszary 
kadeckie  i  wydany  za  kwitem  wyznaczonemu  na  to  od  komendanta  ofice- 
rowi; a  jak  każdy  cnotliwy  obywatel  nagłą  potrzebę  bronienia  widzi  ojczy- 
zny, tak  aby  bez  zwłoki  każdy  przypadającego  na  siebie  rekruta  najdalej  od 
czasu  ogłoszonej  tej  uchwały  w  dni  ośm  przystawił,  jak  najmocniej  zaleca, 
a  ponieważ  wypadać  będzie  często  na  kilku  obywatelow  jednego  przystawić 

Akta  Rządu  Narodowego.  3 


34  PROTOKÓŁY  23.  IV. 

rekruta,  uZożenie  zatem  takowego  między  obywatelami  rozkładu  zostawia  się 
ostatecznie  JPP.  wójtom  cyrkułowym. 

[Zalecenie  do  wójtów  względem  przystawienia  rekrutów] 

RZT...,  potrzebę  konieczną  rekruta  uznawszy  i  już  w  tej  mierze  urzą- 
dzenie swe  względem  wielości  i  sposobu  przystawienia  tegoż  rekruta  wy- 
dawszy, ażeby  to  rekrutowanie  spieszniej  i  porządniej  skutkowane  było,  za- 
leca PP.  burmistrzom  wydziałów,  ażeby  ci,  porozumiawszy  się  z  obywatelami 
swych  cyrkułów,  sposób  przystawienia  tychże  rekrutów,  względnie  dymów 
oznaczonych,  ułożyli,  w  jakiej  wielości  któren  dom  do  przystawienia  i  umun- 
durowania rekruta  ma  się  przyłożyć  umiarkowanie  uczynili,  i  tym  sposobem 
przystawionych  rekrutów  do  komendy  za  rewersami  oddawali,  to  zaś  mają 
niezwłocznie  i  jak  najrychlej  uskutecznić. 

[Znoszenie  się  Sądowi  Kryminalnemu  z  Wydziałem  Dy- 
plomatycznym względem  papierów  zalecone]. 

RZT...,  wydawszy  w  dniu  dzisiejszym  rezolucyę  do  Wydziału  Rady 
swej  Dyplomatycznego,  ażeby  ten  zbieraniem  oraz  rozgatunkowaniem  papie- 
rów rosyjskich  zatrudnił  się  i  te,  w  czem  ile  razy  związek  mieć  mogą 
z  objektami  Sądu  Kryminalnego  dotyczącymi  się,  onemuż  komunikował, 
widzi  przeto  być  potrzebą  o  takowej  rezolucyi  pomieniony  Sąd  Kryminalny 
uwiadomić,  iżby  potrzebne  z  Wydziałem  Dyplomatycznym  zniesienie  się  uczynił. 

[Przeprowadzenie  więźniów  nakazane] 

RZT...  rekwiraje  JP.  komendanta  warszawskiego,  ażeby  JP.  Józefowi 
Łukaszewiczowi,  sędziemu  kryminalnemu,  oddał  przyzwoitą  straż  wojskową, 
któraby  przeprowadzenie  jeńców,  z  rezolucyi  Sądu  Kryminalnego  nastąpić 
mające,  zabezpieczyła  i  onychże  w  miejscu,  do  którego  przeprowadzonymi 
zostaną,  pilnowała. 

[Paszport  Jaroszowi  wydany] 

RZT...,  dla  przyczyn  sobie  przez  Komisyę  Porządkową  Księstwa 
Mazowieckiego  komunikowanych,  a  o  potrzebie  wyjazdu  JP.  Jana  Jarosza, 
obywatela  miasta  Piaseczna,  aż  do  miasta  Tarczyna  przekonywających,  daje 
pomienionemn  P.  Janowi  Jaroszowi  paszport,  na  mocy  którego  nietylko 
u  rogatek  warszawskich  ma  być  wolno  przepuszczony,  ale  i  dalszy  przejazd, 
aż  do  miasta  Tarczyna,  niema  mn  być  trudniony. 

[Zakaz  więźniom   używania   tytuniu  i  palenia  światła] 

RZT...,  nie  mogąc  użyć  dosyć  troskliwości  względem  zabezpieczenia  wię- 
źniów, po  różnych  miejscach  rozsadzonych,  a  zwłaszcza  mając  najpilniejszą 
baczność  na  zachowanie  spokojności  obywatelskiej,  które  przez  zaniedbany  dozór 
nadwyrężone  byćby  mogło,  przesyła  powtórnie  do  Komisyi  Porządkowej  zle- 
cenie, ażeby  w  miejscach  wszystkich,  w  których  więźnie  są  osadzeni,  a  naj- 
izczególniej  w  ratusza,  niedozwolone  było  używanie  światła  i  palenie  tytu- 
niu,  a   to    pod    odpowiedzią  szczególną  tych    osób,   które  straż   aresztantów 


23.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  35 

zleconą  sobie  mają.  Chociaż  zaś  przez  rezolucyę  Rady  zakazane  jest,  ażeby 
więźnie  nie  używali  papieru  i  atramentu,  z  troskliwości  jednak  powtarza 
Rada  dawniejszą  swoją  rezolucyę,  z  zaleceniem,  ażeby  Komisya  Porządkowa 
osób  trzy  z  pośród  siebie  deputowała,  celem  wyegzaminowania  wszystkich 
miejsc  więźniami  osadzonych,  gdzie  najściślej  uczynią  egzamin,  czyli  więźnie 
mają  papier,  atrament,  pióra,  ołówek,  i  te  znalazłszy,  natychmiast  to  wszy- 
stko od  więźniów  odebrać  rozkażą  i  nadal  pod  najsurowszą  animadwersyą, 
a  nawet  doniesieniem  o  tem  do  Sądu  Kryminalnego  i  podług  wykroczenia 
ukaraniem,  takowych  objektów  podsuwać  i  dostarczać  pomienionym  wię- 
źniom zakażą. 

[Pozwolenie  dostarczania  wygód  Aschowi  i  Biihlerowi 
z  zachowaniem  ostrożności] 

RZT . . .,  mając  sobie  przedłożoną  potrzebę  opatrzenia  tak  żywności, 
jako  i  innych  nieodbitych  potrzeb  dla  JPP.  d'Asch  i  Biihler,  w  areszcie, 
w  cekhauzie  będących,  wydaje  dyspozycyę  do  komend,  ich  tamże  strzegą- 
cych, ażeby  osobom  żywność,  ubiór  i  tym  podobne  potrzeby  dodać  i  do- 
starczyć onym  pragnącym,  za  poprzednim  zlustrowaniem  rzeczy  przynoszo- 
nych, aby  w  nich  papierów,  broni  lub  pieniędzy  ukrytych  nie  było,  wolnego 
wnijścia  do  nich  dozwoliły,  zastrzegając,  ażeby  przyzwoita  ostrożność  przy 
takowym  wpuszczaniu  zachowaną  była. 

[Przystawienie  broni  Kownackiemu  nakazane] 
RZT . . .,  za  przełożeniem  Departamentu  Wojskowego,  o  niedostatku  broni 
ręcznej,  tak  dla  infanteryi,  jako  i  kawaleryi,  niemniej  strzelców  nowego 
i  starego  zaciągów,  donoszącego  i  potrzebę  jak  najprędszego  robienia  i  przy- 
stawiania tejże  broni  przekładającego,  rozkazuje  JP.  Kownackiemu,  fabry- 
kantowi puszkarskiemu,  i  przełożonym  fabryk  strzelby  kozienickich,  ażeby, 
celem  dostarczenia  tejże  broni  wojsku  Rzeczypospolitej,  one  jak  najśpieszniej 
robić  rozkazali  i  wszystkich  rzemieślników  puszkarskich,  tamże  egzystujących, 
do  tejże  użyli. 

[Względem  nieruszania  miejscowych  armat] 
RZT . . .,  mając  sobie  okazaną  notę,  przez  JW.  komendanta  do  Ko- 
misyi  Porządkowej,  względem  obwieszczenia  publiczności  o  mającym  nastąpić 
cofnieniu  armat,  w  mieście  rozstawionych,  podaną,  lubo,  w  moc  tej  noty, 
już  doniesienie  do  publiczności  prezentowanym  sobie  miała,  kiedy  jednak 
z  skutku  nastąpić  mogącego  troskliwość  obywatelów  o  ich  bezpieczeństwo 
słusznie  zatrwożoną  by  być  mogła,  przeto,  jeżeli  cofnienie  której  armaty, 
z  miejsca  w  którym  dotąd  zostaje,  w  zamiarze  reparacyi  nieuchronnym  być 
się  pokaże,  że  toż  miejsce,  tymczasowo  do  zwrócenia  onej,  niezwłocznie  inną 
armatą  tegoż  kalibru  zastąpione  być  będzie  powinno,  determinuje.  Nadal  zaś 
JW.  komendant  żadnego  posterunku  ani  armaty  z  miejsca  swego,  bez  po- 
zwolenia wyraźnego  Rady,  ruszyć  nie  będzie  mocen. 

3* 


36  PROTOKÓŁY  23.  IV. 

[Urządzenie  kancelaryi  woj  skow  e  j  i  nominacya  regenta] 
RZT...,  przychylając  się  do  prośby  i  przełożenia  Rogalińskiego,  pisa- 
rza wojskowego,  i  całej  kancelaryi  wojskowej  względem  utrzymania  onych 
na  funkcyach,  przez  nich  posiadanych;  deklaruje,  iż  osoby  tęż  kancelaryę 
składające  do  Wydziału  Wojskowego  tymczisowie  przyłącza,  wszelkie  zaś 
zażalenia,  skargi  i  pretensye  względem  posiadanych  przez  nich  placów  za- 
wiesza do  decyzyi  i  rozpoznania,  za  przybyciem  Tadeusza  Kościuszki,  Naj- 
wyższego siły  zbrojnej  Naczelnika.  Go  się  zaś  tyczy  funkcyi  regenta  likwi- 
dacyjnego i  kasy,  po  postąpieniu  Ośmiałowskiego,  regenta,  na  pułkownika 
lekkiej  kawaleryi,  plac  ten  tymczasowie  i  powinności  jego,  wraz  z  szarżą 
przywiązaną,  Szczepanowi  Świniarskiemu  poleca. 

[Asygnacya  Pągowskiemu,  pułkownikowi,  dana  na  zł.  10.000] 
RZT...  zaleca  Komisyi  Porządkowej,    ażeby   z  percept    ogólnych   wy- 
płaciła, za    kwitem  W.  Pągowskiego,    pułkownika   wolentaryuszów    konnych, 
sumę  złotych  polskich  dziesięć  tysięcy  i  tę  inter  ekspensy  zapisać  rozkazała. 
[Kozłowski  na  pisarza  loteryi  nominowany] 
RZT...,  ponieważ  JP.  Geppert,   funkcyę    pisarza   loteryi    dotąd  posia- 
dający, za  rezolucyą  Rady  de  die  22  praesentis  zaszłą,  na  funkcyę    kontra- 
regestranta  jest  nominowany,  przeto  na  miejsce  jego  i  na  tąż  funkcyę  pisa- 
rza loteryi  ur.  Walentego  Kozłowskiego  przywraca  i  ustanawia,  jako  dawniej 
na  tęż  funkcyę  nominowanego. 

[Rekwizycya  do  komendanta  względem  wysłania  woj- 
ska w  pomoc  Woyczyńskiemu  do  ziemi  czerskiej] 

RZT . . .,  na  przełożenie  JP.  Woyczyńskiego  generała-majora,  nomino- 
wanego od  Najwyższego  władzy  wojskowej  Naczelnika,  i  za  złożeniem  przez 
tegoż  ordynansu,  pod  dniem  13  kwietnia,  z  obozu  pod  Bosutowem,  ażeby 
w  ziemi  czerskiej  i  powiecie  bielskim  najsilniej  nieprzyjaciela  obrotom 
przeszkadzał  i  operacye  wojenne  zaczynał,  rozkazuje  JP.  komendantowi  war- 
szawskiemu, ażeby  temuż,  dla  zasłony  powstającego  obywatelstwa  i  wybrania 
kantonów,  natychmiast  wojska  regularnego,  kawaleryi  i  piechoty,  udzielił 
i  armat,  w  proporcyi  zaufania;  że  brygada  Ożarowskiego  już  się  tu  zbliża, 
która  to  komenda  tam,  gdzie  generał  uzna  potrzebę,  ruszy  i  dalszych  jego 
słuchać  będzie  rozkazów. 

VI. 

Działo  się  ...  dnia  dwudziestego  czwartego  miesiąca  Icwietnia  1794  rolia. 

[Depatacya  do  wydawania  paszportów], 
RZT . . .,  kiedy  mimo  innych  objeklów,  onę  otaczających,  znajduje  obo- 
wiązek dogodzenia  koniecznej  potrzebie,  a  oraz  zabezpieczenia  siebie  w  po- 


24.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  37 

winnej  ostrożności,  dlaczego  wymierzając  rychłe  w  tej  mierze  zaradzenie,  by 
obywatele,  jakoteż  inne  osoby  do  miasta  Warszawy  przybywające  i  z  niego 
wyjeżdżać  chcące,  szkód  w  interesach  swych  nie  ponosili,  a  wszelka  wzglę- 
dem tegoż  wyjazdu  zachowana  była  przezorność,  wyznacza  osoby,  jako  to: 
Jana  Pluskwińskiego,  Lalewicza,  Chevalier,  Zabłockiego  regenta  Komisyi 
Edukacyjnej,  Kuszewskiego  metrykanta  i  Adama  Mędrzeckiego,  którym  to 
osobom,  jako  gorliwym  o  dobro  powszechne  obywatelom,  aby,  w  komplecie 
osób  trzech,  wszystkie  osoby,  z  miasta  Warszawy  wyjazdu  żądające  i  pasz- 
portu potrzebujące,  egzaminowali,  przyczyny  przyjazdu  i  wyjazdu  śledzili,  one 
rozważyli,  a,  uznawszy  żądanie  wyjazdu  której  osoby  być  słusznem  i  obo- 
jętności żadnej  nie  podlegającem,  tej  wyjazdu,  nie  inaczej  jednak,  jak  za 
paszportem,  przez  prezydenta  Rady  podpisanym,  dozwolili,  onym  poleca. 

[Paszport  Gutakowskiemu  dany] 

RZT . . .,  ponieważ  JW.  Gutakowbki,  mając  gwałtowną  potrzebę  wyje- 
chania z  Warszawy  z  dwoma  powozami  do  Kampinosa,  a  znając  jego  gor- 
liwy patryotyzra,  zaleca  straży  lub  komendzie  każdej,  ażeby  pomienionego 
JW.  Gutakowskiego  nigdzie  nie  przytrzymywała  i  onemu  drogi  nie  tamowała. 

[Względem  składania  broni] 

RZT . . .,  mając  sobie  doniesione,  że  Departament  Wojskowy  niema 
miejsca  dogodnego  do  złożenia  broni,  którą  obywatele,  w  moc  wyszłego  już 
do  nich  od  Rady  zalecenia,  składać  zapewne  nie  omieszkają,  przeto,  tak 
końcem  ułatwienia  sposobności  w  składaniu  broni,  jakoteż  w  potrzebie  obrony 
łatwości  znowu  dostania  takowej,  obwieszcza  obywateli,  ażeby  broń  nie  już 
do  Departamentu  Wojskowego,  lecz  cechy  do  swych  cechmistrzów,  inni  zaś 
obywatele  do  swych  wójtów  lub  też  w  miejsca  przez  nich  wyznaczone,  odda- 
wana była. 

[Wyznaczenie  domu  dla  rekrutów  Rottenburga] 

RZT...,  na  przełożenie  W.  Rottenburga,  pułkownika  wolentaryuszów, 
iż  w  domu  Radziwiłłowski  zwanym,  dla  zajęcia  onego  lokatorów,  wolentaryu- 
szów mieścić  nie  można,  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  iżby  ta  dom  obszerny 
dla  tegoż  Rottenburga,  pułkownika  wolentaryuszów,  wynajęła. 

[Przydanie  osób  do  Komisyi  Porządkowej] 

RZT . . .,  przychylając  się  do  żądania  Komisyi  Porządkowej,  za  człon- 
ków jej  składu  nominuje  JPP.  Kubickiego  architekta,  Okraszewskiego,  Che- 
valier,  Glińskiego  i  nadto,  pragnąc  mieć  oddane  tejże  Komisyi  czynności 
najskuteczniej  dopełniane,  do  już  nominowanych  JPP.  Franciszka  Skarbka, 
Rudzkiego,  Franciszka  Kijewskiego,  Wojciecha  Sleżańskiego,  Telesfora  Bile- 
wicza,  Bonifacego  Chmielewskiego  i  Macieja  Łyszkiewicza  przydaje. 

[Względem  zapewnienia  się  o  konferency ach  w  zamku 
być  m  aj  ących] 

RZT . . .,  mając  sobie  doniesione,  że  przy  bibliotece  i  stancyi,  w  której 


38  PROTOKÓŁY  2L IV. 

Albertrandy  bibliotekarz  przebywa,  ma  stać  warta  ścisła,  nikogo  nie  prze- 
puszczająca, i  że  tam  konferencye  się  odprawują,  do  których  wchodzić  mają 
ks.  Ghigiotti  i  JP.  Littlepage,  niemniej,  że  tam  ma  być  sekretne  schronienie 
się  Moskałów,  komunikuje  tę  wiadomość  Wydziałowi  swemu,  do  interesów 
zagranicznych  wyznaczonemu,  ażeby  w  tej  mierze  jak  najdokładniej  zechciał 
się  uwiadomić  i  wyniknąć  stąd  mogącym  skutkom  zaradził. 

[Przeprowadzenie  więźniów  nakazane] 

RZT . . .,  ufna  w  obywatelskich  chęciach  JO.  księcia  Aleksandra  Lu- 
bomirskiego i  JW.  Chreptowicza,  rajtszule  przy  pałacach  ich  dla  dogodniej- 
szego więźniów  zabezpieczenia  tymczasowie  przeznacza,  mieć  chcąc,  ażeby 
do  takowych  rajtszul  więźnie,  tak  w  pałacu  Bryło wski  zwanym,  jako  i  w  cek- 
hauzie osadzeni,  sami  tylko  gemejni  i  unteroficerowie,  niezwłocznie  pod  przy- 
zwoitą strażą  wojskową  przeprowadzeni  i  pod  takąż  w  nich  pilnowani  byli. 
Dla  czego  rekwirnje  JW.  komendanta  warszawskiego,  ażeby  do  pomienionego 
przeprowadzenia  dostateczną  wartę  przydał. 

[Wzgląd  okazany  osobom  do  legacyi  rosyjskiej  należą- 
cym i  innym] 

RZT . . .,  powziąwszy  wiadomość  od  Wydziału  Dyplomatycznego,  iż,  po- 
mimo osób  JPP.  Blihlera,  Ascha,  Diwowa  i  Józefowicza,  jeszcze  osoby  nastę- 
pujące, jako  to:  de  Becher  i  Sokołowski  konsyliarze,  Biełgunow  i  Le- 
wanda  asesorowie,  Kochowski  i  Kotenius  majorowie,  oraz  baron  Hoch- 
stetter,  przy  poselstwie  JP.  Biihlera  będący,  Stojewski  i  Waniewicz  kape- 
lani, Weincuchtel  generał,  wraz  z  żonami  i  dziećmi  do  składu  dyplomaty- 
cznego należą,  a  żony  generałów  Chruszczowa,  Gagarina,  pułkownikowa  Czy- 
czerinowa  do  względów  i  zapewnienia  osób  swych  mają  prawo,  chcąc  tak 
dla  tychże  osób,  jako  i  innych  powyżej  wymienionych,  w  dostarczaniu  wy- 
gód, przez  nie  żądających,  ułatwić  komunikacyę  i  względem  nich  jak  naj- 
mocniej zapewnić  się,  determinuje  niniejszem  rozrządzeniem,  iżby  tak  po- 
wyższe w  szczególności  osoby,  jako  i  aresztanci  narodowi  z  miejsc  różnych 
detencyi  swojej  do  pałacu  Rzeczypospolitej,  Bryło  wski  zwanego,  niezwłocznie 
przeprowadzeni  zostali  i  tam  w  pokojach,  w  miarę  dystynkcyi  charakterów 
swoich,  domieszczeni,  w  wygody  wszelkie,  jakie  W.  Deboli,  z  Wydziału  Dy- 
plomatycznego do  wyrozumienia  ich  żądań  wyznaczony,  wymieni  i  wskaże, 
opatrywani,  celem  zaś  zapewnienia  łatwości  w  dostarczeniu  tych  wygód 
JP.  Meisnera  do  W.  Debołego  przydaje  i,  znoszenie  się  z  onym  wspólne 
polecając,  potrzeb  wszelkich  dostarczenie  poleca.  Do  straży  zaś  osób  tych 
wszy.stkich  konfraternię  kupiecką  starszą  i  młodziańską,  złotniczą  i  jubiler- 
ską, jako  z  gorliwości  obywatelskiej  tę  usługę  na  siebie  z  chęcią  przyjmu- 
jące, dodaje,  mieć  chcąc,  ażeby,  w  ilości  potrzebie  odpowiedniej  warty  takowe 
utrzymując,  pilność  i  baczność  jak  najmocniejszą  zachowały  i  jak  najściślej 
zarządzenia    Rady,  względem    niedozwalunia    komunikacyi    tak    aresztantom 


24.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  S9 

między  sobą,  jako  i  z  innymi  obcymi,  uskuteczniały.  Do  której  to  warty 
komendant  siły  zbrojnej  warszawskiej  co  noc  patrole,  w  takiej  jak  dotąd 
bywały  liczbie,  dodawać  będzie  i  instrukcye  oficerowi  z  kupców,  wartę  trzy- 
mającemu, przepisad  nie  omieszka. 

[Paszport  Dzierzbickiemu  wydany] 

RZT . . ,,  mając  sobie  przełożone  powody  koniecznego  wyjazdu  z  War- 
szawy ur.  Franciszka  Dzierzbickiego  do  dóbr  swych  Żabia  Wola,  daje  po- 
zwolenie temuż  ur.  Franciszkowi  Dzierzbickiemu,  wraz  z  żoną  swoją  i  dwoma 
ludźmi,  wolnego  wyjazdu  z  zaleceniem,  aby  nigdzie  zatrzymywanym  nie  był. 

[Paszport  Singerowi  wydany] 

RZT . . .  JP.  Maksymilianowi  Singerowi,  ażeby  z  Warszawy  bez  prze- 
szkody był  wypuszczonym  i  w  drodze  wolny  przejazd  znajdował,  niniejszy 
paszport  udziela. 

[Pozwolenie  wnijścia  do  aresztowanych  Zabiełłów  So- 
bolewskiemu i  Gutakowskiemu  dane] 

RZT . . .  pozwala  JW.  Sobolewskiemu,  kasztelanowi  warszawskiemu, 
iżby  z  panią  Zabiełłową  widywać  się  mógł  i  onejże  jedzenie  dwa  razy  dnia 
przesyłać,  równegoż  pozwolenia  i  JW.  Gutakowskiemu,  podkomorzemu  W. 
Ks.  Lit.,  udziela.  Szyldwach  ma  stać  za  drzwiami,  oficer  jednak  ma  być 
przytomny  wtenczas,  gdy  powyższe  osoby,  na  mocy  teraźniejszego  pozwole- 
nia, znajdować  się  będą  aż  do  dnia  jutrzejszego. 

[Paszport  Sierpińskiemu  wydany] 

RZT . . .  obywatelowi  Leopoldowi  Sierpińskiemu,  ażeby  z  Warszawy 
bez  przeszkody  był  wypuszczonym  i  w  drodze  wolny  przejazd  znajdował, 
niniejszy  paszport  udziela. 

[Żądanie  Weyliba,  cyrulika,  do  Komisyi  Porządkowej 
odesłane] 

RZT . . .,  mając  sobie  przez  JP.  Jana  Weyliba,  chirurga  medyka,  prze- 
łożone obywatelskie  chęci,  iż  on  talentem  swoim  chce  być  usłużnym  publi- 
czności w  teraźniejszych  jej  potrzebach,  odsyła  tegoż  JP.  Jana  Weyliba  do 
Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  onemuż  sposobność 
uskutecznienia  tych  chęci  dała. 

[Odpowiedź  względem  żądania  aresztowania  osób] 

RZT . , .,  odpowiadając  na  zapytanie  Sądu  Kryminalnego,  oświadcza,  że 
osoby,  żądające  aresztu  na  wielu  obwinionych,  przed  siebie  przywoławszy, 
zaspokoiła  troskliwość  onychże  układem  swoim,  iż  nikt  z  Warszawy  bez 
paszportu  wypuszczonym  nie  będzie.  Gdyby  jednak  pomimo  tego  żądanie 
aresztowań  ponowione  być  miało,  natenczas  Rada  nie  ubliży  skutecznych 
użyć  środków,  którymiby  żądania,  z  gorliwości  obywatelskich  pochodzące, 
z  ubezpieczeniem  spokojności  pogodzone  zostały. 


40  PROTOKÓŁY  24.  IV. 

[Dozór  nad  więźniami  pilniejszy  zalecony] 

RZT . . .,  lubo  nie  wątpiąc  o  gorliwości  Komisyi  Porządkowej  w  do- 
pełnianiu obowiązków,  przez  nią  dla  dobra  Ojczyzny  przedsięwziętych,  gdy 
jednak  obowiązki  te,  jako  obszerne,  dzielnej  baczności  potrzebują,  a  szcze- 
gólnie w  okolicznościach  naglących,  między  któremi  Rada  nie  może  nie  liczyć 
opatrzenie  potrzeb  dla  więźniów,  zaradzenie  ich  chorobom  i  zabezpieczenie 
miejsc,  w  których  są  osadzeni,  dlaczego  na  miłość  Ojczyzny  zagrzewa  i  za- 
klina Komisyę  Porządkową,  ażeby  do  już  wybranej  w  tym  objekcie  depu- 
tacyi  przydała  więcej  jeszcze  z  grona  swego  osób,  któreby  wspólnie  nieod 
włócznie  i  jak  najskuteczniej  powyższe  obowiązki  dopełniły. 

[Paszport  Hoże ckiemu  dany] 

RZT . . .,  odpowiadając  na  przełożenie  ze  strony  JP.  Józefa  Rożeckiego 
pisarza  czerskiego,  uczynione,  iż  on,  rekrutów  przywiózłszy  do  Komisyi  Po 
rządkowej,    nazad    do    dóbr    powrócić  i    więcej  onychże    przystawić  pragnie 
paszport  onemuż  wydaje  i,  ażeby  tak  w  Warszawie,  jako  i  w  okolicach  jej, 
przejazdu  tamowanego  nie  miał,  komendantom  wszystkim  zaleca. 

[Ulokowanie  kasy  w  zamku] 

RZT...,  przychylając  się  do  żądania  Komisyi  Porządkowej,  w  dniu 
dzisiejszym  podanego,  daje  zupełne  zalecenie  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  ta 
kasę  generalną  wszelkich  dochodów  w  zamku  Jego  Królewskiej  Mości  tam, 
gdzie  dawniej  kasa  generalna  Rzeczypospolitej  znajdowała  się,  ulokowała 
i  o  to  gdzie  należy  rekwirowała.  • 

[Zalecenie  Komisyi  Porządkowej  odebrania  do  kasy 
zł,  106.000  od  kasyera  Księstwa  Mazowieckiego  i  ażeby  do 
ofiar  odbierania  2  osoby  z  pomiędzy  siebie  wyznaczyła] 

RZT . . .,  odebrawszy  raport  ur.  kasyera  prowincyi  mazowieckiej  o  znaj- 
dujących się  w  tejże  kasie  stu  sześciu  tysiącach  złotych  polskich,  zaleca 
Komisyi  Porządkowej,  ażeby  tęż  perceptę  do  kasy  generalnej  odebreJa  i  w  bi- 
lans perce pt  zapisała,  zaleca  tudzież  powtórnie  Komisyi  Porządkowej,  ażeby 
do  wszystkich  osób  i  miejsc,  w  których  percepty  skarbowe  lub  srebra,  przez 
gorliwych  obywateli  na  obronę  Ojczyzny  oddane,  znajdują  się,  rekwizycyę 
uczyniła,  a  szczególniej,  ażeby  w  arsenale  o  wydanie  zabranej  kasy  moskiew- 
skiej i  przez  gorliwy  lud  tamże  zaprowadzonej  rekwirowała,  i  gdy  zupełną 
wiadomość  Komisya  Porządkowa  o  wszelkich  kasach,  tudzież  o  srebrach  na 
obronę  ojczyzny  oddanych,  poweźmie,  niezwłocznie,  tak  o  jednym  jako  i  dru- 
gim objekcie,  raport  Radzie  aczyni.  Co  się  zaś  tyczy  innych  efektów,  które 
gorliwość  obywatelska  na  ratunek  Ojczyzny  poświęciła,  do  tego  Komisya 
wyznaczyć  powinna  z  pośród  siebie  najmniej  dwie  osoby,  które,  obrawszy 
miejsce  na  sUad  generalny  pomienionych  efektów  i  tychże  specyfikacyę  uło- 
żywszy, raport  o  tem  Komisyi  Porządkowej  in  pleno  uczynić  mają.  Poczem 


1 


2Ł  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  41 

Komisya,  z  przyłączeniem    kopii    specyfikacyi   wspomnianych  efektów,  Radę 
raportem  zawiadomi. 

[Doktorowi  wnijście  do  Tomatisa  pozwolone] 

RZT...  daje  pozwolenie  JP.  Bottmanowi,  medycyny  doktorowi,  iżby 
ten,  dła  poratowania  zdrowia  JP.  Tomatisa,  w  areszcie  będącego,  w  przy- 
tomności obywatela,  wartę  odbywającego,  osiadłego,  językiem  tym  samym 
mówiącego,  z  JP.  Tomatisem  widywać  się  mógł, 

[Umundurowanie  artyleryi] 

RZT..  ,  wyszczególnienie  potrzeb  i  koszta  na  umundurowanie  głów 
korpusu  artyleryi  koronnej,  przez  JP.  Deybla,  pułkownika  tegoż  korpusu,  po- 
dane, a  przez  JP.  Mokronowskiego,  komendanta  miasta  Warszawy,  podpisane, 
odebrawszy,  zleca  Wydziałowi  Wojskowemu,  ażeby  ten  za  zniesieniem  się 
z  Departamentem  Skarbowym,  nieodwłocznie  takowe  uskutecznił. 

[Zapewnienie  komendanta  o  wypłaceniu  pieniędzy  na 
wszelkie  potrzeby  i  o  odebranej  kasie  rosyjskiej] 

RZT...,  rezolwując  notę,  przez  JW.  komendanta  siły  zbrojnej  war- 
szawskiej, pod  dniem  23  miesiąca  i  roku  bieżących,  względem  przeniesienia 
kasy  rosyjskiej  do  kasy  generalnej  wojskowej  podaną,  determinuje,  iż,  za 
każdą  JW.  komendanta  rekwizycyą  na  potrzeby  wojska,  sumy,  przez  niego 
asygnowane,  z  kasy  generalnej  wypłacać  będzie,  kasa  zaś  rosyjska,  że  do 
kasy  generalnej  wniesiona  jest,  deklaruje. 

[Urządzenie  względem  broni,  u  obywatelów  być  mogą- 
cej i  w  czasie  alarmu  skąd  im  dostarczoną  będzie] 

RZT . . .,  tłómacząc  zamiar  obwieszczenia,  względem  złożenia  broni  przez 
obywatelów  pod  dniem  23  wydanego,  stanowi,  iż  wszyscy  obywatele,  po- 
sesyonaci  i  cechowi,  mogą  natychmiast  iść  w  miejsca  składu  broni  i  te  za 
zapisaniem  się  w  protokół,  przy  którym  jeden  z  komisarzów  Komisyi  Po- 
rządkowej przytomnym  być  ma,  odebrać,  reszta  zaś  broni,  jaka  w  składach 
pomienionych  pozostanie,  złożona  będzie  proporcyonalnie  w  każdym  cyrkule 
z  należącą  do  niej  amunicyą.  Wójci  cyrkułowi  i  starsi  konfraternii  i  cechów 
staranie  mieć  będą,  ażeby  miejsce  na  skład  broni  i  amunicyi,  do  cyrkułu  ich 
przeznaczonej,  tak  obierane  było,  iżby  od  ognia  było  zabezpieczone  i  ile 
możności  w  środku  cyrkułu  wyznaczone.  Daje  się  zaś  zupełna  wolność  cyr- 
kułom wyznaczenia  dwóch  lub  trzech  miejsc  w  jednym  cyrkule  do  składania 
broni  i  amunicyi;  miejsca  te  opatrzone  być  powinny  obwachami,  ze  straży 
obywatelskiej  złożonymi,  przy  których  dobosz  z  bębnem,  dla  dania  znaku 
w  czasie  alarmu,  znajdować  się  będzie,  który  bez  wyraźnej  woli  prezydenta 
samego  wzruszanym  być  nie  powinien.  Skoro  tylko  w  bęben  cyrkułowy  na 
alarm  uderzą,  wolno  natenczas  będzie  każdemu  obywatelowi  udać  się  do 
składu  cyrkułowego  bvoni  i  tam  potrzebną  broń  sobie  obrać,  gdy  zaś  przy- 
czyna alarmu  ustanie,  spodziewa    się   Rada   po   gorliwości  obywatelskiej,  że 


42  PROTOKÓŁY  24.  IV. 

ci,  którzy  uzbrojeni  bronią  ze  składów  cyrkułowych  zostali,  tęż  broń  napo- 
wrót  do  składów  zwrócą,  ażeby  w  czasie  powtórnego  alarmu  obywatele  bez 
broni  nie  zostali  i  to,  co  ich  od  nieprzyjaciela  zasłonić  może,  utraconem 
nie  było. 

[Ażeby  komendant  raporty  Radzie  pozdawał  i  osoby  do 
krygsrechtu  nominował] 

RZT . . .  Ponieważ  Radzie  wiele  na  tern  zależy,  aby  wiedziała  istotny 
stan  siły  zbrojnej  garnizonu  warszawskiego,  zaczem  żąda  od  JW.  komendanta, 
aby  niezwłocznie  wielość  wojska,  pod  komendą  jego  zostającego,  przez  Wy- 
dział Wojskowy  Radzie  zaraportował  i  następnie  takowe  raporty  kontynuo- 
wał. Równie,  co  się  tyczy  wszelkich  wiadomości  o  obrotach  i  sile  wojska 
nieprzyjacielskiego,  aby  jakiekolwiek  od  szpiegów  zasiągnie,  one  Wydziałowi 
wojskowemu  wcześnie  komunikował.  Do  ułożenia  składu  krygsrechtu  poda 
JW.  komendant  listę  oficerów,  raz  na  zawsze,  którzy  w  Wydziale  Wojsko- 
wym, cum  voce  decisiva  w  takowym  sądzie  wojskowym  zasiadać  mają. 

[Przeprowadzenie  aresztantów  z  sali  ratuszowej  za- 
lecone] 

Gdy  Wydział  Dyplomatyczny,  rewizyę  papierów  wszelkich  w  czasie 
powstania  zabranych  uskutecznić  mający,  dotąd  poruczonego  sobie  zlecenia, 
dla  nieoznaczenia  miejsca  ku  składowi  onych  i  rewizyi  tej  odbywaniu,  usku- 
tecznić nie  może,  zaczem  Komisya  Porządkowa  Księstwa  Mazowieckiego 
w  ziemi  warszawskiej  nadewszystko  salę  na  drugiem  piętrze  w  ratuszu  mia- 
sta, po  lewej  ręce  od  wchodu  będącą,  z  aresztantów  tamże  osadzonych 
oswobodzić  niezwłocznie  nakaże  i  miejsce  to,  jako  na  sesye  Wydziału  Dy- 
plomatycznego i  skład  papierów  wszystkich  wyznaczone,  najdalej  do  dnia 
jatrzejszego  uprzątnąć  zaleci.  Co  zaś  do  lokacyi  aresztantów  i  przeniesienia 
onych  dotyczę  się,  przepis  Rady  wogóle  sobie  dany  uskuteczni. 

[Lokowanie  Gagarinowej  i  Czyczerinowej  u  ministra 
angielskiego  pozwolone] 

RZT,..,  odebrawszy  opinię  przez  Wydział  Dyplomatyczny,  na  prośbę 
JW.  Gardinera,  ministra  dworu  angielskiego,  do  JW.  Debolego  pismem  za- 
niesioną, względem  dozwolenia  schronienia  w  domu  jego  księżnie  Gagarino- 
wej i  JP.  Czyczerinowej,  za  zaręką,  przez  niegoż  dać  się  miana,  przynie- 
sioną, deklaruje,  iż  przetransportowanie  osób  tych  z  miejsc  detencyi  do  domu 
JW.  ministra  angielskiego  nastąpić  może,  wszakże  nie  inaczej,  jak  za  zarę- 
czeniem na  piśmie  dać  się  mianym,  iż  o-^oby  te  z  domu  JW.  ministra,  do 
dalszego  Rady  urządzenia,  nie  usuną  się. 

[Łapiński  przydany  do  dozoru  druków] 

RZT...  Gdy  wiele  na  tern  zależy,  aby  wszelkie  urządzenia,  jako  to: 
proklamacye,  ochwaty,  doniesienia,  dzienniki  i  inne,  od  nas  Rady  wychodzące, 
pisma,  do   publicznej  wiadomości  regtiiarnie,   do   urzędów   miejskich,   ziem- 


24.  IV.  RADY  Z.  T.  179i.  43 

skich,  parafii,  a  przez  nie  do  obywatelstwa  i  wszelkich  mieszkańców,  do- 
chodziły, dlaczego  ustanawiamy  przy  nas,  Radzie,  ekspedycyonarz  druków 
i  intendentem  onego  JP.  Kazimierza  Łapińskiego  naznaczamy,  który  wszy- 
stkie takowe  pisma,  z  kancelaryi  Rady  wychodzące,  sam  do  druku  podawać, 
wielość  drukować  mających  się  egzemplarzy  rozrządzać,  one  do  urzędów 
ziemskich,  miejskich  i  parafii  za  rewersami  odsyłać,  protokół  ekspedycyi  ta- 
kowej trzymać  i  najmocniej,  aby  inne  urządzenia,  nie  autoryzowane  od  nas, 
Rady,  partykularnie  drukowane  i  rozdawane  nie  były,  przestrzegać  i  wier- 
nie o  tem  kancelaryę  Rady  uwiadamiać    i  raporty  do  niej  oddawać  będzie. 

[Odebranie  kufra  moskiewskiego  z  pałacu  Ogińskich 
polecone] 

RZT...,  na  doniesienie  JP.  Głuchowskiego,  furyera,  kuryerem  z  Sie- 
dlec przybyłego,  iż  kufer  ze  srebrem  i  pieniędzmi  moskiewski  w  pałacn 
JW.  Ogińskiej  umieszczony  znajduje  się,  poleca  Komisyi  Porządkowej,  aby 
ta  osoby  do  indagowania  o  rzeczonym  kufrze,  spisania  tego  wszystkiego, 
coby  się  w  nim  znajdowało  i  ubezpieczenia  onego  wyznaczyła  i  te,  wraz 
z  JP.  Głuchowskim,  natychmiast  zesłała. 

[Asygnacya  dana  Sierpińskiemu  na  złotych  czerwo- 
nych 150] 

RZT . . .,  na  przełożenie  Wydziału  Wojskowego,  zaleca  Komisyi  Po- 
rządkowej, aby  ta  do  rąk  i  za  kwitem  JP.  Sierpińskiego,  w  ważnej  ekspe- 
dycyi jechać  mającego,  sumę  czerwonych  złotych  sto  pięćdziesiąt  wyliczyć 
dysponowała. 

[Komportacya  protokółów  ofiar,  podczas  zeszłego  Sejmn 
czynionych,  nakazana] 

RZT . . .  zaleca  JP.  Andrzejowi  Mikorskiemu,  ażeby  ten,  w  dniu  dzi- 
siejszym, na  godzinę  trzecią  popołudniową,  protokóły  wszystkie  ofiar,  pod- 
czas zeszłego  Sejmu  czteroletniego  warszawskiego  przez  obywateli  zapisanych 
lub  oddanych,  jakoteż  wyekspensowanych,  do  domu  JP.  Meisnera,  jako  miej- 
sca agitującej  się  Rady  pożyczkowej,  pod  przewodnictwem  Zajączka,  kon- 
syliarza  Rady,  komportował. 

[Asygnacya  Rottenburgowi  dana  na  zł.  9000] 

RZT...,  na  przełożenie  JP.  Rottenburga,  pułkownika  legionu  wolen- 
taryuszów,  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  aby  ta,  z  percept  pod  swem  za- 
rządzeniem mianych,  na  potrzebę  tymczasową,  do  zaciągu  ludzi  do  tegoż 
legionu,  konieczną  sumę  złotych  dziewięć  tysięcy  do  rąk  i  za  kwitem  JP. 
Rottenburga,  pułkownika,  wyliczyć  dysponowała. 

(Sukno  temuż  do  wydania  nakazane] 

RZT . . .,  że  zaś  sukno  białe  i  granatowe  pod  dyspozycyą  JP.  Czoł- 
hańskiego,  burgrabiego  pałacu  Rzeczypospolitej,  Rrylowski  zwanego,  znajduje 
się,  które  do  umundurowania  rzeczonego  legionu  użytem  być  może,  zaczem 


u  PROTOKOŁY  24.  IV. 

poleca  tejże  Komisyi  Porządkowej,  aby  wspomnianego  JP.  Czołhańskiego 
o  wydanie  sukna  białego  łokci  . . .,  zaś  sukna  granatowego  łokci  . . .  rekwi- 
rowała  i  wydad  one  za  kwitem  JP.  Rottenburga  rozkazała. 

[Asygnacya  dla  Roszkowskiego,  chorążego  gwardyi] 

RZT . . .,  na  wniesienie  JP.  Wybickiego,  konsyliarza  Wydziału  Woj- 
skowego, zaleca  Komisyi  Porządkowej,  aby  ta,  na  ręce  JWP.  Roszkov/skiego, 
chorążego  gwardyi  koronnej,  na  niektóre  wojskowe  konieczne  potrzeby  kwotę 
czerwonych  złotych  dziesięć?  wyliczyła, 

[Sprowadzenie  lin  do  mostu  zalecone] 

RZT...,  na  przełożenie,  iż  wymaga  potrzeba  do  wystawienia  mostu, 
iżby  jak  najprędzej  przystawione  były  liny  z  Gdańska,  do  wystawienia  spie- 
sznego mostu  potrzebne,  zaleca  JP.  Janowi  Meisnerowi,  iżby  te  liny  jak 
najprędzej  lądem  sprowadził. 

[Asygnacya,  na  sukno  do  umundurowania  i  na  zł.  66007 
gr.  24  na  potrzeby  artyleryi  Mokronowskiemu,  komendan- 
towi,  wydana] 

RZT...,  mając  sobie  przełożone  od  Wydziału  Wojskowego  o  potrzebie 
umundurowania  korpusu  artyleryi  koronnej  i  dostarczenia  temuż  korpusowi 
sukna  zielonego  łokci  4303Y2ł  białego  OOSSYgi  czarnego  679^/^,  sukna  na 
płaszcze  5889,  zaś  na  guziki,  płótna,  na  robotę  mundurów,  na  koszule, 
halsztuki,  buty,  rękawice,  kaszkiety,  troki  do  płaszczów,  wyjąwszy  wstążki 
do  włosów,  które,  gdy  są  ncięte,  stają  się  przeto  niepotrzebne,  podług  wy- 
szczególnienia osobnego  potrzeb  i  kosztu  na  umundurowanie  dziewięćset 
sześciu  głów  korpusu  artyleryi  koronnej,  przez  JW.  Mokronowskiego,  komen- 
danta i  generała  siły  zbrojnej,  podpisanego  dnia  24  praesentis,  podanego 
i  w  archiwum  Rady  znajdującego  się,  zł.  66007  groszy  24,  zaleca  Komisyi 
Porządkowej,  aby  wyż  wymienioną  liczbę  łokci  sukna  ur.  Czołhańskiemu, 
burgrabiemu  pałacu  Rzeczypospolitej,  sumę  zaś  pomienioną  zł.  66007  gr.  24 
z  kasy  generalnej  skarbowej  wydać  i  wypłacić  zaleciła  i  tę  inter  expensas 
zwiększenia  sił  krajowych  umieścić  dysponowała. 


VII. 
Działo  się  ....  dnia  dwadziestego  piątego  mieHiąca  kwietnia  1794  roku. 

[Ustanowienie  Komisaryaln  Wojennego] 

Gdy  porządek,  pośpiech  i  dogodność  w  najrychlejszem  wystawieniu 
siły  zbrojnej  narodowej,  na  odparcie  i  pogrom  nieprzyjaciół,  ziemię  naszą 
napastujących,  wymagają  koniecznie  ciągłego  i  systematycznego  urządzenia 
wszelkich  potrzeb  wojennych,  RZT,  pod  naczelnictwem  Tadeusza  Kościuszki, 


25.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  -fó 

przekonawszy  się  o  koniecznej  potrzebie  ustanowienia  w  tym  celu  Komisa- 
ryatu  Wojennego,  następujące  względem  niego  przepisuje    reguły    i    ustawy: 

1°.  Komisaryat  ten  składać  się  będzie  z  osób  24,  inclusive  generała 
majora  Cichockiego  i  majora  Orłowskiego,  dyrekcyę  nad  protokółami  i  bu- 
chalteryą  mających. 

2°.  Komisaryat  ten  dzielić  się  będzie  na  cztery  departamenty:  pier- 
wszy Departament  broni  i  lazaretów,  drugi  Departament  umundurowania, 
trzeci  Departament  żywności  i  furażów,  czwarty  Departament  koni 
i  wszelkiego  zaprzęgu. 

3°.  Wszystkie  te  departamenty  sesye  swoje  szczególne,  całodzienne, 
miewać  będą  w  pałacu  biskupa  krakowskiego,  gdzie  każdy  respectwe  o  rze- 
czach swojego  wydziału  naradzać  się,  tyczące  uskutecznić  powinien  będzie, 
a  plenum,  na  sesyi,  codziennie  o  godzinie  umówionej  zszedłszy  się,  refero- 
wane sobie  przez  departamenty  respectwe  materye  prowizorye  decydować  ma. 

4®.  Wszystkie  decyzye,  m  pleno  wypadłe,  wraz  z  opisaniem  sposobu 
uskutecznienia  onych,  jaki  się  najdogodniejszym  zamiarom  pośpiechu  zdawać 
będzie,  przez  Cichockiego,  generała -majora,  lub  w  zastępstwie  onego  ze 
składu  komisaryatowego  delegowanego  w  Wydziale  Wojskowym,  do  finalnej 
decyzyi  Rady  mają  być  przedłożone. 

5°.  Komisaryat  in  pleno  mieć  będzie  protokół  jeden  czynności  ogól- 
nych i  całą  buchalteryę  w  osobnych  księgach  departamentu,  zaś  każdy 
szczególnie  po  pierwszym  protokóle  czynności  swych  i  regestratury,  respectwe 
swego  wydziału,  utrzymywać  będzie. 

G**.  Komplet  do  decyzyi  in  pleno,  oprócz  Cichockiego,  generała-majora. 
i  Orłowskiego,  majora,  ma  się  składać  tak,  aby  przynajmniej  jedna  osoba 
z  każdego  departamentu  wraz  z  nimi  przytomna  była. 

T^.  Komplet  w  departamencie  do  uformowania  opinii  z  trzech  osób 
składać  się  będzie. 

8".  Wszystkie  materye,  tak  in  pleno,  jako  i  w  departamentach,  plti- 
ralitate  decydowane  będą,  w  przypadku  zaś  paritatis  prezydujący  respective 
one  rozwiązywać  będzie. 

9".  Wszelkie  liwerunki  nie  wprzód  następować  będą  powinny  przez 
Komisaryat  Wojenny,  pokąd  najmniej  trzema  dniami  nie  zostanie,  przynaj- 
mniej w  tysiąc  egzemplarzach,  rozdrukowane  obwieszczenie  z  dokładnem 
opisaniem,  co,  w  jaki  sposób,  z  jakiemi  warunkami,  jak  wiele  i  na  jaki 
termin  ma  być  liwerowane,  a  za  najmniejszą  cenę  przystawić  podejmują- 
cemu się  liwerunek  oddany  być  powinien,  za  poprzednią  kaucyą.  Kontrakty 
wszystkie  z  liwerantami  mają  być  warowane  tym  opisem,  że  ktoby  w  do- 
stawieniu terminu  uchybił  i  autentycznymi  dowodami  przyczyn  uchybienia 
takowego  nie  usprawiedliwił,  tedy  połowę  wartości  kontraktowania  swego  na 
rzecz  skarbu  narodowego  wypłacić  powinien,  lub  potrąconą  mu  będzie,  nadto 


46 


PROTOKÓŁY 


25.  IV. 


wszystkie    takowe    kontrakty   natychmiast    powinny    być    komportowane    do 
archiwum  Wojskowego  Wydziału. 

10°.  Nominacya  osób  do  składu  komisaryatowego,  podział  ich  na  de 
partamenty,  tudzież   ustanowienie    liczby    osób  kancelaryę  składających  wy-* 
szczególnia  się  jak  następuje: 

Komisaryat  wojenny  siły  zbrojnej  narodowej: 

Naczelnicy  dyrekcyę  mający  nad  protokółami  i  buchalteryą:  Cichocki' 
generał-major,  Orłowski  major,  Czyżewski. 

Osoby  kancelaryę  centralną  składający:  Walter,  Lebius,  Bystrowski, 
Pacygiewicz,  Konopka  służący,  dawniej  przy  kancelaryi  komisaryatowej  będący. 

Pierwszy  Departament  broni  i  lazaretów:    Naczelnicy:  Halman  ka- 
pitan artyleryi,  Antony  kapitan  gwardyi    pieszej  koronnej,  Bergonzoni  gene-  | 
ralnego  sztabu  medyk,  Miinkenbek,  Antoni  Chevalier,  Jędrzej  Monfrel,  Schadel  J 
Ad  vocem  consultatitam :  Kownacki  dyrektor  fabryki  broni  kozienickiej,  Gzoł- 
hański  dyrektor  składa  żelaznego  skarbowego.    Naczelnicy  do  dozora 
lazaretów:  Bonnar  kapitan,  Teszner  ditto;  dwóch  kancelistów. 

Drugi  Departament  umundurowania:  Naczelnicy:  Michalczewski 
major  gwardyi  konnej  koronnej,  Bauman  kapitan  i  kwatermistrz,  Michler, 
Friebes  starszy,  Bogdanowicz  młodszy.  Oficyaliści:  Aniołek,  Grzybowski 
dwóch  kancelistów. 

Trzeci  Departament  żywności  i  furażu:  Naczelnicy:  Grzymała  ma- 
jor, Bielski  kapitan,  Molski  porucznik,  Beddoski  pułkownika  Szultz  obywatel 
i  Łyszkiewicz,  Sztejnert  młodszy,  Królikiewicz  chorąży,  Gaszyński  porucznik. 
Oficyaliści:  Moroz  kapitan,  Karbowski  ditto,  bankmajster  dawny  Ebeling; 
dwóch   kancelistów. 

Czwarty  Departament  koni  i  zaprzęgu  wszelkiego:  Naczelnicy: 
Frejer  kapitan  i  kwatermistrz  gwardyi  konnej  koronnej,  Tymieniecki  poru- 
cznik, Mikołaj  Witoff,  Wejzbek  młody.  Oficyaliści:  Bracz  chorąży,  Stę- 
życki  ditto;  dwóch  kancelistów. 

Który  to  układ  Komisaryatii  komunikowany  byd  ma  przez  Wydział 
Wojskowy  prześwietnej  Komisyi  Porządkowej,  końcem,  aby  od  obowiązków 
przyjętych  na  Komisaryat  uwolnioną  była,  w  związku  tylko  z  Komisaryatem 
zostawała. 

[Ofiary  na  zeszłym  Sejmie  czynione  nakazane  do  ode- 
brania] 

RZT...  zaleca  Wydziałowi  Skarbowemu,  iżby  rekwirował  wydanie 
kfiąg  ofiar,  na  sejmie  pod  lasku  Małachowskiego  zapisywanych,  i  do  lustro- 
wania takowych  zapisów  osohy  z  pomiędzy  oficyalistów  skarbowych  i  mu- 
nicypalnych wyznaczył,  a  ktokolwiek  w  tych  księgach  ofiarę  dla  Rzeczypo- 
spolitej zapisa),  a  dotąd  nie  oddał,   ażeby    był  rek  wirowany   o  jej  oddanie, 


25.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  47 

jako  o  dJug  Rzeczypospolitej,  czego  egzekucya  Komisyi  Porządkowej,  za  re- 
zolucyą  Rady,  polecona  będzie,  a  komu  powrócone  zostały,  ażeby  do  skarbu 
zwrócił. 

[Wydanie  sukien  do  Komisaryatu  nakazane] 
Gdy  Komisaryat  Wojenny  ku  prędszemu  i  łatwiejszemu  opatrzeniu 
siły  zbrojnej  narodowej  ustanowiony  został,  a  w  zeszłej  Komisyi  Skarbjwej 
sukna,  na  własność  publiczną  złożone,  znajdują  się,  przeto  RZT...  poleca 
Wydziałowi  Skarbowemu,  ażeby  zalecenia  swoje  do  oficyalistów  skarbowych 
dał,  iżby  ci  niezwłocznie  sukna  i  to  wszystko,  cokolwiek  do  umundurowania 
należącego  pod  swoim  dozorem  mieć  mogą,  na  rekwizycyę  i  za  kwitem 
Komisaryatu  Wojennego  wydali. 

[Ustanowienie  Deputacyi  do  dozoru  nad  więźniami]. 
RZT . . .,  przestrzegając  wygody  i  bezpieczeństwa  więźniów  wojennych 
i  krajowych,  wyznacza  Deputacyę  z  dziesięciu  osób,  to  jest:  JPP.  Hurtycha, 
Horodyńskiego,  Zadra,  Gastla,  Gagatkiewicza,  Meniona,  Switanowskiego,  Wa- 
silewskiego, Dziarkowskiego,  Weylib,  którzy  szczególnie  dozorem  i  bezpie- 
czeństwem wszystkich  więźniów  zatradniać  się  będą.  Deputacya  ta  od  ni- 
kogo rozkazów  przyjmować,  ani  nikomu  raportów  dawać,  prócz  samej  tylko 
Rady,  niepowinna.  Celem  opatrzenia  wygód  dla  aresztantów,  zgłosić  się 
powinna  Deputacya  do  Rady  o  ekspens,  jakiej  te  wygody  potrzebować  będą. 
Domy  wygodniejsze  taż  Deputacya  dla  pomieszczenia  aresztantów  opatrzy 
i  najmie,  wielość  głów  podług  rang  niezwłocznie  opisze,  a  o  stanie  ich  zdro- 
wia, co  środa  i  sobota,  do  Rady  raporty  czynić  będzie,  —  tego  dopełnić 
ustanowiona  przez  Radę  do  więźniów  Deputacya  nie  zaniedba.  Ostrzega  zaś 
Rada,  że  z  deputowanych  osób  wyż  wymienionych  nikt  pojedynczo  do  aresz- 
tantów żadnej  klasy  wchodzić  niema,  lecz  najmniej  trzy  osoby  razem  być 
musi,  gdy  rewizya  tychże  przedsięwzięta  będzie.  Gdy  zaś  usługa  ta  publiczna 
więcej  osób  sztuki  lekarskiej  i  chirurgicznej  wyciągać  będzie,  JPP.  lekarze 
do  tej  publicznej  wysługi  innych  stanu  swego  zwołać  są  umocowani.  Ponie- 
waż zaś  dotąd  Sąd  Kryminalny  i  Porządkowa  Komisya  opatrzeniem  i  bez- 
pieczeństwem więźniów  zatrudniały  się,  więc  Deputacya  ta  tak  z  Sądem 
Kryminalnym,  jako  i  z  Komisyą  Porządkową  znieść  się  powinna,  ażeby  w  tej 
okoliczności  potrzebnej  zasięgnąć  mogła  informacyi.  Rezolucya  ta,  ażeby  tak 
Sądowi  Kryminalnemu,  jako  i  Komisyi  Porządkowej  komunikowana  była, 
oraz  ażeby  wszystkie  wyż  wyrażone  osoby  o  niniejszej  rezolucyi  Rady  uwia- 
domione były,  kancelaryi  swojej  zaleca. 

[Wydanie  sukien  dla  artyleryi  Czołhańskiemu  nakazane] 

RZT mając  sobie  przełożone  od  Wydziału  Wojskowego  o  potrzebie 

umundurowania  korpusu  artyleryi  koronnej  i  dostarczenia  temuż  korpusowi 
sukna  zielonego,  białego,  czarnego  i  szarego,  zaleca  ur.  Czołhańskiemu,  bur- 
grabiemu  pałacu  Rzeczypospolitej,  Brylowski  zwanego,  ażeby  wydał  z  maga- 


i8  PROTOKÓŁY  25.  IV. 

zynu  skarbowego  łokci  sukna  zielonego  1 508^2  ?  białego  1962,  czarnego 
679,  szarego  na  płaszcze  5066^4,  a  to  za  kwitem  ur.  Deybla,  pułkownika 
artyleryi  koronnej. 

[Asygnacya  na  zł.  66.370  gr.  6  na  umundurowanie  ar- 
tyleryi] 

RZT...,  mając  sobie  przełożone  od  Wydziału  Wojskowego  o  potrzebie 
wypłacenia  korpusowi  artyleryi  koronnej  sumy  zł.  66.370  gr.  6  na  guziki, 
płótna,  robotę  mundurów,  koszule,  halszluki,  buty,  rękawice,  kaszkiety  i  troki  do 
płaszczów,  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  zaleciła  kasie  generalnej,  iżby 
ta  do  rąk  i  za  kwitem  W.  Deybla,  pułkownika,  sumę  wyż  rzeczoną  zł.  66.370 
gr.  6  wypłaciła  i  tę  między  ekspensami  zwiększenia  sił  krajowych  umieścić 
dysponowała.  I 

[Przydanie  osób  do  Komisyi  Paszportowej] 

RZT...,  gdy  niektóre  osoby,  do  badania  przyczyn  od  potrzebujących 
paszportów  do  wyjazdu  z  Warszawy  przez  rezolucyę  Rady  na  dniu  wczo- 
rajszym wyznaczone,  w  Warszawie  nie  znajdują  się,  obowiązki  zaś  tychże 
deputowanych  ciągłej  potrzebują  pilności  i  należytej  baczności,  zaczem,  chcąc 
w  pracy  wyznaczonym  osobom  uczynić  ulgę,  do  wyznaczonych  już  osób 
nominuje  jeszcze  osoby  ur.  Piotra  Dzwon kowskiego,  Antoniego  Mianowskiego, 
Żakowskiego  i  Jana  Białobrzeskiego,  którzy  przepisy  wzmiankowanej  rezo- 
lucyl  Rady,  łącznie   z  poprzedniczo  wyznaczonerai  osobami,  dopełniać  będą. 

[Ustanowienie  trzech  kasyerów] 

RZT . . .,  chcąc  percepty  skarbowe  najmocniej  zabezpieczyć  i  tak  wpływ, 
jako  i  wychód  onych  najporządniej  zapewnić,  ustanawia  trzech  kasyerów 
generalnych,  to  jest  ur.  Biernackiego,  dawniej  superintendenta  kasy  gene- 
ralnej, Mroczkiewicza,  regenta  stemplowanego  i  Ignacego  Andrychewicza, 
dawnego  kasyera  miejskiego,  którzy  po  jednym  kluczu  do  kasy  generalnej 
odbiorą,  bilans  percepty  i  ekspensy  uformują,  żadnej  percepty  bez  wyraźnej 
rezolucyi  Komisyi  Porządkowej,  na  mocy  rezolucyi  Rady  wydanej,  nie  przyjmą 
ani  wypłacą,  co  sobota  i  środa  stan  kasy  Komisyi  Porządkowej  podadzą 
i  nigdy  kasy  bez  przytomności  wszystkich  trzech  kasyerów  otwierać  nie  będą. 
Rezolucyi  tej  egzekucyę  niezwłoczną  Rada  Komisyi  Porządkowej  polecając, 
mieć  chce,  ażeby  równie  stan  kasy  w  dni  środowe  i  sobotnie  przez  Komisyę 
Porządkową  do  Rady  był  podawany. 

[Ustanowienie  Deputacyi  do  odbierania  ofiar] 

RZT...,  zważając  nawal  interesów  i  zatrudnień,  któremi  Komisya  Po- 
rządkowa jest  obarczona,  i  chcąc  nietylko  przez  zmniejszenie  pracy  tejże 
Komisyi  nłatwić  egzekucyę  rezolucyom  od  Rady  wychodzącym,  ale  oraz 
przekonać  ind  o  nieustannych  Rady  usiłowaniach  o  jego  dobro,  .szczęśliwość 
i  tpokojność,  oraz  otrzymanie  najściślejszego  porządku  i  konserwacyę  pa- 
tryotycznych  jego  ofiar,  ustanawia  Depatacyę  do  odbierania  ofiar  tak  w  pie- 


25.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  Ł9 

niądzach  jako  i  innych  efektach,  przez  gorliwość  obywatelską  składanych,  do 
czego  nominuje  i  zaprasza:  ur.  Antoniego  Maradowicza,  Wilkanowskiego 
regenta  tabacznego,  Wosidłę,  Oszelewskiego,  Chądzyńskiego,  Ludwika  Kocha, 
Wojciecha  Kujawskiego,  Baranowskiego,  Krzysztofowicza,  Rzempołuskiego, 
Zielińskiego,  Maryańskiego  kupca,  Rocha  Różańskiego,  którzy  w  którymkol- 
wiek z  domów  publicznych  wybiorą  miejsce,  tak  do  składu  efektów  jako 
i  do  trzymania  protokółów  ofiar  i  inwentarzów  rzeczy  ofiarowanych.  O  pie- 
niądzach zaś  wszystkich,  które  z  ofiar  składane  będą,  Deputacya  o  nich  we 
•wtorek  i  piątek  raport  do  Rady  dawać  będzie,  która,  odebrawszy  raport, 
rezolucyę  do  Komisyi  Porządkowej,  celem  złożenia  sumy  zebranej  w  Kasie 
generalnej  skarbowej,  wyda.  Że  zaś  gorliwość  obywatelska  daje  w  ofierze 
różne  zsypki,  więc  Deputacya  dla  konserwacyi  onych  najmie  spichrze  lub 
domy  bezpieczne,  ponieważ  zaś  dotąd  ofiary  dobrowolne  po  różnych  miej- 
scach zapisywane  i  składane  były,  przeto  Rada  zaleca  najprzód  Komisyi  Po- 
rządkowej, ażeby  tak  protokóły  ofiar  jako  i  same  ofiary,  w  składzie  swoim 
znajdujące  się,  do  Deputacyi  do  odbierania  ofiar  wyznaczonej  oddała,  ktoby 
zaś  konie  lub  wozy  w  ofierze  dał,  te  Deputacya  do  Komisaryatu  Wojsko- 
wego odsyłać  powinna;  potem  zaleca  Rada  wszystkim  osobom  w  cyrkułach, 
protokóły  ofiar  i  ofiary  u  siebie  mającym,  ażeby  tak  pierwsze  jako  i  drugie 
do  Deputacyi  do  ofiar  wyznaczonej  oddawali,  a  Deputacya  raport,  w  którym 
wszystkie  szczegóły  ofiar  znajdować  się  powinny,  ten  do  Rady  w  czasie 
jak  najprędszym  podać  ma. 

[Asygnacya  na  zł.  9.000  dla  korpusu  strzelców,  przez  So- 
kolnickiego  erygującego  się] 

RZT...  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  z  percept  ogólnych  na 
erekcyę  korpusu  strzelców  województw  wielkopolskich,  pod  przewodnictwem 
pułkownika  JP.  Sokolnickiego,  złotych  dziewięć  tysięcy  do  rąk  i  za  rewersem 
JP.  Rymkiewicza,  podpułkownika  tegoż  korpusu,  z  Kasy  generalnej  skarbowej 
wypłacić  rozkazała. 

[Zawieszenie  nominacyi  Kozłowskiego,  na  pisarza  lo- 
teryi  mianowanego] 

RZT...,  ponieważ  oficyaliści  loteryi  podaną  do  Rady  notą  przedkładają, 
iż,  od  czasów  dawnych  przy  loteryi  amplojowanymi  będąc,  nomłnacyą  JP. 
Kozłowskiego  na  pisarza  ukrzywdzonymi  być  się  znajdują,  przeto  Rada,  za- 
wieszając ważność  rezolucyi  swojej,  względem  ur.  Kozłowskiego  wydanej, 
i  oddając  sprawiedliwość  zasługom  tychże  oficyalistów  loteryi,  zaleca,  ażeby 
na  funkcye  wakujące  z  porządku  nadchodzący  oficyaliści  postąpili,  czego 
egzekucyę  Wydziałowi  Skarbowemu  poleca. 

[Świniarski  przy  sekretaryi  Rady  zachowany] 

RZT...,  przychylając  się  do  prośby  Szczepana  Świniarskiego,  przez  re- 
zolucyę Rady  do  tymczasowego  zastępowania  funkcyi  regenta  likwidacyi  i  kas 

Akta  Rządu  Narodowego.  4 


M  PROTOKÓŁY  26.  IV. 

wojskowych  wezwanego,  o  uwolnienie  od  obowiązków  tejże  funkcyi  dla  za- 
trudnień oddzielnych  zaniesionej,  sądzi  za  rzecz  słuszną  zadosyć  uczynić  po- 
mienionemu  żądaniu,  zachowując  go  jednak  przy  stopniu  w  kancelaryi  Rady 
i  szarży,  w  powyższej  rezolucyi  wyrażonej. . 


VIII. 
Działo  się  ...  dnia  dwudziestego  szóstego  miesiąca  kwietnia  1794  rolcu. 

[Raport  o  związku  litewskim] 

Z  woli  Rady  dla  wiadomości  publicznej.  —  Dnia  dwudziestego  pią- 
tego wieczorem  odebrała  Rada  raport  od  Andrzeja  Kazanowskiego,  pułko- 
wnika siły  zbrojnej  narodowej,  od  Jana  Stryjeńskiego,  szefa  gwardyi  konnej 
litewskiej,  i  innych  obywateli,  w  Zabłudowie  dnia  24  aprila  datowany,  któ- 
rym uwiadamiają,  iż,  zagrzani  przykładem  gorliwych  obywateli  korony,  wzięli 
przed  się  determinacyę  uczynienia  aktu  Powstania  Narodu  pod  naczelni- 
ctwem Tadeusza  Kościuszki.  Dnia  16  praesentis  Ghlewiński,  generał-major, 
w  Szawlach  się  związał  i,  poszedłszy  prosto  do  Lukoni,  gdzie  się  Kossa- 
kowski, z  woli  narodu  targowickiego  hetman,  znajdował,  napadł  na  niego 
niespodzianie,  który  sam  jeden  z  adjutantem  ucieczką  ratował  się.  Do  tak 
chwalebnej  obrony  narodu  skłoniony,  Azulewicz,  pułkownik,  do  Sokółki  przy- 
maszerował  dla  osłonienia  pułku  drugiego  pieszego,  tam  konsystującego,  gdzie 
gdy  pułk  Bielaka  takoż  się  złączy,  oraz  cnotliwi  obywatele,  którzy  się  już 
zebrali  i  codzień  zbierają,  spodziewać  się  należy  korpusu  dosyć  mocnego. 
Takowy  zamiar  obywatelów  Księstwa  Litewskiego  starała  się  Rada  ile  mo- 
żności wesprzeć  i  spodziewa  się  wkrótce  o  pomyślnych  z  tego  wypadłych 
skutkach  publiczność  uwiadomić. 

[Doniesienie  Kościuszce  o  akcesie  litewskim  i  odesła- 
nie knryera  napowrót] 

RZT...,  odebrawszy  doniesienie  przez  JP.  Pokubiattę,  obywatela  litew- 
skiego, o  uczynionym  w  Szawlach  powstaniu  obywatelów  litewskich  pod 
przewodnictwem  generała  Chlewińskiego,  stosownie  do  Aktu  Powstania  Naj- 
wyższego Naczelnika  siły  zbrojnej  narodowej,  Tadeusza  Kościuszki,  wiadomość 
lak  pomyślną  temuż  Najwyższemu  Naczelnikowi  przesłać  nie  omieszka,  JP. 
Pokubiacie  zwrot  do  generała  Chlewińskiego  zaleca  i  o  uczynionej  przez 
niego  relacyi  zaświadcza. 

[Zł.  3.000  na  potrzeby  ubogich  Folkmitowi  wydane] 

RZT,.,,  odebrawszy  uwiadomienie  od  JP.  Samuela  Folkmita  o  znajdu- 
jącej się  kasie  3.000  złotych  polskich,  do  ubogich  należącej  się,  a  na  ra- 
tusza miasta  Warszawy    złożonej,   zaleca   Deputacyi    do  przyjmowania   ofiar 


26.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  61 

wyznaczonej  (pod  której  kluczem  taż  kasa  znajduje  się),  ażeby  takowąż  kasę, 
w  skrzyni  złożoną,  JP.  Folkmitowi  wydała,  zaś  samego  JP.  Folkmita  upomina, 
ażeby  nią  stosownie  do  jej  przeznaczenia  dysponował,  z  warunkiem  zdania 
z  niej  rachunku,  podług  dalszego  Rady  urządzenia. 

[Żyd  Herszek  do  Sądu  kryminalnego  odesłany] 

RZT...,  mając  sobie  przyprowadzonego  starozakonnego  Herszka  Benia- 
mina (jak  się  być  powiada  z  Warszawy),  który,  z  powodu  przebrania  się 
i  znalezionego  przy  nim  papieru,  sprawiedliwemu  popadł  porozumieniu,  odsyła 
onegoż  do  Sądu  kryminalnego,  ażeby  tam  wyegzaminowanym  i.  gdy  winnym 
się  być  okaże,  za  poprzedzającem  przekonaniem,  osądzonym  i  ukaranym 
został,  papier  oraz  przy  nim  znaleziony  przyłącza. 

[Dodanie  osób  do  Deputacyi  nad  więźniami] 

RZT...,  ponieważ  Deputacya  dozorcza  więźniów  donosi,  iż  osoby  wy- 
znaczone do  niej  nie  będą  mogły  zadosyd  uczynić  zamiarom  włożonych  na 
nich  obowiązków,  przez  nacisk  wielu  ułatwić  się  mających  okoliczności, 
przeto  do  Deputacyi  pomienionęj  dozorczej  dodaje  osoby:  z  sądów  krymi- 
nalnych JPP.  Morawskiego  i  Maryańskiego,  z  Komisyi  Porządkowej  JPP. 
Sapalskiego  i  Sierakowskiego,  z  Komisaryatu  JP.  Czołhańskiego,  jakoteż  JPP. 
Antoniego  Zabłockiego  konsula  bywszego,  Domaszewskiego,  Lasockiego,  Wa- 
lentego Heringa,  Walentego  Szczęskiego,  o  których  gorliwości  przekonana 
będąc,  do  tej  usługi  publicznej  wyznacza. 

[Gra  loteryi  zapewniona] 

RZT...,  odpowiadając  na  przełożenie  Komisyi  Porządkowej,  iżby  fundusz 
i  wypłata  dla  grających  w  loteryę  zabezpieczone  były,  deklaruje,  iż  fundusz 
takowy  zwyczajem  dawnym  i  w  podobnej  sumie  dla  grających  zabezpieczo- 
nym mieć  chce.  Go  się  zaś  tyczy  prezydowania  przy  ciągnieniu  następują- 
cem  loteryi,  Rada  mieć  chce,  ażeby  jeden  z  komisarzów  porządkowych  ta- 
kową prezydencyę  zastępował;  ponieważ  zaś  z  raportu  przez  ur.  Mikorskiego, 
regenta  Komisyi  skarbowej  koronnej,  do  Komisyi  Porządkowej  uczynionego 
okazuje  się,  iż  znajdujące  się  w  ręku  niegdyś  ur.  Hiża,  dyrektora  loteryi, 
bilety  na  niedoszłą  loteryę  na  pałac  Rzeczypospolitej  Brylowski  zwany,  po- 
rozrzucane i  podarte  przez  rabunek  domu  zostały,  więc  Rada,  nim  stoso- 
wniej sze  do  tej  okoliczności  wyda  rozrządzenie,  spodziewa  się  tymczasem, 
że  nikt  z  obywatelów,  przez  wzgląd  wydarzeń,  któremi  też  bilety  zatracone 
zostały,  pretensyi  za  nie  do  skarbu  formować  nie  będzie. 

[Zachęcenie  obywateli  litewskich  do  przystawienia  ko- 
ni pod  artylery ę] 

RZT  ....  Przezacni  obywatele!  Już  zapewne  doszła  do  waszej  wiado- 
mości ta  szczęśliwa  rewolucya,  którą  duchem  gorliwości  obywatelskiej  na- 
przeciw przemocy  nieprzyjaciela  przedsięwziąwszy,  dokonaliśmy  szczęśliwie. 
Odbierając  pożądane  wiadomości,    że    podobnymże  gorliwości    duchem  zajęci 

4r 


52  PROTOKÓŁY  26.  IV. 

obywatele  w  prowincyi  Wielkiego  Księstwa  Litewskiego  już  równie  z  nami 
do  oswobodzenia  kraju  i  ocalenia  onego  egzystencyi  ubiegają  się,  dogadzając 
ich  żądaniu  i  prośbie,  siłą  naszą  zbrojną  ich  zamiar  wzmocnić  przedsię- 
wzięliśmy; w  tym  przeto  celu  przesyłając  współobywatelom  naszym  armat 
sztuk  cztery  z  amunicyą  pod  konwojem  oficera  i  ośmiu  kanonierów,  gdy 
dojście  onych  na  miejsce  przeznaczone  jak  najrychlejsze  ważnym  dla  nich 
jest  objektem,  na  miłość  ojczyzny  zaklinamy  was,  abyście  dostarczaniem  koni 
transport  tej  artyleryi  jak  najśpieszniej  ułatwić  raczyli.  Nigdy  usługa  dla  kraju 
droższa  być  nie  może  nad  tę,  której  po  was  wymaga  ta  nagła  potrzeba. 
Ufamy  waszej  cnocie,  przekonani,  że  interes  kraju,  będąc  wspólnym,  i  przez 
was,  godni  obywatele,  z  narodem  będzie  dzielony. 

[Przydanie  czwartego  kasy  era] 

RZT...,  chcąc  mieć  czynności,  w  dniu  wczorajszym  trzem  kasyerom  od 
siebie  postanowionym  polecone,  tem  skuteczniej  i  prędzej  dopełniane,  do 
liczby  ich  JP.  Ignacego  Krzysztofowicza,  jako  i  dawniej  kasą  miejską  z  przy- 
kładną gorliwością  zarządzającego,  i  teraz  do  dozoru  kasy,  przez  Komisyę 
Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego  postanowionego,  przydaje  i  onemuż 
wspólne  z  pomienionymi  Irzema  kasyerami  ułatwienie  interesów  kasowych 
poleca. 

[Wypłacenie  złotych  2.000  Piotrowskiemu  pułkowni- 
kowi] 

RZT...  rekwiruje  prześwietną  Komisyę  Porządkową  Księstwa  Mazowie- 
ckiego, ziemi  warszawskiej,  aby  zaleciła  wypłacenie  Piotrowskiemu,  pułko- 
wnikowi lekkiego  pułku,  z  Kasy  generalnej  na  żołd  i  ekspensy  tegoż  pułku 
złotych  polskich  dwa  tysiące  i  takową  sumę  w  ekspensie  na  wystawienie 
siły  zbrojnej  umieściła. 

[Objaśnienie  sądownictwa  kryminalnego] 

RZT....  Współobywatele  mieszkańcy!  W  przytomności  waszej  przez  Radę 
wybrani  sędziowie  kryminalni  uroczystą  wykonali  przysięgę,  w  przytomności 
waszej  ogłoszone  zostały  przepisy  tego  sądu,  ażeby  i  sędziowie  wiedzieli,  co 
pełnić  mają,  i  waszej,  współobywatele,  doszło  wiadomości,  czego  po  nich 
iądać  możecie.  Rada  uwielbia  gorliwość  waszą,  ażeby  osadzeni  pod  strażą 
o  występki  przeciw  narodowi  sądzeni,  przekonani  i  ukarani  zostali,  bo  biada 
temu  krajowi,  który  występkom  pobłaża;  nie  małem  nieszczęść  naszych 
źródłem  była  bezkarność  zbrodni;  lecz  należy,  współobywatele,  ażeby  wszystko 
przyzwoicie  i  w  swoim  miśjsca  się  działo.  Dźwigając  się  z  bezrządu,  nie  po- 
wracajmy do  niego  zbytkiem  gorliwości  naszej.  Wszak  sami,  współobywatele, 
wiecie  najlepiej,  że  za  pomocą  Boga  wyparłszy  z  pośrodka  nas  nieprzyjaciół 
naszych,  przystąpiliśmy  do  Aktn  Powstania  Narodowego,  w  Krakowie  pod 
niezwyciężonym  Tadeuszem  Kościuszką  uchwalonego,  i  że  tymczasową  tylko 
i  zastępczą   atworzyliśmy   Radę   aż   do   przybycia   tego    Naczelnika  z  Radą 


26.  rV.  RADY  Z.  T.  179*.  53 

Najwyższą  Narodową.  Aktem  tegoż  samego  Powstania  wymierzenie  kary  za 
występki  przeciw  narodowi  zostawione  jest  Głównemu  i  Najwyższemu  Są- 
dowi Kryminalnemu,  miejscowym  zaś  sądom  kryminalnym  oddane  te  tylko 
osoby,  któreby  przeciw  temuż  Aktowi  Powstania  wzburzenia  czynić  i  spo- 
kojność  publiczną  nadwyrężać  odważały  się.  Ani  więc  Rada  przeciw  Aktowi 
Powstania,  do  którego  się  łączyła,  przeciwnych  Sądowi  kryminalnemu  opi- 
sów dawać,  ani  Sąd  nad  też  opisy  postępować  jest  mocen  bez  naruszenia 
tego  świętego  związku,  od  którego  szczęście  i  sława  całego  narodu  polskiego 
zależy.  Trzymajmy  się,  współobywatele,  tego  ogniwa,  które  nas  łączy,  sza- 
nujmy między  nami  porządek,  ażeby  nieprzyjaciel,  co  czuwa  z  zemstą  swoją 
na  nas,  znalazł  nas  rządnych  w  domu,  walecznych  w  boju;  doświadczył 
klęską  swoją,  co  może  siła  skrzywdzonego  narodu,  w  samym  więc  tylko  nie- 
porządku naszym  położył  nadzieje  swoje.  Współobywatele!  pokażmy  mu  i  tu, 
że  się  myli  względem  nas^  bądźmy  rządnymi,  bądźmy  posłusznymi  władzom, 
któreśmy  przyjęli,  nie  odbierajmy  im  raz  danej  ufności.  Jeszcze  raz  powta- 
rza wam  Rada,  współobywatele!  że  tego  trwałość  chwalebnego  przedsię- 
wzięcia wymaga,  tego  bezpieczeństwo  kraju  potrzebuje,  ażeby  zbrodnie 
przeciw  narodowi  przykładną  zgromione  zostały  karą,  ale  nie  może  wam  nic 
przełożyć,  że  to  nie  do  Sądu  miejscowego,  ale  do  Sądu  Głównego  na- 
leży. Już  nie  tak  dalekie  jest  przybycie  jego  w  to  miasto,  ułatwia  mu  drogę 
zwycięstwy  swemi  szanowny  Naczelnik  Tadeusz  Kościuszko;  wtenczas  gor- 
liwość wasza  obywatelska  uwieńczona  zostanie,  wtenczas  zbrodnia  zasłużoną 
odbierze  karę  niezwłocznie,  bo  Rada  wszystkie  ku  temu  najskuteczniejsze 
przedsięwzięła  kroki,  zabezpieczyła  osoby  o  te  występki  obwinione,  zleciła 
najśpieszniejsze  ułożenie  papierów,  nieprzyjacielowi  zabranych,  z  których 
czerpane  być  mogą  przeciw  nim  dowody.  Macie  więc,  współobywatele, 
wszystko,  co  troskliwość  waszą  zaspokoić  powinnD.  Co  do  innych  występków, 
i  Aktem  Powstania  Narodowego  i  opisem  Rady  Sądowi  kryminalnemu 
poleconych,  nie  ubliży  wam  ten  Sąd  przyzwoitej  wymierzyć  sprawiedli- 
wości. 

Już  wam,  współobywatele,  udzieliła  w  dniu  dzisiejszym  Rada  tych 
wszystkich  wiadomości,  które  miała  sama,  a  które  was  przekonać  powinny, 
że  duch  gorliwości  obywatelskiej  zajął  serca  poczciwych  w  innych  Polski 
częściach.  Odzyskanie  wolności,  obrona  ojczyzny  stała  się  już  rzeczą  po- 
wszechną, wiedzieć  jednak  powinniście,  że  w  Księstwie  Litewskiem  Wawrzecki, 
poseł  brasławski  w  Sejmie  pod  laską  Stanisława  Małachowskiego,  Sołtan, 
marszałek  nadworny  litewski,  Działyński,  szef  regimentu  (który  tak  dzielnie 
do  wspólnej  obrony  waszej  się  przyłożył),  Michał  Brzostowski,  starosta  puński, 
Radziszewski,  chorąży  powiatu  starodubskiego,  wszyscy  ci  obywatele  do- 
świadczonej cnoty  i  z  patryotycznych  swych  chęci  znani,  zatrzymani  są  przez 


54  PROTOKÓŁY  26.  IV. 

nieprzyjaciela.  Pokonanie  zatem  nieprzyjaciela  i  razem  oswobodzenie  tych 
obywateli  powinno  być  pierwszym  zamiarem  naszym.  Przekonywajcie  się 
sami,  współobywatele,  że  z  tego  nawet  widoku  rzeczy  porządnie  czynione 
być  powinny.  Nie  przestępujmy  opisów,  do  których  łączyliśmy  się  i  które 
przyjęliśmy  na  zawsze.  Na  miłość  ojczyzny,  na  potrzebę  ogólnego  dobra 
zaklina  was  Rada,  która  niniejszą  odezwę  do  was  w  tym  jedynie  zamiarze 
uczynić  postanowiła,  ażeby  prawidła  jej,  przez  was  samych  dane,  sku- 
teczną odbierały  egzekucyę. 

[Żądanie  Debolego  względem  osób  dyplomatycznych 
rezolwowane]. 

Rezolwując  zapytanie  JP.  Deboli,  konsyliarza  Departamentu  Interesów 
Zagranicznych,  do  dozoru  nad  osobami  dyplomatycznemi  rosyjskiemi,  pod 
zapewnieniem  będącemi,  i  innemi,  szczególniejszych  względów  wymagającemi, 
wyznaczonego,  co  do  pierwszego:  względem  obmyślenia  funduszu  na  utrzy- 
manie osób  jemu  powierzonych,  że  na  takową  ekspens  czerwonych  złotych 
pięćset  z  Departamentu  Skarbowego  za  asygnacyą  Rady  będzie  miał  sobie 
wypłacone,  oświadcza  i  takową  natychmiast  temuż  wydaje;  co  do  drugiego: 
komunikacyi  dozwolenia  z  temiż  osobami,  żądającemi  onejże,  gdy  już  w  tej 
mierze  rezolucya  Rady  wyszła,  mocą  której  wszelka  komunikacya  dla  bez- 
pieczeństwa ichże  samych  tem  większego  przeciętą  została,  przeto,  że  nikt 
z  osobami  zapewnionemi  inaczej,  jak  za  wyraźnym  pozwoleniem  Rady,  wi- 
dywać się  nie  będzie  mógł,  determinuje.  Na  ostatek,  co  do  trzeciego:  wzglę- 
dem przydania  JP.  Debolemu  adjutanta,  ażeby  ten  z  warty  cywilnej,  która 
do  tej  straży  jest  determinowana,  codziennie  oddawany  mu  był  i  jego  do- 
pełniał zlecenia,  nakazuje. 

[Horain  i  Gorzeński  do  Litwy  wysłani]. 

W  celu  spierania  rozpocząć  się  mającego  aktu  Powstania  Narodu 
w  Wielkiem  Księstwie  Litewskiem  ponieważ  uprosiliśmy  z  grona  naszego 
JW.  Horaina,  a  zaś  z  jednomyślnego  zdania  Rady  wojennej  JW.  generała 
Gorzeńskiego,  ażeby  ci  nieodwłocznie  do  Zabłudowa  lub  tam,  gdzie  gorliwość 
obywateli,  wraz  z  JWJW.  Kazanowskim,  Janem  Stryjeńskim,  Władysławem 
Markowskim  i  innemi,  w  zamiarze  chwalebnym  ratowania  ojczyzny  zgroma- 
dziła, u.iali  się,  a  przeto  jako  wszystką  ufność  naszą  w  światłe  i  cnocie 
tych  dwóch  delegowanych  mężów  położyliśmy,  tak  bynajmniej  nie  powąt- 
piewamy, iż  ci,  zagrzani  dachem  wspólnej  obrony,  udawszy  się  na  miejsce, 
gdzie  się  współobywatele  Księstwa  Litewskiego  zgromadzają,  uwiadomią  ich 
o  wszystkich  szczegółach  powstania  naszego  i  do  tego  stosowne,  tak  Akt 
jako  i  wszelkie  urządzenia  późniejsze  oddadzą,  środki  przez  nas  przedsię- 
wzięte ka  ukończenia  chwalebnego  dzieła,  stosownie  do  woli  Najwyższego 
Naczelnika,  wytłómaczą,  o  wszystkich  sposobach  jak  najskuteczniejszych  dla 


26.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  56 

otrzymania  rozpoczynać  się  mającego  dzieła  w  Wielkiem  Księstwie  Litew- 
skiem  wspólnie  z  temiż  obywatelami  Księstwa  naradzą  się;  projekta,  tak  dla 
komunikowania  się  z  odleglejszemi  województwami  i  powiatami,  jako  i  wspie- 
rania w  nich  ducha  obywatelskiego,  ułożą,  ułożone  jak  najśpieszniej  tam 
prześlą,  zgoła  to  wszystko,  cokolwiek  tak  wielkie  wymaga  dzieło,  zaradzą; 
do  pobliższych  komend  naszych,  a  szczególniej  JP.  Ghlewińskiego  i  generała 
grochowskiego,  z  opisaniem  wszystkich  szczegółów  niezwłocznie  kuryerów 
wyślą.  Za  dokonanie  tak  chwalebnego  dzieła  zapisuje  Rada  wieczną  wdzię- 
czność i  o  niej  od  powszechności  zaręcza. 

[Rekwizycya  do  księcia  Stanisława  Poniatowskiego 
względem  oddania  zł.  50.000  ofiarowanych] 

RZT...,  będąc  pewną,  iż  książę  JM.  Stanisław  Poniatowski,  uczyniwszy 
ofiarę  swojej  ojczyźnie  w  subskrypcyi  pięćdziesiąt  tysięcy  złotych  polskich 
w  Sejmie  zeszłym  Konstytucyjnym,  nie  czynił  jej  jak  z  najlepszej  intencyi, 
którą  skutkiem  wyliczenia  tejże  sumy  skarbowi  mieć  chciał,  gdy  jednak  dotąd 
przez  odmianę  różnych  okoliczności  taż  suma  dostarczona  skarbowi  nie  była, 
obliguje  JP.  Budziszewskiego ,  kasyera  księcia  JM.  Stanisława  Poniatow- 
skiego, aby  tęż  sumę  pięćdziesiąt  tysięcy  złotych  polskich,  dobrowolnie  z  po- 
wodów najlepszych  księcia  JM.  ofiarowaną,  do  Kasy  generalnej  dziś  złożyć 
nie  omieszkał. 

[Wypłacenie  zł.  2.000  na  utrzymanie  więźniów] 
RZT...,  na  przełożenie  Deputacyi  do  dozoru  więźniów,  przez  rezolucyę 
Rady  wyznaczonej,  pod  dniem  dzisiejszym  na  piśmie  podane,  zaleca  Komisyi 
Porządkowej,  aby  ta,  za  kwitem  JPP.  Gagatkiewicza  i  Kaspra  Austiga,  de- 
putowanych, sumę  złotych  dwa  tysiące  na  ekspensa  nieodbite  opatrzenia 
więźniów  wyliczyć  dysponowała. 

[Ostrożność  zalecona  Deputacyi  paszportowej] 
Gdy  Rada  odbiera  doniesienia,  iż  różni  z  wyjeżdżających  za  paszpor- 
tami z  Warszawy  broń  różną,  z  arsenału  wydaną,  lub  po  nieprzyjaciela 
w  tem  mieście  pozostałą,  z  sobą  wywożą,  przeto  zapobiegając,  ażeby  miasto 
Warszawa  z  broni,  tak  dla  własnego  jej  bezpieczeństwa,  jako  i  do  uzbro- 
jenia licznie  w  niej  wystawujących  się  korpusów  wolentaryuszów,  ogołocona 
nie  była,  zaleca  Deputacyi  do  badania  powodów  względem  uzyskania  wol- 
nego wyjazdu  z  Warszawy  wyznaczonej,  ażeby  każdego,  któremu  wolny 
wyjazd  stąd  dozwolony  będzie,  przestrzegali,  iżby  z  sobą  żadnej  broni  nie 
wywoził,  zaś  strażnikom  wszystkim  okopowym  nakazuje,  aby  ci  żadnego, 
chociaż  paszport  mającego  (wyjąwszy  tylko  wojskowych  i  to  za  ordynansem 
tylko  wychodzących),  z  bronią,  t.  j.  z  karabinami  lub  pałaszami  żołnierskimi 
z  arsenału  wydanymi,  albo  na  nieprzyjacielu  zdobytymi,  za  rogatki  nie  wy- 
puszczali,  owszem,  uczyniwszy   względem  tejże  broni    ścisłą  wyjeżdżających 


5«  PROTOKÓŁY  26.  rv. 

rewizyę,  znalezioną  natychmiast    odebrali  i  one  na  ratusz  miasta  Warszawy 
transportowali. 

[Wypłacenie  zł.  2.000  Gładyszewskiemu,  pułkownikowi 
pikinierów] 

RZT...,  mając  sobie  od  Wydziału  Wojskowego  doniesione,  iż  pułkownik 
Gładyszewski  do  pułku  swego  pikinierów  ludzi  sto  werbuje,  zleca  Komisyi 
Porządkowej,  ażeby  z  Kasy  generalnej,  na  żołd  i  inne  ekspensa  dla  tychże, 
złotych  dwa  tysiące  wypłacić  dysponowała  i  te  między  ekspensa  na  powię- 
kszenie siły  zbrojnej  umieścić  determinowała. 

[Uwolnienie  księcia  Karola  Birona] 

RZT...,  odpowiadając  na  zapytanie  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Ma- 
zowieckiego w  dniu  dzisiejszym  na  piśmie  przesłane,  oraz  z  indagacyą,  z  roz- 
kazu tejże  Komisyi  przez  urodzonego  Floryana  Laskowskiego,  intendenta  po- 
licyi,  z  księcia  Karola  Birona  uczynioną,  przyłączoną,  przeczytawszy,  gdy 
tenże  książę  J.  Karol  Biron  w  niczem  podejrzanym  być  się  nie  okazuje, 
przeto,  że  zabezpieczenie  osoby  jego,  przez  Komisyę  Porządkową  z  troskli- 
wości przedsięwzięte,  cofnięte  być  może,  uznaje. 

[Paszport  Horainowi  i  Gorzeńskiemu  dany] 

RZT...  JW.  Janowi  Nepomucenowi  Horainowi,  konsyliarzowi  Rady  swej, 
i  JW.  Augustynowi  Gorzeńskiemu  paszport  swój  udziela,  za  którym  nietylko 
z  Warszawy  i  okolic  wolno  puszczeni  być  powinni,  ale  i  w  dalszej  podróży 
żadnej  przeszkody  doznawać  nie  mają. 

[Paszport  Kuroszowi  dany] 

RZT...  zaleca  wszystkim  strażom  cywilnym  i  wojskowym,  tudzież  uprasza 
wszystkich  obywateli,  aby  ur.  Józef  Kurosz,  ważną  ekspedycyę  do  Bielska 
lub  gdzie  mu  wypadnie  wiozący,  miał  wszelkie  dla  siebie  bezpieczeństwo, 
nigdzie  i  przez  nikogo  zatrzymywany  nie  był,  owszem  wspierany  radą  i  po- 
mocą dla  jak  najprędszego  dowiezienia  na  miejsce  sobie  powierzonej  ekspe- 
dycyi. 

[Zalecenie  Komisyi  Porządkowej] 

RZT...,  raport  Komisyi  Porządkowej,  z  przyłączonym  raportem  ofiar 
dobrowolnych,  przez  Komisyę  Porządkową  sobie  przysłanych,  odebrała,  po- 
nieważ zaś  Rada  ustanowiła  oddzielną  Deputacyę  do  odebrania  ofiar  patryo- 
lycznych,  przeto  Rada  powtarza  rezolucyę  swoją,  na  dniu  wczorajszym  wy- 
daną, ażeby  Komisya  Porządkowa  wszelkie  protokóły  ofiar  i  złożone  w  skła- 
dach swoich  ofiary  tejże  Deputacyi  za  rewersem  oddała,  skoro  zaś  Komisya 
Porządkowa  zapewniona  już  będzie  o  zatrudnieniu  się  czynnem  wyznaczonej 
Deputacyi,  natenczas  wszystkie  osoby  ofiary  czyniące  do  tejże  Deputacyi 
odeśle. 


27.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  67 

IX. 
Działo  się...  dnia  dwudziestego  siódmego  miesiąca  kwietnia  1794  roku. 

[Podanie  projektu  względem  saletry  Botmanowi  za- 
leć one] 

RZT,..,  odebrawszy  na  piśmie  oświadczenie  JP.  Botmana,  w  sztuce 
chirurgicznej  biegłego,  względem  zbierania  saletry,  nie  może  nie  wyznać  czułej 
wdzięczności,  intencyom  tak  gorliwego  o  dobro  ogólne  obywatela  odpowia- 
dającej, a  jako  Rady  naj pierwsze  są  usiłowania  szukać  sposobów  wszelkich, 
do  obrony  ojczyzny  użytecznych,  tak  dozwolić  zbierania  saletry  JP.  Botma- 
nowi nie  odmawia,  czeka  tylko  projektu  ku  temu  zamiarowi  dogodnego, 
a  przez   niego  podać  deklarowanego. 

[Komportowanie  sumy  Szmula  do  Kasy  nakazane] 

RZT...,  odpowiadając  na  doniesienie  Komisyi  Porządkowej,  pod  dniem 
26  praesentis  datowane,  o  wyśledzonych  czerwonych  złotych  siedmset  pięć- 
dziesiąt siedm  Żyda  Szmula,  liweranta  moskiewskiego,  u  JP.  Beklera  znale- 
zionych, takową  sumę  do  Kasy  generalnej  transportować  i  tę  do  percepty  za- 
pisać dysponuje. 

[Suma  złotych  polskich  18.000,  przez  Króla  ofiaro wana, 
u  Mokronowskiej  złożona] 

RZT...,  gdy  Król  Jegomość  zapisaną  ofiarę  złotych  ośmnaście  tysięcy, 
przez  gorliwość  JW.  generałowej  Mokronowskiej  wyjednaną,  już  złożył  do 
rąk  JW.  Mokronowskiego  też  złotych  ośmnaście  tysięcy,  zaczem  Komisya  Po- 
rządkowa w  najpierwszej  asygnacyi,  która  wypadnie  dla  tegoż  JW.  Mokro- 
nowskiego, komendanta  miasta  Warszawy  i  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazo- 
wieckiego, takowe  złotych  ośmnaście  tysięcy  potrąci,  sumę  zaś  tę  do  per- 
cepty ogólnej  Kasie  generalnej  zapisać  zaleci. 

[Wypłacenie  czerwonych  złotych  1.000  Hau  mano  wi  na 
potrzeby  wojenne] 

RZT...,  mając  sobie  przełożone  od  Wydziału  Wojskowego  o  potrzebie 
dania  czerwonych  złotych  tysiąc  w  złocie  na  wyprawę  wojenną,  zaczem  Ko- 
misya Porządkowa  Księstwa  Mazowieckiego  wypłacić  takową  sumę  Kasie  ge- 
neralnej zaleci  do  rąk  i  za  kwitem  W.  Haumana,  pułkownika  regimentu 
szefostwa  Działyńskiego,  i  między  ekspensy  na  wzmocnienie  siły  zbrojnej 
narodowej  zapisać. 

[Połączenie  Wydziału  Rady  Wojskowego  z  Radą  woj- 
skową] 

RZT....  Ponieważ  przez  ordynacyę  swoją  rozdzieliła  się  Rada  na  cztery 
wydziały,  między  którymi  Wydziałowi  Wojskowemu  za  naczelnika  Stanisława 


58  PROTOKOŁY  27.  IV. 

Mokronowskiego,  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego,  przydała, 
a  zatem,  dla  ułatwienia  w  stanie  dzisiejszym  rzeczy  wszelkiej  w  naradzaniu 
się  zwłoki,  jest  w  zdaniu,  ażeby  tenże  Wydział  Wojskowy  sesye  swoje  w  do- 
mu tegoż  Stanisława  Mokronowskiego,  ile  razy  potrzeba  wymagać  będzie, 
odprawiał,  żeby  zaś  wszystkie,  tak  względem  obrotów  wojennych,  jako  i  po- 
trzeb wojska,  załatwiały  się  bez  zwłoki  zachodzące  okoliczności,  wolno  będzie 
temuż  naczelnikowi  Wydziału  Wojskowego  przybrać  do  Rady  oficerów,  gor- 
liwością w  obywatelstwie  i  wiadomością   w  sztuce  wojennej    zaszczyconych. 

[Ustanowienie  Dyrekcyi  wykonawczej  Departamentu 
Po  licyi] 

RZT...,  zaspokajając  troskliwość  prezydenta  tego  miasta  o  pośpiech 
i  dzielność  w  czynnościach  powierzonego  mu  Departamentu  Policyi,  obowią- 
zanego czuwać  nieustannie  na  obrót  i  zwrot  wszystkich  urzędów  policyjnych, 
zważając  oraz  potrzebę  urządzenia  archiwów,  kas  i  kontrolery!  dawnych  po- 
licyjnych, dla  kontynuacyi  tych  czynności,  osobliwie  względem  szpitalów, 
więzień,  bruków,  ochędóstwa,  porządków  ogniowych  i  wszelkich  innych  pu- 
blicznych policyjnych  funduszów,  których  ciąg  zarządzania  przerwanym  być 
nie  może,  w  pomoc  zatem  prezydentowi  i  pod  jego  zwierzchnictwem  stanowi 
Dyrekcyę  wykonawczą  Departamentu  Policyi  i  do  niej  przybiera  za  dyrektora 
zasłużonego  w  policyi  pisarza,  Wincentego  Kozłowskiego,  za  asesorów  Feli- 
cyana  Nagłowskiego,  Antoniego  Michalskiego,  Stanisława  Węgrzeckiego,  Ka- 
jetana Kwiatkowskiego,  Augustyna  Glińskiego,  Andrzeja  Plalha,  Andrzeja 
Monfrel,  Samuela  Folkmita,  Franciszka  Skarbka  Rudzkiego,  Tomasza  Rod- 
kiewicza,  Jana  Bluma,  Wojciecha  Kujawskiego,  Fryderyka  Babicha,  Jakóba 
Rafałowicza,  Stanisława  Borowskiego,  Stanisława  Lubańskiego,  Wiktora  Logę, 
Jana  Staniszewskiego,  Szczepana  Świniarskiego,  Stanisława  Błędowskiego, 
Augustyna  Karskiego,  Bogumiła  Fergena,  dawnych  oficyaHstów  policyjnych, 
skarbowych  i  prowizorów  szpitalnych,  do  kancelaryi  zaś  tak  Departamentu 
jako  i  tej  Dyrekcyi  wykonawczej  mocen  będzie  prezydent  wezwać  te  wszystkie 
osoby,  które  jemu  zdawać  się  będzie. 

[Rozgatu  nkowanie  więźniów  rosyjskich  zalecone] 

Ponieważ  jeńcy  nieprzyjacielscy  największą  w  publiczności  sprawują 
troskliwość,  ażeby  nie  byli  próżnym  i  niebezpiecznym  ludowi  ciężarem,  wia- 
domo zaś  jest,  że  każdy  prawie  żołnierz  nieprzyjacielski  wyćwiczony  jest 
w  jakim  rzemiośle,  zaczem,  chcąc  użyć  tych  jeńców  do  oporządzenia  wojska 
Rzeczypospolitej,  zaleca  Deputacyi  do  dozoru  więźniów  wyznaczonej,  żeby 
nieodwłocznie  wyznaczyła  z  pomiędzy  siebie  jednego  członka,  który  wspól- 
nie z  wybranym  do  lego  przez  RZT  ....  Zabłockim,  bywszym  konsu- 
lem Rzeczypospolitej  w  Chersoniu,  uda  się  nieodwłocznie  do  tych  miejsc, 
gdzie  jeńcy  nieprzyjacielscy  są  lokowani,  i  dokładnie  rozpozna,  którzy  są 
X  nich  rodowici  Moskale,  którzy  Polacy  w  czasie  reformy  w  służbę  rosyjską 


27.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  59 

zagarnięci,  którzy  Małorosyanie,  którzy  jakie  umieją  rzemiosła,  jak  dawno 
w  służbie,  dobrowolnie  czy  przymuszeni,  i  jakby  sobie  życzyli  być  nadal 
obróconymi;  takową  zaś  indagacyę  z  opinią,  coby  z  tymi  jeńcami  na  pożytek 
kraju  przedsięwziąć  można,  Deputacya  jak  najprędzej  RZT  poda. 

[Paszport  Szydłowskiemu  dany] 

RZT...  na  miłość  ojczyzny  i  swobód  powszechnych  wzywa  wszystkich 
mieszkańców,  gdziekolwiek  się  uda  JP.  Szydłowski,  kapitan  regimentu  pie- 
szego drugiego,  aby  mu  dana  była  pomoc,  jako  jadącemu  dla  ścigania  nie- 
przyjaciela. 

[Złotych  2.000  Kwaśniewskiemu,  pułkownikowi,  wypła- 
cone] 

RZT  . . . ,  odebrawszy  przełożenie  od  ur.  Kwaśniewskiego,  pułkownika 
wolentaryuszów,  iż  komenda  jego  potrzebuje  zasilenia  pieniężnego,  zaleca  Ko- 
misy! Porządkowej,  ażeby  Kasie  generalnej  skarbowej  sumę  złotych  dwa  ty- 
siące, za  kwitem  osoby  od  tegoż  ur.  Kwaśniewskiego  zesłanej,  wypłacić 
dysponowała  i  tę  sumę  inter  expensas  wzmocnienia  siły  zbrojnej  zapisać 
rozkazała. 

[Koń  Zabiełły  wydany  Kubickiemu] 

RZT...,  stosując  się  do  żądania  Komisyi  Porządkowej,  na  dniu  dzisiej- 
szym do  Rady  podanego,  ażeby  konia  po  JP.  Zabiełło,  w  stajni  JW.  Po- 
tockiego, marszałka  wielkiego  litewskiego,  znajdującego  się,  oddać  ur.  Ku- 
bickiemu, porucznikowi  inżynierów,  z  waleczności  swojej  podczas  ostatniego 
powstania  znanemu,  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  iżby  pomienionego  konia 
temuż  ur.  Kubickiemu,  porucznikowi  inżynierów,  oddać  za  rewersem  tegoż 
rozkazała. 

[Złotych  9.000  na  ekspens  ekstraordynaryjny  Dorauowi 
wypłacone] 

RZT...,  gdy  potrzeby  ważne  wymagają  ekstraordynaryjnych  ekspensów, 
które  do  ratunku  ojczyzny  zmierzają,  przeto  zaleca  Komisyi  Porządkowej, 
ażeby  ta  na  takowe  ekspensy  sumę  złotych  dziewięć  tysięcy  do  rąk  i  za 
kwitem  ur.  Dorau  Kasie  generalnej  wypłacić  rozkazała  i  w  ekspensy  poto- 
czne zapisać  dysponowała. 

[Odezwa  do  obywateli  względem  fortyfikacyi  miasta] 
Odezwa  do  miasta  Warszawy. 

Miłość  ojczyzny  i  swobód  naszych  dały  nam  uskutecznić  rewolucyę, 
godną  do  naśladowania  duszom  wolnym,  co  śmierć  nad  więzy  przekładają. 
Lecz  nie  dosyć  jest  zacząć,  o  dzielni  obywatele,  trzeba  jeszcze  ukończyć 
dzieło  zbawienia  ojczyzny,  aby  spocząć  pod  cieniem  jej  chwały  i  mocy.  Jest 
nieodbitą  potrzebą  ufortyfikować  Warszawę,  wykomenderowani  są  w  tym 
celu   inżynierowie    dla   wytknięcia    punktów,    gdzie   Warszawa   wzmocniona 


60  PROTOKÓŁY  27.  IV. 

być  ma,  idzie  teraz  o  tysiączne  ręce,  któreby  pracowały  około  dzieła  tak 
zbawiennego  i  istotnego.  Wzywamy  zatem  wszystkich  mieszkańców  miasta 
naszego,  starców  i  młodzież,  matki  i  dzieci,  panów  i  sługi,  klasztory,  zgro- 
madzenia i  to  wszystko,  cokolwiek  od  Opatrzności  ma  siły  i  zdrowie,  do 
stawienia  się  przy  okopach  miasta  naszego  z  rydlami,  łopatami,  taczkami, 
koszami  i  tern  wszystkiem  narzędziem,  które  potrzebnem  będzie  do  uskute- 
cznienia dzieła  wzmiankowanego.  Bogaty,  zapomnij  o  wygodach,  wysoko  uro- 
dzony, zapomnij  o  swem  dostojeństwie,  stańcie  obok  ubogich  i  pracowitych 
obywateli,  aby  na  jednej  ziemi  powziąwszy  życie,  na  jednejże  mogliście  ko- 
sztować owoców  bezpieczeństwa,  swobód  i  własności  waszych.  Jutro  rozpo- 
czyna się  dzieło  okopów  naszych.  Obywatele!  oto  jest  odezwa  nasza,  ojczyzna 
wam  przykazuje. 

[Odłączenie  Zabiełłowej  od  Zabiełły  aresztowanego] 
RZT...,  odpowiadając  na  podany  sobie  przez  JP.  Sobolewskiego  me- 
moryał,  zaleca  Deputacyi  dozór  nad  osobami  aresztowanemi  mającej,  ażeby 
JW.  Zabieflowa,  jako  niearesztowana,  od  JW.  Zabiełły,  męża  swego,  odłą- 
czona została.  Stosownie  zaś  do  danej  dawniej  rezolucyi  swojej,  pozwala, 
ażeby  JW.  Zabielle  jadło,  w  przytomności  jednak  oficera  straż  trzymającego, 
donoszone  było. 

[Nagroda  dla  Ostrowskiego  za  zdobytą  kasę  moskiewską] 
RZT...,  nagradzając  męstwo  i  gorliwość  JP.  Antoniego  Ostrowskiego, 
który  w  dniu  17  miesiąca  i  roku  bieżących,  podczas  walki  z  nieprzyjacielem, 
kasę  cnego  zabrał  i  do  arsenału  oddał,  złotych  dwa  tysiące  z  tejże  samej  sumy, 
nieprzyjacielowi  zabranej,  onemu  naznacza,  zlecając  Komisyi  Porządkowej, 
aby  ta  Kasie  generalnej  tęż  sumę  złotych  dwa  tysiące  pomienionemu  JP. 
Antoniemu  Ostrowskiemu  za  jego  kwitem  wypłacić  i  między  ekspensy  po- 
toczne zapisać  rozkazała. 

[Uformowanie  lazaretu  generalnego] 

RZT...,  odebrawszy  opinię  JWP.  Wasilewskiego,  konsyliarza  swej  Rady, 
względem  uformowania  lazaretu,  onąż  zatwierdza  i  tym  końcem  pałac  Bra- 
nickich  zwany,  na  ulicy  Nowy-Świat  sytuowany,  na  lazaret  przeznacza,  za- 
lecając Komisyi  Porządkowej  K.sięstwa  Mazowieckiego,  ażeby  na  nieuchronne 
a  nagłe  wydatki,  za  kwitem  Komisaryatu,  złotych  polskich  dwa  tysiące 
(z  ostrzeżeniem  Radzie  swej  zdania  rachunku)  wypłacić  kazała,  zaś  wzglę- 
dem innych  rekwizytów,  do  pomienionego  lazaretu  potrzebnych,  gdy  te  w  Ko- 
roisaryacie  znajdować  się  mają,  ażeby  użyte  były,  zaleca  i  dlatego  temuż 
Komisaryatowi  opinię  JP.  Wasilewskiego,  konsyliarza  swej  Rady,  komunikuje. 
[Uwiadomienie  się  o  więźniu  Owczynnikow] 
RZT..,,  mając  sobie  doniesione  raportem  Komisyi  Porządkowej,  iż  JP. 
Owczynnikow,  kasyer  generalny  rosyjski,  najlepiej  jest  wiadomym  o  kasy 
igelstromowskiej  znajdowania  się,   chcąc   przeto   powziąć  o  tern  wiadomość. 


27.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  61 

rekwiraje  Deputacyi  więźniów,  czyli  wspomniony  Owczynnikow,  podpułko- 
wnik i  kasyer  rosyjski,  wśród  jeńców  znajduje  się  i  w  którem  takowy  wię- 
zieniu jest  osadzony,  w  przypadku  czego  raport  do  Komisyi  Porządkowej 
uczyni  i  onego  wedle  rozrządzeń  tejże  Komisyi  do  egzaminu  przystawi. 

[Odebranie  rzeczy  u  kuryerów  znalezionych] 

RZT...  rekwiruje  Komisyę  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby 
rzeczy  przy  kuryerach  i  innych  jeńcach,  przez  brygadę  Ożarowskiego  zabra- 
nych, znalezione  pod  straż  swoją  odebrała  i  oneż  ubezpieczyła,  a  jeżeli 
w  rewidowaniu  onychże  papiery  jakie  znajdują  się,  te  do  Wydziału  Rady 
swej  Dyplomatycznego  odesłała. 

[Rezolucya  na  żądanie  Komisaryatu] 

RZT...,  rezolwując  żądania  Komisaryatu  Wojskowego,  w  nocie  jego 
przez  punkty  podanej  zawarte,  komunikuje  takową  notę  Komisyi  Porząd- 
kowej Księstwa  Mazowieckiego,  ziemi  warszawskiej,  i  załatwiając  punkt  sió- 
dmy i  ósmy,  do  Wydziału  uzbrojenia  i  lazaretów  względem  spisania  w  War- 
szawie ilości  sukna  ordynaryjnego,  kaszy,  ołowiu,  blachy,  papieru  oraz  ozna- 
czenia ludzi  do  lania  kul  i  robienia  zapasowej  amunicyi  i  dokończenia  pon- 
tonów podane,  rekwiruje  Komisyę  Porządkową,  ażeby  zalecenie  do  wszyst- 
kich kupców  względem  ulegania  i  rzetelnego  podania  tychże  efektów  osobom, 
z  Komisaryatu  do  lustracyi  takowej  wyznaczyć  się  mającym,  wydała  i,  prócz 
wyżej  wyszczególnionych  objektów,  lustracyę  także  żelaza,  cyny  i  tym  po- 
dobnych rzeczy,  do  obrony  powszechnej  dla  żołnierza  potrzebnych,  zaleca, 
której  Komisaryat  dopełniać  ma.  Co  się  tyczy  przełożenia  Wydziału  żywności 
pod  punktem  pierwszym,  względem  zawiadomienia  tegoż  Wydziału  o  ilości 
magazynów  i  produktów,  tak  w  Warszawie^  jako  i  okolicach  znajdujących 
się,  i  tych  na  rzecz  skarbu  zabrania,  Komiśya  punkt  ten  uskuteczni.  Na 
punkt  zaś  drugi  tegoż  Wydziału,  potrzebę  spisania  wszelkiego  zboża,  w  par- 
tykularnych będącego  magazynach,  i  zatargowania  onego  na  rzecz  skarbu, 
oraz  wyrachowania  żywności,  codziennie  lub  na  tydzień  dla  Warszawy  po- 
trzebnej, przekładający,  Komisya,  jakowe  w  tej  mierze  wiadomości  powzięła 
lub  poweźmie,  uwiadomi.  Względem  punktu  trzeciego,  o  sposób  paktowania 
i  furażowania,  dla  uformowania  magazynów  w  Warszawie  przedsięwziąć  śię 
mającego,  zapytującego  się,  Komisya  wyda  obwieszczenie  do  publiczności 
z  wezwaniem  do  konkurencyi  do  liwerunku  takowych  furażów,  a  które 
z  odzywających  się  osoby  za  najzdolniejsze  i  najzyskowniejsze  oświadczenia 
czyniące  znajdzie,  o  takowych  Radę  zawiadomi.  Co  zaś  do  punktu  czwar- 
tego, ponieważ  Komisaryat  i  Wydział  żywności  na  wyznaczenie  składów 
bezpiecznych  od  ognia  magazyny  Rzeczypospolitej  i  domy  następujące,  jako 
to;  na  Rybakach  u  JP.  Blanka,  za  szlachtuzem  niżej  u  JP.  Biernackiego, 
na  Nowym-Swiecie  u  JP.  Piaskowskiego,  na  Szulcu  u  JP.  Derymonowicza 
i  tamże  u  JP.  Teppera,  za  najdogodniejsze  być  podaje,  przeto  Komisya  Po- 


62  PROTOKÓŁY  27.  IV. 

rządkowa  takowe  domy  Kornisaryatowi  na  też  składy  zapewni.  Wreszcie  co 
do  pnnklu  siódmego  tegoż  Wydziału,  ażeby  młyny  i  wiatraki  spisanymi  zo- 
stały i  na  każdy  pewna  kwota  zboża  do  mielenia  oznaczona  była,  Komisya 
przyzwoitych  środków  na  uskutecznienie  onego  użyje. 

[Sądownictwo  wszelkie  powtórnie  zakazane] 
RZT...,  już  przez  rezolucyę  swoją,  na  dniu  20  miesiąca  i  roku  bie- 
żących wydaną,  wszelkie  magistratury  sądowe,  narzutem  obcej  przemocy 
utworzone,  w  swem  zatraciwszy  jestestwie,  gdy,  z  względu  na  postać  obronną 
miasta  Warszawy  i  Księstwa  Mazowieckiego,  wstrzymanie  wszelkiego  sądo- 
wnictwa ogłosić  uznała  potrzebę,  ponawia  już  poprzedniczo  czynione  oświad- 
czenie, mieć  chcąc,  ażeby  wszystkie  pod  jakimkolwiekbądź  tytułem  sądo- 
wnictwa i  komisye,  tak  w  mieście  Warszawie  jako  i  Księstwie  Mazowieckiem, 
w  swych  czynnościach,  do  dalszego  władzy  najwyższej  urządzenia,  wstrzy- 
mały się. 

[Aśygnacya  na  zł.  10.000  na  potrzeby  ludwisarni] 
RZT...,  na  przełożenie  Wydziału  Wojskowego  względem  zasilenia  po- 
trzeb ludwisarni,  zleca  Komisyi  Porządkowej,  aby  ta  na  robotę  ludwisarnianą 
złotych  polskich  dziesięć  tysięcy  z  Kasy  generalnej  do  rąk  i  za  kwitem  JP. 
Szubalskiego,  kapitana  i  dyrektora  tejże  ludwisarni,  wypłacić  i  takowe  mię- 
dzy ekspensy  powiększenia  siły  zbrojnej  umieścić  dysponowała. 
[Wysłanie  Haumana,  pułkownika,  z  wojskiem] 
RZT,..,  uznając  istotną  potrzebę  zagrzania  obywatelów,  ażeby  nietylko 
do  świętego  związku  Powstania  Narodowego,  pod  Naczelnikiem  siły  zbrojnej, 
Tadeuszem  Kościuszką,  łączyli  się,  ale  i  wszelkie  ku  temu  ułatwiali  potrzeby, 
uprasza  znanych  z  gorliwości  obywateli:  ur.  Karola  Wodzińskiego,  starostę 
Durskiego,  i  Komierowskiego,  cześnika  inowrocławskiego,  ażeby  ci,  z  wojskiem 
pod  komendą  JP.  Haumana.  pułkownika,  na  ściganie  i  gromienie  nieprzy- 
jaciela idącym,  podróż  przedsięwzięli,  a  to  końcem  ułatwiania  potrzeb,  jakieby 
dla  przechodu  pomienionego  wojska,  za  ich  rekwizycyą,  wypadały,  spodziewa 
się  zaś  po  gorliwości  obywateli,  przez  których  włości  rzeczone  wojsko  prze- 
chodzić będzie,  iż  przez  wzgląd,  że  życie  swoje  na  odzyskanie  swobód  na- 
rodowych niosą,  nie  ubliżą  zapewne  dla  nich  tych  wszystkich  posiłków,  ja- 
kich się  wcześnie  Rada  po  ich  gorliwości  spodziewa.  Pomnijcie,  kochani 
obywatele,  że  to  jest  ostatni  moment,  albo  z  przemocy  powstać  zupełnie, 
albo  cnotliwych  naszych  zamiarów  wszyscy  z  tem,  co  tylko  nam  jest  miłem, 
ofiarą  paść  możemy.  Krzywdziłaby  was  zapewne  Rada,  gdyby  albo  w  gorli- 
wości waszej  powątpiewała  na  moment,  albo  rozumiała  być  potrzebą  zagrze- 
wania was  więcej;  dlaczego  wysyła  wam  tylko  doświadczonych  z  swej  cnoty 
mętów,  ateby  byli  tłómaczem  jej  chęci  i  razem  najbliższymi  świadkami  oby- 
watelskich czynności  waszych,  o  których  niebawno  odbierać  wiadomości  jat , 
wcześnie  Rada  gotuje  dla  siebie  ukontentowanie. 


|27.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  63 

[Odpowiedź  obywatelom  litewskim] 

RZT...  Gdy  odezwa  JW.  Panów  przez  kuryera,  ur.  Chreptowicza,  do 
Warszawy  przysłana,  Tadeusza  Kościuszki,  Najwyższego  Naczelnika  siły  zbroj- 
nej, tu  nie  zastała,  odezwę  ich,  komunikowaną  sobie  od  komendanta  siły 
zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego,  Stanisława  Mokronowskiego,  odebraliśmy. 
Nie  zadziwia  nas  gorliwość  ich  i  odwaga,  z  którą  wśród  zbrojnego  nieprzy- 
jaciela swobody  narodu  bronić  przedsięwzięliście,  znany  bowiem  jest  światu 
duch  ich  obywatelski,  który  ich  zawsze,  wśród  najgroźliwszych  ucisków,  oży- 
wiał; a  gdy  już  w  wspólnej  sprawie  wzajemną  pomoc  i  radę  winni  sobie 
jesteśmy,  po  naradzeniu  się  z  Radą  wojenną,  na  której  czele  komendant 
siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego,  w  następujący  sposób  myśli  im  swoje 
tłómaczymy: 

A  najprzód,  zdałoby  nam  się,  aby  Akt  ich  o  Powstaniu  Narodu  stanął 
w  Bielsku  i  tamże  wszystkie  siły  zbrojne  tymczasowo,  aż  do  dalszego  od- 
krycia obrotów  rzeczy,  zgromadzone  zostały.  Zasłoni  się  tym  sposobem  Li- 
twa, obywatel  chcący  się  łączyć  będzie  miał  większą  sposobność  dojścia 
swoich  zamiarów,  komunikacya  między  JP.  Chlewińskim  zupełnie  przeciętą 
nie  zostanie,  wreszcie,  co  nas  do  dania  takowej  rady  najmocniej  skłania,  jest 
bezpieczeństwo  dla  nich  z  strony  Warszawy,  która  okolica  oswobodzona  jest 
od  nieprzyjaciela,  a  tym  sposobem  komunikacya  dla  nich  z  nami  łatwa. 
Jakoż  oczekujemy  tylko  nieprzerwanych  od  nich  wiadomości,  oświadczając 
z  naszej  slrony  uwiadamiać  ich  o  stanie  i  pozycyi  wojsk  naszych.  Z  tako- 
wych powodów  nie  radzilibyśmy  ku  JP.  Grochowskiemu  ruszać  się  w  pierw- 
szych początkach,  ale  zabezpieczyć  sobie  ile  możności  brzegi  Narwi  i  inne 
okolice,  gdzie  wiadomość  o  znajdującym  się  nieprzyjacielu  ich  zajdzie. 

Powtóre,  radzilibyśmy,  aby  jak  najprędzej  Księstwo  Litewskie  o  ich 
Akcie  uwiadomione  zostało,  a  szczególniej  JPP.  Grochowski  i  Chlewiński, 
i  lubo  determinate  nie  wiemy,  gdzie  tenże  Grochowski  znajdaje  się,  wysy- 
łamy jednak  kuryera,  aby  go  szukał  i  o  powstaniu  ich  w  okolicach  Bielska 
wiadomość  zawiózł  z  przyłączonem  żądaniem,  ażeby  tenże  generał,  co  mu 
możność  i  roztropność  radzić  będą,  sukkursował,  przynajmniej  ich  zasłaniał 
i  dywersyę  nieprzyjacielowi  czynił. 

Po  trzecie,  co  do  żądanych  armat  i  amunicyi,  posyłamy  im  dziś  po 
po  południu  armaty  cztery,  pocztą,  sześciofuntowe  z  wozami  amunicyjnymi 
czterema,  pod  komendą  jednego  oficera  z  dwoma  unteroficerami  i  ośmiu  ka- 
nonierami,  a  zatem  radzilibyśmy,  aby  z  piechoty  dodać  i  usposobić  ludzi  do 
armat;  żeby  jednak  te  w  przejeździe  zasłonione  były,  żądamy,  ażeby  zaraz 
ku  Grannemu  wysłane  były  podjazdy,  w  których  okolicach  ponieważ  JP. 
Dąbrowski,  wicebrygadyer,  ma  się  znajdować,  a  przeto  wydany  sobie  otrzyma 
ordynans,  aby,  ile  sił  wojennych  zbierze,  do  nich  się  z  niemi  zbliżył. 

Po  czwarte,   co  do  żądanych    pieniędzy,   lubo    przy  największych  wy- 


64  PROTOKÓŁY  28.  IV. 

datkach  naszych,  chętnie  się  z  nimi  dzielimy  i  sumę  tysiąc  czerwonych 
złotych  onym  posyłamy,  dając  radę,  ażeby  po  ukończonym  akcie  Powstania 
wydane  były  przez  nich  tymczasowo  do  współobywateli  prokiamacye,  zachę- 
cające do  ofiar  i  składek,  tak  w  pieniądzach,  jako  i  wiktuałach  i  furażach, 
to  samo  uczynić  im  tymczasowo  wolno  będzie  względem  rekruta. 

Po  piąte,  gdy  tak  ważna  okoliczność  w  wszystkich  szczegółach  rady 
naszej  objętą  być  nie  może,  przedsięwzięliśmy  uprosić  z  grona  naszego  JW. 
Horaina  z  cywilnych,  a  zaś  z  przełożenia  Rady  wojennej  JW.  generała  Go- 
rzeńskiego,  których,  jako  zaszczyconych  ufnością  naszą,  umocowaliśmy  do 
naradzenia  się  z  nimi  wspólnego,  cokolwiekby  tak  wielkiej  wagi  ich  dzieło 
umacniać  i  pomyślnym  skutkiem  uwieńczyć  mogło.  Raczycie  zatem  JWMPP. 
wspólnie  się  z  nimi  w  tym  celu  naradzać  i  nas  o  wszystkiem  uwiadamiać, 
a  cokolwiek  im  ciż  delegowani  od  nas  opowiedzą,  raczycie  wierzyć.  Kuryer, 
który  z  tą  ekspedycyą  ich  poprzedza,  pieniędzy  z  sobą  nie  wiezie,  ale  dele- 
gowanym one  powierzyliśmy,  którzy  nieodwłocznie  wyjeżdżają,  a  chcąc  jak 
najprędzej  przyśpieszyć  ekspedycyę,  kończymy  ją  wyznaniem  sentymentów 
najczulszego  współobywatelstwa. 

[Miejsce  dla  Dyrekcyi  policyjnej  wyznaczone] 
[RZT...  dysponuje  murgrabiemu  pałacu  Rzeczypospolitej  Krasińskich 
zwanego,  aby  dla  świeżo  ustanowionej  Dyrekcyi  wykonawczej  Wydziału  Po- 
licyjnego, za  rekwizycyą  dyrektora  onej,  Wincentego  Kozłowskiego,  oddał 
z  wszelkimi  porządkami  salę  i  kancelaryę  asesoryi  koronnej,  tudzież  archiwa 
wszelkie  policyi,  w  tymże  pałacu  znajdujące  się. 


Działo  się  . . .  dnia  dwudziestego  ósmego  miesiąca  I<wietnia  1794  roI(u. 

[Raport  o  obrotach  nierzyjaciół] 

Wszystkie  nadeszłe  wiadomości  potwierdzają,  iż  wojsko  moskiewskie, 
rozpłoszone  i  dezorganizowane,  zbiera  się  w  Magnuszewie  pod  komendą  ge- 
nerała Nowickiego,  a  że,  uchodząc  w  nieporządku  z  Karczewa,  pozostały  ich 
magazyny  i  różne  wojenne  rekwizyla,  a  zaczem  po  zabranie  tego  wszystkiego 
i  zawiezienie  do  Komisaryalu  łyżwy  wysłane  zostały  pod  Karczew.  Ściągnęły 
ta  brygada  Ożarowskiego,  reszta  regimentu  fizylierów  i  komendy  brygadyera 
Dąbrowskiego;  przy  powiększonej  więc  mocy  garnizonu  dzielniejsze  operacye 
mogą  być  przedsięwzięte,  o  których  publiczność  niebawnie  uwiadomioną  zo- 
stanie. Najpóźniejsze  wiadomości,  iż  Moskale,  stojący  za  Nowym  Dworem 
łącznie  z  Pmsakami,  rozłączyli  się  tak,  iż  korpus  niedobilych  Moskałów  do 
Zegrza  ciągnie,    Prusacy    zaś,    porzuciwszy   okolice   Zakroczymia,    zdają  się 


28.  IV.  RADY  Z.  T.  179i.  66 

zmierzać  w  górę,  ku  Płocku.  Wiadomości  tak  ważne  nie  ubliży  Rada  na- 
stępnie publiczności  komunikować,  jak  tylko  więcej  dokładnych  o  tem  od- 
bierze raportów. 

[Konskrypcya  ludności] 

RZT...,  zaleciwszy  Komisyi  Porządkowej  spisać  przez  wójtów  cyrkuło- 
wych wszystkich  mieszkańców  bez  ekscepcyi,  składających  siłę  zbrojną  tej 
stolicy,  począwszy  od  lat  15  aż  do  50,  dla  pośpiechu  i  jednostajności  dy- 
sponuje Dyrekcyi  wykonawczej  Wydziału  Policyjnego  uformować,  nieodwło- 
cznie  wydrukować  i  rozesłać  do  wszystkich  wójtów  cyrkułowych  jeden  wzór 
dla  wszystkich  cyrkułów  z  tem  ostrzeżeniem: 

1°  Żeby  każdy  wójt  wyznaczył  natychmiast  do  każdych  dziesięciu  po- 
sesyi  swego  cyrkułu  jednego  obywatela,  sposobnego  do  spisania  w  jednym 
dniu,  30  praesentis,  w  rubryki  drukowane  tak  mieszkańców  od  lat  15  do 
50,  jako  i  broń  przy  nich  będącą. 

2°  Żeby  każdy  wójt  ostrzegł  dniem  przedtem  gospodarzów  swego  cyr- 
kułu, iżby  się  znajdowali  tego  dnia  w  swych  domach  dla  rzetelnego  podania 
swych  mieszkańców. 

3"  Żeby  każdy  spisujący  oddał  zaraz  nazajutrz  z  podpisem  swoim 
wójtowi  swego  cyrkułu  opis  tych  posesyi,  które  mu  będą  wyznaczone. 

4°  Ze  zaś  wójci,  zajęci  teraz  nieustanną  egzekucyą  dyspozycyi  Rady 
i  Komisyi  Porządkowej,  nie  zdołaliby  się  zatrudnić  zebraniem  ogólnem  cyr- 
kułowych taryf  i  tabel  z  tych  szczególnych  każdej  ulicy  opisów,  przeto,  skoro 
zbiorą  ze  wszystkich  ulic  te  popisy,  oddadzą  je  natychmiast  do  Wydziału 
Policyjnego,  który  zbierze  najprzód  taryfy  z  wyrażeniem  imion  i  nazwisk, 
osobno  zaś  tabelę  popisów  każdego  w  szczególności  cyrkułu  i,  z  podpisem 
prezydenta,  każdemu  wójtowi  odda,  powtóre  z  wszystkich  taryf  i  tabel  cyr- 
kułowych uformuje  dwie  generalne  całego  miasta  taryfy  i  dwie  tabele: 
jedną  dla  RZT,  drugą  zaś  dla  Komisyi  Porządkowej, 

5°  Tenże  Wydział  Policyjny  z  map  i  planów  tak  dawnych  policyj- 
nych, jako  i  teraz  na  nieprzyjacielu  zdobytych,  porobi  mapy  każdego  w  szcze- 
gólności cyrkułu  z  oznaczeniem  tego  wszystkiego,  co  się  ściąga  do  bezpie- 
czeństwa i  porządku  publicznego,  wezwawszy  do  tego  architektów  i  geome- 
trów policyjnych,  skarbowych  i  miejskich,  i  takowe  mapy  w  jednych  egzem- 
plarzach złoży  u  wójtów  każdego  cyrkułu,  w  drugich  u  Rady  i  Komisyi  Po- 
rządkowej. 

[Deputacya  względem  podupadłych] 

RZT...,  skoro  n  aj  gwałtowniejsze  bezpieczeństwa  od  nieprzyjaciela  opa- 
trzyła potrzeby,  najpierwsze  starania  swoje  obraca  ku  ratunkowi  tych  nie- 
szczęśliwych obywateli,  którzy,  padłszy  ofiarą  męstwa  swego  w  pamiętnem 
dnia  17  i  18  praesentis  nad  przemocą  zwycięstwie,  albo  stawszy  się  łupem 
zemsty   pierzchającego  przed   powstaniem    ludu    nieprzyjaciela,    osierociwszy 

Akta  Rządu  Narodowego.  5 


66  PROTOKÓŁY  28.  IV. 

żony,  rodziców,  dziatki,  potracili  domy,  rachoniości,  majątki  i  bez  żadnego 
do  życia  pozostają  sposobu.  Ratunek  tak  cnotliwej  nędzy  w  równej  jest 
wadze  u  RZT,  co  i  ratunek  ojczyzny,  do  wejrzenia  przeto  w  stan  tych 
nieszczęśliwych,  którzy  przy  powstaniu  na  nieprzyjaciela  w  dniach  17 
i  18  praesentis  utratę  rodziców,  mężów,  dzieci,  majątków,  albo  przez  ka- 
lectwo podupadli,  i  do  wynalezienia  sposobów  jak  naj prędszego  zaratowania 
onych,  RZT  wyznacza  Depulacyę  z  osób:  Józefa  Wybickiego,  Franci- 
szka Tykla,  Zajączka,  Stanisława  Lubańskiego,  J.  księdza  Kopczyńskiego, 
Kubickiego,  Nofoka,  Stampla,  Jakóba  Durantowicza,  Kocha,  Poltza  i  Bel- 
lefroid,  a  do  trzymania  protokółu  Antoniego  Ballewicza,  którzy  w  kom- 
plecie najmniej  trzech  w  klasztorze  księży  Reformatów  nieodwłocznie  urzę- 
dowanie swoje  założą,  publiczność  o  miejscu  tem  swego  urzędowania  i  o  cza- 
sie, w  którym  codziennie  odbywać  je  będą,  przez  obwołanie  i  drukowane 
doniesienia  uwiadomią.  Przez  trzy  dni  najprzód  zażalenia  i  podania  podupa- 
dłych przy  powstaniu  w  dniach  17  118  praesentis  przyjmować  i  roztrząsać 
będą,  po  trzech  dniach  zaś  nieodwłocznie  udadzą  się  na  miejsca  upadku, 
tym  porządkiem,  jak  się  kto  prędzej  lub  później  poda,  tamże  przyczyny, 
rodzaje  i  wielości  szkody  przez  wszelkie  indagacye,  świadectwa,  podobień- 
stwa i  okoliczności  dochodzić  będą,  a  wynalazłszy  istotny  szacunek  straty 
lub  szkody,  raport  o  tem  dokładny  z  opinią,  jakby  najprędzej  i  najłatwiej 
nagrodzonymi  być  mogli,  RZT  podadzą. 

[Deputacya  do  rewizyi  papierów] 

Zważywszy,  iż  na  rewizyi  papierów,  które  z  różnych  stron  od  oby- 
watelów  do  Wydziału  Dyplomatycznego  są  komportowane,  wiele  zależy,  tak 
co  do  odkrycia  zdrajców  krajowych,  spisków  na  zgubę  ojczyzny  przez  nich 
knowanych,  jako  i  planów  nieprzyjacielskich,  i  że  Wydział  Dyplomatyczny, 
rozbiorem  tychże  papierów  zatrudniony,  wkrótce  tak  ważnych,  jakie  są  spo- 
dziewane, wiadomości  odkryć  nie  byłby  mocen,  przeto,  chcąc  przyśpieszyć 
materyału  do  sądów  kryminalnych  i  wyśledzić  jak  najskuteczniej  wszystkie 
na  zgubę  narodu  machinacye,  oraz  postanowić  straż,  któraby  bezustannie 
czuwała  na  ludzi  źle  intencyonowanych,  oraz  przeciwko  świętemu  celowi 
niniejszego  powstania  intrygujących,  ustanawia  Deputacyę  indagacyjną  i  do 
niej  następujące  osoby  nominuje:  JPP.  Tarnowskiego,  Krzuckiego,  Bogusław- 
skiego, Megmejen,  Arciszewskiego,  Kilińskiego,  Rylskiego,  Berneaux,  Taubera, 
Klemensa  Gaczkowskiego,  Jana  Adama  Bluma,  Józefa  Konderskiego,  Zabło- 
ckiego konsula,  Płońskiego,  Chevalier,  Lutoszewskiego,  Sinkiewicza,  Jakóba 
Węgrzeckiego,  Piotra  Walfersa,  Stankiewicza  i  Makowieckiego,  którzy  naj- 
dalej w  godzin  dwanaście  po  ogłoszonej  niniejszej  rezolucyi  na  ratuszu  mia- 
sta Warszawy  sesye  swoje  rozpoczną.  Oiganizaeya  dla  tej  Deputacyi  i  obo- 
wiązki, deputowanym  przepisane,  następującą  rezolncyą  ogłoszone  zostaną. 
Depatacya    ta  w    ciągłym    zawsze    związku    z   Wydziałem   Dyplomatycznynv 


m.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  67 

zostawać  ma,  z  którego  dwie  osób  na  każdej  sesyi  Deputacyi  indagacyjnej 
znajdować  się  i  prezydowuć  powinno;  oddzieli  wprzód  papiery  dyplomaty- 
czne od  papierów  narodowych.  Teraz  zaś  zaleca  Rada,  ażeby  wszelkie  pa- 
piery, w  mieszkaniach  przez  nieprzyjaciół  dawniej  zajmowanych  znalezione 
i  już  przez  rezolucyę  Rady  do  komportowania  zastrzeżone,  których  skład  na 
ratuszu  miasta  Warszawy  zostawać  ma,  na  ręce  osób  wyżej  wyznaczonych, 
w  komplecie  będących,  za  rewersem  oddawane  prezydującemu  były,  i  tym 
celem  dla  wiadomości  publicznej  to  obwieszczenie  do  druku  podać  i  po 
wszystkich  miejscach  i  drzwiach  domów  publicznych  przylepiać,  oraz  przez 
woźnych  przy  odgłosie  trąb  publikować  kancelaryi  swojej  zaleca. 
[W zględem  osób  dyplomatycznych  więźniów] 
Znajdując  z  wielu  pobudek  tern  mocniejszą  potrzebę  zapewnienia  się 
tak  względem  osób  dyplomatycznych,  pod  zabezpieczeniem  narodowem  bę- 
dących, jako  też  i  więźniów  w  pałacu  Brylowski  zwanym  zostających,  do 
już  nominowanego  JP.  Debolego,  JPP.  Mostowskiego,  Jana  Nepomucena  Ma- 
łachowskiego i  Franciszka  Gottiego,  konsyliarzów  Rady  swej,  dodaje,  mieć 
chcąc,  ażeby  do  osób  dyplomatycznych  nikt  nigdy  inaczej,  jak  tylko  w  przy- 
tomności dwóch  z  pomienionych  czterech  nominowanych,  zaś  do  więźniów, 
stosownie  do  powyższej  rezolucyi  swojej,  nie  inaczej,  jak  tylko  osób  trzy 
z  Deputacyi  do  więźniów  wyznaczonej,  puszczani  byli  i  wszyscy  ci  pod 
najściślejszą  strażą  zostawali,  wyjąwszy  doktorów,  przez  jedną  lub  drugą  de- 
putacyę  do  chorych  osób  autoryzowanych. 

[Asygnacya  dla  Komisaryatu  złotych  25.000] 
RZT...,  mając  sobie  przełożone  od  Wydziału  Wojskowego,  że  Komi- 
saryat  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego,  przez  podaną  na  dniu  dzisiej- 
szym do  tegoż  Wydziału  notę,  żąda  mieć  sobie  daną  na  nieuchronne  eks- 
pensy  wojskowe  sumę  złotych  pięćdziesiąt  tysięcy,  deklaruje,  iż  gdy  w  tym 
momencie  Kasa  generalna  nie  jest  opatrzona  w  wielkie  zapasy,  zaczem  nie 
może  całkowitej  żądanej  przez  Komisaryat  sumy  onemuż  kazać  wypłacić, 
lecz  zaleca,  ażeby  Komisya  Porządkowa  tymczasowie,  do  rąk  i  za  kwitem 
ur.  Miinkenbeka,  Friebesa,  Czyżewskiego,  kasyerów  komisaryatowych,  złotych 
dwadzieścia  pięć  tysięcy  z  Kasy  generalnej  wypłacić  rozkazała  i  tę  inter 
expensas  wzmocnienia  siły  zbrojnej  umieścić  dysponowała. 
[Uwolnienie  Hekla  majora] 

RZT,..,  odpowiadając  na  raport  dzisiejszy  z  komory  skarbowej  Pułków 
o  przytrzymaniu  P.  Hekel,  majora  gwardyi  pieszej  koronnej,  zaleca  pisarzowi 
tejże  komory,  tudzież  komenderującemu  pułkiem  w  koszarach  tejże  gwardyi, 
uwolnić  natychmiast  rzeczonego  majora  Hekel  z  ludźmi  jego,  jako  za  ordy- 
nansem  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  i  za  paszportem 
prezydenta  jadącego,    przykazuje  oraz    nadal   niezatrzymywanie   okazujących 

5* 


es  PROTOKOŁY  28.  IV. 

paszporty  lub  ordynanse,  pod  odpowiedzią  za  uszczerbek,  jakiby  stąd  dla  pu- 
bliczności wyniknął. 

[Zabieżenie  rabunkom  moskiewskim] 

Z  najdotkliwszem  uczuciem  codziennie  od  współobywatelów  kraju  pol- 
skiego odbierając  wiadomości,  iż  komenderujący  wojskiem  rosyjskiem  gene- 
rałowie, tak  w  miejscach  konsystencyi  swojej,  jako  i  w  przechodach,  tudzież 
okolicach,  przez  zsyłane  wojsk  dywizye  majątki  obywatelskie  rabować,  pu- 
stoszyć, miasta  i  wsie  palić  i  okrucieństwa  wymierzać  nie  tylko  bezkarnie 
dozwalają,  lecz  nadto  wyraźnie  nakazują,'  daje  zlecenie  JP.  Mostowskiemu, 
Debolemu  i  Małachowskiemu,  iżby  ci  do  osób  składu  dyplomatycznego  ro- 
syjskiego i  generałów  wyższej  rangi,  pod  zapewnieniem  narodu  będących, 
niezwłocznie  udali  się  i  tymże  przełożywszy  sposób  powyższy  postępowania  ko- 
mendantów rosyjskich,  natychmiast  rozpisanie  listów,  okrucieństw  tych  wstrzy- 
manie nakazujących,  wyjednali,  to  dając  do  wyrozumienia,  że  sposób  kon- 
tynuowania nadal  tak  niesłychanych  z  strony  wojsk  rosyjskich  postępków 
mógłby  zniewolić  kraj  polski  do  okazania  wzajemności  względem  wszystkich 
jeńców  rosyjskich  i  uszczuplenia  tych  względów,  którymi  zaszczyca  ich 
dotąd. 

[Odpowiedź  na  zapytania  Sądu    kryminalnego] 

RZT...,  odpowiadając  na  zapytania  Sądu  kryminalnego,  pierwsze  pod 
dniem  25,  drugie  pod  dniem  26  miesiąca  kwietnia  podane,  najprzód  co  się 
tyczy  osób  o  zdradę  ojczyzny  oskarżonych,  gdy  skargi  przeciw  nim  dotyczą 
się  czynności  jeszcze  przed  Aktem  Powstania  Narodowego  pod  naczelnictwem 
Tadeusza  Kościuszki  nastąpionych,  Rada  już  w  tej  mierze  w  ustanowieniu 
Sądu  kryminalnego  dała  wyraźne  przepisy,  że  osoby  takowe  do  Sądu  Głó- 
wnego Kryminalnego,  nie  zaś  wojewódzkiego  lub  powiatowego,  należeć  mają, 
Radzie  więc  Tymczasowej  nie  zostaje,  jak  tylko  dotrzymanie  tychże  oskar- 
żonych aż  do  przybycia  Sądu  Głównego  zabezpieczyć,  ku  czemu  już  nielylko 
Deputacyę  oddzielną  postanowiła,  ale  i  kancelaryi  swojej  uwagi  Sądu  kry- 
minalnego w  tej  mierze  sobie  podane  do  tejże  Deputacyi  komunikować  za- 
leciła. Powtóre  co  do  osoby  Rogozińskiego,  jak  prędko  ten  oskarżonym  jest^ 
że  w  dniu  nawet  siedmnastym  tego  miesiąca  obywatelom  z  pod  przemocy 
dźwigającym  się  miał  przegróżki  czynić,  a  gatunek  spraw  takich  wyraźnie 
jest  Sądowi  kryminalnemu  polecony,  przeto,  ażeby  przeciwko  niemu  oskar- 
życiele publiczni  od  Sądu  wybrani  czynność  sądową  rozpoczęli,  zaleca.  Po 
trzecie,  co  do  drugich  osób,  jako  to  Wilamowskiego,  Roguskiego  i  innych, 
ponieważ  względem  nich  Sąd  kryminalny  ogólnie  tylko,  że  są  dla  osobnych  su- 
pozycyi  przez  lud  przytrzymani,  wyraził,  przeto  póki  ogół  ten  przez  Sąd 
wyszczególnionym  nie  zostanie,  że  Rada  żadnej  rezolucyi  dać  nie  może,  de- 
klaruje. Po  czwarte,  Rada,  znajdując  sprawiedliwe  przełożenie  Sądu  krymi- 
nalnego,   wydała   już   proklamacyę    do   współobywateli  w  celu   przekonania 


(28.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  69 

onychże,  jakie  tylko  gatunki  spraw  do  Sądu  tego  kryminalnego  należeć  mają. 
Po  piąte,  Rada  przedsięweźmie  skuteczne  środki,  ażeby  papiery,  mogące 
sJużyd  w  dowód  czynionych  na  wolność  narodową  i  całość  kraju  zamachów, 
zabezpieczone  zostały,    pod    eo  i  papiery,  u  JP.    Jeziorkowskiego    znajdować 

("się  mogące,  podejdą.  Po  szóste,  skoro  Sąd  kryminalny  z  indagacyi  uczynio- 
nych przekona  się,  iż  niektórzy  z  aresztowanych  o  żaden  występek,  ani 
stanu,  ani  publiczny,  nie  są  obwinieni,  sprawiedliwość  sama  radzi,  ażeby 
dalszemu  aresztowi  nie  ulegali,  ale  na  wolność  puszczeni  zostali.  Po  siódme, 
;co  się  nakoniec  dotyczy  noty,  przez  JPP.  oskarżycieli  publicznych  Sądowi 
kryminalnemu  podanej,  a  przez  Sąd  Radzie  swej  komunikowanej,  Rada, 
znalazłszy  w  niej  objekty  aż  nadto  kraj  cały  interesujące,  a  zaleciwszy  już 
raz  Wydziałowi  Dyplomatycznemu,  ażeby  z  dobranemi  osobami  zaufania  go- 
dnemi  uporządkowaniem  i  rozgatunkowaniem  papierów  rosyjskich  zatrudnił 
się,  poleciła  onemuż  i  ten  objekt,  przez  oskarżycieli  publicznych  wskazany, 
z  dodaniem  do  tejże  czynności  większej  liczby  osób.  Skoro  więc  ta  Depu- 
tacya  w  pracy  swej  postąpi,  a  Rada  z  niej  przekona  się  o  potrzebie  tak 
zapewnienia  się  i  względem  innych  papierów,  jakoteż  i  w  objektach  Sądowi 
kryminalnemu  miejscowemu  należących,  nie  zaniedba  w  tej  mierze  znieść 
się  z  pomienionym  Sądem  i  stosowne  do  opinii  swych  uczyni  mu  zalecenia, 
a  względem  osoby  Cassiniego,  gdy  ani  jego  własnego  egzaminu  Rada  przy- 
łączonego nie  widzi,  ani  w  podanych  sobie  egzaminach  wzmianki  nie  czyta, 
przeto  najprzód  dopełnienie  tegoż  egzaminu,  jeżeli  z  niego  rzeczony  Gassini 
podległym  być  Sądowi  Kryminalnego  okaże  się,  uformowanie  przeciwko  niemu 
procesu  zaleca. 

[Przesłanie  listów  do  komend  moskiewskich] 

RZT...  poleca  JP.  komendantowi  warszawskiemu,  ażeby  listy,  przez 
osoby  dyplomatyczne  rosyjskie  w  zabezpieczeniu  narodowem  będące,  wzglę- 
dem ustania  czynionych  po  wsiach  i  miastach  okrucieństw  do  komend 
wojska  rosyjskiego  pisane,    trybem  wojennym  przesłać  niebawnie  starał  się. 

[Względem  akcesu,  uczynionego  przez  powiat  garwo- 
li  liski] 

RZT...,  odpowiadając  na  żądanie  JP.  Kazimierza  Zdzitowieckiego,  pre- 
zesa Komisyi  Porządkowej  powiatu  garwolińskiego,  nie  może  jak  tylko 
z  uwielbieniem  przyjąć  gorliwe  jego  oświadczenie  i  dlatego  na  miłość  ojczy- 
zny zagrzewa  go,  ażeby  powróciwszy  niezwłocznie  do  tegoż  powiatu,  Ko- 
misyę  Porządkową  zwołał.  Akt  Powstania  Narodowego,  pod  naczelnictwem 
Tadeusza  Kościuszki  w  Krakowie  uformowanego,  ogłosił,  obywateli  do  ogólnej 
obrony  ojczyzny  i  do  składania  raz  już  zapisanych  ofiar  zachęcał,  oneż 
odebrał,  urządzenia  RZT  dotąd  wyszłe  i  nadal  wychodzić  mogące  do 
egzekucyi  przyprowadzać  i  o  dalszych  swych  czynnościach  RZT  rapor- 
tować   wraz  z  Komisyą  Porządkową  starał  się.  Ufa  zaś  Rada  po  gorliwości 


70  PROTOKOŁY  28.  IV. 

obywatełów  tegoż  powiatu,  iż  tam,  gdzie  idzie  o  ich  własne  i  ich  pokoleń 
losy,  pamiętając,  iż  ocalenie  ojczyzny  przedsięwzięte  samą  tylko  jednością 
i  wspólnym  ratunkiem  do  pomyślnego  skutku  doprowadzone  być  może,  we- 
zmą się  ciż  obywatele  jak  najdzielniej  do  pomienlonych  celów. 

[List  do  Horaina] 

RZT  . . . ,  przyśpieszając  WP.  niniejszą  ekspedycyę,  nie  rozszerza  się 
bynajmniej  w  szczegółach,  do  dzieła  pod  naczelnictwem  Tadeusza  Kościuszki 
rozpoczętego  koniecznych,  zna  bowiem,  że  gorliwość  jego  i  chęć  szczera 
w  poświęconej  usłudze  narodowi  to  wszystko  zastąpi;  łączy  w  tej  mierze 
odezwę  do  JP.  Stryjeńskiego  w  materyi  podobnej  pisaną,  szczegóły  tam  wy- 
rażone służyć  będą  WP.  do  jego  zamiarów,  a  zaufanie,  które  masz  w  ta- 
mecznych obywatelach,  zjedna,  że  środkującą  dywersyą  i  poparciem  lak 
świętej  rewolucyi  usłużysz  dostatecznie  dobru  ogólnemu.  Chciej  WP.  ope- 
racyi  swych  częste  czynić  raporty,  dla  układu  i  środków,  któreby  ku  zu- 
pełnemu zniszczeniu  nieprzyjaciela  najskuteczniejsze  wynalezionymi  być 
mogły. 

[List  drugi  do  tegoż] 

Dowiedziawszy  się  z  ostatnich  raportów  i  szpiegów,  że  dywizya,  pod 
Igelstromem  będąca,  rozłączyła  się  z  generałem  Wolckiem,  pod  Zakroczymiem 
stojącym,  tak  iż  ten  ku  Płocku,  Moskale  zaś  ku  Zegrzowi  poszli,  śpieszy 
się  uwiadomić  WP.  o  tem  tem  troskliwiej,  im  więcej  jest  podobieństwa, 
że  tenże  Igelstrom  będzie  się  chciał  złączyć  z  swem  wojskiem  w  Litwie. 
Dnia  dzisiejszego  wysyłamy  komendę  przeciw  generałowi  Nowickiemu  w  oko- 
lice Warki,  do  JP.  Grochowskiego  kuryera  wysłaliśmy  z  doniesieniem  o  ich 
czynnościach  w  Bielsku.  Kuryera  otrzymaliśmy  od  Kościuszki  pod  dniem 
22  aprila  z  pod  Krakowa,  który  jeszcze  nie  wiedział  o  powstaniu  naszem 
w  Warszawie;  tenże  kuryer  spotkał  kuryerów  naszych  w  Galicyi  do  Ko- 
ściuszki jadących,  a  zatem  wnosić  należy,  że  wie  o  tem,  cośmy  zrobili,  a  po- 
nieważ tenże  kuryer  nas  zapewnił,  że  Kościuszko  ruszył  całą  swoją  siłą 
przeciw  Denisowowi  i  Chruszczowowi,  więc  też  i  my  stąd  wysłaliśmy  część 
wojska,  ażeby  im  tył  wzięła,  a  stąd  spodziewamy  dią,  że  wkrótce  komuni- 
kacya  otwarta  zostanie.  Czekamy  od  WPP.  doniesień  o  ich  czynnościach 
i  życzymy  im  wszelkich  pomyślności. 

[Szkatułka  oddana  do  Komisyi  Porządkowej] 

RZT...,  mając  sobie  oddaną  .szkatułkę,  w  której  dwa  medaliony,  jeden 
pierścień  brylantowy,  cztery  marki  do  wiska  i  pięć  rolów  złota,  czerwonych 
zitotych  pięćset  zawierającycłi,  znajduje  się,  zatem  szkatułkę  takową,  opieczę- 
towaną, do  Komisyi  Porządkowej  przesyłając,  zaleca,  ażeby  efekty,  w  tejże 
szkatule  zawarte,  w  Kasie  generalnej  złożone  były,  pieniądze  zaś,  to  jest 
czerwonych  złotych  pięćset,  do  perccpt  ogólnych  w  tejże  Kasie  generalnej 
zapisane  zostaży. 


I 


28.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  71 

[Indagacya  kuryerów  nakazana] 

RZT...,  miawszy  słuszne  prawo  oczekiwania,  iż  przy  kuryerach  wyższej 
rangi,  prztz  brygadę  Ożarowskiego  przytrzymanych,  ważne  względem  interesów 
krajowych  znajdą  się  depesze,  gdy  z  rozbioru  papierów,  przy  tychże  znale- 
zionych, prócz  prezentów,  dla  niektórych  prywatnych  osób  przeznaczonych, 
żadnej  ważnej  nie  dostrzegła  ekspedycyi,  zaleca  Wydziałowi  Wojskowemu, 
aby  przez  wyznaczoną  z  pomiędzy  siebie  osobę,  znosząc  się  wspólnie  z  JW. 
Kochanowskim  z  pośród  Wydziału  Dyplomatycznego  mianowanym,  jak  najści- 
ślejszą indagacyę  z  osób  powyższych  kuryerów  aresztowanych  względem  pa- 
pierów, depesz,  oraz  ich  przeznaczenia,  odbyli  i  tę  Radzie  swej  w  czasie 
jak  najprędszym  podali. 

[Odezwa  względem  czynienia  ofiar  ze  zdobyczy] 

RZT...  Obywatele,  mieszkańcy  Warszawy!  Dzieło  wolności,  miłości  ojczy- 
zny i  swobód  waszych  zniszczyło  zbroje  i  skarby  waszego  nieprzyjaciela. 
Tuła  się  po  kraju  dzicz  rozproszona,  mordem  i  rabunkiem  pasąc  swą  sro- 
gość.  Niech  cię  wzruszy  jęk  niewinnego  ludu  i  widok  losu  okolicznych, 
wołających  ratunku.  Pokaż  twym  ziomkom,  iż  nie  chcesz  być  niewolni- 
kiem tych  skarbów,  którymi  tyran  zakupywał  zdrajców  ojczyzny,  aby  cię 
okuł  w  kajdany.  Daj  dowód,  żeś  się  bił  szczególniej  za  swobody  swoje,  znoś 
na  ofiarę  wolności  pieniądze,  złoto,  srebro  i  klejnoty,  zdobyte  na  naprzyja- 
ciołach  ojczyzny.  Niechaj  ten  zysk  przy  powszechnym  ucisku  i  klęskach 
krajowych  nie  kala  rąk  wolnych.  Nikt  wam  waszej  już  własności,  zdobytej 
waszeni  męstwem  na  nieprzyjacielu,  odbierać  nie  chce.  Lecz,  waleczni  oby- 
watele! pamiętajcie  na  to,  iż  ta  Opatrzność,  która  wam  dała  w  ręce  te  łupy 
w  krytycznych  ojczyzny  czasach,  stokrotnie  wam  je  nagrodzi,  gdy  je  chętnie 
dla  miłości  ojczyzny  na  jej  potrzeby  poświęcać  zechcecie.  Z  tych  to  ofiar 
składa  się  wasza  obrona,  wasza  pomyślność,  wasza  szczęśliwość  i  najpó- 
źniejszych pokoleń  waszych.  Każdy,  znoszący  takowe  ofiary,  obaczy  imię 
swoje  zapisane  w  księdze,  wydrukowane  w  rzędzie  hojnych  i  wspaniałych 
obywateli,  a  liczny  ochotnik,  pałając  zemstą,  aby  ścigał  nieprzyjaciela,  azbroi 
się  prędzej,  wolność  waszą  i  własność  zabezpieczy. 

[Uchwała  poboru] 

RZT...  Nieustanne  męstwo  wasze,  cnotliwi  obywatele,  skruszyło  hanie- 
bne okowy,  w  których  was  obca  przemoc,  krajową  odrodnych  synów  ojczy- 
zny wsparta  zdradą,  trzymała.  Już  tyrani  wasi  w  proch  obróceni,  a  mała 
ich  garstka,  która  zemsty  obrażonego  uszła  ludu,  drżąc  na  samo  wspomnienie 
imienia  swych  zwycięzców,  zostawując  za  sobą  ślady  gwałtu  i  najokrutniej- 
szego  barbarzyństwa,  ucieka  z  miejsca  tego,  gdzie  lud  z  wojskiem,  jednym 
obywatelstwa  i  cnoty  pałając  duchem,  najuroczyściej  poprzysiągł  żyć  wolnym 
albo  umierać.  Niech  odtąd  zadrżą  tyrani  i  wspólnicy  ich,  zdrajcy  własnej 
ojczyzny!    Lud  waleczny,  zgromadzony    pod    chorągwiami    wolności,    będzie 


72  PROTOKOŁY  28  IV. 

nmiał  odeprzeć  jednych,  a  zgromić  drugich.  Lecz  im  wspanialsze,  im  świe- 
tniejsze  było  to  pamiętne  zwycięstwo  wasze,  obywatele,  nad  tyranią,  tem 
okropniejszej  od  nieprzyjaciół  waszych  spodziewać  nam  się  należy  zemsty. 
Już  tu  niema  środka:  trzeba  nam  umrzeć  wszystkim,  albo  wypędzić  nieprzy- 
jaciela z  granic  Rzeczypospolitej.  Nie  masz  zapewne  Polaka,  —  bo  ci,  którzy 
zdradzili  ojczyznę,  którzy  obojętnem  teraz  na  jej  los  patrzą  okiem,  nie  są 
warci  tego  świetnego  imienia,  —  nie  masz  mówię  zapewne  Polaka,  którenby 
w  tym  momencie,  gdzie  wszystkie  siły  natężone  być  powinny  do  wyparcia 
napastników  z  ziemi  wolnej,  gdzie  idzie  o  ocalenie  wolności,  życia  i  majątku, 
nie  oddał  miłej  ojczyźnie  połowy  tego,  co  posiada,  byleby  tylko  pod  tak  ha- 
niebne nie  powracał  jarzmo;  męstwo  i  dzielność  wasza,  cnotliwi  obywatele, 
w  dniach  tych  świętych  siedmnastym  i  ośmnastym  teraźniejszego  miesiąca, 
w  owych  to  dniach,  które  sława  najodleglejszym  prześle  wiekom,  okazana, 
jest  największa  poręka,  że  nieprzyjaciel,  jeżeli  śmieć  będzie  nachodzić  tę 
ziemię  krwią  jego  zafarbowaną,  nową  klęskę  dla  siebie,  a  dla  was  świetniej- 
szy  jeszcze  laur  zwycięski  gotuje.  Lecz  znacie  dobrze,  gorliwi  obywatele,  iż 
zapał  wasz  święty  stałby  się  czczym  i  nadaremnym,  gdyby  nie  był  wsparty 
wszelkimi  sposobami  utrzymać  go  mogącymi;  wiecie,  że  skarby  nasze,  z  gor- 
liwości waszej  zgromadzone,  roztrwoniła  świętokradzka  bezwstydnych  ojczy- 
zny swej  łupieżców  ręka;  nie  mamy  jak  tylko  bardzo  małe  zapasy  w  goto- 
wych pieniądzach,  a  bez  tych  niema  nadziei  nietylko  utrzymania  krwią 
współobywateli  waszych  odzyskanej  wolności  i  zachowania  życia  żon  i  dzieci 
waszych,  lecz  owszem  najsmutniejszych  spodziewać  się  nam  potrzeba  wy- 
padków. Tym  zapobiegając,  Rada  wasza  Tymczasowa,  której  starania  około 
losów  waszych  powierzyliście,  dopełniając  ten  święty  włożony  na  siebie  obo- 
wiązek, przekłada  wara  nieuchronną  potrzebę  zasilenia  jak  najprędszego 
skarbu  publicznego  i  tym  celem  ustanawia  dla  obrony  waszej,  dla  ustalenia 
wolności  powszechnej,  następujące  podatki,  a  najprzód  co  do  miasta  Warszawy: 

!•  Wszyscy  posesorowie  domów  zapłacą  z  góry  trzechletnie  podymne 
podług  prawa  Sejmu  warszawskiego,  pod  laską  Stanisława  Małachowskiego 
zapadłego.  Podatek  ten  wybierany  będzie  przez  ur.  Różkiewicza,  egzaktora 
warszawskiego,  i  Minasowicza  kupca,  miejsce  zaś  odbierania  podatku  po- 
dymnego  naznacza  się  w  pałacu  Rzeczypospolitej  Krasińskich  zwanym. 

2°  Ponieważ  wszyscy  mieszkańcy  warszawscy  korzystają  wspólnie 
z  oswobodzenia  się  od  przemocy  obcej,  przeto  ażeby  ciężar  podatkowania 
równie  wszystkie  klasy  obywatelów  dotykał,  wszyscy  komornicy,  choćby 
twoje  własne  posesye  mający,  a  w  komornem  w  innych  posesyach  mieszka- 
jący, opłacać  będą  podatek  komornego,  a  to  w  następującej  klasyfikacyi:  ci, 
którzy  od  60  do  250  złotych  płacą  na  rok  komornego,  10  od  sta 
od  całkowitego  rocznego  komornego  do  skarbu  zapłacą;  ci  którzy  od 
260   do    500   złotych    płacą    na    rok    komornego,    20     od    sta    od    całko- 


28.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  73 

witego  rocznego  komornego  do  skarbu  zapłacą;  ci,  którzy  od  500  do 
1.000  złotych  i  wyżej  na  rok  płacą  komornego,  25  od  sta  od  całkowitego 
rocznego  komornego  do  skarbu  zapłacą,  a  to  podług  złożonego  kontraktu 
aktualnie  stojącego,  a  w  przypadku  nie  mienia  kontraktu  umowy  stosownej, 
podług  taksy  przez  taksatorów  przysięgłych  ustanowić  się  mającej  ;  ci 
zaś,  którzy  niżej  50  złotych  na  rok  komornego  opłacają,  od  podatku  komor- 
nego są  uwolnieni.  Podatek  ten  odbierany  będzie  w  pałacu  Rzeczypospolitej 
Krasińskich  zwanym  przez  ur.  Jabłońskiego,  pisarza  komory  Warszawa, 
i  Wincentego  Borakowskiego.  Każden  komornik,  opłaciwszy  podatek,  powinien 
będzie  kwit  skarbowy  właścicielowi  domu,  w  którym  stoi,  lub  murgrabiemu 
okazać;  gdyby  zaś  komornik  w  przeciągu  ustanowionego  czasu  gospodarzowi 
swemu  kwitu  z  opłaconego  podatku  komornego  nie  okazał,  natenczas  gospo- 
darz onego  do  Komisyi  Porządkowej  pod  odpowiedzią  własną  za  należytość 
skarbową  donieść  powinien,  a  Komisya  Porządkowa,  wyśledziwszy  winę,  za  karę 
nieposłuszeństwa  trzechletnie  podatku  komornego  opłacenie  komornikowi  nakaże, 

S**  Ponieważ  zaś  ci,  którzy  w  domach  publicznych  lub  innych  pry- 
watnych bezpłatnie  mieszkają,  od  ciężaru  podatkowania,  w  powyższych  dwóch 
punktach  na  mieszkańców  miasta  Warszawy  włożonego,  byliby  uwolnieni, 
przeto,  ażeby  i  ci,  dzieląc  z  innymi  korzyści,  dzielili  i  ciężary,  stanowi  Rada, 
ażeby  każdy,  darmo  mieszkający  w  domu  publicznym  lub  prywatnym,  połowę 
komornego  rocznego  podług  taksy,  przez  taksatorów  przysięgłych  ustanowić 
się  mającej,  do  skarbu  importował.  Podatek  ten  wnoszony  będzie  do  egza- 
ktorów  wyż  wymienionych,  podatek  komornego  wybierających. 

4°  Wszyscy  komornicy,  remizy,  fiakry,  składy  wódek,  oberże,  traktyer- 
nie,  bilary,  szynki  i  inne  domy  publiczne  trzymający  do  czwartej  części  ko- 
mornego, w  punkcie  drugim  ustanowionego,  nadto  jeszcze  10  od  sta  od  ko- 
mornego rocznie  opłacanego  całkowitego  opłacać  mają,  ci  zaś,  którzy  w  wła- 
snych domach  oberże,  traktyernie,  bilary  i  szynki  trzymają,  mają  równie 
do  opłaty  10  od  sta  na  innych  oberżystów  nałożonej  należeć,  a  to  podług 
taksy  komornego,  przez  taksatorów  przysięgłych  ustanowić  się  mającej.  Po- 
datek ten  do  egzaktorów,  podatek  komornego  wybierających,  wnoszony  być  ma. 

5"  Wszyscy  ze  skarbu  publicznego  pensyonowani  od  półrocznej  pensyi 
swojej  10  od  sta  opłacić  mają;  podatek  ten  wybierany  będzie  przez  ur. 
Chrzanowskiego,  intendenta  papieru  stemplowego,  i  Jana  Heringa,  kupca,  w  pa- 
łacu Rzeczypospolitej,  Krasińskich  zwanym. 

6°  Wszystka  młódź  kupiecka  od  pensyi  swej  półrocznej  do  tysiąca 
złotych  10  od  sta,  od  reszty  zaś  nad  tysiąc  złotych  po  20  od  sta,  procentu 
do  skarbu  opłacić  ma.  Podatek  ten  wybieranym  będzie  przez  ur.  Wierzbi- 
ckiego, egzaktora  łomżyńskiego,  i  Radzanowskłego  w  pałacu  Rzeczypospolitej 
Krasińskich  zwanym. 

7^  Wszystka  młódź,  czeladź  rzemieślnicza,  która  ma  wochlon,  czyli  na 


74  PROTOKÓŁY  28.  IV. 

tygodniową  pJacę  robi,  sześd  złotych  od  osoby,  ta  zaś,  która  od  sztuki  opłatę 
bierze  i  na  dnie  robi,  po  złotych  ośmnaście  od  osoby  do  skarbu  publicznego 
importować  powinna.  Podatek  ten  przez  ur.  Nietyksę  i  Antoniego  Michal- 
skiego w  pałacu  Rzeczypospolitej  Krasińskich  zwanym  wybierany  będzie. 

8°  Wszyscy  młynarze  opłacą  pobór  podług  następującej  klasyfikacyi: 
młyny  wodne  od  kamienia  jednego  po  złotych  sto  ośm,  młyny  końskie 
i  browarne  od  kamienia  jednego  po  złotych  siedmdziesiąt  dwa,  wietrzne  od 
kamienia  jednego  po  złotych  trzydzieści  sześć  do  skarbu  publicznego  impor- 
tować powinny.  Podatek  ten  przez  ur.  Nietyksę  i  Antoniego  Michalskiego 
w  pałacu  Rzeczypospolitej,  Krasińskich  zwanym,  pobierany  będzie. 

9"  Wszyscy,  duchowni  i  klasztory  w  Warszawie  będące  podatek  taki 
opłacą,  jaki  jest  włożony  na  duchownych  i  klasztory  w  punkcie  trzecim,  po- 
niżej umieszczonym,  co  do  podatków  w  Księstwie  Mazowieckiem. 

10**  Ażeby  zaś  ile  możności  w  ciężarze  podatkowania  ulżyć  obywa- 
telom, deklaruje  Rada,  iż  w  podatkach  przyjmowane  będą  za  gotowe  pienią- 
dze zsypki  zboża  wszelkiego  gatunku,  konie,  broń,  amunicya,  robota  rze- 
mieślnicza, skóry,  sukna,  płótna,  żelazo,  ołów,  wozy  amunicyjne  i  inne  efe- 
kty, które  do  zasilenia  siły  zbrojnej  przydatnymi  być  mogą.  Każdy,  wyż  rze- 
czone efakty  w  podatkach  złożyć  chcący,  udać  się  powinien  do  Komisaryatu 
Wojskowego,  gdzie  od  taksatorów  przysięgłych  odebrawszy  zaświadczenie  wa- 
loru rzeczy  przez  siebie  złożonych,  takowe  do  egzaktorów  podatki  publiczne 
wybierających  zaniesie,  którzy,  gdy  z  oznaczonego  szacunku  w  złożonem 
zaświadczeniu  widzieć  będą  zupełną  dla  skarbu  satysfakcyę,  kwit  skarbowy 
z  opłaconego  podatku,  z  wyszczególnieniem  na  nim,  przez  jaki  sposób  został 
zaspokojony,  wydadzą,  zaświadczenie  zaś  Komisaryatu  u  siebie  zatrzymają. 
Gdyby  zaś  szacunek  złożonego  efektu  w  Komisaryacie  nie  wyrównywał  ilości 
należącego  się  podatku  od  składającego  zaświadczenie,  natenczas  tenże  resztę 
gotowizną  dopłacić  obowiązany  będzie. 

11"  Importowanie  tych  wszystkich  rodzajów  podatków  do  egzakcył 
zaczyna  się  dnia  1  maja,  kończyć  się  zaś  będzie  dnia  15  czerwca,  z  tem 
ostrzeżeniem,  że  gdy  zasilenie  .skarbu  jak  najprędszych  wymaga  funduszów, 
ażeby  połowa  tych  wszystkich  podatków  do  15  maja  koniecznie  złożona 
była,  druga  zaś  połowa  do  piętnastego  czerwca  wybieraną  będzie,  a  ktoby 
w  przeciągu  tego  czasu  nie  uiścił  się  w  należytości  skarbowi  publicznemu, 
ten  wojsku  na  dolatę  wydany  będzie. 

Co  do  posesyi  duchownych,  ziemskich  i  królewszczyzn,  oraz  Żydów 
w  całem  Księstwie  Mazowieckiem,  biorąc  na  wzór  ustawę  obywatelów  woje- 
wództwa krakowskiego,  RZT  na  pierwsze  nieuchronne  wydatki  siły  zbrojnej 
achwaia  na  len  raz  pobór  na  całe  Księstwo  Mazowieckie  i  pobór  len  w  na- 
stępującym mieć  chce  rozkładzie: 


28.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  75 

1°  Dożywotni  posesorowie  starostw  i  wszelkich  królewszczyzn  trzy 
kwarty,  ekspektanci  trzy  i  póJ,  emfiteuci  cztery  kwarty  zapłacą,  podług  osta- 
tniej lustracyi. 

2°  Dziedzice  ziemscy,  którzy  przez  prawo  Sejmu  konstytucyjnego  do 
ofiary  dziesiątego  grosza  są  obowiązani:  ci,  których  intrata  od  sta  złotych 
do  dwóch  tysięcy  dochodzi,  od  sta  10  złotych  zapłacą;  ci,  którzy  od  2.000 
do  10.000  intraty  mają,  od  pierwszych  2.000  —  10  od  sta,  od  reszty  20 
od  sta  zapłacą;  ci,  którzy  mają  intraty  od  10.000  do  50.000,  od  pierwszych 
dwóch  tysięcy  10  od  sta,  od  następujących  8.000  po  dwadzieścia  od  sta, 
a  od  reszty  po  trzydzieści  od  sta  zapłacą;  ci,  którzy  mają  nad  50.000  intraty^ 
w  równej  progresyi,  jak  poprzedzający,  płacić  będą,  wyjąwszy,  iż  od  tego,  co 
mają  nad  50000  intraty,  po  40  od  sta  zapłacą,  a  to  podług  podania  swych 
intrat  do  taryfy  ofiary  dziesiątego  grosza. 

S**  Duchowni  w  następującej  proporcyi  ten  pobór  wypłacid  są  obo- 
wiązani: ci,  którzy  od  sta  do  tysiąca  złotych  intraty  mają,  dziesięć  od  sta 
zapłacą;  ci,  którzy  od  tysiąca  do  dwóch  tysięcy  intraty  mają,  od  pierw- 
szego tysiąca  10  od  sta,  od  drugiego  dwadzieścia  od  sta  zapłacą;  ci  zaś, 
co  mają  więcej  jak  dwa  tysiące,  od  pierwszego  tysiąca  po  10  od  sta,  od 
drugiego  20  od  sta,  a  od  reszty,  co  mają  nad  dwa  tysiące  intraty,  po  pięć- 
dziesiąt od  sta  zapłacą.  Klasztory  w  tejże  samej  progresyi  zapłacą  pobór, 
jak  jost  rzeczono  względem  duchownych,  nakładając  miarę  intraty  ducho- 
wnej na  liczbę  głów  zakonnych  żyjących  w  klasztorze. 

4°  Żydzi  pogłówne  całoroczne  na  pobór  złożą. 

5^  Importowanie  podatków  duchownych,  ziemskich,  królewszczyzn,  tu- 
dzież pogłównego  żydowskiego  w  całem  Księstwie  Mazowieckiem  zaczynać  się 
będzie  od  dnia  pierwszego  maja,  a  kończyć  dnia  30  czerwca;  ktoby  w  prze- 
ciągu tego  terminu  należytości  skarbowej  nie  opłacił,  ten  wojsku  na  delatę 
wydany  będzie.  Miejsca  do  wybierania  egzakcyi  dla  wszystkich  ziem  Księ- 
stwa Mazowieckiego  są  też  same,  jako  i  dawniej,  to  jest  Warszawa,  Ciecha- 
nów i  Łomża. 

Te  są  środki  obywatele,  które  Radzie  waszej  zdały  się  najprzyzwoitsze 
do  zasilenia  skarbu  publicznego.  Napełnienie  onego  stanowi  losy  wasze,  sta- 
nowi ocalenie  powszechne,  bo  wiadomo  wam,  że  bez  funduszów  potrzebnych 
ani  żołnierz,  ani  bezpieczeństwo  domów,  majątków  i  familii  waszych  jest  po- 
dobne. Wspomnijcie  sobie,  że  to  na  własną  składacie  obronę,  że  groszem 
tym  zasilać  potrzeba  tych,  co  życiem  własnem  zasłaniać  w^as  będą,  że  nie- 
przyjaciel nasz  pała  zemstą  nieugaszoną,  że  nic  mocniej  nie  żąda,  jak  wi- 
dzieć mieszkańców  miasta  tego,  które  mu  tak  pamiętną  przyniosło  klęskę, 
w  gruzach  zagrzebanych.  Jeżeli  nie  damy,  co  tylko  możemy,  na  obronę 
naszą,  padniemy  ofiarą  nieprzyjacielowi;  ziemia  ta,  która  dziś  wolnych 
i  szczęśliwych  z  oswobodzenia  swego  nosi  mieszkańców,  zbroczona  zostanie 


76  PROTOKÓŁY  29.  IV. 

krwią  naszą,  krwią  żon  i  dzieci  naszych.  Spieszcie  się  zatem,  gorliwi  oby- 
watele, napełnić  skarb  publiczny;  wolność  jest  matką  cnót  wszystkich 
i  najwyższego  heroizmu;  ta  gdy  dziś  dzielnością  waszą  odzyskana,  nie 
masz  ofiary,  którąbyście  chętnie  dla  utrzymania  onej  nie  uczynili;  przeto 
Rada,  pełna  tej  ufności  w  tak  cnotliwych  i  walecznych  obywatelach,  spo- 
dziewa się,  że  wszyscy,  przez  niniejszy  uniwersał  Rady  ciężarem  podatków 
dotknięci,  z  ukontentowaniem  i  radością  do  skarbu  publicznego  one  poniosą, 
nawzajem  zaś  przyrzeka  wam  jak  najuroczyściej  Rada  wasza,  iż  ci,  którym 
ogólny  skład  ofiar  waszych  powierzonym  będzie,  wybrani  będą  z  liczby  naj- 
cnotliwszych  obywateli,  ufność  waszą  posiadających,  i  że  te  nie  będą  użyte, 
tylko  szczególnie  na  utrzymanie  wojska,  na  ustalenie  wolności  majątku  i  ży- 
cia waszego,  oraz  na  zniszczenie  przemocy,  która  lud  wolny  w  haniebne 
miała  kowaó  więzy;  pamiętajcie  raz  jeszcze  obywatele  na  to,  że  nam 
żyć  wolnymi  albo  wszystkim  umierać  należy. 

Uniwersał  ten  Rada  do  najściślejszej  egzekucyi  komisyi  porządkowej 
oddaje  z  zaleceniem,  ażeby  uniwersał  takowy  po  wszystkich  miejscach  przy 
odgłosie  trąb  proklamowany,  po  wszystkich  kościołach,  domach  publicznych 
i  rogach  ulic  przylepiany,  z  ambon  publikowany,  do  komisyi  porządkowych 
Księstwa  Mazowieckiego  i  wszystkich  parafii,  tak  w  Warszawie  jako  i  za 
Warszawą    będących,  rozesłany  został. 


XI. 

Działo  się ...  dnia  dwudziestego  dziewiątego  miesiąca  Icwietnia  1794  roku. 

[Urządzenie  względem  odbierania  poboru] 
RZT...,  stosownie  do  uniwersału  Rady,  na  dniu  dwudziestym  siódmym 
praesentis  względem  ustanowienia  podatków  publicznych  wydanego,  zaleca 
Komisyi  Porządkowej,  ażeby  ta  natychmiast  osoby,  w  uniwersale  do  wybie- 
rania podatków  przeznaczone,  urzędownie  obwieściła,  miejsca  dla  każdej  klasy 
podatków  w  pałacu  Rzeczypospolitej  Krasińskich  zwanym  determinowała, 
taryfy  komornego,  tak  co  do  punktu  drugiego,  jakoteż  trzeciego  i  czwartego, 
w  sposobie  do  perceptowania  najłatwiejszym  oraz  do  zabezpieczenia  należy- 
tości  skarbowej  najpewniejszym,  przez  wyznaczenie  najmniej  trzech  osób 
z  grona  swego,  z  wolnością  przybrania  do  dzieła  tego  innych  osób,  zdatność 
i  afnoóó  Indu  posiadających,  ułożyła,  kwity  skarbowe  do  każdego  rodzaju 
podatku  drukować  rozkazała,  taksatorów  przysięgłych,  ludzi  wiary  godnych 
i  podejrzeniu  żadnemu  nie  podległych,  w  proporcyę  potrzeby  ustanowiła,  na- 
koniec  ustanowionym  egzaktorom  osoby  do  pomocy,  praktykę  perceptowania 
dochodów    skarbowych    mające,   dodała,  a   w    nieprzewidzianych  wypadkach 


•29.  IV.  RADY  Z.  T.  1794  77 

i  wątpliwościach,  uniwersałem  Rady  nieobjętych,  najprędszą  rezolucyę  egzakto- 
Tom  dawała,  z  warunkiem,  ażeby  rezolucyę  swoje  Radzie  natychmiast  komu- 
I  nikowała,  a  nadewszystko  starać  się  ma  Komisya  Porządkowa,  ażeby  uni- 
wersał Rady  do  powszechnej,  tak  miasta  tutejszego,  jako  i  całego  Księstwa 
Mazowieckiego  obywatelów  i  mieszkańców,  doszedł  wiadomości. 

[Wględem  asygnat  moskiewskich] 

RZT...  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  w  Deputacyi  do  ofiar  oraz 
w  Deputacyi  do  egzaminowania  papierów  rekwirowała,  by  te  wszelkie  asy- 
gnaty  moskiewskie,  jakie  tylko  znaleźć  się  mogły,  do  Komisyi  Porządkowej 
komportowały,  Komisya  zaś  Porządkowa,  zaleciwszy  danie  sobie  raportu  przez 
Kasę  generalną,  wiele  w  asygnatach  moskiewskich  w  składzie  swoim  mieć 
może,  uwiadomić  zechce  Radę  niezwłocznie,  jaką  sumę  zewsząd  zebrane 
asygnaty  importować  mogą.  Rada  zaś,  odebrawszy  takowy  raport,  dalsze  w  tej 
mierze  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego  prześle  rozrządzenie. 

[Urządzenie  oficyalistów  loteryi] 

RZT...,  chcąc,  ażeby  dochód  skarbowy  z  loteryi  w  najzupełniej szym 
zostawał  dozorze  i  administracya  onego  zawsze  z  równą  dla  skarbu  korzyścią 
sprawowaną  była,  nominuje  na  wakujące  miejsce  pisarza  loteryi  zasłużonego 
w  skarbie,  a  przytem  w  podatku  pomieniouym  aplikantem  będącego,  JP. 
Łączyli skiego,  od  pensyi  zaś  jego  pisarskiej,  przez  wzgląd  na  zdatność  i  za- 
sługi JP.  Michałowskiego,  aplikanta  loteryi,  złotych  czterysta  na  rok  do  pensyi 
tegoż  JP.  Michałowskiego  chce  mieć  aplikowane,  mając  zaś  litość  nad  sta- 
nem biednym  JP.  Kozłowskiego,  dawniej  w  tejże  loteryi  pisarza,  a  później 
z  powodu  słabości  od  funkcyi  wzmiankowanej  oddalonego,  temuż  wakującą 
aplikacyę  po  JP.  Łączyńskim  oddaje,  chcąc  zaś  niemniej  dwóch  aspirantów, 
w  tymże  podatku  będących,  do  aplikacyi  i  gorliwości  w  służbie  skarbowej 
zachęcić,  funkcyę  po  JP.  Skodowskim  wakującą  uchyla,  a  pensyę  do  niej  za- 
łączoną, złotych  tysiąc  ośmdziesiąt,  pomiędzy  JPP.  Gepperta  i  Dombkow- 
skiego  w  równej  proporcyi  podzieloną  mieć  chce,  egzekucyę  niniejszego  urzą- 
dzenia Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego  polecając. 

[Względem  podatku  rzezi] 

RZT...,  gdy  w  celu  obrony  powszechnej  i  ocalenia  wolności,  swobód, 
życia  i  majątków  obywatelskich  jest  powinnością  Rady  nietylko  nowe  źródła 
zasilenia  skarbu  publicznego  obmyśleć,  ale  niemniej  o  utrzymanie  dawnych 
najmocniej  starać  się,  przeto,  gdy  nietylko  z  raportów  Komisyi  Porządkowej 
o  chęci  cechu  rzeźniczego  uwolnienia  się  od  urządzenia  bicia  bydła  w  szla- 
chtuzach  widzi  się  być  zawiadomioną,  ale  nadto  dowiaduje  się,  iż  pomimo 
odmawiającej  żądaniu  ich  rezolucyi,  przez  Komisyę  Porządkową  wydanej, 
urządzenie  bicia  bydła  w  szlachtuzach  przez  małą  tylko  liczbę  osób  cechu 
rzeźniczego  jest  egzekwowane,  przez  co  dochód  ten  tak  znaczny,  w  tym  czasie 
do  wzmocnienia  siły  zbrojnej  i  ratunku  ojczyzny  tak  gwałtownie  potrzebny, 


78  PROTOKOŁY  29.  IV. 

w  czwartej  części  zmniejszonym  został,  widzi  się  być  przymuszoną  oświad- 
czyć wszystkim  obywatelom  cechu  rzeźniczego  najmocniejsze  swoje  zadzi- 
wienie, że  ci,  zapomniawszy,  iż  w  takich  teraz  żyjemy  momentach,  w  któ- 
rych obywatel,  nie  pomnąc  na  prywatny  swój  interes,  wszystkie  swe  siły 
i  sposoby  do  zabezpieczenia  swego  i  swych  współobywateli  losu  natężać  po- 
winien, przekładają  partykularne  swe  widoki  nad  interes  ogólny,  przez  co 
sprawują  zmniejszenie  w  dochodach  publicznych  i  osłabiają  siłę  zbrojną  na- 
rodową, która  ich  samych,  ich  żony,  ich  dzieci  i  majątki  od  napaści  nie- 
przyjacielskiej zasłaniać  powinna.  Nje  może  tu  służyć  za  wymówkę  przeło- 
żenie wasze,  ob\'watele,  że,  bijąc  bydło  po  domach  waszych,  jesteście  w  chęci 
opłacenia  skarbowi  jego  należy tości;  wyłamywanie  się  wasze  z  pod  ma- 
nipulacyi  podatku  rzezi  nietylko  byłoby  szkodliwem  dochodom  skarbo- 
wym, ale  dałoby  oraz  miejsce  obwinieniu  was  o  nieposłuszeństwo  wyko- 
nawczej magistraturze,  to  jest  Komisyi  Porządkowej  od  RZT,  ufnością  waszą 
zaszczyconej,  do  strzeżenia  dochodów  publicznych  umocowanej.  Nie  dajcie, 
obywatele,  i  cienia  pozoru  opierania  się  ustawom  zwierzchnich  władz  wa- 
szych. Przykład  ten  byłby  nader  smutnym,  boby  zrodził  anarchię,  która 
zguby  wszystkich  obywatelów  stałaby  się  przyczyną;  dopełnicie  zatem  po- 
winności wiernych  i  gorliwych  obywateli,  gdy  w  posłuszeństwie  winuem 
magistraturze  nie  będziecie  się  dłużej  ociągać  z  biciem  rzezi  w  szlachtuzach, 
na  to  oznaczonych;  wszakże  nie  tylko  żadnej  tam  nie  doznajecie  przy- 
krości, ale  nadto  wszystko  do  potrzeb  i  wygód  waszych  tara  znajdujecie. 
Przyjdzie  czas,  w  którym  Naczelnik  siły  zbrojnej,  niezwyciężony  Kościuszko, 
wraz  z  Radą  swoją  Najwyższą  przybędzie  do  nas  i  zwoła  reprezentacyę  na- 
rodową, która  w  urządzeniu  nadal  podatków  publicznych  będzie  miała  nieu- 
chronnie wzgląd  na  odsunięcie  tych  ciężarów  podatkowania,  które  obywa- 
telstwu za  przykre  zdawać  się  mogą;  teraz  zaś  ufa  Rada  wasza  gorliwości 
waszej,  obywatele,  że  nie  zechcecie  zasmucić  Najwyższego  Naczelnika  wa- 
szego choćby  i  najmniejszym  śladem  nieposłuszeństwa  i  przyłożenia  się  do 
zmniejszenia  dochodów  publicznych,  które  dziś  jedynem  są  źródłem  do  utrzy- 
mania naszych  swobód,  wolności,  życia  i  majątków.  W  tem  przeto  przeko- 
naniu Rada  wzywa  najprzód  starszych  cechu  rzeźniczego,  ażeby  ci  i  przy- 
kładem i  wziętością  swoją  nakłonili  innych,  nie  tylko  do  niezwłocznego 
w  szlachtuzach  skarbowych,  a  nie  innych  miejscach,  bicia  bydła,  ale  oraz 
do  zwrócenia  skarbowi  tego,  co  przez  czas  uchylenia  się  waszego  od  szla- 
chtazów  bezpłatnego  u  was  pozostało,  ufa  waszej  cnocie,  waszemu  sumieniu, 
te  grosza  publicznego  utaić  nie  zechcecie,  i  żebyście  sądzili  najwyższej 
wzgardy  godnych  tych,  klórzyby  swój  zysk  prywatny  nad  dobro  ojczyzny, 
nad  dobro  powszechne  przenosili.  Tym  przeto  celem  zaleca  Rada  Komisyi 
Porządkowej,  ażeby  jak  najpilniej  dochodu  od  rzezi,  nie  odmieniając  najmniej 
onego  manipalacyi  .oflcyalistom  skarbowym  strzedz  rozkazała  i  nieposłusznych. 


29.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  79 

którycli  jednak  Rada  w  gronie  waszem,  obywatele,  znaleźć  się  nie  spodziewa 
rygorem  dawnych  uniwersałów  Komisyi  skarbu  koronnego  do  zadosyćuczy-' 
nienia  urządzeniom  skarbowym  obowiązała.  Niniejsza  rezolucya  ażeby  nie- 
zwłocznie Komisyi  Porządkowej  komunikowana  oraz  do  druku  dla  wiado- 
mości publicznej,  szczególnie  zaś  dla  cechu  rzeźniczego,  podana  była,  kan- 
celaryi  swojej  zaleca. 

[Urządzenie  względem  przemiany  sreber] 
RZT...,  zaleciwszy  już  rezolucya  swoją  poprzedniczą,  ażeby  JP.  Bielski, 
komisarz  porządkowy,  był  przytomny  zawsze  w  mennicy  dla  zamiany  srebra 
i  złota  robionego,  na  nieprzyjacielu  zdobytego,  a  przez  obywatelów  znosić 
się  mającego,  za  gotowe  pieniądze,  gdy  uważa,  że  skarb  ma  własnych  przy- 
sięgłych probierów  JPP.  Schródera  i  Bieńkowskiego,  kosztem  publicznym  za 
granicą  edukowanego,  przeto  osoby  dawniej  przez  siebie  wyznaczone  od  tej 
posługi  publicznej  uwalnia,  zalecając  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  ex  gremio 
sui  jednego  jeszcze  do  tej  pracy  komisarza  zaprosiła,  któryby  wraz  z  JP. 
Bielskim  około  pomnożenia  dochodu  publicznego  przez  zamianę  srebra  i  złota 
za  gotowe  pieniądze  pracował  i  kasę  na  to  wyznaczoną  utrzymywał.  Wyżej 
wyznaczeni  komisarze  raporty  z  czynności  swojej  Komisyi  Porządkowej  in 
})leno  zdawać  powinni,  Komisya  zaś  o  wszystkiem  Radzie  donosić  winna  bę- 
dzie, ostrzega  zaś  Rada,  że  jako  prawa  JKM  zwierzchni  dozór  nad  men- 
nicą oddały,  tak,  że  tym  przez  niniejszą  rezolucyę  w  niczem  uwłoczyć  nie 
chce,  lecz  tylko  zwiększenia  dochodu  skarbowego  przez  zmianę  pomienioną 
szuka,  deklaruje,  zalecając  wyznaczonym  do  takowej  operacyi,  ażeby,  gdzie 
potrzeba  będzie,  z  mającymi  zwierzchni  dozór  nad  mennicą  oraz  z  oficyali- 
stami  JKM  mennicznymi  znosić  się  chcieli. 

[Względem  fabryki  skórzanej  i  magazynu  Szmula] 
RZT . . .,  odpowiadając  na  rekwizycyę  Komisyi  Porządkowej  Księstwa 
Mazowieckiego  względem  żądanego  przez  Komisaryat  Wojenny  zajęcia  fabryki 
skórzanej  i  magazynów  po  zbiegłym  Szmulu,  liwerancie  wojsk  moskiewskich, 
na  Pradze  pozostałych,  gdy  występki  tegoż  Szmula  przez  Sąd  kryminalny 
ani  zadeklarowane  ani  ukarane  jeszcze  nie  zostały,  nie  módz  pomienionej 
fabryki  i  magazynów  uznać  za  własność  narodową  deklaruje,  że  jednak  po- 
mieniony  Szmui  tego  wszystkiego  odbiegł,  przeto,  nim  onemuż  rzeczone  wy- 
stępki dowiedzione  zostaną,  wynajduje  potrzebę  objęcia  tego  wszystkiego  pod 
zarządzenie  zwierzchności,  zalecając  Komisaryatowi  Wojskowemu,  ażeby 
przez  wybrane  z  pomiędzy  siebie  osoby  rzeczoną  fabrykę  i  magazyny  w  do- 
zór swój  odebrał,  za  poprzedzaj ące.ii  najdokładniejszem  wszystkiego  opisa- 
niem, i  tego  na  dobro  ojczyzny  i  potrzebę  publiczną  tymczasowie  użył  z  wy- 
rażeniem, kiedy,  gdzie  i  na  co  użyje;  zaręcza  bowiem  Rada  niniejszą  rezo- 
lucya najuroczyściej,  iż  jako  ani  cudzej  własności  naruszać  nie  chce  ani 
oskarżonego  przed  przekonaniem  jego  sądzonym,  a  tern  mniej  karanym  mieć 


«0  PROTOKÓŁY  29.  IV. 

pragnie,  lak,  skoro  wzmiankowany  Szmul  przez  zwierzchność  przyzwoitą  za 
niewinnego  uznanym  zostanie,  natenczas  Rada  wcześnie  sądzi  być  najpierw- 
szym  z  swoich  obowiązków  nietylko  go  do  wJasności  jego  przywrócić,  al« 
nadto  wszystkie,  tak  z  fabryk  jako  i  magazynów  jego  użyć  się  mające,  ma- 
teryały  i  produkty  onemuż  powrócić  lub  nagrodzić  nakazać  i  dlatego  Komi- 
saryat  Wojenny  najmocniej  obowiązuje,  ażeby  wszelkich  w  tej  mierze  wy- 
datków na  utrzymywanie  fabryki,  jako  i  przychodów  z  niej  oraz  z  sprzedaży 
produktów  magazynowych,  najporządniejsze  utrzymywał  regestry  i  względem 
tego  potrzebne  z  Komisyą  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego  zniesienia 
się  czynił. 

[Odpowiedź  na  żądanie  Łempickiego] 

RZT...,  odpowiadając  tak  na  memoryał  JP.  Łempickiego,  jako  i  rezo- 
lucyę  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  wraz  z  przyłączoną 
z  Adama  Świątkowskiego  indagacyą  do  Rady  swej  podaną,  a  żądanego  przez 
JP.  Lewickiego  zwrotu  czerwonych  złotych  ośmset  pięćdziesiąt  ośm  doty- 
czącą się,  gdy  okoliczność  tę  znajduje  być  potrzebującą  roztrząśnienia  są- 
dowego, którego  RZT  przedsięwziąć!  nie  może,  przeto,  zabezpieczywszy 
najuroczyściej  nietykalność  pomienionej  sumy  czerwonych  złotych  ośmset 
pięćdziesiąt  ośm,  żądanie  JP.  Łempickiego  aż  do  urządzenia  przyszłego 
sądownictwa  zawiesza. 

[W  zględem  spławu  zbóż  z  Galicy  i] 

RZT...,  stosownie  do  dyspozycyi  Najwyższego  Naczelnika  siły  zbrojnej 
narodowej,  zapewnia  directorium  magazynów  Jego  Cesarsko-Królewskiej  Mo- 
ści, iż  przyszły  transport  zbożowy,  Wisją  spławić  się  miany,  bynajmniej  w  spła- 
wie tamowany  nie  będzie. 

[Ofiara  Lekszyckiego] 

RZT...,  przyjąwszy  oświadczenie  Jakóba  Lekszyckiego  względem  sub- 
skrypcyi  na  szycie  koszul,  już  w  części  uskutecznionej,  onemuż  dalsze  sub- 
skrypcyi  tej  wykonanie  i  względem  tego  do  Komisaryatu  udanie  się  naka- 
zuje, oraz  temuż  Komisaryatowi  zaleca,  aby  chęci  kobiet,  wspomnioną  sub- 
skrypcyą  objęte,  za  tegoż  Lekszyckiego  doprowadzeniem  uskutecznił. 

[Raport] 

Z  woli  RZT...  Rada,  mając  sobie  komunikowany  od  komendanta  Mo- 
kronowskiego  raport,  do  niego  przesłany  od  Józefa  Sawickiego,  namiestnika, 
do  Fichauzera  majora,  z  miasta  Góry  uczyniony,  takowy  co  do  słowa  publi- 
czności do  wiadomo.ści  podaje:  » Raport  W.  Fichanzerowi,  majorowi,  z  miasta 
Góry,  dnia  28  miesiąca  kwietnia  1794  r.  Stanąłem  o  godzinie  dziesiątej  w  Górze, 
powziąwszy  wiadomość,  że  Moskale  atakują  Górę,  tu  jak  najśpicszniej  przy- 
biegłszy i  serca  lodowi  bezbronnemu  przydawszy.  Kozactwo  natychmiast 
prysnęło,  zapaliw.szy  jedno  domostwo.  Zrobiłem  inwestygacyę,  jak  się  rzecz 
ma:    Wpadli    Moskale    naj pierwej    do   Czerska,   gdzie  od  obywateli  i  miesz- 


30.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  81 

kańców  tamtejszych  odpędzeni  zostali;  udali  się  potem  do  Góry,  ale  sukurs 
z  Czerska  pod  bronią  przybył  tak  dalece,  że  i  zdrowi  i  chorzy  na  ratunek 
przybywali  i  temu  miasteczku  znaczną  pomoc  dali.  Jeszcze  dotąd  gonitwa 
trwa  po  polach  i  lasach,  bo  nieprzyjaciel  zajuszony  od  łupu  odstąpić  nie 
chce.  Mnie  tu  W.  Łochowski  nie  chce  puścić  i  nie  puszcza  w  skutku,  konia 
mi  kazał  zabrać,  abym  ludem  bojaźliwym  komenderował;  jestem  w  niewoli 
dla  wolności  i  całości  ubogiego  ludu.  Prosimy  o  sukurs  jak  najprędszy,  ale 
stąd  nie  będę  wypuszczony.  Józef  Sawicki  namiestnik*.  Uwiadamia  także 
Rada,  że  kuryerowie  od  Kościuszki,  Naczelnika  Najwyższego  siły  zbrojnej 
narodowej,  nadeszli,  pierwszy  dnia  21,  drugi  dnia  22  miesiąca  teraz  bieżą- 
cego wysłani,  przeświadczają,  iż  ten  pożądany  od  nas  Naczelnik  jeszcze 
dotąd  o  szczęśliwie  już  u  nas  odbytem  nie  wie  powstaniu,  zachęca  albo- 
wiem obywateli  miasta  tego,  ażeby  się  z  pod  jarzma,  cały  kraj  cisnącego, 
dźwigać  starali.  Donoszą  ciż  kuryerowie,  że  się  z  kuryerami  od  Rady  prze- 
słanymi, niedaleko  już  od  Kościuszki  będącymi,  spotkali.  Odebrała  nakoniec 
w  dniu  wczorajszym  Rada  uwiadomienie  od  Deputacyi  do  ekspedycyi  poczto- 
wych wyznaczonej,  że  pod  dniem  23  tego  miesiąca  obywatele  miasta  Wilna 
w  Księstwie  Litewskiem,  łącząc  się  do  wspólnej  ojczyzny  obrony,  powstali. 
Skutek  uwieńczył  ich  obywatelskie  chęci :  wzięli  w  niewolę  Arsenjewa 
generała  rosyjskiego,  i  Kossakowskiego,  mniemanego  hetmana,  i  dwanaście 
armat  zdobyli;  reszta  rozproszonych  Moskali  zrejterowała  się  pod  Pohulankę 
pod  Wilnem.  W  Grodnie  także  książę  Cycyanow,  komendant  moskiewski, 
spostrzegłszy  zapał  obywatelski,  wyszedł  z  miasta  z  całym  garnizonem  pod 
florodnicę  i  tam  się  okopuje.  Jaki  to  skutek  weźmie.  Rada,  za  odebranem 
najpierwszem  doniesieniem,  uwiadomi  publiczność. 

XII. 
Działo  się...  dnia  trzydziestego  miesiąca  kwietnia  1794  roku. 

[Względem  utrzymania  fabryki  broni  w  Kozienicach]. 

RZT . . .,  mając  sobie  uczynione  przełożenie  przez  Kownackiego,  dyre- 
ktora fabryki  broni  kozienickiej,  iż  osoby  rzemieślnicze,  do  niej  należące, 
przez  niepłatność  kilkumiesięczną  i  teraźniejsze  rozruchy  rozejść  się  mogą, 
a  stąd  tak  użyteczna  fabryka  krajowa  upaśćby  mogła,  stosownie  do  opinii 
Wydziału  Wojskowego  zapewnia  naprzód,  iż  wszelkie  opłaty  kosztu  tej  fabryki, 
tak  zaległe,  jako  i  nadal  przypadające,  skarb  narodowy  na  siebie  przyjmuje; 
a  że,  dla  aktualnego  teraz  w  mieście  Kozienicach  i  okolicy  znajdowania  się 
Moskałów,  pieniędzy  w  gotowiźnie  zaliczyć  na  tę  potrzebę  nie  możemy,  przeto 
obowiązujemy  miłością  dobra  powszechnego  tegoż  JP.  Kownackiego,  aby 
wszelkie  przedsięwziął  kroki  do  utrzymania  koniecznego  tej  fabryki,  tak  da- 
lece, że  gdy  mu  dozwoli  sposobność  tam  zbliżyć  się,  tedy  czyli  swymi  pie- 

Akta  Rządu  Narodowego.  6 


82  PROTOKÓŁY  30.  IV. 

niędzmi  co  opłaci,  czyliteż  znajdzie  kogo  gorliwego  w  pożyczeniu  na  tę  po- 
trzebę narodową  pieniędzy,  tedy  skarb  narodowy  lub  niezawodnie  takową 
pożyczkę  zwróci,  lub  też  kwit  JP.  Kownackiego  w  podatku  krajowym  pro 
persoluto  przyjąć  powinien  będzie. 

[Uwolnienie  Jana  Dąbrowskiego  wicebrygady era  ka- 
waleryi    i  Józefa  Więckowskiego    porucznika] 

RZT...,  zleciwszy  Wydziałowi  Wojskowemu  dochodzenie  istoty  obwi- 
nienia  lub  też  niewinności  Jana  Dąbrowskiego  wicebrygadyera  kawaleryi 
narodowej  o  niejakie  podejrzenie  przeciwko  Powstaniu  Narodowemu  przez 
gorliwy  domysł  doniesionego,  ponieważ  skutkiem  roztrząśnienia  rzeczy  przez 
tenże  Wydział  Wojskowy  jednomyślnością  zdań  składających  go  osób  Jan 
Dąbrowski,  wicebrygadyer  kawaleryi  narodowej,  Jerzy  Duczymiński  poru- 
cznik i  Józef  Więckowski  porucznik  oraz  audytor  kawaleryi  narodowej,  za 
niewinnych  przeciwko  teraźniejszemu  Powstaniu  Narodowemu  uznanymi  zo- 
stali, przeto  Rada,  stosownie  do  opinii  i  przełożonych  sobie  od  Wydziału  Woj- 
skowego okoliczności,  pomienionych  Jana  Dąbrowskiego  wicebrygadyera,  Je- 
rzego Duczymińskiego  i  Józefa  Więckowskiego  poruczników  kawaleryi  na- 
rodowej za  usprawiedliwionych  uznawszy,  zaleca  Wydziałowi  Wojskowemu 
i  naczelnikowi  jego,  komendantowi  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  Sta- 
nisławowi Mokronowskiemu,  aby  takową  onych  niewinność  i  usprawiedliwienia 
w  wojsku  (^łosiwszy,  podług  upatrzonej  przez  siebie  potrzeby  i  stopniów 
respectwe  przez  nich  posiadanych  do  czynienia  służby  przypuścił,  do  dalszej 
w  tej  mierze    Najwyższego   Naczelnika    siły    zbrojnej    narodowej  dyspozycyi, 

[Nakaz  oddania  prezentów  i  pieniędzy  podczas  Zjazdu 
Grodzieriskiego  wziętych] 

RZT . . .,  w  celu  zapewnienia  egzystencyi  narodowej  przedsięwziąwszy 
pomnożyć  siłę  zbrojną,  tak  przez  dokompletowanie  regimentów  zwiniętych, 
jako  i  formowanie  nowych,  gdy,  mimo  dobrowolnych  obywatelskich  ofiar  i  po- 
datków tymczasowo  nałożonych,  dostarczającego  temu  zamiarowi  nie  znajduje 
funduszu,  widzi  się  być  zniewoloną  szukać  w  ekstraordynaryjnych  wyna- 
lazkacii  zasilenia,  potrzebie  zaratowania  ojczyzny  odpowiadającego,  i  przeto, 
poruczywszy  Deputacyi  oddzielnej  jak  najściślejszą  archiwum  rosyjskiego  pa- 
pierów prywatnych  rewizyę,  nim  w  szczególności  osoby  z  nieszczęścia  kraju 
i  przedaży  onego  korzystające  do  publicznej  zdolna  podać  będzie  wiadomości, 
rekwiraje  wszystkich  tych,  którzy  w  czasie  ostatniego  Zjazdu  Grodzieńskiego 
za  zdradę  kraju,  przedaż  onego  i  zniszczenie  siły  zbrojnej,  wielkim  nakła- 
dem kraju  przysposobionej,  prezenta  i  pieniądze  od  mocarstw  zagranicznych 
otrzymali,  iżby  takowe  jako  nie  własność  osobistą,  lecz  haniebnie  z  obcego 
uzyskaną  daru,  do  JP.  Franciszka  Gaulier  hib  Andrzeja  Ciemniewskiego, 
konsyliarzów  Rady,  niezwłocznie  złożyć  i  oddać  nie  omieszkali,  zaręczając,  iż 
w  przypadku    okazanego   opora,    a  nawet  przewłoki,    takich    użyje   kroków, 


30.  IV.  RADY  Z.  T.  179i.  8» 

jakie  potrzeba  ku  przysposobieniu  do  przykładnej  kary  zdrajców  ojczyzny 
wskaże  być  nieuchronnie  potrzebnymi. 

[Deputacya  do  opatrywania  żywności] 

RZT...,  czując  być  powinnością  swoją,  by  stutysięczny  mieszkaniec  miasta 
Warszawy  nielylko  napaści  nieprzyjaciela,  lecz  oraz  i  braku  żywności  po- 
trzebnej obawiać  się  nie  miał  przyczyny,  ustanawia  Deputacyę  do  opatry- 
wania żywności  i  do  niej  następujące  osoby  nominuje:  Nieborowskiego  sta- 
rostę goszczyńskiego,  Niewieścińskiego,  Długołęckiego,  Meisnera,  Taubera, 
Paschalisa,  Jakubowicza,  Gieritza,  Blanka,  Sierakowskiego,  Karola  Moraw- 
skiego, Szulca  piekarza.  Wejdę  młynarza,  Klemensa  Gaczko\Yskiego,  Eberta 
syna  starszego,  Morino,  Koperskiego;  która  to  Deputacya,  w  komplecie  naj- 
mniej osób  siedmiu,  sesye  swoje  w  domu  JP.  Meisnera  odprawiać  ma,  mając 
za  najszczególniejsze  i  pierwsze  prawidło  swoje,  ażeby  obywatele  i  miesz- 
kańcy miasta  Warszawy  na  pierwszych  potrzebach  do  życia  nie  brakowali, 
i  tym  celem,  zebrawszy  się,  zaraz  na  pierwszej  sesyi  myśli  swoje  do  tego 
zamiaru  stosowne  ułoży  niezwłocznie  i  one  pod  rozwagę  i  aprobatę  Rady 
poda. 

[Zabezpieczenie  więźniów] 

RZT . . .,  mając  sobie  doniesione,  że  osoby  tak  Komisyi  Porządkowej, 
jako  i  innych  deputacyi  do  oddzielnych  celów  ustanowionych,  nie  mając  na 
to  żadnego  umocowania,  nawiedzają  więźniów  narodowych  i  zagranicznych, 
co  nadwyrężą  w  tej  mierze  rezolucye  Rady  poprzednio  wydane,  przeto  Rada, 
zapobiegając  wszelkim  stąd  konsekwencyom  złym  wyniknąć  mogącym,  a  na- 
wet i  samemu  podejrzeniu,  zaleca  powtórnie  wszystkim  władzom  urzędowym, 
ażeby  żaden  członek,  tak  Rady  samej,  jako  też  Komisyi  Porządkowej  oraz 
innych  deputacyi,  więźniów  tak  narodowych  jako  i  zagranicznych  odwiedzać 
nie  odważył  się,  czego  dozór  jako  Rada  Deputacyi  przez  siebie  do  więźniów 
wyznaczonej  już  raz  poleciła,  tak  i  niniejszą  rezolucyą  tęż  samą  o^^trożność 
i  najściślejsze  urządzenia  tego  dopełnienie  poleca.  Gdyby  zaś  osoba  jaka, 
w  Deputacyi  do  więźniów  wyznaczonej  nie  zasiadająca,  którego  więźnia  od- 
wiedzić chciała,  inaczej  tego  dostąpić  nie  będzie  mogła,  tylko  w  przyto- 
mności trzech  osób  od  Deputacyi  do  więźniów  na  to  wyznaczonej.  Kto- 
kolwiek zaś  niniejsze  urządzenie  przestąpić  ważyć  się  będzie,  ten  za  podej- 
rzanego mianym  i  do  Deputacyi  indagacyjnej  celem  eksplikacyi  postępku 
swego  odesłany  będzie.  Rezolucyą  ta  Komisyi  Porządkowej  i  wszystkim  de- 
putacyom  komunikowana  i  do  druku  dla  wiadomości  publicznej  podana 
być  ma. 

[Rekrut  nakazany.  Deputacyę  komisyjne  porządkowe 
ustanowione] 

RZT...  Współobywatele!  ojczyzna  nam  się  wraca,  wolność  z  nią 
i  cnota  obywatelska;  ta  do  was  mówi,  ta  stanowi,  co  wam  dziś  czynić  na- 

6* 


84  PROTOKOŁY  30.  IV. 

leży;  idźcie  za  jej  głosem.  Tadeusz  Kościuszko  wyrzekł:  >czas,  aby  Polak 
powstał*,  i  już  jesteśmy.  On  się  jął  oręża,  abyśmy  Polakami  zostali; 
oto  jest  dla  was  przykład.  Widzicie  zasłane  trupem  nieprzyjaciela  miasta, 
wsie  i  pola;  oto  jest  dla  was  zachęta.  Patrzycie  na  wznoszące  się  w  obłoki 
ognie,  które  tyle  wściekła  co  barbarzyńska  pod  domy  Boże  i  wasze  pod- 
kłada ręka;  słyszycie  szczęk  ułamków  żelaza  rozpierzchłej  po  krr.ju  hordy, 
co  przed  waleczności  kryjąc  się  orężem,  niewinne  a  bezbronne  żony,  dzieci 
i  starców  zabija  i  krwią  się  ich  pasie;  oto  jest  głos  wołający  do  was  o  zem- 
stę. Doświadczacie,  jak  obfite  produkty  hojnej  naszej  ziemi  najezdnik  po- 
żera, jak,  co  gorsza  wspomnieć,  chcąc  na  nas  głód  i  powietrze  sprowadzić, 
przyszłego  żniwa  w  pierwszem  truje  plony,  tratując  i  niszcząc  zasiane  pola. 
Cóż  jest,  coby  na  ten  widok,  na  który  się  natura  porusza,  człek  wolny  nie 
uczynił?  —  wszystko.  Dochodźcie,  jak  walecznością  nieludzką  wypierany 
z  granic  naszych  najezdnik,  od  wieku  przeszło  jednego  zasiedlony,  w  roz- 
paczy dumny  swój  kark  pod  ręką  naszą  zgina,  jak  zemsty  i  odporu  w  ty- 
siącznych kuźnicach  zdrad  i  siłach  gotuje  nam  razy.  A  z  tego  dochodźcie 
do  czego  nas  miłość  ojczyzny,  miłość  wolności,  miłość  nas  samych  zapalać 
powinna.  Współobywatele!  albo  ustępujmy  sile,  co  haniebne,  albo  bierzmy 
się  wszyscy  do  obrony  i  zwyciężajmy,  co  konieczne;  chcącego  być  wolnym 
nikt  nie  pokona.  Tak  jest,  Polacy !  będziemy  niezwyciężonymi,  gdy  zwyciężać 
odważymy  się.  Wrodzoną  narodom  pomnożenia  potęgi  i  panowania  chciwość 
gdy  znajdowały  sąsiady  nasze,  nas  miękkość  i  gnuśność  zaraziły;  byliśmy  nie- 
przyjaciół łupem,  bośmy  byli  słabymi.  Postawmy  się  w  stanie  obrony  granic 
i  swobód  naszych,  a  nieprzyjaciel  szanować  je  zacznie.  Dajmy  część  obronie 
i  sławie,  aby  nam  nieprzyjaciele  wszystkiego  nie  zabrali;  daninę  tę  naszą 
abyśmy  dali  wszyscy  i  porządnie ;  gorliwych  obywateli  Księstwa  Mazo- 
wieckiego, to  jest  ziem:  czerskiej,  warszawskiej,  wizkiej,  wyszogrodzkiej, 
zakroczymskiej,  ciechanowskiej,  łomżyńskiej,  różańskiej,  liwskiej,  nurskiej 
na  miłość  ojczyzny  zaklinamy,  ażeby,  stosownie  do  Aktu  Powstania  w  Kra- 
kowie, 7.  pięciu  dymów  rolniczych  jeden  rekrut  był  na  obronę  ojczyzny  dany; 
co  się  tyczy  miast  i  miasteczek  w  tychże  ziemiach  znajdujących  się  (oprócz 
siedmiu  cyrkułów  Warszawy,  osobnem  urządzeniem  objętych,  żadnych  innych 
nie  wyłączając),  ponieważ  na  dwie  klasy  podzielone  zostały,  tak  iż  klasa  je- 
dna płaci  złotych  sześć,  a  druga  klasa  płaci  złotych  cztery  od  komina,  przez 
to,  zachowując  w  takowem  rozklasyfikowaniu  opłaty  i  przystawienie  rekruta. 
Rada  achwala,  iż  z  pierwszej  klasy  z  dziewięciu  kominów  jeden  rekrut, 
z  drogiej  klasy  z  dwunastu  kominów  jeden  także  rekrut  z  pomienionych 
miast  i  miasteczek  przystawiony  być  ma  w  miejsca  przyzwoitem  i  aby 
takowy  rekrot  na  dzień  28  maja  zupełnie  był  dostawiony;  żeby  zaś  tak 
względem  wielości  kominów  i  dymów  jako  i  rozgatunkowania  nie  zachodziły 
trudności.  Rada  chce,   ażeby    w  tej  mierze    inslracya,  1790  roka  nakazana, 


30.  IV.  RADY  Z.  T.  1794  85 

prawidłem  była,  żąda  jednak,  ażeby  w  przystawieniu  rekrutów  obywatele 
rozpuszczonych  teraz  od  różnych  korpusów  najszczególniej  przystawić  chcieli, 
bo  to  nietylko  formować  się  mającemu  wojsku,  ale  i  samym  obywatelom  bę- 
dzie dogodnem,  gdy  się  już  bez  nich  obywać  potrafiają.  Rekrut  ten  ma  być 
dawany  z  osób;  od  lat  18  do  lat  40  wieku  najwięcej  mających  żeby  zaś 
v/  przystawianiu  takowego  rekruta  obywatele  nie  doznawali  przykrości,  koń- 
cem ułatwienia  onych,  i  w  tymże  bez  przytomności  Najwyższego  Naczelnika 
siły  zbrojnej  i  Najwyższej  Rady  do  wyboru  komisarzów  porządkowych  w  zie- 
miach tych  sejmiki  wyznaczone  być  nie  mogą,  RZT  bez  dołożenia 
się  współobywatelów  nic  w  tej  mierze  przedsiębrać  nie  chce,  dlaczego 
wzywa  do  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  tu,  w  Warszawie, 
agitującej  się.  z  ziemi  czerskiej:  Nieborowskiego  starostę  goszczyńskiego. 
Antoniego  Łochowskiego;  z  ziemi  warszawskiej:  Jana  Gołaszewskiego  miecz- 
nika warszawskiego,  Karola  Wiśniewskiego;  z  ziemi  wizkiej:  Wilczewskiego 
starostę  wizkiego,  Wawrzyńca  Trepanowskiego;  z  ziemi  wyszogrodzkiej :  Jana 
Nakwaskiego  stolnika  wyszogrodzkiego,  Rafała  Łeszkiewicza;  z  ziemi  zakro- 
czymskiej: Jana  Zielińskiego  łowczego  zakroczymskiego,  Tomasza  Słupec- 
kiego; z  ziemi  ciechanowskiej:  Jana  Nosarzewskiego  sędziego  ciechanow- 
skiego, Walentego  Świerczewskiego;  z  ziemi  łomżyńskiej:  Tadeusza  Skarżyń- 
skiego skarbnika  łomżyńskiego,  Tomasza  Mieszkowskiego;  z  ziemi  różańskiej: 
GUnkę  chorążego  różańskiego,  Jakóba  Trzcińskiego;  z  ziemi  liwskiej:  Grzy- 
bowskiego podstolego  liwskiego,  Kajetana  Sawickiego;  z  ziemi  nurskiej :  Fran- 
ciszka Godlewskiego  sędziego  nurskiego,  Jakóba  Wojtkowskiego.  Którzy  to 
wybrani,  ażeby  jak  najśpieszniej  dla  usługi  publicznej  do  Warszawy  przy- 
byli i  do  tutejszej  Komisyi  Porządkowej  wcielili  się,  onych  gorliwością  o  do- 
bro publiczne  i  ojczyzny  zagrzewa;  że  jednak  rekrutów  dostawienie,  maga- 
zynów formowanie  i  paktowanie,  oraz  wybieranie  ofiar  i  podatków  sposobem 
dawnym  praktykowanych,  nie  mniej  dalsze  Komisyi  Porządkowej  obowiązki, 
bez  koniecznego  związku  miejscowego  z  tutejszą  Komisyą  skutecznie  uła- 
twione byćby  nie  mogły,  przeto  tymczasowo  w  każdej  ziemi  Deputacyę  ko- 
misyjną  porządkową  z  osób  niżej  wyrażonych  ustanawia,  a  to: 

Z  ziemi  czerskiej:  Boskiego  podkomorzego  czerskiego,  Rostworowskiego 
sędziego  czerskiego,  Jezierskiego  kaszlelanica,  Wincentego  Załuskiego  szam- 
belana,  Jana  Cichowskiego,  Franciszka  Puchałę,  Adama  Komornickiego  oby- 
watela wareckiego,  Michała  Fabiańskiego  obywatela  garwolińskiego,  Szokal- 
skiego  obywatela  latowickiego. 

Z  ziemi  warszawskiej:  Chrzanowskiego  podstolego  warszawskiego,  Teo- 
fila Szymanowskiego,  Kajetana  Kwiatkowskiego,  Jacka  Gołaszewskiego,  Fran- 
ciszka Nakwaskiego,  Grabowskiego  obywatela  cyrkułu  siódmego,  Bajera  oby- 
watela cyrkułu  siódmego,  Andrzeja  Kalinowskiego. 


S6  PROTOKÓŁY  30.  IV. 

Z  ziemi  wizkiej:  Wojciecha  Rydzewskiego  stolnika  wizkiego,  Kacpra 
Doliwę  podsędka  wizkiego,  Józefa  Łempickiego  łowczego  wizkiego,  Jakóba 
Rakowskiego,  Choynowskiego,  Kisielińskiego  łowczyca,  Adama  Solińskiego 
obywatela  wąsoskiego,  Wojciecha  Górskiego  obywatela  wizkiego,  Płochow- 
skiego  obywatela  radziłowskiego. 

Z  ziemi  wyszogrodzkiej:  Józefa  Łempickiego  chorążego  wyszogrodzkiego, 
Małowieskiego  sędziego  wyszogrodzkiego,  Jana  Nakwaskiego  stolnika  wyszo- 
grodzkiego, Hipolita  Mikorskiego  łowczego  wyszogrodzkiego,  Jana  Pilichow- 
skiego  wojskiego  wyszogrodzkiego,  Zygmunta  Skwarskiego.  A  ci  obiorą 
trzech  z  miast  ziemi  wyszogrodzkiej  obywateli. 

Z  ziemi  zakroczymskiej:  Tadeusza  Młockiego  starostę  zakroczymskiego, 
Jana  Zielińskiego  łowczego  zakroczymskiego,  Andrzeja  Zaborowskiego  cze- 
śnika  zakroczymskiego,  Józefa  Wągrodzkiego  sędziego  grodzkiego,  Kuczbjr- 
skiego  łowczego  zakroczymskiego,  Dziedzickiego,  Jana  Pilińskiego  obywatela 
nowomiejskiego,  Jakóba  Kozłowskiego  obywatela  serockiego;  a  ci  obiorą  je- 
dnego jeszcze  z  obywatelów  miasta  Zakroczymia. 

Z  ziemi  ciechanowskiej:  Walentego  Lasockiego  łowczego  ciechanow- 
skiego, Jana  Nosarzewskiego  sędzica  ciechanowskiego,  Jana  Karczewskiego 
rotmistrza,  Pawła  Gostkowskiego,  Rolę  skarbnika,  Rocha  Konradzkiego  oby- 
watela krasnoskiego,  Macieja  Wesołowskiego,  Kazimierza  Osińskiego. 

Z  ziemi  łomżyńskiej:  Jana  Skarżyńskiego  podkomorzego  łomżyńskiego, 
Michała  Staniszewskiego  chorążego  łomżyńskiego,  Jana  Wądołchowskiego 
miecznika  łomżyńskiego,  Bardzikowskiego  bargrabiego  łomżyńskiego,  Karola 
Milbadzkiego  obywatela  ostrołęckiego.  Antoniego  Mencel  obywatela  łomżyń- 
skiego, Piotra  Parkowskiego  obywatela  ostrołęckiego. 

Z  ziemi  różańskiej:  Adama  Rzechowskiego  podsędka,  Józefa  Klickiego 
łowczego  różańskiego,  Józefa  Buczyńskiego  wojskiego  różańskiego,  Leona 
Tymińskiego  komornika,  Józefa  Młodzianowskiego,  Jakóba  Zembrzuskiego, 
Malinowskiego  obywatela  makowskiego;  a  ci  obiorą  dwóch  z  miast  ziemi  ró- 
żańskiej obywateli. 

Z  ziemi  liwskiej :  Cieszkowskiego  starostę  kleszczelowskiego ,  Jana 
Krasnodębskiego  rotmistrza,  Józefa  Sobiewskiego  miecznika,  Popławskiego 
podstarostę  liwskiego,  Hipolita  Wyżew.skiego,  Pawła  Roguskiego,  Meisnera 
obywatela  węgrowskiego,  Macieja  Więckowskiego,  Benedykta  Sapkiewicza. 

Z  ziemi  nurskiej:  Wyszomirskiego  sędziego  ziemskiego,  Stanisława  Ja- 
kackiego,  Feliksa  Zielińskiego,  Kacpra  Morawskiego,  Tadeusza  Domaszew- 
skiego,  Piotra  Kozłowskiego  komornika  nurskiego,  Marcina  Dąbkowskiego, 
Jakóba  Kozłowskiego,  Michała  Safnika. 

Którzy  to  komisarze,  zebrawszy  się  i  oznaczywszy  miejsce  dla  swoich 
czynności  najwygodniejsze,  rozdzieliwszy  się  oraz  podług  potrzeby  i  wygody 


30.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  87 

ziemi,  znosząc  się  zawsze  z  Komisyą  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego, 
urządzenia  tejże  Komisyi,  z  zlecenia  Rady  następować  mające,  do  egzekncyi 
doprowadzać  i  o  tern  dokładne  raporty  Radzie  swej  przez  Komisyę  Porząd- 
kową Księstwa  Mazowieckiego  przesyłać  będą.  A  jako  Rada  po  gorliwości 
wybranych  przez  siebie  komisarzy  spodziewać  się  może  wszelkich  usług  pu- 
blicznych, tak  w  tem  zaufaniu  obowiązuje  ich  szczególniej,  aby  Akt  Powsta- 
nia naszego  stosownie  do  Aktu  Najwyższego  Naczelnika  głosiła,  do  łączenia 
się  i  wcielenia  obywatelów  do  Aktu  swej  Rady  zagrzewała,  znajdujące  się 
korpusy  wojsk  naszych,  respective  ich  ziem,  tak  w  furażach  jako  i  innych 
potrzebach  wspierała.  Gdzieby  zaś  kolwiek  nieprzyjaciel  miał  się  okazać  lub 
były  ślady  zbliżenia  się  onego,  ażeby  niezwłocznie  o  tem  komendy  pobliższe 
i  Radę  swą  uwiadomiła. 

[Dodanie  osób  do  Deputacyi  menniczej] 

RZT...,  odpowiadając  na  przełożenie  Komisyi  Porządkowej,  pod  dniem 
29  prcesentis  przesłane,  zaleca,  ażeby  do  dwóch  osób,  z  pośród  siebie  do 
przebijania  srebra  na  monetę  już  wyznaczonych,  jeszcze  dwie  dodała,  do 
których  Rada  z  członków  swoich,  celem  prezydowania  w  tejże  Deputacyi, 
JF.  Franciszka  Gautier,  konsyliarza  Rady,  wyznacza,  który  wraz  z  deputo- 
wanymi od  Komisyi  Porządkowej  przetapianiem  sreber  i  przebijaniem  onych 
na  pieniądze  zatrudniać  się  będzie.  Stosownie  zatem  do  niniejszej  rezolucyi 
Komisya  Porządkowa  wyda  zalecenie  do  Deputacyi  do  ofiar  wyznaczonej, 
ażeby  ta,  na  rekwizycyę  JP.  Gautier  konsyliarza  wraz  z  członkami  Komisyi 
Porządkowej  wyznaczonymi,  wszelkie  srebra,  w  depozycie  u  tejże  Deputacyi 
będące,  za  rewersem  wydała,  gdziekolwiek  zaś  w  innych  miejscach  srebro 
i  złoto,  przez  obywatelów  złożone,  znajdować  się  będzie,  te  równie  za  rekwi- 
zycyą  JP.  Gautier,  konsyliarza  Rady,  wydane  być  powinno.  Pieniądze  zaś, 
z  tych  sreber  wybite,  do  Kasy  generalnej  komportowane  być  mają,  o  czem 
Komisya  Porządkowa  raport  Radzie  podać  powinna. 

[Na  umundurowanie  pułku  Rafa  łowicza  wydana  asy- 
gnacya  na  zł.  9.000] 

RZT...,  roztrząsnąwszy  specyfikacyę  na  umundurowanie  i  początkowe 
potrzeby  pułku  pierwszego  wolentaryuszów  pieszych  Księstwa  Mazowieckiego 
ziemi  warszawskiej,  pod  komendą  Jana  Rafałowicza  zostających,  przez  Wy- 
dział Wojskowy  do  opinii  Komisaryatu  Wojennego  odesłaną,  a  w  tymże  Ko- 
misaryacie  pi  zez  Departament  umundurowania  dokładnie  wyegzaminowaną 
i  za  słuszną  uznaną,  zaleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego 
ziemi  warszawskiej,  aby  z  Kasy  generalnej  na  rzeczone  pierwiastkowe  pułku 
tegoż  potrzeby  sumę  złotych  polskich  dziewięć  tysięcy  za  kwitem  wydać 
zadysponowała  i  takową  sumę  w  ekspensach  skarbowych  zapisała,  z  której, 
odebrać  mianej,  wyż  wyrażony  pułkownik  do  zdania  jak  najściślejszego  ra- 
chunku z  każdego  artykułu  ekspensu  obowiązany  będzie. 


88  PROTOKÓŁY  30.  IV. 

[Suma  zJotych  18.000,  od  Króla  ofiarowana,  złożona] 

RZT...,  ponieważ  zapisana  od  Jego  Królewskiej  Mości  ofiara,  złotych 
w  sumie  ośmnaście  tysięcy,  już  przez  JW.  generała  Mokronowskiego  do  Kasy 
wojskowej  odebrana  zostj^a,  przeto,  ażeby  suma  ta  do  percept  skarbowych 
weszła,  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  iżby  Kasie  generalnej  zadysponować 
chciała,  ażeby  suma  złotych  ośmnaście  tysięcy,  od  Jego  Królewskiej  Mości 
na  ofiarę  złożona,  do  percept  generalnych  skarbowych  zapisana  została,  zaś 
w  najpierwszej  asygnacyi,  która  dla  wojska  wydana  będzie,  nie  zaniedba 
Kasa  generalna  wspomnianej  sumy  złotych  ośmnaście  tysięcy,  jako  już  w  Ka- 
sie wojskowej  znajdujących  się,  od  asygnowanej  sumy  potrącić  i  inter  ex- 
pensas  zapisać. 

[Względem  użycia  koni  fabryki  tabacznej  do  armat] 

RZT . . . ,  odebrawszy  rekwizycyę  od  Komisaryatu  Wojskowego  o  po- 
trzebie koni  do  artyleryi,  gdy  ma  sobie  doniesione,  że  konie  w  fabryce  ta- 
bacznej będące  mniej  w  tyra  czasie  są  użyteczne,  zaczem  zaleca  Komisyi 
Porządkowej,  ażeby  ta  Dyrekcyi  tabacznej  wspomniane  konie  do  Komisaryatu 
Wojskowego  odprowadzić  i  one,  za  rewersem  prezydującego  w  tymże  Ko- 
misaryacie,  oddać  zaleciła. 

[Suma  zł.  2.691   przez  Sierpińskiego  zwrócona] 

RZT . . .,  ponieważ  JP.  Sierpiński,  powróciwszy  z  podróży,  w  którą 
był  z  ekspedycyą  wysłany,  złożył  niewyekspensowanych  przez  siebie  złotych 
2.691,  przeto  gamę  tę  Rada  do  Komisyi  Porządkowej  odsyła,  zalecając,  ażeby 
Kasa  generalna  do  percept  skarbowych  one  zapisała. 

[Rewizya  rzeczy  Łobarzewskiego] 

RZT . , .  gdy  się  dowiaduje,  iż  pomiędzy  rzeczami  Łobarzewskiego 
znajdować  się  ma  kufer  opieczętowany,  w  którym  zawarte  być  mają  pie- 
niądze, zaczem  zleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  ta  delegowała  osoby,  które 
kufer  wzmiankowany  odpieczętują,  a  wybrawszy  pieniądze  i  srebra  w  nim 
znajdujące  się,  na  odwrót  tenże  kufer  zamkną  i  pieczęcią  Komisyi  swej  opie- 
czętują, po  odebranym  zaś  raporcie  od  deputowanych  do  tego  dzieła  Konii- 
sya  pieniądze  do  Kasy  generalnej  oddać  i  do  percepty  zapisać  zadysponuje, 
srebra  zaś,  jeżeli  jakie  znajdować  się  będą,  te  do  składu  generalnego  sreber 
komportować  nakaże. 

[Asygnacya  na  złotych  2.691,  na  ekspensy  ekstraordy- 
naryjne  Dorauowi  wydana] 

RZT . , .  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  do  rąk  ł  za  kwitem  ur. 
Wawrzyńca  Dorau  złotych  dwa  tysiące  sześćset  dziewięćdziesiąt  jeden  na 
ekspensy  ekstraordynaryjne  wypłacić  z  Kasy  generalnej  dysponowała  i  te  do 
•kspensy  ekstraordynaryjnej  zapisać  poleciła. 

[Względem  więźniów  rosyjskich] 

RZT..,,    odebrawszy   tak    od  Deputacyi   do  dozom    więźniów  wyzna- 


30.  IV.  RADY  Z.  T.  1794.  89 

czonej  jako  leż  od  JP.  Zabłockiego,  byłego  konsula  chersońskiego,  do  roz- 
gatnnkowania  jeńców  wojennych  deputowanego,  opinię,  ponieważ  z  tej  prze- 
konywa się,  iż  między  pomienionymi  jeńcami  znajduje  się  wielu  Małorosyan, 
czyli  dawnych  Polaków,  którzy  nietylko  służbę  wojenną  krajową  przyjąć 
pragną,  ale  nawet  w  niej  pożytecznie  użyci  być  mogą,  dlaczego,  w  celu  po- 
mnożenia siły  obronnej  narodowej,  okoliczność  takową  odsyła  do  Wydziału 
swego  Wojennego,  ażeby  ten  potrzebne  w  tej  mierze  z  JP.  komendantem 
warszawskim  oraz  Deputacyą  dozorczą  zniesienie  się  uczynił  i  najskutecz- 
niejszy pian  Radzie  swej  do  zatwierdzenia  przyniósł.  Co  się  dotyczy  dru- 
giego żądania  rzeczonej  Deputacyi  do  dozoru  więźniów  wyznaczonej  wzglę- 
dem przeznaczenia  jej  ze  skarbu  sumy  jakowej  na  nieuchronne  wydatki,  dla 
opatrzenia  potrzeb  więźniów  konieczne.  Rada,  stosując  się  do  tak  słusznego 
przełożenia,  wydaje  w  dniu  dzisiejszym  rekwizycyę  do  Komisyi  Porządkowej 
Księstwa  Mazowieckiego,  iżby  ta  za  kwitem  Deputacyi  złotych  polskich  trzy 
tysiące  wypłaciła,  obowiązuje  jednak  Deputacyę,  iżby  tak  z  tych  trzech  ty- 
sięcy jako  i  dawniej  dla  siebie  wypłaconych  dwóch  tysięcy  niebawny  ra- 
chunek zdała,  końcem  zaś  uproporcyowania  nadal  stałej  i  nieodbitej  na 
więźniów  ekspensy,  obowiązuje  często  rzeczoną  Deputacyę,  iżby  nietylko  jak 
najdokładniejszą  specyfikacyę  więźniów,  dozorowi  swemu  oddanych,  gdzie  się 
znajdują  i  jak  są  opatrzeni,  spisała,  ale  nadto  ażeby  z  temże  spisaniem  po- 
dała razem  Radzie  swej  plan  nieuchronnych  na  utrzymanie  tychże  więźniów 
wydatków,  nakoniec  względem  żądanego  przez  Deputacyę  oznaczenia  miejsca, 
gdzieby  aresztanci,  tak  w  zamku  jako  i  na  ratuszu  dotychczas  trzymani, 
przeprowadzeni  być  mieli,  Rada  Deputacyę  w  tej  mierze  do  Komisyi  Po- 
rządkowej po  ułożenie  się  względem  wynalezienia  miejsca  dla  tychże  więź- 
niów i  sposobów  ich  zabezpieczenia  odsyła. 

[Wstrzymanie  paszportów] 

RZT . . .,  z  powodu  przyczyn,  siebie  tern  mocniej  przekonywających, 
znajdując  potrzebę  nie  wydawania  paszportów,  takowe  aż  do  przybycia  na- 
czelnika Tadeusza  Kościuszki  i  Rady  Narodowej,  lub  jego  rezolucyi,  dla  osób 
podczas  rządu  moskiewskiego  zamieszkałych  wstrzymuje,  wydawania  ich  De- 
putacyi paszportowej  zabrania  i  dlatego  rezolucyę  tę  komunikować  onejże 
zaleca. 

[Ostrzeżenie,  komu  mają  być  wydawane  paszporty  przez 
prezydenta] 

RZT . . .,  lubo  w  dniu  dzisiejszym  przez  rezolucyę  swoją  wszelkie  pa- 
szportów wydawania  Deputacyi  paszportowej  wstrzymała  i  zabroniła,  gdy 
jednak  zachodzą  okoliczności  dobra  publicznego  dotyczące  się,  dla  których 
osoby  z  gorliwości  swej  znane  użyte  i  wysyłane  być  muszą,  dlaczego 
autoryzuje  JP.  prezydenta  Rady  swej  i  miasta  Warszawy,  ażeby  w  następ- 
nych tylko  przypadkach  paszporty  wydawał:  Najprzód  dla  obywateli  w  War- 


I 


■80  PROTOKÓŁY  30. 1 

szawie  niemieszkalnych,  przez  zaufanego  jednak  obywatela  zaświadczonych. 
Powtóre,  dla  obywateli  w  interesach,  do  powstania  narodu  ściągających 
się,  wysyłanych.  Po  trzecie,  dla  kuryerów  tak  przez  JW.  prezydenta  jako 
i  przez  JW.  komendanta  ekspedyować  się  mających. 

[W szelka  komunikacya  więźniów  zakazana] 
RZT...,  gdy  codziennie  odbiera  wiadomości,  iż,  pomimo  tylu  wyda- 
nych przez  siebie  rezolucyi,  zalecających  najściślejszą  straż  tak  jeńców  wo- 
jennych jako  i  osób  w  areszcie  będących,  dotąd  zupełnie  nie  śą  skutkowane, 
przeto  nietylko  Deputacyi  dozorczej  nad  więźniami,  ale  i  Wydziałowi  Wojsko- 
wemu najmocniej  zaleca,  iżby  te  wszelką  komunikacyę  tak  z  jeńcami  jako 
i  aresztantami  przerwały,  nikogo  do  nich  bez  wyraźnej  Rady  swej  rezolucyi 
nie  dopuszczali,  płeć  niewieścią  zupełnie  od  nich  oddzielili,  żadnego  z  nią 
porozumienia  się  nie  dozwalając,  żadnych  biletów  ani  pism  nie  przepusz- 
czały, ale,  jeżeliby  przynoszone  były,  do  Rady  swej  odsyłały,  ołówków,  piór 
ani  kałaraarzów  nie  dozwalały  i  owszem  je,  jeżeliby  które  przy  nich  nad 
zakaz  Rady  swej  poprzedni  znajdować  się  miały,  oneż  natychmiast  odebrały, 
nadto  z  tychże  samych  powodów,  gdy  znaczna  liczba  aresztowanych,  w  pa- 
łacu Krasińskich  zwanym  osadzonych,  znajduje  się,  Rada,  dla  zupełniej szego 
względenr)  nich  zabezpieczenia  się,  ogród  Krasińskich  zupełnie  zamkniętym 
i  od  wszelkich  przechadzek  publicznych  wolnym  mieć  chce,  od  dziecińca 
zaś,  iżby  wszelkie  z  aresztanlami,  nawet  przez  okna,  porozumienia  się  wzbra- 
niane były,  stanowi  i  rezolucyę  tę  tak  Wydziałowi  Wojskowemu  jako  i  De- 
putacyi dozorczej  nad  więźniami  komunikować  kancelaryi  swojej  zaleca. 
[Rzeczy  wydane  Diwowowi  i  Beckerowi] 
RZT...,  stosując  się  do  przełożenia  Wydziału  Dyplomatycznego  Rady 
uczynionego,  rekwiruje  Komisyę  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby 
za  rzeczy  zrewidowane  i  spisane  własne  JP.  Diwowa  na  ręce  JPP.  Debo- 
lego  i  Franciszka  Gautier  konsyliarzów  Rady,  wydała,  którzy  to  konsyliarze 
wyżej  wymienieni  tak  rzeczy  odebrane  JP.  Diwowowi  jako  też  weksle  wła- 
sne JP.  Beckera,  przy  nich  znajdujące  się,  tymże  właścicielom  wydać  będą 
mocni. 

[Odpowiedź  dana  Koniisar  y  ato  wi  względem  ofiar] 
RZT... ,  odpowiadając  na  notę  Departamentu  uzbrojenia,  amunicyi 
i  lazaretów  Komisaryatn  Wojskowego  podaną  względem  dozwolenia  im  od- 
bierania ofiar  w  broni,  żelastw,  mosiądzu,  cyny,  ołowiu  i  połrzeb  lazareto- 
wych, gdy  jaż  do  odbierania  ofiar  szczególna  Deputacya  jest  oznaczona  i  ta 
w  skutkowaniu  swoich  obowiązków  zostaje,  zaczem,  że  i  1e  ofiary  do  tej 
Komisyi  oddawane  być  powinny,  oświadcza,  do  której  Rada  o  wydanie  rze- 
czy wyżej  wyrażonych,  skoro  złożone  będą  i  o  nich  raport  sobie  uczyniony 
mieć  będzie,  do  Komisaryatn  rekwizycyi  uczynić  nie  omieszka. 


1.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  91 

[Sobolewski  do  Deputacyi  indagacyjnej  przydany] 

RZT ...  do  już  oznaczonej  Deputacyi  indagacyjnej  JP.  Ignacego  So- 
bolewskiego, byłego  sekretarza  legacyi  w  Francyi,  przydaje  i  onemuż  wspólne 
obowiązków,  dla  tej  Deputacyi  przepisanych,  pełnienie  poleca. 

[Raport] 

Z  woli  Rady.  Dnia  28  kwietnia  Hussarzewski,  major  kawaleryi  naro- 
dowej, donosi  z  Garwolina,  że  w  Tarnowie  Moskałów  resztę,  przeprawiających 
się  za  Wisłę,  na  galarze  zasiał,  kilku  ich  ubił,  przez  ogień  obopólny  w  swojej 
komendzie  konia  ma  jednego  tylko  ranionego.  Od  szpiegów  ma  wiadomość, 
że  Moskwa  zgromadzona  stoi  pod  Ryczywołem  obozem,  pod  komendantami: 
Nowickim  generałem,  Bekleszow  pułkownikiem,  Fink  i  Igelstromem  podpuł- 
kownikami, mająca  wozów  z  bagażami  do  tysiąc.  Kozacy  obywatelów  niszczą 
i  mają  sytuacyę  lasami  okrążoną.  Szpieg,  zastraszony  powieszeniem,  wyznał, 
le  Moskwa  nie  ma  więcej  nad  2500,  a  bagażów  z  furami  obywatelskiemi 
przeszło  2000.  Pod  Magnuszewem  promy  przez  Moskałów  zewsząd  ściągnione, 
niektóre  przez  nich  są  porąbane. 

Dnia  29  kwietnia  z  Jeziorny  Hauman,  pułkownik,  raportuje,  iż  spo- 
dziewa się  nazajutrz  uderzyć  na  Moskwę,  której  przednie  straże  na  odgłos 
i  widok  naszych  poszły  w  rozsypkę  i  z  takowej  trwogi  obóz,  stojący  pod 
Magnuszewem,  ma  się  przeprawić  przez  Pilicę  i  ciągnąć  pod  Lechanice,  gdzie 
za  mostem  stoi  obóz  drugi  pod  komendą  Rapowa.  Dnia  30  kwietnia  tenże 
pułkownik  Hauman  z  odebranych  wiadomości  donosi,  że  Chruszczow  cofnął 
się  ku  Puławom,  dokąd  i  Nowicki  ma  pociągnąć.  Szpiega  moskiewskiego, 
przejętego  przez  podpułkownika  Raszkę,  odsyła,  który  o  złączeniu  się  Deni- 
sowa  z  Ghruszczowem  donosił.  Z  przyłączonych  wiadomości  okazuje  się,  że 
obóz  za  Pilicą,  pod  Lechanieami,  mniej  więcej  do  1000  ludzi,  armat  cztery, 
powozek  zebranych  z  bydłem  i  ludźmi  około  1000  mający,  obóz  drugi,  mię- 
dzy Magnuszewem  i  Mniszewem,  za  Pilicą,  mniej  więcej  z  ludzi  700,  wozów 
także  do  1000  liczyć  mogący.  Kwaśniewski  i  Wojciechowski  obserwują  Igel- 
stroma,  który  jest  za  Narwią,  przeciwko  któremu  aby  mocniej  siły  naszych 
złączone  były,  nowy  korpus  jest  wysłany.  Z  Litwy  wiadomości  wczorajsze 
potwierdziły  się,  że  już  większa  część  wojska  łączy  się  z  obywatelami  do 
oswobodzenia  narodu,  o  czem  w  szczegółach  publiczność  uwiadomioną  pewno 
zostanie. 

XIII. 
Działo  się  ...  dnia  pierwszego  miesiąca  maja  1794  roka. 

[Odpowiedź  Kościuszki  Radzie  i  komendantowi  prze- 
słana] 

Z  woli  Rady.  Upragniony,  od  Najwyższego  Naczelnika  siły  zbrojnej 
narodowej,  Tadeusza  Kościuszki,  dnia  dzisiejszego  wrócił  się  pułkownik  So- 


92  PROTOKÓŁY  1.  V. 

kolnicki,  który  kuryerem  od  nas  do  niego  wysłany  został.  Odpowiedź  na 
nasz  raport  w  te,  co  następują,  słowa  dana:  »Ile  serce  moje  pełne  jest  przy- 
wiązania do  Ojczyzny  naszej,  tyle  mnie  odebrane  dnia  dzisiejszego  wiado- 
mości najwyższą  przejęły  radością.  Stolica  Polski  wolna  i  oswobodzona  dziel- 
nością jej  mieszkańców,  chwila  burzy  i  zamieszania  przemieniona  w  porządek 
i  regularne  tymczasowego  rządu  odbywanie,  przykład  świetny  dany  reszcie 
narodu  —  to  są  dzieła  wasze,  cnotliwi  Warszawy  obywatele,  godni  tej  na- 
dziei, którą  w  was  pokładała  ojczyzna,  godni  sławy,  którą  współcześni  i  po- 
tomność samym  tylko  miłośnikom  wolności  gotują.  Mamli  powiedzieć  wam, 
jaką  radość,  jakie  uczucia,  jaką  otuchę  wzbudziło  dzieło  wasze  w  obywate- 
lach tutejszego  województwa?  Pyszni  być  początkiem  Powstania  Narodowego, 
oddają  wam  uwielbienie,  które  się  należy  męstwu,  zwyciężającemu  niezwy- 
ciężone prawie  przeszkody.  Tego  tylko,  co  się  stało  w  Warszawie,  potrzeba 
było,  aby  krok,  rozpaczą  podyktowany,  ożywił  troskliwość  narodową  niemal 
pewną  nadzieją  utrzymania  onego  z  pomocą  nieba,  a  pomimo  wszystkich 
zawistnej  przemocy  przeciw  niemu  usiłowań.  Jeszcze  czas  jaki  czynnej  gor- 
liwości, a,  Bóg  nadzieja,  okażemy  światu,  co  może  śmiałość  przy  poczciwych 
intencyach  i  tęgość  narodu,  chcącego  szczerze  swą  wolność,  całość  i  niepo- 
dległość utrzymać.  Utrzymać,  mówię,  rozpoczęte  dzieło  zostaje  powinnością 
cnotliwych.  Oddawszy  przeto  hołd  naturalnej  radości  z  pomyślnych  dla  do- 
bra powszechnego  kroków,  przystępuję  do  zaleceń,  które  na  mocy  Aktu  Po- 
wstania narodowego  winienem  władzom  wykonawczym*. 

Tu  następują  różne  urządzenia,  a  najprzód,  iż  potwierdza  jak  najsolen- 
niej  wybór  osób  do  RZT  warszawskiej,  które  sobie  w  tak  ważnej  dla  na- 
rodu chwili  na  ufność  publiczną  zasłużyły.  Nakoniec  zapewnia  nas  Naj- 
wyższy Naczelnik,  iż  przed  odebraniem  wiadomości  o  powstaniu  Warszawy 
było  myślą  jego  dążyć  ku  nam  i  że  już  w  tym  celu  kuryer  go  nasz  w  mar- 
szu zastał,  do  którego  zamiaru,  ile  obroty  wojenne  dozwolą,  więcej  jeszcze 
zachęcony  został  wezwaniem  Rady;  wszakże  spodziewa  się  po  gorliwości 
obywatelów,  iż  wkrótce  się  w  sile  takiej  postawią,  jakiej  odparcie  i  poko- 
nanie ostateczne  nieprzyjaciela  wymaga. 

Od  tegoż  Najwyższego  Naczelnika  Stanisław  Mokronowski  na  generała- 
lejtnanta  i  komendanta  siły  zbrojnej  miasta  Warszawy  i  Księstwa  Mazowiec- 
kiego patentowany  został,  do  którego  komendanta  następujący  przyłączył 
ordynans:  > Odebrałem  raport  twój,  generale,  datowany  dnia  20  kwietnia; 
nigdy  milszego  doniesienia  mieć  nie  mogłem;  stosownie  do  niego  daję  ci  ni- 
niejszy ordynans  jako  generałowi-Iejtnantowi  wojsk  Rzeczypospolitej  i  ko- 
mendantowi siły  zbrojnej  narodowej,  w  Warszawie  i  całem  Księstwie  Mazo- 
wieckiem znajdującej  się,  a  to  w  następujących  punktach: 

1°   Oówiadczy  publicznie  generał-lejtnant  Mokronowski  całemu  wojsku 


[l.Y.  RADY  Z.  T.  1794.  93 

[Rzeczypospolitej,  w  komendzie  jego  będącemu,  moje  uwielbienie  ich  gorli- 
wości obywatelskiej  i  dzielności  rycerskiej,  której  w  dzień  powstania  War- 
szawy dali  przykładne  i  świetne  dowody,  zachęci  ich  oraz  imieniem  moim 
do  dzieł  dalszych,  do  wierności  ojczyźnie,  do  posłuszeństwa  komendzie  te- 
raźniejszej, do  stałej  determinacyi  umrzeć  albo  zwyciężyć;  oświadczy  oraz 
1°  wszystkim  oficerom,  którzy  w  akcyi  na  tym  dniu  znajdowali  się,  iż  każdy 
jednym  stopniem  wyżej  jest  awansowany  i  fortragi  dla  każdego  z  nich  do 
mnie  prześle,  2"  iż  odtąd  w  awansie  oficerów  bardziej  zdatność  niż  dawność 
uważać  będę,  3°  iż  ci  unteroficerowie,  którzy  się  dystyngwowali,  na  oficerów 
także  są  awansowani,  4^  deklarować  będzie  imieniem  moim  żołnierzom, 
iż  każdy  gemein  może  być  oficerem,  gdy  sobie  na  to  zasłuży,  i  zaraz  kilku 
przynajmniej  żołnierzy,  którzy  się  celniej  popisywali  z  odwagą  i  roztropno- 
ścią, generał-lejtnant  Mokronowski  ma  na  oficerów  fortragować,  b^  oprócz 
tego  uwiadomi  wszystkich  żołnierzy,  iż  każdy  z  nich,  mając  świadectwo,  iż 
się  znajdował  w  akcyi,  mieć  będzie  z  rąk  moich  czerwony  złoty  jeden. 

2'  Wszyscy  ci  oficerowie  w  gwardyach,  regimentach  pieszych  lub 
w  kawaleryi  narodowej,  którzy  się  w  dzień  ten  sławy  i  cnoty  obywatelskiej 
nie  pokazali  na  piacu  bitwy  i  na  miejscach  swoich  z  korpusami  swymi  nie 
znajdowali  się,  abszyt  mieć  będą.  Tymczasem  aresztować  ich  generał-lej- 
tnant Mokronowski  każe  i  dymisyę  ich  mnie  do  podpisu  prześle. 

Przysłać  mi  ma  generał-lejtnant  Mokronowski  listę  oficerów,  którzy  się 
szczególniej  dystyngwowali  w  tych  dniach  pamiętnych,  nie  mniej  i  listę  dy- 
styngwujących  się  mieszkańców  i  obywatelów  miasta  Warszawy.  Zalecam 
jak  najczęstsze  wysyłanie  szpiegów  i  patrolów,  ażeby  ze  wszech  stron  wie- 
dzieć dokładnie  o  obrotach  nieprzyjacielskich.  Dan  w  obozie  pod  Igołomią 
dnia  25  miesiąca  kwietnia  1794  roku«. 

[Spisanie  cechowych  nakazane] 

RZT . . .,  znając  potrzebę  wiedzenia,  ile  w  mieście  Warszawie  w  ce- 
chach będących  znajduje  się  majstrów,  tak  płatnych  jako  też  niewypłaco- 
nych, i  ich  czeladzi,  zaleca  wszystkim  cechom,  ażeby  takowe  niebawnie, 
względnie  do  swego  zgromadzenia,  majstrów  płatnych  i  niepłatnych,  oraz  ich 
czeladź  na  jutro  o  godzinie  dwunastej  przed  JP.  Tykiel,  członkiem  swej  Rady, 
bez  wymienienia  przezwiska  szczególnie  liczbę  osób  spisawszy,  takową  ra- 
portem podali. 

[Asygnacya  dla  wojska  na  złotych  268.000] 

RZT...,  ponieważ  w  celu  postawienia  Kasy  wojennej  w  stopniu  mo- 
żności zapłacenia  wojsku  regularnemu  gaż  i  żołdu,  na  miesiąc  maj  należnego, 
podał  Wydział  Wojskowy  żądanie,  aby  na  ten  objekt  tymczasowo,  do  rąk 
i  za  kwitem  Stanisława  Mokronowskiego,  suma  268.000  złotych  polskich, 
dico  dwakroć  sto  sześćdziesiąt  ośm  tysięcy  złotych,  wypłaconą  została,  przeto 


94  PROTOKÓŁY  l.V. 

zaleca  się  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  takowa  suma 
268  000  złotych  polskich  niezwłocznie  dnia  dzisiejszego,  za  kwitem  JW. 
Mokronowskiego,  komendanta,  do  Kasy  wojennej  salvo  calculo  wypłaconą 
została. 

[Powtórnie  konie  fabryki  tabacznej  do  armat  determi- 
nowane] 

RZT...,  odpowiadając  na  przełożenie  Komisyi  Porządkowej  Księstwa 
Mazowieckiego,  najprzód  względem  koni  fabryki  tabacznej,  nie  może  jak  po- 
wtórzyć zalecenie  swoje,  na  dniu  wczorajszym  przesłane,  ażeby  też  konie 
niezwłocznie  pod  armaty  oddane  zostały.  Co  się  zaś  tyczy  złotych  ośmnaście 
•ysięcy,  przez  JW.  Mokronowskie^'o  z  ofiary  złożyć  się  mających,  te  Komisya 
Porządkowa,  podług  zalecenia  sobie  danego,  do  pereept  skarbowych  Kasie  ge- 
neralnej zapisać,  a  w  wydanej  dziś  na  żołd  wojska  asygnacyi,  w  sumie  zło- 
tych dwakroć  sześćdziesiąt  ośm  tysięcy,  tęż  sumę,  złotych  ośmnaście  tysięcy 
potrącić,  sumę  zaś  całkowitą  zł.  268.000  inter  expensas  zapisać  nakaże. 

[Względem  przebicia  sreber  na  monetę  i  inne  urządze- 
nia względem  ofiar  Deputacyi  menniczej  dane] 

RZT stosownie  do  rezolucyi  swojej  względem  wyznaczenia  Depu- 
tacyi do  zebrania  wszystkich  sreber  na  ofiarę  oddanych  i  przetopienia  onych 
na  pieniądze,  na  dniu  wczorajszym  zapadłej,  zaleca  tejże  Deputacyi,  ażeby 
wszelkie  srebra,  od  osób  aresztowanych  wzięte,  a  pieczęcią  Komisyi  Porząd- 
kowej opieczętowane,  rozpieczętować,  inwentarz  onych  spisać  i  przeważyć 
zaleciła,  poczem  srebra  takowe,  równie  z  innemi,  na  przebicie  do  mennicy 
pod  dozorem  Deputacyi  menniczej  komportowane  być  mają.  Zaleca  przytem 
Rada,  ażeby  taż  Deputacya  wszelkie  srebra,  tak  na  ofiarę  dawane,  jako  i  od 
aresztowanych  osób  wzięte,  w  regestr  z  wyszczególnieniem  wagi  i  waloru 
wpisała  i  leż  podawszy  z  podpisem  swoim  do  Rady,  dla  wiadomości  publi- 
cznej wydrukować  rozkazała.  Ponieważ  zaś  znajdują  :ńę  brylanty,  w  ofierze 
dawane,  oraz  inne  drogie  sprzęty,  jako  to:  tabakiery,  zegarki  etc,  przeto  De- 
putacya mennicza  ofiar  takowych  regestr  spisze  i  równie  wydrukować  zaleci, 
Radzie  zaś  względem  spieniężenia  onych  z  najlepszym  dla  skarbu  użytkiem 
opinię  swoją  poda.  Ponieważ  zaś  Rada  zważa,  że  praca  tej  Deputacyi  więcej 
potrzebuje  osób,  przeto  z  grona  swego  JP.  Ledóchowskiego,  konsyliarza  Rady^ 
do  niej  dodaje.  Rezolucya  ta  ażeby  niezwłocznie  Deputacyi  menniczej  komu- 
nikowana była,  kancelaryi  swojej  zaleca. 

[Rewizya  prochowni  zalecona] 

RZT...,  chcąc  urządzenie  jak  najdokładniejsze  więźniów  uczynić 
i  ażeby  niotylko  strzeżenie  tych  więźniów  nietyle  straży  potrzebowało,  ale 
też  ciż  więźnie  jak  najbezpieczniej  lokowani  byli,  gdy  ma  sobie  przełożone^ 
te  prochownia,  gdzie  więźnie  zostają,  ma  być  miejscem  do  strzeżenia  więź- 
niów najsposobniejszem,    przeto,   końcem    obejrzenia  lego  miejsca  i  wieleby 


[l.  V.  RADY  Z.  T.  179i.  95 

[jtam  więźniów  umieszczonych  być  mogło  uwiadomienia,  z  grona  swego  JPP. 
Wybickiego  i  Wasilewskiego,  konsyliarzów,  uprasza  i  od  tychże  relacyi  w  te] 
[mierze  oczekuje. 

[Dogodniejsze  ulokowanie  więźniów] 

RZT . . .  opinię  JPP.  delegowanych  z  pomiędzy  siebie  konsyliarzów, 
względem  opatrzenia  dogodnego  i  bezpiecznego  dla  więźniów  miejsca,  zatwier- 
dza i  uskutecznienie  onej  JP.  prezydentowi,  któremu  jnż  raz  rząd  w  tern 
mieście  policyjny  z  zupełną  ufnością  oddała,  powierza.  Do  którego  w  tej 
mierze  urządzenia  ażeby  się  Deputacya  do  dozoru  więźniów  wyznaczona  sto- 
sowała, onejże  zaleca  tudzież  aresztantów  Bauera  i  Auberta,  oficerów  rosyj- 
skich, z  miejsc,  w  których  się  teraz  znajdują,  do  innych,  zawsze  jednak  bez- 
piecznych, przeprowadzonych  mieć  chce. 

[Asygnacya    na    złotych  50.000   Komisaryatowi   wydana] 

RZT...  zaleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby 
za  kwitem  JP.  Mokronowskiego,  generała-lejtnanta,  na  potrzeby  Komisaryatu 
Wojennego  zł.  pięćdziesiąt  tysięcy  wypłacić  i  do  ekspens  zapisać  Kasie  ge- 
neralnej rozkazała. 

[Przepis  Komisaryatowi,  od  Kościuszki  przysłany,  ko- 
munikowany[ 

RZT . . .  żądaną  przez  Komisaryat  Wojenny  asygnacyę  na  złotych  pięć- 
dziesiąt tysięcy  przesyła,  oraz  wypis  rozrządzenia,  przez  Tadeusza  Kościuszkę, 
Naczelnika  siły  zbrojnej  narodowej,  sobie  w  dniu  dzisiejszym  przysłanego, 
a  tegoż  Komisaryatu  dotyczącego  się,  przyłącza,  zalecając  jak  najmocniej  po-^ 
mienionemu  Komisaryatowi,  ażeby  w  czynnościach  swoich  najregularniej 
i  w  wydatkach  grosza  publicznego  naj oszczędniej  sobie  postępował,  a  to  pod 
odpowiedzią  z  swych  osób  i  majątków. 

[Odezwa  do  aptekarzy  względem  założenia  apteki 
polowej] 

RZT . . .,  kładąc  na  czele  obowiązków  urzędowania  swego  troskliwość 
o  przyzwoite  i  powinne  opatrzenie  tych  mężnych  i  walecznych,  co  w  obro- 
nie swobód  narodowych  ranami  okryci  zostali,  wzywa  gorliwości  i  obywatel- 
stwa wszystkich  aptekarzów  i  materyalistów,  aby  ofiarą  swoją  podług  mo- 
żności każdego  raczyli  się  przyłożyć  dostarczeniem  in  crudo  tego  wszyst- 
kiego co  do  zaprowadzenia  początkowego  apteki  wojskowej  potrzebnem 
być  może,  do  których  odbierania  JPP.  Skalskiego  i  Paulego,  aptekarzów, 
ustanawia. 

[Ordynacya  dla  Deputacyi  indagacyjnej  przepisana] 

RZT . . .,  ustanowiwszy  Deputacyę  indagacyjną,  pod  dozorem  Wydziała 
Dyplomatycznego  czynności  swoje  odbywać  mającą,  a  to  przez  rezolucyę 
swoją  pod  dniem  28  miesiąca  kwietnia  roku  bieżącego,  którą  nasam przód 
Wydziałowi  Dyplomatycznemu  papiery  wszelkie  dyplomatyczne  od  papierów 


96  PROTOKÓŁY  1.  V. 

narodowych  oddzielić,  a  dopiero  Deputacyi  indagacyjnej  w  obowiązkach 
swoich  postępować  zaleciła,  chcąc  tak  oddział  pomienionych  papierów  mieć 
jak  najprędzej  skutkowanym,  jako  i  Deputacyę  indagacyjną  obowiązki  sobie 
przepisane  pełniącą,  następujące  tak  dla  Wydziału  Dyplomatycznego  co  do 
uporządkowania  i  rozgatunkowania  papierów,  jako  i  dla  Deputacyi  indaga- 
cyjnej co  do  obowiązków  onąż  dotyczących  się,  stanowi  przepisy: 

1°  Ponieważ  Rada  już  poprzednią  rezolucyą  swoją,  pod  dniem  28 
miesiąca  zeszłego  kwietnia,  jak  najprędsze  rzeczonych  papierów  uporządkowa- 
nie i  rozgatunkowanie  Wydziałowi  Dyplomatycznemu  zaleciła  i,  końcem  przy- 
śpieszenia onegoż,  dała  mu  nawet  moc  przybrania  w  pomoc  do  tej  czynności 
osób  zaufania  godnych,  co  też  Wydział  Dyplomatyczny  uskutecznił,  przeto 
Rada  takowy  wybór,  w  osobach  JPP.  Gołuchowskiego,  Zboińskiego  i  Mejera 
uczyniony,  potwierdza;  że  jednak  czynności  te,  naród  cały  najwięcej  intere- 
sujące, zupełną  ufnością  stwierdzone  być  powinny,  przeto  Rada  pomienione 
osoby  przysięgą  obowiązane  mieć  chce.  Zachowując  zaś  potrzebny  związek 
między  rewidowaniem  papierów  a  Deputacyą  indagacyjną,  z  pomiędzy  niej 
osób  pięć,  to  jest  JPP.  Tarnowskiego  hrabię,  Arciszewskiego,  Bogusławskiego, 
Taubera  i  księdza  Stankiewicza,  również  przysięgą  obowiązane,  przytomne 
mieć  chce.  Rota  przysięgi  jest  następująca:  >Ja  NN.  przysięgam  w  obliczu 
Boga  Wszechmogącego  narodowi  całemu,  iż  powierzoną  mi  rewizyę  papierów 
najtroskliwiej  dopełniać  będę,  żadnego  papieru  nie  utaję  i  owszem,  gdy 
z  papierów,  pod  rewizyę  podchodzących,  pokaże  się  ślad  innych,  związek 
z  nimi  mających,  o  takowych  wyszukanie  i  do  składu  oddanie  starać  się 
będę;  dopóki  czynności  w  tej  mierze  przez  Radę  ogłoszone  nie  zostaną,  oneż 
nikomu  nie  wyjawiać,  a  tem  mniej  osoby,  pomienionymi  papierami  zajęte, 
uwiadamiać  lub  przestrzegać,  ani  przez  siebie,  ani  przez  subordynowane 
osoby,  ani  przez  jakikolwiekbądź  inny  sposób,  nie  będę  i  przepisane  mi 
przez  Radę  obowiązki  najściślej  dopełnię,  tak  mi  Boże  dopomóż*. 

1°  Skład  do  rewizyi  papierów  w  oddzielnych  izbach  i  Deputacyą  in- 
dagacyjną w  oddzielnych  sesye  swoje  odbywać  będzie,  w  ratuszu  miasta 
Warszawy. 

S*'  Sesye  Składu  do  rewizyi  papierów  dwa  razy  na  dzień,  to  jest  jedna 
zrana,  a  druga  po  południu  odbywać  się  powinny,  nigdy  jednak,  tylko 
w  przytomności  dwóch  przynajmniej  osób  z  Deputacyi  indagacyjnej,  wyżej 
wyrażonych.  Sesye  żadne  przy  świecach  trzymane  być  nie  mają. 

4"  Sposób  rozgatunkowania  papierów  oddaje  Rada  Wydziałowi  Dy- 
plomatycznemu, ażeby  ten  rodzaje  maleryi  urządził,  podług  którychby  pa- 
piery, stosownie  do  ich  znaczenia  i  języków,  w  jakich  są  pisane,  rewidowane 
i  układane  były. 

6*  Nie  będzie  wolno  nikomu  żadnych  papierów  brać  do  siebie  do 
doma,  dlaczego  izba,  w  której  skład  tych  papierów  znajduje  się,  pod  dwoma 


'l.^V.  RADY  Z.  T,  1794.  97 

!  kluczami,  jednym  u  osob.y  wydziałowej  a  drugim  u  osoby  deputacyjnej,  znaj- 
dować się  ma. 

6"  Gdy  z  rewizyi  papierów  pokaże  się  potrzeba  tak  objęcia  papierów, 
u  innych  osób  znajdujących  się,  jako  też  zabezpieczenia  się  względem  sa- 
mychże  osób,  Skład  rewizyą  papierów  zatrudniający  się  niebawnie  o  tem 
Radę  uwiadomi,  a  ta  skuteczne  ku  temu  przedsięweźmie  środki. 

7°  Gdy  pomieniony  Skład  z  papierów,  przez  siebie  rewidowanych,  wy- 
śledzi machinacye  na  zgubę  narodu  czynione,  natychmiast  o  tem  Deputacyę 
indagacyjną  uwiadomi,  a  ta,  w  komplecie  najmniej  osób  pięciu,  najprzyzwo- 
itszych  użyje  sposobów  do  wyśledzenia  pomienionych  osób,  przekonania  się 
o  ich  konduicie,  tak  dawniej  jako  i  teraz  trzymanej,  w  celu,  ażeby  osoba, 
przeciwko  której  pomienione  kroki  przedsiębrane  będą,  surowości  kar  nie 
uniknęła,  dlaczego  Rada  najmocniej  Deputacyę  indagacyjną  obowiązuje,  ażeby 
tym  sposobem  wczesne  dla  Sądu  Najwyższego  Kryminalnego  gotując  dowody, 
trzymała  się  doniesień  przez  Skład  do  rewizyi  papierów  sobie  uczynionych 
i  nic  względem  zapewnienia  obwinionych  osób  nie  przedsiębrała,  względem 
czegoby  wprzód,  z  przełożeniem  uwag  swoich,  z  Radą  się  nie  zniosła. 

8°  Będzie  mocna  Deputacya  indagacyjną  przyjmować  do  składu  swego 
zaskarżenia  przeciwko  komuśkolwiek  o  zdradę  ojczyzny  i  zamachy  przeciwko 
powstaniu  narodu  czynione,  zaskarżenia  jednak  te  nie  inaczej,  tylko  z  pod- 
pisem skarżącego  podawane  i  przyjmowane  być  mają.  Deputacya,  po  ode- 
braniu takowej  skargi,  komunikować  ją  będzie  Składowi  do  rewizyi  papierów 
wyznaczonemu  i  Radzie  swej,  ażeby  ta,  za  wspólnem  i  ze  Składem  i  z  De- 
putacya i  z  Sądem  kryminalnym  zniesieniem  się,  przyzwoite  zaradzenie  uczy- 
nić mogła.  Jako  zaś  Rada  w  wyznaczeniu  tak  Składu  do  rewizyi  papierów, 
jako  i  Deputacyi  indagacyjnej  ten  jedynie  cel  miała,  ażeby  przez  odkrycie 
knowanych  na  zgubę  ojczyzny  zamachów  i  wczesnym  onych  przez  Sąd  Naj- 
wyższy Kryminalny,  bądź  miejscowy  (do  którego  z  nich  występek  z  rodzaju 
swego  należeć  będzie)  zgromieniem,  całość  tejże  ojczyzny  jak  najbezpieczniej 
zawarowana  została,  tak  na  miłość  swobód  narodowych  zaklina  i  Skład  do 
rewizyi  papierów  i  Deputacyę  indagacyjną,  ażeby  ściśle  i  nieskażenie  dopeł- 
niając obowiązków  teraz  sobie  przepisanych,  spiesznie  oneż  ukończyła 
i  o  czynnościach  swoich  Radzie  co  trzeci  dzień  przynajmniej,  a  gdyby  tego 
ważność  materyi  wyciągała,  i  codzień  raportowała.  Przysięga  zaś  dla  depu- 
towanych indagacyjnych  jest  następująca:  »Ja  NN.  przysięgam  Panu  Boga 
Wszechmogącemu,  że  będąc  wezwany  do  Deputacyi  indagacyjnej,  wszelkie 
naj przyzwól tsze  sposoby  do  wyśledzenia  osób,  przez  Skład  do  rewizyi  papie- 
rów wyznaczony  wskazanych,  podawać  i  doradzać  będę.  Zgoła  obowiązki, 
dla  tejże  Deputacyi  indagacyjnej  przez  Radę  przepisane,  wiernie,  nie  mając 
względu  na  ubogiego  ani  bogatego  ani  krewnego,  nie  uwodząc  się  ani  przy- 
jaźnią ani  nienawiścią,  dopełnię,  żadnych  datków  od  nikogo  nie  przyjmę. 

Akta  Rząda  Narodowego.  7 


98  PROTOKÓŁY  2.  V. 

[Aresztowanie  Massalskiego,  Skarszewskiego  bisku- 
pówiMoszyńskiegomarszałka] 

RZT....  znajdując  w  rozrządzeniu  Najwyższego  Naczelnika  siły  zbroj- 
nej narodowej  przez  nadesłane  w  dniu  dzisiejszym  przepisy  poleconem  za- 
bezpieczenie osób,  które,  do  nieszczęścia  kraju  przyłożywszy  się,  wśród  sto- 
licy w  czasie  tym  Powstania  Narodowego  szkodliwemi  uważać  trzeba,  kiedy 
z  widocznego  przekonania  osoby  Massalskiego  wileńskiego.  Skarszewskiego 
chełmskiego  biskupów  i  Moszyńskiego,  zeszłego  marszałka  koronnego,  czyn- 
nie do  nieszczęścia  krajowego  w  czasie  ostatniego  Grodzieńskiego  Zjazdu 
przykładającemi  się  dostrzega,  a  z  zastrzeżenia  przyszłej  za  przestępstwa 
odpowiedzialności  słuszną  o  zapewnienie  ich  osób  winna  mieć  jest  troskli- 
wość, też  osoby  Massalskiego,  Moszyńskiego  i  Skarszewskiego  pod  strażą  na- 
rodową do  dalszej  sądowej  rozprawy  i  usprawiedliwienia  zachowanemi  mieć 
determinuje  i  w  tym  celu  komendantowi  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowiec- 
kiego przedsięwzięcie  niezwłocznych  kroków  poleciwszy,  zapieczętowanie  ich 
papierów  i  ruchomości  nakazuje. 


XIV. 
Działo   się  ...    dnia  drngiego  miesiąca  maja  1794  roku. 

[Urządzenie  względem  broni  u  obywatelów  będącej] 
RZT . . .  troskliwa,  ażeby  powszechna  obrona  Warszawy  tak  urządzona 
została,  iżby  w  każdym  zdarzeniu  skutecznie  przeciw  zamachom  nieprzyja- 
cielskim nżytą  być  mogła,  odzywa  się  raz  jeszcze  do  gorliwych  wójtów  cyr- 
kułowych, aby.  ile  być  może,  z  ukończeniem  spisania,  najdalej  w  dni  trzy, 
ludności  i  wielości  broni,  która  się  u  obywatelów  i  mieszkańców  została 
względnie  każdego  cyrkułu,  śpieszyć  się  raczyli  i  takowego  spisania  raport 
Radzie  swej  złożyli.  Po  którym  odebranym  wyznaczone  zostaną  dla  każdego 
cyrkułu  miejsca,  gdzie  na  obronę  powszechną  stawać  w  czasie  potrzeby  po- 
winni; żeby  zaś  obywatele  broń  mający  mieli  i  ładunki,  zachęca  tychże 
wójtów  cyrkułowych,  ażeby  tym  końcem  starali  się  zasięgnąć  wiadomość, 
ile  ich  ma  który  obywatel,  tak,  aby  niemającym  przynajmniej  po  12  ładun- 
ków ostrych  wydanych  zostało;  kiedy  zaś  częstemi  doniesieniami  ostrzeżona 
Rada  została,  iż  wielu  po  kilka  ma  karabinów  i  różnej  broni,  a  inni  żadnej 
nie  mają,  a  zatem  przez  potrzebę  skutecznej  obrony  powszechnej  obowiązuje 
się  każdego,  ażeby  broń  zbyteczną  w  domu  mający  oną  do  wójta  względnie 
swego  cyrkułu  odnosił,  a  to  za  kwitem  jego.  Gdyby  zaś  kto  szczególnie  broń 
moskiewską,  jak  zdobycz  na  nieprzyjacielu  uważając  zdobytą,  w  dobrowolnej 
oflerze  a  wójta  złożyć  jej  nie  chciał,    ale  ją   sobie   opłaconą  mieć  pragnął. 


2.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  99 

takowy,  ile  dziś  niedostatek  kasy  pozwoli,  ugodzoną  ceną  nagrodzony  zosta- 
nie. Nakoniec  broń  wszelka  zepsuta,  reperacyi  potrzebująca,  gdy  w  obronie 
użytą  nie  będzie  być  mogła,  obowiązuje  się  wszystkich,  aby  takową  broń 
nadpsutą  do  cekhauzu  do  reperacyi  znosili,  ile  już  t«k  laniem  armat  jako 
i  reperacyą  broni  ludwisarnia  się  zatrudnia.  Co  że  wszystko  w  czasie  krót- 
kim uskutecznione  zostanie,  Rada  ma  prawo  ufać  po  cnotliwem  i  gorliwem 
obywatelstwie,  iż  jako  ku  obronie  ich  środki  te  przedsięwzięła,  tak  w  tymże 
zamiarze  przez  nich  z  pośpiechem  uskutecznione  zostaną. 

[Komportowanie  percepty  tabacznej  do  Kasy  gene- 
ralnej] 

RZT...,  gdy  potrzeba  skarbu  wyciąga,  ażeby  wszelka  gotowizna,  gdzie- 
kolwiekbądź  znajdująca  się,  do  Kasy  generalnej  komportowaną  była,  zaczem 
zaleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  ta  natychmiast 
Dyrt-kcyi  tabacznej  komportowanie  wszelkich  percept  tak  manipulacyjnych 
jako  i  poborowych,  w  tejże  Dyrekcyi  znajdujących  się,  nie  mniej  sumy  Ne- 
steriukowi,  kupcowi  małorosyjskiemu,  za  dostarczone  do  fabryki  tytonie  na- 
leżącej się,  a  w  Dyrekcyi  do  dalszego  urządzenia  zatrzymanej,  do  Kasy  ge- 
neralnej nakazała.  Jako  zaś  Rada  zaleciła  Komisyi  Porządkowej  danie  sobie 
raportu  o  wielości  znaleźć  się  mogących  asygnatów  moskiewskich,  tak  gdy 
o  tern  uwiadomioną  zostanie,  iż  najprzód  z  nich  satysfakcya  dla  Nesteriuka,. 
kupca  małorosyjskiego,  uczyniona  będzie,  a  to  podług  kursu  onych  ordyna- 
ryjnego  w  tutejszej  stolicy,  deklaruje. 

[Urządzenie  warty  cywilnej  do  Zamku] 

RZT...,  gdy  z  powoda  użycia  jeńców  rosyjskich  przy  fortyfikowaniu 
Warszawy  warty  i  posterunki  regimentowe  pomnożone  być  muszą,  a  zastę- 
powanie takowych,  zwłaszcza  w  Zamku  i  przy  boku  Jego  Królewskiej  Mości, 
obywatele  miasta  Warszawy  z  chęcią  ofiarują  na  siebie,  przeto  mile  tę  oby- 
watelską ofiarę,  ile  nawet  życzeniom  Jego  Królewskiej  Mości  odpowiadającą, 
przyjmując,  a  do  podanego  przez  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazo- 
wieckiego rozkładu  zastosowawszy  się,  JP.  Tykla  z  Rady  swej  upoważnia, 
owszem  onemu  poleca,  iżby  ten  codziennie,  w  ilości  do  potrzeby  stosownej, 
z  osób  konfraternie,  cechy  i  zgromadzenia  składających,  obywatelów  do  od- 
bywania waity  wyznaczał  i  nominował,  którego  rozrządzeniu  wyznaczone 
osoby  ulegać  i  oiież  dopełniać  winne  będą. 

[Ustanowienie  administracyi  u  Teppera,  Szultza  i  Ca- 
b  r  e  g  o] 

RZT . . .,  jako  zawsze  w  najpilniejszym  celu  ma  ubezpieczenie  mająt- 
ków obywatelskich,  a  w  tym  widoku  upatruje  dobra  i  majątki  podupadłych 
banków  Teppera,  Szultza,  Cabrego,  do  których  administracya  przez  były 
sąd  dla  tychże  banków  ustanowiona  została,  chociażby  ta  administracya 
w  tym  czasie,  w  którym  przemoc  i  gwałtowne  Sejmu  Grodzieńskiego  narzuty, 


100  PROTOKÓŁY  2.  V. 

z  których  i  ten  sąd  bankowy  był  tworem,  ustawać  powinna.  Gdy  jednak 
zostawienie  tych  dóbr  bez  przyzwoitej  administracyi  uszczerbek  majątkom 
obywatelskim  mogłoby  przynieść,  i  nadto  publiczny  dochód  w  nieopłaceniu 
podatków  teraz  uchwalonych  tudzież  inne  urządzenia  ku  obronie  powsze- 
chnej przedsięwzięte  byćby  mogły  opóźnione,  zaczem,  nie  upoważniając  w  ni- 
czem  przemocnych  czynów  grodzieńskich,  że  osoby  przeszłe,  administracyę 
składające,  rządem  dóbr  i  funduszów  masy  składających  z  największem  ich 
bezpieczeństwem  zatrudniać  się  mają  aż  do  dalszego  Tadeusza  Kościuszki, 
Naczelnika  siły  zbrojnej  narodowej,  rozrządzenia,  stanowi  i  ku  temu  ich  do 
dalszej  swej  rezolucyi  upoważnia.  Dan  etc. 

[Pozwolenie  aresztantom  odprawienia  spowiedzi] 

RZT . . .,  przychylając  się  do  żądania  nader  chwalebnego  aresztantów, 
przez  Deputacyę  dozorczą  nad  więźniami  przez  notę  sobie  doniesionego,  że 
ci  ze  swoich  czynności  Bogu  usprawiedliwić  się  pragną  i  do  tego  J.  księ- 
dza kanonika  Witoszyńskiego  wzywają,  że  J.  ksiądz  kanonik  Witoszyński, 
do  słuchania  spowiedzi  aresztantów  przypuszczonym  być  może,  oświadcza 
i  tym  końcem  niniejszą  rezolucyą  wnijścia  mu  do  aresztantów  dozwala. 
Dan  etc, 

[Asygnacya  dana  Sierakowskiemu  pułkownikowi  na 
100  zł.] 

RZT...  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  tana  ekspens  ekslraordy- 
ryjną  z  Kasy  generalnej  do  rąk  i  za  kwitem  ur.  Sierakowskiego  pułkownika 
inżynierów  sumę  czerwonych  złotych  sto  wyliczyć  i  te  między  ekspensy 
ekstraordynaryjne  umieścić  dysponowała.  Dan  etc. 

[Przytrzymanie  statków,  Narwią  i  Bugiem  płynących, 
udeterminowane] 

RZT...,  odbierając  codzienne  wiadomości  o  zamiarze  nieprzyjaciela 
przedsięwziętym  nietylko  ku  ogłodzeniu  miasta  Warszawy  i  jej  okolic,  ale 
i  ku  przysporzeniu  strat  obywatelskich  przez  zatrzymywanie  zboża  i  drzewa 
ich,  rzekami  Narwią  i  Bugiem  spławianych,  sądzi  obowiązkiem  swoim  nie- 
tylko ostrzedz  o  tern  współobywatelów,  ale  razem  użyć  środków  takich,  któ- 
reby,  ochraniając  ich  od  szkód,  zaradzałyby  razem  potrzebie  opatrzenia 
w  żywność  mieszkańców  Warszawy  i  jej  okolic;  dlaczego  zaleca  tak  JP. 
Mokronowskiemn,  generałowi -lej tnantowi,  komendantowi  warszawskiemu, 
aż«by  wydał  stosowne  do  tego  dyspozycye,  iżby  statki  płynące  z  Narwi  pod 
Tykocinem,  a  płynące  z  Bugu  pod  Grannem  wstrzymane  były,  jakoteż  czyni 
razem  przez  niniejszą  rezolucyę  odezwę  do  Komisyi  Porządkowej  podlaskiej, 
ilby  ta  o  pobudkach  Rady  w  tej  mierze  obywatelów  ostrzegła  i  razem,  za- 
pewniwszy ich,  że  to  w  celo  wspólnej  obrony  i  w  zamiarze  przecięcia  nie- 
przyjacielowi sposobów  szkodzenia  całemu  krajowi  dzieje  się,  użyła  skulecz- 


2.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  101 

nych  środków,  wspólnie  z  mającymi  od  JP.  komendanta  warszawskiego  ordy- 
nanse,  ażeby  rezolucya  ta  do  egzekucyi  niezwłocznie  przyprowadzoną  została. 

[Móllerowa  i  Marionowa  do  Deputacyi  do  wejrzenia 
w  stan  osób  podupadłych  odesłane] 

RZT...,  w  rezolucyi  swojej,  na  dniu  28  kwietnia  zapadłej,  uznawszy 
świętym  obowiązkiem  swoim  jak  najprędzej  dać  ratunek  osieroconym  dziat- 
kom i  wdowom  tych  cnotliwych  obywatelów,  którzy  padli  ofiarą  w  pamięt- 
nym dniu  17  i  18  kwietnia,  lub  też  stali  się  łupem  zemsty  pierzchającego 
przed  powstaniem  naszem  nieprzyjaciela,  i  stosowną  do  tak  ważnego  objektu 
wyznaczywszy  deputacyę,  równego  względu  osądziła  żony  i  dziatki  tych 
niemniej  szanownych  obywateli,  którzy  przed  powstaniem  jeszcze  stali  się 
ofiarą  podejrzliwej  przemocy,  czuwającej  na  wszelkie  cnotliwe  poruczenia. 
W  tych  rzędzie  znajdują  się  obywatele  cnotliwi  Karol  Molier,  wracający 
z  Drezna  do  Warszawy  z  ważnymi  komisami  od  Najwyższego  Naczelnika 
siły  zbrojnej  narodowej,  a  na  dniu  21  marca,  po  mężnym  odporze,  w  Łowi- 
czu aresztowany,  jako  też  Philibert  Marion,  w  stolicy  tutejszej  przez  Bauera, 
rosyjskiego  oficera,  aresztowany  i  w  kraj  pruski  wywieziony,  których  żony 
i  dzieci  w  ostatniem  opuszczeniu,  bez  sposobu  do  życia,  znajdując  się,  na 
szczególniejsze  względy  u  dobrych  patryotów  zasługują  i  równie  z  innemi, 
przez  powstanie  osieroconemi,  do  Deputacyi,  w  tym  celu  wyznaczonej,  należeć 
mają.  Dan  etc. 

[Względem  podatków  wybierania  i  pobora  teraz  usta- 
nowionego] 

RZT . . . ,  odpowiadając  na  zapytanie  Komisyi  Porządkowej  Księstwa 
Mazowieckiego,  względem  wybierania  poboru,  teraz  przez  rezolacyę  Rady 
swej  uchwalonego,  wspólnie  lub  nie  z  podatkiem  raty  zwyczajnej  czerwcowej 
ofiary  dziesiątego  i  dwudziestego  grosza,  w  miesiącu  czerwcu  przypadającej, 
stanowi:  iż,  gdy  celem  wzmocnienia  siły  krajowej,  któraby  Powstanie  Na- 
rodowe skutecznem  uczyniła,  pomieniony  pobór,  jako  jedyny  środek  wspól- 
nego ojczyzny  ratunku,  uchwaliła,  tak,  że  ta  nagła  potrzeba  podatków 
ordynaryjnych  wstrzymywać  ani  wybierania  ich  tamować  niema,  deklaruje. 
Chcąc  jednak  ulgę  przynieść  obywatelstwu,  które  nie  bez  uczucia  ma  być 
poprzednio  ciągłem  nieprzyjaciela  prześladowaniem  uciśnione,  determintije, 
ażeby  pobór  od  pierwszego  maja  do  ostatnich  dni  miesiąca  czerwca,  zaś  po- 
datki ordynaryjne  raty  czerwcowej  od  pierwszego  lipca  do  ostatnich  dni 
tegoż  miesiąca  wybierane  były,  i  dlatego  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby, 
stosownie  do  tego  urządzenia,  i  obywatelów  o  składanie  podatków  obwieściła 
i  egzaktorom  skarbowym  odebranie  ich  nakazała.  A  co  do  drugiego  zapy- 
tania, względem  licytantów  dóbr  królewskich,  iż  ci  poborowi  teraz  ustano- 
wionemu podlegać  nie  mogą,  deklaruje.  Również  Rada  aprobuje  opinię  Ko- 
misyi Porządkowej  tak  względem  taryfy  roku  1789,  która  do  rozkładu  400.000 


102  PROTOKÓŁY  2.  V. 

podymnego  na  miasto  Warszawę  użytą  być  powinna,  jako  też  i  względem 
taryf  dóbr  ziemiańskich,  co  do  procentów  podatkowania  oznaczonych,  respe- 
ctive  każdej  ziemi  i  powiatów  za  prawidło  służyć  mających,  oświadcza  je- 
dnak w  tej  mierze  Rada,  iż  ktokolwiekby  z  miasta  Warszawy  tąż  taryfą 
roku  1789  ukrzywdzony  został,  a  wczesne  o  to,  w  czasie  wówczas  opisanym, 
zaskarżenie  przez  siebie  zaniesione  okazał,  temu  allewjacyi  sprawiedliwej,  za 
poprzedzającą  Komisyi  Porządkowej  indagacyą  i  opinią,  nie  ubliży.  Co  się 
nakoniec  dotyczy  dóbr  Chylice,  dawniej  procentowi  trzydzieści  od  sta  podle- 
głych, że  z  nich  takowy  procent,  stgsownie  do  prawa  1788,  płacony  być  ma, 
stanowi  i  egzekucyę  tego  wszystkiego  Komisyi  Księstwa  Mazowieckiego  nie- 
zwłoczną poleca.  Uznaje  również  Rada  potrzebę  wydania  przez  Komisyę  Po- 
rządkową obwieszczenia  ogólnego  do  tych  wszystkich  osób,  które  z  skarbu 
publicznego  pensye  dla  siebie  oznaczone  mają,  a  teraźniejszem  urządzeniem 
Rady  do  podatkowania  z  tychże  pensyi  są  pociągnięci,  ażeby  do  egzaktorów 
w  uniwersale  oznaczonych  zgłosili  się,  wiele  ze  skarbu  rocznej  pensyi  zy- 
skują, któryby  zaś  z  nich  w  przeciągu  dni  pięciu  do  tychże  egzaktorów  nie 
zgłosił  się,  ten,  że  pensye  sobie  służącą  na  zawsze  utraci,  Komisya  Porząd- 
kowa mocą  sobie  od  Rady  udzieloną  zadeklarować  ma;  zna  nakoniec  Rada 
obowiązkiem  swoim  przełożyć  Komisyi  Porządkowej,  ażeby,  kiedy  z  gorli- 
wości o  dobro  publiczne  obowiązki  swoje  przyjęła,  z  tąż  samą  oneż  dopeł- 
niać i  rezolucye  Rady  swojej  do  ścisłej  a  niebawnej  egzekucyi  przyprowa- 
dzać starała  się,  jako  pamiętna  na  to,  że  przyjęty  urząd  publiczny  staje  się 
długiem  ojczyzny,  z  którego  uiszczenia  się  zawsze  taż  ojczyzna  i  władza, 
w  jej  imieniu  czyniąca,  dopomnieć  się  ma  prawo  i  którego  nawet  punktu- 
alność i  bezpieczeństwo  Tadeusz  Kościuszko,  Najwyższy  siły  zbrojnej  naro- 
dowej Naczelnik,  w  rozrządzeniu,  Radzie  swej  w  dniu  wczorajszym  przesła- 
nem,  odpowiedzialnością  z  osób  i  majątków  urzędujących  zaręczonem  mieć 
chciał.  Dan  etc. 

[Kolekta  dla  podupadłych  w  dniach  17  i  18  kwietnia 
Depntacyi  pozwolona] 

RZT..,  Jeżeli  usługa  oddana  ludzkości  zawsze  je&'t  chwalebną  i  miłą, 
tedy  najbardziej  w  tym  czasie  po  powstającej  z  ucisku  ojczyźnie,  gdzie  oby- 
watel cnotliwy  przez  bronienie  całości  wszystkich  wystawiony  został  na  oso- 
biste cierpienia  albo  utratę  własnego  majątku.  Tym  szlachetnym  względem 
prowadzona  RZT  wyznaczyła  już  Deputacyę  ratunku  biednych,  z  okoliczności 
rewolacyi  cierpiących,  do  obmyślenia  skutecznych  sposobów  ratowania  tych 
obywatelów,  którzy,  broniąc  milszej  sobie  nad  prywatne  dobro  swoje  ojczy- 
zny, wydali  i  siebie  i  majątek  swój  na  zajadłość  nieprzyjaciela.  Już  rzeczona 
Depatacya  chwalebne  to  rozpoczęła  dzieło,  lecz,  że  przy  tylu  innych,  bardzo 
licznych  a  nieachronnych,  skarbu  publicznego  wydatkach  RZT  nie  jest 
w  stanie  opatrzenia  jej   potrzebnym   do  tego  funduszem,    przeto  na  podaną 


3.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  103 

sobie  od  tejże  Deputacyi  ratunku  biednych,  z  okoliczności  rewolucyi  cierpią- 
Icych,  opinię  zezwalając,  upoważnia  osoby  Deputacyę  tę  składające  do  otwar- 
cia publicznej  kwesty  na  ratunek  tych  nieszczęśliwych  oraz  upoważnienia 
osób,  któreby  się  wybierania  tej  dla  cierpiącej  ludzkości  ofiary  podjąć  ra- 
czyli. Obowiązuje  jednak  rzeczoną  Deputacyę,  ażeby  przez  regestra  dochodu 
i  wydatku,  podpisane  od  trzech  przynajmniej  osób  Deputacyę  składających, 
winny  swego  czasu  zdała  rachunek. 

[Indagacya  względem  sreber  Massalskiego] 
RZT...,  powziąwszy  wiadomość,  iż  w  mennicy  narodowej,  pod  dozo- 
rem oficyalistów  menniczych  Jego  Królewskiej  Mości  zostającej,  z  sreber 
księcia  Massalskiego,  biskupa  wileńskiego,  pieniądze  są  wybijane,  licznymi 
ku  obronie  krajowej  obarczona  wydatkami,  widzi  się  być  zniewoloną  użyć 
tych  pieniędzy  na  wsparcie  dobra  i  interesu  publicznego.  W  tym  celu  przeto 
pieniądz  wszystek,  z  sreber  księcia  Massalskiego  wybić  się  miany,  w  depozyt 
swój  odebrać  przedsięwziąwszy,  determinuje,  owszem  oficyalistom  menniczym 
zaleca,  iżby  ci  pieniądze  wybite  i  wybić  się  miane  na  ręce  JP.  Franciszka 
Oautier,  konsyliarza  Rady  swej,  niezwłocznie  wydali. 


XV. 

Działo  się  ...  dnia  trzeciego  miesiąca  maja  1794  rokn. 

[Oświadczenie  Rady  Zakrzewskiemu  prezydentów 
u  czy  n  ion  e] 

RZT . . .,  wśród  zatrudnień,  które  jak  najchętniej  dla  dobra  publicznego 
podejmuje,  nie  chciała  opuścić  tych  chwil,  które  się  zasłużonej  wdzięczności 
należą,  łącząc  przeto  zamiary  obywatelskie  z  winnem  dla  prawideł  wiary 
panującej  uszanowaniem,  a  chcąc  zostawić  dowód  uwielbienia,  w  jakiem  ma 
nieskażony  nigdy  charakter  Ignacego  Zakrzewskiego,  prezydenta  swej  Rady 
i  miasta  Warszawy,  z  patryo tycznej  o  dobro  ojczyzny  gorliwości  znanego, 
postanowiła  w  całym  swym  składzie  asystować  i  asystowała  obrządkowi 
chrztu  syna  jego,  Tadeusza  Stanisława  Ignacego,  w  pamiętnym  dniu  18  kwie- 
tnia narodzonego,  w  którym  nieprzyjaciel  przemagającej  obywatelów  sile 
z  wolnych  miasta  tego  siedlisk,  przy  znacznej  swej  stracie,  ustępować  musiał. 
Oby  w  wolniejszych  jnż  chwilach  zrodzony,  był  zawsze  wolnym,  ojczyźnie 
użytecznym,  zgoła  ojcu  swemu  podobnym!  W  dowód  swych  szczerych  i  dla 
ojca  i  dla  syna  chęci,  Rada  czynność  tę  w  protokóle  zapisaną  mieć  chce, 
Dan  etc. 

[UwolnienieDaszkowa] 

RZT . . .    Przełożenie   JPP.   Klemensa    Węgierskiego,    konsyliarza   swej 


104  PROTOKOŁY  i.  V. 

Rady,  i  Stanisława  Potockiego,  adjutanta  przy  boku  generała-lejtnanta  Mo- 
kronowskiego  będącego,  o  zabezpieczenie  wolnego  mieszkania  w  mieście,  bez 
straży,  dla  kapitana  Daszkowa,  tudzież  o  pozwolenie  onemuż  jednego  z  czte- 
rech zapardonowanych  do  usług,  tj.  Cyryaka  Krugłyj,  Kopciucha,  Lewona  Je- 
ranima  i  Federa,  jako  zachowujących  przy  życiu  tych  zacnych  obywateli 
za  patryotyzm  swój  w  niewoli  osadzonych,  za  sprawiedliwe  uznawszy,  tegoż 
pana  Daszkowa  wolnym  deklaruje,  osobę  jego  zabezpiecza  i  onemuż  użycia 
jednego  do  usług  z  pomienionych  czterech  zapardonowanych  pozwala,  trzech 
zaś  podług  ich  zdatności  do  służby  wojennej  lub  innej,  jako  wolnych,  umie- 
szczonych mieć  chce. 

[Nagroda  Daszkowowi  naznaczona] 

RZT...,  mając  sprawiedliwy  wzgląd  na  czynność  uwielbienia  godną 
JP.  Daszkowa,  kapitana  wojska  nieprzyjacielskiego,  któren  zachował  przy  ży- 
ciu cnotliwych  obywatelów  Węgierskiego  i  Potockiego,  dla  patryotyzmu  swego 
w  niewoli  osadzonych,  gdy  już  przez  rezolucyę  swoją  wolność  temuż  JP. 
Daszkowi  oddać  zaleciła,  postanawia  nadto  niniejszą  rezolucyą,  ażeby  po- 
mieniony  JP.  Daszków  miał  sobie  takąż  pensyę  wyznaczoną,  jaką  mają  ka- 
pitani  w  wojsku  Rzeczypospolitej  służący,  i  tym  celem  zaleca  Komisyi  Po- 
rządkowej, ażeby  zleciła  Kasie  gubernialnej  za  kwitem  tegoż  JP.  Daszkowa 
złotych  siedmset  pięćdziesiąt,  jako  kwartalną  gażę  kapitańską,  wypłacić  i  in- 
ter  expensa8  zapisać  dysponowała. 


XVI. 
Działo  się  ...  dnia  czwartego  miesiąca  maja  1794  rol<u. 

[W ywóz  skór  za  granicę  zakazany] 

RZT...,  chcąc  zabezpieczyć  najmocniej  to  wszystko,  cokolwiek  służyć 
może  ku  opatrzeniu  wojska,  ponawia  ustawę  Sejmu  konstytucyjnego  zaka- 
zującą wywozu  skór  za  granicę  Rzeczypospolitej,  stanowiąc,  ażeby  nikt  nie 
ważył  się  skór,  tak  surowych  jako  i  wy  prawnych,  pod  karą  konfiskaty, 
z  Warszawy  wyprowadzać.  Komisya  Porządkowa  niniejszą  rezolucyę  przy 
odgłosie  trąb  publikować  rozkaże,  oraz  wszystkim  pilnującym  wjazdów  pu- 
blicznych jak  najściślejszą  tego  urządzenia  egzekucyę  zaleci.  Ażeby  zaś  chci- 
wość prywatna  nie  czyniła  sobie  spekulacyi  zysku  nieprzyzwoitego  ze  sprze- 
daży skór,  tak  surowych  jak  i  wyprawnych,  zaleca  Rada  Komisyi  Porząd- 
kowej, ażeby  niezwłocznie  taksę  na  skóry,  tak  surowe  jako  i  wyprawne, 
nslanowiła  i  taksę  takową  Radzie  swojej  do  aprobaty  podała.  Zaleca  oraz 
kanceiaryi  swojej,  ażeby  niniejszą  rezolucyę  wydrukować  dla  wiadomości  pu- 
blicznej rozkazała.  Dan  etc. 


4  V.  RADY  Z.  T.  1794.  105 

[Ordynacya  dla  Deputacyi  dozorczej  nad  więźniami] 

RZT...  Na  przewożenie  Deputacyi  do  dozoru  i  wygody  jeńców 
wojennych  i  aresztantów  krajowych  ustanowionej,  RZT...  uchwala  co  na- 
stępuje: 

1"  Do  osób,  jako  to:  JPP.  Wasilewskiego,  Morawskiego,  Maryańskiego, 
Sapalskiego,  Sierakowskiego,  Czołhańskiego,  Antoniego  Zabłockiego  byłego 
konsula,  Stanisława  Domaszewskiego,  Lasockiego,  Walentego  Heringa,  Wa- 
lentego Szczęskiego,  tudzież  Hurtiga,  Horodyńskiego,  Zadera,  Gastla,  Gagat- 
kiewicza,  Maignion,  Switanowskiego,  Dziarkowskiego,  Weylib,  przez  uchwały 
na  dniach  25  i  26  kwietnia  roku  bieżącego  wyznaczonych,  przydaje  Mi- 
chała Jasińskiego,  Samuela  Tolkmita,  Lipczyńskiego,  Stanisława  Pieniążka, 
Mikołaja  Okołowicza,  Józefa  Jaźwińskiego,  Dyonizego  Cichowskiego,  Lancrego, 
Michała  Krajewskiego.  Komplet  tej  Deputacyi  z  pięciu  osób  składać  się  ma. 

2^  Do  dozoru  tej  Deputacyi  należeć  będą  wszyscy  jeńcy  wojenni,  tak 
chorzy  jako  i  zdrowi,  tudzież  wszyscy  aresztanci  krajowi,  którzy  od  rewo- 
lucyi  17  kwietnia  roku  bieżącego  śą  i  będą  więzieni  i  aresztowani.  I  dla- 
tego każdy,  bądź  aresztowany  z  wyroku  Rady,  bądź  z  jeńców  wojennych 
do  Warszawy  przyprowadzony,  oddany  będzie  najpierwej  do  aresztu  ratu- 
szowego, albo  do  miejsca  na  indagacyę  w  kamienicy  nowej  szpitalnej  Świę- 
tego Ducha  oznaczonego,  poczem  natychmiast  oficer  z  miejsca  indagacyi, 
a  wachmistrz  z  ratusza  Deputacyę  dozorczą  o  przybyłych  aresztantach  uwia- 
damia, końcem  ulokowania  onych  przez  łęż  Deputacyę  w  miejscach  przy- 
zwoitych. 

3''  Miejsca  dla  tych  jeńców  i  aresztantów  Deputacya  zlustruje,  opisze 
i  plantę  stałej,  wygodnej  i  bezpiecznej  onych  lokacyi  do  aprobacyi  prezy- 
denta poda. 

i^  Straż  około  tych  miejsc  powinna  być  w  największej  części  oby- 
watelska, jednakże  w  przypadku  tej  niedostarezającej  JP.  prezydent  z  ko- 
mendantem Warszawy  się  zniesie.  Tymczasem  JP.  prezydent  do  każdego 
z  tych  miejsc  wartę  z  marszałkowskiej  chorągwi  przyda;  te  zaś  warty  obo- 
wiązane będą  wykonywać  wszelkie  dyspozycye,  równie  tej  Deputacyi  jako 
i  prezydenta. 

b^  Deputacya  liczbę,  nazwisko,  rangę,  rzemiosło  i  płeć  jeńców  i  are- 
sztantów, tudzież  sposób  ich  aresztowania  porządnie  spisze. 

6^  Deputacya  zatrudni  się  zupełnie  wygodą  przyzwoitą  podług  stopnia 
każdego  jeńca  i  aresztanta,    a  o  pieniądze    na    ekspens  do  prezydenta  uda 
wać  się  i  z  tych  rachunki  jak    najporządniejsze    utrzymywać  będzie.    Jakim 
zaś  sposobem  najłatwiej  i  najoszczędniej  miarę  wydatków  na  każdego  upro- 
porcyonuje,  opinię  swoją  w  tej  mierze  prezydentowi  przyniesie. 

7'^  O    stanie   wszystkich   jeńców  i  aresztantów,   jako  i  wydatkach    na 


106  PROTOKÓŁY  Ł  V 

nich,  co  sobota  prezydentowi  zaraportuje,  o  nadzwyczajnych  zaś  przypadkach 
każdego  czasu  donosie  jest  obowiązana. 

8°  Do  aresztantów  krajowych  deputowani  w  liczbie  trzech,  do  jeńców 
wojennych,  oficerów,  w  liczbie  dwóch,  do  gemejnów  zaś  po  jednym  tylko, 
przybrawszy  sobie  jednego  z  warty  miejscowej,  wchodzić  będą.  Żądający 
aresztantów  lub  jeńców  odwiedzać,  za  pozyśkanem  pozwoleniem,  w  komplecie 
Deputacyi  z  deputowanymi  w  sposobie  wzwyż  wzmiankowanym,  po  jednej 
osobie  tylko  wchodzić  mogą,  nie  używając  innego  języka  prócz  tego,  który 
deputowani  rozumieją;  bawienie  się  z  aresztowanym  najdłużej  pół  godziny. 
Nikł  posługiwać  aresztantom  i  jeńcom  i  żaden  służący  u  nich  znajdować  się 
nie  może,  tylko  mający  do  tego  na  piśmie  pozwolenie  od  Deputacyi  w  kom- 
plecie, a  to  zawsze  w  przytomności  dwóch  z  warty  numicypalnej,  i  żaden 
sługa  nie  może  być  continuo  przy  aresztowanym,  chyba  że  równo  z  are- 
sztowanym do  aresztu  się  poda,  i  natenczas  jemu  już  samemu  aż  do  uwol- 
nienia się  pana  wyjść  nie  można.  Gdyby  który  z  jeńców  lub  aresztantów 
krajowych  miał  swoją  kuchnię  osobną  w  mieście,  z  tej  żyć  może  z  warun- 
kami wyżej  wzmiankowanymi. 

9°  Przybranie  ludzi  do  dozoru  i  wygody  jeńców  i  aresztantów  Depu- 
tacyi zostawuje  się  z  zachowaniem  jednak  jak  największej  oszczędności, 
które  to  urządzenie  aby  do  publicznej  wiadomości  doszło,  kancelaryi  swojej 
wydać  i  wydrukować  zaleca.  Dan  etc. 

[Zapewnienie  się  o  furażach  w  Błoniu  Komisyi  Porząd- 
kowej zalecone] 

RZT...  rekwiruje  Komisyę  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego,  aby 
niezwłocznie  za  odebraniem  niniejszego  zalecenia,  z  pośród  grona  swego  je- 
dną Inb  dwie  wybrawszy  osoby,  te  ku  Błoniu  i  okolicom  onemu  przyległym 
wysłała,  którzy  konskrypcyę  furażów,  w  okolicach  tamecznych  w  sianie,  owsie 
i  zboża  znajdujących  się,  uskutecznić,  o  wielości  ich  i  cenie  przeświadczyć, 
starać  się  będą,  a  tymczasem  obywatelów  tych  okolic,  iżby  pomienione  fu- 
raże aż  do  dalszej  Rady  dyspozycyi  zatrzymali,  z  zapewnieniem,  iż  w  czasie 
ażycia  ich  bądź  gotowizną  zapłacone  bądź  też  w  podatkach  przyjęte  zostaną, 
zobowiążą  i  o  tem  Radzie  swej  niebawnio  doniosą. 

[Asygnacya  na  zł.  18.604  dla   Korpusu  kadetów  wydana] 

RZT . . .  rekwiruje  Komisyę  Porządkową,  ażeby  ta  zaległość  Korpusowi 
kadetów  za  miesiąc  kwiecień  roku  bieżącego  w  sumie  złotych  ośmnaście  ty- 
sięcy sześćset  cztery  należącą  się,  do  rąk  i  za  kwitem  ar.  Wodzyńskiego, 
komendanta  Korpusu  kadetów,  z  Kasy  generalnej  wypłacić  zaleciła  i  tę  mię- 
dzy ekspensami  umieścić  dysponowała. 
X      [Ogłoszenie  pospolitego  roszenia] 

RZT...  do  obywatelów  Księstwa  Mazowieckiego:  Obywatele,  mieszkańcy 
Księstwa  Mazowieckiego!    Jaż    Warszawa  jest   cała   uzbrojona,  jnż   nietyiko 


ł.V.  RADY  Z.  T.  1794.  107 

czeka  w  pogotowiu  na  obce  i  zbrojne  sługi  tyranii,  ale  nawet  codziennie 
wysyła  na  nich  niezwyciężone,  bo  wolnością  tchnące  rycerze;  obywatele! 
w^^zyscy  za  tym  pójdźcie  przykładem.  Do  broni,  co  żyje!  te  są  wyrazy,  taki 
jest  rozkaz  przez  Tadeusza  Kościuszkę,  Najwyższego  Naczelnika  siły  zbrojnej 
narodu,  do  nas  przysłany  i  pospolite  ruszenie  zalecający.  Rozkaz  ten  mile 
przyjęty  i  gorąco  przez  was  wykonany  będzie;  w  tej  ostatniej  porze,  w  której 
jeszcze  Opatrzność  dozwoliła,  ażeby  budząca  się  wolność  mogła  swoje  po- 
targać kajdany,  należy  wszystkim  ludziom,  wzdychającym  do  niej,  nękać 
i  wytępiać  wkraczających  lub  rozpierzchnionych  nieprzyjaciół.  Wy,  co  żą- 
dacie odzyskać  dawne  swobody  wasze,  i  wy,  których  pracowita  ręka  karmi 
narody,  łączcie  się  w  powszechnej  sprav7ie,  miejcie  wspólnie  gotowe  oręże 
do  obrony  ojczyzny;  niech  ziemia  jej  wszędzie  zarumienioną  będzie  krwią 
obcych  najezdników;  padajcie  ze  wszystkich  stron  na  nich.  rozpędzajcie  sku- 
pionych, bijcie  i  w  niewolę  bierzcie  rozpędzonych,  nie  dajcie  im  nigdzie  ani 
spoczynku  ani  odetchnienia,  póki  kraj  próżnym  od  nich  nie  będzie  i  póki 
trupami  ich  zażyźnione  grunta  wasze  nie  urodzą  i  nie  wyprowadzą  kwitnącej 
wolności  na  wieki.  Wtenczas  dopiero  do  spoczynku  powrócimy  i  my  zwy- 
cięzcy spoczynek  im  damy. 

Z  tych  powodów  RZT,  stosownie  do  przepisów  od  najwyższej  władzy 
odebranych,  następujące  zalecenia  Komisyi  Porządkowej  i  władzom  wyko- 
nawczym do  wykonania  podaje: 

1°  We  wszystkich  miastach  i  wsiach  Księstwa  Mazowieckiego  ogło- 
szone zostanie  pospolite  ruszenie. 

2°  Dlatego,  prócz  rekruta  z  dymów  do  wojska  regularnego  nakaza- 
nego, wszyscy  mężczyźni  bez  żadnej  ekscepcyi  od  lat  15  do  lat  50  uzbro- 
jeni zostaną. 

3^  W  miastach  zwierzchność  miejska,  we  wsiach  dziedzic,  posesor 
lub  zarządzający  dobrami,  rozkażą  natychmiast  robić  piki  i  kosy  podług  wzo- 
rów do  deputacyi  komisyjnych  miejscowych  posłanych. 

4"  Takowe  piki  i  kosy  rozdane  będą  wszystkim  mężczyznom  wyżej 
pomienionym  najdalej  za  dni  dwanaście  od  publikacyi  niniejszego  rozrzą- 
dzenia. 

5'^  Urzędy  miejskie  w  proporcyę  ludności  wybiorą  między  sobą  setni- 
ków i  dziesiętników,  a  tak  o  osoj,)ach  tych  wybranych,  jako  i  wielości  oby- 
watela uzbrojonego,  deputacyom  komisyi  porządkowych  miejscowym,  wzglę- 
dnie swojej  ziemi,  doniosą,  deputacye  zaś  wierny  tego  wszystkiego  raport 
komendantowi  zbrojnej  siły   Księstwa   Mazowieckiego   nieodwłocznie  prześlą. 

6^^  Co  się  tyczy  wsi,  dziedzice,  posesorowie  albo  dobrami  zarządzający, 
gdzie  wójtów  nie  masz,  tychże  ustanowią  i  o  wielości  broń  nosić  ludzi  zda- 
tnych deputacye  komisyi  swoich  miejscowych  na  piśmie  uwiadomią,  a  te, 
jako  wyżej,  komendantowi  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  raport  prześlą, 


108  PROTOKÓŁY  4.  V. 

wciągając  takowe  szczegóły  wsi  i  miast,  obywatelów  i  mieszkańców  zbroj- 
nych w  ogół  jednej  parafii.  Prócz  tego  każdy  obywatel  osiadłośd  ziemską 
mający  z  całym  dworem  swoim  w  strzelbę  uzbrojony  tyle  razy  na  koniu 
na  czele  gromady  swojej  stanie,  ile  razy  tego  obrona  i  pokonanie  nieprzy- 
jaciela w  okolicy  znajdującego  się,  wymagać  będzie. 

7°  Takowe  siły  zbrojne  miast  i  wsi,  lubo  będą  miały  w  najpierwszym 
zamiarze  obronę  własności  i  życia  swego,  tudzież  pobliższych  okolic,  pod  do- 
wództwem generała  ziemiańskiego,  przez  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa 
Mazowieckiego  wybranego,  którym  generałom  komendantów  do  mniejszych 
dywizyi  deputacye  porządkowe  nominować  będą  i  onych  komendantowi  Księ- 
stwa'Mazowieckiego  pod  aprobacyę  oddadzą;  tak  iż  generałowie  jak  i  mniej- 
szych dywizyi  komendanci  będą  zostawać  pod  komendą  komendanta  siły 
zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego,  który  z  planu  obrotów  wojennych  będzie 
mógł  wsiom  i  miastom  uzbrojonym  stosowne  wydawać  ordynanse  z  ostrze- 
żeniem jednak,  iż  nie  dalej  jak  w  własnej  parafii,  najwięcej  w  powiecie, 
względnie  wsi  i  miast  uzbrojonego  obywatela  i  mieszkańca  będzie  mógł  użyć. 

8°  W  niedziele,  święta  i  pory  od  pracy  wolne  lud  uzbrojony  wojen- 
nie egzercytowany  będzie,  w  innych  zaś  czasach  i  chwilach  spokojnych,  tu- 
dzież od  najazdów  nieprzyjaciela  wolnych,  każdy  obywatel  i  mieszkaniec  ro- 
boty zwyczajne,  rzemieślnicze  i  rolnicze,  odbywać  zobowiązany  jest  i  żeby 
pod  żadnym  pozorem  onych  nie  zaniedbywał,  jak  najmocniej  zaleca  się. 

9"  W  miejscach  najwyżej  położonych  od  wsi  do  wsi  zakopane  będą 
słupy,  a  na  nich  osadzone  beczki  smolane  lub  inne  palne  materyały,  które 
za  zbliżeniem  się  nieprzyjaciela,  nie  prędzej  jednak  jak  z  rozkazu  lub  po- 
zwolenia zwierzchności  miejscowej,  zapalone  zostaną  i  służyć  będą  za  znak 
zbierania  się  i  jęcia  broni.  Wtenczas,  uwiadomiwszy  o  zdarzeniu  deputacye 
komisyi  miejscowych,  generała  ziemiańskiego  i  wszelką,  jakaby  się  w  oko- 
licach mogła  znajdować,  komendę,  niebawnie  setnicy  i  lud  zbrojny  wiejski 
tam,  gdzie  położenie  miejsca,  potrzeba  obrony,  tudzież  możność  największego 
szkodzenia,  nękania  i  rozproszenia  nieprzyjaciela  wyciągać  będzie,  ściągać 
i  zgromadzać  się  mają;  we  wszelkiem  atoli  poruszeniu  i  marszu  zachowają 
karność  wojskową  i  największe  uszanowanie  dla  osób  i  własności  obywatel- 
skich, w  czem  generałowie  ziemiańscy  i  wszyscy  komendanci,  tudzież  do- 
wódcy ludu  osobą  i  majątkiem  będą  w  odpowiedzi. 

10®  Roty  i  gromady  wszystkie  żywnością  opatrzone  być  mają  dotąd, 
pokąd  nieprzyjaciel  zupełnie  z  granic  ziem  i  całego  Księstwa  Mazowieckiego 
wypędzonym  nie  będzie. 

11"  Komisya  Porządkowa  Księstwa  Mazowieckiego  nieodwłocznie  ro- 
ześle wydziałom  porządkowym  ziemiańskim  wzory  pik  i  kos,  na  storca  osa- 
dzonych, tadziet  niniejsze   rozrządzenie  wszędzie   ogłosić,   z  ambon  publiko- 


k  V.  RADY  Z.  T.  1794.  108 

'Wad,  na  drzwiach  kościelnych  i  kancelaryach    przylepiać    rozkaże,    a  o  wy- 
konaniu onego  RZT  co  trzeci  dzień  uwiadamiać  będzie. 

12°  Komendant  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  zaleci  komen- 
dom wojskowym  do  ziem  wysłanym,  aby  w  miastach  i  wsiach  egzaminowały, 
czyli  niniejsze  uzbrojenie  ludu  jest  egzekwowane,  tudzież  aby  komendantom 
ziemiańskim  przepisy  i  rady  wojskowe  dawały  i  o  tem  komendantowi  siły 
zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego,  a  ten  Radzie,  raportowały. 

13°  Kloby  zaś,  bądź  z  urzędników  miejskich,  bądź  z  rządców  dóbr, 
niniejszemu  rozporządzeniu  w  czasie  przepisanym  posłuszny  nie  był,  takowy 
jako  zdrajca  ojczyzny  kryminalnie  sądzony  będzie. 

[Odpowiedź  Sądowi  kryminalnemu] 

RZT...,  odpowiadając  na  zapytanie  Sądu  kryminalnego,  do  siebie  uczy- 
nione, co  się  najprzód  dotyczy  papierów  przy  aresztowaniu  Płońskiego,  sto- 
sownie do  oskarżenia,  przeciw  niemu  uczynionego,  egzaminowanego,  a  potem 
tenże  egzamin  sobie  komunikowany  mieć  chce.  Co  do  drugiego,  względem 
Żądań  przez  Auberta  osobom,  z  pośród  Sądu  kryminalnego  do  egzaminowania 
onegoż  wyznaczonym,  przełożonych,  dwa  pierwsze  do  Deputacyi  dozorczej 
nad  więźniami  końcem  uskutecznienia  onychże  odesłała,  a  względem  ważnych 
jakoby  okoliczności  przez  tegoż  Auberta  odkryć  oświadczonych  Deputacyę  do 
tego  szczególnie  wyznaczyła.  Co  nakoniec  do  żądanego  przez  Sąd  kryminalny 
nstanowienia  deputacyi  nad  aresztowaniem  osób  oskarżonych,  gdy  RZT  już 
w  tym  celu  Deputacyę  indagacyjną  ustanowiła  i  onejże  obowiązki  niektóre 
z  żądanych  przez  Sąd  kryminalny  oddała,  przeto  że  i  względem  resztujących 
opisów,  oraz  dodania  osób  do  niej  przez  Sąd  kryminalny  podanych,  potrze- 
bne zastanowienie  się  uczynić  deklaruje.  Nim  jednak  do  urządzenia  tego 
przystąpi,  rzeczonemu  Sądowi  kryminalnemu  pełnienie  raz  już  przepisanych 
i  ogłoszonych  obowiązków,  a  szczególniej  też  względem  egzaminowania  are- 
sztowanych dotąd  osób,  za  zniesieniem  się  w  tej  mierze  ze  Składem  do  re- 
wizyi  papierów  wyznaczonym,  ile  razy  tego  potrzeba  wymagać  będzie,  oraz 
tychże  egzaminów  Radzie  swej  przesyłanie  poleca.  Dan  etc. 

[Egzamin  Auberta  nakazany  i  osoby  do  tego  oznaczone] 

RZT . . .,  mając  sobie  od  Sądu  kryminalnego  przełożone,  że  egzamino- 
wany przezeń  Aubert,  w  areszcie  osadzony,  ważne  okoliczności,  dobra  Polski 
dotyczące,  odkryć  oświadcza  się,  przeto  końcem  odebrania  z  niego  samego 
najściślejszej  indagacyi  Michała  Wulfersa  z  Wydziału  Dyplomatycznego,  Igna- 
cego Sobolewskiego  ze  Składu  do  rewizyi  papierów  i  tegoż  imienia  Krzuc- 
kiego  z  Deputacyi  indagacyjnej  wybiera  i  nominuje,  zalecając  onymże,  ażeby 
nieodwłocznie  wszyscy  trzej  do  aresztu,  w  którym  tenże  Aubert  znajduje  się, 
zeszli  i  tam  onegoż  najściślej  i  najdokładniej,  tak  względem  okoliczności 
przez  niego  odkryć  oświadczonych,  jako  i  postępków  jego  w  kraju  pol- 
skim,   tak  w  ogólności,    jako  i  szczególności  dotyczących  się,    stosownie  do 


110  PROTOKOŁY  5.V. 

składów  już  w  papierach  przeciwko  niemu  znalezionych,  wyegzaminowali 
i  egzamin  takowy  do  Rady  oddali.  Dan  etc. 

[Żądania  Au  berta  do  Deputacyi  dozorezej  nad  więź- 
niami odesłane]. 

Mając  sobie  od  Sądu  kryminalnego  przełożone,  że  indagowany  przezeń 
Aubert,  w  areszcie  osadzony,  tak  o  żonie  i  dzieciach  zawiadomionym  być, 
jako  też  i  z  własnego  majątku  swego  większe  wygody,  niż  dotąd,  dostar- 
czane sobie  mieć  pragnie,  odsyła  te  jego  żądania  do  Deputacyi  dozorezej  nad 
więźniami  wyznaczonej,  ażeby  uskutecznić  staraJa  się,  ile  ludzkość  z  po- 
trzebą i   bezpieczeństwem  zgodzi  się,  względem  osoby  pomienionego  Auberta. 

[Dąbrowski  i  Szultz  Sądowi  kryminalnemu  do  sądze- 
nia oddani] 

RZT...  skargę  JP.  Maryanny  z  Radzińskich  Przebendowskiej  przeciw 
Franciszkowi  Dąbrowskiemu,  dóbr  Głoskowa  posesorowi,  podaną,  do  Sądu 
kryminalnego  odsyła.  Mając  sobie  także  przełożone,  że  Szultz,  komisarz 
dóbr  Kobyłki,  w  areszcie  osadzony,  w  czasie  Powstania  Narodowego  lud 
w  Kobyłce,  chcący  się  bronić  przeciw  najeżdżającemu  nieprzyjacielowi,  groź- 
bami odwodził  i  nawet  w  przedsiębranej  obronie  przeszkadzał,  a  przez  to 
miał  się  stać  okazyą  okrutnego  zamordowania  Filżana  fabrykanta  pasów 
w  Kobyłce  i  kilku  jego  ludzi,  przeto  i  tę  okoliczność  Rada  do  Sądu  kry- 
minalnego odsyłając,  poleca,  ażeby  tak  przeciw  Szaitzowi  jako  i  wyżej  wy- 
rażonemu Dąbrowskiemu,  sprawę  do  sądu  swego  oskarżycielom  publicznym 
rozpocząć  nakazał  i  onąż  niebawnie  ukończyć  starał  się. 


XVII. 
Działo  się  ...  dnia  piątego  miesiąca  maja  1794  roku. 

[Odpowiedź  dana  Komisyi  Porządkowej  względem  ofi- 
c  y  a  li  8 1  ó  w] 

RZT...,  odpowiadając  na  zapytanie  Komisyi  Porządkowej  pod  dniem 
dzisiejszym  do  siebie  uczynione,  nietylko  względem  osoby  JP.  Maruszew- 
skiego,  ale  i  względem  innych,  do  manipulacyi  poboru  teraz  ustanowionego 
potrzebnych  oficyalislów,  stanowi  urządzenie:  iż  jako  Rada  dozór  blizki  nad 
skarbem  chciała  mieć  pod  okiem  Komisyi,  tak  ustanowienie  tychże  oficya- 
lislów, zapewnienie  się  względem  nich,  jako  tei  przybranie  sobie  innych  na 
miejsce  tych,  którzyby  albo  dla  słabości  swej  albo  dlii  innych  zatrudnień 
obowiązków  sobie  przepisanych  dopełniać  nie  mogli,  zupełnie  wyborowi  Ko- 
misyi Porządkowej  zostawia.  Dan  etc. 


6.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  111 

[Wydanie  rzeczy  Bilhlera,  Gzyczeri  no  wej  i  innych 
osób  do  legacyi  rosyjskiej  należących] 

RZT . . .,  stosownie  do  opinii  Wydziału  Dyplomatycznego  rekwiruje  Ko- 
misyę  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  ta  rzeczy  JP.  pułkowni- 
kowej Czyczerinowej,  JP.  konsyliarza  legacyi  rosyjskiej  Biihlera,  tudzież 
innych  osób,  do  składu  dyplomatycznego  rosyjskiego  należących,  tak  te,  które 
dotąd  pod  jej  zabezpieczeniem  zostają,  jakoteż  te,  które  do  niej  oddane  będą, 
na  ręce  i  za  rewersem  JP.  Debolego,  konsyliarza  Rady,  do  dozoru  tychże 
osób  wyznaczonego,  wydać  rozkazała.  Dan  etc. 

[Asygnacya  na  zł.  36.000  na  potrzeby  wojska] 
RZT...,  mając  sobie  przełożoną  od  Wydziału  Wojskowego  potrzebę 
awansowania  temuż  Wydziałowi  sumy  złotych  trzydziestu  sześciu  tysięcy, 
z  której  połowa  złotem  wypłacona  być  powinna,  zaleca  Komisyi  Porządko- 
wej Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  takową  sumę  złotych  trzydzieści  sześć 
tysięcy,  w  połowie  złotem,  w  połowie  zaś  monetą,  Kasie  generalnej  za  kwi- 
tem JW.  Mokronowskiego,  generała- lej tnan ta  i  komendanta  siły  zbrojnej 
Księstwa  Mazowieckiego,  wypłacić  i  inter  expensas  zapisać  dysponowała. 
Dan  etc. 

[Asygnacya  na  zł.  12.000  dla  gwardyi  konnej] 
RZT...,  na  przełożenie  Wydziału  Wojskowego,  zaleca  Komisyi  Porząd- 
kowej Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  za  kwitem  JP.  Mokronowskiego,  gene- 
rała-lejtnanta,  dla  regimentu  gwardyi  konnej  koronnej  na  rekwizyty  wojenne 
sumę  złotych  dwanaście  tysięcy  z  Kasy  generalnej  wypłacić  i  te  między 
ekspensy  umieścić  dysponowała. 

[Asygnacya  na  zł.  25.000  dla  Komisaryatu] 
RZT...  rekwiruje  Komisyę  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby 
ta  za  kwitem  JW.  Mokronowskiego,  generała-lejtnanta,  sumę  złotych  dwadzie- 
ścia pięć   tysięcy    dla   Komisaryatu  Kasie    generalnej    wypłacić  zaleciła  i  te 
między  ekspensy  umieścić  dysponowała. 

[Przystawienie  koni  do  Komisaryatu  nakazane] 
RZT...  Obywatele!  znacie  to  niewątpliwie,  że  krok,  który  rozpacz  prze- 
ciw przemocy  podyktowała,  ściągnie  na  was  zbrojną  siłę  upokorzonej  na 
czas  nieprzyjacielskiej  dumy.  Jesteśmy  w  wojnie,  a  tej,  w  przypadku  poko- 
nania, nieszczęśliwe  skutki  stawią  nas  ofiarą  okrucieństw  i  straty  zupełnej 
życia  i  majątków.  Dotąd  rozpierzchnięte  po  kraju  wojsk  nieprzyjacielskich 
komendy  zdają  się  być  w  obronnej  raczej  przeciwko  nam  postaci,  lecz  prze- 
zorność sama  radzi  uzbrajać  się  naprzeciw  ich  zamiarom,  byśmy,  napadnięci, 
zdolni  byli  ich  sile  odpowiedni  wystawić  odpór.  Obywatele!  drogi  jest  dar 
życia,  które  z  Wszechmocnego  Boga  uzyskaliście  udziału,  lecz  zważcie,  że 
w  porównaniu  tego  niczem  będąc,  majątek  oszczędzany  ku  ocaleniu  onego 
być  nie  powinien;    wielbi  Rada  gorliwość  waszą,    którą  w  składach  obywa- 


112  PROTOKOŁY  5.  V. 

telskich  ku  wystawieniu  zbrojnej  siły  dajecie,  lecz  bliżej  znając  potrzebę 
nagłego  onej  pomnożenia,  do  was  samych  o  los,  o  życia  wasze  odzywając 
się,  następne  wydaje  zalecenie:  Wszyscy  miasta  Warszawy  mieszkańcy,  któ- 
rzy w  aktualnej  wojskowej  służbie  nie  zostają,  żadnej  stanu  ani  kondycyi 
osób  nie  stanowiąc  różnicy,  jako  jednejże  ojczyzny  synowie,  nie  więcej  koni 
jak  cztery  ku  swojej  wygodzie  odtąd  utrzymywać  będą  mogli,  więcej  nad 
powyższą  liczbę  mający  w  przeciągu  godzin  dwudziestu  czterech  takowe  do 
Komisaryatu  Wojskowego,  za  kwitem  na  ilość  dostawionych  wydać  się  mia- 
nym,  oddać  powinni  będą.  Utrzymujący  remizy  również  po  cztery  tylko  ko- 
nie trzymać,  a  resztujące  do  Komisaryatu  oddać  mają.  Komisaryat  Wojskowy, 
odebranych  koni  wartość  rzeczywistą  wynalazłszy,  zabezpieczy  w  imieniu 
Rady  swej  właścicielowi  należność,  która  w  późniejszych  poborach  zamiast 
gotowizny  niewątpliwie  przyjętą  będzie.  Z  pod  nakazu  tego  wyłączają  się 
piwowarzy,  furmani,  młynarze,  rzeźnicy,  fiakry,  oraz  poczta,  gościnno  prze- 
jeżdżający, jako  ku  usłudze  publicznej  i  profesyi  swych  utrzymania  koni 
nieuchronną  potrzebę  mający.  Obywatele!  nagłe  ratunku  ojczyzny  okoliczności 
wkładają  na  nas  kroku  tego  potrzebę,  zrzeczcie  się  zbytkownych  wygód; 
w  porę,  w  której  życie  wasze  w  niebezpieczeństwie,  zmniejszony  jest  dowóz 
owsa,  a  pasza,  której  dla  wojskowych  koni  potrzeba,  zmniejsza  się  bardziej 
utrzymywaniem  mnogiej  tych  liczby,  które  na  publiczną  nie  są  użyte  po- 
sługę. Ufa  Rada  gorliwości  waszej,  lecz  oraz  zaręcza,  że  okazany  opór  znie- 
woli ją  do  kroku,  który  powszechna  ojczyzny  obrona  usprawiedliwi. 


XVIII. 
Działo  się  ...  dnia  szóstego  miesiąca  maja  1794  rolcu. 

[Nowa  Depatacya  do  wydawania  paszportów  z  Rady 
wyznaczona] 

RZT . . .,  przez  wzgląd  ważnych  zatrudnień,  któremi  prezydenta  swej 
Rady  obarczonego,  a  dotąd  do  wydawania  paszportów  upoważnionego  być 
widzi,  przychylając  się  oraz  do  żądania  jego  własnego,  Deputacyę  do  wyda- 
wania takowych  paszportów  (zawieszając  wszelkie  dotąd  względem  nich  urzą- 
dzenia wy.szłe)  z  pomiędzy  członków  swej  Rady  stanowi  z  osób  jako  to: 
Jana  Nepomucena  Małachowskiego,  Klemensa  Węgierskiego,  Jana  Kilińskiego; 
do  tej  więc  Depatacyi,  nierozdzielnie  zawsze  zasiadać  mającej,  wydawanie 
paszportów  wyjeżdżającym  z  Warszawy  osobom  należeć  będzie.  Wydawane 
jednak  nie  będą  mogły  być  dla  osób  ciągle  tu  zamieszkałych,  dla  mężczyzn 
zdatnych  do  oręża,  ale  tylko  dla  osób  przypadkowo  i  czasowo  przybyłych 
i  do   siedlisk  swoich  powracających,  które  jednak    kwit  z  opłaconego  przez 


6.  V.  RADY  Z.  T.  1794-.  113 

siebie  podatku  do  nich  przypadającego  okazać  powinni;  szczególniej  też  dla 
tych  osób,  przez  które  wiktuały  i  furaże  dó  miasta  dowożone  będą.  Szcze- 
gólnej jednak  pieczy  i  baczności  poleca  Rada  tejże  Deputacyi,  ażeby  oso- 
bom wyżej  wymienionym,  od  pozyskania  paszportu  wyjętym,  onychże  nie 
wydawała,  a  w  wydawaniu  najwięcej  zastanawiała  się,  ażeby  pod  osoby  wy- 
jeżdżać mogące  nie  podsuwały  się  także,  któreby  albo  podejrzanemi  były, 
albo  wyjeżdżać  nie  powinny.  Dlaczego  obowiązuje  rzeczoną  Deputacyę, 
ażeby  w  ważniejszych  zdarzeniach  nietylko  z  wydziałami  Rady  swej  szcze- 
gólnymi ale  i  z  całą  Radą  potrzebne  zniesienia  się  czyniła  i  codziennie 
tejże  Radzie  o  wielości  wydanych  przez  siebie  paszportów  donosiła.  Że  je- 
dnak z  pod  Deputacyi  tej  Rada  ekspedyowanie  kuryerów  tak  cywilnych, 
jako  i  wojennych  wyjęte  mieć  chce,  porządek  zaś  wymaga,  ażeby  też  pa- 
szporty w  jednym  sposobie  i  z  równemże  upoważnieniem  wychodziły,  przeto 
zaleca  Deputacyi,  ażeby  tak  prezydentowi  Rady  i  miasta  Warszawy  po  dwa- 
naście, jako  i  komendantowi  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  po  dwa- 
naście blankietów  paszportowych  oddawała,  a  to  pod  zdaniem  z  nich  w  Ra- 
dzie swej  rachunku  i  odpowiedzialnością  za  ich  wydanie. 

[Odebranie  archiwum  Rady  zeszłej  Nieustającej] 

RZT . , .  JP.  Bachmiński  za  odebraniem  niniejszej  rezolucyi  ma  natych- 
miast oddać  wszystkie  protokóły,  papiery  i  korespondeneye  zeszłej  Rady, 
spiskiem  grodzieńskim  narzuconej,  pod  odpowiedzią  narodowi  w  sądach  kry- 
minalnych za  zwłokę  lub  utajenie  najmniejszego  dokumentu. 

[Asygnacya  na  zł.  6.000  na  potrzeby  wojenne  dla  Woy- 
czyńskiego] 

RZT . . .  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  z  Kasy  generalnej  za  kwi- 
tem JP.  Rerabielińskiego,  kapitana  i  brygadyera  Korpusu  kadetów,  na  po- 
trzeby wojenne  Woyczyńskiego,  generała-majora  województwa  rawskiego,  sumę 
złotych  sześć  tysięcy  wypłacić  dysponowała,  którą  sumę,  między  ekspensa 
siły  zbrojnej  narodowej  umieszczoną,  tenże  JP.  Woyczyński  z  najpierwszych 
poborów  województwa  rawskiego    powrócić   Kasie   generalnej  winien  będzie. 

[Asygnacya  dla  Wedelstedta  na  zł.  540] 

RZT. . .  rekwiruje  Komisyę  Porządkową,  ażeby  z  Kasy  generalnej  sumę 
złotych  polskich  pięćset  czterdzieści  do  rąk  i  za  kwitem  JP.  Wedelstedta, 
podpułkownika  wojsk  litewskich,  wypłacić  i  tę  między  ekspensy  umieścić 
dysponowała. 

[Karski  do  ziemi  łomżyńskiej   wysłany] 

RZT...,  mając  w  celu  przyśpieszenie  uskutecznienia  zarządzeń  swoich, 
tak  względem  utworzenia  akcesu  do  Aktu  Powstania  Narodu  pod  naczel- 
nictwem Tadeusza  Kościuszki  przez  obywateli  ziem  wszystkich  Księstwa  Ma- 
zowieckiego, jako  i  wystawienia  siły  zbrojnej  po  tychże  ziemiach  na  odparcie 
i  zniszczenie  nieprzyjaciela,  oraz  egzekucyę  jak  najprędszą  uchwał  względem 

Akta  Rządu  Narodowego.  8 


114  PROTOKÓŁY  7.  Vi 

deputacyi  komisyjnych  porządkowych  ziemiańskich  i  innych  czynności  stąd 
wynikających,  od  Rady  swej  wyszłych:  przystawienia  rekrutów,  opłaty  po- 
datków, ułatwienia  pospolitego  ruszenia  i  w  porządku  onego  podania  kan- 
dydata na  generała  oraz  niższych  komendantów  ziemiańskich,  wysyła  Augu- 
styna Karskiego  do  Deputacyi  komisyjnej  porządkowej  ziem  łomżyńskiej 
i  różańskiej,  któren  urządzenia  wszystkie  dotąd  nastąpione  i  do  wiadomości 
publiczności  drukiem  podane,  tudzież  czterysta  pik,  od  Wydziału  uzbrojenia 
w  Komisaryacie  Wojennym  dla  pomienionych  ziem  na  ręce  onego  powierzone, 
do  Deputacyi  porządkowych  ziem  łomżyńskiej  i  różańskiej  doprowadzić,  od- 
dać i  z  temiż  Deputacyami  względem  egzekucyi  niezwłocznej  wyż  wyrażo- 
nych urządzeń  znosić  się  i  być  onym  pomocą  jest  obowiązany.  O  czem 
wszystkiem  regularne  raporty  Radzie  swej  jak  najczęściej  przesyłać  nie  omieszka. 

[Świniarski  do  ziemi  liwskiej  wysłany] 

RZT...,  mając  w  celu  przyśpieszenie  uskutecznienia  urządzeń  swoich, 
tak  względem  utworzenia  akcesu  do  Aktu  Powstania  Narodu,  pod  naczelni- 
ctwem Tadeusza  Kościuszki,  przez  obywateli  ziem  wszystkich  Księstwa  Ma- 
zowieckiego, jako  i  wystawienia  siły  zbrojnej  po  tychże  ziemiach  na  od- 
parcie i  zniszczenie  nieprzyjaciela  oraz  egzekucyę  jak  najprędszą  uchwał 
względem  deputacyi  komisyjnych  porządkowych  ziemiańskich  —  przystawienia 
rekrutów,  opłaty  podatków,  ułatwienia  pospolitego  ruszenia  i  w  porządku 
onego  podania  kandydata  na  generała  oraz  niższych  komendantów  ziemiań- 
skich i  innych  czynności  stąd  wynikających,  od  Rady  swej  wyszłych,  wy- 
syła Szczepana  Świniarskiego  do  Deputacyi  komisyjnej  porządkowej  ziemi 
liwskiej,  któren  urządzenia  wszystkie  dotąd  nastąpione  i  do  wiadomości  pu- 
bliczności drukiem  podane,  tudzież  trzysta  osiemdziesiąt  pik,  od  Wydziału 
uzbrojenia  w  Komisaryacie  Wojennym  dla  pomienionej  ziemi  na  ręce  onego 
powierzone,  do  Deputacyi  porządkowej  ziemi  liwskiej  doprowadzić,  oddać 
i  z  tąż  Deputacyą  względem  egzekucyi  niezwłocznej  wyż  wyrażonych  urzą- 
dzeń znosić  się  i  być  onej  pomocą  jest  obowiązanym,  o  czem  wszystkiem 
regularne  raporty  Radzie  swej  jak  najczęściej  przesyłać  nie  omieszka.  Dan 
w  Warszawie  na  sesyi  Rady. 


XIX. 
Działo  się  ...  dnia  siódmego  miesiąca  maja  1794  rolcu- 

[Urządzenie  względem  sesyi  Rady] 

RZT...,  ponieważ  wydział  czasu  na  sesye  Rady  i  deputacyi  dotąd 
oznaczony  znajduje  niedogodny,  zaczem  stanowi,  że  odtąd  sesye  Rady  za- 
czynać się  będą  preeise  o  godzinie   dziewiątej  z  rana,   a  kończyć  o  drugiej 


I 


7.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  115 

po  południu,  wszelkie  zaś  deputacye  sesye  swoje  od  godziny  czwartej  po 
południu  zaczynać  i  te  w  miarę  potrzeby  i  ważności  materyi  kontynuować 
mają.  Co  się  zaś  tyczy  Komisyi  Porządkowej,  ta  sesye  swoje,  tak  w  godzi- 
nach dla  sesyi  Rady  oznaczonych,  jako  i  poobiednich  codziennie  odprawiać 
ma.  Rezolucya  niniejsza,  tak  Komisyi  Porządkowej,  jako  i  wszystkim  depu- 
tacyom  niezwłocznie  komunikowana  i  do  druku  dla  wiadomości  publicznej 
podana  być  ma. 

[Asygnacya  dla  korpusu  inżynierów  na  zł.  2.817] 
RZT...,  żądanie  obywatela  Sierakowskiego,  pułkownika  korpusu  inży- 
nierów koronnych,  imieniem  korpusu  swego  podane,  rezolwując,  gdy  z  nie- 
wątpliwych dowodów  okazuje  się,  że  z  mocy  kontraktu  z  zeszłą  Komisyą 
fikarbową  koronną  a  korpusem  inżynierów  o  wymiar  biskupstwa  krakow- 
skiego zrobionego,  należy  się  temu  korpusowi  złotych  dwa  tysiące  ośmset 
siedmnaście,  zaczem,  tak  z  powodu  słuszności,  jako  i  ze  względu  dla  kor- 
pusu tego,  tak  dobrze  ojczyźnie  zasłużonego,  zaleca  Komisyi  Porządkowej, 
ażeby  sumę  zł.  2.817,  za  kwitem  pułkownika  tegoż  korpusu  obywatela  Sie- 
rakowskiego, Kasie  generalnej  wypłacić  i  inter  expensas  zapisać  dysponowała. 
[Deputacya  ułożenia  manipulacyi  podatku  rzezi] 
RZT...,  chcąc  ile  możności  skarb  narodowy  w  zupełnej  zachować  ca- 
łości i  ulżyć  oraz  obywatelom  ciężar  podatków  znoszącym,  po  zastanowieniu 
się  nad  uciążliwością  manipulacyi  podatku  rzezi  w  mieście  Warszawie,  sądzi 
za  rzecz  zgodną  z  słusznością,  ażeby  takową  manipulacyę  tymczasowo  i  do 
dalszego  Najwyższego  siły  zbrojnej  Naczelnika  wraz  z  Radą  Najwyższą  przy 
nim  będącą,  celem  osłodzenia  rzeczonego  podatku,  odmienić;  ażeby  zaś  urzą- 
dzenie takowe,  chociaż  tymczasowe,  tak  skarbowi  narodowemu,  jako  i  oby- 
watelom cechu  rzeźniczego  było  dogodne,  deputuje  sześć  osób  do  tej  czyn- 
ności, t.  j.  trzy  z  RZT:  Kilińskiego,  Gautier,  Zajączka,  i  trzy  z  Komisyi  Po- 
rządkowej: Sierakowskiego,  Garlickiego,  Nieborowskiego,  którzy  się  w  na- 
stępujący piątek,  tj.  dnia  9  miesiąca  bieżącego,  w  miejscu  przez  siebie  umó- 
wionem  zgromadzą,  gdzie  zważywszy  wszystko,  cokolwiek  i  dochód  publiczny 
w  swej  całości  zabezpieczyć  i  ulgę  cechowi  rzeźniczemu  przynieść  będzie 
mogło,  ułożą  projekt  i  ten  do  aprobaty  Rady  najdalej  na  dzień  12  miesiąca 
teraźniejszego  przyniosą. 

[Wydanie  Kasy  brukowej  kasyerowi  brukowemu] 
RZT...,  uwiadomiona  raportem  Szymona  Kasperskiego,  że  Komisya  Po- 
rządkowa Księstwa  Mazowieckiego  Kasę  tutejszą  policyjną,  po  jurysdykcyi 
marszałkowskiej  przy  Antonim  Motowidle  pozostałą,  do  Kasy  generalnej  Rze- 
czypospolitej oddała,  ta  zaś  Kasa  policyjna  przeznaczona  jest  szczególnie  na 
potrzeby  miejscowe  porządku  i  bezpieczeństwa  Warszawy,  z  tego  powodu 
rekwiruje  Komisyę  Porządkową,  żeby  wzmiankowaną  Kasę  policyjną  do  ka- 
syera  brukowego,  Ignacego  Krzysztofowicza,  oddać  z  Kasy  generalnej  zaleciła. 

8* 


116  PROTOKÓŁY  7.  V. 

[Odesłanie  Piotrowskiego  po  zdanie  rachunku  do  Wy- 
działu Wojskowego] 

RZT...  memoryał  JP.  Piotrowskiego,  składającego  patent  na  pułko- 
wnictwo  sobie  dany,  przez  wzgląd  na  znane  jego  obywatelstwo  nie  bez 
uczucia  przyjmuje,  skłaniając  się  jednak  do  przyczyn  ważnych  przez  niego 
przełożonych,  uskutecznienie  dalszych  jego  żądań,  tak  względem  odebrania 
rekrutów,  jako  i  zdania  rachunku  z  awansowanych  pieniędzy,  do  Wydziału 
Wojskowego  odsyła,  obowiązując  tenże  Wydział,  ażeby  o  ukończonych  w  tej 
mierze  czynnościach  Radzie  swej  raport  uczynił. 

[Wstrzymanie  egzekucyi  uniwersału  D  eputacyi  żywno- 
ści względem  spisania  u  wszystkich  obywateli  żywności] 

RZT...  z  pobudek  siebie  przekonywających  uniwersał  Deputacyi  do 
opatrzenia  żywności,  względem  spisywania  onychże  przez  wszystkich  miesz- 
kańców miasta  Warszawy  podany,  wstrzymuje  i  egzekucyę  onego  aż  do  dal- 
szego swego  urządzenia  zawiesza,  mied  chcąc,  iżby  takowa  konskrypcya 
względem  samych  tylko  magazynów  i  składów  obywateli  wiktuały  sprzeda- 
jących skutkowaną  była,  tymczasem  zaś  poleca  pomienionej  Deputacyi,  ażeby 
najprzód  obwieściła  tak  obywatelów  w  okolicach  Warszawy,  jako  i  włościan 
o  wolnym  dowozie  wszelkich  wiktuałów  i  furażów  do  Warszawy,  z  zape- 
wnieniem, iż  w  przyjeździe  z  nimi  ani  wyjeździe  żadnych  doznawać  nie 
będą  trudności,  oraz  iżby  rzeczona  Deputacya  uwagi  swe  względem  opatrze- 
nia żywności  w  Warszawie  nie  do  wiktuałów  przez  mieszkańców  już  mia- 
nych,  ale  do  ludności  miasta  stosowała  i  najskuteczniejsze  ku  temu  środki 
proiectite  Radzie  swej  niebawnie  podała. 

[Działyriski  na  miejsce  Małachowskiego  do  Deputacyi 
dozorczej  nad  osobami  dyplomatycznemi  wyznaczony] 

RZT...  na  przełożenie  Małachowskiego,  referendarza  koronnego,  konsy- 
liarza  Rady,  iż  on  dla  innych  obowiązków,  na  siebie  już  przyjętych,  w  De- 
putacyi do  dozoru  osób  dyplomatycznych  rosyjskich,  pod  zapewnieniem  na- 
rodowem  będących,  znajdować  się  nie  może,  na  miejsce  tegoż  —  Działyri- 
skiego,  konsyiiarza  Rady,  z  pomiędzy  siebie  wyznacza  i  temuż  dopełnienie 
jak  najściślej  prawideł  tej  Deputacyi  wyznaczonej  zaleca. 

[Rezolncya  profesorom  dana  względem  nieuwolnienia 
tychże  od  poboru] 

RZT...,  gdy  dla  nagłych  potrzeb  wspólnej  obrony  ustanowiła  pobór  od 
podatków  ordynaryjnych  oddzielny  i  od  niego  żadnego  stanu  wyłączonym 
mieć  nie  chciała,  przeto  że  zgromadzenie  profesorów  od  opłacenia  pomie- 
nionego  poboru  wolnem  być  nie  może,  deklaruje. 

[Żądania  Ożarowskich  do  Deputacyi  dozorczej  nad 
więźniami  odesłane] 

RZT...,  memoryał  Stanisława,  Adama,  Kazimierza  i  Kajetana  Ożarów- 


7.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  117 

[skich,  aresztowanego  Ożarowskiego  hetmana  synów,  z  czynności  swych  wzglę- 
dem przywiązania  do  ojczyzny  zasłużonych,  którego  przywiązania  w  okoli- 
cznościach teraźniejszych  Powstania  Narodu  dowody  istotne  dać  nie  zanie- 
dbali, jak  o  tem  od  szanownego  komendanta  Mokronowskiego  generała-lej- 
tnanta  świadectwo  odbierają,  i  żądania  w  temże  wyrażone  rezolwując,  a  tro- 
skliwość tychże  z  prawa  natury  względem  ojca  miana  w  żaden  sposób  na- 
ganną nie  znajdując,  takową  daje  na  ich  żądanie  odpowiedź: 

1**  Go  do  osoby  Ożarowskiej,  gdy  osoba  tejże  nigdy  pod  areszt  nie 
podpadała  i  już  Rada  rozłączenie  żon  od  mężów  aresztowanych  Deputacyi 
do  dozoru  więźniów  zaleciła,  zaczem,  że  w  tej  ich  troskliwości  taż  Depu- 
tacya  zaspokoić  ich  nieomieszka,  spodziewa  się. 

2°  Również  co  do  dodania  Ożarowskiemu  człowieka  do  usług  i  je- 
dzenia, że  już  w  tej  mierze  Deputacya  do  dozoru  więźniów  wyznaczona  ma 
sobie  przepisane  prawidła  i  podług  tychże  zapewne  urządzenia  stosowne  do 
żądania  synów  uczynione  zostaną. 

30  Względem  żądania  możności  dosyłania  doktora,  oraz  pościeli  i  in- 
nych potrzeb  nieuchronnych  do  życia,  że  i  te,  ile  okoliczności  pozwolą,  nie 
będą  zapewne  od  Deputacyi  powyższej  odmówione,  zapewnia  i  dlatego  tak 
te  żądanie,  jako  i  powyższe  do  tejże  Deputacyi  odsyła. 

[Wolność  dana  regentom  do  dochodzenia  do  archiwum] 

RZT...  rekwiruje  Deputacyę  do  dozoru  więźniów  wyznaczoną,  ażeby 
regentom  skarbowym  dochodzenia  do  archiwów  swoich,  w  pałacu  Rzeczy- 
pospolitej Krasińskich  zwanym  znajdujących  się,  nie  broniła,  z  tą  jednak  po- 
trzebną ostrożnością,  iż  jeżeli  w  blizkości  tychże  archiwów  więźnie  osadzeni 
znajdują  się,  nieinaczej  pomienieni  regenci  puszczani  będą,  tylko  w  przy- 
tomności członków  do  Deputacyi  wyznaczonych,  a  to  stosownie  do  przepi- 
sów tejże  Deputacyi  już  raz  przez  Radę  swą  danych. 

[Opłata  od  mostu] 

RZT...  obwieszcza  całą  publiczność,  iż  każdy  przez  most  przechodzący, 
bądź  przejeżdżający  z  Pragi  do  Warszawy  i  z  Warszawy  do  Pragi,  mostowe 
podług  dawniej  ustanowionych  taryf  opłacać  jest  obowiązanym,  dla  czego 
zaleca  oficyalistom  mostowym,  ażeby  nikogo  bez  takowej  opłaty  nie  przepu- 
szczali, wyjąwszy  osoby  wojskowe  za  ordynansem  komendanta  idące  lub  ja- 
dące i  kuryerów  z  ekspedycyami  do  Warszawy  przybywających  i  stąd  wy- 
syłanych, których  tylko  samych  Rada  od  płacenia  mostowego  wolnych  mieć 
chce  i  rezolncyę  tę  do  druku  podać  zaleca. 

[Nakazany    rachunek    Kijeńskiemu    z    reperacyi    mostu] 

RZT . . .,  rezolwując  raport  P.  Kazimierza  Kijeńskiego,  dozór  nad  mo- 
stem między  Warszawą  i  Pragą  mającego,  ponieważ  z  niego  zawiadomioną 
zostanie,  że  wyznaczona  przez  dawniejszą  władzę  skarbową  na  restauracyę 
tegoż  mostu  suma  czterdzieści   pięć  tysięcy  złotych  polskich  już  wyekspen- 


118  PROTOKÓŁY  8.  V. 

sowana  na  wszystkie  wydatki  i  na  zupełne  rzemieślników  zapłacenie  nie 
wystarczyła,  przeto  nim  Rada  stosowne  do  tego  wyda  urządzenie,  zaleca 
temuż  JP.  Kijeńskiemu,  ażeby  najprzód  zdał  rachunek  z  powyższej  sumy 
45.000  złp.,  z  wyszczególnieniem  gdzie,  komu  i  za  co  zapłacił  i  komu 
się  jeszcze  należy,  jaki  dług,  tak  za  materyały  do  mostu  przystawione,  jako 
i  za  roboty.  Co  do  drugiego,  dysponuje  Rada,  ażeby  pomimo  już  postawio- 
nego mostu,  były  zawsze  gotowe  statki  przewozowe,  jeden  o  siedmiu,  a  trzy 
krypy  o  czterech  przewoźnikach.  Go  do  trzeciego,  ponieważ  Rada  wydaje 
dyspozycyę,  ażeby  prócz  wojskowych  i  kuryerów  nikt  się  od  opłaty  mosto- 
weto  nie  wyłączał,  a  stąd  powiększenia  funduszów  skarbowych  spodziewać 
się  ma  prawo,  przeto,  że  z  nich  zaspokojenie  oficyalistów  i  przewoźników 
obmyśli,  zapewnia.  Co  do  czwartego,  już  się  względem  bezpieczeństwa  mo- 
stu zniosła  Rada  z  komendantem  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  i  ten 
potrzebną  straż  wojskową  do  mostu  doda. 


XX. 

Działo  się  w  Warszawie   w  rezydencyi   prezydenta   miasta  Warszawy 
i  Rady  dnia  ósmego  miesiąca  maja  1794  roku. 

[Rekwizycya  do  Sądu  kryminalnego  względem  odby- 
wania w  każdym  czasie  indagacyi] 

RZT...,  rezolwując  podaną  sobie  od  Sądu  kryminalnego  Księstwa  Ma- 
zowieckiego notę  względem  potrzeby  egzaminowania  Auberta  i  Bauera,  a  to 
do  poparcia  sprawy  przeciw  Rogozińskiemu  rozpoczętej,  takowe  żądanie  za 
sprawiedliwe  uznaje  i  dlatego  Sądowi  kryminalnemu  poleca  wyprowadzenie 
najściślejszej  indagacyi,  bądź  przez  komplet  swój,  bądź  przez  osoby  z  po- 
między Sądu  już  do  ekspedyowania  inkwizycyi  wyznaczone,  nietylko  z  Au- 
berta, Bauera,  Boskampa,  Cassiniego,  ale  i  innych  osób  aresztowanych,  a  zwią-, 
zek  z  oskarżeniem  Rogozińskiego  mających,  a  wolność  ta  indagowania  służyć 
ma  Sądowi  kryminalnemu  i  w  innych  sprawach,  w  klórychby  indagacya 
z  pomienionych  osób  potrzebna  była.  Co  zaś  do  protokółów  sekretnych,  gdy 
te  w  kancelaryi  policyjnej  złożone  znajdują  się,  przeto,  że  je  Sąd  krymi- 
nalny za  rekwizycya  swoją  odebrać  stamtąd  może,  determinuje. 

[AresztowanieRylelskiejijejsiostry] 

RZT...,  mając  sobie  doniesione,  iż  papiery  Ankwicza  sekwestrowanego 
w  ręko  Rytelskiej  i  jej  mieszkaniu  znajdować  się  mają,  zaleca  Komisyi 
Porządkowej  Księstwa  .Mazowieckiego,  iżby  ta  niezwłocznie  przez  delegowane 
z  pomiędzy  siebie  osoby  papiery  wszelkie  w  mieszkaniu  Rytelskiej  i  jej 
siostry   zamężnej  znaleźć   się    mogące   opieczętować    i  takowe   zabezpieczyć 


8.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  119 

starała  się,  oraz  tak  osobę  Rytelskiej,  jako  i  jej  siostry  do  indagacyi  odbyć 
się  mianej  zapewniła,  zachowując  jak  największą  ostrożność  i  sekret  w  do- 
pełnieniu zalecenia  niniejszego. 

[Przydanie  osób  do  Deputacyi  komisyjnej  ziemi  czer- 
skiej] 

RZT . . ,,  na  przełożenie  Wybickiego  konsyliarza  Rady,  imieniem  oby- 
•watelów  ziemi  czerskiej  uczynione,  dogadzając  chęciom  tychże  obywateli 
w  obronie  powszechnej  oświadczonym,  do  osób  do  Deputacyi  komisyjnej  po- 
rządkowej w  dniu  30  miesiąca  kwietnia  roku  bieżącego  przez  uniwersał 
Rady  oznaczonych,  jeszcze  obywateli  Adama  Kicińskiego  chorążego  czer- 
skiego, Józefa  Grzybowskiego,  Konstantego  Zaborowskiego  cześnika,  Teodora 
Słąnkę  miecznika,  Ksawerego  Rostworowskiego,  Józefa  Komierowskiego,  Se- 
weryna Szamotę,  Walentego  Rudzkiego,  Korneiego  Jasieńskiego,  Dyonizego  Ci- 
borowskiego, Andrzeja  Falęckiego,  Ksawerego  Makowieckiego  burmistrza  czer- 
skiego, Zygmunta  Deytza  z  Góry,  Józefa  Klarowicza  obywatela  miasta  Warki, 
Benedykta  Stankiewicza  obywatela  z  Grójca,  Bonifacego  Marsola  obywatela 
miasta  Goszczyna  za  komisarzy  dodaje  i  tymże  obywatelom,  teraz  za  komi- 
sarzy dodanym,  zniesienie  się  z  osobami  pov7yżej  wzmiankowanym  uniwer- 
sałem wyznaczonemi,  oraz  dopełnienie  obowiązków  już  przepisanych  podług 
osnowy  tegoż  uniwersału  zaleca. 

[Oznaczenie  Deputacyi  komisyjnej  dla  powiatu  garwo- 
lińskiego] 

RZT . . .,  przychylając  się  do  wniesienia  Wybickiego  konsyliarza  Rady, 
imieniem  obywateli  powiatu  garwolińskiego  uczynionego,  ażeby  tenże  powiat 
szczególną  dla  siebie  miał  ustanowioną  Deputacyę  Komisyi  Porządkowej,  gdy 
to  żądanie  obywateli  dogodność  tymże  obywatelom  przynosi  i  w  uskute- 
cznieniu zaleceń  względem  paletów,  furażów  i  innych  urządzeń  Rady  i  Ko- 
misyi Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego  prędszą  przyśpieszyć  potrafi 
egzekucyę,  przeto  Rada  to  żądanie  za  sprawiedliwe  uznaje,  w  tymże  po- 
wiecie Deputacyę  Komisyi  Porządkowej  ustanawia  i  do  niej  osoby  następu- 
jące Piotra  Suffczyńskiego  łowczego  czerskiego.  Antoniego  Rudzieńskiego  wo- 
jewodzica  mazowieckiego,  Adama  Grabiankę  starostę  mszczonowskiego,  Mi- 
chała Chełchowskiego  szambelana,  Franciszka  Komierowskiego,  Dłużewskiego 
z  Dłużewa,  Grzegorza  Pawlikowskiego  obywatela  z  miasta  Garwolina,  bur- 
mistrza z  Osiecka,  burmistrza  z  Latowicza  naznacza,  którzy  to  nominowani 
komisarze  zebrawszy  się  i  oznaczywszy  miejsce  dla  swych  czynności  naj- 
wygodniejsze, rozdzieliwszy  się  oraz  podług  potrzeby  i  wygody  powiatu,  zno- 
sząc się  zawsze  z  Komiśyą  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego,  urządzenia 
tejże  Komisyi  z  zalecenia  Rady  następować  mające  do  egzekucyi  doprowa- 
dzać i  o  tem  dokładne  raporty  Radzie  swej  przez  Komisyę  Porządkową 
Księstwa  Mazowieckiego  przesyłać  będą  i  czynności  swe  na  wzór  w  innych 


126  PROTOKÓŁY 

ziemiach  i  powiatach  ustanowionych  deputacyi  Komisyi  Porządkowej  odby- 
wać mają. 

[Odebranie  zastawów  osób  zbiegłych  i  aresztowanych, 
tudzież  moskiewskich  zlecone] 

RZT...  zaleca  obywatelowi  Gautier,  konsyliarzowi  Rady  swej,  iżby 
ten  wydanie  zastawów  wszelkich,  bądź  od  Pillera,  bądź  z  miejsc  przez  niego 
wskazać  się  mianych,  rekwirował,  one  za  rewersem  na  ilość  odebrania  dać 
się  mianym  zanotowawszy,  wielość  zaciągnionego  na  nie  dJugu  opisał  i  za- 
stawy też  do  sekwestru  Rady  swej  niezwłocznie  odebrać  starał  się.  Jako 
zaś  rekwizycya  Rady  do  osób  prezentami  obdarzonych  względem  zwrotu 
onych  wydana  dotąd  zupełnie  uskutkowaną  nie  jest,  zaleca  podobnież  oby- 
watelowi Gautier,  iżby  ten  w  szczególności  tych,  którzy  uzyskanych  nie  zwró- 
cili prezentów,  o  niezwłoczne  onych  wydanie  rekwirował. 

[Oddanie  Archiwum  litewskiego  nakazane] 

RZT...,  mając  sobie  doniesione,  że  Archiwum  Metryki  Litewskiej  i  in- 
nych papierów  ma  się  znajdować  pod  dozorem  prywatnym  P.  Domeyko,  gdy 
takowe  papiery  do  całości  majątków  obywateli  prowincyi  litewskiej  należą 
i  dlatego  zabezpieczenia  potrzebują,  przeto,  końcem  objęcia  takowego  Archi- 
wum i  papierów,  z  grona  swego  Szydłowskiego  i  Stanisława  Rafałowicza 
konsyliarzy  wyznacza,  którzy  takowe  Archiwum  i  papiery  od  JP.  Domeyko 
pod  swoje  zarządzenie  niezwłocznie  odbiorą,  takowe  zapieczętują  i  miejsce 
bezpieczne,  końcem  ulokowania  lakowych,  opatrzą.  Żeby  zaś  zabezpieczyć 
się,  że  wszelkie  papiery  i  Archiwum  w  całości  będzie  przez  P.  Domeyko 
wydane,  ciż  deputowani  przysięgę  od  tegoż  P.  Domeyko  na  to,  że  w  całości 
papiery  i  Archiwum  oddaje,  nic  z  takowego  nie  utaił  i,  gdzieby  inne  pa- 
piery znajdowały  się,  nie  wie,  odebrać  będą  mocni  i  o  tem  wszystkiem  Radę 
zainformować  nie  omieszkają. 

[Aresztowanie  Staniszewskiego  i  Ostroróg  a] 

RZT . . .,  w  dopełnieniu  zaleceń  Najwyższego  Naczelnika,  zabezpieczy- 
wtey  osoby  niektóre  do  przyszłego  sprawiedliwości  wymiaru,  gdy  dotąd 
wśród  stolicy  bezkarnie  Ostroroga  i  Tadeusza  Staniszewskiego,  znanych  z  zdrady 
pod  krajem  czynionej,  chodzących  być  widzi,  rekwiruje  komendanta  siły 
zbrojnej  narodowej,  iżby  ten  niezwłocznie  przedsięwziął  kroki  ku  zaareszto- 
waniu powyższych  osób  i  opieczętowaniu  ich  papierów  i  majątku  do  dalszej 
Rady  decyzyi, 

[Uwolnienie  oficerów  Korpusu  kadetów  od  poboru  na 
pensyeastanowionego] 

RZT...  Gdy  oficerowie  aktualni  Korpusu  kadetów,  mając  sobie  awans 
w  wojsku  Rzplilej  ostrzeżonym,  w  nagłej  potrzebie  teraźniejszej,  tak  do  słu- 
żby garnizonowej,  jako  i  do  wypraw  wojennych  użytymi  być  mogą,  gdy 
nadto  z  pensyi  swoich  dubrowoinie  czwartą  część   kwartalnej  pensyi  odstą- 


8.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  121 

pili,  przeto  od  poboru  na  cywilne  pensye  naznaczonego  wolnymi  być  po- 
winni, co  się  bynajmniej  nie  ściąga  do  tych,  którzy  tylko  rangą  oficerską 
zaszczyceni,  ani  do  tych,  którzy,  prócz  oficerskich,   profesorskie  biorą  pensye. 

[Ustanowienie  kosztu  dla  więźniów] 

RZT . . .,  ponieważ  tak  ludzkość,  jako  też  i  sam  honor  narodu,  a  na 
ostatku  ile  w  początkach  wojny,  choćby  bez  przerwy  w  zwycięstwach  pro- 
wadzonej, los  wpadnienia  w  ręce  nieprzyjaciół  ze  strony  naszej  decydować 
mogącej  stoją  przytomnie  w  oczach,  i  sami  nawet  oficerowie  siły  naszej 
zbrojnej  narodowej  członkom  naszym  przekładają,  żeby  w  dozorze  jeńców 
nie  zapominać  o  ludzkości,  gdyż  i  ich  losy  w  przypadku  wpadnienia  w  nie- 
wolę byłyby  przykładem  wzajemnym,  z  tych  więc  powodów,  nie  przestę- 
pując  granic  ludzkości  i  obawy  na  wzajemność,  względem  utrzymania  onych 
potrzebnie  wygodnego,  stosownie  do  rang  każdego,  wiele  kto  ma  brać  na 
dzień,  czyni  rozporządzenie:  1°  dla  generała  Miłaszewicza,  dotąd  dla  odnie- 
sionych ran  słabego,  a  zatem  wygód  lepszych  i  droższych  potrzebującego, 
z  ludźmi  dwoma  do  usług  przy  nim  zostającymi  zł.  ośmnaście,  2°  genera- 
łom i  brygadyerom  zdrowym  zł.  9,  3°  pułkownikom,  podpułkownikom  i  ma- 
jorom zł.  6,  4°  rotmistrzom  i  kapitanom  zł.  3,  5°  porucznikom,  podpo- 
rucznikom i  chorążym  zł.  2,  6^  unterołicerom  groszy  piętnaście,  7°  ge- 
meinom  chorym  groszy  dwanaście,  8°  Ditto  zdrowym  groszy  dziesięć. 
Które  to  rozporządzenie  Deputacyi  do  dozoru  nad  jeńcami  i  aresztantami 
krajowymi  wyznaczonej  poleca. 

[Wyśledzenie  sreber  zastawnych  osób  obwinionych 
i  aresztowanych] 

RZT...,  gdy  ma  sobie  doniesionem  od  Komisyi  Porządkowej,  iż  w  wielu 
miejscach,  szczególniej  zaś  w  klasztorach,  znajdują  się  srebra,  pieniądze 
i  inne  drogie  sprzęty  osób  w  areszcie  zostających,  oraz  zbiegłych,  zaczem 
chcąc  się  o  składach  takowych  zabezpieczyć  i  wszelką  własność  zdraj- 
ców ojczyzny  na  ratunek  i  obronę  onej  przeznaczyć,  zaleca  Komisyi  Po- 
rządkowej Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  deputowała  trzy  osoby  z  pomiędzy 
siebie,  którzy  mocni  będą  wszystkie  miejsca  i  klasztory,  w  których  srebra, 
pieniądze  i  inne  sprzęty  zdrajców  ojczyzny  złożone  być  mogą,  egzaminować, 
znalezione  srebra  do  składu  generalnego  srober  publicznych  porządnie  spi- 
sane i  specyfikowane  odwozić,  pieniądze  z;^ś  gotowe  do  Kasy  generalnej  od- 
dawać za  rewersem,  powinni  będą;  Komisya  zaś  Porządkowa  o  czyn- 
nościach deputowanych  przez  siebie  raport  Radzie  przesłać  nie  omieszka. 

[Rezolucya  Hermanowi  dana] 

RZT...,  rezolwując  memoryał  przez  JP.  Wiktoryna  Hermana  imieniem 
JP.  Ignacego  Skulskiego  podany,  a  przez  Komisyę  Porządkową  sobie  ode- 
słany, co  się  tyczy  żądanego  zabezpieczenia  tegoż  JP.  Skulskiego,  onego 
w  tej  mierze   do   Karola  Wodzińskiego,    generała   ziemiańskiego    czerskiego. 


122  PROTOKÓŁY  8.  V. 

odsyła,  a  względem  wyjaśnienia  zdarzonego  przypadku,  przez  włościan  wsi 
Lutkowic  jakoby  dopełnionego,  mieć  chce,  ażeby  Deputacya  komisyjna  czer- 
ska, bądź  dwóch  z  grona  swego,  bądź  też  inne  dwie  osoby  zaufania  godne 
na  miejsce  wysłała,  a  tych  obowiązkiem  będzie,  wysłuchawszy  zaskarżeń 
i  żądań  JP.  Ignacego  Skulskiego,  rzeczone  zdarzenie  jak  najzupełniej  wyin- 
dagować,  oneż  opisać  i  Radzie  swej  niebawnie  odesłać. 

[Asygnacya  dana  na  zł.  15.300  dla  korpusu  artyleryi] 

RZT...  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  za  kwitem  JP.  Deybla,  puł- 
kownika artyleryi  koronnej,  sumę  złotych  piętnaście  tysięcy  tizysta,  groszy 
ośm  na  umundurowanie  i  potrzeby  dwóch  kompanii  artyleryi  koronnej  Ka- 
sie generalnej  saho  calculo  wypłacić  dysponowała  i  te  inter  expensa8  za- 
pisać zaleciła. 

[Obwi  eszczenie  względem  składania  ofiar  wczasie  Sej- 
mu konstytucyjnego  zapisanych] 

RZT...,  zawiadomiona  z  ksiąg  ofiar  w  zeszłym  Sejmie  konstytucyjnym 
przez  gorliwych  obywateli  zapisanych,  gdy  też  ofiary  z  zmianą  czasu  przez 
niektóre  osoby  oddane  nie  zostały,  inne  zaś  za  uzyskanymi  bezprawnie  san- 
cytami  są  cofnione,  zaczem  znajdując  się  w  koniecznej  potrzebie  czerpania 
źródeł  wszelkich  na  wzmocnienie  siły  krajowej,  zamiary  oraz  tychże  gorli- 
wych obywateli  do  skutku  przywodząc,  ażeby  ciż  obywatele  bez  wyłączenia 
ofiary  takowe  przez  siebie  zapisane  w  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Ma- 
zowieckiego, jako  długiem  Rzeczypospolitej  będące,  niezwłocznie  składali, 
lob  odebrane  przez  siebie  za  kwitami  osób  przez  tęż  Komisyę  tym  celem 
deputować  się  mających  zwracali;  ktoby  zaś  zapisanej  ofiary  w  czasie  nie- 
dziel czterech  nie  złożył,  lub  odebranej  nie  zwrócił,  ten  na  delatę  wojsku 
do  odzyskania  takowej  podanym  będzie.  Czego  uskutecznienie  i  przez  druki 
ogłoszenie  tejże  Komisyi  Porządkowej  poleca. 

[Zachęcenie  akcyonalistów  fabryki  płóciennej  łowi- 
ckiej do  odstąpienia  swych  akcy  i] 

RZT . . .,  w  liczbie  nieuchronnych  i  najpierwszych  potrzeb  wojska  znaj- 
dując tak  przysposobienie  namiotów  do  obozów  wkrótce  otworzyć  się  mia- 
nych,  jako  i  opatrzenie  bielizną  każdego  w  szczególności  z  wojskowych,  gdy 
dostrzega,  że  z  bywszej  fabryki  płóciennej  łowickiej  składy  i  magazyny  zna- 
czne w  Warszawie  znajdują  się,  które,  własnością  będąc  akcyonalistów, 
mały  dla  każdego  w  szczególności  w  przyszłym  rozdziale  obiecują  udział, 
zagrzewa  miłością  ojczyzny  akcye  mających,  iżby  ci,  względnie  na  nagłe 
i  ważne  kraju  okoliczności,  nie  nbliżyli  tej  obywatelskiej  ofiary  w  zrzeczenia 
się  prawa  sobie  służącego  przez  szczególne  podpisy,  do  których  zbierania 
Franciszka  Tykla,  konsyiiarza  Rady  swojej,  nominuje.  Te  zaś  obywulelskiei 
ofiary,  jako  dar  drogi  w  porze  teraźniejszej,  do  wiekopomnej  pamięci  podać  ni© 
omieszka  i  w  tym  cela  niniejszą  swą  rezolucyę  przez  druk  ogłoszoną  mieć  chce. 


8.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  123 

[Oddanie  sreber  w  ofierze  danych  do  Mennicy  za- 
lecone] 

RZT...,  ufna  w  gorliwości  obywatelskiej,  iż  ci  dla  wspólnej  obrony 
i  odzyskania  pierwiastkowej  wolności  chętnie  na  ofiary  srebra  swe  składać 
będą,  zaleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  do  depa- 
tacyi  ziemiańskich  i  powiatowych  uczyniła  rekwizycyę,  iżby  te  srebra,  do 
siebie  na  ofiarę  składać  się  mogące,  za  rewersami  składającym  danymi  od- 
bierały, a  odebrane  z  wyrażeniem  i  osób  dających  i  wielości  danych  nie- 
bawnie  do  Deputacyi  menniczej,  a  to  końcem  przebicia  ich  na  pieniądze, 
przesyłały. 

[Względem  przyjmowania  koni  w  poborze] 

RZT . . . ,  odpowiadając  na  zapytanie  Komisaryatu  Wojennego,  jak  się 
ma  zachować  względem  odbierania  koni,  stanowi,  iż  konie  nieprzechodzące 
15  zł.  szacunku  podług  uniwersału  poborowego  w  poborze  teraźniejszym 
przyjmowane  będą,  na  co  Komisaryat  przystawującym  też  konie  da  zaświad- 
czenie do  egzaktorów  poborowych,  a  co  do  koni  zbytkowych,  proklamacyą 
Rady  swej  pod  dniem  5  maja  objętych,  deklaruje,  iż  Komisaryat  nie  będzie 
mocen  takowych  koni  wyższą  ceną  jak  zł.  25  przyjmować  i  takowe,  stoso- 
wnie do  pomienionej  proklamacyi,  w  późniejszych  poborach  potrącone  będą. 
Ktoby  zaś  z  obywatelów,  mając  droższe  konie  nad  taksę  tu  wyżej  położoną, 
wolał  raczej  w  ugodę  wnijść  z  Komiśaryatem,  zostawuje  się  takowemu  oby- 
watelowi wolność  opłacenia  25  zł.  za  każdego  zbytkowego  konia,  lub  też 
dostawienia  w  tej  liczbie  i  cenie  koni  zdatnych  do  operacyi  wojennych, 
a  natenczas  Komisaryat  obywatelowi  powyższym  sposobem  satysfakcyę  pro- 
klamacyi czyniącemu  da  zaświadczenie,  na  mocy  którego  koni  przez  siebie 
Komisaryatowi    opłaconych    bez    wszelkiej    przeszkody    używać  będzie  mógł. 

[W zględem  przemiany  sreber  do  Mennicy  przynoszo- 
nych] 

RZT...,  mając  sobie  doniesione  przez  Deputacyę  do  dozoru  wybijania 
sreber  na  pieniądze  wyznaczoną,  iż  w  dniu  5,  6,  7  miesiąca  teraźniejszego 
maja  znalazło  się  wielu  tak  gorliwych  obywateli,  że  niejakie  zyski  na  sprze- 
danych przez  siebie  srebrach  na  rzecz  Skarbu  publicznego  odstąpili,  a  stąd 
taż  Deputacya  wniosła  do  Rady  swej  zapytanie,  czyliby  podobne  ustąpienie 
i  względem  innych  sreber  do  Mennicy  przynoszonych  proporcyonowane  i  żą- 
dane być  miało,  Rada,  odpowiadając  na  takowe  zapytanie  Deputacyi,  stanowił 
ażeby  najprzód  imiona  tych  gorliwych  obywateli,  ustąpienia  na  rzecz  Skarbu 
czyniących,  z  wielością  tychże  ustąpień  do  protokółu  Deputacyi  ofiar  prze- 
niesione i  na  pamięć  ich  gorliwości  zapisane  zostały;  że  zaś  Rada  ofiary 
obywatelskie  od  własnej  dających  chęci  pragnie  mieć  zależące,  a  z  drugiej 
strony  zna  być  swojem  prawidłem,  ażeby  raz  ustanowiony  kurs  pieniężny, 
gdy  na  nim  ufność  publiczna  zasadza  się,  odmienionym  nie  był,  przeto  de- 


124  PROTOKÓŁY  8.  V. 

klaruje,  iż  stosownie  do  ostatniego  układa  Mennicy  z  Komisyą  skarbową 
koronną  uczynionego  każda  grzywna  feynzylbru  wagi  kolońskiej  po  złotych 
polskich  82 Yj  za  srebra  do  Mennicy  przynoszone  wypłaconą  być  powinna. 
Która  to  rezolucya,  aby  do  wiadomości  publicznej  doszła,  onęż  wydrukować 
i  po  rogach  ulic  przylepiać  zaleca. 

[Ordynacya  dla  intendenta  druków] 

RZT .. . ,  chcąc  mieć  wychodzące  od  siebie  rezolucye  i  proklamacye 
jak  najśpieszniej  nietyiko  po  ustanowionych  deputacyach,  ale  i  po  całem 
Księstwie  Mazowieckiem  dla  nieodwłocznej  ich  egzekucyi  rozsyłane,  ustano- 
wiwszy już  w  tym  celu  JP.  Łapińskiego  intendentem  druków  od  siebie  wy- 
chodzących, takowe  onemuż  przepisuje  obowiązki: 

1°  Pomieniony  intendent  zawsze  na  ratuszu  miasta  Warszawy  podczas 
sesyi  radnych  znajdować  się  ma,  aż  do  końca  onejże. 

2°  Jak  tylko  pismo  mu  jakie  do  druku  oddane  zostanie,  śpiesznem 
wydrukowaniem  onegoż  zatrudnić  się  i  ostatnią  onegoż  korektę  kancelaryi 
komunikować  powinien. 

3"  Po  wydrukowaniu  rozda  każdemu  z  konsyliarzy  po  dwa  egzem- 
plarze, kancelaryi  radnej  kilka  egzemplarzy,  Komisyi  Porządkowej  Księstwa 
Mazowieckiego,  deputacyom  szczególnym  i  wójtom  cyrkułowym  po  dwa 
egzemplarze  wtenczas,  gdy  której  z  nich  rezolucya  wyszła  dotyczyć  nie  bę- 
dzie, gdy  zaś  egzekucya  rezolucyi  której  części  z  nich,  to  jest  albo  Ko- 
misyi Porządkowej,  albo  deputacyom,  albo  wójtom  polecona  zostanie,  naten- 
czas rozda  egzemplarzy  tyle,  ile  dla  rozesłania  ich,  ogłoszenia  lub  przyle- 
pienia po  rogach  ulic  potrzeba  będzie. 

4"  Będzie  miał  u  siebie  książkę,  w  którą  rewersy  na  odebrane  egzem- 
plarze wpisane  będą,  dla  zachowania  zaś  porządku,  tak  Komisya  Porząd- 
kowa, jako  i  deputacye  szczególne,  tudzież  wójci  cyrkułowi  będą  codzień 
z  rana  przysyłać  od  siebie  subalternów  do  kantoru  intendencyi  tegoż  P.  Ła- 
pińskiego po  odbieranie  druków  wyszłych  i  na  wydanie  podpisywać  się 
będą  w  książce,  intendent  zaś  na  każdej  sesyi  produkować  powinien  przed 
Radą  tęż  k<iiążkę  na  dowód,  gdzie,  komu  i  wiele  egzemplarzy  w  dniu  ka- 
żdym rozdanych  zo?tało. 

6"  Dla  prędszej  i  dokładnej  tego  urządzenia  egzekucyi  Rada  chce  je 
mie<J  nietyiko  wydrukowanym,  ale  i  przez  pomienionego  intendenta  Komisyi 
Porządkowej  deputacyom  szczególnym  i  wójtom  cyrkułowym  natychmiast 
rozesłane. 

[Objaśnienie  poboru  od  pensy  i] 

RZT...,  Inbo  przekonana  zostaje  o  jednostajnych  wszystkich  obywa- 
telów  chęciach,  iż  ci,  jednym  tchnąć  duchem  ratowania  ojczyzny,  życie  swoje 
i  majątek  poświęcili,  gdy  jednak,  prócz  tych  szczerych  intencyi,  winna  wszel- 
kich innych  a  do  zasilenia  pomagających    szukać  funduszów,  dla  czego  nie 


8.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  125 

chcąc  mieć  wyłączonym  nikogo  od  wspólnego  przykładania  się,  stosownie  do 
uniwersału  swego  względem  płacenia  poboru,  pod  dniem  27  miesiąca  kwie- 
tnia roku  bieżącego  wyszłego,  stanowi,  iż  wszyscy,  prywatną  pensyę  zysku- 
jący, będą  winni  podług  niniejszej  klasyfikacyi  pobór  opłacać  tym  sposobem: 

1°  Mający  płacy  rocznej  wyżej  złotych  pięćset  pięć,  aż  do  zł.  1005, 
po  pięć  od  sta  od  półrocznej  pensyi  swojej  na  pobór  teraz  uchwalony  opła- 
cać mają. 

2°  Mający  płacy  rocznej  wyżej  nad  1005  zł.,  aż  do  dwóch  tysięcy,  pa 
dziesięć  od  sta    od  półrocznej  pensyi  swojej  na  pobór  opłacić  powinni. 

3°  Mający  płacy  rocznej  wyżej  nad  złotych  dwa  tysiące  po  dwadzie- 
ścia od  sta  od  półrocznej  pensyi  swojej  na  pobór  teraźniejszy  zapłacić 
powinni. 

Od  tej  uchwały  żaden  z  obywateli  prywatną  pensyę  zyskujących  nie 
może  być  pod  żadnym  pretekstem  uwolniony,  prócz  osób  służbą  obowiąza- 
nych, jako  to:  lokajów,  stajennych,  stróżów  i  innych  służących,  których  pen- 
syę złotych  505,  jedynym  sposobem  utrzymania  życia  ich  żon  i  dzieci  bę- 
dące, na  rok  nie  przechodzą;  pod  tytuł  ten  prywatnych  pensyi  podchodzą 
oraz  kapitulacye  różne,  które  plenipotenci  i  interesów  prawnych  bądź  in- 
nych w  magistraturach  krajowych  pilnujący  mają,  od  których  również  po- 
dług rozkładu  powyższego  procent  w  proporcyi  swej  kapitulacyi  płacić  winni 
będą.  Pobór  takowy  w  czasie  poprzedniczym  uniwersałem  innym  poborom 
oznaczonym  składany  być  ma,  a  do  wybierania  takowego  wyznacza  osoby 
Smulskiego,  rewizora  generalnego,  i  Marydzewskiego,  zaleca  oraz  Komisyi  Po- 
rządkowej Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  ta  do  wybierania  rzeczonego  po- 
boru miejsce  w  pałacu  Rzplitej  Krasińskich  zwanym  naznaczyła,  taryfę 
sporządzić  i  kwity  do  tego  wydrukować  nakazała,  oraz  obywateli  szczegól- 
nem  obwieszczeniem  przez  nią  wydać  się  mianem  uwiadomiła,  ażeby  każdy 
do  poboru  od  prywatnych  pensyi  ustanowionego  należeć  mogący  niezwło- 
cznie do  oficyalistów  pobór  rzeczony  wybierających  zgłosił  się,  a  to  pod  karą 
potrójnej  opłaty  w  przypadku  dowodu  nieposłuszeństwa,  który  to  uniwersał 
Komisyi  Porządkowej  do  najściślejszej  egzekucyi  oddaje  z  zaleceniem,  ażeby 
przez  trąbę  ogłoszony  po  wszystkich  kościołach,  domach  publicznych  i  ro- 
gach ulic  przylepiany,  z  ambon  publikowany,  do  komisyi  porządkowych 
Księstwa  Mazowieckiego  i  wszystkich  parafii  tak  za  Warszawą  jako  i  w  War- 
szawie będących  rozesłany  został. 

[Oddanie  sreber  do  Mennicy  wszystkim  deputacyom 
ofiary  odbierającym  nakazane] 

RZT...  zaleca  wszystkim  deputacyom  do  odbierania  ofiar  dobrowolnych 
wyznaczonym,  tudzież  wójtom  cyrkułów  ofiary  w  cyrkułach  respective  swoich 
odbierającym,  ażeby  ci,  za  odebraniem  niniejszej  rezolucyi,  wszelkie  srebro 
i  złoto  robione,  na  ofiarę  u  siebie  składane,  wraz  z  przyłączoną  specyfikacyą 


126  PROTOKÓŁY  9.  V: 

i  nazwiskiem  osób  takowe  ofiary  dających  do  Deputacyi  menniczej,  w  do- 
mu menniczym  agitującej  się,  na  dzień  jutrzejszy,  to  jest  w  piątek  zno- 
sili; Deputacya  zaś  ta  agitować  się  będzie  codziennie  od  9  z  rana  do  12,  po 
południu  zaś  od  3  do  6.  Zaleca  przytem  Kasie  generalnej,  oraz  wszystkim 
obywatelom  skład  sreber  i  złota  z  ofiar  u  siebie  mieć  mogącym,  ażeby  nie- 
zwłocznie takowe  srebra  i  złoto  do  Deputacyi  menniczej  w  dniu  jutrzejszym 
komportowali.  Zaleca  niemniej  wszystkim,  którzy  na  składach  swoich  srebra 
i  dota  robione,  tudzież  klejnoty  osób  aresztowanych  u  siebie  złożone  mieć 
mogą,  ażeby  te  wraz  z  pi*zyłączoną  specyfikacyą  do  Deputacyi  menniczej 
komportowali,  a  to  w  dniu  jutrzejszym  bez  zawodu.  Równie  zaleca  tak  oso- 
bom Deputacyę  do  odbierania  ofiar  składającym,  jako  i  wójtom  cyrkułów, 
oraz  wszelkim  osobom  prywatnie  ofiary  obywatelskie  przyjmującym,  a  naj- 
szczególniej  w  klejnotach  i  złocie  robionym,  ażeby  te  do  Deputacyi  menni- 
czej bez  żadnej  zwłoki  składali.  Toż  samo  zalecenie,  ażeby  co  środa  i  so- 
bota z  ofiar  w  przyszłości  składać  się  mających  uskutecznione  podług  po- 
wyższych prawideł  było,  determinuje.  Rezolucya  zaś  niniejsza,  ażeby  Komi- 
syi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego  do  jak  najprędszej  egzekucyi  od- 
dana była,  oraz  do  druku  dla  wiadomości  publicznej  podana,  kancelaryi 
swojej  zaleca. 


XXI. 

Działo  się  w  ratuszu  miasta  Warszawy  dnia  9  miesiąca  maja  1794  r. 

[Sądzenie  Ankwicza,  Ożarowskiego,  Kossakowskiego 
i  Zabiełły  Sądowi  kryminalnemu  polecone] 

RZT . . .,  lubo  w  myśl  i  przepis  Aktu  Powstania  Narodowego,  przez 
Najwyższego  Naczelnika  siły  zbrojnej  Tadeusza  Kościuszkę  w  Krakowie  ogło- 
szonego, Sąd  kryminalny  dla  Księstwa  Mazowieckiego  ustanowiwszy,  osoby 
winne  przestępstwa  zdrady  krajowej  tymczasowo  szczególnie  do  przybycia 
Najwyższego  Naczelnika  zapewniła,  i  względnie  na  opis  Aktu  władzę  Sądu 
kryminalnego  tylko  co  do  przestępstw  przeciw  Powstaniu  Narodowemu  zda- 
rzyć się  mogących  rozciągnęła,  kiedy  jednak  upragnione  Najwyższego  Na- 
czelnika przybycie  dotąd  nie  nastąpiło,  a  przedłużenie  wymiaru  zasłużonej 
na  zdrajców  kary  już  w  skutkach  machinacyi  i  intryg  wewnętrznych  przez 
nich  knowanych  okropnem  stolicę  tę  zagroziło  zamieszaniem,  oraz  zdrajcy 
ciż,  prócz  zasłużonej  z  dawniejszych  czasów  kary,  świeżo  przeciw  Powstaniu 
Narodowemu  zawinić  zdają  się,  przeto  zaradzając  bezpieczeństwu  wewnętrz- 
neron  oraz  dalszym  intrygom  chcąc  założyć  tamę,  a  przestępstwa  ich  nadto 
znajdując  widoczne  i  jawne,   Sąd  kryminalny  Księstwa  Mazowieckiego  upo- 


I 


9.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  127 

ważnia,  iżby  przeciw  osobom  Ankwicza,  Ożarowskiego,  Kossakowskiego,  Za- 
biełły  wznowienie  procesu  oskarżycielom  publicznym  poleciwszy,  z  obwi- 
nionym Rogozińskim  takoż  proces  ukończywszy,  stosowną  do  ich  zbrodni 
i  przestępstw  niezwłocznie  wyrokiem  swym  wymierzył  karę. 

[Papiery  Ankwicza,  Ożarowskiego,  Kossakowskiego, 
Zabiełły    przekonywające  Sądowi  kryminalnemu  oddane] 

RZT...,  stosownie  do  wydanej  na  dniu  dzisiejszym  rezolucyi  do  Sądu 
kryminalnego,  względem  zlecenia  temuż  Sądowi  sądzenia  Kossakowskiego  bi- 
skupa, Ożarowskiego,  Zabiełłę  i  Ankwicza  o  zdradę  ojczyzny  obwinionych, 
zaleca  Wydziałowi  Dyplomatycznemu  oraz  Deputacyi  indagacyjnej,  ażeby  ta 
niezwłocznie  dokumenty  wszystkie,  na  przekonanie  powyższych  osób  do  są- 
dzenia oddanych  o  zdradę  ojczyzny  służące.  Sądowi  kryminalnemu  oddała, 
niemniej  ordynanse  dwa  Ożarowskiego  do  garnizonu  miasta  tego  wydane, 
przez  Mokronowskiego  komendanta,  generała-lejtnanta,  w  Radzie  złożone,  te- 
muż Sądowi  kryminalnemu  wydać  w  oryginale  zaleca. 

[Małachowski  od  zasiadania  w  Sądzie  kryminalnym 
uwolniony] 

RZT . . .,  odpowiadając  na  zapytanie  Sądu  kryminalnego,  ponieważ  Jan 
Nepomucen  Małachowski  po  wezwaniu  siebie  za  członka  Rady  w  Sądzie 
kryminalnym  nie  zasiadał,  lecz  zawsze  sesyom  i  czynnościom  Rady  swej 
był,  jako  i  dzisiaj  jest,  przytomnym,  a  Sąd  kryminalny  aż  dotąd  rekwizycyi 
o  to  nie  czynił,  przeto  onegoż  i  teraz  od  zasiadania  w  tym  Sądzie  uwalnia. 

[Przepis  dla  Rady  w  czasie  alarmu] 

RZT . . .  Gdy  zaradzenie  bezpieczeństwu  publicznemu  jest  jednym  z  naj- 
istotniejszych obowiązków  Rady  i  ku  temu  kroki  wczesne  i  skuteczne  Rada 
przedsiębrać  jest  winna,  przeto  stanowi,  że  w  czasie  każdym  alarmu  lub 
ekstraordynaryjnego  przypadku  wszyscy  konsyliarze  Rady  niezwłocznie  na 
Radę  do  ratusza  miasta  schodzić  się  powinni  i  w  takowym  razie  żaden 
konsyUarz  Rady  od  bytności  swej  wymawiać  się  nie  będzie  mógł. 

[Sprzątnienie  trupów  nakazane] 

RZT...  rekwiruje  Komisyę  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby 
potrzebne  zalecenia  wydała,  iżby  trupy  egzekwowanych  dziś  jeszcze  przed 
wieczorem  zdjęte  i  za  miastem  zakopane  zostały,  wprzód  jednak  na  dwie 
godziny  ogłosiwszy  przy  trąbie  ludowi  czas,  w  którym  to  skutkowane  będzie. 

[Tęgoborski  i  Cerner  sekwestrowani] 

RZT...,  mając  za  najświętszy  dla  siebie  obowiązek  zabezpieczać  spo- 
kojność  wewnętrzną  kraju  od  osób  Powstaniu  Narodowemu  szkodliwych,  re- 
kwiruje komendanta  siły  zbrojnej  narodowej  Księstwa  Mazowieckiego,  aby 
Tęgoborskiego,  bywszego  sekretarza  gabinetu  cudzoziemskiego,  i  Cernera,  Ko- 
misyi  bywszej  edukacyjnej  sekretarza,  natychmiast  zaaresztować  i  tymcza- 
sowo do  domu  ks.  Paulinów  pod  straż  oddać  nie  omieszkał. 


128  PROTOKÓŁY  9.  V. 

[Objęcie  w  administracyę  dóbr  osób  egzekwowanych] 
RZT . . .,  chcąc  zabezpieczyć  majątki,  tak  po  osobach  osądzonych,  are- 
szlowanych,  jako  i  zbiegłych  w  kraju  pozostałe,  aż  do  ostatniego  względem 
nich  urządzenia  Tadeusza  Kościuszki,  Najwyższego  siły  zbrojnej  narodowej 
Naczelnika,  rekwirnje  komisye  porządkowe  Księstwa  Mazowieckiego,  woje- 
wództwa lubc4skiego,  ziemi  chełmskiej  i  inne,  w  którychby  dobra  pomienio- 
nych  osób  znajdowały  się,  iżby  oneż  przez  wyznaczone  od  siebie  osoby  admi- 
nistracyę odebrały  i  względem  dochodów  z  nich  zabezpieczyły  się,  dlaczego 
Rada  wyżej  wyszczególnione  komisye  porządkowe  miłością  dobra  publi- 
cznego obowiązuje,  ażeby  nietylko  same  rezolucyę  tę  do  skutku  przywio- 
dły, ale  oneż  i  drugim  pobliższym  komisyom,  w  którychby  dobra  pomienio- 
nych  osób  znajdowały  się,  dla  prędszej  i  skutecznej  egzekucyi  przesłać  sta- 
rały się. 

[Objaśnienie  poboru  względem  czeladzi] 
RZT . . .,  czyniąc  objaśnienie  względem  punktu  siódmego  w  uniwersale 
poborowym  pod  dniem  27  aprilis  roku  bieżącego  wydanego,  a  to  stosownie 
do  nakazu  poboru  z  zapłat,  które  czeladź  rzemieślnicza  tak  na  tydzień  jako 
i  na  sztuki  robiąca  płacić  winna,  zaleca  egzaktorom  do  odbierania  tako- 
wego poboru  postanowionym,  ażeby  czeladź  zapłatę  od  sztuki  biorąca,  która 
nie  więcej  nad  złotych  12  czystego  grosza  na  tydzień  zarabia,  należała 
w  poborze  do  klasy  tej  rzemieślniczej,  która  na  wochlon  pracuje,  to  jest 
do  opłaty  złotych  sześciu;  ci  zaś,  którzy  nad  zł.  12  czystego  grosza  za- 
rabiają, po  złotych  18  pobór  nałożony  opłacać  mają.  Rezolucyę  niniejszą 
Rada  Komisyi  Porządkowej  przesłać  i  do  druku  dla  wiadomości  publicznej 
podać  kancelaryi  swej  zaleca. 

[Asygnacya  na  zł.  6.000  na  utrzymanie  jeńców] 
RZT...,  na  przełożenie  Deputacyi,  do  dozoru  i  wygody  jeńców  wojen- 
nych i  aresztantów  krajowych  wyznaczonej,  do  Rady  swej  podane,  zaleca 
Komisyi  Porządkowej,  ażeby  ta  na  żywność  tychże  jeńców  i  aresztantów  su- 
mę zł.  6.000  z  Kasy  generalnej,  za  kwitem  osób  tę  Deputacyę  składających, 
wypłacić  i  między  ekspensy  zamieścić  dysponowała. 

[Raport  o  egzekucyi  Ożarowskiego  i  innych] 
Doniesienie  z  woli  RZT...  Na  dniu  9  miesiąca  maja  Ożarowski  i  Za- 
biełto,  bywsi  hetmani,  spiskiem  targowickim  nominowani,  Kossakowski,  nie- 
godny tego  charakteru  biskup  inflancki,  i  Ankwicz,  Rady  zeszłej  Nieusta- 
jącej marszałek  a  w  czasie  Zjazdu  Grodzieńskiego  wierny  rosyjski  sługa, 
odebrali  winną  swych  zbrodni  i  przestępstw  karę.  Jeszcze  w  dniu  18  mie- 
siąca kwietnia  w  czasie  szczęśliwego  Powstania  Narodowego  pod  straż  na- 
rodową wzięci,  byli  trzymani  pod  jak  najściślejszym  dozorem  dotąd,  dopókiby 
Depalacya  do  rewizyi  tak  ich  władnych,  jako  i  w  domu  Igelstroma  znale- 
zionych   papierów,    śladów    niezaprzeczonych   ich    przestępstw    nie  znalazła. 


9   V.  RADY  Z.  T.  1794.  129 

a  następnie  dowodów  do  wymiaru  zasłużonej  nie  wskazała  kary.  W  dnia 
8  miesiąca  maja,  w  porze  wieczornej,  alarm  powszechnie  w  stolicy  przea 
przychylnych  Ankwiczowi  zrządzony,  zwrócił  uwagę  RZT,  w  swych  rozrzą- 
dzeniach  ściśle  przepisy  Najwyższego  Naczelnika  siły  zbrojnej  narodowej  wy- 
pełniającej. Sąd  kryminalny  dla  Księstwa  Mazowieckiego,  wyborem  Rady  no- 
minowany, lubo  szczególnie  co  do  przestępstw  przeciw  Powstaniu  Narodo- 
wemu zdarzyć  się  mogących  miał  sobie  przyznaną  władzę,  względnie  na 
interes  spokojności  wewnętrznej,  na  zatamowanie  intryg  w  swym  skutku 
nieszczęśliwe  zrządzić  mogących  konsekwencye,  uzyskał  rozwolnienie  władzy 
swej  i  tak,  na  mocy  dowodów  przez  Deputacyę  Radzie  okazanych,  jako 
i  świeżych  śladów  machinacyi  przeciw  Powstaniu  Narodowemu  tentowanych, 
mocą  rezolucyi  od  RZT,  w  dniu  9  miesiąca  maja  wydanej,  upoważniony 
został  do  ogłoszenia  naprzeciw  powyższym  zbrodniarzom  stosownego  do  ich 
winy  wyroku.  Lud  miasta  Warszawy,  cierpliwie  na  wszystkie  prawej  swej 
władzy  zapatrujący  się  czynności,  gdy  z  odbytej  jeszcze  w  dniu  8  mie- 
siąca maja  z  osoby  alarm  wznawiającej  indagacyi  zawiadomionym  został, 
iż  skutek  tej  wznowionej  intrygi  zbliży  oczekiwaną  zbrodniarzom  spra- 
wiedliwość, nocną  porą  przysposobił  odpowiednią  złoczyńcom  nagrodę: 
z  świtem  widzieć  się  dały  trzy  szubienice  w  Rynku  miasta  Starej  Warsza- 
wy, czwarta  na  Przedmieściu  Krakowskiem  wystawiona.  W  porze  zwykłej 
sesyi  Sądu  kryminalnego  tysiące  ludu  napełniły  pobliższe  ratusza  uhce; 
sprowadzeni  zostali  zbrodniarze  z  miejsc  detencyi  swojej  pod  strażą  obywa- 
telską i  dostawieni  bezpiecznie  do  Sądu,  któremu  ich  przestępstw  poruczony 
został  rozbiór.  Odebrał  Sąd  kryminalny  przeciw  obwinionym  dowody,  ich 
korespondencye  zdradę  pod  krajem  wyjaśniające,  ich  oryginalne  na  zyski- 
wane ze  Skarbu  rosyjskiego  pensye  kwity  i  listę  w  papierach  Igelstroma 
znalezioną,  ilość  pensyi  dla  nich  oznaczonej  a  przez  nich  zyskiwanej  dowo- 
dzącą. Rozpoczęty  więc  został  przez  publicznych  oskarżycielów  naprzeciw 
najpierwszemu  z  nich  Ożarowskiemu  sądowy  proces,  a  następnie  i  przeciw 
innym.  Prócz  świadectwa  publicznego,  które  na  ich  wołało  przestępstwo 
jak  najściślejszy  dowodów  w  Sądzie  złożonych  nastąpił  rozbiór.  Każdy  z  nich 
w  szczególności  przywołany  do  Sądu  nie  miał  wzbronionego  usprawiedliwie- 
nia; tłómaczyli  się  wszyscy  w  obszernych  głosach,  lecz  acz  przemyślne  wy- 
mówki nie  mogły  przytłumić  niezaprzeczonych  śladów  ich  ręki,  śladów  zgubę 
narodu  całego  dowodzących.  Wypadł  więc  szczególnie  przeciw  każdemu  je- 
dnomyślnością Sądu  całego  ferowany  dekret,  ich  zdradom  i  przestępstwom 
odpowiedni:  skazani  zostali  na  śmierć,  skazani  na  powieszenie  publiczne, 
by  widokiem  wymiaru  zasłużonej  kary  byli  przykładem  dla  innych,  oraz 
kaźnią  dla  podobnych  sobie  zdrajców.  Trzy  godzin  przeszło  Sąd  rozbiorem 
ich  przestępstw  zatrudniał  się,  lud  tymczasem,  spokojnie  na  czynności  Sądu 
zapatrując  się,  pierwszym  był  do  usposobienia  łatwości  zbrodniarzom  uspra- 

Akta  Rządu  Narodowego.  9 


130  PROTOKÓŁY  9.  y. 

wiedliwienia  się  przed  Bogiem.  Na  ratusz  miasta  wezwawszy  ks.  kapucynów, 
patrzaZ  z  uszanowaniem  na  dopełnioną  przez  wszystkich  spowiedź  i  do- 
piero po  tej,  nawet  przez  niektórych  po  dwakroć  ponowionej,  gdy  moment 
egzekucyi  zbliżył  się,  powszechnym  oklaskiem  zatwierdził  wyrok  sprawie- 
dliwy Sądu,  zapatrując  się  z  ukontentowaniem  na  karę  winowajcom  ojczy- 
zny wymierzoną.  Trzej  z  nich,  tj.  Ożarowski  z  Zabiełłą,  hetmani,  i  Ankwicz, 
godny  swego  urzędu  marszałek,  w  Rynku  miasta  powieszonymi  przez  mi- 
strza sprawiedliwości  zostali,  czwarty  Kossakowski,  niegodny  charakteru  ka- 
płana, na  Przedmieścia  Krakowskiem,  wprost  kościoła  księży  Bernardynów, 
na  rekwizycyę  Rady,  a  za  doniesieniem  nuncynszowi  Stolicy  Apostolskiej, 
po  odbyciu  przez  duchownych  ceremonii,  równąż  odebrał  karę.  Ta  miejsc 
różnica,  szczególniej  względem  osoby  Kossakowskiego  okazana,  tem  zdaje  się 
być  usprawiedliwioną,  że  zbrodzień  kapłan  winny  zdrady  ojczyzny  tam  naj- 
przyzwoiciej  na  widok  został  wystawiony  publiczny,  gdzie  wszystkich  raczej 
wabione  oko  zdołało  poznać  wielkość  zdrady  z  tak  szanownym  połączonej 
charakterem.  Po  tej  egzekucyi,  której  tysiące  mieszkańców  asystowały  miasta, 
lud  zawsze  spokojny,  ukontentowany  z  zatracenia  niegodnych  swej  ojczyzny 
synów,  uwielbił  sprawiedliwość  Sądu  i  do  swych  zwrócił  się  powinności. 
[Proklamacya  Tadeusza  Kościuszki  publikowana] 
RZT...,  mając  nadesłaną  sobie  proklamacyę  od  Najwyższego  Naczelnika  siły 
zbrojnej  narodowej  Tadeusza  Kościuszki,  takową  do  publicznej  wiadomości  podaje: 
„Nigdyby  Polakom  broń  ich  nieprzyjaciół  straszną  nie  była,  gdyby  sami 
pomiędzy  sobą  zgodni  znali  swą  siłę  i  całej  tej  siły  użyć  umieli.  Nigdyby, 
mówię,  orężem  Polaków  pokonać  nie  można,  gdyby  chytry  nieprzyjaciel  przewro- 
tnością, zdradą  i  podstępami  nie  niszczył  ich  chęci  i  sposobów  odporu.  Cały 
ciąg  tyranii  moskiewskiej  w  Polsce  jest  dowodem,  do  jakiego  stopnia  ta 
przemoc  miotała  losem  naszym,  używając  koleją  przekupstwa,  zwodniczych 
przyrzeczeń,  pochlebiania  przesądom,  głaskania  namiętności,  burzenia  jednych 
przeciwko  drugim,  czernienia  u  obcych,  wszystkiego  słowem,  co  złość  pie- 
kielna z  chytrością  najprzewrotniejszą  połączona  wymyślić  może.  W  tylo- 
krotnych zdarzeniach,  w  których  Polacy  do  broni  przeciw  niej  się  porywali, 
możeż  ten  ród  rozbójników  liczyć  jedno  nad  nimi  prawdziwe  zwycięstwo?  A  prze- 
cież zawsze  koniec  śmiałości  polskiej  był  ten,  że  zwyciężony  nieprzyjaciel  wracał 
na  karki  zwycięzców  jarzmo  na  moment  ulżone.  Skąd  więc  pochodził  taki 
rzeczy  polskich  obrót?  Czemu  ten  naród  jęczał  bez  sposobu  wydo 
bycia  się?  Oto  stąd,  że  chytrość  moskiewskich  intryg  mocniejsza  niż 
broń  gabiła  zawsze  Polaków  samymi  Polakami.  Dzieliły  nadto  nieszczę- 
śliwych Polaków  mniemania  rządowe  i  opinie  względem  prawideł,  na  któ- 
rych wolność  i  organizacya  narodu  agruntowanemi  być  miały,  a  do  nie- 
winnej opiniów  różnicy  mieszał  występny  duch  miłości  własnej  i  osobistych 
widoków  opór,  zwłokę  i  skłonność  wiązania  się  z  obcymi,  a  zatem  podłego 


I 


).  V.  RADY  Z.  T.  1794.  181 

3wym  ulegania.  Czas  przyszedł,  dopełnieniem  miary  nieszczęść  i  cierpień 
przyśpieszony  czas,  ostatecznego  losu  Polski  epoka,  w  którym  jeden  cel, 
jeden  niewątpliwy  i  sprzeczce  podpadać  nie  mogący  zamiar  zjednoczyć  po- 
winien serca  i  umysły  i  nie  zostawić  od  związku  ogólnego  oddzielnych  Po- 
laków, chyba  zdrajców  uznanych  i  lękliwych  lub  niepewnych  własnego  spo- 
sobu myślenia  obywatelów.  Powstanie  narodu  teraźniejsze  chce  Polsce  wrócić 
wolność,  całość  i  niepodległość,  a  zostawia  sposobniejszemu  czasowi  i  woli 
Narodu  stanowić,  pod  jakim  zechce  on  być  rządem.  Powód  więc  rozmaitości 
opiniów  zawieszony,  a  cel  święty  i  oczywisty  czyni  dzielnie  nad  sercami 
i  zbiera  do  kupy  tych  nawet,  co  ich  wielorakie  dotąd  różnić  mogły  przy- 
czyny. Czas  ten  przeto  albo  jego  moment  chwycony  być  ma  z  największą 
gorliwością.  Wywrze  nieprzyjaciel  całą  moc  swoją,  aby  przeszkodzić  korzy- 
staniu z  tej  pory,  użyje  broni,  lecz  te  mieć  można  za  najmniej  niebezpie- 
czne przemocy  jego  narzędzie:  naprzeciw  kupie  strwożonych  już  niewolni- 
ków postawmy  masę  potężną  swobodnych  mieszkańców,  którzy  o  własne 
szczęście  walcząc,  nie  mogą  chybić  zwycięstwa,  a  to,  czem  nas  dotąd  po- 
konywali, to  narzędzie  gadzin  railczkiem  gryzących,  ten  obmierzły  machia- 
welizmu  przemysł  pokona  baczność  naszą,  gorliwość  poczciwych  obywateli 
i  groźny  miecz  sprawiedliwości,  który  dosięgnie  wszędzie,  gdzie  się  zdrada 
lub  przewrotność  szkodliwa  narodowi  okaże.  Los  tedy  Polski  od  tego  zawisł, 
byśmy  skruszyli  podwójną  siłę  nieprzyjaciół  naszych,  t,  j.  siłę  oręża  i  siłę 
intrygi.  Winienem  przeto  podać  wiadomości  narodowej,  że  Moskale  szukają 
sposobów  poburzenia  ludu  wiejskiego  przeciwko  nam,  wystawiając  mu  arbi- 
tralność panów,  dawną  ich  nędzę  i,  nakoniec,  pomyślniej szą  przyszłość  za 
pomocą  moskiewską.  To  mówiąc,  zachęcają  i  przypuszczają  lud  wiejski  do 
wspólnego  dworów  rabunku.  Prostota,  częstokroć  potrzebą  omylona,  może 
wpadać  i  wpada  w  samej  rzeczy  w  te  sidła,  a  nawet  już  jest  doświadcze- 
nie, że  uwiedzionych  czy  gwałtem  wziętych  w  mundury  swoje  ubierają, 
Moją  jest  rzeczą  dać  sposób  zapobieżenia  temu,  sposób  z  sprawiedliwością 
wspaniałego  Narodu  zgodny,  duszom  tkliwym  miły  a  osobistemu  interesowi 
lekką  tylko  kosztujący  ofiarę.  Radzie  zatem  Zastępczej  Tymczasowej  w  War- 
szawie a  komisyom  porządkowym  ziem,  województw  w  całym  kraju  zale- 
cam, aby  wydały  natychmiast  rozkazy  do  wszystkich  ziemi  dziedziców,  po- 
sesorów  i  miejsce  ich  zastępujących  rządców,  aby  każdemu  kantoniście  do 
wojska  idącemu  przynajmniej  dzień  jeden  w  tygodniu  pańszczyzny  był  da- 
rowany, w  czem  każdemu  województwu  osobno  wolno  będzie  hojniej  so- 
bie postąpić,  a  gromady  w  pospolitem  ruszeniu  czyli  obławą  na  nieprzyja- 
ciela prowadzone,  uwolnione  były  od  robocizny  przez  czas  ich  w  obozie  by- 
tności, biorąc  najtroskliwsze  staranie  o  pozostałych  wdowach,  kobietach,  żo- 
nach i  dzieciach  obrońców  wspólnej  ojczyzny.  Ten  jest  sposób  przywiązania 

9* 


132  PROTOKÓŁY  9.  V. 

luda  do  sprawy  publicznej  i  uchronienia  go  od  sideł  nieprzyjacielskich.  Dan 
w  obozie  pod  Winiarami  dnia  2  maja  1794  r. 

[Ur ządzenie  obrony  miasta] 

RZT...  Mając  w  najszczególniejszem  staraniu,  aby  to  miasto,  które 
tyle  waleczności  i  męstwa  w  obronie  swobód  swych  okazało,  w  jak  najpo- 
rządniejszym  stanie  obrony  postawione  na  wszelkie  zdarzenia  w  przyszłości 
zostało,  stanowi  się  takowe  urządzenie: 

1*^  Ponieważ  Warszawa  jest  rozdzielona  na  sześć  cyrkułów,  a  zatem 
każdy  cyrkuł,  od  pierwszego  w  nim  tiomu  zacząwszy  spisanie  ludności  męż- 
czyzn od  lat  15  do  50  bez  ekscepcyi,  wyrachowawszy  osób  100,  przed  do- 
mem tym,  w  którym  takowa  liczba  do  obrony  zdatnych  ukończać  się  bę- 
dzie, wkopie  słup  z  tablicą  Nr.  1,  z  wymienieniem  wielości  domów  do 
tego  numeru  należących.  Te  osób  100  wybiorą  sobie  setnika,  pod  któ- 
rego komendą  zostawać  będą,  i  będzie  nazwany  setnik  pierwszy  w  cyrkule 
N.  Setnik  zaś  wybierze  dziesiętników.  Równym  porządkiem  spisywanie 
osób  i  wkopywanie  słupów  z  numerami  następować  ma  w  cyrkule,  a  gdy 
już  ich  dziesięć  stanie,  czyli  osób  1000  do  broni  wyrachowanych  będzie, 
naówczas  w  środku  między  takowymi  dziesięcm  znakami  czyli  słupami  bę- 
dzie wkopany  znak  odmienny,  który  ma  oznaczać  hauptwach  dziesięciu  rot, 
a  komendanta  setnicy  i  dziesiętnicy  wybiorą  i  do  aprobacyi  komendanta 
Księstwa  Mazowieckiego  podadzą,  który  jemu  w  pomoc  doda  komendanta 
drugiego,  służbę  wojskową  znającego.  Postępując  dalej  w  cyrkule  tym  spo- 
sobem jako  wyżej,  zawsze  do  stu  głów  jeden  setnik  a  do  tysiąca  jeden  ko- 
mendant wybrany  zostanie  tak,  iż  gdy  się  wyrachuje  rot  30  pod  trzema 
komendantami,  naówczas  w  środku  ustanowią  sobie  hauptwach  generalny 
i  wybiorą  sobie  znowu  komendanta  generalnego,  trzema  tysiącami  ludzi  ko^ 
menderującego,  któremu  znowu  w  pomoc  dany  będzie  jeden  komendant  mi- 
litarny. Przepisanym  sposobem  postępować  będzie  każdy  cyrkuł  aż  do  ukoń- 
czenia całej  organizacyi  swojej  militarnej.  Gdyby  zaś  któremu  cyrkułowi  nie 
wypadało  mieć  trzydziesta  rot,  taki  od  bliższego  cyrkułu  dla  uformowania 
generalnego  hauplwachu,  z  trzech  tysięcy  zbrojnych  składać  się  mającego, 
brakującą  liczbę  osób  przybierze. 

2°  Ile  razy  przeto  znak  alarmu  będzie  dany,  o  którym  alarmie  poniżej 
się  opisze,  komendanci  hauptwachu  generalnego,  wezwawszy  do  siebie  ko- 
mendantów dzie.sięćrolowych,  ściągną  za  ordynansem  swoim  natychmiast  od 
każdej  roty  połowę  ludzi,  którym  tam,  gdzie  komendant  siły  zbrojnej  Księ- 
stwa Mazowieckiego  przez  nich  zaordynansuje  na  baterye  i  okopy,  marsz 
niezwłocznie  nakażą  i  pod  komendą  tam  wyznaczoną  zostawać  im  zalecą; 
po  których  wymaszerowaniu  znowu  komendant  generalny  na  hauptwach 
swój  ściągnie  od  roty  każdej  po  25  ludzi  i  tych  do  dalszej  potrzeby  i  ordy- 
nansów    komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa   Mazowieckiego    na    hauptwachu 


9.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  1» 

zachowa,  pozostali  zaś,  przy  każdej  rocie  25  ludzi,  ruszonymi  już  z  miejsc  swoich 
nie  będą  być  mogli,  a  to  końcem  strzeżenia  bezpieczeństwa  wewnętrznego 
cyrkułu  i  dopełnienia  zleceń  policyi.  Egzekucya  tego  zaleca  się  komendan- 
tom trzydzieścirotowym  tak,  aby  ci,  bacząc  pilnie  na  spokojność  i  bezpie- 
czeństwo wewnętrzne  ogółu  miasta  i  każdego  obywatela  w  szczególet 
wszelkie  osoby  nie  do  obrony  powszechnej,  ale  jako  do  burzenia  bezpie- 
czeństwa i  spokojności  publicznej  znajdujące,  zabezpieczyli  sobie.  Komen- 
danci zaś  militarni,  każdemu  komendantowi  cywilnemu  przydani,  z  wyko- 
menderowaną  siłą  cyrkułową  na  baterye  i  okopy  się  udadzą;  gdyby  zaś  po- 
zostali w  rotach  uzbrojeni  obywatele  nie  byli  dość  silni  w  swoim  wydziale 
bezpieczeństwo  wewnętrzne  utrzymać,  będą  mogli  używać  pomocy  od  naj- 
bliższego wydziału,  a  ten  żądanej  pomocy  nie  będzie  im  odmawiać  z  ostrze- 
żeniem, iż  po  nastąpionej  spokojności  pod  swoje  komendy  się  wrócą. 

3"  Żeby  zaś  komendanci  hauptwachów  generalnych  znieść  się  bez 
zwłoki  i  dowiedzieć  o  woli  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego 
mogli,  zaleca  się,  żeby  po  ogłoszonym  alarmie  natychmiast  do  tegoż  komen- 
danta siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  po  ordynanse  udali  się. 

4°  Żeby  zaś  łatwiej  w  alarmie  komendanci  na  miejsca  sobie  prze- 
znaczone na  okopach  stanąć  mogli,  każda  baterya  i  dystancye  między  ba- 
teryami  oznaczone  będą  pewnemi  nazwiskami. 

5"  Ponieważ  zaś  Najwyższego  Naczelnika  naszego  Tadeusza  Kościuszki 
jest  wolą,  ażeby  w  piechocie  pierwsza  linia  miała  broń  ognistą,  draga  linia 
kosy,  trzecia  piki,  a  przeto,  stosownie  do  takowego  Najwyższego  Naczelnika 
układu,  zalecamy  komendantom,  a  następnie  i  setnikom,  ażeby  część  jedną 
osób  zbrojnych  uzbroili  bronią  ognistą,  drugą  część  kosami,  trzecią  pikami, 
następnie  w  proporcyę  broni  ognistej  będzie  wydany  do  każdego  cyrkału 
proch  i  ołów,  a  ile  razy  wykomenderowanych  zostanie  na  obronę  miasta, 
zawsze  ta  proporcya  zachowaną  będzie,  aby  część  jedna  bronią  ognistą, 
<iruga  kosami,  trzecia  pikami  uzbrojoną  wychodziła. 

G**  W  czasie  alarmu,  ponieważ  RZT  na  ratuszu  znajdować  się  będzie, 
a  zaczem  o  wszelkich  zdarzeniach  komendanci  dziesięćrotowi,  a  następnie 
i  trzydzieścirotowi  bezustannie  raporty  Radzie  przesyłać  są  obowiązani,  prócz 
raportów,  które  równie  komendantowi  czynić  powinni,  którym  nawzajem  se- 
tnicy i  dziesiętnicy  nieprzerwanie  wiadomości  o  sobie  dawać  powinni,  ró- 
wnie wysłani  od  Rady  adjutanci,  umocowani  na  to  od  niej  patentami,  jako 
rozwożący  jej  rozkazy  słuchani  być  powinni. 

7°  Żeby  zaś  każdy  do  obrony  stawający  miał  broń  przyzwoicie  we 
wszystko  opatrzoną,  na  ładunkach  ostrych  i  skałkach  nie  brakło,  tudzież 
broń,  piki,  kosy  zepsute  nie  były,  zalecamy  dziesiętnikom,  aby  codziennie 
każdy  rewizyę  i  indagacyę  tego  ścisłą  czynił  i,  gdziekolwiek  czego  brakowało. 


134  ,  PROTOKÓŁY  9.  V. 

natychmiast  to  komendantowi    dziesiędrotowemu  na  piśmie  zaraportuje,    ten 
zaś  do  wyższej  komendy  się  uda. 

8°  Każdy  setnik  wykomenderuje    co    24   godzin   jednego    dziesiętnika 
z  dziewięciu  ludźmi  na  hauptwach  dziesięćrotny,    który   z  wykomenderowa- 
tnych  do  siebie  osób    stu    wykomenderuje    osób  50  do  hauptwachu  general- 
nego trzydzieścirotowego. 

9"  Hauptwachy  tak  się  zachowają:  hauptwach  dziesięćrotowy  wyko- 
menderuje do  każdego  słupa  jednego,  toż  samo  przed  broń  szyldwacha  je- 
dnego, co  uczyni  poczt  jedenaście;  J.4  zaś  osób  zbywających  użyte  będą  do 
patrolowania  tak,  iż  w  dzień  co  godzina,  a  w  nocy  co  pół  godziny  patrol 
względnie  jego  wydziału  chodzić  będzie.  Hauptwach  zaś  generalny,  który  się 
z  głów  150  składać  będzie^  zostawi  na  straż  hauptwachu  swego  osób  50, 
z  których  dubeltowy  szyldwach  przed  bronią  i  patrol  wyznaczony  dla  rewi- 
dowania wszystkich  poczt,  do  tegoż  generalnego  hauptwachu  należących, 
czyli  w  strażach  swych  są  pilne,  tudzież  czyli  bezpieczeństwo  i  spokojność 
w  cyrkule  są  zupełnie  zabezpieczone,  dając  o  tem  Radzie  raport  rano  i  w  wie- 
czór. Pozostałe  zaś  osób  100  obrócone  będą  podług  potrzeby,  którą  Rada 
i  policya  wskaże.  Szczególniej  zaś  na  straż  do  zamku  i  do  ratusza  z  kon- 
fraternii  kupieckich  starszych  i  młodszych,  tudzież  majstrów  cechowych  wy- 
biorą osób  108,  której  warty  dziesięćrotowi  komendanci  kolejno  z  po- 
rządku cyrkułów  komendantami  będą.  Chorągwie  zaś  dwie  kolejno  od  kon- 
fratemii  i  cechów  brane  będą. 

10'  Żeby  atoli  fałszywym  alarmem,  który  często  źle  życzący  szczęśli- 
wości narodowej  wzbudzać  mogą,  spokojność  publiczna  mieszana  nie  była, 
alarm  prawdziwy  następujące  znaki  stanowić  będą:  będzie  sześć  armat,  to 
jest  każda  w  jednym  cyrkule  upatrzonym.  Z  armaty  w  cyrkule  pierwszym, 
przed  Zygmuntem  stojącej,  wystrzał  potrójny,  z  ordynansu  wyraźnego  ko- 
mendanta siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  uczyniony,  będzie  znakiem 
pierwszym  prawdziwego  alarmu  i  dlatego  potem  po  wszystkich  cyrkułach 
wystrzał  z  armat  nastąpi  i  to  stanowić  będzie  prawdziwy  alarm.  Poczem 
z  hauptwachu  generalnego  wynijdzie  dobosz  w  każdym  cyrkule  i  alarm 
ogłosi  dla  cyrkułów,  aby  porządkiem  każdy  do  swej  roty  stawał  tak,  jak  się  wy- 
żej opisało,  i  swojej  poczty  pod  swoim  setnikiem  do  dalszego  urządzenia 
pilnował,  w  którym  czasie  dziesiętnicy  zaraz  dochodzić  będą,  czyli  każdy 
podług  spisania  pod  bronią  i  na  swem  miejscu  staje;  niestawającego  nie- 
odwłocznie  dochodzić  ma,  a  to  pod  karą  sądową.  Tym  sposobem  opisawszy 
znaki  prawdziwego  alarmu,  który  każdego  obywatela  pod  broń  prowadzić 
powinien,  wszelkie  inne  za  fałszywe,  za  podejrzane,  za  godne  kary  jak  naj- 
sarowazej  uznajemy  i  ktoby  się  je  czynić  odważył,  ten  jako  wzruszyciel  spo- 
kojności    publicznej    karany    będzie.    Dlaczego   mieć    chcemy,    aby   się   nikt 


10.  V.  .  RADY  Z.  T.  1794.  136 

strzelać,  bić  w  dzwony  i  bęben  nie  odważył.  To  nasze  urządzenie  dla  sze- 
ściu cyrkułów  ściągać  się  ma  i  do  siódmego  cyrkułu,  uskutecznienie  czego 
jak  najprędsze  mieć  chcemy. 

[Żarski  i  Kończą    adjutantami  Rady  nominowani] 
RZT...  nominuje  Tomasza  Żarskiego  i  Fortunata    Kończę    za    adjutan- 
tów  swoich,  którzy  włożone  na  się  obowiązki  wypełniać  powinni  będą.  Pa- 
tenty zaś  tymże  adjutantom  pod  dniem  5  miesiąca  i  roku  bieżącego  wydać 
rozkazała. 


XXII. 
Działo  się  ...  dnia  10  miesiąca  maja  1794  roltu. 

[Przydanie  osób  do  Komisyi  Porządkowej  i  do  Deputa- 
cyi  ziemi  n  ur skiej] 

Rada  na  żądanie  obywateli  ziemi  nurskiej,  w  Radzie  przełożone,  do 
Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego  Jana  Zambrzyckiego,  chorążego, 
do  Deputacyi  zaś  Komisyi  Porządkowej  ziemi  nurskiej  osoby  następujące: 
Stanisława  Jankowskiego,  Jana  Olszyńskiego,  Stryjewskiego,  Kacpra  Bobi- 
ckiego,  Tadeusza  Boguckiego,  Ksawerego  Ołdakowskiego,  Zapiszek  obywatela 
z  Ostrowa,  Rostoniewskiego  obywatela  z  Wyszkowa,  Bieńkowskiego  z  Ka- 
mieńczyka przydaje  i  tymże  komisarzom  teraz  przydanym,  łącznie  z  dawniej 
oznaczonymi,  ażeby  czynności  swe  według  przepisów  uczynionych  jak  naj- 
gorliwiej  dopełniali,  zaleca 

[Osoby  do  boku  Króla  przydane] 

RZT...,  przychylając  się  do  żądania  Króla  Jmci  delegowanym  z  Rady 
swej  w  dniu  ósmym  miesiąca  i  roku  bieżącego  oświadczonego,  nominuje 
obywatelów  Jana  Heringa,  Fryderyka  Korn,  Antoniego  Makarowicza,  Józefa 
Oswald,  Józefa  Lignan,  Wojciecha  Kujawskiego,  Mikołaja  Kohular,  Józefa 
Sierakowskiego,  Jana  Schadel,  Walentego  Karpińskiego,  Piotra  Gautier,  Jana 
Ludwika  Kocha,  Klemensa  Gaczkowskiego,  Jana  Adama  Bluma,  którzy  do 
boku  Jego  Królewskiej  Mości  przydani,  po  zrobionym  między  sobą  układzie, 
po  dwóch  przynajmniej.  Królowi  Jego  Mości  asystować  będą. 

[Dyrekcya  mennicza  ustanowiona] 

RZT...  w  dopełnieniu  wyraźnego  zalecenia  Najwyższego  siły  zbrojnej 
narodowej  Naczelnika,  Tadeusza  Kościuszki,  dnia  3  maja  w  obozie  pod  Wi- 
niarami  datowanego,  uchyliwszy  zupełnie  dawniejszy  rząd  Mennicy  w  celu, 
ażeby  Rzeczpospolita  nie  miała  straty  w  biciu  monety  z  licznych  sreber  na 
ofiary  przez  obywatelów  składanych,  ustanawia  Dyrektoryat  menniczy  z  trzech 
osób  z  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego:   obywatelów  Noffoka, 


1S6  PROTOKÓŁY  .  io.V 

Nieborowskiego  i  Chevalier,  którzy  na  najpierwszej  sesyi  RZT  złożą  na  pi- 
śmie submisyę  na  wierność  narodowi  i  posłuszeństwo  Najwyższemu  siły 
zbrojnej  Naczelnikowi  Tadeuszowi  Kościuszce  i  Radzie  Najwyższej,  przy  nim 
będącej,  a  w  jego  nieprzytomności  RZT  Księstwa  Mazowieckiego,  tudzież 
iezpieczeńst  jc^o  skarbu,  oraz  powierzony  sobie  rząd  zupełny  Mennicy  z  od- 
powiedzialnością z  osób  i  majątków  swoich  niezwłocznie  obejmą.  Dyrekto- 
ryat  menniczy  mieć  będzie  administratora  Mennicy,  który  wraz  z  osobami 
wyznaczonemi  do  Dyrekcyi  menniczej  należeć  powinien;  na  takową  admini- 
stracyę  nominuje  obywatela  Schrbdera,  z  wierności  ku  Rzplitej  i  znajomości 
w  sztuce  mennicznej  sobie  znanego,  który  równie  z  dyrektorami  Mennicy 
na  każdej  sesyi  Dyrekcyi  menniczej  cum  voto  decisivo  zasiadać  będzie.  Po 
objęciu  rządu  menniczego,  złoży  Dyrekcya  mennicza  oficyalistów  swoich 
nieodbicie  potrzebnych,  których  listę  wraz  z  pensyą  do  aprobaty  Rady  bez 
zwłoki  poda.  Ponieważ  zaś  jest  wolą  Najwyższego  siły  zbrojnej  narodowej 
Naczelnika,  ażeby  moneta  srebrna  dla  zapobieżenia  wychodowi  jej  z  kraju 
w  swym  szacanku  zniżona  była  co  do  próby,  tudzież,  ażeby  tylko  złotówki, 
półzłotówki  i  srebrne  grosze  bite  były,  większej  zaś  monety  jedynie  dla  pa- 
miątki pewną  wybić  liczbę,  oraz  ażeby  stempel  tej  monety  miał  z  jednej 
«trony  zwyczajny  herb  Rzplitej  z  wyrazem  waloru  sztuki,  z  drugiej  te  sło- 
wa „wolność,  całość  i  niepodległość  Rzplitej  1794",  zaczem  Dyrekcya  men- 
nicza na  najpierwszej  sesyi  swojej  objekta  te  do  rozwagi  weźmie  i,  celem 
przyprowadzeoia  ich  do  niezwłocznego  skutku,  projekt  w  tej  mierze,  z  naj- 
dokładniejszem  wyrażeniem  wszystkich  okoliczności  uformowany,  pod  apro- 
batę Rady  poda.  Ze  zaś  przez  ustanowienie  Dyrekcyi  cała  manipulacya  men- 
nicza jedynie  tejże  Dyrekcyi  jest  powierzona,  przeto  zaleca  Rada  Deputa- 
cyi,  do  przetapiania  sreber  wyznaczonej,  ażeby,  zdawszy  sprawę  Radzie  swej 
w  przytomności  teraz  ustanowionej  Dyrekcyi  z  wszelkich  percept  sreber  do 
przebijania  na  monetę  sobie  powierzonych,  z  wszystkich  względem  tej  ope- 
racyi  przez  siebie  przedsięwziętych  czynności,  tęż  Dyrekcyę  w  dalszem  ma- 
ni pulacyi  menniczej  kontynuowaniu  i  rządzie  zupełnym  Mennicy  zostawiła. 
Rezolucya  niniejsza,  ażeby  tak  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego, 
jako  i  Deputacyi  tymczasowie  do  mennicy  wyznaczonej  komunikowana  była, 
kancelaryi  swej  zaleca. 

[Ocalenie  sławy  potomstwa  osób  egzekwowanych] 
RZT...  Ile  krajowi  zależy,  ażeby  zbrodnie  przeciw  Ojczyźnie  karane 
były,  tyle  jej  całość  wymaga,  ażeby  obywatelskie  cnoty  sprawiedliwe  odbie- 
rały uwieńczenie.  Nigdy  występki  ojców  plamić  nie  mogą  ich  potomstwa 
i  owszem  tern  większe  nadzieje  czyni  o  sobie  to  potomstwo,  gdy  się  złym 
przykładem  uwodzić  nie  daje.  Tern  przekonaniem  powodowana  Rada  sądzi 
być  ob<jwiązkiem  swoim  najaroczyściej  zadeklarować,  że  gdy  Ożarowski,  An- 
kwicz,    Zabiełło    już    za  swoje   zbrodnie  zasłużoną  odebrali  karę,    wyrokiem 


10.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  137 

[Sądu  kryminalnego  oznaczoną,  to  jednak  żadnej  potomstwu  ich  plamy  ani 
[zakała  przynosić  nie  może  ani  powinno,  tembardziej,  gdy  Rada  świadectwem 
[tak  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego,  jako  i  innych  licznych 
[obywateli  zapewniona  jest,  że  szczególniej  Kajetan,  Stanisław  i  Adam  Oża- 
rowscy z  przykładnem  dla  Ojczyzny  swej  przywiązaniem  dzielnie  przyło- 
żyli się  do  Powstania  Narodowego,  nietylko  sami  idąc  ochoczo  pod  chorą- 
gwie ojczyzny,  ale  i  prowadząc  razem  z  sobą  żołnierzy  pod  komendą  swoją 
zostających.  Rada  przeto,  wymierzając  sprawiedliwość  ich  gorliwości,  rezo- 
lucyę  tę  wydaje. 

[Spisanie  rzeczy  Staniszewskiego,  aresztowanego,  na- 
kazane] 

RZT...  rekwiruje  Komisyę  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby 
jednego  z  grona  swego  wyznaczyła  do  spisania  rzeczy  Tadeusza  Staniszew- 
skiego, aresztowanego,  oneż  w  bezpiecznem  miejscu  ulokowała  i  stancye  oby- 
watela Franciszka  Wrzesińskiego  niezwłocznie  uwolniła. 

[Egzekucya  względem  przystawienia  koni] 

RZT...,  widząc  coraz  bardziej  naglącą  potrzebę  zebrania  koni,  już  po- 
przednią proklamacyą  swoją  pod  dniem  5  tego  miesiąca  do  przystawienia 
ich  Komisaryatowi  Wojennemu  przeznaczonych,  zaleca  Komisyi  Porządkowej 
Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  z  pomiędzy  siebie  po  jednej  osobie  do  ka- 
żdego cyrknłu  wyznaczyła,  każdy  więc  z  wyznaczyć  się  mających  komisa- 
rzy, zniósłszy  się  z  jednym  oficerem,  którego  komendant  siły  zbrojnej  Księ- 
stwa Mazowieckiego  nominować  będzie,  tudzież  z  wójtem  cyrkułowym,  wszyst- 
kie domy  cyrkułowi  swemu  podległe  odwiedzać,  w  nich  o  wielości  koni, 
tamże  znajdujących  się,  badać  będą  i,  zapewniwszy  się  o  tej  wielości  wzglę- 
dem brania  tychże  koni  i  dostawienia  ich  Komisaryatowi  za  kwitem  onegoż, 
do  przyszłych  podatków  służyć  mającym,  rzeczoną  Rady  swej  proklamacyę 
do  skutku  niezwłocznie  przywiodą. 

[Rekwizycya  do  komendanta  o  przydanie  oficera  do 
osób  proklamacyę  względem  koni  do  egzekucyi  przypro- 
wadzić mających] 

RZT...,  dla  nieodbitej  potrzeby  przystawienia  koni  wydawszy  dziś  re- 
zolncyę  do  Komisyi  Porządkowej  o  egzekucyę  proklamacyi,  pod  dniem  5  mie- 
siąca wydanej,  rekwiruje  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego, 
ażeby  do  każdego  cyrkułu  wyznaczył  jednego  oficera,  któryby  wspólnie  z  je- 
dnym komisarzem  porządkowym  i  wójtem  cyrkułowym  skutku  pomienionej 
proklamacyi  dopilnował. 

[Ułożenie  listy  osób  zbiegłych  i  o  zdradę  ojczyzny  ob- 
winionych Deputacyi  indagacyjnej  polecone] 

RZT...,  chcąc  mieć  najdokładniejsze  wyszczególnienie  osób,  które 
o  zdradę    ojczyzny  skargą   powszechną   oznaczone    zostały  i  które   ucieczką 


138  PROTOKÓŁY  10.  V. 

swoją  dały  z  siebie  przekonanie,  jak  dzielnie  do  tejże  zdrady  należeć  mogły, 
poleca  Deputacyi  indagacyjnej,  ażeby  ta,  trzymając  się  przepisów  dawniej 
przez  Radę  sobie  danych,  zniósłszy  się  z  Składem  do  rewizyi  papierów  wy- 
znaczonym, uformowała  listę  pomienionych  osób,  a  to  nietylko  końcem  wcze- 
snego zabezpieczenia  się  względem  ich  osób,  ale  i  względem  zapewnienia 
się  o  ich  papierach  i  majątku,  oraz  takową  listę  Radzie  swej  niebawnie 
podała. 

[Jasiński  do  Komisaryatu  przydany] 

RZT,..,  chcąc  mieć  czynności,  Komisaryatowi  Wojennemu  przepisane 
najśpieszniej  odbywane,  do  osób  już  do  tego  Komisaryatu  wyznaczonych 
obywatela  Józefa  Jasińskiego,  dobrze  sobie  zaleconego,  przydaje  i  zamieszczo- 
nego mieć  chce. 

[Porachunek  i  satysfakcya  Kubickiemu  Komisaryato- 
wi poruczone] 

RZT...,  odebrawszy  od  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego 
przełożenie  za  Jakóbem  Kubickim,  komisarzem  tejże  Komisyi,  wyznaczonym 
przed  ustanowieniem  jeszcze  Komisaryatu  do  robienia  pik,  do  opatrzenia  ma- 
gazynów w  potrzebne  rekwizyty  dla  składów  artylerycznych,  do  dostarczenia 
różnych  materyałów,  cieśli,  naczyń  i  innych  potrzeb  do  okopów  w  koło 
Warszawy,  na  które  wyżej  wyrażone  objekty,  po  większej  części  już  usku- 
tecznione, żąda  tenże  JP.  Kubicki  złotych  polskich  ośm  tysięcy,  stanowi  naj- 
przód, iż  takową  sumę  do  rąk  i  za  kwitem  Jakóba  Kubickiego  Komisya  Po- 
rządkowa wypłaci,  z  której  sumy  tenże  przed  Komisaryatem  kalkulować  się 
jak  najrychlej  powinien  będzie,  a  że  robota  koło  okopów  jest  nieukończona, 
do  której  różne  rekwizyty  jeszcze  są  potrzebne,  a  gatunek  takowej  ekspensy 
należy  pryncypalniej  do  Komisai^atu,  przeto  całkiem  pod  zarządzenie  Ko- 
misaryatu tę  okoliczność  RZT  oddaje. 

[Szczególniejsza  administracya  dóbr  egzekwowanych 
osób  ta,  w  Warszawie,  zalecona] 

RZT...,  wydawszy  pod  dniem  dzisiejszym  rezolucyę  względem  zabez- 
pieczenia majątku  osób  osądzonych,  are.sztowanych,  zbiegłych,  tak  Komisyi 
Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  jako  i  województwa  lubelskiego,  ziemi 
chełmskiej  i  innym  ogólnie  służącą,  widzi  potrzebę  szczególniejszo  Komisyi 
Księstwa  Mazowieckiego  przesłać  przepisy.  A  najprzód,  gdy  tak  osób  osą- 
dzonych, aresztowanych,  jako  i  zbiegłych,  znajdują  się  różne  dobra  ruchome 
i  papiery  po  nich  pozostałe,  zaleca  Rada,  iżby  Komisya  porządne  lego 
wszystkiego  regestra  spisać  kazała,  rzeczy  w  bezpiecznem  miejscu  nlokowała, 
papiery  za.4  Składowi  do  rewizyi  papierów  wyznaczonemu  oddała  i  dokła- 
dny raport  o  lem  Radzie  swej  uczyniła.  Powtóre,  Rada  odebrała  wiado- 
wość  o  znajdających  się  papierach  Nowickiego,  pułkownika  moskiewskiego, 
w  domn  Kampioniego  za  Żelazną  Bramą  sytuowanym,  rekwiruje  przeto  Ko- 


10.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  139 

misyę  Porządkową,  ażeby  niebawnie  wyznaczyła  z  pomiędzy  siebie  osobę  do 
objęcia  pomienionych  papierów  i  oddania  ich  Składowi  do  rewizyi  papierów 
wyznaczonemu.  Po  trzecie,  przyłącza  Rada  pieczęć  i  klucz  od  papierów, 
przy  aresztowaniu  Tęgoborśkiego  zapieczętowanych,  i  le  więc  papiery  Ko- 
misya  przez  wyznaczoną  osobę  objąć  i  Składowi  oddać  starać  się  będzie. 

[Fundusz  na  ekspensa  Komisyi  Porządkowej  oznaczony] 

RZT  . . .,  odpowiadając  na  zapytanie  Komisyi  Porządkowej  Księstwa 
Mazowieckiego  względem  oznaczenia  funduszu  na  ekspensa  nieuchronne  tak 
swej  Komisyi,  jako  i  Deputacyi  komisyjnej  porządkowej  ziemi  warszawskiej, 
tejże  Komisyi  Porządkowej  użycia  na  ekspensa  tak  swoje,  jako  i  tejże  De- 
putacyi nieuchronne,  jako  to:  kancelarye,  druki  i  inne  konieczne,  funduszu 
szelążnego  z  podatków,    rat  zwyczajnych   składanych  salvo  calculo  dozwala. 

[Odebranie  sreber  Kossakowskiego  u  Litkie  znajdują- 
cych się] 

RZT...,  odpowiadając  na  zapytanie  Komisyi  Porządkowej,  jako  też  me- 
moryał  JP.  Jerzego  Litkie,  złotnika  i  obywatela  warszawskiego,  względem 
sreber  egzekwowanego  Kossakowskiego,  u  tegoż  Litkie  znajdujących  się,  za- 
leca Komisyi  Porządkowej,  ażeby,  wyegzaminowawszy  pretensyę  JP.  Litkie, 
srebra  wi-zystkie,  jakowe  u  niego  egzekwowanego  Kossakowskiego  znajdują 
się,  za  poprzedzającą  nawet  przysięgą,  tak  na  wielość  srebra,  jako  i  nale- 
żność jego  pretensyi  wykonać  się  mającą,  odebrać  i  te  do  Mennicy  oddać 
nakazała,  satysfakcyę  w  ilości  jaka  wypadać  będzie  oznaczyła,  z  waloru 
zaś  takowych  sreber  tęż  satysfakcyę  JP.  Litkie  z  Kasy  generalnej  wypłacić 
dysponowała. 

[Deputacya  likwidacyjna  ustanowiona] 

RZT...  Oddanie  każdemu  obywatelowi  sprawiedliwości  będąc  jednym 
z  najcelniejszych  Rady  w  niniejszem  Powstaniu  Narodowem  zamiarów  obo- 
wiązkiem, gdy  z  wielu  podawanych  do  siebie  od  obywateli  memoryałów  do- 
wiaduje się  Rada,  że  osoby  tak  pod  strażą  i  zabezpieczeniem  narodowem 
będące,  tudzież  w  areszcie  znajdujące  się,  dłużnemi  zostają,  i  ciż  obywatele 
z  majątków  tychże  osób  w  zabezpieczeniu  i  aresztach  zostających  saty- 
sfakcyi  sobie  należnej  dopominają  się,  przeto  tak  końcem  docieczenia  wie- 
lości długów  przez  osoby  pod  zabezpieczeniem  i  aresztem  zostające  win- 
nych, a  oraz  w  przyszłość  obmyślenia  obywatelom  w  ich  należności  saty- 
sfakcyi,  potrzebną  być  Deputacyę  likwidacyjną  uznaje  i  takową  z  osób  Sta- 
nisława Węgrzeckiego,  Wawrzyńca  Żukowskiego,  Radzimińskiego,  Dramiń- 
skiego,  Adama  Danowskiego,  Antoniego  Ruch  lina,  Jana  Antoniego  Noffoka, 
Michała  Sattlera,  Jana  Adama  Biuma,  Fryderyka  Pothsa,  Kantego  Binkie- 
wicza  i  Michała  Gaulier  nominuje,  która  to  Deputacya  w  komplecie  naj- 
mniej osób  pięciu,  obrawszy  sobie  miejsce  na  sesyę  swe  najdogodniejsze, 
publiczność  tak  o  miejscu,  jako  też  dniu  rozpoczęcia  swej  czynności  obwie- 


140  PROTOKÓŁY  11.  V. 

szcza,  obywateli  pretensye  do  osób  pod  zabezpieczeniem  zostających  i  are- 
sztowanych wysłuchają,  takowe  roztrząsną,  zanotują  i,  wraz  z  opinią  swą,  do 
Rady  w  przeciągu  najdalej  sześciu  tygodni  odeślą.  Po  której  Deputacyi  czyn- 
ności nskutecznieniu  i  Radzie  oddaniu,  taż  Rada  środki  przyzwoite  i  ile 
okoliczności  pozwalać  będ^,  końcem  przyśpieszenia  satysfakcyi  każdemu  oby- 
watelowi należnej,  przedsięwziąć  nie  omieszka. 


XXIII. 
Działo  się  . . .  dnia  jedenastego  miesiąca  maja  1794  rolcu. 

[Przystawienie  sta  koni  do  artyleryi  Ko  mis  aryatowi 
nakazane] 

RZT  . . . ,  stosownie  do  podanego  żądania  od  Wydziału  Wojskowego 
zaleca  Komisaryatowi  Wojskowemu,  ażeby  niezwłocznie  wydał  za  kwitem 
pułkownika  Deybla  sto  koni  zdatnych  do  korpusu  artyleryi. 

[Przyjmowanie  zboża  w  poborze  podług  ceny  na  targu 
będącej  nakazane] 

RZT...  zaleca  Komisaryatowi  Wojskowemu,  ażeby  Departament  w  nim 
żywności  zapewnił  publiczność,  iż  wszelkiego  rodzaju  zboże  podług  ceny 
aktaalnie  w  targu  będącej  odbierać  będzie  w  podatkach  i  na  sumę,  jaka  za 
zboże  takowe  wzięte  wypadnie,  kwity  czy  zaświadczenie  do  egzaktorów  ty- 
chże podatków  wyda. 

[Uwiadomienie  o  Deputacyi  komisyjnej  garwolińskiej 
i  nominacya  generałów  ziemiańskich] 

RZT ...  Na  raport  od  Deputacyi  Komisyi  Porządkowej  tymczasowej 
w  ziemi  czerskiej  nadesłany  odpowiadając,  przyłącza  się  ustanowienie  od- 
dzielnej Komisyi  Porządkowej  dla  powiatu  garwolińskiego;  osoby  do  tej  Ko- 
misyi przez  obywateli  ziemi  czerskiej  tu  zgromadzonych  na  ręce  Wybickiego 
były  do  utwierdzenia  Radzie  podane;  obywatele  zaś  pierwiastkowo  do  De- 
putacyi Komisyi  Porządkowej  ziemi  czerskiej  przez  Radę  wybrani  ułożyć  się 
raczą  z  nowo  przydanymi,  w  klórym  komplecie,  to  jest,  czy  w  Deputacyi 
trzech  powiatów  ziemi  czerskiej,  czy  w  powiecie  garwolińskim  zasiadać  ze- 
chcą. Miejsce  urzędowania  w  teraźniejszych  okolicznościach,  które  za  najdo- 
godniejsze dla  Biebie  powiat  garwoliński  obierze,  do  tego  się  Rada  przychyli, 
z  obowiązkiem,  aby  o  wybranem  miejscu  zasiadania  Rada  i  Komisya  Księ- 
stwa Mazowieckiego  w  Warszawie  uwiadomioną  została.  Na  generała  zie- 
miańskiego ziemi  czerskiej  upatentowany  został  Wodziński,  starosta  nurskł, 
a  na  komendanta  powiatu  garwolińskiego,  zgodnie  do  ich  wyboru,  upaten- 
towany został  Skibki.  Zostawiamy  gorliwości  i  obywatelstwu  tak  Komisyi,  jako 


[2.  V.  RADY  Z.  T.  1794  Ul 

I  komendanta  powiatu  garwolińskiego,  ażeby,  ile  być  może,  śledził  nieprzy- 
aciela  i  powiat  z  niego  oczyszczał,  kuryerów  naszych  jadących  zasłaniał 
ii  podróż  ułatwiał,  a  że  z  obrotów  wojennych  wypaść  może,  iż  się  ku  ziemi 
czerskiej  Grochowski  generał  zbliży,  zalecamy  zaczem  wcześnie  Komisyi, 
żeby  jak  najśpieszniej  przedsięwzięła  środki  dla  zapewnienia  furażów,  tu- 
dzież wiktuałów  dla  wspomnianej  dywizyi,  dość  znacznej,  generała  Grochow- 
skiego. Go  się  tyczy  rekrutów,  przyłoży  wszelkiego  starania  Komisya,  aby 
przez  obywateli  przystawieni  byli  do  Warki,  miejsca  głównej  kwatery  gene- 
rała ziemiańskiego.  Oczekuje  Rada  ciągłych  raportów. 

[Indagacye  Sądowi  kryminalnemu  zalecone  względem 
zrządzonego  alarmu] 

RZT...,  gdy  wiele  zależy  dla  bezpieczeństwa  publicznego,  ażeby  spra- 
wiedliwość jak  najprędsza  administrowaną  była,  n  aj  szczegół  ni  ej  zaś  w  do- 
j  chodzeniu  i  ukaraniu  najprzykładniejszem  burzycielów  spokojności  i  alarmu 
przyczyną  będących,  przeto  Rada  za  rzecz  słuszną  być  uznaje  potrzebę  tego 
przełożyć  Sądowi  kryminalnemu  i  oraz  rekwirowaó  go,  ażeby  indagacye 
w  podobnych  przypadkach  wypadające  nawet  w  dni  święte  i  niedzielne 
odbywał. 

[Zabłoccy  i  Grottowie  małżonkowie  aresztowani] 

RZT...,  wysłuchawszy  powodów  przez  obywatela  Michała  Nowackiego, 
delatora.  Radzie  swej  podanych,  znajduje  potrzebę  zaaresztowania  Dominika, 
Juliana  i  Edmunda  Zabłockich,  Jędrzeja  Grotta  i  Urszulę  małżonków,  i  o  to 
komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  rekwiruje.  Sądowi  zaś 
kryminalnemu  niezwłoczne  z  tychże  osób  indagacyi  odbycie  zaleca. 


XXIV. 

Działo  się  ...  dnia  dwunastego  miesiąca  maja  1794  rolcu. 

[Egzamin  szpiegów  komendantowi  polecony] 
RZT . . .,  chcąc  ułatwić  prędkie  ekspedyowanie  osób  w  porozumieniu 
szpiegostwa  licznie  aresztowanych  i  jeszcze  aresztować  się  mogących,  sta- 
nowi, iż  odtąd  za  szpiegów  rozumieni  zatrzymani,  nie  gdzieindziej  jak  do 
komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  odprowadzeni  być  mają; 
dlatego  rekwiruje  tegoż  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego, 
ażeby  wyznaczył  oficerów,  którzyby  egzaminowaniem  osób  pod  tytułem  szpie- 
gostwa zatrzymywanych  zadrudnili  się:  tych,  którzyby  objektów  wojennych 
dotyczyli  się,  zupełnie  ułatwili,  tych  zaś,  którychby  oskarżenie  do  objektów 
cywilnych  ściągało  się,  do  Deputacyi  indagacyjnej  odsyłali.  Dla  czego  Rada 
rezolucyę  tę    nietylko    komendantowi  i  Deputacyi    indagacyjnej   dla   uskute- 


142  PROTOKÓŁY  13.  V. 

cznienia  jej,  ale  i  Komisyi  Porządkowej,  iżby  od  dalszego  szpiegów  egzamino- 
wania wstrzymała  się,  ale  w  przypadku  przyprowadzenia  ich  przed  siebie 
onychże  do  komendanta  odsyłała,  przesłaną  mieć  chce. 

[Deputacya  do  uformowania  projektu  względem  cyrku- 
lacyi  pieniędzy] 

RZT...,  chcąc  zapobieżeć  potrzebom  teraz  wynikającym,  stanowi  Depu- 
tacyę  z  osób:  JPP.  Zajączka,  Dzieduszyckiego,  Kapostasa,  Działyńskiego,  Mo- 
stowskiego, Meisnera,  Nieborowskiego,  Berneaax,  Blanka,  Strassera,  Garlickiego, 
Pothsa,  Kortuma,  którzy  najmniej  w  komplecie  pięcia  ułożą  i  niebawnie 
przyniosą  Radzie  swej  projekt  najdogodniejszy  do  pomnożenia  i  ułatwienia 
cyrkulacyi  pieniędzy. 

[Raporta  od  Korpusu  kadetów  prezydentowi  oddawać 
nakazane] 

RZT...  zaleca  JP.  Wodzińskiemu,  komendantowi  Korpusu  kadetów, 
ażeby  zwykłe  od  tegoż  Korpusu  raporty  oddawał  JP.  prezydentowi  Rady 
swej  i  miasta  Warszawy,  oraz  iżby  dopilnował,  ażeby  nauki,  dotąd  w  Kor- 
pusie tym  dawane,  nieprzerwanie  kontynuowane  były,  nie  wysyłając  kade- 
tów do  kopania  okopów,  jak  tylko  w  dni  od  nauk  wolne. 


XXV. 
Działo  się  ...  dnia  trzynastego  miesiąca  maja  1794  roku. 

[Rzeczy  Ożarowskiego,  prócz  sreber,  oddane] 

RZT...,  memoryał  Franciszka  Bielińskiego,  imieniem  Ożarowskiej  po- 
dany, rezolwując,  a  do  opinii  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego 
zastosowawszy  się,  że  rzeczy  ruchome,  jako  to:  suknie  białogłowskie,  bieli- 
zna, porcelana,  wino  i  inne  ruchomości  Ożarowskiej,  wdowie,  oddane  być 
mają,  deklaruje.  Srebra  zaś,  w  czterech  kufrach  będące,  do  składu  publi- 
cznego już  oddane,  że  do  rezolucyi  Najwyższego  Naczelnika  siły  zbrojnej 
narodowej  zostać  powinny,  oświadcza  i  uskutecznienie  wydania  rzeczy  ru- 
chomych powyżej  wymienionych  Komisyi    Porządkowej  poleca. 

[Żądane  protokóły  przez  Sąd  kryminalny  temuż  Sądo- 
wi do  oddania  determinowane] 

RZT...,  przychylając  się  do  przełożenia  Sądu  kryminalnego,  zaleca  de- 
patowanym  do  pieczętowania  papierów  radnych  konsyharzom,  iżby  żądany 
protokół  Rady  byw.szej  Nieustającej  i  dyaryusz  Zjazdu  Grodzieńskiego  temuż 
Sądowi  komunikowali,  równeż  zalecenie  i  obywatelowi  Kuszewskiemu,  me- 
trykantowi,  przesyła,  iżby  ten  protokół  sancylów  targowickich  pomienionema 


.3.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  Itó 

Sądowi  oddał,  po  ułatwionej  zaś  Sądu  kryminalnego  potrzebie  Rada  proto- 
iól  ten  do  Składu  papierów  złożonym  mieć  chce. 

[Zlecone  Sądowi  kryminalnemu  sądzeni  e  dal  sze  w  szyst- 
kich  oskarżonych] 

RZT...,  chcąc  mieć  sprawiedliwość  ciągle  i  skutecznie  administrowaną, 
gdy  tego  spokojność  i  wewnętrzne  kraju  bezpieczeństwo  wymaga,  ażeby  wy- 
stępki zasłużoną  odbierały  karę,  a  niewinność  bez  przyczyny  nie  cierpiała, 
zaleca  naj troskliwiej  Sądowi  kryminalnemu,  iżby  ten  do  dalszego  oskarżo- 
nych i  aresztowanych  sądzenia  przystąpił,  a  których  z  nich  o  występki 
przekonanych  znajdzie  na  tych  zasłużone  kary  rozciągnął,  a  niewinnych 
uwolnił. 

[Egzamin  z  Soldenhofanakazany] 

RZT...,  odpowiadając  na  raport  delegowanych,  do  codziennego  wizyto- 
wania aresztanlów  krajowych  wyznaczonych,  przez  Komisyę  Porządkową 
przesłany,  co  do  osoby  Soldenhofa,  generała,  zaleca  tejże  Komisyi  Porząd- 
kowej, ażeby  osobom  z  pośrodku  siebie  do  wizytowania  aresztanlów  wy- 
znaczonym poleciła,  iżby  te  zszedłszy  do  aresztu  w  którym  Soldenhof  umie- 
szczony znajduje  się,  przez  zapytania  szczególne  od  tegoż  Soldenhofa  ode- 
brały wyznanie,  gdzie  i  w  którem  miejscu  broni  sztuk  20.000  przez  niego 
zapisanej  znajduje  się,  jaka  ilość  jest  materyałów  do  lania  armat  i  gdzie 
umieszczona,  z  kim  o  jaką  ilość  płócien  i  drelichów  kontrakty  pozawieral 
i  wiele  awansował,  oraz  we  wszystkich  jego  doniesieniach  zupełną  uczyniły 
indagacyę,  o  której  Radę  swą  Komisya  uwiadomi,  a  ta  stosowne  do  uła- 
twienia wynajdzie  środki. 

[Rekwizycya  względem  liczby  zmarłych  Moskałów  ran- 
nych] 

RZT...,  mając  potrzebę  zawiadomienia  się  o  wielości  zmarłych  dotąd 
aresztantów  rosyjskich,  zaleca  tak  JPP.  doktorom  warszawskim,  jako  i  star- 
szym zgromadzenia  cyrulicznego,  tudzież  przełożonym  szpitalów,  w  których 
ciż  aresztanci  chorzy  i  ranieni  złożeni  byli,  iżby  niebawnie  Radzie  swej  po- 
dali raport  nietylko  o  wielości  osób  od  17  kwietnia  aż  do  12  miesiąca  i  ro- 
ku bieżących  zmarłych  aresztantów  rosyjskich,  ale  i  o  ich  rangach  wojsko- 
wych, w  jakich  zostawali. 

[EgzaminPrzeździeckieg o,  starosty  pińskiego,  nakazany] 

RZT...,  odpowiadając  na  doniesienie  Krasińskiego  pułkownika  wzglę- 
dem zaaresztowania  Przeździeckiego ,  starosty  pińskiego,  okoliczność  tę  od- 
syła całkowicie  do  Komisyi  Porządkowej  liwskiej,  iżby  ta  nadewszystko  tak 
indagacyą  aresztowanego,  jako  i  rewizyą  papierów  przy  nim  znalezionych 
zatrudniła  się  i  stosownie  do  tego,  co  w  pomienionych  papierach  znajduje 
się,  postąpiła,  a  jeżeli  nic  w  nich  obwiniającego  nie  znajdzie,  onegoż 
uwolniła. 


lU  PROTOKÓŁY  13.  V. 

[Egzekucya  proklamacyi  względem  koni  Wydziałowi 
Wojkowemu  polecona] 

RZT...,  będąc  ostrzeżoną,  że  rezolacya  jej  pod  dniem  10  miesiąca 
i  roku  bieżących  względem  koni  wydana,  mająca  w  celu  zabezpieczenie  się 
o  wielości  koni  między  obywatelami  znajdujących  się,  przeciwnie,  bo  z  nie- 
odwłocznym  tychże  koni  zabieraniem  do  egzekucyi  jest  przywodzoną,  pona- 
wia też  rezolucyę  swoją,  ażeby  zapewnienie  się  o  wielości  koni  nie  od  ich 
zabierania,  ale  od  spisywania  zaczynało  się,  po  którem  dopiero  spisywaniu 
opisy  Rady  względem  koni  skntkowane  być  mają,  dlaczego  Rada  rzecz  całą 
oddaje  Wydziałowi  Wojskowemu,  ażeby  tak  komisarzom  przez  Komisyę  Po- 
rządkową ustanowionym,  jako  i  oficerom  przez  komendanta  nominowanym, 
tudzież  wójtom  cyrkułowym  zalecił,  iżby  ci  najprzód  wielość  koni  spisali, 
o  niej  Wydziałowi  Wojskowemu  raportowali  i  dopiero  potem  środki  przez 
Wydział  Wojskowy  sobie  podane  egzekwowali. 

[Deputacya  do  spisania  rzeczy  osądzonych,  aresztowa- 
nych i  zbiegłych] 

RZT...,  poleciwszy  przez  rezolucyę  swą,  na  dniu  10  miesiąca  i  roku 
bieżących  wydaną  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  zabezpie- 
czenie majątku  tak  ruchomego,  jako  i  nieruchomego,  osób  tak  osądzonych, 
kryminalistów,  jako  i  innych  pod  strażą,  jako  i  detencyą  narodową  zosta- 
jących, tudzież  zbiegłych,  gdy  dopełnienie  porządku  objektu  tego  ważnym 
znajdoje  być  obowiązkiem,  a  Komisyę  Porządkową  licznemi  zatrudnioną  być 
widzi  zaleceniami,  nominuje  osoby:  obywatelów  Rogulskiego  oficyalistę  men- 
niczego, Pęczkowskiego,  Andrychiewicza,  Wichlińskiego  —  Skarbu  koronnego 
oficyalistów,  Marcina  Jakubowicza,  Gąsowskiego,  Dzwonkowskiego  —  komorni- 
ków warszawskich,  Rutkowskiego,  Dąbkowskiego,  Kozłowskiego,  Kalinow- 
skiego, Jacka  Szymańskiego,  Andrzeja  Masłowskiego,  Franciszka  Zielińskiego, 
Chądzyńskiego,  Mateusza  Roszewskiego,  Jakóba  Durantowicza  —  mieszczan 
i  obywatelów  warszawskich,  którzy,  porozumiawszy  się  z  Komisyą  Porząd- 
kową, znosząc  się  owszem  z  nią,  niezwłocznie  przedsięwezmą  kroki  ka  do- 
pełnieniu zlecenia  niniejszego  i,  czynności  swych  wszelkich  jak  naj porządniej- 
szy utrzymując  protokół,  raport  o  tem  Radzie  swej  uczynić  winni  będą. 

[Sprawy  o  komorne  burmistrzowi  do  sądzenia  zlecone] 

RZT...,  gdy  spory  między  komornikami  i  dziedzicami  zachodzące  ko- 
niecznego potrzebują  rozwiązania,  a  to  dla  nakazanego  poboru,  tak  od  dzie- 
dziców, jako  i  komorników,  i  dla  łatwiejszego  wnoszenia  onegoż  do  Skarbu 
publicznego,  przeto  z  tych  powodów  Rada  upoważnia  burmistrzów  cyrkuło- 
wych z  Sejmu  konstytucyjnego  wybranych  wraz  z  pisarzami  w  składzie  te- 
goż Sądu  dawniej  będącymi,  cum  toto  deciswo  na  ten  raz  zasiadać  mają- 
cymi, iżby  ci  wyrokami  swymi  pomienione  sprawy  o  komorne  tylko  z  kon- 
traktów i  umów  wynikające  i  z  wszelkiej  kondycyi  osobami  zachodzące,  bez 


13.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  146 

żadnych  atoli  na  rzecz  sądu  wskazywania  win,  ostatecznie  rozsądzali,  nie 
wdając  się  w  sądownictwo  żadnych  innych  spraw,  jako  do  przyszłego  urzą- 
dzenia zawieszonych,  do  egzekucyi  zaś  dekretów  w  tego  rodzaju  sprawach 
zapadających  poUcya  pomoc  wojskową  dodawać  za  doniesieniem  burmi- 
strzów będzie.  Sposób  sądownictwa  potoczny  za  awizacyami  stron  zachowany 
być  n)a. 

[Nabożeństwo  dla  jeńców  moskiewskich  obmyślone] 

RZT...,  chcąc  dla  więźniów  rosyjskich  mieć  nietylko  dostarczone  wy- 
gody, ale  oraz  ułatwić  onymże  sposobność  odbywania  obrządków  do  ich 
wyznania  przywiązanych,  przydaje  do  członków  Deputacyę  dozorczą  nad 
więźniami  składających  Jksiędza  Sabbę  Palmowskiego,  ażeby  ten  względem 
pomienionych  więźniów  wszelkie  stosowne  do  ich  wyznania  obrządki  od- 
tywał. 

[Rozrządzenie    względem  jeńców    moskiewski  eh    etc. 

RZT . . .,  odpowiadając  na  zapytania  Deputacyi  dozorczej  nad  więźnia- 
mi, co  się  najprzód  dotyczy  punktu  pierwszego,  stanowi,  iż  rozdanie  jeńców 
między  regimenty  krajowe  ma  następować  szczególnie  z  Polaków  i  Mało- 
rosyan,  a  to  w  proporcyi,  jaka  przez  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa 
Mazowieckiego  wynaleziona  będzie.  Co  do  drugiego.  Rada  rzemieślników 
starszych  cechowych  niezwłocznie  wydanych  mieć  chce,  względem  regimentów 
zaś  Wydział  Wojskowy  da  swoją  rezolucyę.  Co  do  trzeciego,  sztab  -  oficerki 
mają  być  z  dziećmi  dołączone  do  osób  dyplomatycznych,  oficerek  i  innych 
kobiet  lokacya  po  klasztorach  nastąpić  będzie  mogła,  a  Deputacya  obmyśli, 
w  którychby  klasztorach  panieńskich  to  domieszczenie  być  mogło  i  raport 
o  tem  Radzie  uczyni.  Co  do  czwartego,  że  mieszkanie  wygodniejsze  Bauerowi 
z  wolnością  otwierania  okien,  pisanie  listów  volanti  sigillo  pod  bacznym  je- 
dnak i  pilnym  dozorem  ma  być  dozwolone,  Rada  deklaruje.  A  co  się  tyczy 
aresztantów  krajowych.  Rada  władzę  Deputacyi  indagacyjnej  pomnoży  i  egza- 
minowaniem tych  więźniów  onęż  zatrudni.  Nakoniec  Rada,  znaczniejszym 
aresztantom  iżby  gazety  do  czytania  dawane  były,  pozwala  i  niebawnie  ob- 
myśli środki,  iżby  aresztanci  krajowi  z  pałacu  Krasińskich  przeprowadzo- 
nymi zostali. 

[Proklamacya  do  ludu  względem  ukończenia  fortyfika- 
c  y  i  miasta] 

RZT . . .  Obywatele!  Rada  nie  mogła  jak  tylko  z  radosnem  uczuciem 
patrzeć  się  na  święty  wasz  zamiar,  który  z  miłości  ojczyzny  i  dla  wspól- 
nego bezpieczeństwa  widzieć  się  był  dał  około  fortyfikacyi  miasta  wolnego 
Warszawy.  Jesteśmy  na  wojnie,  a  w  tej  przezorność  sama  zaleca  uzbrajać 
się  najrychlej  naprzeciw  rozpierzchnionym  nieprzyjaciołom  po  kraju,  byśmy 
napadnięci  od  budzących  się  tyranów,  tem  łatwiej  w  ich  krwi  broczyli 
i  wszędzie,  chociaż  naprzeciw  ich  małej  sile,    tęgi  odpór  mieli.    Obywatele! 

Akta  Rząda  Narodowego.  10 


146  PROTOKÓŁY  13.  V. 

Warszawa  nie  jest  jeszcze  dotąd  obronną,  a  jak  chlubny  to  był  widok,  gdy 
wszystkiego  stanu,  płci  i  kondycyi  lud  oblany  potem  i  znużony  pracą  do 
domów  swych  wracał,  niezmordowaną  na  dni  następne  zapewniając  goto- 
wość, wy,  co  żądacie  utrwalić  waszej  ojczyzny  bezpieczeństwo,  najlepiej  to 
czujecie.  Tak  wspaniały,  jak  i  groźny  zamiar  ten  dla  nieprzyjaciół  swobód 
i  wolności  naszej  nie  mógł  jak  upokarzać  tych  podłych  niewolników,  co 
swych  rąk  użyć  nie  umieją,  tylko  za  opłatą.  Niechże  teraz  przypatrzą  się, 
co  może  wielkość  umysłu  wolnego  narodu,  niech  cierpią  ci  wiarołomni,  gdy 
ani  na  moment  jeden  wolności  waszej  źle  nie  użyliście,  ani  korzystać  z  niej 
nie  zaniedbujecie,  i  wszystko,  co  tylko  nadal  zapewniać  może  święty  wasz 
zapał,  dowiedzionem  zostało.  Weźcie  się  wszyscy  do  dzielnej  pracy  waszej, 
róbcie  około  fortyfikacyi,  jakeście  zaczęli,  aby  nikt  o  nas  nie  powiedział,  iż 
możemy  ustawać  w  tych  obywatelskich  obowiązkach,  do  których  nie  masz 
takiego,  ktoby  was  zagrzewać  lub  uprzedzać  mógł.  Obywatele!  Pełna  zaufa- 
nia w  gorliwych  sercach  waszych,  Rada  donosi,  że  Warszawa,  na  której 
najwięcej  nam  zależy,  wymaga  od  was  przyśpieszenia  spóźnionej  nieco  pra- 
cy. Znieście  się  więc  z  komenderującym  korpusem  inżynierów  pułkowni- 
kiem Sierakowskim,  który  was  przeznaczy  tam,  gdzie  największego  potrzeba 
będzie  pośpiechu.  Przykładajcie  się  całą  usilnością  do  ukończenia  tejże  for- 
tyfikacyi, która  będzie  wieczną  pamiątką  odrodzonej  wśród  murów  waszych 
Polaków  wolności. 

[Asygnacya  na  złp.  50.000  dla  Komisaryatu] 
RZT...   zaleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  ta 
na  potrzeby  wojenne  dla  Komisaryatu  Wojskowego,  za  kwitem  obywatela  Mo- 
kronowskiego,  generała-lejtnanta  i  komendanta  Księstwa  Mazowieckiego,  sumę 
złotych  polskich  pięćdziesięciu  tysięcy  z  Kasy  generalnej  wypłacić  i  takową 
między  ekspensami  powiększenia  siły  zbrojnej  umieścić  dysponowała. 
[Asygnacya  na  złp.  6.000  ks.  Palmowskiemu] 
RZT...  rekwiruje  Komisyę  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby 
do  rąk   i  za  kwitem  ks.  Palmowskiego    sumę   złotych  sześć  tysięcy  z  Kasy 
generalnej  wypłacić  i  tę  inter  expensas  umieścić  zaleciła. 

[Asygnacya  na  złp.  13.371  g  r.  20  na  utrzymanie  wię- 
źniów] 

RZT...,  na  przełożenie  Deputacyi  do  dozorń  więźniów  tak  krajowych 
jako  i  rosyjskich  wyznaczonej,  zaleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazo- 
wieckiego, ażeby  ta  na  potrzeby  tychże  osób  aresztowanych,  za  kwitem  oby- 
wateli Wasilewskiego,  konsyliarza  Rady,  i  Domaszewskiego,  jako  do  składu 
rzeczonej  Deputacyi  należących,  sumę  złotych  polskich  trzynaście  tysięcy 
trzysta  siedmdziesiąt  jeden,  groszy  dwadzieścia,  na  dni  dziesięć  opatrzenia 
ich  potrzeb  rachując,  z  Kasy  generalnej  wypłacić  i  tę  inter  expen8a8  umie- 
ścić dysponowana. 


I 

u.  V.  RADY  Z.  T.  179^.  147 

XXVI. 

Działo  się...  dnia  czternastego  miesiąca  maja  1794  roku. 

[Objaśnienie  poboru  względem  dziedziców] 
RZT...,  odpowiadając  na  notę  Księcia  Prymasa  pod  dniem  12  miesiąca 
i  roku  bieżących  podaną,  podobnym  oraz  żądaniom  czyniąc  wymiar  spra- 
wiedliwości, deklaruje,  że  właściciele  domów  obowiązani  do  znoszenia  po- 
datku, to  jest  podymnego  trzechletniego  z  mieszkań  własnych,  jakoteż 
stajen  i  kuchni  do  nich  przywiązanych  i  dla  swojej  potrzeby  posiada- 
nych, od  wnoszenia  poboru  przez  komorników  płacić  się  powinnego  są 
wyjęci.  Wszyscy  zaś  domownicy  i  dworscy,  za  opłatą  lub  gratis  w  domach 
tychże  mieszkający  (prócz  liberyi  dla  usług  codziennych  przy  właścicielach 
w  tychże  domach  mieszczącej  się),  pobór  od  komornego,  podług  przepisu 
Rady  i  wyszłego  uniwersału,  do  Skarbu  opłacać  w  ratach  oznaczonych  obo- 
wiązani zostają. 

[Odpowiedź  względem  obywateli  na  Czystem  mieszka- 
jących] 

RZT...,  rezolwując  memoryał  przez  administratorów  masy  ur.  Szultza 
podany,  lubo  ciż  z  mocy  jakoby  służących  praw  i  projudykatów  dobra  Czy- 
ste, z  kolonią  przy  Warszawie  leżące,  wyjętemi  od  ponoszenia  podatku  su- 
my czterechkroć  sto  tysięcy,  na  Warszawę  przez  Sejm  ustanowionego,  do- 
praszają  się,  gdy  jednak  powierzone  Radzie  obowiązki  nie  dozwalają  wej- 
rzenia w  takowe  prawa  i  projudykata,  a  ciż  administratorowie  opłatę  wspo- 
mnianego podatku  dawniej  podług  taryfy  do  Skarbu  już  wnoszoną  z  tychże 
dóbr  przyznają,  dla  czego,  nie  wchodząc  teraz  w  ich  żądania  i  owszem  za- 
strzegłszy całość  ich  obron  i  praw,  jakie  się  mieć  rozumieją,  oraz  bonifika- 
cyę,  jeżeli  się  jaka  należeć  będzie,  iż  wspomniany  podatek  w  moc  namie- 
nionego  wyżej  prawa  podług  taryfy  z  dóbr  Czyste  i  kolonii  opłacony  być 
powinien,  determinuje. 

[Odpowiedź  dana  Sowińskiemu  i  Baczyńskiemu] 
RZT...,  rezolwując  notę  przez  obywatelów  Sowińskiego  i  Baczyńskiego 
do  składu  Sądu  kryminalnego  nominowanych  podaną,  ile  powody  w  nocie 
tej  przełożone  słusznego  zastanowienia  wymagającymi  być  znajduje,  tyle 
względnie  na  położenie  rewolucyjne  stolicy  i  kraju  całego  winna  oświad- 
czyć, że  od  podobnych  porozumień  nikt  prawie  z  osób  urzędujących  wyłą- 
czonym nie  zostaje,  Zna  Rada  potrzebę  widzieć  w  składzie  Sądu  osoby  ró- 
wnie wiadomością  prawa,  jak  nieskazitelnością  charakteru  zaszczycone;  nigdy 
obok  ustalonego  i  trwałego  rozsądnej  publiczności  zaświadczenia  mniej  roz- 
sądne szmery  zwrócić  nie  zdołają  skutków  krzywdzących  na  osoby  znanych 

10* 


148  PROTOKÓŁY  U.  \f 

tak  dobrze  obywatelów.  Jest  Rada  w  stanie  i  mocy  zapewnić  bezpieczeństwo 
ich  szczególne,  uwolnienie  zaś  od  obowiązków  szczególnych  osób,  otwierając 
drogę  do  podobnegoż  żądania  innym,  wkrótce  składy  wszystkie  magistratur 
rozwiązanymiby  uczyniło  i,  w  czasie  powszechnego  ratunku  kraju,  do  bez- 
rządu  i  nieszczęścia  otworzyło  drogę. 

[W łasność  sreber  Króla  w  Mennicy  będących  przyzna- 
na i  wydanie  nakazane] 

RZT...,  żądanie  Króla  JMci,  przez  Debolego,  księcia  Radziwiłła  i  Wa- 
silewskiego konsyliarzów  Rady  oświadczone,  rezolwując,  gdy  Król  JMość 
objęciu  pod  rząd  Rady  Mennicy  bynajmniej  nie  sprzeciwia  się,  owszem  Men- 
nicę pod  rząd  Rady  z  woli  Naczelnika  chętnie  oddaje,  wydania  tylko  sobie 
pozostałych  sreber  w  naturze  będących  i  wybitych  już  ze  swego  srebra 
pieniędzy,  jako  swojej  własności,  żąda,  bonifikacyę  zaś  za  naczynia  mennicze 
domu  menniczego  do  dalszego  sobie  zostawuje  czasu  i  układu,  przeto  oświad- 
czenie Króla  JMości  Rada  z  prawdziwem  uwielbieniem  przyjąwszy,  że  sre- 
bra Króla  JMci  własne  w  naturze  będące  i  pieniądze  z  sreber  także  Króla 
JMci  już  wybite  Królowi  wydane  być  powinny,  determinuje  i,  ażeby  Dyrekcya 
mennicza,  powziąwszy  dostateczną  w  tej  mierze  wiadomość,  te  wydanie  sku- 
tkowała, tejże  Dyrekcyi  zaleca. 

[Paszporty  na  statki  cesarskie  od  Komisyi  skarbowej 
wydane  utwierdzone] 

RZT...,  odpowiadając  na  zapytanie  Komisyi  Porządkowej  względem 
przepuszczenia,  lub  nie,  bez  opłaty  statków  Jego  Cesarsko-Królewskiej  Mości, 
zbożem  naładowanych,  do  Belgium  spławić  mianych,  za  paszportami  zeszłej 
Komisyi  Skarbu  koronnego  płynących,  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  ofi- 
cyalistów  skarbowych  przy  komorach  wodnych  będących  uwiadomiła,  iżby 
ci  paszporty  takowe,  przez  zeszłą  Komisyę  na  spławienie  zbóż  Jego  Cesar- 
sko-Królewskiej Mości  wydane,  za  utwierdzone  przez  władzę  uważali. 

[Powrócenie  ekspensy,  na  most  wyłożonej,  Kijeriskie- 
mn  i  Pęczkowskiemn  nakazane] 

RZT..,,  ponieważ  tak  JP.  Pęczkowski  rejent  podymnego,  jako  JP.  Ki- 
jeński  komisarz  mostu,  złożywszy  obrachunek  ekspensy  na  most  wyłożonej, 
okazują,  iż  postawienie  mostu  wraz  z  maleryałami  do  tego  potrzebnymi,  po- 
dłóg specyfikacyi  w  rachunku  wyszczególnionej,  kosztowało  dotąd  złotych 
sześćdziesiąt  osiem  tysięcy  siedemset  pięćdziesiąt  dwa,  groszy  dwadzieścia 
osiem,  na  tę  zaś  sarnę  mając  sobie  tylko  danych  za  rezolucyą  zeszłej  Ko- 
misyi Skarbu  koronnego  złotych  czterdzieści  pięć  tysięcy,  z  których  złotych 
lysiąc  pięćset  dziewięć,  groszy  jedenaście  przy  rabunku  pałacu  Rzplitej  Kra- 
sińskich zwanego  przez  nieprzyjaciela  zabrane  zostały,  przeto  nie  więcej, 
jak  złotych  czterdzieści  trzy  tysiące  czterysta  dziewięćdziesiąt,  groszy  dzie- 
więtnaście do  percepty  na  wystawienie  mostu  pozostało,  a  stąd  nad  percoptę 


u.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  149 

pomienioną  wyekspensowana  suma  złotych  dwadzieścia  pięć  tysięcy  dwie- 
ście sześćdziesiąt  dwa,  groszy  dziewięć  wynosi,  przeto  gdy  zapłacenie  pomie- 
nionej  sumy  tak  za  materyały,  jako  i  robotę  rzemieślniczą  widzi  być  konie" 
cznie  potrzebnem,  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  za  kwitem  JPP.  Pęcz- 
kowskiego  rejenta  i  Kijeńskiego  komisarza  mostu  złotych  dwadzieścia 
pięć  tysięcy  dwieście  sześćdziesiąt  dwa,  groszy  dziewięć  Kasie  generalnej 
wypłacić  dysponowała.  Że  zaś  umocowanie  mostu  i  dalsza  kontynuacya  ro- 
boty nieuchronnego  wyciąga  kosztu,  przeto  zaleca  Komisyi  Porządkowej, 
ażeby  w  zamiarze  takowym  sumę  złotych  pięć  tysięcy  za  kwitem  JP.  Ki- 
jeńskiego komisarza  mostu,  salvo  calculo  wypłacić  Kasie  generalnej  rozka- 
zała i  obydwie  te  sumy  inter  expensas  zapisać  zaleciła.  Wreszcie  zaś  Rada, 
iż  suma  cała  na  reperacyę  i  wystawienie  mostu  wyłożona  powrócona  Skar- 
bowi będzie  z  percepty  mostowej,  która  po  opłaceniu  ekspensy  ordynaryjnej 
gruntowej,  do  utrzymania  mostu  potrzebnej,  w  Kasie  mostowej  zbywać  bę- 
dzie i  tym  końcem  zaleca  Rada,  ażeby  JP.  Kijeński,  komisarz  mostu,  co 
j  tydzień  bilans  percepty  i  ekspensu  mostowego  przez  siebie  podpisany  Ra- 
dzie podawał. 

[Dodanie  osób  cywilnych  do  egzaminowania  szpiegów] 

RZT...,  przychylając  się  do  wniosku  Mokronowskiego,  generała-lejtnanta 
i  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego,  dodania  osób  dwóch  cy- 
wilnych do  indagacyi  szpiegów  i  przeznaczenia  więzienia  osobnego  dla  tychże 
szpiegów  żądającego,  do  tejże  indagacyi  i  osób  wojskowych,  przez  komen- 
danta na  mocy  rezolucyi  swej  w  dniu  wczorajszym  zapadłej  nominowanych, 
z  cywilnego  stanu  obywateli  Tomasza  Przytulskiego  i  Tomasza  Kuśmirskiego 
wyznacza,  którzy  wraz  z  oficerami  od  komendanta  wyznaczonymi  egzaminem 
szpiegów,  stosownie  do  rezolucyi  owej,  zatrudnią  się:  tych,  którzyby  obje- 
któw  wojennych  dotyczyli  się,  zupełnie  ułatwią;  tych  zaś,  którychby  oskar- 
żenie do  objektów  cywilnych  ściągało  się,  do  Deputacyi  indagacyjnej  odeślą; 
niewinnych  zaś  i  usprawiedliwionych  uwolnią.  Go  zaś  do  więzienia  dla  szpie- 
gów wyznaczenia,  że  to  naprzeciwko  obwachu  warty  marszałkowskiej  obmy- 
ślone będzie,  oświadcza. 

[Wolność  dana  Solaremu  do  wnijścia  do  pałacu  Kra- 
sińskich z  rzemieślnikami] 

RZT...  na  doniesienie  obywatela  Solarego,  z  grona  Komisyi  Porządko- 
wej do  zlustrowania  szkód  przez  nieprzyjaciela  w  pałacu  Rzplitej  Krasiń- 
skich wyznaczonego,  zaleca  tak  delegowanym  z  swej  Rady,  do  zapieczęto- 
wania Archiwum  Komisyi  Edukacyjnej  użytym,  jako  i  Deputacyi  nad  więź- 
niami dozorczej,  ażeby  pomienionego  obywatela  Solarego  wraz  z  rzemieślni- 
kami przez  niego  doprowadzonymi  tyle  razy,  ile  potrzeba  będzie,  do  zrewi- 
dowania tegoż  pałacu  puściła,  z  zachowaniem  przepisów    dawniej  onejże  co 


ISO  PROTOKÓŁY  14.  V. 

do  wpuszczania  tamże  osób  danych  i  z  ostrzeżeniem  zapieczętowania  zawsze 
tych  drzwi,  które  dotąd  pod  pieczęcią  zostawały. 

[Rafałowicz  od  sądzenia  spraw  komornianych  uwol- 
niony] 

RZT...,  pobudki  przez  Komisyę  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego 
względem  zostawienia  w  jej  gronie  obywatela  Jędrzeja  Rafałowicza  przeło- 
żone za  sprawiedliwe  uznawszy,  onegoż  w  pomienionej  Komisyi  zostawia, 
a  w  dopełnieniu  obowiązków  burmistrzom  co  do  rozsądzenia  sporów  komor- 
nianych przepisanych  tegoż  obywatela  Rafałowicza  przez  pierwszego  z  sę- 
dziów cyrkułowych  zastąpionym  mieć  chce. 

[Ordynacya  dla  Deputacyi  indagacyj  nej] 

RZT...,  gdy  mimo  obowiązków  Deputacyi  indagacyjnej  przepisanych 
nowe  się  dla  niej  odkrywają  powinności,  tak  dla  uwolnienia  Sądu  krymi- 
nalnego od  nawału  zatrudnień  i  tem  samem  przyśpieszenia  sprawiedliwości, 
jakoteż  dla  zmniejszenia  ekspens  krajowych  w  utrzymywaniu  wielu  więźniów 
za  same  tylko  podejrzenia  albo  w  zamieszaniu  powszechnem  zabranych,  dla 
przyśpieszenia  z  nich  indagacyi  i  niewinnych  uwolnienia,  niemniej  do  wy- 
egzaminowania  szpiegów  cywilnych  i  burzycieli  spokojności  często  bardzo 
chwytanych  i  jak  najrychlejszej  potrzebujących  ekspedycyi,  jako  i  tych,  któ- 
rych Skład  do  rewizyi  papierów  wyznaczony,  wyśledziwszy,  do  egzaminowa- 
nia poda,  w  celu  więc  ułatwienia  tych  wszystkich  obowiązków  Rada  na- 
stępującą dla  pomienionej  Deputacyi  indagacyjnej  stanowi  ordynacyę: 

1°  Deputacya  ta  indagować  ma  osoby  albo  przez  Wydział  Dyploma- 
tyczny z  rewizyi  papierów  wskazane,  albo  przez  indagowanych  powołane,  do 
uzupełnienia  indagacyi  potrzebne,  lub  też  przez  Sąd  kryminalny,  lub  władzę 
wojskową,  bądź  też  Wydział  Policyjny  odesłane. 

2"  Najprzód  skargę  na  piśmie  przez  donosiciela  podaną  i  podpisaną 
odebrawszy,  względem  niej  samego  donosiciela  wyegzaminuje,  a  najszcze- 
gólniej  o  powodach  tegoż  donosiciela  do  oskarżenia  wiodących,  czyli  z  chęci 
nsłagi  publicznej,  czyli  z  partykularnych  widoków  pochodzą,  objaśnić  się  bę- 
dzie starała. 

3^  Indagacyę  z  samego  aresztowanego  w  okolicznościach  przeciwko 
niema  podanych,  oraz  z  innych  osób  wiadomych  i  od  stron  powołanych  wy- 
prowadzi. 

4°  A  gdy  z  nich  pokaże  się,  iż  obwinienie  ściąga  się  albo  do  wy- 
stępku przeciwko  narodowi,  albo  przeciwko  Powstaniu  Narodowemu,  lub  do 
jakowej  zbrodni  przeciwko  spokojności  public2nej  lub  bezpieczeństwu  osób 
i  majątków,  wtenczas  aresztowanego  w  tych  przypadkach  natychmiast  do 
więzienia  i)ublicznego  przeprowadzić  każe  a  oskarżenia  z  indagacyami  i  in- 
nymi papierami  do  Sądu  kryminalnego  odeśle. 


XL  V.  RADY  Z.  T.  1794.  151 

5"  Gdyby  zaś  z  indagacyi  pokazało  się,  że  aresztowany  jest  niewinny, 
natenczas  Deputacya  indagacyjna  uwolnić  go  powinna,  wyjąwszy  tylko  przy- 
padek, gdyby  stawiony  przed  nią  skarżony  był  o  występki  przeciw  narodowi, 
w  takim  albowiem  zdarzeniu  Deputacya  oskarżonego  uwalniać  w  żaden  spo- 
sób nie  powinna,  ale  zabezpieczywszy  osobę  jego.  Sądowi  kryminalnemu 
o  tem  donieść  ma;  względem  zaś  uwolnionego  przez  siebie  rezolwować  bę- 
dzie, czyli  ma  czynić  sądownie,  czy  nie. 

6°  Dla  czego  Deputacya  rekwirować  będzie  Wydział  Policyjny,  ażeby 
areszt  żądany  w  tym  sposobie  nastąpił,  iżby  skarżący  i  oskarżony  stawili 
się  razem  przed  Deputacya. 

7°  Gdyby  z  dalszych  miejsc  przywieziono  aresztowanych  bez  skargi 
na  piśmie  i  potrzebnych  do  niej  informacyi,  Deputacya  będzie  miała  moc 
rekwirować  czyli  magistraty  miejscowe  czyli  partykularne  osoby,  którzy  are- 
sztowanych odesłali,  o  potrzebne  objaśnienia  i  dowody,  aby  sposobem  wyżej 
przepisanym  mogła  postąpić,  lub  do  oddania  Sądowi  kryminalnemu  areszto- 
wanego, lub  też  uwolnienia  go,  gdy  się  niewinnym  pokaże. 

8"  Ponieważ  trafić  się  może,  że  aresztowani  i  przytrzymani  mogą  być 
prosto  przyprowadzonymi  albo  do  Sądu  kryminalnego,  albo  do  Komisyi  Po- 
rządkowej, lub  do  Wydziału  Policyi,  zaczem  wspomniane  urzędy  tak  oskar- 
życiela, jako  i  aresztowanego  do  Deputacyi  odeślą,  aby  względem  nich  prze- 
pis powyższy  mógł  być  dopełnionym. 

9*'  Taż  Deputacya  zatrudni  się  jak  można  najprędzej  wyprowadzeniem 
indagacyi  z  osób  dotąd  już  aresztowanych,  które  jej  przez  Deputacyę  dozor- 
czą  nad  więźniami  ustanowioną  podane  będą,  i  o  co  tęż  Deputacyę  rekwi- 
rować ma.  Po  odbytej  ścisłej  indagacyi  Deputacya  niewinnych  uwolni,  win- 
nych albo  nieoczyszczonych  z  zarzutów  do  Sądu  kryminalnego  odeśle,  wy- 
jąwszy jednak  tych,  którzy  o  występki  przeciw  narodowi  i  przeciw  powsta- 
niu jego  oskarżonymi  zostali,  bo  względem  tych  Deputacya  sposobem  pod 
liczbą  5  opisanym  postąpić  sobie  powinna. 

lO*'  Deputacya  o  czynnościach  swoich  codziennie  Sądowi  kryminal- 
nemu i  RZT  przez  prezydenta  czynić,  a  względem  ułatwienia  onychże  z  po- 
mienionym  Sądem,  z  Deputacya  nad  więźniami  dozorczą  i  z  Wydziałem  Dy- 
plomatycznym, a  w  nim  ze  Składem  do  rewizyi  papierów  wyznaczonym 
znosić  się  powinna. 

11°  W  przypadku,  gdzieby  konieczna  wypadała  potrzeba  indagowania 
więźnia,  któregoby  przed  Deputacyę  przyprowadzić  nie  wypadało,  tedy  De- 
putacya z  pomiędzy  siebie  trzech  najmniej  delegować  będzie  do  odbycia  in- 
dagacyi. 

12*'  Również  Deputacya  ta  dzielić  się  będzie  mogła  do  odbywania  in- 
dagacyi i  z  innych  osób  przed  nią  stawionych,  wyznaczając  do  każdej  inda- 
gacyi po  trzech  z  pomiędzy  siebie.  Uznanie  jednak  indagowanego,  czyli  jest 


152  PROTOKÓŁY  14.  V. 

winnym  lub  nie,  stosownie  do  powyższych  przepisów  nie  będzie  mogło  ina- 
czej następować,  tylko  w  całkowitym  składzie  Deputacyi,  to  jest  w  komplecie 
siedmiu  osób  przynajmniej. 

13°  Sesye  Deputacyi  odprawiać  się  mają  codziennie  z  raną  od  go- 
dziny 9,  a  pb  południu  od  godziny  czwartej. 

14*'  Przy  zaczęciu  sesyi  przytomność  członków  deputacyjnych  zawsze 
zapisywana  być  ma,  a  każda  sesya  w  końcu  przez  przytomnych  podpisy- 
wana być  powinna. 

15°  Trzymający  protokół  dawać  będzie  rewersy  na  papiery  od  Składa 
rewizyjnego  przyniesione  i  nawzajem  odbierać  rewersy  na  oddawanie  onychże, 
jako  i  na  przesyłane  indagacye  tam,  gdzie  wypadać  będzie. 

1Q^  Dla  nieprzerwania  ciągłych  tej  Deputacyi  czynności  i  ułatwienia 
onychże  do  dawniejszych  osób  Deputacyę  tę  składających  dodają  się  na- 
stępujące:  Józef  Orsetti,  Jan  Hann,  Jan  Drozdowski,  Mikołaj  Kąsinowski, 
Onufry  Okęcki,  Antoni  Gołuchowski,  Fabjan  Zieliński,  Franciszek  Przeci- 
szewski,  Ignacy  Malczewski,  Onufry  Kurzątkowski,  Franciszek  Zabłocki,  Mi- 
kołaj Dzieduszycki,  którym,  ażeby  wspólnie  z  poprzednio  wyznaczonymi 
obowiązki  teraz  przepisane  ściśle  dopełniali.  Rada  zaleca. 

[Wyznaczenie  osób  do  odebrania  rachunków  od  Kijeń- 
skiego  i  Pęczkowskiego] 

RZT...,  chcąc  być  w  szczególe  o  ekspensach  na  restauracyę  mostu 
przez  JPP,  Pęczkowskiego  i  Kijeriskiego  wyłożonych  dokładnie  zainformo- 
waną,  do  przejrzenia  rachunków  tejże  ekspensy  oraz  anneksów  takową 
urzetelniających  obywateli  Franciszka  Makarewicza  konsyliarza  i  Ignacego 
Malczewskiego  sekretarza  Rady  wyznacza  i  onym,  aby  obwieściwszy  JPP. 
Pęczkowskiego  i  Kijeńskiego,  (którzy  ekspens  wspomnianą  osobiście  anne- 
ksami  usprawiedliwić  są  winni)  takowe  ekspensa  dostatecznie  egzaminowali, 
anneksa  rozważyli  i,  opinię  swą  względem  takowej  ekspensy  uformowawszy, 
cną  do  Wydziału  Skarbowego  odesłali. 

[Odpowiedź  dana  Sądowi  kryminalnemu] 

RZT...,  odpowiadając  na  zapytanie  Sądu  kryminalnego,  pismem 
w  dnia  czternastym  miesiąca  i  roku  bieżących  podanem  wyszczególnione, 
widzi  potrzebę  nadewszystko  przełożyć  Sądowi  temuż,  iż  znaczenie  jego,  lubo 
z  pierwiastkowego  Rady  ustanowienia  jako  sądu  początkowego  Księstwa 
Mazowieckiego  uważanem  być  mogło,  już  wszakże  z  rozwolnienia  władzy 
tak  szczególną  rezolucyą  względem  zbrodniarzy  osądzonych  wydaną,  jako 
i  ostatnią,  ogólnie  wszystkich  aresztanlów  pod  sądownictwo  poddającą,  w  sto- 
pnia Sądu  najwyższego  kryminalnego  w  Księstwie  Mazowieckiem  położonem 
zostaje.  To  rozwolnienie,  jako  z  skutku  władzy  RZT  służącej  nastąpiło,  tak 
stąd  szczególniej  i  Sądowi  postanowionemu  służy,  że  areszlanci  wszyscy 
w  Księstwie  Mazowieckiem  przytrzymani,  nie  zaś  z  obcej  prowincyi  sprowu- 


15.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  153 

dzeni,  w  sądzie  sobie  właściwym  uzyskają  rozprawę,  tera  bardziej,  gdy 
Rada  występkiem  przeciw  Powstaniu  Narodowemu  te  wszystkie  uznając  ma- 
chinacye,  które  po  ogłoszonej  przez  Najwyższego  Naczelnika  siły  zbrojnej 
narodu,  Tadeusza  Kościuszkę,  w  Krakowie  zaszłej  deklaracyi,  równie  szcze- 
gólną rezolucyą  Sądowi  poruczonych  i  już  osądzonych  winnymi  tej  zbrodni 
i  zdrady  kraju  uważała,  zna  Rada  potrzebę  dowodów,  na  mocy  których  sąd 
przeciw  zbrodniarzom  swoje  pisać  szczególnie  może  wyroki.  Rewizyę  mno- 
giej liczby  papierów  porucżywszy  pod  okiem  Wydziału  w  Radzie  swej  Dy- 
plomatycznego szczególnej  do  tego  wyznaczonej  Deputacyi,  już  tęż  rekwi- 
rowała  Deputacyę,  aby  wszelkie  z  papierów  wynalezione  dowody  niezwło- 
cznie Sądowi  kryminalnemu  poddała  i,  ważne  to  dzieło  jak  najprędzej  usku- 
teczniając, successive  co  ziialezionem  zostanie  Sądowi  kryminalnemu  ko- 
munikowała. W  miarę  więc  dowodów  poddawać  się  mianych  indagacyi, 
które,  przez  Deputacyę  tym  celem  wyznaczoną  odbywane,  komunikowane 
mu  będą,  postępując,  Sąd  kryminalny  naprzeciw  aresztantom  odpowie  i  my- 
śli ustanowienia  swego  i  oczekiwaniu  krajowemu,  wyrokiem  swoim  wymie- 
rzając karę  lub  głosząc  niewinność.  A  gdy  tym  sposobem  moc  Sądowi  kry- 
minalnemu władzą  Rady  nadana  już  tem  samem  od  przywłaszczenia  jakoby 
onej  wolnym  go  być  czyni,  przeto  i  obawa  odpowiedzialności  z  urzędów  lub 
osób,  jako  w  dopełnieniu  rozkazu  władzy  zwierzchniej  postępujących,  bynaj- 
mniej miejsca  mieć  nie  może. 

[Wyciągnienie  z  taryi  wielości  rekruta  oficyalistom 
skarbowym  polecone] 

RZT...  zaleca  JPP.  Pęczkowskiemu,  Mikorskiemu  i  Andrychiewiczowi, 
oficyalistom  skarbowym,  ażeby  ci  natychmiast  wziąwszy  przed  się  taryfę  po- 
dymnego  Księstwa  Mazowieckiego  z  niej  wyciągnęli,  w  której  ziemi  i  parafii 
z  dymów  rolniczych,  w  proporcyi  pięciu  dymów  rachując  jednego  rekruta, 
jaka  liczba  tychże  wypadać  ma,  i  takowe  wyciągnięcie  jak  najdokładniej 
z  wszystkich  dymów  rolniczych  i  miejskich  w  Księstwie  Mazowieckiem,  szcze- 
gólnie ziem  i  parafii,  stosownie  do  proklamacyi  od  Rady  swej  względem  do- 
stawienia rekruta  wyszłej,  sporządziwszy  one  w  przeciągu  godzin  czterdziestu 
ośmiu  od  odebrania  niniejszej  rezolucyi,  Radzie  swej  sposobem  raportu  podali. 

XXVII. 
Działo  się...  dnia  piętnastego  miesiąca  maja  1794  roku. 

[Przepisy  dla  Deputacyi  paszportowej] 

Rada,  odpowiadając  na  przełożenie  Deputacyi  paszportowej,  która  pra- 
gnie mieć  jak  najjaśniejsze  prawidła  postępowania  swego,  niniejsze  dla  niej 
stanowi  przepisy: 


15^  PROTOKÓŁY  15.  V. 

1°  Żaden  obywatel  przed  zaczętem  Powstaniem  Narodowem  w  War- 
szawie zamieszkały    paszportu  zyskać  nie  może. 

2°  Równie  nie  będzie  mógł  zyskać  paszportu  obywatel,  który  choć 
nie  był  zamieszkały  w  Warszawie,  przez  związki  jediiak  swoje  z  nieprzyja- 
ciółmi ojczyzny  stał  się  rządowi  podejrzanym,  w  czem  Deputacya  z  Wy- 
działem Policyjnym  znosić  się  powinna. 

3"  Żaden  cudzoziemiec  nie  będzie  mógł  zyskać  paszportu  bez  poprze- 
dzonej opinii  Wydziału  Dyplomatycznego. 

4**  Żadna  obywatelka  rządowi  podejrzana  lub  z  powodów  politycznych 
zatrzymana  równie  paszportu  zyskać  nie  będzie  mogła. 

5"  Paszporty  zyskiwać  będą  mogli  obywatele  wszyscy,  którzy  nie  byli 
w  Warszawie  zamieszkali  i  lub  dla  własnych  interesów,  lub  chroniąc  się 
przed  nieprzyjacielem  do  Warszawy  zjechali,  a  teraz  chcą  do  domów  swoich 
powracać,  względem  czego  o  potrzebne  przekonanie  się  Deputacya  z  Wy- 
działem Policyjnym  i  z  wójtami  cyrkułowymi  znosić  się  zawsze  powinna. 

6°  Paszporty  zyskiwać  będą  mogli  ci  obywatele,  którzy  celem  zachę- 
cenia współziomków  swoich  do  zrzucania  jarzma  przemocy  z  Warszawy  na 
prowincyę  wyjeżdżać  będą  chcieli,  względem  czego  jednak  wprzód  od  Rady 
zaświadczonymi  być  powinni. 

7°  Wszystkie  obywatelki,  chociaż  w  Warszawie  zamieszkałe,  a  pun- 
ktowi czwartemu  niepodległe,  paszporty  zyskiwać  będą  mogły,  z  warunkiem 
jednak,  ażeby  przy  karecie  lub  pojeździe  podwójnym  nie  wolno  im  było 
mieć  tylko  jednego  służącego  płci  męskiej,  a  przy  karecie  lub  pojeździe 
poczwórnym  —  dwóch,  w  nagrodę  których  powinny  złotych  pięćdziesiąt 
cztery  rekrutowego  od  głowy  każdego  wyjeżdżającego  służącego  opłacić,  a  to 
w  Deputacyi  paszportowej  i  za  jej  kwitem,  każda  zaś  takowa  opłata  w  pro- 
tokół Deputacyi  zapisana  i  do  Skarbu  potem  komportowana  być  ma. 

8°  Nikt  zaś  paszportu  zyskiwać  nie  będzie  mógł,  kto  poboru  teraz 
nakazanego  nie  opłaci  i  kwitu  skarbowego  z  opłaconego  przed  Deputacyę  nie 
przedstawi. 

9^  Wszyscy  kuryerowie  cywilni  od  prezydenta  Rady,  wojskowi  od 
komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  paszportami  opatrywani 
będą. 

IC  Do  zyskiwania  paszportów  nie  należą  z  furażami  i  wiktuałami 
przyjeżdżajr^ce  do  Warszawy  osoby,  gdyż  te  wolno  wpuszczane  i  również 
wolno  wypuszczane  być  powinny. 

Te  przeto  prawidła  oddaje  do  egzekucyi  Rada  Deputacyi  do  paszpor- 
tów wyznaczonej. 

[Przydanie  osób  do  Depatacyi  ziemi  liwskiej] 

RZT...,  nznając  za  rzecz  sprawiedliwą  przychylić  się  do  przełożeń 
ziemi  liwskiej,  przez  Józefa  Grzybowskiego,  podstologo  i  delegowanego  tejże 


15.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  155 

ziemi,  względem  powiększenia  składu  Deputacyi  porządkowej  liwskiej  i  wy- 
znaczenia innej  osoby  do  jej  grona  na  miejsce  Jana  Stanisława  Krasnodęb- 
skiego,  jako  za  sędziego  kryminalnego  Księstwa  niniejszego  nominowanego, 
sobie  uczynionych,  przydaje  za  komisarzy  porządkowych  ziemi  rzeczonej: 
Jana  Świętochowskiego,  Franciszka  Wielądka,  tegoż  imienia  Roguskiego,  An- 
toniego Domańskiego,  księdza  Józefa  Sarneckiego  proboszcza  Wiśniewskiego, 
i  księdza  Łośmińskiego  proboszcza  węgrowskiego,  którym  to  komisarzom, 
aby  natychmiast  do  miasta  Liwa  zjechawszy  się  i  wespół  z  Deputacyą  po- 
rządkową miejscową  zasiadłszy,  pełnieniem  obowiązków  przez  proklamacyę 
swej  Rady  onej   przepisanych  łącznie  zatrudnili  się,  zaleca. 

[Odpowiedź  dana  Frankowskiemu  majorowi  względem 
rekruta] 

RZT . . . ,  odpowiadając  na  notę  przez  Frankowskiego  majora  korpusu 
towarzyskiego  kawaleryi  narodowej  podaną,  stosownie  do  ordynansu  Naj- 
wyższego Naczelnika  siły  zbrojnej  narodowej  względem  zbierania  ochotników 
i  uformowania  z  nich  korpusu  jazdy  kawaleryi  narodowej  temuż  Frankow- 
skiemu danego,  że  takowy  zaciąg  najdogodniej  w  województwie  podlaskiem 
skutkowany  być  może,  rozumie,  co  zaś  do  furażów  da  korpusu  nowo  za- 
ciągnąć się  mającego,  ażeby  ten  rzeczonemu  Frankowskiemu,  majorowi,  był 
w  proporcyi  zaciągnionych  osób  dostarczanym,  Komisyę  Porządkową  tegoż 
województwa  podlaskiego  rekwiruje,  spodziewając  się  po  gorliwości  obywa- 
telów  tego  województwa,  że  tak  w  zaciągu  uczynionym,  jako  też  w  dosta- 
wieniu furażów  skutecznej  onemuż  udzielą  pomocy. 

[Zlecenie  ażeby  pobór  komornego  i  po  cyrkułach  był 
odbierany] 

RZT...,  ria  przełożenie  obywateli  Jabłońskiego  i  Borakowskiego,  iż 
dla  nagłego  przez  obywateli  znoszenia  poboru  komornego,  przez  uniwersał 
Rady  do  odbierania  im  powierzonego,  manipulacya  odbierania  spóźnia  się 
i  łatwo  dokonaną  być  nie  może  przez  natłok  obywatelów  podatek  znoszą- 
cych, chcąc  mieć  takowy  pobór  jak  najprędzej  do  Skarbu  wniesionym  i  ła- 
twość w  oddawaniu  takowego  obywatelom  wskazać,  zaleca  Komisyi  Porząd- 
kowej, ażeby  ta  po  jednej  osobie  z  cyrkułów,  respective  każdego  cyrkułu, 
z  obywatelów  fundusz  dostateczny  mających  wyznaczyła  i  onym  pobieranie 
takowego  poboru  względnie  swych  cyrkułów  i  w  miejscach  ku  temu  celowi 
determinowanych  powierzyła  oraz  tychże  do  znoszenia  wybranego  poboru 
codziennie  do  Kasy  poborowej  za  kwitem  obywatelów  Jabłońskiego  i  Borakow- 
skiego zobowiązała.  Wybieranie  regularne  poboru  rzeczonego  przez  wyzna- 
czone z  cyrkułów  osoby  aż  do  zupełnego  wniesienia  onego  do  Skarbu  trwać 
ma,  o  czem  niebawnie  obywatelów  uwiadomić  dysponuje. 


156  PROTOKÓŁY  15.  V. 

[Zalecenie  Kościuszki  względem  sreber  kościelnych 
Komisyi  Porządkowej  komunikowane] 

RZT...  zalecenie  Tadeusza  Kościuszki,  Najwyższego  Naczelnika  siły 
zbrojnej  narodowej,  względem  sreber  kościelnych  przesyła  Komisyi  Porząd- 
kowej Księstwa  Mazowieckiego,  iżby  ta  nietylko  sama,  ale  i  przez  deputacye 
komisyjne  uskutecznić  one  niebawnie  starała  się.  Jakim  zaś  sposobem  to  usku- 
tecznienie następować  ma,  Rada  przyłącza  przepis  rzeczonego  Naczelnika  do 
siebie  nadesłany  w  wyrazach  następujących:  „Posyłam  zalecenie  komisyom 
porządkowym  względem  sprzętów  )fościelnych.  które  ma  być  wykonane  se- 
kretnie przez  dwie  wyznaczone  z  grona  swego  osoby  i  umocowane  do  od- 
bierania należytej  przysięgi".  Te  zatem  wyrazy  służyć  mają  Komisyi  Porząd- 
kowej w  jej  postępowaniu,  tak  co  do  odbierania  sreber,  jako  i  co  do  przy- 
sięgi przez  przełożonych  kościołów  na  istotne  podanie  wykonać  się  mianej, 
tudzież  względem  uformowania  księgi  rewersowej,  o  którego  skutkach  Rada 
ciągle  i  dokładnie  przez  raporty  uwiadomioną  być  pragnie  i  dlatego  onychże 
sobie  przesyłanie  zaleca,  srebra  zaś  kościelne  odebrane  i  do  Dyrekcyi 
menniczej  za  kwitem  oddawane  i  kwity  te  do  Rady  swej  składane 
mieć  chce. 

[O  szkole  wolnej  militarnej] 

RZT . . .,  odebrawszy  od  obywatela  Hubę,  nauczyciela  militarnej  insty- 
tucyi  Korpusu  kadetów,  żądanie,  aby  ogłosiła  wolność  bywania  na  lekcyach 
korpusowych  wszystkim,  którzyby  w  militarnych  wiadomościach  oświecać  się 
chcieli,  z  największemże  uwielbieniem  przyjęła  i  zaleciła  Wydziałowi  Woj- 
skowemu, ażeby  oddawszy  sprawiedliwość  gorliwym  chęciom  rzeczonego  nau- 
czyciela Hubę,  oświadczone  przez  niego  obwieszczenie  jak  najrychlej  usku- 
tecznił i  publiczność  o  użytkach  stąd  dla  niej  wypłynąć  mogących  uwia- 
domił. 

[Odpowiedź  księżnie  Sułkowskiej    na    notę    uczyniona] 

RZT...,  odpowiadając  na  notę  księżnej  Karoliny  Sułkowskiej,  księcia 
Antoniego  Sułkowskiego  małżonki,  żądającej  uwolnienia  męża  jej  od  płace- 
nia poboru  od  pensyi  kanclerzom  wyznaczonej,  ponieważ  z  niej  zawiado- 
mioną zostaje,  iż  k.siążę  Antoni  Sułkowski,  jako  mniemany  kanclerz  sumę 
złotych  piętnaście  tysięcy  ze  Skarbu  publicznego  nielegalnie  uzyskał,  za- 
czem  takową  sumę  na  własność  Skarbu  zwróconą  być  powinna  uważając, 
mieć  chce  ażeby  taż  suma  za  kwitem  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Ma- 
zowieckiego przez  tegoż  księcia  Antoniego  Sułkowskiego  do  Kasy  general- 
nej powrócona  została  i  tym  celem  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby 
o  niezwłoczny  wspomnianej  sumy  do  Kasy  generalnej  zwrot  rekwi- 
rowała. 


[l6.  V.  RADY  Z.  T.  1794  157 

xxvin. 

Działo  się...  dnia  szesnastego  miesiąca  maja  1794  roku. 

[Złotych  100.000  na  potrzeby  wojska  wypłacone] 
RZT...  zaleca  Koraisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  za 
kwitem  obywatela  Mokronowskiego,  gen erał-lejtn anta  i  komendanta  siły  zbroj- 
nej Księstwa  Mazowieckiego,  a  to  stosownie  do  jego  przełożenia,  do  Kasy 
generalnej  wojskowej  złotych  sto  tysięcy  z  Kasy  generalnej  na  potrzeby  woj- 
skowe wypłacić  i  te  inter  expensas  powiększenia  siły  zbrojnej  umieścić  dy- 
sponowała. 

[Złotych  50.000  Komisaryatowi  wypłacone] 
RZT...  zaleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  za 
kwitem  obywatela  Mokronowskiego,  generał- lej tnanta  i  komendanta  siły 
zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego,  a  to  stosownie  do  jego  przełożenia,  do  Ko- 
misaryatu  wojskowego  na  potrzeby  wojskowe  z  Kasy  generalnej  sumę  zło- 
tych polskich  pięćdziesiąt  tysięcy  wypłacić  i  te  między  ekspensami  powięk- 
szenia siły  zbrojnej  umieścić  dysponowała. 

[Wątpliwości  Deputacyi  likwidacyjnej  załatwione] 
RZT...,  na  zapytanie  i  opinię  Deputacyi  likwidacyjnej  przesłane  odpo- 
wiadając, gdy  Rada  w  ustanowieniu  Deputacyi  likwidacyjnej  nie  inny  za- 
miar miała,  jak  tylko  powzięcie  wiadomości  o  wielości  długów  przez  osoby 
już  osądzone,  aresztowane  i  pod  strażą  i  zabezpieczeniem  zostające  winnych, 
i  do  tego  żadnej  formalności  prawnej,  ani  sądownictwa  użytego  mieć  nie 
chciała,  ani  takowego  w  ustanowieniu  Deputacyi  przepisała,  tak  też  w  odpo- 
wiedzi niniejszej  ten  swój  zamiar  Deputacyi  likwidacyjnej  ponawiając,  że 
pretensye  do  wyż  wymienionych  osób  od  obywateli  formowane  przez  Depu- 
tacyę  likwidacyjną  zanotowane  i  z  jakiego  powodu  lub  na  jakim  dowodzie 
wspierają  się  zapisane  i  rozgatunkowane  być  powinny,  niemniej,  że  w  tym 
sposobie  Deputacya  opinię  swą  Radzie,  stosownie  do  pierwszej  swej  rezo- 
lucyi,  przesłać  ma,  oświadcza  i  dlatego  ani  wyznaczania  obrońców,  ani  na- 
kazywania przysiąg  nie  widzi  potrzeby. 
[Ustanowienie  magazynów] 

RZT...,  uwiadomiona  od  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego, 
że  Deputacya  komisyjna  porządkowa  ziemi  warszawskiej  w  gorliwym  oby- 
watelstwa zamiarze  około  założenia  tejże  ziemi  magazynów  czyni  staranie 
i  w  tym  celu  Piaseczno,  Błonie,  Tarczyn  i  Kobyłkę  na  składy  magazynowe 
przeznaczyć  umyśliła,  przekłada  w  odpowiedzi,  iż  takowe  składy,  nie  mogąc 
być  na  wszystkie  wypadki  dostatecznie  zasłonionymi,    podane  zostałyby  za- 


158  PROTOKÓŁY  16.  V. 

wsze  na  różne  niebezpieczeństwa,  a  zaczem  obowiązuje  Komisyę  Porządko- 
wą Księstwa  Mazowieckiego  przełożyć  Deputacyi  komisyjnej  porządkowej 
ziemi  warszawskiej,  ażeby  rozkład  żyta,  owsa  i  różnych  krup,  tudzież  siana 
na  kominy  rolnicze  uczyniwszy,  względem  przystawienia  tak  zboża,  jako 
i  siana  do  magazynu  publicznego,  pod  urządzeniem  Deputacyi  żywności 
wspólnie  z  Komisaryatem  Wojskowym  zostającego,  następujące  urządzenia 
poczyniła:  a  najprzód  zaleci  wsiom  o  cztery  mile  od  Warszawy  odległym, 
ażeby  to  ąuantum  na  siebie  przypadłe  tu,  do  Warszawy,  najdalej  w  dni 
cztery,  do  magazynu  wzwyż  wspomnianego  publicznego  przystawiły;  odle- 
glejsze wsie  tak  urządzi,  ażeby  parafianie  na  dzień  pewny  i  miejsce  prze- 
znaczone rozłożone  na  siebie  zboże  i  siano  następnie  zwieźli,  o  takowem  im 
miejscu  i  dniu  u  determinowanym  niezwłocznie  Deputacya  komisyjna  Komi-  UJ 
saryat  Wojskowy  uwiadomi,  który  uczyni  starania  końcem  ułatwienia  i  za- 
bezpieczenia takowego  transportu  tu,  do  magazynu  publicznego.  Żeby  atoli 
obywatele  takowe  produkty  przystawiający  zapewnionymi  zostali,  że  im 
w  podatkach  raty  czerwcowej  przyjęte  zostaną,  zaleciła  Rada  Deputacyi  ży- 
wności i  Komisaryatowi  Wojskowemu,  ażeby  stosownie  do  targów  miejsco- 
wych cenę  takowym  produktom  stanowiąc,  w  proporcyę  przystawionych  ka- 
żdemu obywatelowi  zaświadczenie  do  egzaktorów  podatkowych  wydali.  O  czem 
Komisya  Porządkowa  Księstwa  Mazowieckiego  egzaktorów  podatkowych  ostrzeże, 
któryby  zaś  obywatel  więcej  produktów  przystawił,  jak  należytość  płacić  się 
przez  niego  mianych  podatków  wynosi,  takowe  produkty  nad  podatek  zby- 
wające, że  opłacone  zaraz  gotowymi  pieniędzmi  przez  Deputacyę  żywności 
lub  Komisaryat  Wojskowy  zostaną,  zapewnia. 

[Zabezpieczenie  gospodarstwa  rolniczego  zapewnione] 
RZT...,  mając  sobie  doniesione,  że  Zakrzewski,  trzymający  dzierżawą 
klucz  oborski  w  ziemi  warszawskiej  leżący,  wydał  do  ekonoma  tychże  dóbr 
dyspozycyę  względem  wyprzedania  wszystkiego  dobytku  nie  do  siania  ról, 
a  zboża  wszelkiego  spieniężenia,  i  pieniędzy  sobie  w  kraj  obcym  kordonem 
zajęły  odesłania,  a  gdyby  skutkowane  być  miało  i  teraz  i  w  przyszłości 
szkodliwem  staćby  się  mogło,  dlaczego  Rada  rekwiruje  Komisyę  Porządkową, 
ażeby,  zniósłszy  się  z  deputacyami  komisyjnemi  ziemiańskiemi,  potrzebne 
i  to  nieodwłoczne  przedsięwzięła  środki  do  zapobieżenia,  iżby  nielylko  to 
zalecenie  tak  nieobywalelskie  wslrzymanem  zostało,  ale  iżby  podobne  temu 
i  w  innych  dobrach  miejsca  nadal  nie  miały,  jako  grożące  opuszczeniem 
gospodarstwa  rolniczego,  z  którego  smutno  na  kraj  cały,  a  szczególniej  na 
Księstwo  Mazowieckie  wypai5dby  mogły  skutki. 

[Dodanie  osób  do  Deputacyi  indagacyjnej  szpiegów] 
RZT...,    zapytania  Deputacyi    do   indagacyi    szpiegów  wojskowych  wy- 
znaczonej załatwiając,  co  do  pierwszego:  gdy  obywatel  Kuśmirski,  z  osób  cy- 
wilnych przez  rezoiacyę  swą  do   lej  czynności  wyznaczony,    innymi  swymi 


16.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  159 

obowiązkami  obywatelskimi  już  na  siebie  przyjętymi  od  dopełnienia  tego 
obowiązku  wymawia  się,  zaczem  na  miejsce  tego  obywatela  Kazimierza 
Krzemkowskiego  do  Tomasza  Przytulskiego  naznacza  i  do  tego  jeszcze  Jó- 
zefa Domańskiego  przydaje,  obowiązując  generała-lejtnanta  Mokronowskiego, 
siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  komendanta,  ażeby  także  do  nomino- 
wanych już  przez  niego  do  indagacyi  szpiegów  oficerów  Więckowskiego 
i  Grecza  wyznaczonych  jeszcze  jednego  oficera  przydał.  Go  do  drugiego:  że 
komplet  tej  Deputacyi  zwyczajny  z  trzech  osób  najmniej  składać  się  powi- 
nien i  w  takowym  komplecie  zawsze  jedna  osoba  wojskowa,  jedna  osoba 
cywilna  znajdować  się  powinna,  w  przypadku  zaś  wyroku  śmierci  komplet 
z  osób  pięciu  najmniej  być  powinien.  Co  do  trzeciego:  gdy  już  indagacyą 
szpiegów  dotąd  przyprowadzonych  i  w  różnych  więzieniach  znajdujących  się 
Deputacya  indagacyjna  zatrudniła  się,  przeto,  że  ta  Deputacya  szczególnie 
do  indagacyi  szpiegów  wojennych  wyznaczona  szpiegów  odtąd  przyprowa- 
dzonych indagować  i  tych,  jeżeli  winnymi  i  przekonanymi  być  się  okażą 
w  objektach  wojskowych  sądzić  będzie,  innych  zaś  szpiegów  do  objektów 
cywilnych  ściągających  się  do  Deputacyi  indagacyjnej  odsyłać  powinna, 
względem  zaś  wyznaczenia  miejsca,  w  którymby  ci  szpiegowie  przytrzyma- 
nymi być  mieli,  oraz  raportowania  o  nich  Deputacyi,  tudzież  obmyślenia 
miejsca  na  odbywanie  czynności  tejże  Deputacyi,  jako  też  dodania  jej  po- 
trzebnych osób  do  usług,  —  w  tem  wszystkiem  Rada  pomienioną  Deputacyę 
do  Wydziału  Policyi  odsyła. 

[Odpowiedź  obywatelom  ziemi  łukowskiej] 
RZT ...  nie  może  patrzeć  bez  winnego  uwielbienia  na  gorliwość  chęci 
obywatelów  ziemi  łukowskiej,  z  pod  przemocy  powstających,  a  tem  samem 
pragnących  zniszczenia  tego  wszystkiego,  co  przez  przemoc  udziałane  zo- 
stało. W  rzędzie  tych  przemocnych  czynów  znajdują  się  zapewne  wszelkie 
Zjazdu  Grodzieńskiego  twory,  już  tem  samem  zniszczone,  gdy  naród  cały  do 
odzyskania  pierwszych  swych  swobód  dąży.  Rada  przeto  i  żądanie  obywa- 
telów na  memoryale  podpisanych  i  nań  Sądu  kryminalnego  łukowskiego 
rezolucyę,  względem  regenta  aktów  tejże  ziemi  zapadłą,  przyjmuje  jako  do- 
wód gorliwych  chęci  obywatelskich,  którejże  egzekucya  skuteczna  i  nie- 
zwłoczna tak  co  do  oddania  klucza  od  archiwum,  jako  i  samego  archiwum 
przez  tenże  sam  Sąd  kryminalny,  za  zniesieniem  się  z  Komisyą  Porządko- 
wą ziemi  łukowskiej  następować  powinna,  rozumie;  a  względem  dosta- 
wienia do  rzeczonej  ziemi  pik  i  kos  obywatela  Łaskiego,  po  ułożenie  się 
w  tej  mierze  do  Wydziału  Rady  swej  Wojskowego  odsyła. 


160  PROTOKÓŁY  17.  V. 

XXIX. 
Działo  się  ...  dnia  siedmnastego  miesiąca  maja  1794  roku. 

[Względem  rzeczy  Adama  Szydłowskiego] 

RZT . . .,  mając  sobie  doniesionem  od  Komisyi  Porządkowej  Księstwa 
Mazowieckiego  o  skutkowanem  już  spisaniu  rzeczy  po  zbiegłym  Szydłowskim 
staroście  mielnickim  pozostałych,  między  któremi  prócz  ruchomości,  skry- 
ptów różnych  i  gotowe  pieniądze  znajdują  się,  niemniej  znając  sobie  prze- 
łożoną od  tejże  Komisyi  Porządkowej  prośbę  pozostałej  małżonki  wspomnia- 
nego Szydłowskiego  względem  udzielenia  jej  pieniędzy  na  utrzymanie  siebie 
i  inne  potrzeby  nieuchronne,  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  rzeczy  ru- 
chome i  skrypta  inwentarzem  przez  nią  spisanym,  zniósłszy  się  z  Deputa- 
cyą  do  zabezpieczenia  majątków  osób  aresztowanych  i  zbiegłych  wyznaczoną, 
do  Składu  generalnego  złożyła,  gotowe  zaś  pieniądze  ażeby  do  Kasy  gene- 
ralnej sposobem  depozytu  złożone  były,  z  tych  zaś  Kasa  generalna  na  po- 
trzeby nieuchronne  Szydłowskiej  czerwonych  złotych  tysiąc  w  monecie  za 
rewersem  wypłaci. 

[Przejście  wolne  towaru  dębowego] 

RZT...,  rezolwując  memoryał  przez  Perkowskiego,  szypra,  imieniem 
obywatela  Wiełhorskiego,  pana  swego,  o  uwolnienie  towarów  dębowych  przez 
niego  do  Gdańska  prowadzonych,  a  pod  Kulikowem  na  Bugu  przez  ko- 
mendę pułkownika  Kwaśniewskiego  zatrzymanych,  podany,  rekwiruje  ko- 
mendanta siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego,  iżby  ten  niezwłoczne  do 
komendy  pułkownika  Kwaśniewskiego  i  innych,  jeżeli  tam  rozciągających 
się,  wydał  zalecenia,  ażeby  rzeczone  towary  z  pod  zatrzymania  uwolnione 
i  w  dalszym  swym  spławie  tamowane  nie  zostały. 

[Egzamin  Walickiego  nakazany] 

RZT . . . ,  ponieważ  Jędrzej  Walicki,  podawszy  przeciw  obywatelowi 
Walickiemu,  wojewodzie  rawskiemu,  zaskarżenie,  oneż  przez  podane  w  dnia  fl 
dzisiejszym  pismo  chce  mieć  rewokowane,  a  ten  niejednostajny  jego  po-  ^ 
stępek  nie  może  w  Radzie  dosyć  troskliwości  wzbudzić,  ażeby  częstokroć  nie- 
winność przez  płonne  oskarżenia  prześladowana  nie  była,  dla  czego  rzecz  tę 
oddaje  Wydziałowi  Policyjnemu,  iżby  potrzebne  zabezpieczenie  się  względem 
osoby  pomienionego  Jędrzeja  Walickiego,  oskarżyciela,  uczynił,  oskarżenie 
zaś  przez  niego  podane  i  odwołanie  onegoż  Deputacyi  indagacyjnej  oddanym 
mieć  chce. 

[Zwrot  ponsyi  na  Zjeździe  Grodzieiiskim  branych  na- 
kazany] 

RZT..,,  nieodstępna  od  zamiarów  Najwyższego  Naczelnika  siły  zbrojnej 


17.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  161 

narodowej,  Tadeusza  Kościuszki,  już  przez  rezolucye  wydane  wszystkich  ma- 
gistratar  na  Zjeździe  Grodzieńskim,  przemocą  Dworu  Rosyjskiego  utworzo- 
nych, zawiesiwszy  jestestwo,  gdy  pomimo  wstrzymanego  ich  nieprawnego 
znaczenia  i  to  do  troskliwej  swej  o  interes  kraju  baczności  należącem  być 
widzi,  aby  skarb  Rzeczypospolitej,  udziałem  mnogich  pensyi  na  opJatę  osób 
w  magistraturach  domieszczonych  i  ministrów,  bądź  dygnitarzy  w  Grodnie 
nominowanych  wycieńczony,  w  czasie  teraźniejszym  Powstania  Narodowego, 
a  stąd  licznych  wydatków,  mógł  być  zasilonym,  a  ku  zasileniu  temu  przy- 
zwoitszego  nie  znajduje  środka,  jak  odzyskanie  tego,  co  kto  z  szafunku  nie- 
prawnego nominacyą  i  wyborem  przemocy  z  Skarbu  publicznego  uzyskał, 
nakazuje,  ażeby  wszyscy  byli  ministrowie,  dygnitarze  i  urzędnicy,  Rady  zga- 
słej Nieustającej  konsyliarze,  Komisyi  Skarbowej,  Wojskowej,  Policyi  i  Edu- 
kacyi  komisarze,  a  nawet  nowoutworzeni  przy  magistraturach  oficyaliści,  ci 
szczególnie,  którzy  od  Zjazdu  grodzieńskiego  swe  mieli  utworzenie,  uzyskane 
pensye,  niemniej  wszyscy  ci,  którzy  za  sancytami  targowickimi  bądź  ze 
Skarbu  publicznego,  bądź  z  innych  publicznych  funduszów  gratyfikacye  nie- 
zasłużone otrzymali,  one  do  dnia  1  miesiąca  czerwca  roku  bieżącego  do 
Kasy  generalnej  krajowej  za  kwitem  jednego  z  kasyerów  zwrócić  i  oddać 
nie  omieszkali;  inaczej  Rada  jak  najściślejsze  zwrotu  grosza  publicznego, 
nieprawnie  uzyskanego,  zaręczając  śledzenie,  poszukiwać  onegoż  z  majątków 
szczególnych  osób  wszystkich  będzie  i  jako  własności  Rzplitej  źle  uzyskanej 
dochodzić  nie  omieszka.  Niniejszą  rezolucye  swoją  dla  wiadomości  wszyst- 
kich drukiem  ogłoszoną  mieć  chce. 

[Obwieszczenie    względem    niektórych    gazet    zagrani- 
cznych] 

RZT...  Lubo  ten  oręż  pióra,  którego  nieprzyjaciele  naszego  powsta- 
nia używają,  rozsiewając  po  gazetach  zagranicznych  najniezgodniejsze  z  pra- 
wdą o  naszej  rewolucyi  wiadomości,  nie  może  być  strasznym  tylko  dla  ni- 
kczemnych niewolników  tyranii,  którzy  do  chorągwi  tego  świętego  naszego 
hasła  > umrzeć  albo  zwyciężyć  za  wolność*  należeć  nie  mogą,  żeby  prze- 
cież i  w  tem  nieczułości  rządowej  nie  zostały  się  w  potomności  ślady, 
z  władzy  nam  powierzonej  wzywamy  i  zagrzewamy  wszystkich  wydawców 
gazet;  dzienniki,  pamiętniki,  pisma  peryodyczne  tak  w  krajowym,  jako  i  za- 
granicznych językach  drukujących,  ażeby  przez  miłość  prawdy  starali  się 
wytykać  w  pismach  swoich  każdy  taki  fałsz,  postrzeżony  w  gazetach  i  pi- 
smach zagranicznych,  przekonywając  publiczność  położeniem  obok  istotnej 
prawdy  albo  takich  okoliczności  przytoczeniem,  które  przeciwność  albo  nie- 
podobieństwo do  prawdy  okażą.  Tak  wiele  już  w  tym  krótkim  od  rewolucyi 
przeciągu  daliście,  mężni  Polacy,  dzielności  oręża  i  pisma  waszego  dowodów, 
źe  zapewne  więcej  się  przyłożycie  do  uwiecznienia  tej  prawdy,  niżeliby  was 
Rząd  mógł  zachęcić. 
Akta  Rządu  Narodowego.  11 


162  PROTOKÓŁY  17.  V. 

[Uwiadomienie  się  zlecone  o  rzeczach  WoyniUowicza] 
RZT...,  odebrawszy  notę  od  Deputacyi  skarbowej  narodu  litewskiego 
z  żądaniem  zatrzymania  z  pieniędzy  przy  WoyniJłowiczu,  sędzim  nowogro- 
dzkim, znajdować  się  mogących  samy  16.000  złotych  polskich  dla  Skarbu 
litewskiego  tytułem  zwrotu  pensyi  konsyliarskiej  Konfederacyi  targowickiej, 
niesłusznie  przez  niego  wziętej,  do  Rady  swej  przesłaną,  komunikuje  tako- 
wą Deputacyi  indagacyjnej,  która,  zniósłszy  się  z  Koraisyą  Porządkową  Księ- 
stwa Mazowieckiego,  o  wielości  majątku  i  pieniędzy  wzwyż  wyrażonego  Woy- 
niflowicza  tu  znalezionych  wiadomość  poweźmie  i,  gdzieby  takowe  oraz 
w  jakowej  kwocie  znajdowały  się,  Radzie  swej  doniesie. 

[W ydanie  czerw.    zł.  100  Tęg oborskiego    synowcowi  po- 
zwól o  n  e] 

RZT  . . . ,  zasięgnąwszy  wiadomość  od  Komisyi  Porządkowej  Księstwa 
Mazowieckiego,  że  między  papierami  aresztowanego  Tęgoborskiego  znalazło 
się  w  gotowiźnie  czerwonych  złotych  sto,  te  zaś,  ażeby  synowcowi  Tęgobor- 
skiego, tu  w  Warszawie  będącemu,  były  wydane,  Tęgoborski  prośbę  zanosi, 
przeto  wspomniane  czerwonych  złotych  sto  ażeby  synowcowi  TęgoborskiegoJ 
wydane  za  rewersem  były,  Komisyi  Porządkowej  zaleca. 

[Uniwersał  względem  niewyprowadzania  bydła  za  granicę] | 
RZT...,    gdy  troskliwość  rządu  każdego  te  najistotniejsze  ma  zasadyJ 
aby  potrzeby  krajowe  zupełnie    we  wszystkie    produkty    opatrzone  były,    by 
uboższy  zapasu    mieć    niemogący,    a  przez    nieumiarkowane    wyprowadzaniej 
produktu  za  granicę    nabycia  łatwego  pozbawiony  rozpaczać  nie  miał  przy-l 
czyny,  nieprzyjaciel  zaś,  z  niedostatku  w  kraju  żywności  korzystając,    porę- 
cznego do  pokonania  nie  znalazł  wpływu,  z  tych  przeto,  jako  i  innych  po- 
wodów, lubo  przekonana  o  gorliwych    chęciach    życzliwych    dobru  ojczyzny 
obywatelów,  że  ci,  przekładając  szczęście  ogólne  kraju  i  współobywateli  nad] 
milionowe    swe    szczególne    korzyści,    w  pierwszym    a  koniecznym    potrzeby] 
krajowe  mieć  będą  względzie,    żeby  jednak  intryga  obcych,    częstokroć  naj- 
zbawienniejsze  obalająca  chęci,    podstępami    swymi   najpoczciwsze  zwodząca  j 
umysły,    zamierzonego    zerwać    nie   zdołała  celu,    obwieszcza,    iż  nikomu  od 
daty  tego  uniwersału    aż   do    dalszego    Rady    urządzenia  z  krajów    Rzplitej 
wołów  ani  bydła  rogatego  i  nierogatego,  tudzież  żywności  wszelkiej  za  gra- 
nicę pod  żadnym  pretekstem  wyprowadzać  nie  będzie  wolno;  gdyby  zaś  ktoj 
oiimo  niniejszego  uwiadomienia  ważył  się  takowe  woły  lub  bydło,  jako  i  ży- 
wnoi^ć  za  granicę  wyprowadzać,  wzięty  wraz  z  tymże  bydłem  lub  żywnością,] 
natychmiast  do  Sądu  kryminalnego  województwa,    w  którym    chwytany   bę- 
dzie,  odesłany  zostanie,    który  niel,!!      '•  Tze  osobistej  t,  j.  siedzenia  wieży  j 
podpadać  będzie,    ale  nawet  woły  lab  inne  bydła  przez  niego  pędzone,   tu- 
dzież żywnoóć  na  rzecz  Skarbu,    część  czwartą  delatorowi  ostrzegając,    kon- 
fiskowane   zostanie.    Który  to  uniwersał,    aby    każdego  doszedł  wiadomości, 


17.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  163 

w  kancelaryi  swej  rozdrukowad  i  po  wszystkich  parafiach  dla  publikowania 
z  ambon  Komisyi    Porządkowej    zaleca. 

[Uniwersał    w^zględem    nieprzekupywania    bydła    i    ży- 
wności] 

RZT...,  pragnąc  jak  najusilniej,  by  obywatele  wszelką  żywność  do 
Warszawy  dostawiający  nietylko  przeszkody  żadnej  nie  mieli,  ale  nadto  oby- 
watele warszawscy  łatwość  takowej  nabycia  prędszą  zyskiwali  i  taż  ży- 
[wność  przez  ludzi  chciwych  zbytecznych  korzyści  zdrożona  nie  była,  kiedy 
dowiaduje  się,  iż  przekupnie,  faktorzy  chrześcijanie  i  żydzi  w  Warszawie 
lub  bliskości  jej  mieszkający,  wyjeżdżający  na  trakty  ku  Warszawie  idące, 
w  różnej  odległości  bydła  różnego  rodzaju  od  obywateli  prosto  do  Warsza- 
"wy  pędzone,  jako  też  wiktuały  przekupują  i  te,  przetrzymując  dni  kilka,  do- 
piero do  Warszawy  i  Pragi  spędzają  i  przywożą,  jadących  z  produktami 
chcąc  odstręczyć  werbunkiem  zagrażają,  a  tym  sposobem  nietylko  rzeźni- 
kom,  piekarzom,  w  obowiązku  dostawienia  mięsa  i  chleba  będącym,  nabycia 
bydła  z  pierwszej  ręki  nie  dopuszczają,  obywatelom  samym  kupować  tako- 
wych łatwość  odejmują,  przez  co  drożyzny  i  w  czasach  niedostatku  spra- 
wują przyczynę,  dlaczego  zapobiegając  podobnym  nieprzyzwoitościom,  wszyst- 
kim przekupniom,  faktorom  chrześcijanom  jako  i  żydom  jak  najsurowiej  za- 
kazuje, aby  w  okręgu  mil  czterech  od  Warszawy  żaden  z  nich  na  trakty 
dla  przekupowania  bydła  jakiegobądź  rodzaju  lub  żywności  wyjeżdżać  lub 
wychodzić,  ani  zadatkami  w  celu  kupienia  lub  handlowania  przedających 
npewniać  nie  ważył  się;  w  przypadku  zaś  sprzeciwienia  się,  iż  nietylko  prze- 
winiający  karę  siedzenia  wieży  przez  Sąd  kryminalny  wskazać  się  miana 
odniesie,  ale  nadto  nabyte  przez  niego  lub  zapłacone  bydło,  lub  jakowa  ży- 
wność na  rzecz  Skarbu  w  trzech  częściach,  a  w  czwartej  dla  delatora  kon- 
fiskowana będzie  i  zadatek  dany  utraci.  Chcąc  zaś,  aby  niniejszy  uniwersał 
skuteczny  uzyskał  zamiar,  nietylko  on  przy  odgłosie  trąby  w  Warszawie 
i  Pradze,  ale  nawet  z  ambon  po  parafiach  w  całem  Księstwie  Mazowieckiem 
publikowanym  mieć  żąda  i  dlatego  drukowanie  onego  kancelaryi  swojej,  ro- 
zesłanie zaś  i  dozór  Komisyi  Porządkowej  poleca.  Uniwersał  jednak  ten  do 
jarmarków  po  miasteczkach,  gdzie  każdemu  wolno  wszystko  nabywać,  jako 
i  odleglejszych  nad  cztery  mile    miejsc  od  Warszawy   rozciągać  się  nie  ma. 

[Odpowiedź    dana    Deputacyi    do    opatrzenia   żywności 
na  j  ej  zapytania] 

RZT...,  odpowiadając  na  notę  Deputacyi  do  opatrzenia  żywności  wy- 
znaczonej wraz  z  anneksem  Radzie  podaną,  wyczytując  zbawienne  pobudki 
troskliwości  Deputacyi  do  jak  najskuteczniejszego  opatrzenia  w  żywność 
Warszawy  dążące,  nie  może  jak  tylko  przyjąć  z  tem  uwielbieniem,  jakie  po- 
dobnie myślącym,  wiernym  powstaniu  obywatelom  należy,  a  jako  cele  Rady 
jedyny  miały  zamiar  jak  najrychlejszego  przybliżenia  do  skutku  swej,    jaką 

11* 


164  PROTOKOŁY  17.  V. 

względem  wszelkich  potrzeb,  a  szczególniej  żywności  w  Warszawie  ma  tro- 
skliwość, i  usunięcia  zawad  sprowadzenie  lub  sprzedaż  tamujących,  tak,  ni- 
żeli łatwiejsze  obmyśli  sposoby,  upoważnia  tęż  Deputacyę,  nadając  onej  zu- 
pełną moc  wynajdywania  i  użycia  wszelkich  środków,  jakie  jej  dla  opa- 
trzenia Warszawy  w  żywność  najdogodniejsze  zdawać  się  będą,  i  tym  koń- 
cem poprzednicze  rezolucye,  urzędowanie  Deputacyi  stanowiące,  rozwalnia. 
Spodziewa  się  Rada,  iż  użyte  przez  Deputacyę  sposoby  do  ułatwienia  prze- 
szkód w  dostarczeniu  wiktuałów,  zabezpieczenie  onych  sprowadzenia,  zape- 
wnienie obywateli  o  niezawodnej  tychże  wiktuałów  podług  ugodzonej  ceny 
opłacie,  jako  i  innych,  zaspokoić  potrafią  troskliwość,  której  po  części  skutki 
z  podanego  w  dniu  wczorajszym  raportu  żywności  do  Warszawy  wprowa- 
dzonej widzieć  się  dają.  Gdy  zaś  żywność  do  ogółu  wszelkiej  klasy  mie- 
szkańców w  Warszawie  stosowana  być  powinna,  dla  czego  Deputacya  z  oso- 
bami w  Komisaryacie  Wydział  opatrzenia  żywności  składającemi  porozu- 
miewać się  i  znosić  będzie.  Co  do  żądań  w  anneksie  umieszczonych  oświad- 
cza Rada,  że  dla  dogodzenia  pierwszej  kraju  potrzebie  uniwersał  względem 
niewypuszczania  z  kraju  za  granicę  wołów  wydanym  będzie,  że  rzeźni cy 
majstrowie  zaświadczeniami  od  starszych  cechu  rzeźniczego  opatrzeni,  na 
jarmarki  dla  skupienia  bydła  wyjeżdżać  chcący,  paszporty  wydane  sobie^ 
uzyskają,  że  względem  dozwolenia  sobie  pastwisk  do  wyżywienia  bydła  na 
rzeź  sprowadzonego  obmyślone  zostaną  sposoby  żądaniu  cechu  rzeźniczego 
odpowiadające,  że  przekupywanie  wołów,  lub  innego  bydła  do  Warszawy  pę- 
dzonego, na  traktach  o  mil  cztery  około  Warszawy  wzbronionem  będzie, 
wolność  jednak  na  jarmarkach  lub  dalej  nad  mil  cztery  tamowaną  nie  zo- 
stanie, że  względem  zaganiaczów  bydła  wydane  będzie  do  komend  zalecenie, 
aby  ci  mimowolnie  do  wojska  branymi  nie  byli.  Tym  sposobem  odpowie- 
dziawszy Rada  na  notę  i  żądania  Deputacyi,  tęż  w  obowiązku  uwiadomienia 
na  piśmie  Rady  o  wszystkich  swych  czynnościach  zostawuje. 

[Osoby  do  Sądu  kryminalnego  przydane] 

RZT...,  przełożenie  Sądu  kryminalnego,  żądającego  pomnożenia  osób-  fl 
skład  tegoż  formować  mających,  z  powodu,  że  dotąd  wyznaczeni  jedni  na 
czas  oddalili  się,  drudzy  innemi  czynnościami  publicznemi  zajęci  zostali,  za 
sprawiedliwe  uznając,  obywateli  następujących:  Piusa  Kicińskiego,  Jana  Łu- 
szczewskiego, Jacka  Szymańskiego,  Tomasza  Kuśmirskiego,  Ksawerego  Ro- 
stworowskiego, Tomasza  Ciewierskiego,  Stanisława  Kuszewskiego,  Jana  Rosę, 
Piotra  Sulińskiego  i  Michalskiego  za  sędziów  kryminalnych  wyznacza,  onychże 
do  osób  już  ustanowionych  dodaje  i  pełnienie  im  obowiązków  przepisanych 
za  poprzedzającem  w  obliczu  Sąda  przysięgi  wykonaniem  zaleca.  Nie  może 
jednak  Rada  nie  polecić  Sądowi  kryminalnemu,  iżby  odtąd  osoby  skład  tego 
Sąda  formujące  nieinaczej,  jak  tylko  za  wiadomością  i  zezwoleniem  całego- 
kompletu,  choćby  i  na  czas  niedługi,  z  Warszawy  oddalać  się  nie  mogli. 


17.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  165 

[Odpowiedź  na  zapytanie  Dyrekcyi  menniczej] 

RZT...,  odpowiadając  na  zapytanie  Dyrekcyi  menniczej  pod  dniem  15 
miesiąca  i  roku  bieżących  podane,  co  się  pierwszego  dotyczy,  umacnia  Dy- 
rekcyę  menniczą,  przez  siebie  z  woli  Naczelnika  siły  zbrojnej  narodu  usta- 
nowioną, ażeby  dała  kwity  oficyalistom  dotąd  w  Mennicy  zostającym,  nie  z  ich 
czynności  jednak,  ale  tylko  z  samych  rzeczy  inwentarzem  od  nich  odebra- 
nych. Co  do  drugiego.  Rada  przychyla  się  do  przełożeń  przez  Dyrekcyę  uczy- 
nionych, wydaje  dyspozycyę  do  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowie- 
ckiego, iżby  ta  Kasie  generalnej,  za  kwitem  Dyrekcyi  menniczej,  złotych  siedm- 
dziesiąt  pięć  tysięcy  wypłaciła,  z  których,  tak  jako  i  z  innych  następnie 
odbierać  się  mogących,  Dyrekcya  przed  Radą  rachować  się  winna  będzie. 
Kiedy  zaś  z  podanego  ekstraktu  rachunkowego  menniczego  Rada  przeko- 
nywa się,  jak  wiele  zapasów  jeszcze  in  crudo  będących  w  Mennicy  znajduje 
się,  z  których  tęż  Mennicę  ogałacaó  byłoby  to  jedno,  co  operacye  jej  jeżeli 
nie  zupełnie  wstrzymać,  to  przynajmniej  w  znacznej  bardzo  części  zatamo- 
wać, przeto  Rada,  godząc  wyrazy  rezolucyi  swej,  pod  dniem  14  miesiąca 
bieżącego  co  do  tego  punktu  wyszłej,  z  powinna  o  zaradzenie  potrzebom 
publicznym  troskliwością  zaleca  Dyrekcyi  menniczej,  ażeby  ta,  bądź  w  skła- 
dzie swoim,  bądź  przez  wybrane  z  pomiędzy  siebie  osoby,  uczyniła  z  JP. 
,Kickim,  prezesem  kamery  Króla  Imci,  względem  poniienionych  zapasów  znie- 
sienie się,  któreby,  nie  naruszając  w  niczem  ich  własności,  zdolne  jednak 
iyły  zaspokoić  tak  potrzeby  kamery,  jako  i  konieczne  operacyi  menniczych 
,bez  przerwy  utrzymanie,  a  jakie  Dyrekcya  za  wspólnym  z  JP,  Kickim  ukła- 
dem znajdzie  ku  temu  najdogodniejsze  środki,  te  Radzie  dla  roztrząśnienia 
lub  zatwierdzenia  poda. 

[Oddanie  kasy  i  archiwum  Komisyi  Edukacyjnej  na- 
kazane] 

RZT...,  przekonana,  że  nauczyciele  w  szkołach  publicznych  pracujący 
nietylko  pod  opieką  rządową  zostawać,  ale  i  potrzeby  swoje  ze  Skarbu  pu- 
.blicznego  załatwiane  i  w  nim  zabezpieczone  mieć  powinni,  porządek  zaś 
i  pewność  operacyi  tegoż  Skarbu  wymaga,  ażeby  to  wszystko,  co  tylko  do- 
chodem publicznym  mianować  się  powinno,  do  jednego  miejsca  pod  najbliż- 
szym rządu  dozorem  wpływało,  dlaczego  z  tych  pobudek  dochody  Komisyi 
Edukacyjnej  nie  mogąc  uważać  jak  tylko  dochodami  publicznymi,  zaleca 
JPP.  kasyerowi  i  innym  tejże  kasy  oficyalistom,  ażeby  wszystkie  swoje  per- 
cepty  do  Kasy  generalnej  i  za  kwitem  onejże  niezwłocznie  złożyli.  Radę  zaś 
ażeby  nietylko  o  wielości  złożonej  kwoty  uwiadomiU,  ale  nadto  stan  całko- 
wity percept  kasę  edukacyjną  składać  powinnych  i  zaległości,  gdzie  i  jakie 
dotąd  znajdują  się,  podali  i  archiwa  wszelkie  do  funduszów  edukacyjnych 
ściągające  się  do  Wydziału  Skarbowego  w  Radzie  złożyli,  względem  których 
Rada  temuż  Wydziałowi  wyda  następnie  urządzenia. 


166  PROTOKÓŁY  18.  V. 

[Zanelli  z  żądaniem  swem  do  Deputacyi  odesłany] 
RZT...,  odpowiadając  na  żądanie  obywatela  Karola  Zanellego,  przez 
Komisyę  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego  do  siebie  odesłane,  gdy  już 
ustanowiła  Deputacyę  w  celu  zabezpieczenia  majątku  po  osobach  osądzo- 
nych i  zbiegłych  oraz  aresztowanych  pozostałego,  odsyła  tamże  obywatela 
Zanellego,  zalecając  pomienionej  Deputacyi,  ażeby  spisawszy  regestr  pozo- 
stałych w  jego  mieszkaniu  rzeczy,  przez  księdza  Skarszewskiego  zostawio- 
nych, oneż  na  inne  miejsce  bezpieczne  przeniosła  i  mieszkanie  obywatela 
Zanellego  z  nich  niezwłocznie  uwolniła  i  papiery,  jeżeli  tam  znajdujące  się, 
do  Wydziału  Dyplomatycznego  i  Składu  w  nim  do  rewizyi  papierów  wyzna- 
czonego oddała. 

[Porozumienie  się  wszystkim  deputacyom  zalecone] 
RZT . . . ,  przyjmując  z  chęcią  przełożenie  obywatela  Krzuckiego,  z  gor- 
liwości swej  znanego,  gdy  tego  i  związek  czynności  między  deputacyami 
przez  Radę  wyznaczonemi  zachodzących  i  potrzeba  prędkiej  onychże  egze- 
kucyi  wymaga,  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  Deputacyom  indagacyjnej,  do- 
zorczej  nad  więźniami,  likwidacyjnej,  do  ofiar  odbierania,  do  zabezpieczenia 
majątków  osób  osądzonych,  aresztowanych  i  zbiegłych,  do  opatrzenia  ży- 
wności, do  indagacyi  szpiegów  ustanowionym,  ażeby  te  wyznaczyły  po  je- 
dnej z  pomiędzy  siebie  osobie  z  przepisanymi  respectwe  swych  Deputacyi 
obowiązkami,  ci  zaś  wyznaczeni  ażeby  w  dniu  jutrzejszym,  tj.  18  miesiąca 
bieżącego,  zeszli  się  do  domu  dla  Komisyi  Porządkowej  przeznaczonego  i  tam 
nawzajem  o  miejscach  swych  Deputacyi,  o  obowiązkach  sobie  przepisanych 
zawiadomili  się,  a  to  końcem,  ażeby  czynność  jednej  Deputacyi  polecona 
przez  drugą  zajmowaną  nie  była,  ale  przez  każdą,  do  której  właściwie  na- 
leży, odsyłaną  i  uskutecznianą  została. 

[Asygnacya  dla  Dyrekcyi  menniczej  na  zł.  75.000] 
RZT,..,  stosownie  do  rezolucyi  swej,    pod  dniem  dzisiejszym  wyszłejj 
zaleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  iżby  ta  za  kwitem  Dy- 
rekcyi menniczej  z  Kasy  generalnej  złotych  siedmdziesiąt  pięć  tysięcy 
płacić  i  te  między  ekspensami  umieścić  dysponowała. 


XXX. 
Działo  się ...  dnia  ośmnastego  miesiąca  maja  1794  roku. 

[Wyłączenie  z  Rady  Wulfersa] 

RZT...  Ponieważ  doniesienie  Deputacyi  dozorczej  nad  więźniami  ustali 
nowionej  względem  Michała  Wulfersa,  członka  swej  Rady,  indagacyą  z  roz>| 
kaza  Wydziału  Policyjnego  odbytą  stwierdzone,  przekonało  Radę,  że  pomic 


19.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  167 

niony  Michał  Wulfers  dnia  piętnastego  maja  wieczorem,  około  godziny  10, 
sam  bez  deputowanycłi  znajdował  się  w  prochowni  i  broniącym  sobie  wej- 
ścia za  pokazaniem  znaku  chustki  ponsowej  wszedł  do  więźniów,  widział 
się  z  aresztowanymi  Brea,  Roguskim,  Boskampem,  z  nimi  i  z  innymi  roz- 
mawiał, dopokąd  przez  Kosteckiego,  komendanta  prochowni,  do  wyjścia  zo- 
bowiązanym nie  został,  a  tem  samem  warunki  dla  Deputacyi  dozorczej  przez 
Radę  przepisane  przestąpił,  Rada  przeto  pomienionego  Michała  Wulfersa, 
jako  przez  krok  ten  nieporządny  sprawiedliwie  podejrzanego  a  stąd  ufności 
publicznej  nie  zasługującego,  z  grona  swego  wyłącza  i  zaleca  Wydziałowi 
Policyjnemu,  ażeby  osobę  jego  zabezpieczył  i  Deputacyi  indagacyjnej  również 
zalecenie  przesyła,  ażeby  ta  papiery  pomienionego  Wulfersa  odpieczętowała, 
przejrzała  i  podług  tego,  co  w  nich  wyśledzi,  stosownie  do  przepisów  sobie 
służących,  w  osób  najmniej  siedm,  postąpiła,  które  to  papiery  tak  w  domu 
Wulfersa,  jako  i  w  domu  rodziców  jego  znajdują  się. 

[Aresztowanie  Unruha  i  Sartoryusz a] 

RZT . . . ,  stosując  się  do  woli  Tadeusza  Kościuszki,  Najwyższego  siły 
zbrojnej  narodowej  Naczelnika,  przez  wyrazy  pod  dniem  ósmym  maja  z  obozu 
pod  Połańcem  sobie  przesłane  z  zaleceniem,  ażeby  Unruh,  były  dyrektor 
menniczy,  i  Sartoryusz,  były  sekretarz  poczty,  aresztowanymi  zostali,  rekwi- 
ruje  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego,  iżby  pomienione  za- 
lecenie uskutecznił. 

[Aresztowanie  księdza  Bohomolca] 

RZT...,  odebrawszy  indagacye  z  rozkazu  Wydziału  Policyjnego  wzglę- 
dem księdza  Bohomolca  na  Pradze  odbyte,  oneż  Deputacyi  indagacyjnej  prze- 
syła, a  gdy  się  już  względem  osoby  pomienionego  księdza  Bohomolca,  jako 
o  miane  przeciw  Powstaniu  Narodowemu  nauki  oskarżonego,  zabezpieczyła, 
poleca  Deputacyi  indagacyjnej,  iżby  ta  względem  niego  obowiązków  sobie 
przepisanych  dopełniła. 

XXXI. 

Działo  się  ...  dnia  dziewiętnastego  miesiąca  maja  1794  roku. 

[Przystawienie  rekruta  z  ziemi  czerskiej] 
RZT...,  ponieważ  Najwyższego  Naczelnika  siły  zbrojnej,  Tadeusza  Ko- 
ściuszki, wyraźną  jest  wolą,  ażeby  korpus  artyleryi  czterema  kompaniami 
został  powiększony,  a  zatem  końcem  uskutecznienia  takowego  urządzenia 
Najwyższego  Naczelnika  obowiązuje  prześwietną  Komisyę  Porządkową  Księ- 
stwa Mazowieckiego,  ażeby  zarekwirowała  Deputacyę  komisyjną  ziemi  czer- 
skiej, równie  i  powiatu  garwolińskiego  o  przystawienie  tymczasowe  z  ziemi 
czerskiej  i  powiatu  garwolińskiego  głów  532  rekruta,  stosownie  do  wyszłego 


168  PROTOKÓŁY  19.  V. 

w  tej  mierze  od  Rady  swojej  uniwersału  do  formowania  wspomnianych  czte- 
rech kompanii  korpusu  artyleryi,  co,  ażeby  jak  najprędzej  i  w  czasie  naj- 
dłużej dni  czternastu  takowy  rekrut  dostawiony  został,  korpus  artyleryi  wy- 
syła dwie  komendy,  jedną  do  Garwolina,  drugą  do  Warki,  do  których  De- 
putacye  komisyjne  czerska  i  garwolińska  zebranych  rekrutów  dla  transpor- 
towania ich  do  Warszawy  przystawiać  będą.  Rada  ma  prawo  się  spodziewać, 
iż  Komisya  Porządkowa  Księstwa  Mazowieckiego  i  Deputacye  komisyjne  zie- 
mi czerskiej,  przekonane  o  gwjJtownej  potrzebie  powiększenia  siły  zbrojnej, 
dołożą  najgorliwszego  starania  i  najprzyzwoitsze  środki  w  ziemi  swej  przed- 
sięwezmą,  aby  wspomniany  rekrut  przystawiony  został. 

[Kupno  asygnat  moskiewskich  wstrzymane] 
RZT...,  odpowiadając  na  notę  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazo*;| 
wieckiego,  na  dniu  18  miesiąca  i  roku  bieżących  podaną,  donoszącą  o  naby- 
ciu asygnatów  moskiewskich,  gdy  się  przekonywa,  iż  kupiec  moskiewski 
Nesteriuk  już  w  należytości  swojej  za  liwrowane  do  Dyrekcyi  tabacznej  ty- 
tonie zupełnie  zaspokojony  został  przez  skupowane  asygnaty  i  nadto  jeszcze 
tychże  asygnat  na  rubli  1935  pozostaje,  przeto  Rada  kontynuacyę  skupo- 
wania takowych  asygnat  odtąd  wstrzymując,  zaleca  Komisyi  Porządkowej 
resztujące,  ceną  w  nocie  Komisyi  wskazaną,  to  jest  sto  rubli  za  czerwonych 
złotych  szesnaście,  sprzedać,  ile  do  percepty  umieścić,  również  jako  i  zysk, 
na  kuponie  ogólnym  asygnat  moskiewskich  w  nocie  Komisyi  okazany,  ażeby 
do  percept  był  zapisany,  Komisya  Kasie  generalnej  zadysponuje. 

[Percepto wanie    sum    wszelkich    Komisyi    Porządkowej 
pozwoleń  e] 

RZT...,  troskliwa,  by  z  źródeł  wszelkich  czerpane  dochody  jak  najprę- 
dzej do  Kasy  generalnej  na  zasilenie  siły  zbrojnej  wpływały,  lubo  zastrzegła 
w  poprzedzających  swych  rezolucyach,  iż  tak  wpływ  percept,  jako  i  wszelkie 
ekspensy  tylko  za  rezolucyami  Rady  egzekwowanymi  być  mogą,  zapobie- 
gając jednak  wypadkom,  któreby  przez  przewłokę  w  odbieraniu  do  Kasy 
percept  wszelkich  wyniknąć  mogły,  dozwala  Komisyi  Porządkowej,  iż  ta,  co 
się  ściąga  importowania  różnych  percept  do  Kasy  generalnej,  asygnacye  wy- 
dawać mocna  będzie,  ponawia  zaś  zalecenie  swoje,  ażeby  bilans  percept 
i  ekspens  dwa  razy  w  tydzień  bez  zawodu  Radzie  był  podawany. 
[Dodanie  osób  do  Depntacyi  łomżyńskiej] 
RZT,..,  odpowiadając  na  żądania  Deputacyi  Komisyi  Porządkowej  zie- 
mi łomżyńskiej,  tak  względem  dodania  osób  do  tejże  Deputacyi,  jakoteż 
względem  odmiany  miejsca,  przez  obywatela  Tadeusza  Szymona  Skarzyń- 
ski^o,  członka  pomienionej  Deputacyi,  podane,  najprzód  osoby  podane,  to  jest 
obywateli:  Tomasza  Przyjemskiego,  Tomasza  Staniszewskiego,  Wiktora  Wi- 
•zowatego,  Stanisława  Badowskiego,  Franciszka  Wien;bickiego,  Ksawerego 
Zarzackiego,   Antoniego  Włodkowskicgo,  Michała   Janczewskiego  potwierdza, 


20.  V.  RADY  Z.  T.  1794:.  169 

■onychże  do  grona  dawniej  wyznaczonego  dodaje  i  pełnienie  obowiązków 
przepisanych  zaleca,  a  samejże  Deputacyi  obranie  miejsca  innego  do  swych 
czynności,  któreby  nietylko  Deputacyi,  ale  szczególniej  obywatelom  ziemi  łom- 
żyńskiej najdogodniejszem  było,  zostawia. 

[Asygnacya  na  zł.  1.000  dla  Józefowicza] 
RZT...  na  przełożenie  Deputacyi  nad  osobami  do  dyplomacyi  rosyjskiej 
należącemi,  pod  zabezpieczeniem  będącemi,  zaleca  Komisyi  Porządkowej 
Księstwa  Mazowieckiego,  iżby  ta  na  nieuchronne  potrzeby  dla  Józefowicza, 
konsyliarza  legacyi,  z  żoną  i  osiem  osób  dzieci  swych,  pod  zabezpieczeniem 
zostających,  sumę  złotych  tysiąc  za  kwitem  obywatela  Franciszka  Gautier, 
konsyliarza  Rady,  z  Kasy  generalnej  wypłacić  i  te  między  ekspensy  umieścić 
dysponowała. 

[Przeprowadzenie  guwernera  dzieci  Gagarinowej] 
RZT...  na  przełożenie  Deputacyi  nad  osobami  do  dyplomacyi  rosyj- 
skiej należącemi,  pod  zabezpieczeniem  będącemi,  zaleca  Deputacyi  dozorczej 
nad  jeńcami  rosyjskimi,  iżby  ta  osobę  Komendantów,  guwernera  dzieci  księ- 
żnej Gagarinowej,  do  pałacu  Brylowskiego,  pod  zabezpieczenie  Deputacyi  nad 
osobami  do  dyplomacyi  rosyjskiej  należącemi,  wydać  i  przeprowadzić  dy- 
sponowała. 

[Uwolnienie  z  pod  aresztu  Przeździeckiego] 
RZT...,  odebrawszy  od  Deputacyi  Komisyi  Porządkowej  ziemi  liwskiej 
ekspedycyę  z  papierami  Przeździeckiego,  starosty  pińskiego,  przy  nim  zna- 
lezionymi, gdy  z  nich  o  żadnej  winie  tegoż  obywatela  ciążyć  mogącej  nie 
przekonała  się,  przeto  onego  z  pod  straży,  w  której  dotąd  zostawał,  wol- 
nym natychmiast  deklaruje. 


XXXII. 
Działo  się  ...  dnia  dwudziestego  miesiąca  maja  1794  r 

[Rekwizycya  względem  dostawienia  rekruta  z  ziemi 
liwskiej  i  nurskiej] 

RZT . . .,  gdy  powiększenie  siły  zbrojnej  naj szczególniej szem  staraniem 
być  powinno,  a  Rada  aż  dotąd  przez  podane  sobie  raporty  komendanta  siły 
zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  nie  bez  uczucia  odbiera  wiadomości,  iż 
niektóre  ziemie  Księstwa  Mazowieckiego  dotąd  żadnego  rekruta  nie  przysta- 
wiły, obowiązuje  zaczem  Komisyę  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego, 
ażeby  niezwłoczne  rekwirowała  od  Deputacyi  komisyjnej  porządkowej  ziemi 
liwskiej  przystawienie  rekruta  w  liczbie  głów  pięćset,  po  odebranie  których 
i  transportowanie  do  Warszawy   regiment    15  od  komendanta    siły  zbrojnej 


h 


170  PROTOKÓŁY  20.  V. 

Księstwa  Mazowieckiego  odebrał  ordynans.  Równie  zarekwiruje  od  Deputacvi 
komisyjnej  porządkowej  ziemi  nurskiej,  aby  ta  do  gwardyi  pieszej  koronnej 
przystawiła  kantonistów  pięćset,  po  odebranie  których  taż  gwardya  koronna 
wykomenderowana  od  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego. 
Taż  ziemia  narska  przystawi  i  do  regimentu  siedmnastego  rekruta  dwieście. 
Podobnież  Komisya  Księstwa  Mazowieckiego  zarekwiruje  Deputacyę  komi- 
syjną warszawską,  ażeby  z  powiatu  tarczyńskiego  przystawiła  do  regimentu 
fizylierów  osób  sto  siedmdziesiąt  i  pięć,  po  odebranie  których  tenże  regi- 
ment wykomenderuje.  Zostaje  Rada  w  zupełnej  ufności,  iż  Komisya  Porząd- 
kowa Księstwa  Mazowieckiego  uskutecznić  to  wszystko  jak  najprędzej  zechce 
i  wygotowane  w  tej  mierze  obwieszczenia  do  wzwyż  wyrażonych  Deputacyi 
komisyjnych  dnia  jutrzejszego  do  Wydziału  Wojskowego  odeśle. 

[Zalecenie  względem  straży  więźniów  od  Naczelnika 
Kościuszki  przesłane,  Deputacyi  dozorczej  nad  więźniami 
komunikowane] 

RZT...  jakie  zalecenia  od  Tadeusza  Kościuszki,  Najwyższego  siły 
zbrojnej  narodowej  Naczelnika,  względem  straży  więźniów  z  obozu  pod  Po- 
łańcem, pod  dniem  8  tego  miesiąca  pisane,  odebrała,  takie  natychmiast  De- 
putacyi dozorczej  nad  więźniami  przeznaczonej  komunikuje,  a  gdy  z  nich 
Deputacya  przekona  się,  ile  ten  szanowny  Naczelnik  pragnie  mieć  troskli- 
wości względem  pilnowania  pomienionych  więźniów  zachowanej,  jak  ściśle 
wszelkiej  między  nimi  komunikacyi  zabrania,  jak  nakoniec  strzeżenie  ich^ 
iżby  zasłużonej  nie  uszli  kary,  odpowiedzialnością  urzędujących  wiąże,  tak 
Rada,  chociaż  już  tylokrotne  w  tej  mierze  a  zgodne  z  teraźniejszemi  Na- 
czelnika zaleceniami  wydała  swe  rezolucye,  przecież  nie  może  jeszcze  raz 
nie  polecić  pomienionej  Deputacyi  jak  największą  względem  rzeczonych  więź- 
niów baczność,  jak  najdzielniejszą,  tak  względem  przecięcia  komunikacyi, 
jako  i  dochowania  ich  pieczołowitość,  którą  Deputacya  tern  troskUwiej  za- 
wsze przed  oczyma  mieć  będzie,  im  bardziej  ją  do  tego  i  własna  gorliwość 
i  konieczne  zaleceń  Naczelnika  dopełnienie  pobudzać  powinno. 

[Rozwolnienie  poboru  w  niektórych  artykułach] 

RZT...,  uchwalając  pobór  na  miasto  Warszawę,  miała  ten  święty  za- 
miar, ażeby  uzbrojony  i  opatrzony  żołnierz  tem  skuteczniej  pomagał  gorli- 
wym obywatelom  do  zupełnego  wytępienia  nieprzyjaciela,  co,  po  odniesionej 
w  tej  stolicy  klęsce,  nie  mógł  nie  gotować  najsroższej  zemsty,  której  skutki 
barbarzyńskie  już  nawet  w  okolicach  okazywał.  Nie  zawiodła  się  Rada  na 
zapale  obywatelskim,  bo  tego  hojne  ofiary  i  liczny  już  dotąd  złożony  w  Skar- 
bie publicznym  podatek  jest  dowodem.  Gdy  jednak  odbiera  uwiadomienia 
od  Deputacyi  do  opatrzenia  nędznych  wdów  i  sierot  wyznaczonej,  ile  to 
nieszczęśliwych  w  tej  fttolicy  znajduje  się,  co  będąc  w  najszczerszych  chę- 
ciach przykładania   się   do  wspólnej  obrony   ojczyzny,    siły  jednak  ich  ma- 


I 


20.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  171 

jątków  nie  są  po  temu  i  nawet  do  opłacenia  przypadającego  na  nich  poboru 
nie  znajdują  się  w  stanie,  Rada  przeto  na  mocy  takowych  przełożeń,  sku- 
tkując w  tem  wolę  Najwyższego  siły  zbrojnej  narodowej  Naczelnika,  z  naj- 
większem  dla  siebie  ukontentowaniem  śpieszy  zaspokoić  troskliwość  pragną- 
cych dać  pobór  a  uskutecznić  tego  nie  mogących,  rozwalniając  opisy  po- 
mienionego  poboru  względem  tych,  których  najbliżej  a  najczulej  dotyczyć  się 
może.  Uwalnia  zatem  od  poboru:  Najprzód  tych,  którzy,  znajdując  się  po- 
dług rozklasyfikowania  Deputacyi  do  opatrzenia  nędznych  wyznaczonej 
w  pierwszej  klasie  cierpiących  umieszczeni,  mieć  będą  od  tejże  Deputacyi 
w  komplecie  5  osób  zaświadczenie,  jako  nie  są  w  stanie  opłacenia  poboru. 
Powtóre,  uwalnia  od  poboru  w  punkcie  siódmym  uniwersału  poboru,  dnia 
27  kwietnia  wyrażonego,  czeladź  wszystką  rzemieślniczą,  jako  i  w  dniach 
tych  pamiętnych  dzielnie  do  pokonania  nieprzyjaciela  przykładającą  się  i  te- 
raz pilnie  nad  potrzebami  wojskowemi  pracującą.  Po  trzecie,  komorników, 
którzy  do  dwóchset  złotych  komornego  opłacają.  Po  czwarte,  pensyonalistów 
ze  Skarbu  publicznego  pensyonowanych,  których  pensya  zł.  500  nie  prze- 
nosi. Po  piąte,  oficyalistów,  którzy  od  1  marca  1793  roku  pensyi  swoich 
z  Skarbu  zapłaconych  nie  mają.  Po  szóste,  mający  prywatne  pensye  płacić 
poboru  nie  będą  od  strawnego.  Po  siódme,  trzymających  fiakry  i  remizy  od 
poboru,  w  punkcie  czwartym  uniwersału  udeterminowanego,  uwalnia,  ostrze- 
gając gotowość  usługi  z  ich  koni  w  potrzebach  publicznych.  Gdyby  zaś 
z  powyżej  uwolnionych  już  którzy  przypadający  na  nich  pobór  opłacili, 
tym  ażeby  takowa  opłata  zwrócona  została,  Komisyi  Porządkowej  Księ- 
stwa Mazowieckiego  końcem  zadysponowania  tego  egzaktorom  zaleca.  Za- 
leca nakoniec  wszystkim  egzaktorom,  pomieniony  pobór  wybierającym , 
ażeby,  nie  tamując  gorliwości  obywatelskiej  od  tych,  co  całkowity  po- 
bór płacić  będą,  onże  odbierali,  którzyby  zaś  niemożnością  zapłacenia  cał- 
kowitego tłómaczyli  się,  od  nich  w  połowie  tylko  tymczasowie  przyjmowali. 
Ufa  Rada  cnocie  waszej,  obywatele,  wam  szczególniej,  którym  urodzenie, 
prace,  los,  szczęście  nakoniec  znaczniejszy  majątek  mieć  dozwoliło,  iż  się 
tą  ulgą  dla  prawdziwie  biednych  uczynioną  zasłaniać  nie  będziecie.  Nie  czas 
jest,  obywatele,  oszczędzać  część  majątku  wtenczas,  kiedy  idzie  o  zachowanie 
go  całkowite,  o  życie  wasze,  a  nakoniec  kiedy  idzie  o  odzyskanie  wolności 
i  swobód  ojczystych,  które  nad  to  oboje  milszemi  i  więcej  szanowanemi 
być  powinny.  Cokolwiek  uczynicie  teraz,  uczynicie  nietylko  dla  was,  ale 
i  dla  pokoleń  waszych.  Zostanie  tego  pamięć  niezatarta.  Rada  bowiem  zaleca 
powyższym  egzaktorom,  ażeby  przy  kończącym  się  terminie  podali  jej 
imiona  i  nazwiska  tych  wszystkich,  co  całkowity  zapłacili  pobór,  ażeby  na 
przykład  teraźniejszym,  na  uwielbienie  potomkom  ogłoszonymi  zostali, 

[Kupno  saletry  i  siarki  zalecone] 

RZT...  zaleca  Komisaryatowi  Wojennemu,  aby  Wydział  swój  uzbrojenia 


172  PROTOKÓŁY  20.  V. 

umocnił  bez  zwłoki  dla  ugodzenia  się  z  kupcami  warszawskimi,  siarkę  i  sa- 
letrę na  sprzedaż  mającymi,  a  to  podług  przyłączonej  tu  specyfikacyi  przez 
Wędrychowskiego,  regenta  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego, 
uczynionej.  Wydział  uzbrojenia,  ugodziwszy  się  o  cenę,  zakupioną  saletrę 
i  siarkę  do  magazynu  artyleryi  za  kwitem  kapitana  Szubalskiego  przystawić 
starać  się  będzie  powinien,  żeby  zaś  na  przyszłość  artykuły  saletry  i  siarki 
przystawione  być  mogły,  Wydział  uzbrojenia  kontrakty  na  to  z  tymiż  kup- 
cami lub  innymi  zawrze  i  o  takowych  zawartych  kontraktach  Komisaryat 
Wojenny  raport  RZT  złoży.  Względem  przystawienia  cyny  angielskiej  oraz 
miedzi  węgierskiej  tudzież  ołowiu  równie  osobne  kontrakty  poczynić  Wydział 
uzbrojenia  starać  się  będzie. 

[Przydanie  warty  do  Składu  rzeczy  osób  aresztowa- 
nych] 

RZT...,  odpowiadając  na  notę  Deputacyi  do  zabezpieczenia  majątków 
osób  zbiegłych  i  aresztowanych,  rekwiruje  Sokolnickiego  pułkownika,  ażeby 
on,  jako  mający  składy  swoje  w  domu  Raczyńskich,  tak  Deputacye  w  tymże 
domu  odbywające  się,  jako  i  miejsca  na  składy  rzeczy  przez  Wydział  Po- 
licyjny wyznaczone  żołnierzem  z  pułku  swego  przyzwoicie  opatrzył,  pokąd 
jego  w  tem  tam  miejscu  konsystencya  będzie. 

[Żądania  Komisyi  Porządkowej  po  roztrząśnienie  do 
Wydziału  Wojskowego  i  Skarbowego  odesłane] 

RZT...,  zapytania  Komisyi  Porządkowej  na  dniu  dzisiejszym  do  siebie 
przesłane  przejrzawszy,  gdy  takowe  dojrzalszego  potrzebują  zastanowienia 
się,  zaczem  takowe  do  roztrząśnienia  i  opinii  swej  przyniesienia  Wydziałowi 
Rady  swej  Skarbowemu  i  Wojskowemu  oddaje. 

[Zlecenie  odebrania  reszt ującej  sumy  od  brygadyera 
Biernackiego] 

RZT...,  mając  sobie  okazany  regestr  ekspensy,  przez  Pawła  Bierna- 
ckiego brygadyera  podany,  z  sumy  złotych  1.800  przez  niego  wziętych, 
gdy  remanent  przy  nim  z  powyższej  sumy  zł.  904  podług  tegoż  rachunku 
pozostaje,  zaczem  ażeby  takowe  Komisya  Porządkowa  do  Kasy  generalnej 
odebrać  i  w  percepcie  Kasy  zanotować  zaleci. 

[Asygnacya  dla  Deputacyi  dozorczej  nad  więźniami  na 
zł.  15.000] 

RZT...  na  przełożenie  Deputacyi  dozorczej,  nad  więźniami  wojennymi 
i  areszlantami  krajowymi  wyznaczonej,  zaleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa 
Mazowieckiego,  ażeby  ta  na  żywność  oficerów  jako  też  gemeinów  jeńców 
rosyjskich  i  aresztantów  krajowych  sumę  złotych  piętnaście  tysięcy  za  kwi- 
tem obywateli  Ksawerego  Wasilewskiego,  konsyliarza  Rady,  i  Stanisława  Do- 
maszewskiego,  członków  tejże  Deputacyi,  z  Kasy  generalnej  wypłacić  i  te 
między  ekspensami  amieścić  dysponowała. 


20.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  173 

[Odpowiedź  na  zapytania  Deputacyi  likwidacyjnej] 

RZT...,  zapytania  Deputacyi  likwidacyjnej,  do  likwidowania  dtugów 
i  pretensyi  do  osób  w  areszcie  i  pod  zabezpieczeniem  zostających  wyzna- 
czonej, do  Rady  swej  uczynione,  rezolwując,  co  do  pierwszego,  względem 
likwidowania  lub  nie  długów  i  pretensyi  do  osób  tych,  których  osoby  lubo 
nie  są  zaaresztowane,  majątki  jednak  ich  zabezpieczone  zostały,  gdy  te  osoby 
nieinaczej,  jak  za  zbiegłe  i  do  przewinienia  o  zdradę  ojczyzny  poczuwające 
się  posądzane  i  rozumiane  być  mogą,  przeto,  że  i  do  takowych  osób  zbie- 
głych pretensye  przez  obywateli  miane  Deputacya  do  likwidacyi  przyjmować 
powinna,  oświadcza.  Go  do  drugiego,  względem  likwidowania  długów  oby- 
watelom od  Moskali,  których  ani  osoby  ani  majątek  pod  aresztem  nie  zo- 
stają, winnych,  gdy  Rada  końcem  pozyskania  satysfakcyi  dla  obywateli 
w  długach  wszystkich  przez  Moskali  winnych  wszelkie  starania  swoje  czy- 
nić ma  zamiar,  przeto,  ażeby  Deputacya  i  długi  wszystkie  obywateli  do 
Moskałów,  bądź  w  areszcie  zostających,  bądź  w  areszcie  nie  będących 
formowane,  podobnież  do  likwidacyi  swej  przyjmowała,  tejże  Deputacyi 
poleca. 

[Papiery  regimentu  gwardyi  pieszej  koronnej  z  pomię- 
dzy papierów  Ożarowskiego  wydać  nakazano] 

RZT...,  odpowiadając  na  memoryał  obywatela  Gretza,  pułkownika  wojsk 
koronnych,  rekwiruje  Skład  do  rewizyi  papierów  wyznaczony,  iżby  z  papie- 
rów Ożarowskiego  rachunki  regimentowe  gwardyi  pieszej  koronnej  obywa- 
telowi Gretzowi  za  kwitem  jego  wyd^. 

[Odpowiedź  na  zapytanie  Pragi  względem  podejścia 
tejże  Pragi  pod  pobór] 

RZT...,  żądanie  cyrkułu  siódmego  względem  uwolnienia  go  od  poboru, 
przez  Radę  ustanowionego,  rezolwując,  gdy  pomieniony  pobór  na  całe  mia- 
sto Warszawę  ustanowiony  nikogo  od  niego  uwolnionym  mieć  nie  chciał, 
Praga  zaś,  jako  cyrkuł  siódmy  miasta  składająca,  do  ogółu  tegoż  miasta  na- 
leży, i  choć  rozkładem  podatku  czterechkroć  sto  tysięcy  na  Warszawę  nie 
jest  objęta,  od  podatku  jednak  podymnego,  jaki  na  nią  podług  osobnej  ta- 
ryfy wypada,  wyłączać  się  nie  powinna,  dlatego  rzeczoną  Pragę,  jako  sió- 
dmy cyrkuł  miasta  Warszawy,  do  znoszenia  oznaczonego  poboru  tak  z  po- 
dymnego jako  i  z  komornego,  oraz  innych  rodzajów,  w  uniwersale  pod  dniem 
dwudziestym  siódmym  kwietnia  wyszłym  umieszczonych,  obowiązuje,  wy- 
jąwszy tylko  te  osoby,  które  przez  dzisiejszą  rezolucyę  od  znoszenia  poboru 
uwolnione  zostały. 

[Żądania  Deputacyi  komisyjnej  porządkowej  powiatu 
garwolińskiego  do  Komisyi  Porządkowej  i  Wydziału  Woj- 
skowego po  załatwienie  odesłane] 

RZT...,  odebrawszy  raport  od  Deputacyi  komisyjnej  porządkowej  ziemi 


174  PROTOKOŁY  20.  V. 

czerskiej  powiatu  garwolińskiego,  punkt  onegoż  pierwszy  do  Komisyi  Porząd- 
kowej Księstwa  Mazowieckiego  wraz  z  przyłączeniem  kopii  tegoż  raportu 
i  żądania  przez  miasto  Garwolin,  drugi  zaś  punkt  pomienionego  raportu  do 
Wydziału  Wojskowego  końcem  ułatwienia  onychże  przesyła. 

[Dominik  Sierakowski  na  miejce  Piotra  Gautier  do  bo- 
ku Króla  przydany] 

RZT...,  gdy  obywatel  Piotr  Gautier,  do  boku  Króla  wraz  z  innymi  oby- 
watelami rezolucyą  swą  wyznaczony,  nie?posobnośe  dopełnienia  obowiązku 
swego  przekłada,  przeto,  uwalninjąć.  go  od  takowego  jego  obowiązku,  na 
miejsce  jego  obywatela  Dominika  Sierakowskiego  wyznacza. 

[Ministrowie  zagraniczni  od  poboru  uwolnieni] 

RZT...,  przychylając  się  do  przełożenia  Wydziału  Dyplomatycznego 
względem  uwolnienia  mieszkań  ministrów  zagranicznych  od  poboru  komor- 
nego, że  ten  pobór  mieszkania  ministrów  zagranicznych  dotykać  niema, 
oświadcza,  o  czem  Komisyę  Porządkową  uwiadamiając,  ażeby  względem  tego 
zlecenia  potrzebne  egzaktorom  wydała,  tejże  Komisyi  poleca.  Względem  zaś 
mieszkań  ministrów  zagranicznych,  tu  w  Warszawie  będących.  Wydział  Dy- 
plomatyczny Komisyę  Porządkową  uwiadomić  nie  omieszka. 

[Dana  moc  Komisyi  Porządkowej  przydawania  osób  do 
deputacyi  komisyjnych] 

RZT...  Odpowiadając  na  zapytanie  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Ma- 
zowieckiego co  do  pomnożenia  osób  w  Deputacyi  komisyjnej  porządkowej 
ziemi  warszawskiej.  Rada,  chcąc  mieć  rezolucye  swoje  jak  najprędzej  skut- 
kowane  nietylko  względem  jednej  ziemi  warszawskiej,  ale  i  względem  wszyst- 
kich innych  ziem  Księstwo  Mazowieckie  składających,  daje  moc  Komisyi 
Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego  nietylko  powiększenia  liczby  osób  przez 
obywateli  życzonych  w  deputacyach  ziemiańskich,  stosownie  do  potrzeb 
i  rozległości  każdej  ziemi,  ale  i  nominowania  innych  na  miejsca  tych,  któ- 
rzy już  przez  Radę  wezwani  będąc,  obowiązków  tych  dopełnić  dla  słabości 
swojej  albo  niesposobności  zjechania  nie  mogą.  Okoliczności  zaś  względem 
księdza  Jaszewskiego,  rektora  Szpitala  Generalnego  warszawskiego,  przez  Ko- 
misyę Porządkową  aż  do  rezolucyi  Najwyższego  Naczelnika  zawiesza. 

[Płótna  i  gotowizna,  z  fabryki  płóciennej  łowickiej 
przez  akcyonalislów  ofiarowane,  przyjęte  i  odebranie  ta- 
kowych nakazane] 

RZT...,  odebrawszy  od  zawiadującego  magazynem  fabryki  płóciennej 
łowickiej,  to  w  Warszawie  złożonym,  rachunki,  wielość  tak  płócien,  jako 
i  innych  towarów  z  tejże  fabryki  wyrobionych  w  sumie  26.430  złotych  pol- 
skich gropzy  15,  niemniej  gotowizny  w  kasie  w  sumie  zł.  2.827  gr.  3 
znajdającej  się  dowodzące,    zaleca   temuż   zawiadowcy,    ażeby  gotowiznę  do 


20.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  175 

Kasy  generalnej  i  za  kwitem  onejże,  a  zaś  płótna  i  inne  towary  do  Komi- 
saryatu  Wojennego  podobnież  za  kwitem  jego  oddał,  Komisaryat  zaś  Wojenny 
rekwiruje,  iżby  ten  pomienione  płótna  i  inne  towary,  które  na  opatrzenie 
potrzeb  wojska  przydadzą  się,  użył,  resztujące  zaś,  któreby  się  nie  zdały,  za 
ogłoszeniem  przez  publiczną  licytacyę  więcej  dającemu  sprzedał  i  pieniądze, 
które  za  sprzedaż  wynikną,  do  Kasy  generalnej  i  za  kwitem  jej  komporto- 
wał,  a  Kasa  generalna  tak  powyższą  sumę  2.827  zł.  i  gr.  3,  jako  i  drugą, 
z  sprzedaży  wyniknąć  mającą,  do  percept  ogólnych  za  rezolucyą  Komisyi 
Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego  zapisać  powinna  będzie. 

[Odpowiedź  na  zapytania  n  iektóre  Dyrekcyi  menniczej] 

RZT...,  odpowiadając  na  notę  przez  Dyrekcyę  menniczą  podaną,  po- 
nieważ taż  Dyrekcya  w  złożonej  przez  siebie  tabeli  wyszczególniwszy  z  je- 
dnej strony  dawniejsze  płace  oficyalistów,  z  drugiej  strony  same  tylko  żą- 
dania onychże  o  powiększenie  ich  pensyi  wyraziła,  Rada  zaś  znajduje  po- 
trzebę być  uwiadomioną  nietylko  o  płacy  oficyalistów,  ale  i  o  ich  obo- 
wiązkach, tudzież  którzy  z  nich  istotnie  byliby  potrzebni,  a  bez  których 
operacye  mennicze  obejśćby  się  mogły,  w  tym  zwłaszcza  czasie,  w  którym, 
przez  wzgląd  na  publiczne  kraju  potrzeby,  coraz  bardziej  mnożące  się, 
oszczędzanie  grosza  publicznego  zna  być  jednym  z  najistotniejszych  obo- 
wiązków swoich,  z  tych  przeto  powodów  pomienioną  tabelę  odsyła  nazad 
do  Deputacyi  menniczej  i  żąda  po  niej  wyraźnej  opinii:  najprzód,  wielu  ko- 
niecznie oficyalistów  przy  Mennicy  zostać  się  powinno;  powtóre,  jakie  ich 
będą  obowiązki;  po  trzecie,  jaka  ich  ma  być  najprzyzwóitsza  płaca,  to  prze- 
cież względem  tego  trzeciego  punktu  mając  za  prawidło,  iżby  pensye  dla 
oficyalistów  istotnie  do  operacyi  menniczych  potrzebnych  nad  płacone  do- 
tąd powiększane  nie  były,  a  gdzie  stosownie  do  przepisać  się  mających  obo- 
wiązków zmniejszone  być  mogą,  iżby  tam  zmniejszone  zostały.  Co  do  opa- 
trzenia się  w  miedź,  do  bicia  bilonów  potrzebną,  Rada  nie  może  jak  tylko 
potwierdzić  przedsięwzięcie  Dyrekcyi  względem  obwieszczenia  konkuren- 
cyi  o  kupno  onejże  i  dlatego  Dyrekcyi  niebawne  uskutecznienie  onegoż 
poleca. 

[Przemiana  kwitu  Horaina  i  Gorzeńskiego  za  kwit  Sa- 
piehy] 

RZT...  zaleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  aby  ta 
kasyerom  generalnym  kwit  księcia  Sapiehy  generała  artyleryi  litewskiej  na 
czerwonych  złotych  tysiąc  obywatelom  Horainowi  RZT  konsyliarzowi  i  Go- 
rzeńskiemu  generał -lejtnantowi  dany  odebrać,  a  na  to  miejsce  kwit  na 
takowąż  sumę  przez  wyżej  wspomnianych  obywatelów  Horaina  i  Gorzeń- 
skiego Kasie  generalnej  dany  wydać  rozkazała. 


176  PROTOKÓŁY  21.  V. 

XXXIII. 
Działo  się  ...  dnia  dwudziestego  pierwszego  miesiąca  maja  1794  r. 

[Połączenie  Deputacyi  żywności  z  Departamentem  Ko- 
misaryatn  żywności] 

RZT...,  znajdując  konieczną  potrzebę  związku  między  Deputacyą  do 
opatrzenia  żywności  miasta  Warszawy  wyznaczoną  a  Komisaryatem  Wojen- 
nym czyli  jego  Departamentem  żywności,  zaleca  pomienionej  Deputacyi, 
ażeby  niezwłocznie  do  tegoż  Komisaryatu  przeniosła  się  i  z  nim  się  złą- 
czywszy wspólnie  czynności  sobie  przepisane  odbywała,  a  cokolwiek  przez 
nią  przedsięwzięte  i  ustanowione  zostanie,  ciągłe  o  tern  zawiadomienie  przez 
obywatela  Ksawerego  Makarowicza  konsyliarza,  którego  Rada  do  zasiadania 
w  tejże  Deputacyi  przeznacza,  dawała. 

[Odpowiedź  na  raport  generała  ziemiańskiego  ziemi 
bielskiej] 

RZT...  na  raport  generała  ziemiańskiego  bielskiego  Karwowskiego  dnia 
17  miesiąca  i  roku  teraźniejszych  sobie  uczynioną  odpowiada: 

ad  1™  Gorliwość  obywatelów  ziemi  bielskiej,  w  .przystawieniu  re- 
krutów okazana,  jest  dowodem  ich  obywatelstwa,  stałoby  się  jednak  przy- 
chylniej zamiarowi  Najwyższego  Naczelnika  i  dogodniej  obronie  kraju,  gdyby 
byli  rekruci  dostawieni  wojsku  liniowemu,  któie,  w  komplecie  stanąwszy, 
mogłoby  silniej  zasłaniać  województwa  i  ziemie,  niż  nowe  korpusy,  długiego 
przed  użyciem  siebie  potrzebujące  czasu,  ile  że  Najwyższy  Naczelnik,  z  pią- 
tego dymu  stanowiąc  rekruta  do  wojska  regularnego,  resztę  ludu  przez  ogło- 
szenie pospolitego  ruszenia  chciał  mieć  uzbrojoną. 

ad  2™  Dozwala  generałowi  Karwowskiemu  wzięcia  od  regimentu 
fizylierów  pięćdziesiąt  żołnierzy  na  unteroficerów.  Kapitanowi  Cetysowi  po 
odprowadzeniu  kantonistów  do  Warszawy  przejście  z  regimentu,  gdzie  ma 
awans  pewny,  jeżeli  o  to  zamelduje  się,  nie  będzie  zbronnym. 

od  3"  Z  największą  chęcią  życzyłaby  sobie  dogodzić  żądaniu  ge- 
nerała, ale  w  składach "  Komisaryatu  zapasnej  broni  niema  a  armaty  dy- 
sponowane nie  uzbrojonym  jeszcze,  bez  przyzwoitego  żołnierzem  regularnym 
okrycia,  byłyby  eksponowane. 

ad  4"  Przełożenie  to  RZT  znajduje  słusznym,  ale  mu  odpowie- 
dzieć skutecznie  dla  detaszowanych  znacznych  przeciwko  nieprzyjacielo- 
wi korpusów  nie  jest  w  mocy,  nie  zaniedba  jednak  Najwyższemu  Na- 
czelnikowi uczynić  o  tem  doniesienia  w  celu  zyskania  sposobów  i  jego 
rozkazu. 


2].V  RADY  Z.  T.  1794.  177 

ad  5'"  JP.  Leonard  Paszkowski  jest  mocen  przyjąć  ofiarowane  so- 
bie komendanetwo  pikinierów;  temu  słusznemu  oficerowi  generaMejtnant 
Mokronowski  przyJącza  świadectwo  cnoty  i  jego  zdatności  i  patent  mu  za- 
pewnia. 

ad  6""  względem  JP.  podporucznika  Hryniewieckiego  wyszedt  or- 
dynans,  żeby  z  komendą  i  rekwizytami  niezwłocznie  do  brygady  powracał, 
któremu,  bardzo  tu  potrzebnemu,  zechce  generał  Karwowski  wyjazd  ułatwić. 

ad  7"  RZT  ufa  gorliwości  i  przezorności  jego,  że  kuryerom  rosyj- 
skim, ile  zdołasz,  przeszkodzić  zechcesz. 

Nakoniec  RZT  obliguje  generała  Karwowskiego,  aby  oficerom  regi- 
mentu fizylierów,  po  kantonistów  ordynowanym,  dopomógł  i  bez  najmniej- 
szej odwłoki  z  komendantami  ich  i  kantonistami  tu  do  Warszawy  odsyłał, 
gdyż  wspomniany  regiment,  na  to  jedynie  czekając,  nie  może  stanąć 
w  stopniu,  iżby  mógł  być  na  zasłonę  województwa  podlaskiego  destyno- 
wanym. 

[Odezwa  Naczelnika  Kościuszki  do  obywatelów  miasta 
Warszawy] 

RZT...,  odebrawszy  od  tegoż  Najwyższego  Naczelnika  uniwersał  do 
współobywatelów  miasta  Warszawy,  nie  omieszkuje  go  natychmiast  publi- 
czności ogłosić: 

>  Tadeusz  Kościuszko,  Najwyższy  Naczelnik  siły  zbrojnej  narodowej  do 
obywatelów,  mieszkańców  miasta  Warszawy. 

Obywatele!  Zaczynając  dzieło  Powstania  Narodowego,  najwięcej  zasa- 
dzałem pierwiastkową  jego  pomyślność  na  męstwie  i  sile  waszej.  Czucie 
w  Was  powszechniej  rozszerzone  praw  ludziom  służących,  przywiązanie  do 
wolności,  której  zaczęliście  już  byli  słodkimi  cieszyć  się  owocami,  nienawiść 
przeciwko  tyranii  moskiewskiej  i  targowickiej,  która  szczególniej  zdawała  się 
wywierać  na  was  srogość  swoją,  iż  widziała,  że  nie  jesteście  utworzonymi 
do  dźwigania  spokojnie  żelaznego  jej  jarzma,  ludność  miasta  pomnażająca 
siły  wasze,  wszystko  to  obiecywało  mi  pomyślne  wzruszenie  u  was  na  stronę 
odzyskania  wolności  Polski. 

Ale  obywatele,  jakożkowiek  wielkie  powziąłem  o  Was  nadzieje,  czyn 
wasz  przewyższył  oczekiwanie  moje.  Mimo  tylu  zdrad,  mimo  podstępów  do- 
mowych i  obcych  zgnietliście  liczną  siłę  wojska  nieprzyjacielskiego,  zemści- 
liście się  we  krwi  jego  tylu  krzywd  niesłusznie  nam  od  podłych  wykony- 
waczów  okrutnej  Katarzyny  wyrządzonych,  oswobodziliście  stolicę  od  wię- 
zów obcego  żołnierza.  Trwajcie  w  tym  duchu  odwagi,  który  Was  do  pierw- 
szego przedsięwzięcia  poprowadził,  zostawajcie  w  najściślejszym  braterstwie 
z  wojskowymi,  z  którymiście  razem  krew  przelewali.  Nie  masz  teraz  żadnej 
różnicy  między  wojskowymi  i  cywilnymi,  wszyscy  jesteśmy  obrońcami  oj- 
czyzny. Pamiętajcie,  że  wojna  nasza  jest  wojną  aż  do  śmierci  przeciw  tyranii 

Akta  Rządu  Narodowego.  12 


178  PROTOKÓŁY  21.  V. 

moskiewskiej;  albo  my  cnotą  i  męstwem  naszym  z  jej  kajdan  oswobodzeni 
będziemy,  albo  okrucieństwo  moskiewskie,  przechodząc  w  srogości  swojej  to 
wszystko,  co  w  dziejach  ludzkich  o  największych  tyranach  czytamy,  żadnego 
z  nas  przy  życiu  nie  zostawi.  Ale  myślmy  tylko  zgodnie,  czyńmy  dzielnie, 
czyńmy  prędko,  a  zwyciężymy.  Zwyciężymy!  przysięgam  wam  na  imię 
Ojczyzny  wspólnej  matki  naszej,  byleśmy  użyli  całej  mocy,  której  nam  na- 
tura i  ta  ziemia,  na  której  żyjemy,  udzieliła,  a  którą  sprawiedliwość  sprawy 
naszej  podwaja.  Odgłos  prawdziwej  wolności  wkrótce  zatrwoży  tych,  którzy 
nas  tak  zdradliwie  podeszli  i  tak  niegodziwie  rozszarpali. 

Uzbrojenie  wszystkich  mieszkańców,  obwarowanie  miasta  okopami, 
przysposobienie  jak  najwięcej  broni,  armat,  amunicyi,  żywności,  oto  jest  co 
urzędom  przez  Was  wybranym,  obywatele,  szczególnie  zaleciłem.  Pragnę  jak 
najprędzej  widzieć  Warszawę  zwycięska  i  wolną  i,  skoro  mi  tylko  obroty 
wojenne  dozwolą,  będę  chciał  dogodzić  sercu  mojemu.  Ale  najmilsza  dla 
mnie  rzecz  będzie,  kiedy  Was  wszystkich  uzbrojonych  i  dobrze  przeciw  nie- 
przyjaciołom przygotowanych  obaczę.  Odezwę  tę  moją  bracia  prześlijcie  do 
obywatelów  wszystkich  miast  polskich  i  litewskich.  Duch  wasz  najłatwiej 
do  ich  serc  przejdzie,  a  przykład  wasz  najskuteczniej  ich  do  naśladowania 
pociągnie.  Dan  w  obozie  pod  Połańcem  dnia  8  maja  1794  r.* 

[Odpowiedź  na  zapytania  Komisyi  Porządkowej  ziemi 
bielskiej] 

RZT...  na  odezwy  Komisyi  Porządkowej  ziemi  bielskiej,  które  jej  pod 
datą  13,  14  i  17  miesiąca  i  roku  teraźniejszych  uczyniła,  odpowiada,  że 
względem  komendy  fizylierów,  komendy  brygady  Ożarowskiego,  względem 
Prusaków,  nad  rzeką  Biebrzą  okopanych,  i  względem  kuryerów,  przez  mia- 
sto Augustów  do  Prus  przemykających  się,  wytłómaczyła  myśl  swoją  gene- 
rałowi ziemi  bielskiej,  Karwowskiemu.  Zamiar  Najwyższego  Naczelnika, 
w  odezwach  Jego  wyrażony,  był  i  jest,  iżby  wojsko  liniowe  z  największym 
pośpiechem  kompletowane  było,  w  województwach  zaś  i  ziemiach,  żeby 
wszystko  co  żyje  wzruszone,  w  piki  i  kosy  uzbrojone,  znajdowało  się  w  po- 
gotowiu na  każdą  rekwizycyę.  Ten  zamiar,  we  wszystkich  rozkazach  Naj- 
wyższego Naczelnika  czytany,  przekonać  może  prześwietną  Komisyę  o  swoim 
nżytkn;  gdyby  podług  niego  kantoniści  odsyłani  byli,  regimenty  liniowe  skom- 
pletowane mogłyby  już  dawno  na  zasłonę  województw  i  ziem  być  desty- 
nowane.  Jest  zatym  zdaniem  Rady,  iżby  Komisya  oficerom  fizylierskim,  po 
kantonistów  komenderowanym,  wyjazd  ułatwiła,  nie  zatrzymując  podporu- 
cznika Hryniewieckiego,  bardzo  w  brygadzie  swej  potrzebnego. 

Niewolników  rosyjskich  znajduje  się  w  stolicy  około  2.500,  z  których 
ledwie  dziesiąta  część  zajęła  jest  robotą  dla  niedostatku  straży  i  łańcuszków, 
•dlatego  Komisya  Porządkowa  nio  omieszka  zapewne  obmyślić  dla  arcsztan- 
iów  rosyjskich  litewskich  sposób  sustentacyi  i  ich  zażycia   na  miejscu.    Co 


21.  V.  RADY  Z.  T.  179*.  179 

zaś  do  starostwa  i  probostwa  surazkich,  gdy  Rada  w  podobnych  przypad- 
kach co  do  Księstwa  Mazowieckiego  już  oddzielną  Deputacyę  dla  obejmo- 
wania w  administracyę  pozostałych  majątków  wyznaczyła,  rozumie,  że  i  Ko- 
misya  Porządkowa  ziemi  bielskiej  względem  rzeczonego  starostwa  i  pro- 
bostwa surazkich  nie  inaczej,  jak  tylko  przez  wzięcie  ich  pod  swoją  admi- 
nistracyę zabezpieczyć  się  może.  Jaki  tryb  sądownictwa  Rada  względem  są- 
dów kryminalnych  przedsięwzięła,  ten  przyłącza;  inne  wszystkie  sądownictwa 
zawieszone  zostały  w  Księstwie  Mazowieckim  stosownie  do  woli  Najwyż- 
szego siły  zbrojnej  narodowej  Naczelnika,  wyjąwszy  same  tylko  przypadki 
komorniane,  jako  dla  nakazanego  poboru  koniecznie  załatwiać  się  winne, 
które  sądom  burmistrzowskim  oddane  zostały.  Nakoniec  Rada,  będąc  tego 
przeświadczenia,  że  otwarcie  ksiąg  publicznych  konieczne  jest  wygodzie  oby- 
watelów,  onegoż  w  Księstwie  Mazowieckim  nie  broniła. 

Tak  ułatwiwszy  zapytania  Komisyi  Porządkowej  ziemi  bielskiej,  Rada 
przyłącza  żądanie  Deputacyi  do  administracyi  dóbr  wyznaczonej,  sobie  na- 
desłane, obligując  Komisyę  Porządkową  miłością  dobra  publicznego,  iżby  je 
Komisyi  Porządkowej  ziemi  drohickiej  dla  niezwłocznego  wzięcia  w  admini- 
stracyę starostwa  melnickiego  i  dóbr  Rzepek  zwanych,  na  Podlasiu  sytuo- 
wanych, przesłała. 

[Pomnożenie  milicyi  policyjnej] 

RZT...,  kiedy  pomnażające  się  obowiązki  milicyi  policyjnej  wyciągają 
pomnożenia  onejże,  nie  tylko  w  gemeinach,  ale  szczególniej  w  oficerach  dla 
ułatwiania  zdarzających  się  z  Wydziału  Policyjnego  wypadków,  przeto  re- 
kwiruje  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  ten,  zniósł- 
szy się  z  Wydziałem  Wojskowym,  rzeczoną  milicyę  stosownie  do  potrzeb 
wypadających  pomnożył,  i,  onęż  w  trybie  przyzwoitym  urządziwszy.  Radzie 
do  potwierdzenia  przyniósł. 

[Przeprowadzenie  podpułkownika  Czaplica  do  gene- 
rała Miłasiewicza] 

RZT...  z  przyczyn  sobie  przełożonych  zaleca  Deputacyi  dozorczej  nad 
więźniami,  ażeby  Czaplic  podpułkownik  rosyjski,  w  areszcie  w  pałacu  Kra- 
sińskich znajdujący  się,  do  aresztu  generała  Miłasiewicza  przeniesionym  i  wraz 
z  tymże  generałem  ulokowanym  został. 

[Zł.  9.000  dane  Dorauowi  na  ekspensy  ekstraordyna- 
ryjne] 

RZT...  zaleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  ta 
za  kwitem  obywatela  Wawrzeńca  Dorau  sekretarza  Rady,  na  ekspensy 
ekstraodynaryjne  sumę  złotych  polskich  dziewięć  tysięcy  z  Kasy  generalnej 
wypłacić  i  te  między  ekspensami  umieścić  dysponowała. 

[Dodanie  osób  do  Komisaryatu] 

RZT...,  chcąc  mieć,    ażeby  Komisaryat  Wojskowy   z  osób  jak  najzda- 

12* 


180  PROTOKÓŁY  21.  V. 

tniejszych  składał  się,  i  jak  najdokładniej  był  administrowany,  a  mając  so- 
bie od  obywateli  zdatność  do  tego  poniżej  wyrażonych  osób  zaleconą  i  za- 
ręczoną, przeto  do  tegoż  Komisaryatu,  a  szczególniej  do  Departamentu  broni 
i  lazaretów  obywatelów  Piotra  Ejgnera  i  Wincentego  Styczyńskiego,  do  De- 
partamentu zaś  umundurowania    obywatela  Tomasza  Dangla  dodaje. 

[Deputacya  do  wysłuchania  rachunków  Komisyi  Edu- 
kacyjnej] 

RZT . . . ,  gdy  z  opinii  Wydziału  Skarbowego  przekonywa  się,  że  do 
wejrzenia  doskonałego  tak  w  stan  aktualny  kas  i  funduszów  Komisyi  Edu- 
kacyjnej jako  i  czynności  tejże  magistratury  potrzebne  jest  wyznaczenie  od- 
dzielnej Deputacyi,  któraby  zamiar  ten  do  skutku  przyprowadziła,  przeto 
tym  celem  wyznacza  Rada  Deputacyę  z  osób  następujących:  Joachima  Mo- 
szyńskiego, Dominika  Szymanowskiego,  Piusa  Kicińskiego,  Konopkę,  Józefa 
Rzerapołuskiego,  Wiktora  Gołnchowskiego,  szambelana,  księdza  Jana  Dorau 
i  Konstantyna  Łęskiego,  która  w  komplecie  najmniej  pięć  osób  w  dniu  ju- 
trzejszym w  miejscu  do  tego  najdogodniejszym  sesye  swoje  zacznie,  pisarza, 
kasyera  generalnego  i  sekretarza  tejże  Komisyi  wraz  mnymi  oficyalistami 
do  siebie  weźmie,  perceptę  teraz  w  Kasie  Komisyi  Edukacyjnej  znajdującą 
się  natychmiast  oficyalistom,  tąż  perceptą  zarządzającym,  do  Kasy  general- 
nej wnieść  zadysponuje,  fundusze  tejże  Kasy  tak  koronne  jako  i  litewskie 
wyegzaminuje,  perceptę  i  ekspens  skonfrontuje,  i  o  tym  w  przeciągu  dni 
piętnastu,  wyszczególniając  każden  rodzaj  tak  percepty  jako  i  ekspensy.  Ra- 
dzie doniesie.  Ponieważ  zaś  z  rozkazu  Rady  archiwum  Komisyi  Edukacyjnej 
zapieczętowane  zostało,  przeto  Deputacya,  do  wyegzaminowania  funduszów 
wszelkich  tejże  Komisyi  wyznaczona,  mocna  będzie  toż  archiwum  otworzyć 
i  wnijścia  do  niego  oficyalistom  dozwolić. 

[Względem  urzędów  w  miastach] 

RZT...,  memoryał  przez  obywatela  Tomasza  Mieczkowskiego  z  miasta 
Łomży  podany  rezoiwując,  stanowi,  że  tak  w  mieście  Łomży  jako  też  we 
wszystkich  innych  miastach  Księstwa  Mazowieckiego  stosownie  do  urządze- 
nia w  mieście  Warszawie  już  uczynionego,  po  zniesieniu  wszystkich  magi- 
stratar  przez  Zjazd  grodzieński  narzuconych,  osoby,  na  urzędach  dawniej 
z  S^jmu  konstytucyjnego  będące,  obowiązki  tychże  urzędów  swych  odbywać 
powinni,  w  przypadku  zaś  nieprzytomności  Inb  śmierci  nastąpionej  którego 
z  tych  urzędnika,  że  pierwsi  i  z  kolei  następujący  urzędnicy,  to  jest  wójta 
ławnicy,  burmistrzów  zaś  sędziowie  zastępować  mają. 

[Indagacya  względem  dystyn g w owania  się  obywateli 
w  dniu  17  i  18  kwietnia  burmistrzom  zlecona] 

RZT...  Jak  mężn(!  i  odważne  było  przedsięwzięcie  wasze,  obywatele, 
wybicia  się  z  pod  jarzma  niewoli  nieprzyjacielu,  jak  wspaniało  to  dzieło  do- 
konaliście,   tak  słusznie  spodziewać  się   mieliście  prawo,    że  Najwyższy  Na- 


21.  V.  RADY  Z.  T.  1894  181 

czelnik  siły  zbrojnej  narodowej,  szanowny  Tadeusz  Kościuszko,  z  równym 
te  wasze  męstwo,  odwagę  i  wspaniałość  przyjmie  uczuciem.  Stało  się  tak, 
macie  od  niego  uwielbienie,  macie  sobie  oddaną  przed  narodem  całym  a  na- 
wet i  światem  sprawiedliwość.  Uwielbia  on  waszą  cnotę,  za  przykład  wy- 
stawia waszą  odwagę,  lecz  oraz  dla  wiekopomnej  waszej  sławy  chce  mieć 
sobie  podane  imiona  tych  obywateli,  którzy  z  pomiędzy  Was  naj szczególniej 
w  tym  chwalebnym  Powstaniu  Narodowym  męstwa  swego  szczególniejsze 
dali  dowody.  To  Radzie  ten  Najwyższy  siły  zbrojnej  narodowej  Naczelnik 
uczynić  zalecił.  To  Rada  dopełnić  ma  w  zamiarze;  dlatego,  chcąc  to  tym 
dokładniej  a  nawet  za  świadectwem  obywateli  jak  najistotniej  dopełnić,  za- 
leca burmistrzom  cyrkułowym,  ażeby  ci,  przybrawszy  do  siebie  sędziów 
w  komplecie  najmniej  trzech,  indagacyę  w  tej  mierze  jak  najrzetelniejszą 
uczynić  starali  się,  o  obywatelach  najszczególniej  w  dniach  17  i  18  mie- 
siąca kwietnia  dysŁyngwujących  się  wiadomość  powzięli,  imiona  ich  zapisali, 
•o  sposobie  i  miejscu  dystyngwowania  się  przez  niewątpliwe  dowody  i  istotne 
•świadectwo  uwiadomili  się  i  to  jak  najdokładniej  z  opisaniem  okoliczności 
■dopełnili,  niemniej  żądania  dystyngwujących  się  obywateli,  jakiejby  nagrody 
żądali,  zapisali,  a  tak  dopełnioną  czynność  swą  Radzie  podali.  Nie  wątpi 
Rada,  ażeby  obywatele,  oddając  sprawiedliwość  swoim  współobywatelom,  ich 
męstwu,  odwadze,  to  co  istotnie  się  stało,  w  czym  męstwo  swoje  i  odwagę 
okazali,  za  co  im  sprawiedliwość  i  chwała  oddana  być  powinna,  rzetelnie 
nie  zaświadczyli,  równie  zaś  mężnie  i  odważnie  nieprzyjacielowi  stawiając 
się,  odpierając  go  walecznie  i  wspaniale  go  pokonywując,  szczególniejszą 
odwagę  i  męstwo  swych  współobywatelów  rozpoznać  nie  umieli. 

[Sumy  depozytowe  połączyć  z  innymi  sumami  perce- 
ptowymi  nakazane] 

RZT...,  znajdując  w  księdze  percepty  i  ekspensy  Kasy  generalnej,  iż 
sumy  depozytowe  w  rubrykę  sum  perceptowych  nie  są  wciągnięte,  zaleca 
Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  ta  Kasie  generalnej 
wciągnięcie  wszelkich  sum  depozytowych  w  rubryki  sum  perceptowych  po- 
leciła, niemniej,  iżby  suma  zł.  18.000,  pani  Szydłowskiej  wyliczona,  podo- 
bnież w  rubryce  ekspensy  pomieszczona  była. 

[Rezolucye  na  zapytania  Dyrekcyi  tabacznej] 

RZr...  zapytania  od  Dyrekcyi  tabacznej  uczynione  rezolwując,  co 
do  pierwszego  —  przełożenie  Dyrekcyi  tabacznej  względem  dalszego  dosta- 
wienia tytoniu  ballonu  rosyjskiego,  podług  kontraktu  z  Nesterukowem  za- 
wartego aprobuje;  co  do  drugiego  —  podobnież  przełożenie  co  do  tabak 
zagranicznych,  kontraktem  obwarowanych,  aprobuje;  co  do  trzeciego  — 
względem  wypłaty  awansowanych  pieniędzy  obywatelowi  krakowskiemu  Hal- 
lerowi, podług  podanego  przez  Dyrekcyę  tabaczną  rachunku,  gdy  wszystkie 
percepty   tabaczne    przez    Komisyę    Porządkową   krakowską    objęte    zostały, 


182  PROTOKÓŁY  22.  V. 

przeto  Rada  nie  omieszka  przełożenie  swe  do  tejże  Komisyi  krakowskiej 
uczynić  względem  satysfakcyi  temuż  Hallerowi;  co  do  czwartego  —  za- 
leca, aby  Dyrekcya  tabaczna  rekwizycyę  w  tej  mierze  do  superintendenta 
ruskiego  uczyniła;  co  do  piątego  —  gdy  przy  obrachunku  pisarz  maga- 
zynu bielskiego  złoży  kwit  z  wziętej  sumy  przez  wicebrygadyera  Rzewu- 
skiego, tenże  pro  persoluto  przyjętym  mu  zostanie.  Dyrekcya  tabaczna  ma 
mieć  w  największym  staraniu,  ażeby  zapas  tabak  i  tytoniu  w  magazynach 
był  dostateczny,  ażeby  przez  to  uszczerbek  skarbu  nie  wyniknął,  gdyż  w  ta- 
kowym zdarzeniu  osoby  składające  w  odpowiedzi  będą. 


XXX. 

Działo  się  ...  dnia  dwudziestego  drugiego  miesiąca  maja  1794  roku. 

[Odpowiedź  na  raport  Deputacyi  ziemi  czerskiej] 
RZT...,  mając  sobie  komunikowany  ekscerpt  z  raportu  Deputacyi  ko- 
misyjnej porządkowej  ziemi  czerskiej  do  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Ma- 
zowieckiego przesłany  nie  bez  sprawiedliwego  zadziwienia  dowiaduje  się 
z  takowego,  że  w  stanie  dzisiejszym  obrony  powszechnej  i  pospolitego  ru- 
szćnia  ośmiu  Moskali  mogli  mieć  śmi^ość  wnijść  do  miasta  Goszczyna 
i  tamże  bezkarnie  i  wolno  furaże  naznaczać.  Słusznie  stąd  Rada  wnosi  so- 
bie, że  w  ziemi  czerskiej  a  szczególniej  w  Goszczynie  zalecenia  Rady  i  na- 
kazy względem  pospolitego  ruszenia  nie  są  wykonane  i  uskutecznione.  Dla 
czego  Rada  zaleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  aby  to 
słuszne  zastanowienie  się  Rady  Deputacyi  komisyjnej  porządkowej  ziemi 
czerskiej  oświadczywszy,  niezwłoczne  uskutecznienie  pospolitego  ruszenia  ku 
obronie  powszechnej  łącznie  z  generałem  ziemiańskim  na  wzór  innych  ziem 
i  powiatów  nakazała,  i  ażeby  to  dopełnione  było,  dopilnowała.  Co  zaś  do 
drugiego  żądania  w  tymże  ekscerpcie  wyrażonego  względem  allewiacyi  w  po- 
borze teraźniejszym  miastu  i  obywatelom  Goszczyna  z  przyczyny  rabunku 
przez  Moskali  tamże  uczynionego,  gdy  ten  rabunek  tylko  jest  wzmianko- 
wany i  w  szczególności  któregoby  obywatela  tak  dotknął,  iżby  nie  był  w  sta- 
nie zapłacenia  poboru,  nie  jest  wyrażony,  przeto,  że  takowa  allewiacya,  ile 
w  okolicznościach  kraju  tak  krytycznych  i  naglących  potrzebach,  miejsca 
mieć  nie  może  bez  wyraźnego  i  szczególnego  krzywd  poniesionych  i  .stanu 
skrzywdzonych  opisu,  oświadcza.  Końcem  zaś  uwiadomienia  koniendanta  siły 
zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  o  obrotach  nieprzyjaciela,  aby  ekscerpt 
powyższy  wzmiankowany  natychmiast  komendantowi  był  komunikowany, 
kanceiaryi  swej  zaleca. 


22.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  183 

[Przystawienie  rekruta  z  ziemiów  czerskiej,  warszaw- 
skiej i  łomżyńskiej] 

RZT...  Komisya  Porządkowa  Księstwa  Mazowieckiego  zarekwiruje  nie- 
zwłocznie Deputacye  komisyjne  ziemi  czerskiej,  ażeby  z  lekrutów  na  tę  zie- 
mię przypadających  przystawiła  do  korpusu  pułkownika  Sokolnickiego  kan- 
tonistów  sto;  również  ziemi  warszawskiej,  aby  temuż  Sokolnickiemu  wydała 
kantonistów  sto;  do  ziemi  zaś  łomżyńskiej  po  wybranie  rekruta,  ponieważ 
wykomenderowani  są  od  trzech  regimentów,  to  jest  regimentu  15,  16  i  're- 
gimentu gwardyi  koronnej,  a  zaczym  zobowiąże  Deputacye  komisyjną  tejże 
ziemi,  ażeby  do  każdego  z  pomienionych  regimentów  po  500  kantonistów 
za  ich  kwitami  przystawiła. 

[Odpowiedź  dana  Deputa<iyi  dozorczej    nad    więźniami] 

RZT...,  komunikując  Deputacyi  dozorczej  nad  więźniami  zlecenia  Naj- 
wyższego siły  zbrojnej  narodowej  Naczelnika,  chciała  ją  mieć  wiadomą,  iż 
jeżeli  z  jednej  strony  ważną  czynność  ma  sobie  oddaną,  z  drugiej  strony 
czeka  ją  równyż  w  obywatelstwie  z  dokładnego  jej  dopełnienia  zaszczyt; 
oddawszy  zaś  raz  Deputacyi  zupełny  nad  więźniami  dozór,  ufna  w  obywa- 
telskich jej  chęciach,  nie  powątpiewała  nigdy  o  gorliwości,  z  jaką  obowiązki 
swoje  dopełniać  pragnie,  z  tego  powodu  Rada  obranie  miejsca  na  bezpie- 
czniejsze ulokowanie  aresztowanych  osób,  jako  istotną  część  obowiązków  tejże 
Deputacyi,  przy  niej  zostawia,  a  w  czymkolwiek  pomieniona  Deputacya 
wsparcia  bądź  od  Wydziału  Policyjnego,  bądź  od  siły  zbrojnej  potrzebować 
będzie,  to  jej  za  zniesieniem  się  z  pomienionym  Wydziałem  dostarczone 
zostanie. 

[Uwolnienie  Gaszyńskiego  iNieborowskiego  od  zwrotu 
p  e  n  s  y  i] 

RZT...,  zaleciwszy  pzzez  rezolucyę  swoją  pod  dniem  17  tego  mie- 
siąca zwrot  pensyi  tak  ministrowskich  jako  i  urzędniczych  od  osób  na  Zje- 
ździe grodzieńskim  nominowanych,  gdy  zawiadomioną  zostaje,  że  obywatele 
Nieborowski  i  Gaszyński  na  komisarzów  skarbowych  jeszcze  przed  Zjazdem 
grodzieńskim,  bo  w  lipcu  1792  roku  przez  reskrypt  Króla  JMci  z  powodu, 
iż  kompletu  do  odbywania  czynności  skarbowych  nie  było,  nominowanymi 
zostali,  przeto,  że  do  nich  rezolucya  pomieniona,  zwrot  pensyi  nakazująca, 
stosowana  aż  do  czasu  Zjazdu  grodzieńskiego  być  nie  może,  deklaruje,  od 
Zjazdu  zaś  tego,  gdy  na  nim  obywatel  Gaszyński  do  dalszego  urzędowania 
był  nominowany,  iż  za  ten  czas  pensyę  wziętą  zwrócić  do  Kasy  generalnej 
powinien,  oświadcza  i  dła  tego  dopełnienie  powyższej  rezolucyi  swojej  po- 
nawia. 

[Wygody  wszelkie  osobom  dyplomatycznym  rosyjskim 
pozwolone] 

RZT...,    przychylając    się    do    przełożenia  Wydziału    Dyplomatycznego, 


184  PROTOKÓŁY  22.  V. 

znajduje  potrzebę,  ażeby  osoby  pod  dozorem  tegoż  Wydziału  zostające,  miały 
dla  siebie  wszelkie  potrzeby  przez  nich  żądane  ułatwione;  dla  tego  daje  po- 
zwolenie JP.  Meisnerowi,  ażeby  takowym  osobom  tego  wszystkiego,  czego 
tylko  dla  swych  wygód  potrzebować  będą,  na  ich  rachunek  dostarczał. 
[Uwiadomienie  o  mustrze  artyleryi  z  ogniem  etc] 
RZT....  ponieważ  dnia  1  czerwca  mieniąca  następującego  korpus  arty- 
leryi między  godziną  czwartą  a  siódmą  po  południu  zacznie  mustry  z  ogniem 
do  tarczy,  a  zaś  codziennie  zrana  o  godzinie  trzeciej  na  bicie  pobudki,  wie- 
czorem zaś  o  godzinie  ósmej  dla  bicia  capstrzyku  sygnał  dany  będzie  przez 
wystrzał  z  armaty  na  bateryi  przy  rogatkach  Jerozolimskich  stojącej,  a  za- 
czyni takowe  mustry  z  ogniem  jak  i  wystrzał  z  armat  i  bęben  żeby  do  fał- 
szywego alarmowania  tak  miasta  Warszawy  jako  i  jej  okolic  nie  były  przy- 
czyną, zaleca  się  policyi,  aby  o  tym  publiczność  przy  trąbie  kilkakrotnie 
powtórzonej  i  rozdrukowanie  tej  okoliczności  zawiadomioną  została,  co  się 
zaś  tyczy  okolic,  zaleca  się  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego, 
ażeby  nieodwłocznie  Deputacye  komisyjne  porządkowe  ziemi  warszawskiej, 
ziemi  czerskiej  i  powiatu  garwolińskiego  tudzież  ziemi  liwskiej  o  takowej 
mustrze  z  ogniem  i  wystrzale  armaty  sygnałowej  uwiadomiła,  te  zaś,  aby 
przez  parafie  obywatelów  i  mieszkańców  o  tym  przestrzegły,  zaleca. 

[Względem  przyjęcia  dezerterów  pruskich  do  wojska] 
RZT...,  uwiadomiona  od  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazo- 
wieckiego o  przybywających  do  tutejszego  garnizonu  dezerterach  pruskich, 
obowiąznje  policyę,  ażeby  cyrkuły  miasta,  które  na  rekruta  na  siebie  z  roz- 
kładu przypadającego  zrobiły  składkę  pieniężną,  zalecone  sobie  miały  ta- 
kowym przybywającym  dezerterom  praskim  po  dwa  czerwone  złote  na  rękę 
dawać  i  ich  jako  kantonistów  do  regimentów  przystawiać,  w  czym  wszyst- 
kim, aby  się  do  komendanta  siły  zbrojnej  zgłaszały,  zarekwirowane  zostaną. 
Obowiąznje  Rada  z  tej  okoliczności  wszystkich  mieszkańców  i  obywatelów 
Księstwa  Mazowieckiego,  aby  przechodzących  dezerterów  pruskich  do  przy- 
jęcia służby  wojskowej  krajowej  nakłaniali  i  umówiony  zadatek  rzetelnie  do 
rąk  ich  wypłacali,  a  z  takowych  dezerterów  pruskich  żeby  Deputacye  ko- 
misyjne ziemiańskie  na  miejsce  kantonistów  z  wsi  i  miast  od  obywatelów 
przystawiać  się  mianych  przyjmowały,  zaleca. 

[Odpis  Najwyższemu  Naczelnikowi  uczyniony] 
Do  Najwyższego  Naczelnika  siły  zbrojnej  narodowej. 
Dnia  17  w  południowej  godzinie  przybył  obywatel  Moszyński,  które 
dwie  ekspedycye  Twoje  pod  dniem  8  maja  z  pod  Połańca  do  Rady  za- 
stępczej przywiózł.  W  ubiegu  dziesięciodniowym  już  wiele  Rada  dopełniła 
okoliczności,  o  których  zwłokę  lub  zupełne  uchybienie  odbiera  Twoje  stro- 
fowanie, a  o  których  zaczętej  egzekucyi  prezydent  Zakrzewski  już  Cię  uwia- 
domił.   Rada,    acz  przy  największej    usilności   dopełnia  tego  wszystkiego  co 


22.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  185 

zapał  Indu  i  pomnożenie  siły  zbrojnej  zapewnić  może,  wdzięcznie  przyjmuje 
napomnienia  od  tej  ręki,  która,  dźwigając  Naród  z  upadku  i  niewoli,  całe- 
mu Narodowi  pomyślność  orężem  ma  odzyskać;  ażeby  jednak  wystawić  To- 
bie, Naczelnika,  istotny  stan  rzeczy,  zna  Rada  potrzebę  w  następujący  spo- 
sób usprawiedliwić  swoje  czynności:  Że  Rada  jak  najściślejszą  zwróciła  ba- 
czność na  osoby  podejrzeniu  jakowemu  podległe  i  w  opinii  publiczności  źle 
położone,  o  tem  lista  aresztowanych  osób  cywilnych  (pod  lit.  A)  dosyć  prze- 
konywa, między  którymi  po  zaszłej  już  egzekucyi  osób  pięciu,  nie  wiele  ta- 
kich liczyć  się  może,  na  którychbyśmy  przekonywające  dotąd  mieli  dowody. 
Tak  znaczną  mając  więźniów  liczbę,  nie  podobna  każdego  z  osobna  mieścić 
i  dostateczną  opatrzyć  go  strażą;  staraliśmy  się  jednak  tak  ich  ulokować, 
ażeby  miejscami  dwóch  razem  tylko  było  takich,  którzy  związków  dawnych 
z  sobą  nie  mieli  i,  niejednakowy  język  posiadając,  Irudną  między  sobą  mieli 
rozmowę.  Dla  zatamowania  wszelakiej  komunikacyi  szkodliwej  nikomu  wi- 
dywanie się  z  aresztowanymi  nie  jest  inaczej  dozwolone  tylko  w  przyto- 
mności trzech  osób  z  Deputacyi  dozorczej,  która,  według  przyłączonej  tu 
organizacyi  (Lit.  B),  obszerniejsze  prawidła  w  tej  mierze  ma  sobie  przepi- 
sane. Straż  tych  aresztantów  gdy,  dla  niesposobności  komendanta  dodawa- 
nia regularnego  żołnierza,  przez  osoby  cywilne  odbywaną  bywa,  wiele  stąd 
błędów  i  przestępstw  się  pokazało,  których  Rada  i  Deputacya  pomimo  usil- 
nych starań  i  przepisów  usunąć  nie  zdołała.  Z  tego  powodu  wydarzył  się 
przypadek,  iż  członek  Rady,  Michał  Wulfers,  nie  zachowawszy  przepisów 
Rady  do  niektórych  osób  aresztowanych  przez  warty  cywilne  z  prerogatywy 
konsyliarza  wcisnąć  się  potrafił;  zdarzenie  to  nie  ukryło  się  przed  bacznością 
Deputacyi  dozorczej,  na  której  doniesienie  o  tym  Rada  tegoż  Michała  Wul- 
fersa  z  grona  swego  wyłączywszy,  osobę  jego  aresztować  i  papiery  jego  za- 
pieczętować zaraz  rozkazała.  Zaraz  przy  układaniu  poboru  było  to  myślą 
Rady  klasę  obywatelów  do  opłaty  skarbowej  niezdolnych  zupełnie  wyłączyć 
a  ubogich  jak  najprędzej  uchronić,  lecz  widząc  tę  klasyfikacyę  nader  tru- 
dną i  tysiączne  nieukontentowania  między  ludem  zrządzić  mogącą,  wolała  się 
trzymać  ogólnego  systemu  poboru  i  raczej  zostawić  tę  ulgę  względem  tych, 
którzyby  po  wszystkich  terminach  podatkowania  nie  uiściwszy  się  skarbowi 
niemożność  swoją  do  tego  okazali.  Mając  w  tej  mierze  ogólne  tylko  od  Cie- 
bie przepisy,  nie  wiemy  jak  się  według  nich  w  szczegółach  decydować; 
z  tym  wszystkim  postanowiliśmy  dzisiaj:  1°  iż  czeladź  rzemieślnicza,  2^  ko- 
mornicy, którzy  nad  200  zł.  z  komornego  rocznie  nie  płacą,  3"  pensyona- 
liści  ze  skarbu  publicznego  płaceni,  których  pensya  zł.  500  nie  przenosi, 
4''  oficyaliści,  którzy  a  1  martii  1793  pensyi  swoich  ze  skarbu  publicznego 
zapłaconych  nie  mają,  5°  mający  prywatne  pensye  od  strawnego,  6"  utrzy- 
mujący fiakry  i  remizy  z  ostrzeżeniem  usługi  z  ich  koni  w  potrzebach  pu- 
blicznych,   7°    i  ci,    których    Deputacya    ratunkowa    podług    rozklasyfikacyi 


i 


186  PROTOKÓŁY  22.  V. 

w  pierwszej  klasie  cierpiących  umieści  i  zaświadczenie  od  tejże  Deputacyi 
w  komplecie  pięciu  osób,  jako  nie  są  w  sianie  opłacenia  poboru,  mieć  będą, 
od  uchwalonego  poboru  są  wolni.  Termin  do  podatkowania  po  upłynionych 
dwóch  ratach  jeszcze  trzeci  raz  prolongować  będziemy,  zwłaszcza  gdy  nie 
słyszymy  o  utyskujących  lecz  tylko  o  żądających  prolongaeyi  terminu;  po- 
stanowiliśmy nie  egzekwować  ustanowionego  poboru  aż  po  ostatnim  wy- 
szłym  terminie  i  natenczas  DepuŁacya  wyznaczona  będzie,  która  jak  najści- 
ślej możność  lub  niemożność  nieopłacających  rozpozna.  Żądasz  Naczelniku 
rugowania  z  Deputacyi  żywności  niektórych  osób  bez  wyraźnego  onych  wy- 
mienienia. Ustanowiwszy  Deputacyę  tę,  wybraliśmy  do  niej  jedne  osoby, 
których  zaufanie  nasze  nam  podawało,  drugie,  o  których  nam  sposobności  ^ 
i  zaufaniu  zaręczono;  nie  możemy  ich  dostatecznie  wyegzaminować,  bo- 
możebyśmy  nowym  podpadli  błędom,  negując  takie  osoby,  które  Twoim  za- 
szczycone są  zaufaniem,  dla  czego  posyłamy  Ci  jeszcze  raz  listę  osób  tę  De- 
putacyę składających  (lit.  C),  ażebyś  wykreślił  te,  których  wyłączenia  żą- 
dasz. Względem  opatrzenia  Warszawy  w  żywność  dwojakie  przedsięwzięliśmy 
kroki,  czyniąc  konskrypcyę  wiktuałów  w  okolicach  Warszawy  i  kazawszy  je 
szukać  nad  rzekami  spławnymi  a  szczególniej  nad  Bugiem  i  Wieprzem, 
gdzieby  jeszcze  zapasy  żywności  znaleźć  można,  gdybyśmy  przyspieszone 
mieli  środki  albo  zgromadzenia  pieniędzy  albo  sporządzenia  monety  papie- 
rowej. Opatrzenie  Warszawy  w  żywność  na  4  miesiące  wymaga  milionowej 
ekspen.sy,  która  w  czasie  teraźniejszym  z  tego  samego  względu  z  kobiet  ro- 
zmaitej kondycyi,  księży  klasztornych  i  różnych  osób  do  obrony  miasta  nie- 
zdolnych uprzątniona  być  powinna.  Lecz  gdy  rozkaz  Twój,  Szanowny  Na- 
czelniku, zaszedł  niewydawania  paszportów  osobom  w  czasie  rządu  mo- 
skiewskiego zasiedziałym  bez  dystynkcyi  płci,  opatrzenie  Warszawy  tym 
jest  kosztowniejsze  i  trudniejsze,  jaki  zaś  był  dowóz  dla  ludnej  Warszawy 
żywności  od  dnia  3  aż  do  13  maja,  z  przyłączonej  tabeli  (lit.  D)  poznasz. 
Strofowanie  Twoje,  Naczelniku,  żeśmy  wypuszczali  z  Warszawy  takie  osoby 
za  przestrogę  nadal  przyjmując,  nie  baczymy  się  dotąd  do  winy  względem 
innych  osób,  prócz  kilku  kobiet,  których  zatrzymywanie  w  Warszawie  zdało 
nam  się  być  niepotrzebnym.  Ponawiając  więc  prośbę,  ażebyś  nam  szczegól- 
niejsze dawał  zlecenia,  które  osoby  z  Deputacyi  żywności  chcesz  mieć  wy- 
rugowane, dopóki  tej  nie  odbierzemy,  staraniem  naszym  będzie,  ażeby  w  niej 
zdrady  się  nie  popełniały.  Względem  saletry  i  prochu  chęć  nasza  do  usku- 
tecznienia tego  projektu  nie  ustaje;  dzisiaj  roztrząsać  będziemy  żądania  cbe- 
naików  względem  awansu  pieniężnego  na  ten  obiekt;  u  kupców  tutejszych 
znajduje  się  na  składach  siarki  f.  6.249  —  saletry  f.  10.498  a  prócz  tego 
jest  jeszcze  saletry  w  cekhauzie  9  fas.  Wydamy  więc  obwieszczenie, 
ażeby  kupcy  siarkę  i  saletrę  za  mierną  cenę  w  podatkach  przystawiali  i  z  za- 
granicy ile  możności   sfirowadzić   starali  się.    Od   czasu   powstania   naszego 


V 

'''22.V.  RADY  Z.  T.  1794.  1S7 

wiele  doznaliśmy  od  towarzystw  cechowych  uchybienia  rozkazom  zwierz- 
chności; szczególniej  zaś  cech  rzeźniczy  z  nieposłuszeństwem  swoim  się  wy- 
kazał, który,  psując  porządek  policyjny  i  trudniąc  opłatę  Skarbowi  od  rzezi, 
nie  po  szlachtuzach,  znacznym  kosztem  do  tego  wystawionych,  ale  po  do- 
mach swoich  rzeź  bydła  sprawuje.  Obywatel  prezydent  i  Rada  wszelkich 
użyli  łagodnych  środków  do  skłonienia  rzeźników  do  porządku;  użył  nawet 
prezydent  tego  sposobu,  iż  wezwawszy  do  trzymania  do  chrztu  swego  syna 
niektóre  osoby  z  cechu  rzeźniczego,  żądał  po  nich  na  dowód  ich  przychyl- 
ności ku  sobie,  ażeby  wraz  z  współcechowymi  swymi  dawnemu  a  ze  wszech 
miar  użytecznemu  porządkowi  bicia  po  szlachtuzach  ulegali.  Wszystkie  te 
łagodności  dotąd  są  bezskuteczne  a  Skarb  publiczny  już  czuje  dyferencyę 
w  tym  rodzaju  podatkowania,  bo  w  tym  miesiącu  prócz  Pragi  szeląg  jeden 
z  szlachluzów  do  Skarbu  nie  wpłynął.  Przyszło  wreszcie  do  tego,  żeśmy  De- 
putacyę  do  wymiarkowania  żądań  rzeźników  wyznaczyć  musieli,  która  dotąd 
jest  bezskuteczna,  choć  od  dwóch  niedziel  wyznaczona.  Cech  piwowarski 
równym  nieposłuszeństwem  zagraża,  a  i  ten  znaczną  w  dochodach  publi- 
cznych przyniósłby  szkodę,  bo  te  podatki  obydwa  przeszło  1,500.000  do 
Skarbu  w  samej  Warszawie  czyniły.  Te  i  inne  podobne  okoliczności  dowo- 
dzą, iż  siła  nasza  rządowa  dosyć  wątła,  bo  po  rewolucyi  nikomu  przykrą 
być  nie  mogła,  a  nieukontentowanie  Twoje,  gdyby  przeszło  do  ludu,  iż  nie 
osłabić  ale  ją  rozbić  może.  Wydział  dyplomatyczny  zatrudnia  się  ciągle  re- 
wizyą  mnogich  papierów,  które  do  tego  czasu  przejrzał;  tych  sumaryuszów 
pięć  Ci  przesyłamy  (lit.  E);  znajdziesz  w  nich  zbiór  niemały  zdrad  przeciwko 
1 1  Narodowi  i  płatnych  jurgieltników  na  zgubę  naszą;  które  zaś  osoby  z  tychże 
papierów  dotąd  wyśledzone  zostały  a  w  obrębie  Warszawy  się  znajdują, 
te  już  wolne  nie  chodzą,  owszem  przedsięwzięliśmy  znosić  się  z  sądami  kry- 
minalnymi po  województwach,  ażeby  znajdujące  się  pod  ich  jurysdykcyą 
takie  osoby  aresztowane  zostały.  Odebrawszy  Rada  Twoje  zalecenie  wzglę- 
dem urządzenia  Mennicy,  stosowną  już  uczyniła  organizacyę,  lecz  nie  mamy 
jeszcze  Twojej  odpowiedzi,  czyli  między  herbami  Rzeczypospolitej  zostawić 
ciołka  królewskiego;  a  obowiązkiem  naszym  jest  Ci  powtórzyć,  że  o  zmaza- 
nie twarzy  królewskiej  nie  przestają  czynić  nam  swoje  przeczenia  ministro- 
wie zagraniczni.  Przyłączamy  w  tym  miejscu  opinię  Dyrekcyi  menniczej 
względem  stopnia  monety  i  projekt  względem  formowania  monety  papiero- 
wej i  ustanowienia  Dyrekcyi  nad  nimi  (sub.  lit.  F  i  G),  które  Twojemu  od- 
dając rozstrząśnieniu,  o  rychłą  w  tej  mierze  upraszamy  decyzyę.  Unruh  za- 
raz przyaresztowany  został  i  do  oddzielnego  więzienia  jest  zaprowadzony. 
Dopełniliśmy  Twoje  zlecenie  i  względem  Sartoryusza.  Minister  cesarski  za- 
wczoraj więcej  dwugodzinne  a  poseł  szwedzki  wczoraj  przeszło  godzinną 
z  prezydentem  mieli  rozmowę,  których  cel  był  uwolnienia  Sartoryusza  z  are- 
sztu.   Giż  ministrowie,  przekładając   wszystkie  swoje  w  tej  mierze  usilności, 


188  PROTOKÓŁY  22.  V. 

mienili  Sartoryusza  jako  rezydenta  księcia  Kurlandzkiego,  który  wedłag  ich 
mniemania  członkiem  jest  imperyi,  być  osobą  do  dyplomacyi  należącą  i  że 
z  tego  względu  areszt  jego  osoby  obraża  wszystkich  ministrów  u  obcych 
Dworów  rezydujących.  W  tak  długim  przeciągu  rozmowy  łatwo  wystawić 
sobie  można,  iż  wszelkie  motywy  tak  z  jednej  jak  z  drugiej  strony  przyta- 
czane byJy,  konklnzya  jednak  obydwóch  tych  ministrów  do  tego  dążyła, 
ażebyśmy  przyjacielskie  insynuacye  ich.  jako  reprezentujących  Dworów,  które 
zamiarom  teraźniejszym  Polski  nieprzychylnymi  nie  okazały  się,  mieli  na 
względzie.  Dopełniając  Twoje  zlecenia  względem  aresztowania  Sartoryusza  tę 
tylko  uczyniliśmy  różnicę,  że  we  własnym  domu  przez  oficera  jest  strzeżony, 
dopóki,  przełożywszy  Tobie,  Naczelniku,  intencye  obcych  ministrów,  nie  od-  ^,  „ 
bierzemy  wyraźnej  Twojej  rezolucyi,  jak  z  osobą  Sartoryusza  istotnie  postą>fl| 
pić  sobie  mamy.  Właśnie  tego  samego  dnia  na  kilka  godzin  wprzód,  niżeli 
ekspedycya  Twoja  nade.szła,  był  Sartoryusz  u  prezydenta,  żądając  paszportu 
do  wyjazdu,  okazał  list  księcia  Kurlandzkiego  wzywający  go  do  Kurlandyi 
i  oświadczył  od  tegoż  książęeia,  iż  contingens  swoje  nie  w  ludziach  lecz 
pieniądzach  chciałby  przystawić,  a  to  dla  zręczniejszego  utajenia  się  przed 
Moskwą.  Dzisiaj  przysłał  Sartoryusz  list  na  ręce  komendanta  do  gabinetu 
księcia  Kurlandzkiego  z  żądaniem,  ażeby  sztafetą  był  wyprawiony.  Odsyłamy 
go  wprzód  Tobie,  Naczelniku  (sub.  lit.  H),  a  ekspedycyę  jego  Twojej  odda- 
jemy woli.  Co  do  gwałtownego  rekrutowania  w  Warszawie,  oświadczył  pre- 
zydent jako  naczelnik  policyjny,  że  jeszcze  10  zaskarżeń  nie  znajduje  tako- 
wych, któreby  istotny  gwałt  na  osobach  ekscepcyą  do  służby  wojskowej 
zaszczycać  się  mogących  dowodziły,  a  i  tym  prezydent  zaraz  zaradził. 
Warszawa  pełna  jest  próżniaków,  tułaczów  i  kosterników,  którzy,  smakując 
sobie  w  próżniackim  swoim  życiu,  na  gwałtowny  werbunek  skarżyć  chybaby 
się  nie  mogli;  co  zaś  do  flisów  i  osób  przybywających  do  Warszawy  za 
interesami,  względem  tych  komendant  wydał  swoje  rozkazy,  ażeby  gwałto- 
wnie brane  nie  były.  W  tym  miejscu  przyłącza  się.  Naczelniku,  etat  garni- 
zonu warszawskiego  (lit.  I)  na  dowód,  że  w  ubiegu  blisko  pięciu  tygodni 
liczba  jego  do  2.747  głów  nowego  rekruta  się  tylko  pomnożyła,  do  której 
liczby  już  i  rekrut  z  wsi  dotąd  przystawiony  wchodzi;  korpusy  zaś  wolen- 
taryaszów  z  dobrowolnego  ochotnika  się  składają.  Zleciła  Rada  Wydziałowi 
<iy()lomatycznemn  proponować  damom  aresztowanym  moskiewskim  Twoje, 
Naczelnika,  żądanie,  iż  one  uwolnione  będą,  jeżeli  rodakom  naszym,  nie 
w  boju  zabranym,  wolność  przywrócona  zostanie.  Ktoby  wzięły  był  przez 
Moskali,  pewniejsze  i  liczniejsze  niżeli  Warszawa  masz  wiadomości,  albo- 
wiem prócz  Sołtana,  Brzostowskiego  starosty  puńskiego,  Działyńskiego,  Ty- 
zenhaaza  szefa  gw.  L.,  Radziszewskiego,  Bohusza  prałata,  Grabowskiego 
patrona,  Bicrzynskiego,  Karola  Morawskiego,  Proskury  i  Wierzcjskiego  pisa- 
rza^  o  innych  więcej  osobach  nie  wiemy.  Wawrzecki  nie  jest  wzięty  i  znaj- 


22  V.  RADY  Z.  T.  1794  189 

i 

Idoje  się  w  Wilnie.  Departament  interesów  zagranicznych  ma  wyraźny  obo- 
wiązek we  wszystkim  referować  się  do  całego  Składu,  a  rezolucye  przyjęte 
w  Radzie  prezydent  podpisuje.  Dotychczas,  prócz  potocznych  żądań,  żadne 
ważne  od  ministrów  zagranicznych  nie  zaszły  rekwizycye,  a  zatym  i  nie 
miał  Tobie  co  donieść;  nawet  i  te  nie  były  komunikowane  przez  ministrów 
zagranicznych  całemu  Wydziałowi,  ale  tylko  szczególnym  jego  członkom  lub 
prezydentowi  samemu.  Raporty  zaś  prezydenta  Zakrzewskiego  o  wypadkach 
dyplomatycznych  następować  chyba  musiały  z  oddzielnej  Twojej  instrukcyi. 
Wysłany  od  Rady  obywatel  Augustyn  Karski  w  ziemię  łomżyńską  dla  przy- 
spieszenia tam  akcesu  czynił  nam  wczoraj  raport,  że  w  mieście  Ostrołęce 
już  zastał  kilkuset  ochotników,  którzy,  mając  na  czele  Zielińskich  i  Wosiń- 
skiego,  bronią  przeprawy  przez  Narew  Prusakom,  których  po  kilkakrotnie 
już  odparli;  że  tameczni  obywatele  za  kandydata  na  generała  majora  ziemi 
łomżyńskiej  Jana  Zielińskiego  i  czterech  obywatelów  na  komendantów  po- 
wiatowych wybrali  i  że  mieszkańcy  puszczy  kurpieckiej  i  ostrołęckiej,  ćwi- 
czeni strzelcy,  których  do  kilku  tysięcy  rachować  się  może,  skoro  tylko  od 
wojska  pruskiego  uwolnieni  będą,  łączyć  się  na  nieprzyjaciela  są  gotowi. 
Raport  ten  obszerniejsze  okoliczności  zajmujący  (sub.  lit.  K)  całkowicie  za- 
łączamy. Powrócili  wczoraj  delegowani  od  nas  do  Litwy  generał  Gorzeński 
i  Horain  konsyliarz,  którzy,  oddawszy  relacyę  swoich  czynności,  podali  ra- 
port o  komendantach  w  Litwie  na  trzy  korpusy  podzielonych.  Podkomendni 
pod  generałem  Chlewińskim  podali  mu  notę  iż,  mając  w  nim  zupełną  ufność, 
jego  tylko  za  komendanta  żądają,  zaś  korpus  pod  komendą  tymczasową  Ka- 
zimierza Sapiehy,  przysiągłszy  na  posłuszeństwo  Tobie,  czeka  Twoich  ordy- 
nansów  a  tymczasem  stosuje  się  do  żądań  Rady  wileńskiej.  Zgoła  opera- 
cye  litewskie  i  onych  skutki  dowodzą  najgwałtowniejszą  potrzebę  opatrzenia 
wojska  litewskiego  jednym  komendantem,  któryby  z  talentem  łączyć  umiał 
ufność  wojska  i  obywatelów.  Raport  ten  wraz  z  kopią  raportu  generała 
Chlewińskiego,  do  Ciebie,  Naczelniku,  napisanego,  o  nieufności  jego  podko- 
mendnych w  Jasińskim  nominowanym  siły  zbrojnej  litewskiej  komendantem 
namieniającego,  i  notę  tychże  podkomendnych  przyłączamy  (pod  lit.  L,  M 
i  N).  Komisya  porządkowa  ziemi  bielskiej  delegowała  do  nas  obywatela  Sta- 
nisława Hryniewieckiego,  któryby  w  interesach  tejże  ziemi  z  nami  się  po- 
rozumiał i  naradzał,  donosi  zaś,  że  nakazany  z  pięciu  dymów  rekrut  dosyć 
spieszno  idzie  i  już  do  2.000  ich  liczy,  do  których  egzercytowania  na  do- 
świadczonym im  żołnierzu  zbywa  i  że  z  podanej  noty  od  obywatelów  z  pa- 
rafii rajgrodnej,  augustowskiej  i  bargłowskiej  dowiaduje  się,  iż  Prusacy, 
wszedłszy  w  granice  nasze  do  Osowca  nad  rzeką  Biebrzą,  tam  okopali  się, 
przewóz  na  tamtej  stronie  trzymają,  a  patrole  aż  do  Tykocina  wysyłają, 
które  obywatelom    za    rzeką  Biebrzą  mieszkającym    broń,    konie    poodbierali 


190  PROTOKOŁY  23.  V. 


i  spichlerze  popieczętowali.  Żądają  więc  ciż  obywatele  od  Prusaków  zajęci, 
ażeby  do  uzbrojenia  się  i  przystawienia  rekrutów  dla  wiszącego  nad  sobą 
niebezpieczeństwa  nagleni  nie  byli. 


XXXI. 
Działo  się  ...  dnia  dwudziestego  trzeciego  miesiąca  maja  1794  roku. 

[W idzenie  się  osobom  dyplomatycznym  z  damami  po- 
zwól o  n  e] 

RZT...,  na  zapytanie  Deputacyi  do  dozoru  nad  osobami  dyplomaty-  mU 
cznymi  rosyjskimi  i  innymi  szczególniejszego  względu  wymagającymi,  pod 
zabezpieczeniem  narodowym  zostającymi,  z  Wydziału  Rady  dyplomatycznego 
wyznaczonej,  czyli  Diwow,  Biihler,  Asch.  Becker  mogą  mieć  wolność  widy- 
wania się  z  damami  rosyjskimi  pod  zabezpieczeniem  będącymi,  uczynione 
oświadcza,  iż  wyżej  wspomnieni  Diwow,  Biihler,  Asch  i  Becker  mogą  się 
z  damami  widywać  z  tym  warunkiem  jednak,  ażeby  te  wizyty  osobno  i  od- 
dzielnie Diwow  a  inni  wspólnie  lub  oddzielnie  i  nie  inaczej  jak  w  przyto- 
mności komendanta  oddawać  i  dyskurs  nie  w  innym  języku,  jak  w  języku 
przez  komendanta  zrozumianym  prowadzić  będą  mogli. 

[Odpowiedź  Dyrekcyi  menniczej  na  układ  względem 
wypłacenia  należności  Królowi] 

RZT...  odpowiadając  na  notę  Dyrekcyi  menniczej  pod  dniem  23  prae- 
sentis  podaną,  gdy  układ  między  Mennicą  a  obywatelem  Kickim,  prezesem 
kamery  JKMci,  o  zapłacenie  remanentu  Menniczego  zł.  356.916  gr.  10  de. 
2-*/32  wynoszącego  zrobiony,  widzi  być  dla  Skarbu  uciążliwy,  ile  w  czasie 
w  którym  wszelkie  przychody  na  powiększenie  siły  zbrojnej  użyte  być  po- 
winny, przeto  układ  takowy  w  następujący  sposób  chce  mieć  poprawiony 
Die  1  iunii  roku  bieżącego  ma  być  zapłacone  zł.  6.916  gr.  10  de.  2*^82 
dnia  1  iulii  roku  bieżącego  zł.  50.000;  dnia  1  augusti  roku  tego  zł.  50.000 
dnia  1  septembria  roku  tego  zł.  50.000;  dnia  1  octobris  roku  tego  zł.  50.000 
dnia  1  nwembris  roku  tego  zł.  60.000;  dnia  1  decembris  roku  tego  zł. 
60.000;  dnia  1  ianuarii  roku  1795  zł.  60.000.  Stosownie  do  tego  układu 
wyjdzie  rezolucya  do  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  ta  satysfakcyę  podług  tego 
rozkładu  JKMci  za  kwitem  obywatela  Kickiego  z  Kasy  generalnej  uczynić 
zaleciła. 

[Reperacya  pałacu  Krasińskich  Solaremn  polecona] 

RZT...,  chcąc  przyspieszyć  reperacyę  pałacu  Rzeczypospolitej,  Krasiń- 
ski zwanego,  gdy  z  dwóch  specyfikacyi,  jednej  przez  obywatela  Merliniego, 
drogiej  przez   obywatela  Solarego    komisarza    porządkowego    sporządzonych, 


23.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  191 

specyfikacyę  obywatela  Solarego  oszczędniejszą  znajduje,  sądzi,  iżby  do  uła- 
twienia tnkowej  reperacyi  najprzyzwoiciej  pomieniony  obywatel  Solary  jako 
budowniczy  mógł  być  użyty,  odsyłając  przeto  tę  okoliczność  do  Komisyi 
Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  zaleca  onejże,  iżby  Kasie  generalnej 
na  takową  reperacyę  żądane  złp.  9.707  za  kwitem  pomienionego  obywatela 
Solarego  wypłacić  i  między  wydatki  wpisać  kazała.  Ostrzega  zaś  sobie  Rada, 
iżby  rachunek  z  pomienionej  sumy,  przed  Komisyę  Porządkową  w  czasie 
zdać  się  mający,  był  jej  potem  komunikowany. 

[Uwolnienie  Noffoka  od  dwóch  deputacyi] 

RZT...,  chcąc  więcej  jak  żądaniu  obywatela  Jana  Noffoka  w  memo- 
ryałe  podanym  wyrażonemu  dogodzić,  tegoż  obywatela  Noffoka  od  Deputacyi 
likwidacyjnej  i  do  ratunku  biednych  wyznaczonych  i  zasiadania  w  takowych 
uwalnia,  w  zaufaniu,  że  w  Dyrekcyi  menniczej  wyznaczony  obowiązki  swe 
z  dokładnością  zwykłą  dopełniać  będzie. 

[Osoby  z  Rady  wyznaczone  do  ułożenia  etatu  oficyali- 
stów  menniczych] 

RZT...,  przychylając  się  do  żądania  Dyrekcyi  menniczej  podanego 
i  owszem  takowemu  dogadzając,  do  ułożenia  etatu  oficyalistów  menniczych 
z  pomiędzy  siebie  obywatelów  Działyńskiego,  Kochanowskiego  i  Zajączka 
konsyliarzy  wyznacza  i  tymże  ułożenie  wspólnie  z  Deputacyą  menniczą  wy- 
żej wzmiankowanego  etatu  polecając,  przyniesienie  takowego  po  zatwierdze- 
nie do  siebie  ostrzega. 

[Uniwersał     względem     ni  erozkładania     poboru     przez 

dziedziców  na  włościan] 

—7 

RZT...  z  największym  żalem  odbiera  wiadomości,  że  w  tym  ogólnym 
Powstania  Narodowego  zapale  znajdują  się  przecież  tak  mało  gorliwi  i  na 
siebie  tylko  samych  pamiętni  dziedzice  i  posesorowie  dóbr  tak  z  świeckiego 
jako  i  co  nie  jest  bez  zgorszenia  z  duchownego  nawet  stanu,  którzy  pobór 
na  własne  ich  ustanowiony  dochody  rozkładają  na  włościan,  na  tych  wło- 
ścian, co  przez  konsystencyę  wojska  nieprzyjacielskiego,  przez  ich  przechody 
i  łupieztwa  aż  nadto  ucierpieli.  Rada  krok  taki  nie  może  uważać  jak  tylko 
przeciwny  Powstaniu  Narodowemu,  świętym  celom  przez  Najwyższego  Na- 
czelnika ku  odzyskaniu  swobód  ojczystych  przedsięwziętym.  Jeżeli  go  pody- 
ktowała chęć  ochronienia  majątku  własnego,  mało  trzeba  było  mieć  na  to 
obywatelstwa,  a  razem  bardzo  wiele  nieludzkości:  jestże  to  bowiem  oby- 
watelstwo wtenczas  żałować  części  niejakiej  tegoż  majątku,  gdyśmy  wszyscy 
nielylko  majątki  nasze  ale  i  życie  nawet  na  obronę  ojczyzny  ochoczo  po- 
winni? jestże  to  ludzkość  obarczać  ciężarem  nienależnym  już  i  tak  dosyć 
uciśnionego  włościana,  od  którego  krwawej  pracy  całe  kraju  naszego  boga- 
ctwa zależą  i  którego  nie  podatkami  narzucać,  ale  raczej  słodkim  z  nim 
obejściem  się  do  wspólnej  obrony  zagrzewać  powinniśmy?  Nie  czas,  Obywa- 


192  PROTOKOŁY 


tele,  myśleć  o  zbiorach,  o  ich  oszczędzaniu,  Iciedy  Ojczyznę  wszystkimi  si 
)ami  ratować  należy.  Występnym  i  owszem  odrodnym  ten  jest  Ojczyzny  swej 
synem,  co  obowiązki  wJasne  zrzuca  na  drugich,  co,  zamiast  pomnożenia  za- 
pału ku  obronie  powszechnej,  studzi  go  i  wytępia,  nie  dając  włościanom 
z  pod  narzuconych  przez  siebie  rozkładów  odetchnąć.  Jeżeli  Rada  postępku 
tego  nie  spodziewała  się  znaleźć  w  stanie  świeckim,  tym  mniej  spodziewać 
się  go  mogła  w  stanie  duchownym;  święte  jego  powołanie,  nieoddzielne  ni- 
gdy od  obowiązków  obywatelskich,  czyliż  tego  niema  między  pierwszymi 
prawidłami  swymi,  ażeby  los  uciśr^ionych  słodzić  i  dolę  ich  pomyślniej  szą 
robić?  możnaż  te  cele  pogodzić  z  rozkładem  poboru  na  włościan?  Nie 
miała  nigdy  Rada  w  zamiarze  nakazywać  go  od  nich,  bo  była  i  jest 
przekonana,  że  lud  ten  dotąd  nękany  ledwie  przy  krwawym  czoła  pocie 
mógł  swe  utrzymać  życie;  chciała  nim  najistotniej  dotknąć  liczne  posiada- 
jących intraty  z  dóbr,  po  większej  części  narodowych,  ciągnionych,  których 
zbytek  gdy  często  bardzo  przeciw  Ojczyźnie  był  obracany,  iżby  ten  raz  przy- 
najmniej na  jej  obronę  skutecznie  użyty  został.  Z  tych  powodów  nie  mogąc 
jak  tylko  wczesne  zaradzenie  tak  przykremu  i  niespodziewanemu  zdarzeniu 
uczynić,  zaleca  najmocniej,  ażeby  dziedzice  i  posesorowie  wszelkich  dóbr 
świeccy  i  duchowni  w  żaden  sposób  poboru  z  ich  intrat  nakazanego  na 
włościan  rozkładać  nie  ważyli  się  i  owszem,  jeżeli  cośkolwiek  od  nich  przez 
swój  rozkład  wybrali,  iżby  im  to  niezwłocznie  powrócili,  a  to  pod  odpowie- 
dzią w  sądach  kryminalnych  w  przypadku  sprzeciwienia  się  niniejszemu 
urządzeniu,  którego  egzekucyę  Rada  poleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa 
Mazowieckiego,  iżby  je  nietylko  Deputacyom  komisyjnym  powiatowym  i  zie- 
miańskim Księstwa  Mazowieckiego  przesłała,  ale  iżby  przez  też  Deputacye 
po  parafiach  i  dworach  rozsyłane  i  tak  z  ambon  jako  i  po  dworach  przez 
wójtów  lub  inny  zręczniejszy  sposób  ludowi  ogłoszone  zostało  dopilnowała 
a  o  skutku  niezwłocznym   tego  ogłoszenia  Radzie  doniosła, 

[Uniwersał  względem  wieści  płonnych  o  dysydentach] 
RZT...,  będąc  w  obowiązku  czuwania  równie  nad  ogólnym  jako  i  nad 
szczególnym  każdego  mieszkańca  bezpieczeństwem,  gdy  powtórzone  już  od 
Zgromadzenia  ewangelickieg(j  wyznania  ausz[)urskiego  odbiera  przełożenia,  że 
osoby,  toż  Zgromadzenie  składające,  zagrożone  są  różnymi  płonnymi  wie- 
ściami, jakoby  z  nieprzyjaciółmi  Ojczyzny  porozumiewać  się  i  broń  ich  u  sie- 
aie  ukrywać  mieli.  Rada  starała  się  najprzód  przez  wszelkie  środki  prze- 
konać o  tym,  a  gdy  nie  więcej  jak  płonne  zarzuty  bez  najmniejszego  do- 
wodu znalazła  i  owszem  o  zupełnym  tegoż  Zgromadzenia  ku  Ojczyźnie  i  Rzą- 
dowi przywiązaniu,  o  gorliwości  onogoż  i  łącznych  ku  Powstaniu  ogólnemu 
chęciach  przeświadczyła  się,  wieści  więc  te  rozsiane  nie  może  Rada  uważać 
tylko  jako  złośliwe  środki  ko  zburzeniu  wewnętrznej  spokojności  przedsię- 
brane przez  tych,    co  zazdroszcząc    szczęśliwemu  Powstaniu    naszemu,    pra- 


II 

24.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  19S 

gnęliby  nas  widzieć  znowu  pogrążonych  w  bezrządzie  i  pod  przemocą,  z  któ- 
rej nam  się  tak  gorliwie  dźwigać  przychodzi.  Rada  przeto,  oddając  sprawie- 
dliwość rzeczonemu  zgromadzeniu,  ostrzega  razem  i  upomina  tych  wszyst- 
kich, co  podobne  wieści  płonne  roznosić,  a  przeto  spokojność  publiczną  bu- 
rzyć odważają  się,  iż  jeżeliby  tak  szkodliwych  zamiarów  nie  poprzestali,  do- 
chodzeni, jako  burzyciele  spokojności  publicznej  przykładnie  karani  będą. 
Rezolucyę  tę  Rada  nietylko  po  rogach  ulic  przylepianą,  ale  i  po  ambo- 
nach w  najpierwsze  dni  święta  ogłoszoną  mieć  chce  i  egzekucyę  tego  Ko- 
misyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego  poleca. 

[Asygnacya  na  złp.  6.000  na  utrzymanie  osób  dyplo- 
matycznych rosyjskich] 

RZT ...  na  przełożenie  Deputacyi  dozorczej,  do  zabezpieczenia  osób 
do  dyplomacyi  rosyjskiej  należących  wyznaczonej,  zaleca  Komisyi  Porząd- 
kowej Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  ta  z  Kasy  generalnej  na  żywność  dla 
tychże  osób  pod  zabezpieczeniem  będących  sumę  złotych  6.000  za  kwitem 
obywatela  Franciszka  Gautier,  konsyliarza  Rady,  wypłacić  i  te  między  eks- 
pensami  umieścić  dysponowała. 

[Asygnacya  Dufourowi  drukarzowi  za  papier  i  druk  na 
złp.  3.600  dana] 

RZT . . . ,  zapatrzywszy  się  na  rachunek  wydanego  papieru  na  pisma 
drukowane  od  Rady  wyszłe,  jakoteż  należytości  za  pracę  drukarską  przy- 
chodzące w  sobie  zamykający,  przez  obywatela  Piotra  Dufour,  drukarza, 
i  Łapińskiego,  ekspedycyi  druków  intendenta,  podpisany,  z  którego  dwie 
sumy,  pierwsza  za  papier  złotych  1.130,  druga  złp.  2.796  obywatelowi  Du- 
fourowi do  zapłacenia  być  winne  okazują  się,  gdy  od  tej  sumy,  tytułem 
I  ofiary,  obywatel  Dufour  złp.  326  odstępuje,  zaczem,  przyjmując  chętnie  ta- 
kową ofiarę,  zaleca  Komisyi  Porządkowej,  ażeby  ta  z  wyżej  rzeczonych  sum 
ogólnie  czyniącą  sumę  złotych  trzy  tysiące  sześćset  za  kwitem  obywatela 
Dufour  z  Kasy  generalnej  wypłacić  i  te  między  eks pensami  umieścić  dy- 
sponowała. 

XXXVI. 
Działo  się  ...  dnia  dwudziestego  czwartego  miesiąca  maja  1794  roku- 

[Marek  Lipczyriski  na  miejsce  Nieborowskiego  do  De- 
putacyi żywności  nominowany] 

RZT...  Ponieważ  obywatel  Nieborowski  dla  zatrudnień,  któremi  jest 
w  innych  deputacyach  obarczony,  wymówił  się  z  Deputacyi  żywności,  przeto 
na  miejscu  tem  Rada  obywatela  Marka  Lipczyńskiego  do  Deputacyi  ży- 
wności załącza  i  niniejszą  rezolucyę  Deputacyi  żywności  komunikować  kan- 
celaryi  swojej  zaleca. 

Alia  Reądn  Narodowego.  Ig 


194  PROTOKÓŁY  27.  V. 

[Komunikacya  raportu  cyrkułu  szóstego  Deputacyi  do- 
zorczej] 

RZT...,  raport  cyrkułu  szóstego  miasta  Warszawy  przesyła  Deputacyi 
dozorczej  nad  więźniami  ustanowionej  i  razem  rekwiruje  onąż,  ażeby  wzglę- 
dem pozostałych  w  folwarku  misyonarskim  aresztantów,  ile  chorych,  potrze- 
bne zaradzenie  niebawnie  uczyniła. 

[Przydanie  osób  do  Deputacyi  wyznaczonej  do  egza- 
minowania czynności  Komisyi  Edukacyjnej] 

RZT...,  stosując  się  do  przełożenia  Deputacyi  do  egzaminowania  czyn- 
ności Komisyi  Edukacyjnej  i  odebrania  od  tejże  rachunków,  archiwum  i  in- 
nych papierów  wyznaczonej  o  potrzebie  powiększenia  liczby  osób  do  tejże 
Deputacyi  nominowanych  uczynionego,  obywatelów  Goslomskiego,  Józefa  Ka- 
lasantego  Szaniawskiego  i  Jakóba  Kuszla  do  tejże  Deputacyi  przydaje  i  do- 
pełnienie obowiązków,  dla  Deputacyi  przepisanych,  Jącznie  z  osobami  da- 
wniej wyznaczonemi  poleca. 

[Asygnacya  na  złp.  200.000  na  potrzeby  wojska] 

RZT...  zaleca  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  ta 
za  kwitem  obywatela  Mokronowskiego,  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa 
Mazowieckiego,  na  potrzeby  wojenne  sumę  złotych  polskich  dwakroć  sto  ty- 
sięcy z  Kasy  generalnej  wypłacić  i  te  między  ekspensami  powiększenia  siły 
zbrojnej  umieścić  dysponowała. 

[Pozwolenie  dane  Mostowskiemu,  Debolemu,  Działyń- 
skiemu  i  Gottiemu  wchodzenia  do  osób  dyplomatycznych 
rosyjskich] 

RZT...  Gdy  już  obywatelom  Mostowskiemu,  Debolemu,  Działyriskiemu 
i  Gottiemu,  konsyliarzom  Rady  swej,  dała  wolność  dochodzenia  do  osób  dy- 
plomatycznych rosyjskich  pod  zabezpieczeniem  narodowem  zostających,  któ- 
rzy pod  przepisy  Deputacyi  dozorczej  nad  więźniami  ustanowionej  nie  pod- 
chodzą, lecz  do  Wydziału  Dyplomatycznego  należą,  przeto  wszystkim  ko- 
mendę w  pałacu  Brylowskim  trzymającym  wiadomo  czyni,  iżby  pomienionym, 
z  grona  swego  wybranym  konsyliarzom  wstępu  do  rzeczonych  osób,  których 
regestr  przyłącza  się,  nie  bronili  i  względem  nich  rozrządzenia  pomienionych 
konsyliarzy  dopełniali.  Którą  rezolucyę  dla  wiadomości  Deputacyi  dozorczej 
komunikowaną  mieć  chce. 

XXXVII. 
Działo  się  ...  dnia  dwudziestego  siódmego  miesiąca  maja  1794  roku. 

[Lenungdlapnłku  Kwaśniewskiego  zapewniony] 

RZT,..,   odpowiadając  na    przełożenie    Mokronowskiego,    komendanta 

Księstwa  Mazowieckiego,  względem  lenungn  i  potrzeb  dla  komendy  pułkownika 

Kwaśniewskiego,  gdy  tenże  zaświadcza,  iż  pułkownik  Kwaśniewski  w  pozy- 


27.  V.  RADY  Z.  T.  1794.  195 

cyi  swej  będący  z  swoją  komendą  jest  czynny  i  użyteczny,  zaczem,  zawie- 
siwszy aż  do  rezolucyi  Najwyższego  Naczelnika  dalsze  rekrutowanie  i  kom- 
pletowanie rzeczonego  pułku,  tymczasem  w  lenungi  i  wszelkie  potrzeby  żoł- 
nierzy tyle,  ile  dotąd  czynnych  w  pułku  pułkownika  Kwaśniewskiego,  opa- 
trzonych byd  uznaje. 

[Odebranie  pieczęci  koronnych  i  litewskich  i  opieczę- 
towanie aktów  determinowane] 

RZT...,  końcem  odebrania  pieczęci  od  wszystkich  pieczętarzów,  tak  ko- 
ronnych, jako  i  litewskich,  tudzież  w  ich  kancelaryach  znajdujących  się, 
jako  też  końcem  aktów  przy  nich  będących  zapieczętowania,  z  grona  swego 
Małachowskiego  i  Horaina,  konsyliarzy,  wyznacza;  onymże  takowego  odebra- 
nia uskutecznienie  poleca  niezwłocznie. 

[Asygnacya  Boczkowskiemu  dana  na  czerw.  zł.  30] 

RZT...,  z  zlecenia  Najwyższego  Naczelnika  rekwiruje  Komisyę  Porząd- 
kową Księstwa  Mazowieckiego,  ażeby  ta  za  kwitem  obywatela  Boczkowskiego 
sumę  czerwonych  złotych  trzydzieści  z  Kasy  generalnej  złotem  wypłacić  i  te 
między  ekspensy  umieścić  dysponowała. 

[Suma  czerw.  zł.  4.600  po  Szydłowskim  zbiegłym  znale- 
ziona do  Kasy  wniesiona] 

RZT...,  odpowiadając  na  doniesienie  Komisyi  Porządkowej  Księstwa 
Mazowieckiego  względem  sumy  czerwonych  złotych  cztery  tysiące  sześćset 
po  zbiegłym  Adamie  Szydłowskim  odebranej,  zaleca  Komisyi  Porządkowej, 
ażeby  ta  wspomnioną  sumę  czerwonych  złotych  cztery  tysiące  sześćset  do 
Kasy  generalnej  całkowicie  wnieść  i  te  między  sumy  perceptowe  w  księdze 
rachunków  Kasy  generalnej  umieścić  dysponowana. 

[Usprawiedliwienie  się  przed  publicznością  Rady] 

RZT...  Składamy  w  oczach  ludu  władzę,  docześnie  nam  przez  lud  po- 
wierzoną a  stwierdzeniem  Najwyższego  Naczelnika  dotąd  przedłużoną.  Wyciąga- 
my z  niej  ręce  czyste  i  nieskażone.  Obywatele!  zostaje  nam  przed  wami  tylko  od- 
odpowiedzialność  nasza:  jeżeli  kto  ma  co  do  wyrzucenia  ustającej  Radzie,  niech 
rzeknie  a  każdy  z  nas  gotów  jest  stanąć  przed  sądem  narodowym  i  tam  zdać  spra- 
wę nietylko  z  uczynków,  ale  i  z  chęci  swoich.  Niech  ukazanie  występków 
pierwszych,  jeżeli  te  były,  zabezpieczy  naród  od  wykroczeń  późniejszych. 
My  teraz,  z  ochotą  posłuszni  opisom  Powstania  Narodowego  i  rozkazom  Naj- 
wyższego Naczelnika,  żegnamy  was  nie  dlatego,  ażebyśmy  odtąd  w  gnuśnej 
spoczywali  bezczynności,  lecz  dlatego,  ażeby  w  inszym  składzie  każdy  z  nas 
służył  wam  jeszcze  i  zawsze  piórem  albo  orężem. 


Dominik  Borahowski  Tomasz  Czech 

Rady  Tymczasowej   Księstwa  Mazowie-        Rady  Zastępczej  Tymczasowej  reg«nt. 
ckiego  regent. 

13* 


Protokół  rezolucyi  i  innych  czynności 

W  Radzie  Najwyższej  Narodowej 

zapadłych   od   dnia  28  maja  1794. 


Działo  się  w  ratuszu  miasta  Warszawy  dnia  28  miesiąca  maja  r.  1794. 

Rada  Najwyższa  Narodowa  pod  naczelnictwem  Tadeusza  Kościuszki 
na  mocy  urządzeń  jego,  których  osnowa  takowa: 

[Organizacya  Rady  Najwyższej  Narodowej  doczesnej 
dla  Polski  i  Litwy] 

„Tadeusz  Kościuszko,  Najwyższy  Naczelnik  siły  zbrojnej  narodowej. 

Gdy  już  wola  większej  części  narodu  przez  uroczyste  Aktu  Powstania 
Narodowego  przyjęcie  jest  deklarowana,  przeto  dopełniając  woli  obywatelów 
i  powinności  mojej,  wyrażonej  pod  artykułem  II  w  tymże  Akcie,  nominuję 
Radę  Najwyższą  Narodową,  następujące  dając  jej  urządzenie  i  przepisy: 
1°  Co  do  składu  Rady,  2°  Co  do  ogólnych  Rady  obowiązków,  3^  Co  do 
podziału  pracy  między  członki  Rady  i  ich  szczególnych  obowiązków,  4"  Co 
do  sposobu  postępowania  w  Radzie. 

§  I.  Skład  Rady  Najwyższej  Narodowej. 

1"  Ośmiu  radców  i  jeden  Naczelnik  siły  zbrojnej  narodowej  składać 
będą  Radę  Najwyższą  Narodową. 

2^  Będzie  trzydziestu  dwóch  zastępców,  którzy  w  przypadkach  niżej 
opisanych  zastępować  mają  miejsca  radców.  Naczelnik  siły  zbrojnej  nie  bę- 
dzie miał  zastępcy  swego  w  Radzie. 

3°  Na  radców  nominuję:  Ignacego  Zakrzewskiego  prezydenta  war- 
szawskiego, Tomasza  Wawrzeckiego,  Wielowiejskiego  generała-majora,  Fran- 
ciszka Myszkowskiego  prezydenta  krakowskiego,  Aloizego  Sulistrowskiego, 
Ignacego  Potockiego,  Jana  Jaśkiewicza,  ks.  Hugona  Kołłątaja  podkanclerzego 
koronnego.  Na  zastępców  nominuję:  Jana  Kilińskiego,  Michała  Kochanow- 
skiego, Eliasza  Aloego,  Józefa  Weysgenhoffa,  ks.  Michała  Tomaszewskiego, 
Wilhelma  Horalika,  Aleksandra  Linowskiego,  Franciszka  Wasilewskiego,  Jó- 
zefa Sierakowskiego,  Ignacego  Zajączka,  Jana  Buchowieckiego,  Jana  Mała- 
chowskiego, Jana  Horaina,    ks.  Franciszka  Dmochowskiego,  Daniela  Buczyn- 


200  PROTOKÓŁY  28.  V. 

8kiego,  Jędrzeja  Kapostasa,  Piotra  Billinga,  Franciszka  Friebes,  Tomasza  Umia- 
stowskiego,  Antoniego  Dzieduszyckiego,  Krzysztofa  Medeckiego  prezydenta  łu- 
ckiego, Augustyna  Debolego,  Tadeusza  Mostowskiego,  Franciszka  Gautier, 
Ksawerego  Działyńskiego,  Józefa  Dziarkowskiego,  Antoniego  Tykla,  Józefa 
Szymanowskiego,  Tadeusza  Matuszewicza,  Klemensa  Węgierskiego,  Józefa 
Wybickiego,  ks.  Sabę  Palmowskiego  prezesa  Konsystorza  greko-oryentalnego. 

4°  Gdyby  który  z  radców  lub  zastępców  stał  się  słusznie  podejrzanym 
Naczelnikowi  siły  zbrojnej  przez  naród  obranemu  lub  Radzie  Najwyższej 
Narodowej  o  niewierność  zamiarowi  powstania  obywatelów  w  wzmiankowa- 
nym ich  Akcie  wyrażonemu  lub  o  złamanie  przepisów  tegoż  Aktu,  Rady 
obowiązkiem  będzie  oddalić  go  ze  składu  swego  większością  głosów,  a  jeżeli 
gatunek  przestępstwa  okaże  się  większy,  odesłany  być  ma  większością  gło- 
sów do  Sądu  Najwyższego  Kryminalnego.  Na  miejsce  zaś  tego  radcy  jeden 
2  zastępców  obrany  zostanie. 

5"  Gdyby  który  z  radców  dla  choroby  lub  nieprzytomności  w  miejsca 
Rady  lub  wezwany  do  innej  jakiej  publicznej  posługi  nie  mógł  w  niej  za- 
siadać, Rada  weźmie  tymczasowo  jednego  z  zastępców  na  miejsce  jego. 

§11.    OgólneobowiązkiRady. 

1°  Ogólne  obowiązki  Rady  Najwyższej  Narodowej  są  wyrażone  w  Akcie 
Powstania  obywatelów  pod  artykułem  V,  VI,  VII,  VIII,  XII,  XIII  i  XIV. 
One  są  prawidłem  nieprzestępnem  dla  Rady  we  wszystkich  jej  czynach. 

2°  Rada  przepisze  natychmiast  organizacyę  komisyi  porządkowych, 
sądów  kryminalnych,  jako  też  Deputacyi  Centralnej  dla  prowincyi  Wiel- 
kiego Księstwa  Litewskiego,  której  konieczna  jest  potrzeba  dla  bliższego  do- 
zoru i  egzekucyi  w  tej  prowincyi.  Deputacya  Centralna,  do  której  wybranie 
osób  Radzie  powierzam,  będzie  narzędziem  wykonawczem  Naczelnika  siły 
zbrojnej  i  Rady  Najwyższej  Narodowej  tak,  jak  inne  pośredniczę  władze  po- 
dług Aktu  Powstania. 

3°  Rada  Narodowa  Najwyższa  chronić  .się  będzie  takowych  czynów, 
które  są  z  pod  jej  władzy  przez  artykuł  XI  w  Akcie  Powstania  narodo- 
wego wyjęte.  Równie  dostrzegać  będzie,  aby  żadna  z  władz  wykonawczych 
w  najmniejszym  punkcie  przeciw  temuż  artykułowi  nie  wykraczała. 

4°  Gdy  szczęśHwio  cel  Powstania  Narodowego  uskuteczniony  zostanie. 
Rada  wraz  z  Naczelnikiem  zwoła  obywatelów,  przepisze  im  tymczasowo  spo- 
sób wybrania  reprezentantów  na  sejm  walny,  który  odbierze  rachunek  ze 
wszystkich  postępków  od  Naczelnika  siły  zbrojnej,  od  Rady  Najwyższej,  od 
wszystkich  władz  doczesnych,  i  który  o  konstytucyi  narodowej  stanowić 
będzie,  jak  jest  rzeczone  w  Akcie  Powstania  obywatelów  pod  artykułem  XII- 

6'  Rada  Najwyższa  Narodowa  dla  przesyłania   swych  rezolucyi  i  od- 


28.  V.  RADY  N.  N.  1794.  201 

bierania  raportów  będzie  utrzymywała  ciągłą  i  dostateczną  korespondencyę 
z  komisyami  porządkowemi  i  sądami  kryminalnymi  wszystkich  województw, 
ziem  i  powiatów. 

6'  Opatrzy  całość  i  bezpieczeństwo  narodowych  archiwów  i  mieć  je 
będzie  pod  dozorem  swoim. 

7°  Przesyłać  będzie  co  tydzień,  a  gdy  będzie  trzeba  i  częściej,  nie- 
przytomnemu Naczelnikowi  siły  zbrojnej  dokładny  raport  o  wszelkich  deli- 
beracyach  i  rezolucyach  swoich. 

§  III.  Podział  pracy  między  radców  Rady  Najwyższej  Naro- 
dowej i  ich  szczególne  obowiązki. 

1°  Rada  Najwyższa  Narodowa  podzielone  mieć  będzie  prace  swoje  na 
ośm  wydziałów,  t.  j.  1°  Wydział  Porządku,  2°  Bezpieczeństwa,  3°  Spra- 
wiedliwości, 4°  Skarbu,  b^  Żywności,  6*  Potrzeb  wojskowych,  7^  Interesów 
zagranicznych,  8°  Instrukcyi  narodowej. 

2°  Do  Wydziału  Porządku  przeznaczam  Alojzego  Sulistrowskiego.    Do 
Wydziału  Bezpieczeństwa  Tomasza  Wawrzeckiego.  Do  Wydziału  Sprawiedli- 
wości   Franciszka    Myszkowskiego,    prezydenta   krakowskiego.    Do  Wydziału 
.1     Skarbu  ks.  Hugona  Kołłątaja,    podkanclerzego  koronnego.    Do  Wydziału  Ży- 
!     wności    Ignacego    Zakrzewskiego,    prezydenta    warszawskiego.    Do   Wydziału 
Potrzeb  wojskowych  Wielowiejskiego,    generała-majora.    Do    Wydziału    Inte- 
ll     resów  zagranicznych  Ignacego  Potockiego.  Do  Wydziału  Instrukcyi  narodowej 
Jana  Jaśkiewicza. 

3°  Każdy  radca  z  tych    ośmiu  wydziałów    będzie    szczególniej    zawia- 
li    dywał  wydziałem  sobie  powierzonym. 

4°  Do  każdego  wydziału  Rada  Narodowa  wezwie   zastępców  odemnie 

I      nominowanych,    którzy  nieodstępnie  w  swoich  wydziałach,    do    których  we- 

1     zwanymi  zostaną,    pod    dozorem    radcy    swego    pracować   obowiązani    będą, 

innych  zaś  użyje  na  wysyłanie   ich  do  ziem,    województw  i  powiatów,    aby 

na  miejscu  dopilnowali    skutku    zaleceń    odemnie    lub    Rady  wychodzących, 

do  czego  ich  potrzebnemi  instrukcyami  opatrywać  będzie. 

5*^  Do  Wydziału  Porządku  należeć  będą:  1°  drogi,  2°  poczta  listowa 
i  wozowa,  3"  gońce,  4°  przewozy  czyli  transporty  ziemią  i  wodą,  5°  ogła- 
szanie i  przesyłanie  wszelkich  urządzeń  i  rezolucyi  Naczelnika  siły  zbrojnej 
i  Rady  Najwyższej  Narodowej. 

6«  Do  Wydziału  Bezpieczeństwa  należeć  będą:  1°  rewizya  papierów 
podejrzanych,  2°  rewizya  domów  podejrzanych,  3°  paszporty,  4"  śledzenie 
oraz  egzaminowanie  ludzi  podejrzanych  i  swawolnych,  5°  aresztacye,  6°  od- 
syłanie obwinionych  do  sądów  kryminalnych,  7°  więzienia  publiczne  i  opa- 
trzenie potrzeb  więźniów. 


202  PROTOKÓŁY  28.  V. 

7**  Do  Wydziału  Sprawiedliwości  należeć  będzie:  1"  opieka  nad  wię- 
źniami, 2°  dozór  postępowania  sądów  kryminalnych,  3®  dozór  egzekucyi  wy- 
roków sądowych. 

8°  Do  Wydziału  Skarbu  należeć  będą:  1^  dozór  całości  i  użycia  do- 
browolnych ofiar  obywatelskich,  2°  sekwestracya  dóbr  zdrajców  ojczyzny, 
przekonanych  sądownie,  i  dozór  administracyi  onych,  3°  dozór  administracyi 
dóbr  narodowych  i  wszelkich  przychodów  publicznych,  4°  dozór  administra- 
cyi papierów  narodowych,  jeśli  przez  Radę  Najwyższą  Narodową  ustano- 
wione będą,  5*^  sposób  zrobienia  ppżyczki  na  potrzeby  narodu,  bądź  w  kraju^ 
bądź  zagranicą,  6°  opłacanie  procentu  od  długów  narodowych,  7°  dozór  ad- 
ministracyi Kasy  narodowej,  tak  co  do  jej  przychodu,  jako  i  wydatku,  8*^  za- 
rządzenie Mennicą. 

9°  Do  Wydziału  Żywności  należeć  będzie:  1^  dozór  gospodarstwa  rol- 
niczego i  staranie  się,  aby  ziemia  odłogiem  nie  zostawała,  2*^  wiadomość  do- 
stateczna o  wielości  i  gatunku  żywności,  3°  założenie  magazynów  żywności 
i  furażów,  oraz  dozór  konserwacyi  onych,  3'^  przygotowanie  wszelkich  fura- 
żów i  żywności  do  użycia,  5°  dozór  nad  młynami,  wiatrakami,  piekarniami j 
i  browarami,  6°  zapomożenie  publiczne  dla  obywateli  żywności  potrzebują- 
cych, 7**  handel  wewnętrzny  i  zewnętrzny  z  produktów  krajowych. 

10°    Do    Wydziału    Potrzeb    wojskowych   należeć    będzie:    1°   uskute- 
cznienie rekwizycyi  ludzi   do   wojska,  żądanej    przez   Naczelnika    siły   zbroj- 
nej,   2°  dozór    ćwiczenia    wojskowego    miejscowego    podług    przepisów  Naj- 
wyższego Naczelnika,    3°   dozór  uzbrojenia  i  ćwiczenia   wszystkich  obywate- 
łów,  mieszkańców  ziemi  polskiej,  po  wsiach,  miasteczkach  i  miastach  podłng-| 
przepisów  tegoż  Naczelnika,  4°  dozór  fabryk  i  rękodzieł  potrzebnych  do  za- 
pewnienia żołnierzowi  wszelkiego   odzienia,   oraz  broni  i  wszelkiej    amunicyij 
wojennej,  5°  zakupywanie  broni,  odzienia,  amunicyi  itd.,  6*^  składy  wojennej 
i  zbrojownie,    7°  dostarczenie    koni    wojennych,    8°  dostarczenie  dla  wojska] 
narodowego  wszelkich  jego  potrzeb  podług  rekwizycyi  Naczelnika  siły  zbroj- 
nej,   9®  opatrzenie  we  wszystko  miejsc  obronnych  podług    rekwizycyi  tegoż' 
Naczelnika. 

11°  Do  Wydziału  Interesów   zagranicznych  należeć  będzie:    1°  kores- 
pondencya  zagraniczna,  2°  wysyłanie  posłów  i  ajentów  dyplomatycznych  za] 
granicę,  3°  traktowanie  z  obcemi  mocarstwami,  4°  zawieranie  umów  i  ugódj 
tymczasowych. 

12°  Do  Wydziału  Instrukcyi  należeć  będzie:  1°  dozór  oświecenia  po- 
wszechnego, tj.  dozór  nad  szkołami  głównemi,  wydziałowemi,  podwydziałowe- 
D)i  i  parafialnemi,  tudzież  nad  wszyslkiemi  ustanowieniami  do  edukacyi  ścią-j 
gającemi  się,  tak  duchownemi,  jako  i  świeckiemi,  2°  rozszerzenie  ducha  na- 
rodowego przez  gazety  i  inne  pisma,  przez  nauki  ludowi  dawać  się  mające, 
tak  w  kościołach,  jako  i  na  wszelkich  publicznych  schadzkach,  przez  zaba-j 


28.  V.  RADY  N.  N.  1794.  20S 

wy  i  ćwiczenia,  które  w  tym  celu  Rada  ustanowi,  3°  administracya  i  dozór 
wszelkiego  funduszu  edukacyjnego. 

13"  Każdy  z  radców,  wyznaczonych  do  jednego  z  tych  ośmiu  wydzia- 
łów, będzie  miał  dozór  szczególny  nad  osobami  do  tego  wydziału  użytemi 
i  sam  za  ich  przestępstwa  i  złe  sprawowanie  się  będzie  w  odpowiedzi,  gdy- 
by mu  dowiedzionem  było,  że,  wiedząc  o  tem,  nie  doniósł  winnych  Radzie 
Narodowej.  Co  się  ma  rozumieć  równie  o  zastępcach,  gdy  który  z  nich  miejsce 
radcy  zasiądzie, 

14°  Każdy  będzie  uwiadamiał  Radę  o  stanie  rzeczy  do  wydziału  jemu 
powierzonego  należących,  oraz  będzie  podawał  przygotowane  projekta  do 
rezolucyi  i  dyspozycyi  Rady  Narodowej. 

15°  Każdy  z  nich  w  wydziale  sobie  poruczonym  utrzymywać  i  dozierać 
będzie  korespondencyę,  do  której  obowiązana  jest  Rada  Narodowa  podług 
artykułu  II  w  punkcie  Organizacyi. 

§  IV.  Sposób  postępowania  w  Radzie  Narodowej. 

1°  Komplet  Rady  składać  się  będzie  z  pięciu  osób  najmniej. 

2°  Radcy  prezydować  będą  na  sesyach  kolejno  porządkiem  starszeń- 
stwa wieku.  Prezydencya  każdego  trwać  będzie  przez  tydzień  jeden. 

S"  Wszystko  w  Radzie  stanowione  będzie  większością  zdań  głośnych; 
równość  zdań  prezydujący  rozwiąże. 

4°  Gdy  przechodzić  będą  w  Radzie  takie  materye,  któreby  na  czas 
wyciągały  sekretu.  Rada  ścisłe  jego  zachowanie  przez  osobną  decyzyę  rad- 
com zaleci,  a  ktoby  sekret  wydał,  oddalony  będzie  z  Rady  i  jako  zdrajca 
do  Sądu  Najwyższego  Kryminalnego  oddany. 

5°  Rada  mieć  będzie  tyle  osobnych  protokółów  na  zapisywanie  dy- 
spozycyi i  rezolucyi  swoich,  ile  jest  wydziałów  jej  pracy.  Nadto  mieć  bę- 
dzie jeden  protokół  ogólny,  w  którym  krótko  treść  wszystkich  jej  dyspozy- 
cyi i  rezolucyi  zapisywana  będzie,  z  wyrażeniem  radców  przytomnych  na 
na  każdej  sesyi  i  zdań  ich  w  każdej  materyi  decydowanej  w  Radzie. 

6°  Osoby  do  Rady  wezwane,  jako  i  zastępcy,  wykonają  przysięgę  na 
następującą  rotę;  Ja,  N.  N.,  przysięgam  w  obliczu  Boga  całemu  narodowi 
polskiemu,  iż  powierzonej  mi  władzy  na  niczyj  prywatny  ucisk  nie  użyję, 
lecz  jedynie  jej  dla  obrony  całości  granic,  odzyskania  samowładności  narodu 
i  ugruntowania  powszechnej  wolności  używać  będę.  Tak  mi  Panie  Boże  do- 
pomóż i  niewinna  męka  Syna  Jego. 

7°  Inne  wszystkie  szczególne  urządzenie  Rada  sama  przepisze  tak  dla 
siebie,  jak  dla  wydziałów  i  kancelaryi  swojej. 

8°  Zachowuję  sobie  rozszerzenie  i  wyszczególnienie  tej  organizacyi, 
jako  też  przydanie  osób  do  Rady,  gdy  albo  z  żądania  obywatelów,  albo  ze 


204  PROTOKÓŁY  28.  V. 

zdania  Rady,  albo  z  mego  własnego  przekonania  ujrzę  w  tem  istotną  po- 
trzebę narodu.  Dan  w  obozie  pod  Połańcem  dnia  10  maja  1794  roku. 
(L.  S.)  Podpisano  na  oryginale:  T.  Kościuszko". 

[Proklamacya    Tadeusza    Kościuszki     do     obywatelów 
Polski  i  Litwy] 

„Tadeusz  Kościuszko,  Naczelnik  Najwyższy  siły  zbrojnej  narodowej. 
Do  Obywatelów  Polski  i  Litwy! 
Podobało  się  wam,  obywatele,  dać  mi  największej  ufności  dowody.  Bo 
nietylko  całą  siłę  zbrojną  i  onej  użycie  w  rękach  moich  złożyliście,  lecz 
nadto  w  czasie  powstania,  nie  sądząc  się  sami  w  sposobności  uczynienia 
porządnego  wybora  osób  do  RNN,  mnieście  ten  wybór  powierzyli;  im  więk- 
kszą  widzę  obszerność  zaufania  we  mnie  powszechnego,  tem  troskliwszy  je- 
stem, abym  mu,  dogodnie  życzeniom  waszym  i  potrzebom  narodu,  odpo- 
wiedział. Trafienie  w  chęci  wasze  samo  i  mnie  spokojnym  i  was  bezpie- 
cznymi uczynić  może.  Tej  uwagi  trzymałem  się  w  nominowaniu  osób 
do  Rady;  chciałem  taki  uczynić  wybór,  jakibyście  wy  sami  uczynili.  Spoj- 
rzałem więc  na  obywatelów  godnych  publicznej  ufności;  uważałem,  którzy 
w  prywatnem  i  publicznem  życiu  nieskażonej  cnoty  powinności  dochowali, 
którzy  stale  do  praw  narodu  i  praw  ludu  przywiązani  byli,  którzy  w  czasie 
nieszczęścia  ojczyzny,  kiedy  przemoc  obca  i  zbrodnia  domowa  miotała  swa- 
wolnie losami  kraju,  najwięcej  za  swe  obywatelstwo  i  usługi  ucierpieli.  Ta- 
kich po  większej  części  wezwałem  mężów  do  RNN,  łącząc  do  nich  ludzi 
oświeceniem  i  cnotą  zaszczyconych  i  przydając  zastępców  zdatnych  do  po- 
magania im  w  ważnych  obowiązkach.  Macie,  obywatele,  Radę  Narodową, 
która  w  czasie  powstania  naszego  jest  najwyższą  egzekucyjną  władzą.  Obo- 
wiązki jej  opisane  w  artykule  V  Aktu  Powstania.  Ona  wszystkie  narodu  po- 
trzeby opatrywać,  wszystkiego  dozierać,  wszystkiemu  zaradzać  powinna,  wy- 
jąwszy siłę  zbrojną,  której  użycie  w  mojeście  ręce  szczególniej  powierzyli. 
Ogłaszam  zatem,  że  RRZT  warszawska  i  wileńska  ustają  i  że  obowiązane  są 
sprawić  się  ze  wszystkich  czynów  swoich  przed  RNN.  Niemasz  potrzeby 
przekładania  wam  obszernie,  dlaczego  w  małej  liczbie  osób  zamknąłem  RNN. 
Przykłady  narodów  najwięcej  o  wolność  swoją  troskliwych  widocznie  wam 
okazają,  iż  dla  dania  tęgości  egzekucyi  władzę  wykonawczą  w  niewielkiej 
liczbie  umieszczać  należy.  Jakoż,  jeżeli  zawsze  mocna  egzekucya  jest  potrze- 
bna, bo  bez  niej  najlepsze  przedsięwzięcia  pełznąć  muszą,  najpotrzebniejsza 
jest  w  czasie  rewolucyi,  gdzie  dawnego  rządu  intryga  wpływ  swój  odzyskać 
pragnie,  gdzie  fałszywy  patryotyzm  pod  zwod^iiczą  maską  psuć  lab  zwlekać 
najzbawienniejsze  zamiary  u.siłuje,  gdzie  nakoniec  gwałtowne  okoliczności  pręd- 
kich i  silnych  sposobów  wyciągają.  Ta  jest  przyczyna,  dla  której  ośmiu  tylko  rad- 
ców do  ośmiu  wydziałów,  obejmujących  ogólne  i  istotne  potrzeby  narodu,  wyzna- 
czyłem, jak  to  wyszczególnia  Organizacya  Rady.  Winienem  Wam  jeszcze  wytłó- 


28.  V.  RADY  N.  N.  1794.  206 

maczyć  się,  czemu  zaraz  nie  nominowałem  Rady,  choć  mi  ją  natychmiast  Akt  Po- 
wstania, ogłoszony  w  Krakowie,  złożyć  zalecił.  Oto  czekałem,  obywatele, 
póki  ten  Akt  od  większej  części  narodu  zatwierdzony  nie  będzie.  Bo  nie 
chciałem  Rady  dawać  narodowi  z  woli  jednego  województwa,  lecz  z  woli  ca- 
łej, a  przynajmniej  większej  części  Polski  i  Litwy.  Skąd  wynikło,  iż  w  pierw- 
szych i  gwałtownych  potrzebach  wolałem  w  województwach  za  insurekcyą 
deklarujących  się  sam  dawać  rozkazy  i  czynić  urządzenia,  które  w  Akcie 
Radzie  są  powierzone,  niżeli  tęż  Radę  stanowić,  póki  mnie  jeszcze  wyraźnie 
głosy  innych  województw  nie  upoważniły.  Z  radością  widzę  zbliżoną  porę, 
w  której  już  nic  usprawiedliwićby  mnie  nie  mogło  od  najmniejszego  uchy- 
bienia granicom,  któreście  władzy  mojej  założyli.  Szanuję  je,  bo  są  sprawie- 
dliwe, bo  wytknięte  są  z  woli  waszej,  która  jest  dla  mnie  najświętszem 
prawem.  Spodziewam  się,  że  nietylko  teraz,  ale  kiedy,  da  Bóg,  uwolnimy 
ojczyznę  z  nieprzyjaciół,  rzucę  miecz  mój  pod  nogi  narodu,  nikt  mnie  o  prze- 
stąpienie ich  nie  ob  wini.  Obywatele!  na  wzajemnej  ufności,  na  świetle  i  pra- 
wości w  radzeniu  i  dzielności  w  czynieniu  zawisło  zbawienie  nasze.  Wyko- 
nywajcie z  największą  usilnością  rozkazy  władz  rządowych,  słuchajcie  ich 
przestróg,  szanujcie  siebie  w  ich  powadze.  Nie  może  się  naród  ocalić  bez 
rządu,  lecz  rząd  nie  może  być  czynnym  bez  zaufania,  posłuszeństwa  i  gor- 
liwości ludu.  Widzicie,  że  tacy  do  rąk  biorą  kierowanie  rzeczy  publicznej, 
których  całość  osobista  z  całością  powszechną  ściśle  jest  złączona  i  na  któ- 
rychby  najsroższą  zemstę  wywarł  nieprzyjaciel,  gdyby  się  ojczyzna  uratować 
nie  mogła.  Ale  uratujemy  ją,  bracia,  tylko  myślmy  zgodnie,  czyńmy  dzielnie 
i  bijmy  się  walecznie.  Dan  w  obozie  pod  Sieczkowem  dnia  21  maja  1794  r. 
(L.  S.)  T.  Kościuszko". 

[Wezwanie  osób  z  zastępców  do  zastąpienia  nieprzy- 
tomnych radców] 

> Tadeusz  Kościuszko,  Najwyższy  Naczelnik  siły  zbrojnej  narodowej. 

Uczyniwszy  zadosyć  troskliwości  mojej  i  oczekiwaniu  narodu  w  nomi- 
nowaniu osób  do  RNN,  pragnę,  aby  taż  Rada  obowiązki  swoje  jak  najprę- 
dzej rozpoczęła.  Pośpiech  w  zaradzaniu  gwałtownym  kraju  potrzebom  wy- 
ciąga tego  koniecznie.  Jedność  w  działaniu  po  województwach,  ziemiach  i  po- 
wiatach nastąpić  nie  może  prędzej,  póki  od  jednego  centrum  wszystkie  re- 
zolucye  nie  zaczną  wychodzić.  Do  tego  sam  zatrudniony  będąc  kierowaniem 
siły  zbrojnej,  chcę  od  siebie  oddalić  wszystkie  interesa  cywilne,  które  po- 
dług Aktu  Powstania  jedynie  do  RNN  należą.  Lecz  zważając,  że  niektóre 
osoby  nominowane  do  Rady  nie  tak  prędko  z  odległych  granic  Polski  i  Li- 
twy do  Warszawy  zjechać  mogą,  a  dłuższe  odwlekanie  rozpoczęcia  Rady 
mogłoby  wstrzymać  lub  zamieszać  bieg  egzekucyi  a  przez  to  być  szkodliwe 
celom  powstania  naszego,  przeto  następującym  środkiem  takowemu  przypad- 


206  PROTOKÓŁY  28.  V. 

kowi  zaradzam.  Jeśli  na  dzień  24  maja  nie  będzie  się  znajdować  na  miej- 
scu osób  pięć  do  kompletu  Rady,  wzywam  tymczasem  zastępców  do  zasia- 
dania na  miejsce  nieprzytomnych  radców,  tj.  Michała  Kochanowskiego,  Ta- 
deusza Matuszewicza,  Józefa  Szymanowskiego  i  ks.  Franciszka  Dmochowskiego. 
Wzmiankowani  zastępcy  poty  obowiązków  radców  dopełniać  będą,  póki  ci 
osobiście  miejsc  swoich  nie  zasiędą.  Dan  w  obozie  pod  Sieczkowem  dnia 
21  maja  1794  roku  (L.  S.)  T.  Kościuszko*. 


po  wykonanej  przez  radców  i  ich  zastępców  przysiędze,  jak  obszer- 
niej w  Dzienniku  znajduje  się,  przystąpiła  do  czynności  następujących: 

[Wyznaczenie  osób  zastępców  nieprzytom  nych  radców 
zastępujących  do  szczególnych  wydziałów] 

RNN...,  stosownie  do  zalecenia  Najwyższego  Naczelnika  w  obozie  pod 
Sieczkowem  dnia  21  miesiąca  i  roku  bieżących  datowanego,  wezwanych  od 
tegoż  Naczelnika  zastępców  na  miejsce  nieprzytomnych  radców  wyznacza 
do  brakujących  wydziałów,  tj.  obywatelów:  Matuszewicza  do  Wydziału  Po- 
trzeb wojskowych,  Kochanowskiego  do  Wydziału  Bezpieczeństwa,  Szymanow- 
skiego do  Wydziału  Sprawiedliwości,  ks.  Dmochowskiego  do  Wydziału  In- 
stmkcyi  narodowej,  którym  pełnienie  obowiązków  przepisanych  dopóty,  do- 
póki radcy  do  tych  wydziałów  wyznaczeni  miejsc  swoich  nie  zasiądą, 
poleca. 

[Zalecenie  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowie- 
ckiego i  wszystkim  deputacyom  kontynuowania  swych 
czynności] 

RNN...,  nie  chcąc  tamować  biegu  urządzeniom  przez  RZT  postano- 
wionym dopóty,  dopóki  zupełnej  sprawy  z  jej  czynności  nie  odbierze,  za- 
leca tak  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego,  jako  i  wszelkim  de- 
putacyom, niemniej  Sądowi  kryminalnemu,  przez  tęż  RZT  ustanowionemu, 
ażeby  w  czynnościach  swych  nie  ubtawały,  aż  do  zdania  sprawy  RNN  i  ode- 
brania od  niej  przyszłych  urządzeń,  którą  rezolucyę  Rada  nietylko  pomie- 
nionym  Komisyi  deputacyom  i  Sądowi  kryminalnemu  przesłaną,  ale  i  przez 
druk  ogłoszoną  mieć  chce. 

2. 

Działo  się  ...  dnia  29  miesiąca  maja  rolcu  1794. 

[Pozwolenie  Wydziałowi  Bezpieczeństwa  wydawania 
paszportów  z  warunkami  pewnymi] 

RNN..^    ułatwiając  wniosek    obywatela   Kochanowskiego,   obowiązkami 


29.  V.  RADY  N.  N.  1794.  207 

radcy  w  Wydziale  Bezpieczeństwa  tymczasowo  trudniącego  się,  względem 
wydawania  lub  nie  paszportów  osobom,  żądającym  onychże,  gdy  nie  sądzi 
przyzwoitością,  ażeby  osoby,  które  podejrzeniu  nie  podlegają  i  które  urzę- 
dowaniem jakimkolwiek,  tak  przed  Powstaniem  Narodowem,  jako  i  w  czasie 
już  powstania,  zajęte  nie  były,  nad  chęć  własną  w  Warszawie  zatrzymywane 
zostały,  dozwala  pomienionemu  obywatelowi,  ażeby,  nim  projekt  organizacyi 
swego  wydziału  do  decyzyi  Rady  przyniesie,  tymczasem  sam  wydawanie 
paszportów  urządził  w  sposób  najdogodniejszy,  stosownie  do  powyższych  Ra- 
dy swej  prawideł  i  z  zachowaniem  warunków  przez  ustała  RZT  w  tej  mie- 
rze przepisanych. 

[Umocowanie  Wydziału  Potrzeb  wojskowych  do  czynie- 
nia wszelkich  dyspozycyi  i  użycia  rekwizytów  wojennych 
do  dalszej  Najwyższego  Naczelnika  dyspozycyi] 

RNN...,  gdy  przez  obywatela  Matuszewicza,  obowiązkami  radcy  w  Wy- 
dziale Potrzeb  wojskowych  tymczasowo  trudniącego  się,  zawiadomioną  zo- 
staje o  rekwizycyach  do  tegoż  Wydziału  czynionych  przez  komendy  wojsk 
w  oddaleniu  od  Najwyższego  Naczelnika  konsystujące  względem  dostarczenia 
amunicyi  i  innych  potrzeb  wojennych,  których  wstrzymanie  aż  do  donie- 
sienia Najwyższemu  Naczelnikowi  i  odebrania  od  niego,  stosownie  do  orga- 
nizacyi RNN,  zlecenia  mogłoby  nietylko  zatamować  konieczne  wojska  ope- 
racye,  ale  nadto  przyprawiłoby  toż  wojsko  o  nieszczęśliwe  wypadki,  czemu 
Rada  jak  najskuteczniej  zaradzić  pragnie,  dlaczego  co  do  tak  nagłych  tylko 
5fdarzeń  rozwalnia  tymczasowo  władzę  Wydziału  Wojskowego,  dając  moc 
obywatelowi  Matuszewiczowi  użycia  potrzeb  wojennych  lam,  tyle  razy  i  wten- 
czas, gdzie,  ile  i  kiedy  zbawienie  ojczyzny  znanej  jego  gorliwości  wskazywać 
będzie,  którą  moc  Rada  poty  trwałą  mieć  chce,  dopóki  Najwyższy  Naczelnik, 
od  Rady  uwiadomiony,  wyraźnego  w  tej  mierze  zalecenia  nie  nadeśle;  kiedy 
zaś  podług  przełożenia  wspomnianego  obywatela  Matuszewicza  częste  związki 
z  komendantem  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  wypadają,  które  dla 
ułatwienia  potrzeb  wojennych  wspólnego  z  nim  naradzania  się  wymagają, 
przeto  Rada  chętnie  przychyla  się,  ażeby  rzeczony  komendant  na  sesye  Wy- 
działu Potrzeb  wojskowych  wezwanym  i  do  wspólnych  rad  użytym  został, 
ku  czemu  obywatela  Matuszewicza  zupełnie  upoważnia. 

[Zalecenie  powiatowi  kobryńskiemu  urządzenia  się  po- 
dług dyspozycyi  Najwyższego  Naczelnika  Komisyi  Brzeskiej 
Litewskiej  przesłanej] 

RNN...,  rezolwując  żądanie  obywatela  Wyganowskiego,  komisarza  po- 
rządkowego brzeskiego-litewskiego,  imieniem  Komisyi  Porządkowej  Brzeskiej 
Litewskiej  względem  powiatu  kobryńskiego,  oddzielnie  od  pomienionej  Ko- 
misyi w  celu  powszechnej  obrony  urządzać  się  chcącego,  gdy  nic  bardziej 
tęż  powszechną  obronę  silną  uczynić  nie  może,  jak  jedność  środków  ku  niej 


208  PROTOKÓŁY  29.  V. 

przedsiębranych,  dlatego  zaleca  powiatowi  kobryńskiemu,  ażeby  się  urządzał 
stosownie  do  zalecenia  przez  Najwyższego  Naczelnika  Komisyi  Porządkowej 
Brzeski ej-Litewskiej  przesłanego,  tak  względem  kantonistów,  jako  i  wzglę- 
dem poboru  dopóty,  dopóki  Rada  ogólne  swe  względem  komisyi  wszyst- 
kich porządkowych  nie  ogłosi  urządzenie. 

[Rekwizycya  do  Komisyi  Drohickiej  Porządkowej  o  do- 
stawienie koni  74  do  transportu  armat  do  Litwy] 

RNN...,  nim  urzędowne  prześle  obwieszczenie  o  rozpoczętych  w  dniu 
28  miesiąca  i  roku  bieżących  czynnościach  swoich  i  nim  z  mocy  sobie  przez 
Akt  Powstania  Narodowego  udzielonej  stałe  i  nieodmienne  dla  wszystkich 
komisyi  porządkowych  przepisze  urządzenie,  zaradzając  wypadkom  nagłego 
ułatwienia  potrzebującym,  rekwiruje  Komisyę  Porządkową  ziemi  drohickiej, 
ażeby  niebawnie  przysposobiła  koni  74  najmniej  dla  przeprowadzenia  części 
amunicyi  do  Wilna  z  Warszawy  przesyłanej,  która  stosownie  do  wydanej 
przez  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  marszruty  w  Wą- 
growie  stanąć  ma  dnia  1  czerwca  w  południe.  Rada  przyłącza  tym  końcem 
pomienioną  marszrutę  Komisyi  Porządkowej  ziemi  drohickiej,  ażeby  nietylko 
względem  dalszego  transportowania  potrzebne  ułatwienie  obmyśliła,  ale  ra- 
zem zniosła  się  z  komendą  wojskową  tamże  konsystującą,  iżby  przez  tę 
przyzwoity  i  zabezpieczający  konwój  dostawiony  został,  uwiadomienie  oraz, 
że  drugi  transport  podobny  ruszy  dnia  3  przyszłego  miesiąca  czerwca. 

[Rekwizycya  takaż,  jak  wyżej,  do  Komisyi  Porządkowej 
ziemi  bielskiej] 

RNN...,  nim  urzędowne  prześle  obwieszczenie  o  rozpoczętych  w  dniu 
28  miesiąca  i  roku  bieżących  czynnościach  swoich  i  nim  z  mocy  sobie 
przez  Akt  Powstania  Narodowego  udzielonej  stałe  i  nieodmienne  dla  wszyst- 
kich komisyi  porządkowych  przepisze  urządzenie,  zaradzając  wypadkom  na- 
głego ułatwienia  potrzebującym,  rekwiruje  Komisyę  Porządkową  ziemi  biel- 
skiej, ażeby  niebawnie  przysposobiła  koni  74  najmniej  dla  przeprowadzenia 
części  amunicyi  do  Wilna  z  Warszawy  przesyłanej,  która,  stosownie  do  wy- 
danej przez  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  marszruty, 
w  Węgrowie  stanąć  ma  dnia  1  czerwca  w  południe.  Rada  przyłącza  tym 
końcem  pomienioną  marszrutę  Komisyi  Porządkowej  ziemi  bielskiej,  ażeby 
nietylko  względem  dalszego  transportowania  potrzebne  ułatwienie  obmyśliła, 
ale  razem  zniosła  się  z  komendą  wojskową  tamże  konsystującą,  iżby  przez 
tę  przyzwoity  i  zabezpieczający  konwój  dostawiony  został.  Uwiadamia  oraz, 
it  drugi  transport  podobny  ruszy  dnia  3  przyszłego   miesiąca  czerwca. 

[Rekwizycya,  jak  wytej,  do  Komisyi  Grodzieńskiej] 

RNN...  nim  urzędowne  przyśle  obwieszczenie  o  rozpoczętych  w  dniu 
28  miesiąca  i  roku  bieżących  czynnościach  swoich  i  nim  z  mocy  sobie 
przez  Akt  Powstania  Narodowego  udzielonej  stałe  i  nieodmienne  dla  wszysŁ- 


29.  V.  RADY  N.  N.  1794.  209 

kich  komisyi  porządkowych  przepisze  urządzenie,  zaradzając  wypadkom  na- 
głego ułatwienia  potrzebującym,  rekwiruje  Komisyę  Porządkową  Grodzieńską, 
ażeby  niebawnie  przysposobiła  koni  74  najmniej  dla  przeprowadzenia  części 
amunicyi  do  Wilna  z  Warszawy  przesyłaiiej,  która,  stosownie  do  wydanej 
przez  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  marszruty,  w  Wę- 
growie stanąć  ma  dnia  1  czerwca  w  południe.  Rada  przyłącza  tym  końcem 
pomienicną  marszrutę  Komisyi  Porządkowej  Grodzieńskiej,  ażeby  nietylko 
względem  dalszego  transportowania  potrzebne  ułatwienie  obmyśliła,  ale  ra- 
zem zniosła  się  z  komendą  wojskową  tamże  konsystującą,  iżby  przez  tę 
przyzwoity  i  zabezpieczający  konwój  dostawiony  został.  Uwiadamia  oraz, 
iż  drugi  transport  podobny  ruszy  dnia  3  przyszłego  miesiąca  czerwca. 

[Rekwizycya  takaż,  jak  wyżej,  do  Komisyi  Porządkowej 
Mereckiej] 

RNN...  nim  urzędowne  prześle  obwieszczenie  o  rozpoczętych  w  dniu 
28  miesiąca  i  roku  bieżących  czynnościach  swoich  i  nim  z  mocy  sobie 
przez  Akt  Powstania  Narodowego  udzielonej  stałe  i  nieodmienne  dla  wszyst- 
kich komisyi  porządkowych  przepisze  urządzenie,  zaradzając  wypadkom  na- 
głego ułatwienia  potrzebującym,  rekwiruje  Komisyę  Porządkową  Merecką, 
ażeby  niebawnie  przysposobiła  koni  74  najmniej  dla  przeprowadzenia  części 
amunicyi  do  Wilna  z  Warszawy  przesyłanej,  która,  stosownie  do  wydanej 
przez  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego  marszruty,  w  Wę- 
growie stanąć  ma  dnia  1  czerwca  w  południe.  Rada  przyłącza  tym  końcem 
pomienioną  marszrutę  Komisyi  Porządkowej  Mereckiej,  aby  nietylko  wzglę- 
dem dalszego  transportowania  potrzebne  ułatwienie  obmyśliła,  ale  razem  znio- 
sła się  z  komendą  wojskową  tamże  konsystującą,  iżby  przez  tę  przyzwoity 
i  zabezpieczający  konwój  dostawiony  został.  Uwiadamia  oraz,  iż  drugi  trans- 
port podobny  ruszy  dnia  3  przyszłego  miesiąca  czerwca. 


Działo  się  ...  dnia  trzydziestego  miesiąca  maja  roku  1794. 

[Zalecenie  Deputacyi  dozorczej  nad  więźniami  zatrzy- 
mania jeńców  rosyjskich  w  pałacu  Krasińskim] 

RNN...  nim  od  Wydziału  Bezpieczeństwa  o  wynalezieniu  najdogodniej- 
szego miejsca,  w  którymby  jeńcy  nieprzyjacielscy  ulokowani  być  mogli,  re- 
lacyę  odbierze,  zaleca  Deputacyi  dozorczej  nad  więźniami  ustanowionej,  iżby 
pomienieni  jeńcy  dotąd  w  pałacu  Rzplitej  Krasińskim  zwanym  strzeżeni 
tamże  aż  do  dalszej  Rady  swej  rezolucyi  zostawali. 

Akta  Rządu  Narodowego.  14 


210  PROTOKÓŁY  HO.  V. 

[Dozwolenie  łączenia  się  z  Księstwem  Mazowieckiem 
obywatelom  rawskim  aż  do  oswobodzenia  ich  siedlibka 
obrad  od  nieprzyjaciół] 

RNN...  oświadczenie  obywateli  mieszkańców  województwa  rawskiego, 
pragnących  jak  najprędzej  łączyć  się  do  Powstania  Narodowego,  przyjmuje 
z  przyzwoitem  gorliwości  ich  uwielbieniem,  a  gd^  dotąd  siedlisko  obradom 
województwa  tego  przeznaczone,  jako  nieprzyjacielskim  najazdem  zajęte,  nie 
pozwala,  iżby  w  niem  patryotyczne  ich  zamiary  ogłoszone  zostały,  chęć  tychże 
obywateli  łączenia  się  tymczasowo  z  Księstwem  Mazowieckiem  bierze  Rada 
za  tem  mocniejsze  siebie  przekonanie,  że  ci  gorliwi  obywatele  przy  ogólnem 
kraju  całego  powstaniu  nie  do  miejsca  ale  do  potrzeb  ojczyzny  wspólną  jej 
obronę  przywiązują.  Oświadcza  wszakże  Rada  i  najuroczyściej  rzeczonych 
obywateli  zapewnionych  mieć  chce,  iż  skoro  tylko  litująca  się  nad  prześla- 
dowaną dotąd  Polską  Opatrzność  ziemię  ich  od  nieprzyjaciół  oswobodzić  do- 
zwoli, województwo  rawskie  oddzielne,  wzorem  innych  województw  i  ziem, 
magistratury  przeznaczone  mieć  będzie,  a  gdy  Rada  wiadomość  o  uskutko- 
wanem  powstaniu  teraźniejszem  odbierze,  tak  natychmiast  stosowne  do  żą- 
dań obywatelskich  zalecenia,  tak  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowie- 
ckiego względem  przyjęcia  nominować  się  mających  komisarzy,  jako  i  Wy- 
działowi Potrzeb  wojskowych  względem  zostawienia  przy  patentowanym  od 
Najwyższego  Naczelnika  generale  kantonistów,  uczynić  nie  omieszka. 

[Zalecenie  Wydziałowi  Skarbu  wyliczenia  złp.  400.000 
na  potrzeby  wojskowe] 

RNN...  na  przełażenie  Wydziału  Potrzeb  wojskowych  o  wydatkach, 
które  teraz  dla  wojska  czynione  być  mają,  a  na  których  załatwienie  sumy 
czterechkroć  sto  tysięcy  złotych  polskich  potrzeba,  zaleca  Wydziałowi  Skarbu, 
iżby  takową  sumę  czterechkroć  sto  tysięcy  złotych  polskich  z  Kasy  gene- 
ralnej za  kwitem  obywatela  Mokronowskiego,  komendanta  siły  zbrojnej  Księ- 
stwa Mazowieckiego,  wypłacić  nakazał. 

[Rekwizycya  do  Magistratu  warszawskiego  i  urzędów 
cyrkułowych,  aby  podług  opisu  Sejmu  konstytucyjnego  roz- 
poczęły swe  czynności] 

RNN...  niszcząc  do  szczętu  te  wszystkie  władze,  które  z  przemocy  po- 
wstały, rekwiruje  Magistrat  miasta  wolnego  Warszawy  i  urzędy  w  nim  cyr- 
kułowe podług  opisów  Sejmu  konstytucyjnego  obrane,  iżby  czynności  swoje 
w  dniu  6  przyszłego  miesiąca  czerwca  roku  bieżącego  1794  rozpoczęły. 
Rada  zaś  przez  wzgląd,  że  wyższe  jurysdykcye  wstrzymane  zostały,  wydać 
nie  omieszka  ordynacyę,  jakie  sprawy  przez  pomieniony  Magistrat  i  urzędy 
cyrkułowe  sądzone  być  mają. 


30.  V.  RADY  N.  N.  1794.  211 

[Organizacya  porządku  czynności  i  postępowania 
w    RNN] 

RNN...,  ażeby  sobie  ułatwiła  pracę  i  okazała  publiczności,  jak  używa 
drogiego  dla  ojczyzny  czasu,    następujące  dla  siebie  przepisuje  prawidła: 

1°  Sesye  Rady  odprawiać  się  będą  codzień,  nie  wyłączając  dni  nie- 
dzielnych. 

2"  Oprócz  codziennych  sesyi  ekstraordynaryjne  zwoływane  będą,  ile- 
kroć tego  prezydujący  uzna  potrzebę. 

3°  Sesye  zaczynać  się  będą  o  godzinie  5  po  południu,  a  trwać  mają 
dopóty,  póki  interesy  w  owym  dniu  wniesione  ułatwione  nie  zostaną. 

40  Każda  sesya  zaczynać  się  będzie  od  załatwienia  rzeczy  zwłoki  nie- 
cierpiących.  Dlatego  zapytani  będą  radcy  od  prezydującego,  czy  nie  mają 
w  wydziałach  swoich  takich  okoliczności,  które  natychmiast  rezolucyi  wy- 
magają. 

5°  Po  załatwieniu  takich  okoliczności  radcy  koleją  wprowadzać  będą 
materye  pod  swoim  wydziałem.  Na  Wydział  Skarbowy  i  Potrzeb  wojsko- 
wych przeznacza  się  niedziela.  Na  Wydział  Żywności  i  Bezpieczeństwa  po- 
niedziałek. Na  Wydział  Interesów  zagranicznych.  Sprawiedliwości,  Porządku 
i  Instrukcyi  narodowej  wtorek.  Powtórnie  w  tygodniu  na  Wydział  Skarbo- 
wy i  Potrzeb  wojskowych  środa,  na  Wydział  Żywności  i  Bezpieczeństwa 
czwartek,  na  Wydział  Interesów  zagranicznych  i  Sprawiedliwości  piątek,  na 
Wydział  Instrukcyi  Narodowej  i  Porządku  sobota. 

6®  Cały  czas  ranny  obrócić  powinni  radcy  na  pracowanie  z  przybra- 
nymi zastępcami  w  wydziałach  swoich  i  przygotowanie  projektów  do  deli- 
beracyi  i  rezolucyi  Rady. 

1^  Żądania,  bądź  od  prywatnych  obywatelów,  bądź  od  tych,  którzy 
na  publicznych  urzędach  zostają^  przychodzące,  oddawane  będą  radcom  po- 
dług gatunku  rzeczy  do  ich  wydziału.  Dopiero  na  następnej  sesyi  z  przy- 
niesioną już  o  nich  radcy  opinią  przez  Radę  rozwiązane  będą,  wyjąwszy 
te,  któreby  periculum  in  mora  oznaczały. 

8°  Radcy  od  godziny  1  do  2  słuchać  "mają  przełożeń  obywate- 
lów, odbierać  od  nich  pisma  bądź  w  prywatnych  bądź  w  publicznych  in- 
teresach i  albo  je  sami  rozwiązywać,  gdy  już  do  Łego^  albo  Aktem  Powsta- 
nia Narodu,  albo  już  zaszłemi  rezolucyami  RNN  są  umocowani,  albo,  gdy 
rzecz  rezolucyi  Rady  wyciągać  będzie,  pod  zdanie  tejże  Rady  one  przynosić. 
Dlatego  obowiązują  się  radcy,  aby  przez  ten|  czas  w  domach  swoich  zo- 
stawali. 

9*^  Dla  oszczędzenia  czasu  obowiązują  się  radcy  obiadów  wielkich 
nie  dawać,  ani  się  na  nich  znajdować. 

10*^  Każdy  radca   co    tydzień    osobno   ze    swego  wydziału    raport    do 

14* 


212  PROTOKOŁY  30.  V. 

Naczelnika  ułoży,  który,  w  Radzie  przeczytany,  wraz  z  innymi  Naczelnikowi 
si^f  zbrojnej  przesłany  będzie. 

11°  Pieczęć  jedną  Rada  mieć  będzie  ogólną,  która  się  ma  kłaść  na 
rezolucyach  Rady  iji  pleno  decydowanych.  Drugą  każdy  radca  mieć  będzie 
szczególną,  którą  kłaść  ma  na  rezolucyach  do  swego  wydziału  należących. 
Na  obydwóch  pieczęciach  napis  na  środku:  Wolność^  całość  i  niepodległość. 
Wkoło  napis  pierwszej  pieczęci:  Pieczęć  Rady  Najwyższej  Narodowej,  dru- 
giej: Pieczęć  Wydziału  N.  N.  w  Radzie  Najwyższej  Narodowej. 

12"  Radcy  wszyscy  z  zastępcami  w  każdej  porze  alarmu  znajdować 
się  powinni  na  miejscu  sesyom  swym  radnym  przeznaczonym. 

[Odpowiedź  na  raport  generała  Karwowskiego  ziemi 
bielskiej  względem  dostawienia  rekrutów] 

RŃN...,  odpowiadając  na  raport  generała  ziemi  bielskiej  Karwowskiego, 
dnia  25  maja  w  Bielsku  datowany.  Radzie  zeszłej  Zastępczej  przesłany,  nie 
może  jak  tylko  pochwalić  jego  gorliwość  w  celu  zatrzymania  zbliżającego 
się  ku  pograniczu  podlaskienm  nieprzyjaciela.  A  co  się  tyczy  dalszych  przed- 
sięwziętych środków  żołnierza  tejże  ziemi  od  napaści  nieprzyjacielskiej, 
oświadczonej  jego  gorliwości  obywatelskiej  zupełnie  porucza;  wysłanie  re- 
krutów w  liczbie  690  głów  tu  do  Warszawy  potwierdza.  Co  zaś  do  przyj- 
mowania niewolników  moskiewskich  w  służbę  wojskową  Rzplitej,  w  tej  mie- 
rze przyłącza  ekscerpt  z  rozkazu  Najwyższego  Naczelnika  generałowi  Mokro- 
nowskiemu  danego. 

[W  yznaczenie  osób  radców  do  odebrania  sprawy 
z  czynności  od  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowie- 
ckiego i  deputacyów] 

RNN...,  chcąc  odebrać  sprawę  z  czynności  ustałej  RZT  i  deputacyi 
przez  nią  wyznaczonych,  a  tcm  samem  przyśpieszyć  organizacyę  wydziałów, 
Radę  swą  składających,  upoważnia  pomienione  wydziały  czyli  osoby  do  nich 
przeznaczone  do  odebrania  sprawy,  tak  od  ustałej  RZT,  jako  i  od  deputa- 
cyi w  następujący  sposób: 

1°  Obywatel  Kochanowski,  Wydziałem  Bezpieczeństwa  tymczasowo 
trudniący  się,  odbierze  sprawę  i  roztrząśnie  czynności:  1°  Dyrekcyi  Policyi, 
2^  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego  w  tych  objektach,  którymi 
zarządzała  przed  ustanowieniem  poniższych  deputacyi,  3°  Deputacyi  indaga- 
cyjnej,  4**  Składu  do  rewizyi  papierów  wyznaczonego  co  do  swego  objektu, 
6"  Deputacyi  paszportowej,  6°  Deputacyi  indagacyjnej  nad  szpiegami,  7°  De- 
putacyi dozorczej  nad  więźniami,  8°  Deputacyi  pocztowej. 

2*^  Obywatel  Szymanowski,  Wydziałem  Sprawiedliwości  tymczasowo 
trudniący  się,  odbierze  sprawę  i  roztrząśnie  czynności:  1°  Deputacyi  dozor- 
czej nad  więźniami  co  do  swego  ubjektu,    2^  Deputacyi   do   zabezpieczenia 


30.  V.  RADY  N.  N.  1794.  21S 

majątku  osób  wyznaczonej  w  objekcie  osób  aresztowanych  a  jeszcze  nieosą- 
dzonych,   3"  Sądów  kryminalnych, 

3°  Ksiądz  Kołłątaj,  jako  do  Wydziału  Skarbu  wyznaczony,  odbierze 
sprawę  i  roztrząśnie  czynności:  1°  Wydziału  skarbowego  w  ustałej  RZT. 
2^  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego  w  objektach  skarbowych 
i  tych,  którymi  taż  Komisya  zarządzała  przed  ustanowieniem  poniższych  de- 
putacyi,  3"  Odbierze  sprawę  od  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazo- 
wieckiego z  wielości  pieniędzy,  przez  niego  z  Skarbu  wziętych,  4**  Również 
od  Deputacyi  dozorczej  nad  więźniami  co  do  swego  objektu,  5"  Od  Depu- 
tacyi  do  zabezpieczenia  żywności  ustanowionej  w  takimże  sposobie,  B**  Od 
Deputacyi  do  wejrzenia  w  stan  podupadłych  w  takimże  sposobie,  7°  Od  De- 
putacyi do  odbierania  ofiar,  8"  Od  Deputacyi  do  zabezpieczenia  majątków 
osób  zbiegłych,  aresztowanych  i  osądzonych,  9*^  Od  Deputacyi  co  do  swego 
objektu  do  ułożenia  projektu  cyrkulacyi  pieniędzy,  10°  Od  Deputacyi  men- 
nicznej,  11°  Od  Dyrekcyi  mennicznej,  12°  Od  Deputacyi  do  odbierania  ra- 
chunków od  Komisyi  Edukacyjnej  co  do  objektu  skarbowego. 

4°  Obywatel  Zakrzewski,  do  Wydziału  Żywności  wyznaczony,  odbie- 
rze sprawę  i  roztrząśnie  czynności:  1°  Deputacyi  żywności,  2°  Komisaryatu 
Wojskowego  co  do  swego  objektu,  3°  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazo- 
wieckiego co  do  uskutecznionej  lub  nie  organizacyi  magazynów  przez  ustała 
P.ZT  nakazanych,  4°  Dyrekcyi  policyjnej  względem  dowozu  produktów  do 
Warszawy,  5°  Deputacyi  do  wejrzenia  w  stan  podupadłych  wyznaczonej. 

5°  Obywatel  Matuszewicz,  Wydziałem  Potrzeb  wojskowych  tymczasowo 
trudniący  się,  odbierze  sprawę  i  roztrząśnie  czynności:  1°  Wydziału  Woj- 
skowego ustałej  RZT,  z  Radą  wojenną  złączonego,  2°  Komisaryatu  Wojen- 
nego, 3°  Komisyi  Porządkowej  Księstwa  Mazowieckiego  i  deputacyi  porząd- 
kowych ziemiańskich  względem  swego  objektu,  4°  Dyrekcyi  policyjnej  co  do 
spisania  ludności,  broni,  amunicyi,  koni  etc. 

6°  Obywatel  Potocki,  do  Wydziału  Interesów  zagranicznych  wy- 
znaczony, odbierze  sprawę  i  roztrząśnie  czynności:  1°  Wydziału  Dyploma- 
tycznego ustałej   RZT,  2°  Składu    do  rewizyi    papierów    wyznaczonego. 

7°  Ksiądz  Dmochowski,  Wydziałem  Instrukcyi  tymczasowo  trudniący 
się,  odbierze  sprawę  i  roztrząśnie  czynności  Deputacyi  do  odebrania  ra- 
chunku od  Komisyi  Edukacyjnej  wyznaczonej. 

Wszyscy  ci  obywatele  starać  się  będą  jak  najprędzej  obowiązki  swoje 
dopełnić  a  o  dopełnionych  niebawną  RNN  uczynią  relacyę,  dadzą  oraz 
zdanie  o  potrzebie  dalszego  utrzymania  lub  odmiany  tych  deputacyi,  które 
przez  nich  roztrząsane  będą. 

8°  Obywatel  Sulistrowski,  do  Wydziału  Porządku  wyznaczony,  zniesie 
się  z  Dyrekcyą  poczty  i  Depulacyą  do  niej  ustanowioną,  niemniej  z  Komi- 
saryatem  mostowym,  tudzież  z  Komisyą  Porządkową  Księstwa  Mazowieckiego, 


214  PROTOKÓŁY  30.  V. 

jakich  dotąd  używała  sposobów  do  przesyłania  ekspedycyi,  i  tak  on,  jako 
i  wszyscy  powyżsi  obywatele,  respective  swych  wydziałów  uformują  proje- 
kta  organizacyi  rządu  w  tychże  wydziałach  najdogodniejsze  i  oneż  pod  roz- 
trząśnienie  RNN  przyniosą. 

[Obwieszczenie  Narodu  o  rozpoczęciu  się  RNN] 
RNN ...  do  Narodu.  Wezwani  od  Najwyższego  Naczelnika  Siły 
zbrojnej  do  RNN  obwieszczamy  was  obywatele,  iż  przystąpiliśmy  do  peł- 
nienia obowiązków  w  Akcie  Powstania  na  nas  włożonych  a  w  Organiza- 
cyi Rady  wyszczególnionych.  Nie  taimy  przed  wami,  bo  nie  taimy  przed 
sobą,  całej  onych  obszerności  i  wielkości.  Jeżeli  publiczna  usługa  zawsze 
jest  ogromnym  a  często  i  niebezpiecznym  dla  sprawującego  ciężarem,  tedy 
w  czasie  Powstania  Narodowego,  w  czasie  tym,  gdzie  musimy  walczyć  z  dwo- 
wa  śpiknionymi  na  zgubę  naszą  sąsiadami,  gdzie  dla  odparcia  ich  zama- 
chów trzeba  nam  najdzielniejszych  używać  środków,  gdzie  intryga  domowa 
zaburzać  i  waśnić  zechce  obywatelów,  aby  ich  podzieliwszy  i  nieufnością 
osłabiwszy,  łatwiej  na  łup  obcej  przemocy  wydała,  obowiązki  urzędników 
publicznych  osobliwszej  wyciągają  mocy  duszy,  stałości,  ostrożności  i  dziel- 
ności. Najmniejsze  uchybienie,  najmniejsza  zwłoka  pociągnąć  może  najszko- 
dliwsze  dla  ojczyzny  skutki.  Ochranianie  szczególnych  osób  wystawi  na  nie- 
szczęście naród  cały.  Uleganie  przesądom  lub  namiętnościom  zaćmi  najisto- 
tniejsze prawdy,  któremi  się  w  tym  gwałtownym  czasie  rządzić  powinniśmy. 
A  jednak  za  to  wszystko  ścisła  odpowiedzialność  przed  Bogiem,  narodem 
i  potomnością  wisi  nad  ich  głowami.  Lecz  gdy  nas  zaufanie  Naczelnika, 
któremu  zaufał  naród  cały  i  którego  ulitowane  nad  nieszczęściami  Polski 
niebo  usposobiło  na  to,  aby  był  pogromcą  gwałtów  sąsiedzkich  i  zbawcą  swo- 
jej ojczyzny,  do  tych  powinności  powołało,  nie  moglibyśmy  się  wymówić  od 
usługi  dla  wspólnej  ojczyzny.  Przynieśliśmy  jej  w  ofierze  całe  siły  i  pracą 
nasze.  Zaręczamy,  iż  poświęciwszy  się  dla  niej  całkowicie,  w  jej  zbawieniu 
zakładamy  całość  naszą,  od  jej  losów,  choćby  najnieszczęśliwszych,  nigd^ 
naszych  nie  oddzielimy.  A  jeżeli  obowiązki  nasze  pokażą  się  wyższymi  nad 
zdolność,  ustąpimy  chętnie  miejsca  zdatniejszym,  ciesząc  się,  iż  przez  nich 
lepiej  kierowana  będzie  rzecz  publiczna,  której  pomyślność  jest  jedynym  ce- 
lem chęci  i  usiłowań  naszych.  Ale  przekonani  jesteśmy,  że  duch  wolności, 
duch  męstwa,  który  natchnął  serca  Polaków,  połączony  z  duchem  jedności, 
z  dachem  braterstwa  i  ufności,  ułatwi  nam  wykonywanie  ważnych  obowią- 
zków naszych. 

Nie  z  ncznciem  trwogi,  lecz  z  ukontentowaniem  widzimy  w  Organiza- 
cyi Rady  obostrzoną  surowość  na  radców  i  zastępców  niewiernych  celowi 
pow.stania.  Poddajemy  pod  nią  chętnie  głowy  nasze,  bo  przekonani  jeste- 
śmy, iż  najmniejsze  w  tej  mierze  uchybienie  jest  głównym  grzechem  w  urzę- 
dnika, powołanym  do  piastowania  losów  ojczyzny  i  wolności.  Niewierny  jest 


80.  V.  RADY  N.  N.  1794.  215 

powstaniu  ten,  który  się  pierwej  na  siebie,  niż  na  rzecz  publiczną,  ogląda. 
Niewierny  ten,  który  dla  zyskania  popularnej  opinii  zamilczą  prawdę,  a  po- 
chlebia namiętnościom  lub  przesądom.  Niewierny  ten,  który  dla  powiększe- 
nia znaczenia  swego  robi  partye,  który  oddziela  stany  od  stanów,  ludzi  od 
ludzi,  gdy  wszystkich  węzłem  braterstwa  i  jedności  przywiązywać  potrzeba 
do  ratunku  ojczyzny.  Wszyscy  powinniśmy  zapomnieć  o  sobie,  a  jedynie 
myśleć  o  Rzeczplitej.  W  jej  chwale  wszyscy  chwalebni,  w  jej  znaczeniu 
wszyscy  znaczący,  w  jej  szczęściu  wszyscy  szczęśliwymi  będziemy.  Inaczej, 
oglądając  się  więcej  na  dogodzenie  osobistym  żądzom,  niż  na  ogólny  interes 
kraju,  zgubimy  ojczyznę,  a  z  nią  i  siebie  samych. 

Ma  jeszcze  za  pierwszy  swój  obowiązek  Rada  ostrzedz  was,  obywa- 
tele, przeciwko  pozornym  patryotom.  Fałszywe  obywatelstwo  szkodliwsze  jest 
powstaniu  naszemu,  aniżeli  jawnie  wypowiedziana  wojna  własnemu  krajowi. 
Miecz  sprawiedliwości  ukarze  otwartych  tych  zdrajców,  lecz  fałszywa  gorli- 
wość prędzej  kraj  o  nieszczęście  przywieść  może,  niżeli  jej  kara  sprawie- 
dliwa dosięgnie.  Nie  dajcie  się  uwodzić  ich  gorącemi  oświadczeniami,  ani 
nawet  darami.  Z  nieczystej  ręki  upominki  niegodne  są,  aby  były  złożone  na 
ołtarzu  ojczyzny.  Nadewszystko  chrońcie  się  tych,  którzy  idą  za  okoliczno- 
ściami. Przemaga  Moskwa,  oni  są  Moskalami;  podnosi  się  kraj,  oni  się  niby 
nikomu  w  patryotyzmie  uprzedzać  nie  dają.  Nie  z  mów  zapalonych,  nie 
z  jednego  czynu,  ale  z  całego  życia  obywatelskiego  sądzić  trzeba  o  ludziach. 
Tym  sposobem  zaszczepi  się  stały  charakter  w  narodzie,  kiedy  ludzie  chwie- 
jący się,  albo,  jak  mówią,  wszędzie  dobrzy,  w  dziele  prawdziwie  dobrem 
miejsca  mieć  nie  będą.  Już  też  czas,  żeby  się  Polacy  jedni  na  drugich  po- 
znali. Sejm  konstytucyjny,  rokosz  Targowicki  i  Zjazd  Grodzieński  otworzyły 
aż  nadto  obszerne  pole,  na  którem  każdy  pokazał  się  tem,  czem  jest  w  isto- 
cie. A  jeżeli  do  tego  czasu  gubiła  Polskę  zmienność,  bojaźliwość,  upór,  wy- 
stępek, nie  może  jej  podnieść  tylko  stałość,    zgodność,  odwaga  i  cnota. 

Przejęta  temi  prawdami  RNN  odzywa  się  z  niemi  do  was,  obywatele, 
do  was  wszyscy  urzędnicy,  sprawujący  dzisiaj  najważniejsze  w  Rzplitej  obo- 
wiązki. Pamiętajcie,  iż  w  rękach  waszych  zostają  losy  ojczyzny,  że  nigdy 
nadto  troskliwymi,  ostrożnymi  i  pracowitymi  być  nie  możecie,  że  nakoniec 
to  jest  ostatnia  pora,  w  której,  obywatelską  prowadzeni  rozpaczą,  postanowi- 
liśmy albo  zginąć,  albo  ocalić  wolność  i  ziemię  naszą.  Pracujcie  z  najwię- 
kszą gorliwością,  wykonywajcie  zalecenia  od  Naczelnika  i  RNN  przycho- 
dzące, ułatwiajcie  w  swoich  województwach  i  powiatach  środki  do  ratunku 
ojczyzny.  RNN  podług  Aktu  Powstania  niezwłocznie  wam  przepisze  i  prze- 
śle organizacyę  tak  komisyi  porządkowych  jako  i  sądów  kryminalnych,  aby- 
ście mieli  jednakie  postępowania  prawidła. 

Taż  Rada  donosić  będzie  regularnie  publiczności  o  sprawach  i  uchwa- 
łach swoich,    jako  też  o  obrotach  siły  zbrojnej,    których  jej  Najwyższy  Na- 


216  PROTOKÓŁY  30.  V. 

czelnik  udzielać  będzie,  bo  będąc  odpowiadalną  narodowi,  chce  go  mieć 
świadkiem  i  sędzią  wszystkiego,  co  dla  uskutecznienia  celów  powstania  we- 
wnątrz i  zewnątrz  przedsięweźmie.  Dan  na  sesyi  RNN  dnia  30  maja 
roku  1794. 

[Organizacya  dla  wszystkich  ogólnie  komisyów  po- 
rządkowych] 

RNN...,  dopełniając  woli  obywatelów  w  Akcie  Powstania  pod  artyku- 
łem szóstym  wyrażonej,  następujące  ogłasza  urządzenie  i  przepisy  dla  wszyst- 
kich komisyi  porządkowych  w  Polsce  i  Litwie:  I**  Co  do  składu  komisyi. 
2°  Co  do  ogólnych  komisyi  obowiązków.  3°  Co  do  podziału  pracy  między 
członki  komisyi  i  ich  szczególnych  obowiązków.  4*^  Co  do  sposobu  postę- 
powania w  komisyi. 

§1.  Skład    komisyi    porządkowych. 

1*  Koraisya  porządkowa  skJadać  się  będzife  z  osób  21.  * 

2°  Osoby  te  sami  z  pomiędzy  siebie  wybiorą  obywatele,  znane  z  gor- 
liwości, cnoty  obywatelskiej  i  nieskalanego  w  niczem  życia,  tak  w  prywa- 
tnych jak  w  publicznych  obowiązkach,  a  to  w  tym  składzie,  aby  było  ośm 
osób  z  właścicieli  ziemskich,  ośm  z  miejskich,  a  pięć  z  duchownych.  Zwa- 
żać także  mają  obywatele,  aby  w  tych  miejscach,  gdzie  znajdują  się  oby- 
watele wyznania  unickiego  lub  greko-oryentalnych,  tak  świeccy,  jak  i  du- 
chowni, do  składu  komisyi  wezwanymi  byli,  o  czem  raportować  powinni 
.  RNN. 

3°  Gdyby  przypadkiem  osoba  jaka  nieobywatelskiego  ducha,  lub  mniej 
zdatna,  albo  opieszała  w  wykonywaniu  swych  obowiązków  weszła  w  grono  ko- 
misyi, RNN  zainformowana  o  tern,  mocna  będzie  oddalić  ją  a  inną  na  jej 
miejsce  wyznaczyć. 

4°  Gdyby  który  z  komisarzów  stał  się  słusznie  podejrzanym  Naczel- 
nikowi siły  zbrojnej,  lub  RNN,  lub  samejże  komisyi,  o  niewierność  zamiarowi 
w  Akcie  Powstania  obywatelów  wyrażonemu,  albo  o  złamanie  przepisów 
tegoż  Aktu,  albo  o  niedopełnienie  zaleceń  od  Naczelnika  siły  zbrojnej  i  od 
RNN  przychodzących,  Rady  obowiązkiem  będzie  oddalić  go  od  składu  ko- 
misyi, a  gdyby  był  większy  gatunek  przestępstwa,  odesłać  go  większością 
głosów  do  Sądu  Najwyższego  Kryminalnego,  na  jego  zaś  miejsce  inną  osobę 
nominować. 

6®  Równie,  gdyby  który  z  komisarzów  do  innych  dla  ojczyzny  obo- 
wiązków od  Naczelnika  lab  RNN  był  wezwany,  Rada  innego  na  jego  miej- 
sce nominować  ma. 


30.  V.  RADY  N.  N.  1794.  217 

§  II.    Ogólne    obowiązki    komisy  i. 

1°  Ogólne  obowiązki  komisyi  objęte  są  w  Akcie  Powstania  obywa- 
telów  pod  artykułem  VI  w  słowach:  >Komisya  będzie  jedynem  narzędziem 
wykonawczem  Naczelnika  siły  zbrojnej  narodowej  i  RNN.  Dopełniać  powinna 
wszelkich  ich  rozkazów  i  urządzeń  stosownych  do  opisów  władzy,  którąśmy 
im  w  powyższych  punktach  powierzyli*. 

2^  Komisyi  zatem  powinnością  jest  wypełniać  ścisłe  zalecenia  Naczel- 
nika siły  zbrojnej  lub  RNN,  nad  które  nic  sama  ani  uchwalić,  ani  tłóma- 
czyć,  ani  wykonywać  nie  powinna  pod  odpowiedzialnością.  Co  więc  niżej 
powiedziano  będzie  o  wydziałach  porządku,  bezpieczeństwa,  sprawiedli- 
wości, skarbu,  żywności,  potrzeb  wojskowych,  instrukcyi  narodowej,  we 
wszystkich  tych  objektach  tyle  tylko  komisya  porządkowa  czynną  będzie, 
ile  jej  to  wyraźnie  Naczelnik  siły  zbrojnej  lub  RNN  zaleci. 

3°  Dla  ułatwienia  porządnego  wykonania  i  zapewnienia  się  o  niem  po- 
dzieli komisya  swoje  województwo  lub  powiat  na  dozory,  tysiąc  a  najwięcej 
tysiąc  dwustu  mieszkańców  gośpodarzów  obejmujące;  nada  im  nazwiska  od 
głównej  wsi  lub  miasteczka,  postanowi  w  każdym  dozorcę,  człowieka  zda- 
tnego i  poczciwego,  i  co  tydzień  sobie  o  stanie  dozoru,  do  każdego  dozorcy 
należącego,  i  o  wykonaniu  w  nim  zaleceń,  przez  siebie  ogłoszonych,  raport 
dawać  nakaże. 

4°  Komisye  porządkowe  będą  utrzymywały  ciągłą  i  dostateczną  ko- 
respondencyę  z  RNN  a  w  Wielkiem  Księstwie  Litewskiem  z  Deputa- 
cyą  Centralną,  którym  co  tydzień,  a  gdy  będzie  trzeba  i  częściej,  ra- 
port przesyłać  powinny.  Komisya  zaś  miejscowa,  gdzie  się  Naczelnik  znaj- 
dować będzie,  oprócz  raportu  zwyczajnego  do  Rady,  takoweż  raporta  Na- 
czelnikowi przesyłać  ma,  równie  i  każda  inna,  którejby  to  Naczelnik  zalecił. 

5"  Komisye  opatrzą  całość  i  bezpieczeństwo  archiwów  publicznych, 
w  swojem  województwie  lub  powiecie  znajdujących  się,  i  mieć  je  będą  pod 
dozorem  swoim. 

§  III.  Podział  pracy  między  członki   komisyi    porządkowych 
i  ich  szczególne  obowiązki. 

1"  Komisye  porządkowe  podzielą  prace  swoje  na  siedm  wydziałów, 
tj.:  1  wydział  porządku,  2  bezpieczeństwa,  3  sprawiedliwości,  4  skarbowy, 
5  żywności,  6  potrzeb  wojskowych,  7   instrukcyi  narodowej. 

2"  Do  każdego  z  tych  siedmiu  wydziałów  przeznaczą  po  trzech  ko- 
misarzów,  którzy  będą  szczególnie  wydziałem  sobie  powierzonym  zawiady- 
wali i  nawzajem  siebie  wyręczali.  Przy  każdym  wydziale  jeden  przynajmniej 
komisarz  ciągle  znajdować  się  powinien. 


218  PROTOKÓŁY  30.  V. 

3°  Do  wydziału  porządku  należeć  będą:  1"  drogi,  2**  poczta  listowa 
i  wozowa,  3°  gońce,  4°  przewozy  czyli  transporty  ziemią  i  wodą,  5°  ogła- 
szanie i  przesyłanie,  do  kogo  należy,  wszelkich  urządzeń  i  rezolucyi  Naczel- 
nika siły  zbrojnej,  RNN,  Deputacyi  Centralnej  w  Litwie  i  komisyi  porząd- 
kowej miejscowej. 

4°  Do  wydziału  bezpieczeństwa  należeć  będą:  1**  rewizya  papierów 
podejrzanych,  2°  rewizya  domów  podejrzanych,  3°  paszporty,  4°  śledzenie 
oraz  egzaminowanie  ludzi  podejrzanych  i  swawolnych,  5^  aresztacye  albo 
za  delacyą  wyraźną  z  podpisem  donoszącego,  albo  za  dostarczeniem  dowo- 
dów, albo  za  znalezieniem  ich  przez  sam  wydział  bezpieczeństwa,  6°  dozór 
nad  więźniami  i  opatrywanie  ich  potrzeb,  7°  donoszenie  o  aresztowanych 
sądowi  kryminalnemu,  ażeby  ten  wedle  obowiązków  swych  postąpił. 

5**  Do  wydziału  sprawiedliwości  należeć  będą:  I**  opieka  nad  więź- 
niami, 2°  dozór  nad  regularnem  zasiadaniem  i  pilnem  sprawiedliwości  od- 
bywaniem przez  sądy  kryminalne,  3**  dozór  egzekucyi  wyroków  sądowych. 
Dozór  ten  w  województwie  ta  komisya  mieć  będzie,  przy  której  znajduj© 
się  sąd  kryminalny. 

6°  Do  wydziaju  skarbu  należeć  będą:  1°  dozór  dobrowolnych  ofiar 
obywatelskich,  2"  dozór  wszelkich  dochodów  publicznych  podług  instruktarza 
od  RNN  przepisać  się  mającego. 

7"  Do  wydziału  żywności  należeć  będzie:  1°  Zachęcanie  i  staranie  się,  aby 
ziemia  odłogiem  nie  zostawała.  2°  Wiadomość  dostateczna  o  gatunku  i  wie- 
lości żywności.  3°  Dozór  nad  magazynami  żywności  i  furażami,  oraz  dozór 
konserwacyi  onych.  4''  Przygotowanie  wszelkich  furażów  i  żywności  do  uży- 
cia. 5"  Dozór  nad  młynami,  wiatrakami,  piekarniami  i  browarami.  6"  Zapo- 
możenia  publiczne  dla  obywatelów  żywności  potrzebujących.  7"  Handel  we- 
wnętrzny i  zewnętrzny  z  produktów  krajowych. 

8**  Do  wydziału  potrzeb  wojskowych  należeć  będzie:  1°  uskutecznie- 
nie rekwizycyi  ludzi  do  wojska,  żądanej  przez  Naczelnika  siły  zbrojnej.  2^  Do- 
zór ćwiczenia  wojskowego  miejscowego,  wyjąwszy  fortece  i  miejsca  obronne, 
gdzieby  do  tego  od  Naczelnika  komendant  był  umocowany.  W  takim  przy- 
padku komendant  komunikować  będzie  komisyi  swoje  układy,  do  których 
od  komisyi  wszelką  pomoc  daną  mieć  powinien,  a  komisya  Radzie  o  tern, 
co  komendant  czyni  względem  obrony  miejscowej,  wiernie  donosić  ma. 
3°  Dozór  uzbrojenia  i  ćwiczenia  wszystkich  mieszkańców  województwa  lub 
powiatu  po  wsiach,  miasteczkach  i  miastach  podług  przepisów  tegoż  Na- 
czelnika. 4°  Dozór  fabryk  i  rękodzieł  potrzebnych  do  zapewnienia  żołnie- 
rzowi w.szelkiego  odzienia,  oraz  broni  i  wszelkich  amnnicyi  wojennych.  6**  Za- 
kupienie broni,  odzienia,  amimicyi  i  t.  d.  6°  Składy  wojenne  i  zbrojownie. 
7*  Dostarczenie  koni  dla  wojska.  8"  Dostarczenie  dla  wojska  narodowego 
wszelkich  jego  potrzeb,  podług  rekwizycyi  Naczelnika  siły  zbrojnej,  lub  jego 


30.  V.  RADY  N.  N.  1794.  219 

podkomendnych  do  tego  umocowanych.  9°  Opatrzenie  we  wszystko  miejsc 
obronnych  podług  rekwizycyi  tegoż  Naczelnika,  lub  jego  podkomendnych  do 
tego  umocowanych. 

9"  Do  wydziału  instrukcyi  należeć  będzie:  1"  Dozór  oświecenia  po- 
wszechnego, t.  j.  dozór  nad  wszystkiemi  szkołami,  tudzież  nad  wszystkiemi 
ustanowieniami  do  edukacyi  ściągającemi  się.  2"  Rozszerzenie  ducha  naro- 
dowego przez  gazety  i  inne  pisma,  przez  nauki  ludowi  dawać  się  mające 
tak  w  kościołach,  jak  na  wszelkich  publicznych  schadzkach,  przez  zabawy 
i  ćwiczenia,  które  w  tym  celu  Rada  ustanowi.  3°  Dozór  nad  funduszem 
edukacyjnym. 

10°  Komisarze,  do  jednego  z  tych  siedmiu  wydziałów  wyznaczeni, 
będą  mieli  dozór  szczególny  nad  osobami  do  swych  wydziałów  użytemi 
i  sami  za  ich  przestępstwa  i  złe  sprawowanie  się  będą  w  odpowiedzi, 
gdyby  im  dowiedzionem  było,  że,  wiedząc  o  tem,  nie  donieśli  komisyi 
winnych. 

11"  Komisarze  donosić  będą  komisyi  o  stanie  rzeczy  do  wydziału 
swego  należących,  uwiadamiając  ją,  co  jest  uskutecznione,  co  nie,  i  poda- 
wać będą  sposoby  do  ułatwienia  egzekucyi  zaleceń  Naczelnika  siły  zbrojnej 
lub  RNN. 

12*"  Komisarze  w  wydziałach  sobie  powierzonych  układać  będą  ra- 
porta  do  RNN,  które  komisya  tejże  Radzie,  z  dołączeniem  swego,  prześle  po- 
dług artykułu  II  w  punkcie  4  organizacyi  komisyi. 

13*^  Ostrzega  się,  iż  we  wszystkich  wydziałach  wyżej  wzmiankowa- 
nych komisye  porządkowe  tyle  czynne  będą,  ile  ich  do  tego  zalecenia  Na- 
czelnika siły  zbrojnej  lub  RNN  upoważnią. 

§  IV.  Sposób  postępowania  w  komisyach  porządkowych. 

1°  Komplet  komisyi  składać  się  będzie  z  siedmiu  członków  najmniej. 

2°  Prezydować  w  niej  będą  komisarze  kolejno  porządkiem  starszeń- 
stwa wieku.  Prezydencya  każdego  trwać  będzie  przez  tydzień  jeden. 

3*  Gdy  komisya  m  pleno  zasiada,  wstęp  na  jej  posiedzenia  nikomu 
bez  potrzeby  nie  powinien  być  dozwalany. 

4°  Zalecenia,  przychodzące  od  Naczelnika  lub  od  RNN,  a  w  Litwie 
i  od  Deputacyi  Centralnej,  w  całym  składzie  komisyi  czytane  będą  i  na- 
tychmiast do  każdego  wydziału  dla  egzekucyi  podług  gatunku  rzeczy  od- 
dane zostaną. 

5"  Żądania,  imieniem  komisyi  do  Naczelnika  siły  zbrojnej  lub  do  Rady 
iść  mające,  większością  zdań  komisarzów  stanowione  będą.  Równość  zdań 
prezydujący  rozwiąże. 

6"  Lubo  komisye  podług  Aktu  Powstania  Narodowego  są  czystem  na- 


220  PROTOKOŁY  30.  V. 

rzędziem  wykonawczem,  gdyby  jednak  w  nagłym  i  nieprzewidzianym  przy- 
padku przyszło  im  jaką  przedsiębrać  rezolucyę,  stanowić  ją  mają  provisorie 
większością  głosów  podług  punktu  poprzedzającego  i  natychmiast  o  tern  Ra- 
dzie raportować. 

7^  Komisye  mieć  będą  tyle  osobnych  protokółów  na  zapisywanie  dy- 
spozycyi  Naczelnika  i  Rady,  ile  jest  wydziałów  ich  pracy,  w  które  i  raporta 
od  komisarzów,  szczególnymi  wydziałami  zatrudniających  się,  wpisywać  mają. 
Nadto  mieć  będą  jeden  protokół  ogólny,  w  którym  krótko  treść  wszystkich 
dyspozycyi  i  rezołucyi  zapis^'wana\  będzie,  z  wyrażeniem  komisarzów  przy- 
tomnych na  każdej  sesyi  i  zdań  ich  w  każdej  materyi  przechodzącej  w  ko- 
misy!, oraz  z  wyrażeniem  nieprzytomnych,  lub  z  sesyi  przed  czasem  wycho- 
dzących i  dla  jakiej  przyczyny. 

8**  Ponieważ  komisye  porządkowe  nie  mogą  się  obejść  bez  wydatku, 
a  ofiary  dobrowolne  podług  swego  przeznaczenia  powinny  iść  na  potrzeby 
kraju,  przeto  używać  mają  prawa  Sejmu  konstytucyjnego,  obmyślającego 
fandusz    na  wydatki  komisyi  porządkowych,    cywilno-wojskowemi    zwanych. 

9"  Osoby,  do  komisyi  wezwane,  wykonają  przysięgę  przed  komisarzem 
najstarszym  wiekiem,  a  ten,  po  odebraniu  od  nich  przysięgi,  sam  ją  wykona 
przed  jednym  z  komisarzów,  który  będzie  po  nim  najstarszym  wiekiem. 
Przysięga  ta  ma  być  w  obliczu  ludu  wykonana  na  następującą  rotę:  »Ja 
N.  N.  przysięgam  w  obliczu  Boga,  iż  zalecenia  Naczelnika  siły  zbrojnej  i  RNN 
(w  Litwie  Deputacyi  Centralnej)  wiernie  wykonywać  będę,  władzy  mi  po- 
wierzonej na  niczyj  prywatny  ucisk  nie  użyję,  lecz  jedynie  jej  dla  obrony 
całości  kraju,  odzyskania  .samowładności  narodu  i  ugruntowania  jego  wol- 
ności używać  będę.    Tak  mi    Boże  dopomóż  i  niewinna    męka    Syna  Jego*. 

10°  Inne  wszystkie  szczególne  urządzenia  komisya  sama  przepisze  tak 
dla  siebie,  jak  dla  wydziałów  i  kancelaryi  swojej. 

11°  Zachowuje  sobie  RNN  rozszerzenie  i  wyszczególnienie  tej  organi- 
zacyi,  jako  też  przydanie  osób  do  komisyi  porządkowych,  gdy  tego  potrzeba 
województwa  lub  powiatu,  albo  też  ogólny  interes    narodu  wyciągać  będzie. 

[Uniwersał  wolność  zupełną  i  powinności  dla  włościan 
przepisujący] 

RNN...  odebrała  od  Najwyższego  siły  zbrojnej  narodowej  Naczelnika 
uniwersał,  urządzający  włościan  i  skuteczną  dla  nich  opiekę  rządową  zape- 
wniający, w  osnowie  następującej: 

> Tadeusz  Kościuszko  Najwyższy  Naczelnik  siły  zbrojnej  narodowej. 

Do  komi.syi  porządkowych  wszystkich  ziem  i  powiatów. 

Nigdyby  Polakom  broń  ich  nieprzyjaciół  straszną  nie  była,  gdyby,  sami 
pomiędzy  sobą  zgodni,  znali  swą  siłę,  całej  tej  siły  użyć  umieli;  nigdyby, 
mówię,  orężem  Polaków  pokonać  nie  można,  gdyby  chytry  nieprzyjaciel  prze- 
wrotnością, zdradą  i  podstępami  nie  niszczył  i  chęci  i  sposobów  odporu.  Cały 


30.  V.  RADY  N.  N.  1794.  221 

ciąg  tyranii  moskiewskiej  w  Polsce  jest  dowodem,  do  jakiego  stopnia  ta 
przemoc  miotała  losem  naszym  i  używając  koleją  przekupstwa,  zwodniczych 
przyrzeczeń,  podchlebiania  przesądom,  głaskania  namiętności,  burzenia  je- 
dnych przeciwko  drugim,  czernienia  u  obcych,  wszystkiego  słowem,  co  złość 
piekielna,  z  chytrością  najprzewrotniejszą  połączona,  wymyśleć  może.  W  ty- 
lokrotnych zdarzeniach,  w  których  Polacy  do  broni  przeciw  niej  się  pory- 
wali, możeż  ten  ród  rozbójników  liczyć  jedno  nad  nimi  prawdziwe  zwycię- 
stwo? a  przecież  zawsze  koniec  śmiałości  polskiej  był  ten,  że  zwyciężony 
nieprzyjaciel  wracał  na  karki  zwycięzców  jarzmo  na  moment  ulżone.  Skąd 
więc  pochodził  taki  rzeczy  polskich  obrót?  Czemu  ten  naród  jęczał  bez  spo- 
sobu wydobycia  się?  oto  stąd,  że  chytrość  moskiewskich  intryg,  mocniej- 
sza niż  broń,  gubiła  zawsze  Polaków  samymi  Polakami.  Dzieliły  nadto  nie- 
szczęśliwych Polaków  mniemania  rządowe  i  opinie  względem  prawideł,  na 
których  wolność  i  organizacya  narodu  gruntowanemi  być  miały,  a  do  nie- 
winnej opinii  różnicy  występny  duch  miłości  własnej  i  osobistych  widoków 
mieszał  upór,  zwłokę  i  skłonność  wiązania  się  z  obcymi,  a  zatem  podłego 
onym  ulegania. 

Czas  przyszedł,  dopełnieniem  miary  nieszczęść  i  cierpień  przyśpieszony, 
czas  ostatecznego  losu  Polski,  epoka,  w  której  jeden  cel,  jeden  niewątpli- 
wy i  sprzeczce  podpadać  nie  mogący  zamiar  zjednoczyć  powinien  serca 
i  umysły  i  nie  zostawić  od  związku  ogólnego  oddzielonych  Polaków,  chyba 
zdrajców  uznanych  lub  lękliwych  i  niepewnych  własnego  sposobu  myślenia 
obywatelów.  Powstanie  Narodu  teraźniejsze  chce  Polsce  wrócić  wolność,  ca- 
łość i  niepodległość,  zostawia  swobodniejszemu  czasowi  i  woli  narodu  sta- 
nowić, pod  jakim  on  zechce  być  rządem.  Powód  więc  rozmaitości  opiniów 
zawieszony,  a  cel  święty  i  oczywisty  czyni  dzielnie  nad  sercami  i  zbiera  do 
kupy  tych  nawet,  co  ich  wielorakie  dotąd  różnić  mogły  przyczyny.  Czas  ten 
przeto,  albo  raczej  moment,  chwycony  być  ma  z  największą  gorliwością. 
Wywrze  nieprzyjaciel  całą  moc  swoją,  aby  przeszkodzić  korzystaniu  z  tej 
pory,  użyje  broni,  lecz  tę  mieć  można  za  najmniej  niebezpieczne  przemocy 
jego  narzędzie.  Naprzeciw  kupie  strwożonych  już  niewolników  postawmy 
masę  potężną  swobodnych  mieszkańców,  którzy,  o  własne  szczęście  walcząc, 
nie  mogą  chybić  zwycięstwa,  a  to,  czem  nas  dotąd  pokonywali,  to  narzędzie 
gadzin  milczkiem  gryzących,  ten  obmierzły  machiawelizmu  przemysł  pokona 
baczność  nasza,  gorliwość  poczciwych  obywatelów  i  groźny  miecz  sprawie- 
dliwości, który  dosięgnie  wszędzie,  gdzie  się  zdrada  lub  przewrotność  szko- 
dliwa narodowi  okaże. 

Los  tedy  Polski  od  tego  zawisł,  abyśmy  skruszyli  podwójną  siłę  nie- 
przyjaciół naszych,  tj.  siłę  oręża  i  siłę  intrygi.  Winienem  przeto  podać  wia- 
domości narodowej,  że  Moskale  szukają  sposobów  poburzenia  wiejskiego  ludu 
przeciwko  nam,  wystawując  mu  arbitralność  panów,  dawną  ich  nędzę  i  na- 


222  PROTOKOŁY  30.  V. 

koniec  pomyślniejszą  przyszłość  za  pomocą  moskiewską.  To  mówiąc,  zachę- 
cają i  przypuszczają  lud  wiejski  do  wspólnego  dworów  rabunku.  Prostota, 
częstokroć  potrzebą  omylona,  może  wpadać  i  wpada  w  samej  rzeczy  w  te 
sidła,  a  nawet  już  jest  doświadczenie,  że  uwiedzionych  czy  gwałtem  wzię- 
tych w  mundury  swoje  ubierają.  Z  żalem  to  wyznać  muszę,  iż  często  sro- 
gie obchodzenie  się  z  ludem  daje  miejsce  Moskalom  do  powszechnej  na  cały 
naród  potwarzy.  Odbieram  ustawiczne  skargi  od  żołnierzy  i  rekrutów,  że 
żony  ich  i  dzieci  nietylko  żadnego  osłodzenia  nie  mają,  ale  za  to  prawie, 
że  służą  Rzplitej  ich  mężowie  i  ojcowie,  wystawieni  są  na  największe  ucią- 
żliwości. Jakowe  postępki  w  wielu  miejscach  są  zapewne  bez  wiedzy  i  prze- 
ciw woli  dziedziców,  lecz  w  drugich  muszą  być  skutkiem  złej  chęci  lub 
obcego  natchnienia,  aby  zupełnie  zapał  od  obrony  ojczyzny  w  sercach  ludu 
ostudzić.  Ale  ludzkość,  sprawiedliwość  i  dobro  ojczyzny  wskazuje  nam  łatwe 
i  pewne  środki,  przez  które  podstępom  złości  domowej  lub  zagranicznej  in- 
trygi zapobiedz  możemy.  Rzeknijmy,  że  lud  nie  dopiero  zostaje  pod  opieką 
rządu  krajowego,  że  uciśniony  człowiek  ma  gotową  ucieczkę  do  komiśyi  po- 
rządkowej swego  województwa,  że  ciemiężyciel,  prześladowca  obrońców  kraju, 
jako  nieprzyjaciel  i  zdrajca  ojczyzny  karany  będzie.  Sposób  ten  z  sprawie- 
dliwością wspaniałego  narodu  zgodny,  duszom  tkliwym  miły,  a  osobistemu 
interesowi  lekką  tylko  kosztujący  ofiarę,  przywiąże  lud  do  sprawy  publicznej 
i  uchroni  go  od  sideł  nieprzyjacielskich.  Zalecam  przeto  komisyom  porząd- 
kowym województw  i  ziem  w  całym  kraju,  aby  następujące  urządzenie 
do  wszystkich  dziedziców,  posesorów  i  miejsce  ich  zastępujących  rządców 
wydały : 

1"  Ogłosi  ludowi,  iż  podług  prawa  zostaje  pod  opieką  rządu  krajowego. 

2**  Że  osoba  wszelkiego  włościanina  jest  wolna. 

3"  Że  lud  ma  ulżenie  w  robociznach  tak,  iż  ten,  który  robi  dni  6 
lub  6  w  tygodniu,  ma  mieć  dwa  dni  opuszczone  w  tygodniu;  który  robił 
3  lub  4  w  tygodniu,  ma  mieć  opuszczony  dzień  jeden;  kto  robił  dni  2,  ma 
mieć  opuszczony  dzień  jeden;  kto  robił  w  tygodnia  dzień  jeden,  ma  teraz 
robić  w  dwóch  tygodniach  dzień  jeden.  Do  tego,  kto  robił  pańszczyznę  we 
dwoje,  mają  mu  być  opuszczone  dni  po  dwoje.  Kto  robił  pojedynczo,  mają 
mu  być  opuszczone  pojedynczo.  Takowe  opuszczenie  trwać  będzie  przez 
czas  insnrekcyi,  póki  w  czasie  władza  prawodawcza  stałego  w  tej  mierze 
urządzenia  nie  uczyni. 

4°  Zwierzchności  miejscowe  starać  się  będą,  aby  tych,  którzy  zostają 
w  wojsku  Rzplitej,  gospodarstwo  nie  opadało  i  żeby  ziemia,  która  jest  źró* 
dłem  bogactw  naszych,  odłogiem  nie  leżała,  do  czego  równie  dwory,  jako 
i  gromady  przykładać  się  powinny. 

6^  Od  tych,    którzy  będą  wezwani   na  pospolite  ruszenie;    póki  tylko 


30.  Y.  RADY  N.  N.  1794.  223 

będą  zostawali  pod  bronią,  pańszczyzna  przez  ten  czas  nie  będzie  wyciągana, 
lecz  dopiero  rozpocznie  się  od  powrotu  ich  do  domu. 

6^  Własność  posiadanego  gruntu,  z  obowiązkami  do  niego  przywiąza- 
nymi podług  wyżej  wyrażonej  ulgi,  nie  może  być  od  dziedzica  żadnemu  wło- 
ścianinowi odjęta,  chybaby  się  wprzód  o  to  przed  dozorcą  miejscowym  roz- 
prawił i  dowiódł,  że  włościanin  obowiązkom  swoim  zadosyd  nie  czyni. 

7"  Któryby  podstarości,  ekonom  lub  komisarz  wykroczył  przeciw  ni- 
niejszemu urządzeniu  i  czyniłby  jakie  uciążliwości  ludowi,  taki  ma  być 
wzięty,  przed  komisyę  stawiony  i  do  sądu  kryminalnego  oddany. 

8^  Gdyby  dziedzice,  czego  się  nie  spodziewam,  nakazywali  lub  popeł- 
niali podobne  uciski,  jako  przeciwni  celowi  powstania  do  odpowiedzi  po- 
ciągnięci będą. 

9''  Wzajemnie  lud  wiejski,  doznając  sprawiedliwości  i  dobroci  rządu, 
powinien  gorliwie  pozostałe  dni  pańszczyzny  odbywać,  zwierzchności  swojej 
być  posłusznym,  gospodarstwa  pilnować,  role  dobrze  uprawiać  i  zasiewać, 
a  gdy  takowa  ulga  uczyniona  jest  dla  włościan  z  pobudek  ratunku  ojczy- 
zny i  właściciele  przez  miłość  ojczyzny  chętnie  ją  przyjmują,  przeto  wło- 
ścianie nie  mają  się  wymawiać  od  najmów  potrzebnych  dworom  za  przy- 
zwoitą zapłatę. 

10**  Dla  łatwiejszego  dopilnowania  porządku  i  zapewnienia  się  o  sku- 
tku tych  zaleceń,  podzielą  komisye  porządkowe,  jak  jest  rzeczono  w  ich 
organizacyi,  województwa  albo  ziemie  lub  powiaty  swoje  na  dozory  tak, 
żeby  każdy  dozór  tysiąc  a  najwięcej  tysiąc  dwustu  gospodarzy  mieszkańców 
obejmował.  Nadadzą  tym  dozorom  nazwiska  od  głównej  wsi  lub  miasteczka 
i  w  takim  zamkną  je  okręgu,  żeby  łatwa  komunikacya  być  mogła. 

11"  W  każdym  dozorze  wyznaczą  dozorcę,  człowieka  zdalnego  i  po- 
czciwego, który,  prócz  włożonych  na  siebie  obowiązków  w  organizacyi  ko- 
misyi  porządkowych,  będzie  odbierał  skargi  od  ludu  w  jego  uciskach  i  od 
dworu  w  przypadku  nieposłuszeństwa  lub  niesforności  ludu;  powinnością 
jego  będzie  rozsądzać  spory,  gdyby  strony  nie  były  kontente  do  komisyi  po- 
rządkowej je  odsyłać. 

12*^  Dobrodziejstwo  rządu  w  ulżeniu  ludowi  ciężarów  zachęcić  go  po- 
winno bardziej  jeszcze  do  pracy,  do  rolnictwa,  do  obrony  ojczyzny.  Gdyby 
więc  hultaje  jacy,  na  złe  używając  dobroci  i  sprawiedliwości  rządu,  odwo- 
dzili lud  od  pracy,  buntowali  przeciwko  dziedzicom,  odmawiali  od  obrony 
ojczyzny,  komisye  porządkowe  w  swoich  województwach  i  powiatach  pilne 
na  to  mieć  będą  oko  i  natychmiast  takich  hultajów  łapać  rozkażą  i  do 
sądu  kryminalnego  oddadzą.  Niemniej  komisye  porządkowe  czuwać  mają 
nad  włóczęgami,  którzyby  w  tym  czasie  domy  porzucali  i  po  kraju  włóczyli 
się,    wszystkich    takowych    ludzi    chwytać    i    do    wydziału    bezpieczeństwa, 


224  PROTOKÓŁY  30.  V. 

w  każdej  komisyi  będącego,  oddawać  trzeba,  a  po  zrobionym  egzaminie, 
gdy  się  tułaczami  i  próżniakami  okażą,  do  robót  publicznych  używać. 

13^  Duchowni,  najbliżsi  ludu  nauczyciele,  powinni  mu  przekładać,  ja- 
kie ma  obowiązki  dla  ojczyzny,  która  się  prawdziwą  matką  względem  niego 
pokazuje.  Giż  duchowni  oświecać  lud  powinni,  że,  pracując  pilnie  koło  roli 
swojej  i  dworskiej,  równie  miłą  czyni  ojczyźnie  ofiarę,  jak  ten,  który  ją  orę- 
żem od  zdzierstw  i  rabunków  żołnierza  nieprzyjacielskiego  zasłania,  że  peł- 
niąc powinność  względem  dworów,  zwłaszcza  tak  sfolgowaną  przez  niniejsze 
urządzenie,  nic  innego  nie  czyni,  tylko  winny  dług  wypłaca  dziedzicom,  od 
których  grunta  trzyma. 

14°  Duchowni  obojga  obrządków  niniejsze  urządzenie  ogłaszać  będą 
z  ambon  po  kościołach  i  cerkwiach  ciągle  przez  niedziel  cztery.  Prócz  tego 
komisye  porządkowe  z  grona  swego  lub  z  obywatelów,  gorliwych  o  dobro 
ojczyzny,  wyznaczą  osoby,  które  objeżdżać  będą  gromady  po  wsiach  i  pa- 
rafiach i  onym  toż  urządzenie  głośno  czytać,  z  zachęceniem  ich,  aby,  wdzię- 
czni tak  wielkiego  dobrodziejstwa  Rzplitej,  szczerą  ochotą  w  jej  obronie 
wypłacali  się.  Dan  w  obozie  pod  Połańcem  dnia  7  maja  1794.  T.  Kościu- 
szko wp." 

Zaleca  się  przeto  komisyom  porządkowym  wszystkich  ziem  i  po- 
wiatów, ażeby  pomieniony  uniwersał  po  wszystkich  wsiach  i  parafiach  jak 
najśpieszniej  ogłosić  i  do  egzekucyi  przywieść  starały  się  i  tejże  egzekucyi 
jak  najściślej  pilnowały.  Dan  w  Warszawie  dnia  30  maja  1794. 


Działo  się  ...  dnia  trzydziestego  pierwszego  miesiąca  maja  1794  r. 

[Zalecenie  Wydziałowi  Skarbu  zaliczenia  1.000  zł p.  dla 
kancelaryi  Wydziału  Potrzeb  wojskowych] 

RNN...,  na  przełożenie  Wydziału  Potrzeb  wojskowych  względem  zali- 
czenia samy  tysiąca  złp.  na  potrzeby  kancelaryi,  zaleca  Wydziałowi  Skarbu, 
iżby  takową  sarnę  złp.  tysiąc  z  Kasy  generalnej  za  kwitem  obywatela  Ma- 
lu.szewicza,  Wydziałem  Potrzeb  woj.skowych  tymczasowo  trudniącego  się, 
wypłacić  kazał. 

[Zalecenie  temuż  Wydziałowi  Skarbu  wypłacenia  6.000< 
złp.  na  otrzymanie  więźniów] 

RNN...,  na  przełożenie  Deputacyi  dozorczej  nad  więźniami  względem 
zaliczenia  sumy  na  otrzymywanie  więźniów  potrzebnej,  zaleca  Wydziałowi 
Skarbu,  iżby  sarnę  złp.  6.000  z  Kasy  generalnej  za  kwitem  pomienionej  De- 
patacyi  dozorczej  wypłacić  kazał. 


31.  V.  RADY  N.  N.  1794.  225 

[Polecenie  Wydziałowi  Sprawiedliwości,  aby  rekwiro- 
wał  Sąd  kryminalny  Księstwa  Mazowieckiego  o  dawanie 
sobie  raportu  codziennego,  i  deklaracya  względem  niewy- 
puszczania  aresztowanych  za  kaucyą] 

RNN...,  chcąc  mieć  ciągłą  wiadomość  o  postępowaniu  Sądu  kryminal- 
nego Księstwa  Mazowieckiego,  poleca  Wydziałowi  Sprawiedliwości,  iżby  ten 
rekwirował  pomieniony  Sąd  o  dawanie  codziennego  z  czynności  swych  ra- 
portu, deklaruje  oraz,  iż  ktokolwiek  z  woli  Rządu  był,  jest,  lub  będzie  are- 
sztowanym, ten  nigdy  za  żadną  kaucyą  z  aresztu  przed  oczyszczeniem  się 
puszczanym  być  nie  ma,  którą  deklaracyę  tak  Sądowi  kryminalnemu  przez 
Wydział  Sprawiedliwości,  jako  i  Wydziałowi  Bezpieczeństwa  komunikować 
zaleca. 

[Ordynacya  dla  Wydziału  Skarbu] 

RNN...  w  uskutecznieniu  woli  Tadeusza  Kościuszki,  Najwyższego  Na- 
czelnika siły  zbrojnej,  dnia  10  maja  1794  w  obozie  pod  Połańcem  dato- 
wanej, przez  którą  ma  sobie  poleconem,  ażeby  tak  dla  siebie,  jak  dla  wy- 
działów i  kancelaryi  swojej  szczególne  urządzenia  przepisała,  chcąc,  ażeby 
wszelkie  polecone  Wydziałowi  -czynności  z  użytkiem  i  pośpiechem,  tak  dla 
dobra  kraju,  jako  też  obywateli,  odbywanemi  były,  następującą  dla  Wydziału 
Skarbowego  przepisuje  ordynacyę: 

1°  Sesye  Wydziału  Skarbowego  codziennie  oprócz  niedzieli  odbywać 
się  powinny  w  miejscu  przez  prezydującego  na  ten  koniec  wyznaczyć  się 
mającem  od  godziny  ósmej  zrana  i  trwać  dotąd,  dopokąd  prezydujący  Wy- 
działu Skarbowego  widzieć  będzie  potrzebę;  oprócz  takowych  sesyi  ordyna- 
ryjnych  wolno  będzie  prezydującemu  w  przypadkach  ekstraordynaryjnych 
lub  z  woli  RNN  w  każdym    czasie   sesye  Wydziału  Skarbowego  naznaczać. 

2"  Na  sesyach  Wydziału  Skarbowego  oprócz  prezydującego  wszyscy 
zastępcy  tego  Wydziału  znajdować  się  powinni  i  od  takowej  przytomności 
sama  tylko  choroba,  lub  gdyby  do  jakiej  czynności  zastępca  delegowanym 
był,  jedynie  wymawiać  mogą. 

3"  Na  tychże  sesyach  pisarz  i  rejent  Wydziału  Skarbowego  znajdować 
się  powinni,  inni  zaś  oficyaliści,  ad  latus  Wydziału  potrzebni,  w  kancelaryi 
wydziałowej  zawsze  znajdować  się  mają,  ażeby  na  każde  zawołanie  potrze- 
bne eksplikacye  na  sesyi  czynili. 

4**  Jeden  z  zastępców  dziennik  wszystkich  czynności  Wydziału  Skar- 
bowego codziennie  zapisywać  ma,  w  którym  dzienniku  naprzód  przytomność 
prezydującego  i  zastępców  na  początku  każdej  sesyi  zapisze,  a  takowy  dzien- 
nik prezydujący  Wydziału  Skarbowego  codziennie  podpisze.  Do  tego  samego 
dziennika  każdemu  z  zastępców  wolno  będzie  zdanie  swoje  ręką  swoją  za- 
pisać a  to  mu  odmówionem  być  nie  może. 

Akta  Rządu  Narodowego.  15 


226  PROTOKÓŁY  31.  V. 

5°  Oprócz  dziennika  ma  być  protokół,  w  którym  wszystkie  czynności 
wydziałowe  pod  dozorem  pisarza  i  rejenta  per  extensum  wciągnięte  być  po- 
winny; takowy  protokół  podobnież  prezydujący  pod  każdą  sesyą  podpi- 
sywać ma. 

6°  Dla  łatwiejszego  i  prędszego  interesów  ekspedyowania  Wydział 
Skarbowy  następującym  porządkiem  czynności  odbywać  będzie,  tj.  w  ponie- 
działek interesa  przychodów  stałych,  we  wtorek  interesa  przychodów  niesta- 
łych, w  środę  dyrekcya  papierów  krajowych  i  interesa  kasowe,  w  czwartek 
administracya  dóbr  narodowych,  w  piątek  interesa  menniczne,  w  sobotę  inte- 
resa kasowe,  wyjąwszy  przypadki  gwałtowne  lub  z  woli  RNN  rezolucyi 
wyciągające,  które  oprócz  przepisanego  porządku  ułatwionymi  być  powinny. 

7°  Wszelkie  z  manipulacyi  dochodów  skarbowych  lub  z  urządzeń 
RNN  wynikające  interesy  Wydział  skarbowy  ułatwiać  swą  decyzyą  będzie; 
asygnacyi  jednak    żadnej  bez  wiedzy  RNN  wydawać  nie  może. 

8°  Manipulacya  dochodów  publicznych  ma  być  czynioną  przez  oficya- 
listów  skarbowych,  a  gdyby  wypadała  potrzeba  użycia  pomocy  komisyi  po- 
rządkowych,   polecenia  w  tej    mierze    komisyom    porządkowym    prezydujący' 
Wydziału  Skarbowego  czynić  może,    a  komisye   porządkowe  to,    co    im  bę-j 
dzie  poleconem,  dopełniać  mają. 

9°  Prezydujący   w  Wydziale    Skarbowym,    uznawszy,    jacy    oficyaliścil 
do  manipulacyi  dochodów  skarbowych  są  potrzebni,    takowych  liczbę  ułoży 
i  onych  ustanowi    a  niepotrzebnych,  do  dalszej  woli  Rzplitej,  od  sprawowa-, 
nia  obowiązki  zawiesi. 

IC  Wszystkie  wychodzące  do  Skarbu   narodowego  asygnacye  po  za-^ 
pisaniu  onych  do  dziennika  sam  prezydujący  podpisywać    będzie,    inne  zaś^ 
ekspedycye  ekstraktami  z  protokółu  z  podpisem    pisarza   lub    rejenta  i  pie- 
częcią wychodzić  mają. 

11**  Pieczęć  Wydziału  Skarbowego  ma  być  z  napisem  w  środku: 
» Wolność,  calo4ó  i  niepodległość <^  a  naokoło  słowa:  ■» Pieczęć  Wydziału 
Skarbowego  te  RNN*. 

12*"  Deputacya  Centralna  dla  Litwy  wyznaczona,  jako  narzędziem  wy- 
konawczem  Naczelnika  siły  zbrojnej  i  RNN  będąca,  zupełnie  pod  rządem 
prezydojącego  Wydziału  Skarbowego  RNN  co  do  interesów  skarbowych  być 
ma,  jego  zalecenia  we  wszystkiem  pełnić  i  a.sygnacye  uskuteczniać  powinna 
a  oprócz  takowych  prezydującego  assygnacyi  żadnych  innych  wypłat  czynić 
nie  może. 

Oficyalislów  skarbowych,  za  uznaniem  potrzeby  przez  Wydział  Skar- 
bowy RNN,  Depntacya  Centralna  w  Litwie  dobierać  i  bezpieczeństwa  skar- 
bowego w  takowym  wyborze  upatrywać  będzie,  albowiem,  w  przypadku 
wyniknąć  mogącej  szkody,  za  takowy  wybór  osoby  Deputacya  odpowiadać 
będzie. 


31.  V.  RADY  N.  N.  1794.  227 

[Deklaracya  względem  dawania  przez  Wydział  Intere- 
sów zagranicznych  zaświadczeń  do  paszportów  osobom  za- 
granicznym] 

RNN...  na  przełożenie  Wydziału  Bezpieczeństwa  deklaruje,  że  zaświad- 
czenia, które  dotąd  przez  Wydział  Dyplomatyczny  ustałej  RZT  osobom  za- 
granicznym, żądającym  paszportów,  dawane  były,  odtąd  przez  Wydział  w  Ra- 
dzie swej   do  interesów  zagranicznych    wyznaczony  wydawane  być  powinny. 

[Odesłanie  noty  Kom isy i  Porządkowej  Brzeski  ej-Litew- 
skiej  względem  zabranych  28  flisów  do  batalionu  Krasiń- 
skiego do  Najwyższego  Naczelnika] 

RNN...,  odpowiadając  na  notę  Komisyi  Porządkowej  województwa  brze- 
skiego-litewskiego  pod  dniem  21  miesiąca  i  roku  bieżących  do  zeszłej  RZT 
przesłaną,  z  przyłączonemi  zażaleniami  Pawła  Jagmina,  zwierzchnika  dóbr 
ekonomicznych,  i  Jana  Niemcewicza,  obywatelów,  mieszkańców  wojewódz- 
twa brzeskiego  -  litewskiego,  o  zabór  28  flisów  przez  komendy  batalionu 
pułkownika  Krasińskiego  dopełniony,  do  wspomnionej  Komisyi  Brzeskiej 
podań emi,  gdy  RNN  przepisem  Najwyższego  siły  zbrojnej  narodowej  Na- 
czelnika same  tylko  cywilne  interesa  ma  sprawowaniu  swemu  oddane, 
do  władzy  zaś  nad  wojskiem,  całkowicie  przez  naród  w  ręce  Najwyż- 
szego Naczelnika  powierzonej,  mieszać  się,  a  zatem  rozkazów  do  prze- 
łożonego przypadku  stosownych  pułkownikowi  Krasińskiemu  wydawać  nie 
może,  notę  Komisyi  Porządkowej  województwa  brzeskiego-litewskiego  z  przy- 
łączonemi zażaleniami  zwierzchniej  komendzie  przesłać  i  pod  jej  decyzyę 
poddać  nie  zaniedba. 

[Danie  mocyKasie  brygady  Ożarowskiego  sum,  na  spła- 
cenie rang  Brodowskiego  i  księcia  Lubomirskiego  zabra- 
nych, z  ich  funduszów  poszukiwania] 

RNN...,  rezolwując  przyniesioną  do  zeszłej  RZT,  na  dniu  24  miesiąca 
i  roku  bieżących,  przez  komendanta  siły  zbrojnej  Księstwa  Mazowieckiego 
notę,  podaną  jemu  od  Dąbrowskiego,  porucznika  kawaleryi  narodowej  bry- 
gady Ożarowskiego,  z  przełożeniem,  iż  z  kasy  tejże,  za  sancitum  z  rokoszu 
Targowickiego  Zjazdu  grodzieńskiego,  zabrano  na  spłacenie  rang,  jako  to: 
Brodowskiemu  generał-majorowi  złotych  25.000,  księciu  Józefowi  Lubomir- 
skiemu  złp.  32.000,  in  summa  złp.  57.000,  z  których  przyczyn  taż  brygada 
w  czasie  teraźniejszym  gwałtownych  potrzeb  zastąpić  nie  jest  mocna,  gdy 
już  zeszła  RZT  rezolucyą  swoją,  w  dniu  17  marca  i  roku  bieżących  wydaną, 
wszelkie  takowe  sancita  nieważnymi  i  zyski  przez  kogokolwiek  drogą  ta- 
kowych sancitów  na  własności  Skarbu  powszechnego  otrzymane  do  zwró- 
cenia Skarbowi  należnymi  ogłosiła,  RNN  takową  zeszłej  RZT  rezolucyę 
stwierdzając,  że  Kasa  brygady  Ożarowskiego  ma  prawo  sum  z  niej  na  spła- 

15* 


228  PROTOKOŁY  1.  VI. 

cenie  rang  Brodowskiego  i  księcia  Józefa  Lubomirskiego  zabranych  na 
wszelkich    ichże    funduszach    poszukiwania,    deklaruje. 

[Zalecenie  Deputacyi  do  zabezpieczenia  majątku  osób 
zbiegłych  etc.  wydania  rzeczy  żądanych  dla  Szydłowskiej] 

RNN...  przesyła  Deputacyi  do  zabezpieczenia  majątków  osób  zbiegłych 
wyznaczonej  notę  przez  obywatela  Dominika  Kuczyńskiego,  imieniem  Wi- 
ktoryi  Szydłowskiej,  siostry  swojej,  podaną  i  razem  zaleca  tejże  Deputacyi, 
ażeby  rzeczy,  przez  pomienioną  Szydłowską  żądane,  za  jej  rewersem  wydała. 


5. 

Działo  się  ...  dnia  pierwszego  miesiąca  czerwca  1794  roku. 

[Delegowanie  ob.  Sulistrowskiego  do  W.  Ks.  Litewskie- 
go końcem  przywrócenia  tamże  jedności] 

RNN...,  odebrawszy  ekspedycyę  Komisyi  Porządkowej  powiatu  grodzień- 
skiego, pod  dniem  30  maja  roku  bieżącego  1794  datowaną,  przez  wyzna- 
czonego z  jej  grona  obywatela  Jana  Kamińskiego  przesłaną,  i  ustnych  jego 
przełożeń  wysłuchawszy,  dla  skutecznego  zaradzenia  wypadłym  okoliczno- 
ściom wyznaczyła  z  grona  swego  obywatela  ufnością  publiczną  zaszczyco- 
nego do  zjechania  na  miejsce,  któremu  zupełną  moc  przywrócenia  tamże 
jedności  środkami  najdogodniejszymi  oddała,  o  czem  rzeczoną  Komisyę  Po- 
rządkową powiatu  grodzieńskiego  w  odpowiedzi   na   jej    żądanie  uwiadamia. 

[Wyznaczenie  ob,  Sulistrowskiego  do  wojska  litew- 
skiego z  zupełną  władzą  przywrócenia  jedności] 

RNN...,  przekonawszy  się  o  potrzebie  najprędszego  zaradzenia  sytuacyi 
W.  Ks.  litewskiego  z  powodu  nieporozumienia  się  i  niejednostajności  w  dy- 
wizyach  wojska  litewskiego  i  operacyach  tamże  wojennych,  wyznacza  oby- 
watela Alojzego  Sulistrowskiego  z  grona  swego  celem  zapobieżenia  powyż- 
szym niebezpieczeństwa  publicznego  powodom  z  zupełną  władzą  przywró- 
cenia jedności  środkami,  jakie  ku  temu  najdogodniejsze  widzieć  będzie. 

[Zalecenie  ob.  Zakrzewskiemu  prezydentowi,  ażeby 
sama  w  schowaniu  miejskiem  będąca,  z  ofiar  podczas  Sej- 
mu konstytucyjnego  warszawskiego,  do  Kasy  generalnej 
złożoną   była] 

RNN...  na  uczynione  sobie  przez  Wydział  Skarbu  doniesienie,  z  po- 
woda podanego  do  niego  memoryału  o  znajdującej  się  w  schowaniu  miej- 
skiem samie  ze  składek  dobrowolnych  od  obywateli,  mieszkańców  warszaw- 
skich, w  czasie  Sejmu  konstytucyjnego  uzbieranej,  zaleciła  obywatelowi  Za- 
krzewskiema,   prezydentowi    miasta    Warszawy,    ażeby   suma    takowa,    jaka 


1.  VI.  RADY  N.  N.  1794.  229 

z  księgi  do  ofiar,  tym  końcem  sporządzonej,  okaże  się,  do  Kasy  generalnej 
skarbowej  w  depozyt  aż  do  dalszego  Rady  urządzenia  oddaną  została. 

[Deklaracya,  iż  sprawy  o  trucie  i  zajazdy  do  sądu  kry- 
minalnego należą] 

RNN...  na  zapytanie  Komisyi  Porządkowej  ziemi  bielskiej,  do  jakiego 
sądu  zajazdy  i  trucia  należeć  mają,  daje  swoją  tejże  Komisyi  odpowiedź,  iż 
występki  o  nastawanie  na  życie  i  wszystkie  gwałty  do  sądu  kryminalnego 
wojewódzkiego  należeć  powinny. 

[OrganizacyaDeputacyi  Centralnej  Wielkiego  Księstwa 
Litewskiego] 

RNN . . .  Gdy  dla  bliższego  dozoru  i  dzielniejszej  egzekucyi  uznana 
jest  potrzeba  Deputacyi  Centralnej  w  W.  Ks.  Litewskiem,  przeto  RNN, 
dopełniając  włożonego  na  siebie  obowiązku  przez  Naczelnika  siły  zbrojnej, 
następujące  daje  urządzenie  i  przepisy  tejże  Deputacyi:  1"  Co  do  składu 
Deputacyi,  2**  co  do  ogólnych  Deputacyi  obowiązków,  3"  co  do  podziału 
pracy  między  członków  Deputacyi  i  ich  szczególnych  obowiązków,  4"  co  do 
sposobu  postępowania  w  Deputacyi. 

§  I.  Skład  Deputacyi  centralnej  w  W.  Ks.  Litewskiem. 

1"  Siedmiu  deputowanych  składać  będzie  Deputacyę  Centralną  w  W. 
Ks.  Litewskiem. 

2**  Będzie  dwudziestu  ośmiu  zastępców,  którzy  w  przypadkach  niżej 
opisanych  zastępować  mają  miejsca  deputowanych  i  których  obowiązki  niżej 
wyszczególnione  będą. 

3*^  Na  deputowanych  nominuje  RNN:  Józefa  Niesiołowskiego  wojewodę 
nowogrodzkiego.  Antoniego  Tyzenhauza  prezydenta  wileńskiego,  Jerzego  Bia- 
łopiotrowieza,  Walentego  Góreckiego,  Stanisława  Mirskiego,  Benedykta  Mory- 
koniego,  księdza  Dawida  Pilchowskiego.  Na  zastępców  nominacyę  osób  28 
samejże  Deputacyi  Centralnej  powierza,  ażeby  one  z  teraźniejszej  Rady  Za- 
stępczej wybrała. 

4*'  Gdyby  który  z  deputowanych  stał  się  słusznie  podejrzanym  Na- 
czelnikowi siły  zbrojnej  przez  naród  obranemu,  lub  RNN,  lub  samejże  De- 
putacyi, o  niewierność  zamiarowi  w  Akcie  Powstania  obywatelów  wyrażo- 
nemu, albo  o  złamanie  przepisów  tegoż  Aktu,  albo  o  niedopełnienie  zale- 
ceń od  Naczelnika  siły  zbrojnej  lub  od  RNN  przychodzących.  Rada  mocną 
będzie  oddalić  go  ze  składu  Deputacyi  większością  głosów,  a  jeżeli  gatunek 
przestępstwa  okaże  się  większy,  odesłać  go  większością  głosów  do  Sądu 
Najwyższego  Kryminalnego,  na  miejsce  zaś  tego  deputowanego  jeden  z  za- 
stępców obranym  zostanie. 


230  PROTOKOŁY  1.  VL 

5**  Gdyby  który  z  deputowanych  dla  choroby  lub  nieprzytomności 
w  miejscu  Deputacyi,  lub  wezwany  do  innej  jakiej  publicznej  posługi,  nie 
mógł  w  niej  zasiadać,  Deputacya  wezwie  tymczasowo  jednego  z  zastępców 
na  miejsce  jego. 

§  II.  Ogólne  obowiązki  Deputacyi  centralnej. 

1°  Ogólne  obowiązki  Deputacyi  Centralnej  W.  Ks.  Litewskiego  wyra- 
żone są  w  Organizacyi  RNN  w  punkcie  II.  artykułu  II  w  słowach:  > De- 
putacya Centralna  będzie  narzędziem  wykonawczem  Naczelnika  siły  zbrojnej 
i  RNN  tak,    jak    inne    pośredniczę    władze    podłóg  Aktu  Powstania*. 

2°  Deputacyi  zatem  Centralnej  powinnością  jest  wypełniać  ściśle  za- 
lecenia Naczelnika  siły  zbrojnej  lub  RNN,  nad  które  nic  sama  ani  uchwa- 
lać, ani  tżómaczyć,  ani  wykonywać  nie  powinna  pod  odpowiedzialnością. 

3^  Deputacya  Centralna  dla  przesyłania  swych  rezolucyi  i  odbierania 
raportów  będzie  utrzymywała  ciągłą  i  dostateczną  korespondencyę  z  komi- 
syami  porządkowemi  i  sądami  kryminalnymi  w  W.  Ks.  Litewskiem. 

4"  Opatrzy  całość  i  bezpieczeństwo  archiwów  narodowych  w  swojej 
prowincyi, 

b^  Przesyłać  będzie  co  tydzień,  a  gdy  będzie  potrzeba  i  częściej,  RNN 
raport  o  wszelkich  deliberacyach  i  rezolucyach  swoich  tudzież  doniesienia, 
jakie  odbierać  będzie  od  komisyi  porządkowych  i  sądów  kryminalnych 
w  swojej  prowincyi. 

§  III.  Podział  pracy  między  członków  Deputacyi  Centralnej 
i  szczególne  ich  obowiązki. 

!*•  Deputacya  Centralna  podzielone  mieć  będzie  prace  swoje  na  sie- 
dem wydziałów,  tj.:  1  Wydział  Porządku,  2  Bezpieczeństwa,  3  Sprawiedli- 
wości, 4  Skarbu,  5  Żywności,  6  Potrzeb  wojskowych,  7  Instrukcyi  na- 
rodowej. 

2"  Do  Wydziału  Porządku  nominuje  RNN  Antoniego  Tyzenhauza  pre- 
zydenta wileńskiego,  do  Wydziału  Bezpieczeństwa  Walentego  Góreckiego,  do 
Wydziału  Sprawiedliwości  Stanisława  Mirskiego,  do  Wydziału  Skarbu  Józefa 
Niesiołowskiego  wojewodę  nowogrodzkiego,  do  Wydziału  Żywności  Bene- 
dykta Morykoniego,  do  Wydziału  Potrzeb  wojskowych  Jerzego  Białopiotro- 
wicza,   do  Wydziału  Instrukcyi  księdza  Dawida  Pilchowskiego. 

3"  Do  każdego  wydziału  Deputacya  wezwie  zastępców,  którzy  w  swo- 
ich wydziałach,  do  których  wezwanymi  zostaną,  pod  dozorem  deputowanego 
pracować  obowiązani  będą,  innych  zaś  użyje  na  wysyłanie  ich  do  woje- 
wództw i  powiatów,  aby  na  miejscu  dopilnowali  skutku  zaleceń  od  NaczeU 


1.  VI.  RADY  N.  N.  1794.  231 

nika  siły  zbrojnej  Inb  Rady  wychodzących,  do  czego  ich  potrzebnemi  in- 
strukcyami  opatrywać  będzie. 

4°  Do  Wydziału  Porządku  należeć  będą:  1°  drogi,  2^  poczta  listowa 
i  wozowa,  3°  gońce,  4:^  przewozy  czyli  transporty  ziemią  i  wodą,  5**  ogła- 
szanie i  przesyłanie,  do  kogo  należy,  wszelkich  urządzeń  i  rezolucyi  Naczel- 
nika siły  zbrojnej,  RNN  i  Deputacyi  Centralnej. 

5°  Do  Wydziału  Bezpieczeństwa  należeć  będą:  1"  rewizya  papierów 
podejrzanych,  2"  rewizya  domów  podejrzanych,  3"  paszporty,  4:°  śledzenie 
oraz  egzaminowanie  ludzi  podejrzanych  i  swawolnych,  S**  aresztacye,  albo 
za  delacyą  wyraźną  i  podpisem  donoszącego,  albo  za  dostarczeniem  dowo- 
dów, albo  za  znalezieniem  ich  przez  sam  Wydział  Bezpieczeństwa,  6"  dozór 
nad  więźniami  i  opatrywanie  ich  potrzeb,  7°  odsyłanie  obwinionych  do 
Sądu  kryminalnego. 

6*^  Do  Wydziału  Sprawiedliwości  należeć  będą:  1*^  opieka  nad  więź- 
niami, 2°  dozór  postępowania  sądów  kryminalnych,  3**  dozór  egzekucyi  wy- 
roków sądowych. 

7**  Do  Wydziału  Skarbu  należeć  będą:  1"  dozór  całości  i  użycia  do- 
browolnych ofiar  obywatelskich,  2^  sekwestracya  dóbr  zdrajców  ojczyzny, 
przekonanych  sądownie,  i  dozór  administracyi  onych,  3"  dozór  administracyi 
dóbr  narodowych  i  wszelkich  przychodów  publicznych  podług  instruktarza 
od  RNN  przepisać  się  mającego,  4°  dozór  administracyi  Kasy  narodowej 
w  W.  Ks.  Litewskiem,  tak  co  do  jej  przychodu,  jako  i  wydatku. 

8°  Do  Wydziału  Żywności  należeć  będzie:  1*^  dozór  gospodarstwa  rol- 
niczego i  staranie  się,  aby  ziemia  odłogiem  nie  zostawała,  2°  wiadomość  do- 
stateczna o  wielości  i  gatunku  żywności,  3"  założenie  magazynów  żywności 
i  furażów,  oraz  dozór  konserwacyi  onych,  4''  przygotowanie  wszelkich  fura- 
żów i  żywności  do  użycia,  5°  dozór  nad  młynami,  wiatrakami,  piekarniami 
i  browarami,  6^  zapomożenie  pubhczne  dla  obywatelów  żywności  potrzebu- 
jących, 7°  handel  wewnętrzny  i  zewnętrzny  z  produktów  krajowych. 

G**  Do  Wydziału  Potrzeb  wojskowych  należeć  będzie:  1°  uskutecznienie 
rekwizycyi  ludzi  do  wojska,  żądanej  przez  Naczelnika  siły  zbrojnej,  2"  dozór 
ćwiczenia  wojskowego  miejscowego  podług  przepisów  Najwyższego  Naczel- 
nika, 3*^  dozór  uzbrojenia  i  ćwiczenia  wszystkich  obywatelów,  mieszkańców 
ziemi  polskiej,  po  wsiach,  miasteczkach  i  miastach  podług  przepisu  tegoż 
Naczelnika,  4"  dozór  fabryk  i  rękodzieł  potrzebnych  do  zapewnieniu  żołnie- 
rzowi wszelkiego  odzienia  oraz  broni  i  wszelkiej  amunicyi  wojennej,  b^  za- 
kupywanie broni,  odzienia,  amunicyi  itd.,  6"  składy  wojenne  i  zbrojownie? 
7°  dostarczenie  koni  wojennych,  8°  dostarczenie  dla  wojska  narodowego 
wszelkich  jego  potrzeb  podług  rekwizycyi  Naczelnika  siły  zbrojnej  lub  jego 
podkomendnych,   do  tego  umocowanych,    9°  opatrzenie  we  wszystko  miejsc 


232  PROTOKÓŁY  l.VI. 

obronnych  podług  rekwizycyi  tegoż  Naczelnika  lub  jego  podkomendnych,  do 
tego  umocowanych. 

10**  Do  Wydziału  Instrukcyi  należeć  będzie:  1^  dozór  oświecenia  po- 
wszechnego, t.  j.  dozór  nad  wszystkiemi  szkołami,  tudzież  nad  wszystkiemi 
ustanowieniami,  do  edukacyi  ściągającemi  się,  2°  rozszerzenie  ducha  naro- 
dowego przez  gazety  i  inne  pisma,  przez  nauki  ludowi  dawać  się  mające 
tak  w  kościołach,  jak  na  wszelkich  publicznych  schadzkach,  przez  zabawy 
i  ćwiczenia,  które  w  tym  celu  Rada  ustanowi,  3^  dozór  nad  funduszem  edu- 
kacyjnym. 

11"  Każdy  z  deputowanych,  wyznaczony  do  jednego  z  tych  siedmiu 
wydziałów,  będzie  midi  dozór  szczególny  nad  osobami  do  jego  wydziału 
użytemi  i  sam  za  przestępstwa  i  złe  sprawowanie  się  będzie  w  odpowiedzi, 
gdyby  mu  dowiedzionem  było,  że,  wiedząc  o  tem,  nie  doniósł  winnych  De- 
putacyi.  Go  się  ma  rozumieć  równie  o  zastępcach,  gdy  który  z  nich  miej- 
sce deputowanego  zasiądzie. 

12"  Deputowani  donosić  będą  Deputacyi  o  stanie  rzeczy  do  wydziału 
swego  należących,  uwiadamiając  ją,  co  jest  uskutecznione,  co  nie,  i  poda- 
wać będą  sposoby  do  ułatwienia  egzekucyi  zaleceń  Naczelnika  siły  zbrojnej 
lub  RNN. 

13"  Deputowani  w  wydziałach  sobie  powierzonych  układać  będą  ra- 
porty do  RNN,  które  Deputacya  tejże  Radzie  razem  zebrane  prześle  podług 
artykułu  II  w  punkcie  5  organizacyi  Deputacyi  Centralnej. 

§  IV.  Sposób  postępowania  w  Deputacyi  Centralnej. 

1"  Komplet  Deputacyi  składać  się  będzie  z  5  osób  najmniej. 

2"  Deputowani  prezydować  będą  na  sesyach  kolejno  porządkiem  star- 
szeństwa wieku.  Prezydencya  każdego  trwać  będzie  tydzień  jeden. 

3"  Gdy  przechodzić  będą  w  Deputacyi  takie  materye,  któreby  na  czas 
wyciągały  sekretu,  Deputacya  ścisłe  jego  zachowanie  przez  osobną  decyzyę 
zaleci,  a  ktoby  sekret  wydał,  oddalony  będzie  z  Deputacyi  i,  jako  zdrajca,  do 
Sądu  Najwyższego  Kryminalnego  oddany. 

4"  Zalecenia,  przychodzące  od  Naczelnika  lub  od  RNN,  w  całym  skła- 
dzie Deputacyi  czytane  będą  i  natychmiast  do  każdego  wydziału  dla  egze- 
kacyi,  podług  gatunku  rzeczy,  oddane  zostaną. 

5**  Żądania  imieniem  Deputacyi  dp  Naczelnika  siły  zbrojnej  Inb  Rady 
iść  mające,  albo  też  zalecenia  Deputacyi  do  komisyi  porządkowych  i  sądów 
kryminalnych  większością  zdań  deputowanych  stanowione  będą.  Równość 
zdań  prezydujący  rozwiąże. 

6°  Lnbo  Deputacya  jest  czystem  narzędziem  wykonawczem,  gdyby  je- 
dnak w  naglących  przypadkach  przyszło  jej  jaką  przedsiębrać  rezolucyę,  sta- 


l.VI.  RADY  N.  N.  1794.  23S 

nowić  ją  ma  provisorie  większością  głosów  podług  punktu  poprzedzającego 
i  natychmiast  Radzie  o  tern  raportować. 

7"  Deputacya  mieć  będzie  tyle  osobnych  protokółów  na  zapisywanie 
dyspozycyi  Naczelnika  i  Rady,  ile  jest  wydziałów  jej  pracy,  w  które  i  ra- 
porta  od  deputowanych,  szczególnymi  wydziałami  zatrudniających  się,  zapi- 
sywane będą;  nadto  mieć  będzie  jeden  protokół  ogólny,  w  którym  krótko 
treść  wszystkich  dyspozycyi  i  rezolucyi  zapisywaną  będzie,  z  wyrażeniem 
deputowanych  przytomnych  na  każdej  sesyi  i  zdań  ich  w  każdej  materyi 
przechodzącej  w  Deputacyi,  oraz  z  wyrażeniem  nieprzytomnych  lub  z  sesyi 
przed  czasem  wychodzących  i  dla  jakiej  przyczyny. 

8^  Osoby  do  Deputacyi  Centralnej  wezwane  wykonają  przysięgę  przed 
deputowanym  najstarszym  wiekiem,  a  ten,  po  odebraniu  od  nich  przysięgi, 
sam  ją  wykona  przed  jednym  z  deputowanych,  który  będzie  po  nim  naj- 
starszym wiekiem.  Przysięga  ta  ma  być  w  obliczu  ludu  wykonana  na  na- 
stępującą rotę:  »Ja  N.  N.  przysięgam  w  obhczu  Boga,  iż  zalecenia  Naczel- 
nika siły  zbrojnej  i  RNN  wiernie  wykonywać  będę,  władzy  mi  powierzonej 
na  niczyj  prywatny  ucisk  nie  użyję,  lecz  jedynie  jej  dla  obrony  całości 
kraju,  odzyskania  samowładności  narodu  i  ugruntowania  jego  wolności  uży- 
wać będę.  Tak  mi,  Boże,  dopomóż  i  niewinna  męka  Syna  Jego*. 

9**  Inne  wszystkie  szczególne  urządzenia  Deputacya  sama  przepisze  tak 
dla  siebie,  jak  dla  wydziałów  i  kancelaryi  swojej. 

10*"  Zachowuje  sobie  RNN  rozszerzenie  i  wyszczególnienie  tej  organi- 
zacyi,  jako  też  przydanie  osób  do  Deputacyi  Centralnej,  gdy  tego  potrzeba 
prowincyi  W.  Ks.  Litewskiego  albo  też  ogólny  interes  narodu  wyciągać  będzie. 


Działo  się  ...  dnia  drugiego  miesiąca  czerwca  rolcu  1794. 

[Zalecenie  Wydziałowi  Potrzeb  wojskowych  z  komen- 
dantem zniesienia  względem  żądanego  prochu  i  ołowiu 
przez  Piotra  Potockiego] 

RNN  .  . .  Wydziałowi  Potrzeb  wojskowych  znieść  się  z  komendantem 
Księstwa  Mazowieckiego  w  objekcie  żądań  generała-majora  Potockiego  wzglę- 
dem dodania  onemuż  prochu  i  ołowiu  i  żądania  takowe  ile  możności  usku- 
tecznić zaleciła. 

[Zalecenie  Wydziałowi  Skarbu  wypłacenia  6.000  złp.  dla 
Deputacyi  dozorczej] 

RNN...,  na  przełożenie  Deputacyi  dozorczej  nad  więźniami,  przez  Wy- 
dział Skarbu  uczynione,  względem  zaliczenia  sumy  na  utrzymanie  więźniów 


234  PROTOKÓŁY  2.  VI. 

potrzebnej,  zaleca  Wydziałowi  Skarbu,  iżby  snmę  złp.  6.000  z  Kasy  gene- 
ralnej, za  kwitem  pomienionej  Deputacyi  dozorczej,  wypłacie  kazał. 

[Zalecenie  Wydziałowi  Skarbu  względem  wydania  przez 
niego  uniwersału  o  podatkach  ordy  naryj  nych  i  o  poborach] 

RNN  . . . ,  opisawszy  organizacyę  Wydziału  Skarbowego  RNN,  zaleca 
temuż  Wydziałowi  Skarbowemu,  ażeby  przez  uniwersały  swoje  obwieścił 
naród  cały,  iż  podatki  ordynaryjne,  podłag  ustawy  Sejmu  konstytucyjnego 
co  do  Korony,  a  co  do  Litwy  podług  taryf,  jakie  przed  dniem  1  februar 
1792  egzekwowanymi  były,  w  ratach  zwyczajnych  do  Skarbu  narodowego, 
a  nadto  i  pobór  do  rąk  egzaktorów  skarbowych  płaconymi  były. 

[W ysłanie  osób  do  województwa  lubelskiego  i  ziemi 
chełmskiej  w  celu  dzielniejszej  egzekucyi  zaleceń  Najwyż- 
szego Naczelnika] 

RNN....,  pragnąc  tem  dzielniej  i  skuteczniej  przyśpieszyć  uzbrojenie 
siły  narodowej,  stosownie  do  przepisu  Najwyższego  siły  zbrojnej  Naczelnika, 
jakoteż  opisy  komisyi  porządkowych  do  potrzebnej,  a  tej  niezwłocznej  egze- 
kucyi doprowadzone  widzied,  wysyła  w  imieniu  swojem  do  Komisyi  Po- 
rządkowej Lubelskiej  obywatela  Piotra  Potockiego  generała-majora,  do  Ko- 
misyi zaś  Porządkowej  Chełmskiej  i  województwa  wołyńskiego  Ignacego 
Krzuckiego,  którym  stosownie  do  potrzeb  instrukcye  przyłącza,  ażeby  w  usku- 
tecznieniu onych  niezwłoczne,  bez  żadnych  przeszkód  albo  spóźnień,  ułatwie- 
nie znajdowali,  pomienionym  Komisyom  Porządkowym  zaleca. 

[Ordynacya  kancelaryi  RNN  i  obowiązki  jej  oficya- 
listów] 

RNN...  dla  zapewnienia  porządku  w  swych  czynnościach  stanowi  ofi- 
cyalistów  w  kancelaryi  swojej  niżej  wyrażonych  i  następujące  dla  nich  prze- 
pisuje obowiązki: 

I**  Mieć  będzie  jednego  sekretarza,  dwóch  rejentów,  jednego  archiwi- 
stę. Wszyscy  ci  przysięgę  na  pełnienie  obowiązków  sobie  przepisanych  przed 
Radą  wykonają  i  pod  zwierzchnim  dozorem  Wydziału  Porządku  zostawać 
będą. 

20  Obowiązki  onychże: 

L  Obowiązki  sekretarza:  1°  Codziennie  na  sesyi  Rady,  i  ilekroć  przez  pre- 
zydnjącego  zwołaną  zostanie,  znajdować  się.  2°  Pisać  dziennik  czynności  Rady 
i  ten  z  jednej  sesyi  w  następującej,  przy  zaczęciu  onejże,  odczytać.  3°  Protokół  ta- 
kowego dziennika  porządnie,  z  podpisami  każdej  sesyi  przez  p rezydującego,  utrzy- 
mywać. 4°  Zdanie  radców  w  każdej  materyi,  większością  głosów  decydo- 
wanej,  w  tymże  dzienniku  zapisywać.  B°  Rezolucye  Rady,  stosownie  do  za- 
padłej decyzyi,  formować  i  protokół  osobny  do  zapisywania  onychże,  tudzież 
do  wciągania  opinii    przez  wydziały  przynoszonych,    a  przez   Radę     przyję- 


2.  VI.  RADY  N.  N.  1794.  235 

tych,  utrzymywać.    6**  Ekstrakty  tychże    rezolucyi  z  podpisem  swoim  i  pie- 
częcią Rady  wydawać. 

II.  Obowiązki  rejenta  do  odbierania  memoryałów  wyznaczonego:  I**  Co- 
dziennie zrana  od  8  do  12,  po  południu  od  3  do  5  znajdować  się 
w  pierwszej  sali  radnej  i  w  niej  oddawane  sobie  wszelkie  przełożenia 
i  memoryały  odbierać.  2^  Każde  z  tych  żądań  lub  memoryałów  porządkiem 
oddawania  zanumerować,  treść  ich  wyciągnąć  i  na  wierzchu  zapisać.  3**  Tymże 
samym  porządkiem  tak  numer  memoryała,  jako  i  treść  jego,  w  protokóle 
w  połowie  jednej  karty  zapisać.  4"  Do  którego  z  wydziałów  interes  w  me- 
moryale  wyrażony  należeć  okaże  się,  temu  z  napisem  zaraz  pod  treścią 
i  podpisem  swym  odsyłać,  bądź  oddawać,  i  to  w  pomienionym  protokóle 
w  drugiej  połowie  karty  zapisać.  5"  Gdyby  interes  niezwłocznej  potrzebował 
rezolucyi  dla  nagłego  jakiego  zdarzenia,  treść  onego  powyższym  sposobem 
wypisawszy  i  wyrazy  periculum  in  mora  dodawszy,  zaraz  go  całemu  skła- 
dowi Rady  oddać  i  to  również  w  protokóle  zapisać. 

III.  Obowiązki  rejenta  do  odbierania  raportów  wyznaczonego:  I*'  W  tej- 
że samej  sali,  co  i  pierwszy  rejent,  zrana  od  8  do  12,  od  4  po  po- 
łudniu aż  do  końca  sesyi  znajdować  się.  2*^  Raporta  od  komisyi  po- 
rządkowych, sądów  kryminalnych  i  z  innych  miejsc  przychodzące  odbie- 
rać. 3*^  Oneż  stosownie  do  swych  materyi  właściwym  wydziałom  odsyłać, 
wyjąwszy  tylko  ekspedycye  od  Najwyższego  Naczelnika,  raporta  wojskowe, 
z  których  pierwsze  do  RNN,  drugie  do  Wydziału  Potrzeb  wojskowych  pro- 
sto bez  odpieczętowania  odsyłać  będzie  powinien.  4**  Trzymać  protokół 
i  w  nim  nietylko  odbieranie  raportów,  ale  i  rozsyłanie  onychże  zapisywać, 
porządkiem  dla  rejenta  do  odbierania  memoryałów  przepisanym.  5"  Dostrze- 
gać, ażeby  raporta  od  komisyi  porządkowych,  sądów  kryminalnych,  ciągle 
w  czasach  przepisanych  oddawane  były.  6"  Nieoddających  Wydziałowi  Po- 
rządku donosić. 

IV.  Obowiązki  archiwisty:  l^Odebrać  protokóły  ustałej  RZT  ianneksado  niej 
należne,  niemniej  deputacyi,  które  przez  RNN  za  niepotrzebne  uznane  zostaną. 
2''  Żądane  ekstrakty  z  nich  z  podpisem  sekretarza  i  swoim  wydawać.  3**  Wszystkie 
anneksa  i  raporta,  bądź  przez  wydziały  Rady,  bądź  przez  samego  sekre- 
tarza sobie  oddawane,  odbierać,  numerować  i  oneż  porządkiem  w  protokóle 
swym  konotować.  4°  Przychodzące  raporta  wojenne  i  inne  doniesienia,  przez 
Wydział  Instrukcyi  ułożone  i  wydrukowane,  odbierać  i,  żeby  publiczności 
rozdawane  były,  dopilnować,  oraz  oneż  Wydziałowi  Porządku  do  rozsyłania 
po  kraju  w  potrzebnej  wielości  oddawać.